Halo DE-LTA, jestes tu??

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.03, 13:01
Przesledzilam twoje odpowiedzi tutaj na forum i chcialabym cie o cos jeszcze
zapytac. Jestem tak samo zainteresowana jak ty kiedys i obecnie czekam na
przystapienie do egzaminu na szkolenie dla ATC. Jesli masz chwilke to napisz
mi prosze cos wiecej o tym szkoleniu, ile trwa, jak wyglada... No i
oczywiscie cos o pracy, godziny, szegolne wyzeczenia, itp. (kasa nieistotna).
I tak z ciekawosci, czy poza praca bawisz sie w VATSIM? :)
Oczywiscie jezeli ktos jeszcze ma cos do dodania na ten temat, to prosze
smialo!
pozdrawiam
    • norge75 Re: Halo DE-LTA, jestes tu?? 15.08.03, 13:16
      Ja rowniez mam pytanie do Delty, ale troche inne. W ten weekend bede lecial z
      Krakowa do Wiednia. Czy samoloty leca w obie strony dokladnie ta sama trasa?
      Gdy przylatuje sie z Wiednia, leci sie nad Zylina, Zywcem, przelatuje na
      poludnie od jeziora Zywieckiego i widac elektrownie z jeziorem na "scietej"
      gorze Zar. Potem jest Andrychow. Czy w odwrotnym kierunku leci sie dokladnie
      tak samo? Moze da sie cos zrobic, zeby w ten weekend, a zwlaszcza w niedziele
      samoloty Austrian lecialy troche odrobine bardziej na polnoc, np. nad
      Bielskiem, zeby bylo widac miasto? ;)
      pozdrowienia
    • kasia.lomanczyk Re: Halo DE-LTA, jestes tu?? 16.08.03, 22:10
      Ja bym sie niesmialo przylaczyla do tych pytan...
    • del-ta Re: Halo DE-LTA, jestes tu?? 17.08.03, 19:19
      Gość portalu: A.W. napisał(a):

      > Przesledzilam twoje odpowiedzi tutaj na forum i chcialabym cie o cos jeszcze
      > zapytac. Jestem tak samo zainteresowana jak ty kiedys i obecnie czekam na
      > przystapienie do egzaminu na szkolenie dla ATC. Jesli masz chwilke to napisz
      > mi prosze cos wiecej o tym szkoleniu, ile trwa, jak wyglada...

      Hej! Właśnie nadrabiam zaległości. ;-) Dziś nad ranem wróciliśmy z wakacji.
      Buuu! Ja chcę z powrotem!!!

      Spróbuję odpowiedzieć na Twoje pytania.
      Szkolenie, za "moich czasów" było podzielone na dwa etapy: teoretyczny i
      praktyczny (symulator). Każda część trwała ok. pół roku. Między nimi było ok. 7
      miesięcy przerwy, kiedy pracowało się na swojej "macierzystej" wieży jako
      praktykant.
      Później te etapy były łączone i cały kurs trwał ok. 9 miesięcy. Wiesz,
      eksperymenty jak w szkolnictwie. ;-)
      Jak jest teraz - nie wiem.
      Na kursie teoretycznym było kilkanaście przedmiotów i faktycznie, niezła orka.
      Po kursie - oczywiście egzamin.
      Kurs symulatorowy - na początku przypomnienie teorii, później walka przy
      symulatorze. I na końcu - egzamin.
      Odpaść można praktycznie na każdym etapie.

      Po kursie praktycznym wraca się na wieżę i pracuje jako asystent kontrolera.
      Wtedy już praktykuje się na stanowisku pod okiem instruktora. Długość tych
      praktyk jest bardzo różna. Zależy od zdolności delikwenta, no i od opinii
      instruktora, a czasem i jego kaprysu. :-(((
      Kiedyś mieliśmy jeszcze praktyki na Okęciu, więc wszystko się przedłużało, bo
      trzeba było czekać na wolne miejsce w Warszawie i jeszcze przepracować tam 100
      godzin na stanowisku.
      Od pewnego czasu nie ma już praktyk w Warszawie.

      Potem jedzie się znowu na symulator, na ok. tydzień i zdaje się egzamin.
      Jeszcze później zdaje się egzaminy przed PLKE - komisja państwowa.
      A na końcu - egzamin na wieży na "żywym ruchu".
      No i oczywiście przechodzi się kolejny raz badania w WIML-u.
      Jeśli przejdziesz przez to wszystko - dostajesz licencję kontrolera ruchu
      lotniczego.


      No i
      > oczywiscie cos o pracy, godziny, szegolne wyzeczenia, itp.

      Pracuje się w systemie dyżurowym - po 12 godzin. Oczywiście nie ma u nas świąt,
      Sylwestra, Wielkanocy itd. Na stanowisku musi ktoś być cały czas.
      Jeśli chodzi o plusy - jest dodatkowe wolne, tzn. obóz kondycyjny, który trwa 2
      tygodnie, czyli taki dodatkowy urlop. Możesz go wykorzystać jak chcesz.
      Poza tym mnie bardzo odpowiada system dyżurowy. Wolę iść do pracy w sobotę czy
      niedzielę (pomijając to, że ekstra płatne, ale to dla mnie nie najważniejsze),
      a mieć wolne w tygodniu, kiedy mogę np. coś załatwić.

      Pytasz o wyrzeczenia. Hmmm... O stresie nie muszę pisać. O tym, że po naprawdę
      ciężkim dniu, kiedy jest duży ruch, wraca się do domu jak wrak.
      Poza tym nie jest tak, że pozdajesz egzaminy, dostaniesz licencję i masz już
      święty spokój. Co 2 lata jeździmy na badania do WIML-u i od razu na testy z
      przepisów i angielskiego. To jest nasza zmora... :-(((
      No i napiszę może o jeszcze jednej rzeczy. Jesteś dziewczyną, więc Cię to chyba
      zainteresuje. Rodzenie dzieci planujemy wg swoich wyjazdów na WIML. Paranoja!
      Ale niestety, te betony wojskowe mają takie debilne przepisy, że nie dostaniesz
      orzeczenia, jeśli jesteś w ciąży. Traktują ciążę jak chorobę...
      No i niestety, musisz się dostosować, jeśli chcesz mieć aktualną licencję.
      Najlepiej zajść w ciążę tuż po WIML-u, bo do następnego są 2 lata, to dziecko
      trochę podrośnie. ;-) Wiem, że to śmieszne, ale niestety prawdziwe. Znam z
      autopsji, a i wiele koleżanek również. ;-)

      > I tak z ciekawosci, czy poza praca bawisz sie w VATSIM? :)

      Nie, ale wielu moich kolegów owszem. No i dobrze, takie hobby.

      Rozpisałam się, ale to i tak w skrócie.
      Pozdrawiam!

      • remulak Re: Halo DE-LTA, jestes tu?? 17.08.03, 20:07
        del-ta napisała:


        > Kiedyś mieliśmy jeszcze praktyki na Okęciu, więc
        wszystko się przedłużało, bo
        > trzeba było czekać na wolne miejsce w Warszawie i
        jeszcze przepracować tam 100
        > godzin na stanowisku.


        A i na inne wieże czasem pojeździć... ;)
        • del-ta Re: Halo DE-LTA, jestes tu?? 17.08.03, 20:35
          Wiesz, przyszło mi do głowy, że tak zareagujesz! :-))))
          Ale jeśli chodzi o EPPO to byłam wyjątkiem i królikiem doświadczalnym, i na
          mnie sie skończyło. Nie powiem, miło to wspominam. :-)
          Pozdrawiam!
          • remulak Re: Halo DE-LTA, jestes tu?? 17.08.03, 21:24
            del-ta napisała:

            > Wiesz, przyszło mi do głowy, że tak zareagujesz! :-))))
            > Ale jeśli chodzi o EPPO to byłam wyjątkiem i królikiem
            doświadczalnym, i na
            > mnie sie skończyło.

            Z tego co wiem, to była to raczej dłuższa przerwa.
            Bydgoszcz nadciąga...
      • Gość: A.W. Re: Halo DE-LTA, jestes tu?? IP: *.exide.pl 20.08.03, 10:43
        Dziekuje Ci bardzo De-lta, rozjasnilas mi sytuacje :) A propos ciazy, to
        rzeczywiscie "zabawne", wrecz doskonaly material na maly feministyczny protest!
        Mimo wszystko nadal marze by mieć takie problemy... :)
        Pozdrawiam
      • Gość: WMI Re: Halo DE-LTA, jestes tu?? IP: 195.112.95.* 20.08.03, 14:41
        > Najlepiej zajść w ciążę tuż po WIML ...

        No to macie przerabane ...

        A tak swoja droga, czy WIML, to to samo co kiedys GOBL ???


        W.
        • del-ta Re: Halo DE-LTA, jestes tu?? 20.08.03, 21:19
          Gość portalu: WMI napisał(a):

          > > Najlepiej zajść w ciążę tuż po WIML ...
          >
          > No to macie przerabane ...

          To fakt! I brzmi to jak dowcip, ale niestety to prawda...
          >
          > A tak swoja droga, czy WIML, to to samo co kiedys GOBL ???

          Nie, WIML to ośrodek wojskowy w Warszawie, a GOBL jest we Wrocławiu.

          Pozdrawiam!
          >
          >
          > W.
Pełna wersja