tragedia w Charlotte, NC, USA 8 stycznia 2003

IP: 204.60.124.* 21.05.03, 18:17
8 stycznia 2003 roku rozbil sie zaraz po starcie 19-miejscowy samolot Beech
1900D (taki mialy podobniez latac linie Silesian Air). Samolot rozstrzaskal
sie o hangar i ziemie wszyscy 19 pax i 2 zalogi zginelo na miejscu.

Wczoraj NTSB (National Transportation Safety Board) podalo do wiadomisci
zapis rozmow z kabiny pilotow, z ktorego wynika ze piloci rozmawiali na temat
obcizenia samolotu:

Przed startem pracownik rampy pyta sie Kapitana, "Jaki duzo mamy wyladowac?"

Kapt. Katie Leslie odpowiada: "Wlasnie to rozwiazujemy. Myslimy ze nie
musicie wyladowywac nic."

Pierwszy oficer mowi "On pewno patrzy na nasz uginajacy sie ogon, ktory
niemmalo zawadza o ziemie z tymy walizkami" poczym slyszu sie smiech.

Potym jak samolot oderweal sie od ziemi, wzbijal sie z zaduza zastromo i
zaloga nie byla wstanie wyrowniac go. Samolot pochylis sie i spadl...

Zapis ukazuje momenty wzrastajacej paniki jak piloci z oporem starali sie
kontrolowac samolot:

Po oderwaniu sie od ziemie, Leslie (kapitan) glosno mowi: "Pchnij nos w
dol ... o moj Boze" poczym wyslal wolanie o pomoc "We have an emergency for
Air Midwest 5481."

Zapis z tasmy zarejestrowal glos malego dziecka: "tato!"

Kapitan ponownie " Pociagnij moc z powrotem" secundy potem "O moj Boze, oooo"
Glos Pilota: "Uh, uh, Boze, ah. (przeklenstwo)"
Po 2 secundach zapis sie przerywa.

Oto calosc artykolu z cnn.com


Pilots pondered weight of doomed plane
From Patty Davis
CNN


WASHINGTON (CNN) --The cockpit voice recording from the crash of Air Midwest
Flight 5481 in Charlotte, North Carolina, reveals that the crew discussed the
plane's weight before taking off.

All 19 passengers and two crew members were killed just 37 seconds after
takeoff from Charlotte-Douglas International Airport January 8.

The National Transportation Safety Board, which Tuesday began the first of
two planned days of public hearings, believes the aircraft was within 100
pounds of its 17,000 pound maximum weight.

The weather was clear at the time of the crash, and the NTSB is trying to
determine if cables controlling the up and down motion of the plane
contributed to the fatal accident or if weight and balance on the aircraft
played a role.

The hearing is a fact-finding exercise, and the NTSB said it does not expect
to rule on the cause of the crash before the end of the year.

Information released at the hearing from the flight data recorder revealed a
conversation between the pilots of the twin-engine, turboprop Beech 1900D in
which they calculated weight and tried to determine where to place baggage.

A ramp worker asks, "How many we gotta take off?"

Capt. Katie Leslie responds: "We're figuring it out. We don't think we have
to take anything off."

The plane's first officer said: "He's probably lookin' at our... tail.
Like 'bout ready to hit the ground right now, with all the bags back there,"
after which laughter is heard.

'We have an emergency'
As the plane took off, it climbed much more steeply than normal and the crew
was unable to level it off. The plane banked and crashed, clipping a
maintenance hangar on the way down and erupting in a ball of fire.
Investigators told CNN the plane virtually disintegrated.

The recording shows moments of growing panic as the pilots struggle to
control the plane.

As the plane takes off, Leslie says in a loud voice: "Push the nose down ...
Oh, my God." She then radioed in: "We have an emergency for Air Midwest 5481."

The cockpit voice recorder captured the voice of a young child
yelling, "Daddy!"

Then the captain again: "Pull the power back." Seconds later, "Oh my God, ah!"

The co-pilot: "Uh, uh, God, ah. (expletive.)"

The recording ends two seconds later.

Federal crash investigators are looking into maintenance done on the plane's
elevators two days before the crash. The elevators control the airplane's
pitch, or up-and-down movement. The NTSB said in January that the tension in
the "up" and "down" elevator cables was off by nearly 2 inches.

Safety experts said the problem with the elevators
    • Gość: Mirko Kto wie IP: *.union01.nj.comcast.net 22.05.03, 03:31
      Czytałem nieco na ten temat.
      Problem w tym, że CNN podało, że mieli o DWA FUNTY (1 kg) poniżej masy max. W
      innych artykułach było że 100.
      A może 50 powyżej? Do tego przecież wystarczy dwóch grubasów których w
      odróżnieniu od waliz - nikt nie waży a których w Stanach moc.
      Kto wie. (I powie?)

      Nie znam się na tym, ale wygląda to na dociążony aeroplan. Z drugiej strony
      styczeń w Pół. Karolinie - to pora zimna i 2 czy 100 - tak długo jak był
      poniżej i miał dość betonu - nic nie powinno się stać. Przecież nie był to ich
      pierwszy (w podtekście "taki") lot.
      A może w krytycznym momencie strzeliła linka steru wysokości lub n.p. trymu?
      Może kilka kufrów się nagle przemieściło w bagażniku o dwa metry? Takie
      spekulacje też są bo każdego dnia startuje SETKI dociążonych samolotów i nie
      spadają.

      Fakty: był ciężki; tuż po oderwaniu się od pasa czyli, że ledwo co lecieli
      czyli już gonili ale jeszcze słabo lecieli. W takich momentach naprawdę chyba
      niedużo trzeba a przy 50-100 m. nad ziemią pole manewru jest zerowe.
      • pan_konsul Re: Kto wie 23.05.03, 14:17
        Gos´c´ portalu: Mirko napisa?(a):

        > Czyta?em nieco na ten temat.
        > Problem w tym, z˙e CNN poda?o, z˙e mieli o DWA FUNTY (1 kg) poniz˙ej masy max. W
        > innych artyku?ach by?o z˙e 100.
        > A moz˙e 50 powyz˙ej? Do tego przeciez˙ wystarczy dwóch grubasów których w
        > odróz˙nieniu od waliz - nikt nie waz˙y a których w Stanach moc.
        > Kto wie. (I powie?)
        >
        > Nie znam sie˛ na tym, ale wygla˛da to na docia˛z˙ony aeroplan. Z drugiej strony
        > styczen´ w Pó?. Karolinie - to pora zimna i 2 czy 100 - tak d?ugo jak by?
        > poniz˙ej i mia? dos´c´ betonu - nic nie powinno sie˛ stac´. Przeciez˙ nie by? to ich
        > pierwszy (w podteks´cie "taki") lot.
        > A moz˙e w krytycznym momencie strzeli?a linka steru wysokos´ci lub n.p. trymu?
        > Moz˙e kilka kufrów sie˛ nagle przemies´ci?o w bagaz˙niku o dwa metry? Takie
        > spekulacje tez˙ sa˛ bo kaz˙dego dnia startuje SETKI docia˛z˙onych samolotów i nie
        > spadaja˛.
        >
        > Fakty: by? cie˛z˙ki; tuz˙ po oderwaniu sie˛ od pasa czyli, z˙e ledwo co lecieli
        > czyli juz˙ gonili ale jeszcze s?abo lecieli. W takich momentach naprawde˛ chyba
        > nieduz˙o trzeba a przy 50-100 m. nad ziemia˛ pole manewru jest zerowe.

        mirko jestesmy z wasz dumni. herbatka i calowanie w dupe jak zawsze w sobote po
        szabasie!
    • Gość: jacek tragedia w Charlotte, NC, USA 8 stycznia 200 IP: *.k.mcnet.pl 22.05.03, 09:18
      kolejny wypadek w poblizu lotniska - a Okecie otoczone domami ze wszytstkich
      stron
      • Gość: Mirko Domy wokół lotnisk IP: *.union01.nj.comcast.net 26.05.03, 05:22
        Gość portalu: jacek napisał:

        > kolejny wypadek w poblizu lotniska - a Okecie otoczone domami ze wszytstkich
        > stron

        Ze wszystkich? To nic takiego.
        Na "starym" lotnisku w Hong-Kongu do niedawna obsługującym cały ruch domy są
        wielopiętrowe i dodatkowo na zboczach całkiem konkretnych górek, ruch lotniczy
        tak ze 150 razy większy od Okęcia a pas kończy się morzem. To bylo jedno z
        NAJTRUDNIEJSZYCH lotnisk na świecie. Uskoki wiatru (wind shear) pewne.
        www.airborne.org/flying/Images/concorde_3.jpg i
        www.gla.ac.uk/~woody/pics/by-woody/aviation/ke747.jpg
        Nowy jest nieco lepszy:
        www.hong-kong-hotels-network.com/hong-kong-maps/map-chek-lap-kok.htm

        Na JFK nie ma górek ale osiedla jak najbardziej.
        www.nidhin.com/aacrash.html
        www.atallcouple.com/yearreview/AmAirlinesFlt587crashRockawayNY111201.jpg
        Na Newark (򗧈 startów i lądowań dziennie) podejście na pas 22L lub R jest
        znad pierońsko ruchliwego mostu Kościuszki i miasta Harrison - w drugą stronę
        znad Linden (w połowie polskiego), rafinerii tam i małego NIEKONTROLOWANEGO
        lotniska sportowego. Niekontrolowane oznacza że startuje i ląduje się kiedy
        się chce o nic nikogo nie pytając

        A pamiętasz gdzie spadł Concorde tuż po starcie?
        • Gość: jacek Domy wokół lotnisk IP: *.k.mcnet.pl 26.05.03, 08:25
          a co niby ma z tego wynikac ???

          ze inni nie szanuja zycia ludzkiego to myu tez mamy ich slepo nasladowac ???

          ze np. scanariusze katastrof w Berlinie zakladaja do 3000 ofiar smiertelnych ???

          i ja sie mam godzic na takie pop... myslenie ????
          • norge75 Re: Domy wokół lotnisk 26.05.03, 10:30
            > a co niby ma z tego wynikac ???
            >
            > ze inni nie szanuja zycia ludzkiego to myu tez mamy ich slepo nasladowac ???
            >
            > ze np. scanariusze katastrof w Berlinie zakladaja do 3000 ofiar
            smiertelnych ??
            > ?
            >
            > i ja sie mam godzic na takie pop... myslenie ????

            Co ty taki strasznie nerwowy jestes? Z twoich postow wynika, ze samoloty sa
            zrodlem wszystkich nieszczesc na swiecie. Czemu tak panikujesz, to jakas fobia
            lotnictwa? Duzo bardziej niebezpieczne jest mieszkanie przy ruchliwej ulicy,
            niz kolo lotniska. Sam bym z przyjemnoscia zamieszkal.
            • Gość: jacek Domy wokół lotnisk IP: *.k.mcnet.pl 26.05.03, 11:18
              norge75 napisał:

              > > a co niby ma z tego wynikac ???
              > >
              > > ze inni nie szanuja zycia ludzkiego to myu tez mamy ich slepo nasladowac ?
              > ??
              > >
              > > ze np. scanariusze katastrof w Berlinie zakladaja do 3000 ofiar
              > smiertelnych ??
              > > ?
              > >
              > > i ja sie mam godzic na takie pop... myslenie ????
              >
              > Co ty taki strasznie nerwowy jestes? Z twoich postow wynika, ze samoloty sa
              > zrodlem wszystkich nieszczesc na swiecie. Czemu tak panikujesz, to jakas
              fobia
              > lotnictwa?

              z pewnoscia przesadzam - ale to tylko dlatego, ze decydenci lekcewaza ten
              problem - a on istnieje i to dosc wyraznie

              >Duzo bardziej niebezpieczne jest mieszkanie przy ruchliwej ulicy,
              > niz kolo lotniska. Sam bym z przyjemnoscia zamieszkal.

              mieszkalem wiele lat kolo ruchliwej ulicy, nad dworcem PKS, przy petli
              tramwajowej, przy torach kolejowych - kazde miejsce mialo swoja dynamike - ale
              nic nie rowna sie z mieszkaniem w polu 'razenia' lotniska - czyli pod
              korytarzem - zapewniam cie
              • Gość: Mirko Re: Domy wokół lotnisk IP: *.union01.nj.comcast.net 26.05.03, 15:45
                A ja mieszkam prawie na podejściu do lotniska Newark mieszczącym się pomiędzy
                sporymi miastami Elisabeth, Newark a nowojorskim Manhattanem tuż za rzeką
                Hudson. Ponad 1200 startów i lądowań dziennie i czy zbiegam z gaśnicą w ręku
                do piwnicy przy każdym nadlatującym samolocie (co średnio 3-4 minuty)?? W
                promieniu pewnie 10 km od tego ciągle rozbudowywanego lotniska mieszka na
                luzie pewnie z dobrze milion ludzi. O ok. 30 km. "obok" są jeszcze całkiem
                spore dwa inne spore lotniska (większe JFK i porównywalna LaGuardia) i jedno
                mniejszcze Toterboro (wielkości powiedzmy Balic).
                Lubię patrzeć na te różne egzotyczne samoloty. Najwięcej jest oczywiście
                amerykańskich linii ale raz na paręnaście minut przeleci jakiś Varig,
                Lufthansa czy inne Singapore A.
                W wymienianym przez Ciebie przykładzie warszawskim ile? 10, 30 tys. ludzi z
                których jednym samoloty nad głowami podobają się a innym - tak jak Tobie - na
                odwrót...

                airtrafficcafe.com/newark.shtml

                Ja jak widzę, że podchodzi "Lot" to wiem, że mogę wypić jeszcze spokojnie kawę
                przed wyjazdem na lotnisko po teściową i nie spóźnię się co mogłoby się
                przecież skończyć prawdziwym nieszczęściem.

                W pobliżu lotnisk na świecie mieszkają miliony ludzi i niekoniecznie tylko
                w "napakowanych" krajach typu Japonia. Takie są realia. Walczenie z tym nie ma
                sensu. Lepiej poświęcić ten czas na przeprowadzkę.

                www.cruisinaltitude.com/photos/takeoffsandlandings.htm Sam n.p.
                wolałbym swoje ulubione Kathmandu niż New Jersey ale jest jak jest.
                www.cruisinaltitude.com/photos/jlb744Dto20010902itm.htm

                Podróże oznaczają postęp i najczęściej ludzi cieszą. A najbardziej lotnicze
                www.ag.uiuc.edu/~food-lab/gallery/italy/img/plane2.jpg

                Wątek zaczął się od katastrofy w której zginęło kilkanaście osób. Czy
                domyślasz się ilu zginęło w tym dniu w blachozniotach na drogach?

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=6172368
                • bruno5555 Re: Domy wokó? lotnisk 27.05.03, 15:27
                  Gos´c´ portalu: Mirko napisa?(a):

                  > A ja mieszkam prawie na podejs´ciu do lotniska Newark mieszcza˛cym sie˛ pomie˛dzy
                  > sporymi miastami Elisabeth, Newark a nowojorskim Manhattanem tuz˙ za rzeka˛
                  > Hudson. Ponad 1200 startów i la˛dowan´ dziennie i czy zbiegam z gas´nica˛ w re˛ku
                  > do piwnicy przy kaz˙dym nadlatuja˛cym samolocie (co s´rednio 3-4 minuty)?? W
                  > promieniu pewnie 10 km od tego cia˛gle rozbudowywanego lotniska mieszka na
                  > luzie pewnie z dobrze milion ludzi. O ok. 30 km. "obok" sa˛ jeszcze ca?kiem
                  > spore dwa inne spore lotniska (wie˛ksze JFK i porównywalna LaGuardia) i jedno
                  > mniejszcze Toterboro (wielkos´ci powiedzmy Balic).
                  > Lubie˛ patrzec´ na te róz˙ne egzotyczne samoloty. Najwie˛cej jest oczywis´cie
                  > amerykan´skich linii ale raz na pare˛nas´cie minut przeleci jakis´ Varig,
                  > Lufthansa czy inne Singapore A.
                  > W wymienianym przez Ciebie przyk?adzie warszawskim ile? 10, 30 tys. ludzi z
                  > których jednym samoloty nad g?owami podobaja˛ sie˛ a innym - tak jak Tobie - na
                  > odwrót...
                  >
                  > airtrafficcafe.com/newark.shtml
                  >
                  > Ja jak widze˛, z˙e podchodzi "Lot" to wiem, z˙e moge˛ wypic´ jeszcze spokojnie
                  kawe˛
                  > przed wyjazdem na lotnisko po tes´ciowa˛ i nie spóz´nie˛ sie˛ co mog?oby sie˛
                  > przeciez˙ skon´czyc´ prawdziwym nieszcze˛s´ciem.
                  >
                  > W pobliz˙u lotnisk na s´wiecie mieszkaja˛ miliony ludzi i niekoniecznie tylko
                  > w "napakowanych" krajach typu Japonia. Takie sa˛ realia. Walczenie z tym nie ma
                  > sensu. Lepiej pos´wie˛cic´ ten czas na przeprowadzke˛.
                  >
                  > www.cruisinaltitude.com/photos/takeoffsandlandings.htm Sam n.p.
                  > wola?bym swoje ulubione Kathmandu niz˙ New Jersey ale jest jak jest.
                  > www.cruisinaltitude.com/photos/jlb744Dto20010902itm.htm
                  >
                  > Podróz˙e oznaczaja˛ poste˛p i najcze˛s´ciej ludzi ciesza˛. A najbardziej lotnicze
                  > www.ag.uiuc.edu/~food-lab/gallery/italy/img/plane2.jpg
                  >
                  > Wa˛tek zacza˛? sie˛ od katastrofy w której zgine˛?o kilkanas´cie osób. Czy
                  > domys´lasz sie˛ ilu zgine˛?o w tym dniu w blachozniotach na drogach?
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=6172368

                  Twoje wywody moga byc wyglaszane w salach uniwerstyteckich .Masz bardzo trzezwy
                  osad sytuacji .Tak trzymaj .Powodzenia .
                • Gość: Lukasz Domy wokół lotnisk i ten watek IP: 204.60.124.* 27.05.03, 16:13
                  Hej!

                  Bardzo dobre opinie powyzej.

                  Zaczolem ten watek nie po to zeby straszyc katastrofami ale podzielic sie
                  informacja ktoej nie wszyscy moga miec dostep do.

                  Nt: Berlina: Jecek skad wzioles ta liczbe 30,000 tys zgonow w przypadku
                  katastrofy/wypadku samoloty lotniczego w Berlinie - bardzo mnie takie
                  statystyki intersuja zawodowa i prywatnie tak wiec jak masz zrodlo to b. prosze
                  podziel sie. .
                  Z tego co mi wiadomo najwieksze zagrozenie istnieje w przypadku lotniska
                  Tempelhoff, ktore rzeczywiscie jest w samym centum (tzn w porownaniu do
                  Warszawy bylyby to w mniej wiecej w ogorodzie Saskim - Okecie NIE jest w centum
                  miasta!). Dlatego na tempelhoff nie lataja samoloty z pojemnoscie wieksza niz
                  150 pax. Lotnisko Tegel i Shoenefeld sa bardzo bezpieczne, szczegolnie to
                  ostatni ktore jest w ... polu.

                  Natomiast co do katastrof to kazdy pilot jest uczony ze gdy juz nic nie mozna
                  zrobic - gdy wiadomo ze samolot spada i sie rozbije i najprawdopodobniej
                  wszyscy w tym samolocie zgina - to pilot ma zrobic wszystko co jest w jego mocy
                  aby zminimalizowac starty ludzkiwe na ziemi.
                  N.p. tak wlasnie postapili piloci LOT w katastrofach IL-ow pod Warszawa, i tak
                  zrobil pilot Francuskiego Concorda: z informacji ktore pamietam to kontrolezy
                  ruchu rozwazali lot nad jedna z gesciej zamieszkalych dzielnic/przedmiesc
                  Paryza aby Concord wyladowal na pobliskim lotnisku Orly (poniewaz robienie kola
                  wokol lotniska CDG z palacymi sie silnikami i skrzdlem bylo nie do odrobienia )
                  gdy pojawila sie odrobina ryzka ze nie przeleca to piloci postanowili skierowac
                  samolot na pole rolincze i tam sie rozbic. Zanim sie rozbili podali dokaldne
                  namiary "pola rozbicia aby przyspieszcy akcje ratownicza" - podobniez tak takie
                  samo zrobil pilot IL-a ktory rozbil sie w lesie Kabaty.

                  Tak wiec na prawde nie jest tak zle z samolotami szczegolnie w tak malym -
                  sorry za bezposrednosc prowincjonalnym )na skale swiatowa lotniskiem jak W-wa
                  Okecie.

                  Gdy w okolicach W-wy (czy na Okeciu czy Tym "nowym" lotnisku jeszce nie wiadomo
                  gdzie?) samoloty beda ladowac i startowac ciurkiem po 6 rano do 23 wieczorem co
                  minute i 20 sekund, i co okolo 5 minut beda startowac duze samoloty trans-
                  kontynetalne- to w tedy bedziemy mogli mowic o "zagrozeniu." Szczerze patrac
                  na historie i dlugo terminowe trendy rozwoju naszego kraju (gospodarczego,
                  socjo, politycznego, etc.) sadze ze nie nastapi to ... nigdy
Pełna wersja