Dodaj do ulubionych

Kuriozalny warunek dla świateł do jazdy dziennej

28.11.11, 23:37
Mam Chevroleta Sparka, którego azjatycki producent nie wyposażył w dodatkowe światła do jazdy dziennej, ba, nawet tak zaprojektował mu układ elektryczny/elektroniczny, że nie można tych świateł doinstalować poprawnie i bez naruszenia gwarancji fabrycznej. Ale mój Spark za dużo spalał paliwa, więc odważyłem się jednak na zainstalowanie tych dodatkowych świateł (w gniazdach na przeciwmgielne) i teraz ich używam za dnia, niestety tylko ZAMIAST świateł mijania, czyli wraz ze światłami pozycyjnymi... Prawo o ruchu drogowym tego rozwiązania nie dopuszcza. Uważam to za paradoks, bo wszak jeżdżąc za dnia na światłach mijania (przy pogorszonej widoczności), świecą mi się światła pozycyjne. Dlaczego więc jeżdżąc na światłach "dziennych" mam mieć wyłączone wszystkie inne? Zauważmy jeszcze, że producent/importer Chevroleta Sparka miał obowiązek uzyskania w Polsce świadectwa homologacji, a tę wydaje organ rządowy, będący zarazem głównym regulatorem prawa o ruchu drogowym. Warto też podkreślić wielorakie pożytki z używania świateł "dziennych", zamiast obligatoryjnych świateł mijania. Jak zatem wywiązuje się ów cerber krajowego porządku drogowego, że dopuszcza do sprzedaży w Polsce samochody nieekonomiczne i nieekologiczne? Zadałem te pytania w Ministerstwie Infrastruktury i na koniec poprosiłem o wyrażenie zgody na używanie przeze mnie świateł dziennych z pozycyjnymi. Odpowiedź była następująca:
"Minister Infrastruktury nie wyraża zgody na indywidualne odstępstwo od zasad używania w Polsce świateł zewnętrznych, gdyż udzielenie takiego odstępstwa prowadziłoby do pogorszenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, z uwagi chociażby na fakt, iż przedmiotowy pojazd poprzez swoje światła przekazywałby mylne informacje innym użytkownikom drogi".
Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • celicaman Re: Kuriozalny warunek dla świateł do jazdy dzien 30.11.11, 10:18
      > Uważam to za paradoks, bo wszak jeżdżąc za dnia na światłach mijania (przy p
      > ogorszonej widoczności), świecą mi się światła pozycyjne. Dlaczego więc jeżdżąc
      > na światłach "dziennych" mam mieć wyłączone wszystkie inne?
      W większości państw gdzie dopuszczone są światła dzienne świecą one bez pozycyjnych. W Polsce przed nowelizacją przepisów przepis był właśnie kuriozalny, bo nakazywał zapalanie ich razem z postojowymi. I pełno aut z fabrycznymi DRL trzeba było przerabiać (miedzy innymi w moim aucie nie spełniały one wymogów). Na szczęście po nowelizacji ujednolicono przepisy polskie z tymi z większości krajów i teraz światła dzienne mają świecić tak jak w większości krajów.
      > Jak zatem wywiązuje
      > się ów cerber krajowego porządku drogowego, że dopuszcza do sprzedaży w Polsce
      > samochody nieekonomiczne i nieekologiczne?
      Samochody z założenia są nieekologiczne. A zapalanie kilku dodatkowych żarówek często wręcz niewidocznych w dzień (np. oświetlenie tablicy rejestracyjnej) razem z światłami do jazdy dziennej tylko te nieekologiczność powiększa. Co zaś się tyczy samych świateł dziennych, to chyba teraz jest obowiązek ich instalacji w nowych autach.
      > "Minister Infrastruktury nie wyraża zgody na indywidualne odstępstwo od zasad u
      > żywania w Polsce świateł zewnętrznych, gdyż udzielenie takiego odstępstwa prowa
      > dziłoby do pogorszenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, z uwagi chociażby na fa
      > kt, iż przedmiotowy pojazd poprzez swoje światła przekazywałby mylne informacje
      > innym użytkownikom drogi".
      > Co o tym sądzicie?
      Odpowiedź jak najbardziej słuszna. Indywidualne odstępstwa od przepisów mogły by spowodować ze pojawiły by sie auta z światłami w kolorze zielonym, czerwone migacze z tyłu (import z USA), asymetryczne światła mijania walące po oczach (import z GB) itp. itp
    • rysiekk111 jak to "nie można " podłączyć ? 10.12.11, 21:43
      kazzs75 napisał:

      > Mam Chevroleta Sparka, którego azjatycki producent nie wyposażył w dodatkowe św
      > iatła do jazdy dziennej, ba, nawet tak zaprojektował mu układ elektryczny/elekt
      > roniczny, że nie można tych świateł doinstalować poprawnie i bez naruszenia gwa
      > rancji fabrycznej.

      jak to ? nie trzeba zminiać ani kawałka oryginalnej instalacji !
      wystarczy tylko przewody sterujące przekaźnikami wyłączającymi lampy dzienne podczepić do lamp mijania i krótkich
      • tkjaaa Re: jak to "nie można " podłączyć ? 14.12.11, 17:16
        rysiekk111 napisał:

        > jak to ? nie trzeba zminiać ani kawałka oryginalnej instalacji !
        > wystarczy tylko przewody sterujące przekaźnikami wyłączającymi lampy dzienne p
        > odczepić do lamp mijania i krótkich

        To absolutnie nie wystarczy.
        A gdzie warunki, ze:
        -musza sie wlaczac automatycznie po wlaczeniu zaplonu
        -wylaczac automatycznie po zgaszeniu silnika
        -wylaczac automatycznie po wlaczeniu swiatel przeciwmglowych i/lub drogowych (i oczywisci mijania).
        Watpie, by dalo sie to tak ustawic, bez ingerencji w istniejacy uklad elektryczny a o to autorowi watku przeciez chodzi.
        • rysiekk111 czy pobranie napiecia z druta jest "ingerencją"? 15.12.11, 00:09
          układ 3 szeregowo połączonych przekaźników

          tkjaaa napisała:

          > A gdzie warunki, ze:
          > -musza sie wlaczac automatycznie po wlaczeniu zaplonu
          > -wylaczac automatycznie po zgaszeniu silnika

          pierwszy bierze sygnał do przewodenia z wyjścia stacyjki lub innego dowolnego miejsca gdzie pojawia sie napięcie po przekręceniu kluczyka. fizycznie: przez owinięcie drutem tego miejsca

          > -wylaczac automatycznie po wlaczeniu swiatel przeciwmglowych i/lub drogowych (i
          > oczywisci mijania).

          a dwa następne pobierają sygnał sterujący wyłączeniem n.p. z miejsc gdzie kable dochodzą do żarówek

          ..a w razie gdyby szkodnicy od producenta (jak k.. można wypuszczać auto bez dziennych, i jeszcze sabotować !? ) upierali sie że tak "nie wolno", to zawsze można w(y)łączniki zrobić na zasadzie czysto mechanicznej w formie styczników przy pokrętle włączajacym swiatła i przy stacyjce
          • celicaman Re: czy pobranie napiecia z druta jest "ingerencj 15.12.11, 11:00
            > układ 3 szeregowo połączonych przekaźników
            Wystarczy jeden np taki:
            www.tme.eu/html/PL/przekazniki-wysokopradowe-80a/ramka_1996_PL_pelny.html
            układ styków jest następujący:
            www.tme.eu/html/gfx/img_3873.gif
            I podłączamy:
            1. Styk #30 łączymy tak jak pisałeś z bezpiecznikiem na którym napięcie pojawia się z chwilą przekręcenia kluczyka w stacyjce (dzienne biorą mało prądu, ale trzeba sprawdzić, czy po włączeniu wszystkich urządzeń "wiszących" na tym bezpieczniku nie przekroczymy dopuszczalnego prądu)
            2. Styk #87a łączymy ze światłami dziennymi (drugie złącze tych świateł łączymy z masą)
            3. Styk #85 łączymy z masą
            4. Styk #86 łączymy z przewodem "plusowym" idącym do świateł pozycyjnych.
            Z chwila zapalenia się świateł mijania, drogowych czy przeciwmgielnych zapalają się automatycznie pozycyjne, pojawia się napięcie na styku 86, cewka rozwiera styki 87a i 30 i dzienne gasną.
            • rysiekk111 pozycyjne nie powinny wyłączać dziennych 15.12.11, 17:42
              nie ze względów prawnych, lecz praktycznych
              a poza tym

              celicaman napisał:


              > 1. Styk #30 łączymy tak jak pisałeś z bezpiecznikiem na którym napięcie pojawi
              > a się z chwilą przekręcenia kluczyka w stacyjce (dzienne biorą mało prądu, ale
              > trzeba sprawdzić, czy po włączeniu wszystkich urządzeń "wiszących" na tym bezp
              > ieczniku nie przekroczymy dopuszczalnego prądu)

              czyli prąd do zasilania byłby brany z instalacji co daje pretekst do uznania tego za ingerencję. dlatego lepiej brać wprost z klemy akumulatora

              > 4. Styk #86 łączymy z przewodem "plusowym" idącym do świateł pozycyjnych.

              i wtenczas samo zapalinie pozycyjnych wyłączy dzienne, a to niedobrze
              • celicaman Re: pozycyjne nie powinny wyłączać dziennych 15.12.11, 20:46
                > nie ze względów prawnych, lecz praktycznych
                Hmmm, a czemu to jest niepraktyczne
                > czyli prąd do zasilania byłby brany z instalacji co daje pretekst do uznania te
                > go za ingerencję. dlatego lepiej brać wprost z klemy akumulatora
                Po pierwsze, na klemie jest zawsze napięcie, czyli dzienne świeciłyby nawet przy wyłaczonym silniku (trzeba by było brac dodatkowy sygnał sterujący zapalaniem z instalacji-ingerencja w układ, to juz lepiej od razu wziąć napiecie zasilające z punktu który jest odłączany po wyjeciu kluczyka). Po drugie z klemy nie tak łatwo jest wziąc napięcie-tam fizycznie nie ma punktu do którego można podłaczyć przewód. Zresztą zwykle w skrzynce bezpieczników jest kilka wolnych obwodów przeznaczonych do montażu dodatkowego wyposażenia, może da się wśród nich znaleźć wolny bezpiecznik na którym napiecie pojawia się tylko po przekręceniu zapłonu
                > i wtenczas samo zapalinie pozycyjnych wyłączy dzienne, a to niedobrze
                Ależ własnie dobrze. Dzienne nie powinny sie palić z pozycyjnymi (na tym polegała nowelizacja przepisu). Nie ma zresztą powodu dla którego dzienne miałyby palić sie razem z pozycyjnymi. Jeśli warunki na drodze na tyle sie zmienią, że nie wolno jechać na dziennych, to i tak trzeba właczyc mijania
                • rysiekk111 pozycyjne tylne potrzebne gdy troche ciemniej 15.12.11, 23:58
                  > Nie ma zresztą powodu dla którego dzienne miałyby pal
                  > ić sie razem z pozycyjnymi. Jeśli warunki na drodze na tyle sie zmienią, że nie
                  > wolno jechać na dziennych, to i tak trzeba właczyc mijania

                  jasnośc jest funkcją ciągłą. Gdy jeszcze nie jest na tyle ciemno by trzeba było włączać mijania ale nie jest całkiem słonecznie (n.p. wjechaliśmy w zacienione miejsce ale widzimy dobrze w przód ) celowe jest pokazanie tym z tyłu "tu jestem"

                  celicaman napisał:

                  >(trzeba by było brac dodatkowy sygnał sterujący zapalaniem
                  > z instalacji-ingerencja w układ, to juz lepiej od razu wziąć napiecie zasilają
                  > ce z punktu który jest odłączany po wyjeciu kluczyka).

                  Do tego włąśnie zmierzam próbując dopasować sie do "logiki" szkodnika-producenta . Pobranie napięcia do sterowaniea przekaźnikiem to jednak nie to samo co pobranie pradu zasilającego.

                  Po drugie z klemy nie ta
                  > k łatwo jest wziąc napięcie-tam fizycznie nie ma punktu do którego można podłac
                  > zyć przewód.
                  u mnie jest śruba M6 i w wielu innych też widzałem

                  >Zresztą zwykle w skrzynce bezpieczników jest kilka wolnych obwodów
                  > przeznaczonych do montażu dodatkowego wyposażenia, może da się wśród nich znal
                  > eźć wolny bezpiecznik na którym napiecie pojawia się tylko po przekręceniu zapł
                  > onu
                  skoro tam niniejszy wątek staje się prawie bezzasadny.


                  > Ależ własnie dobrze. Dzienne nie powinny sie palić z pozycyjnymi (na tym polega
                  > ła nowelizacja przepisu).
                  nie na tym ze nie mogą, lecz na tym ze nie muszą swiecić sie razem z pozycyjmyni
                  • celicaman Re: pozycyjne tylne potrzebne gdy troche ciemniej 16.12.11, 10:44
                    > jasnośc jest funkcją ciągłą. Gdy jeszcze nie jest na tyle ciemno by trzeba było
                    > włączać mijania ale nie jest całkiem słonecznie (n.p. wjechaliśmy w zacienione
                    > miejsce ale widzimy dobrze w przód ) celowe jest pokazanie tym z tyłu "tu jest
                    > em"
                    Jeśli jest na tyle jasno, że dobrze widzisz do przodu to nie ma sensu zapalanie świateł pozycyjnych z tyłu. Gwarantuję Ci, ze ten z tyłu zobaczy Cię dostatecznie wcześnie i bez świateł. Jeśli natomiast widoczność jest na tyle ograniczona, że konieczne jest zapalenie pozycyjnych z tyłu to przepisy są jednoznaczne: trzeba zapalić mijania (lub przeciwmgielne)
                    > Do tego włąśnie zmierzam próbując dopasować sie do "logiki" szkodnika-producent
                    > a . Pobranie napięcia do sterowaniea przekaźnikiem to jednak nie to samo co pob
                    > ranie pradu zasilającego.
                    Taka sama ingerencja w układ. Ale nie przesadzajmy, przepisy gwarancyjne większości znanych mi aut pozwalają na podłączenie dodatkowych urządzeń np radia (instalacja często jest podprowadzona do kostki), czujników cofania, alarmów (wymagane przez ubezpieczyciela) itp. Problemy mogą być z immobilizerami, bo przy ich montażu wycina się czasem fragmenty oryginalnych przewodów i zastępuje je tymi prowadzącymi do immobilizera. I potem zgłaszasz się na naprawę gwarancyjną bo silnik nie daje się uruchomić a elektryk za boga nie może połapać się w poprzerabianej instalacji. I oto chodzi w tym przepisie, nie można ingerować w istniejąca instalację, czyli zmieniać jej bo diagnosta nie będzie dochodził co właściciel w szalonym widzie nakiełbasił w kablach.
                    > skoro tam niniejszy wątek staje się prawie bezzasadny.
                    W świetle powyższego tak jest. ja bym po prostu wysłał pismo do Chevrolata z pytaniem, czy wykonanie instalacji świateł dziennych i podłączenie jest do instalacji pojazdu w punktach A,B i C ograniczy uprawnienia gwarancyjne.
                    • rysiekk111 ale tak jest ostrozniej 16.12.11, 22:33
                      a Człowiekj Rozumny, jak wiadomo, ostrożnością kieruje się

                      celicaman napisał:

                      > Jeśli jest na tyle jasno, że dobrze widzisz do przodu to nie ma sensu zapalanie
                      > świateł pozycyjnych z tyłu.

                      nie wyobrażasz sobie sytuacji wjechania do cienia, a jednocześnie dobrego widzenia drogi przed sobą ?
                      Przy bardzo słonecznym dniu moze to być szczególnie niebezpieczne, gdyż zwiększa sie kontrast między n.p. jasnym niebem czy wręcz słońcem w twarz świecącym, a zacienionym miejscem

                      >Gwarantuję Ci, ze ten z tyłu zobaczy Cię dostatecznie wcześnie i bez świateł.

                      a na jakiej podstawie gwarancja ? a czy aby nie oparta na fałszywym założeniu ze każdy z tyłu zachowuje minimum ostrożności i uwagi i trzeźwości i limitów prędkości?
                      ja takiej gwarancji nie ufam i innym też nieufanei zalecam

                      a w każdym bądź razie nie odbieranie sobie technicznej możliwości tego zabezpieczenia
          • crannmer Dla dobra pokolen 15.12.11, 21:17
            rysiekk111 napisał:
            > fizycznie: przez owinięcie drutem tego miejsca
            &
            > w(y)łączniki zrobić na zasadzie czysto mechanicznej w formie
            > styczników przy pokrętle włączajacym swiatła i przy stacyjce

            Dla dobra wlasnego i pokolen przyszlych postaraj sie na przyszlosc nie pisac wiecej o elektryce. Ani nie tykaj sie jej w praktyce.
            • rysiekk111 ale działa ! 16.12.11, 00:02
              crannmer napisał:

              > rysiekk111 napisał:
              > > fizycznie: przez owinięcie drutem tego miejsca

              > Dla dobra wlasnego i pokolen przyszlych postaraj sie na przyszlosc nie pisac wi
              > ecej o elektryce. Ani nie tykaj sie jej w praktyce.

              W praktyce przetestowane i działa bezproblemowo
              ale dla poprawności spracyzuję : pobrać napięcie z badanego druta superprofesjonalnym zaciskiem
              • qqbek Mam coś, co też działa!!! 21.12.11, 13:21
                rysiekk111 napisał:

                > W praktyce przetestowane i działa bezproblemowo

                W praktyce tak - do pierwszego zwarcia w instalacji "hiperdziennych" Made in China.
                Warto ryzykować spalenie całego auta metodami, którymi nawet "warsztat pana Henia" by gardził?

                > ale dla poprawności spracyzuję : pobrać napięcie z badanego druta superprofesjo
                > nalnym zaciskiem

                Dla poprawności sprecyzuję: szybciej, taniej i mniejszym nakładem pracy nadpalisz auto sprawdzając, czy w baku jest jeszcze benzyna (koniecznie z zapaloną zapałką w dłoni). Metoda proponowana przeze mnie ma tę dodatkową zaletę, że sam sobie wybierasz moment pożaru, więc możesz spokojnie, zawczasu, przygotować sobie gaśnicę, żeby jej później w bagażniku nie szukać :)
                Serio :)
                • rysiekk111 a o bezpiecznikach slyszal ? 21.12.11, 19:16
                  główny prąd puszcza się przez bezpiecznik. podobnie jak sygnały sterujące przekaźnikami, choć tu widocznie nie jest to konieczne (polegam na instrukcji montażu tych lamp ), gdyż najwidoczniej przekaźnik wystarczająco zabezpiecza (w sensie że jak padnie to nie zewrze )
      • staszek585 Re: Kuriozalny warunek dla świateł do jazdy dzien 12.12.11, 18:38
        Nasze przepisy dotyczące ruchu drogowego (ogólnie) zmieniają się zwykle kilka razy w roku.
        Przyczyny są różne, ostatnio chyba problemy z tłumaczeniem z innych języków też są jedną ze znaczących przyczyn :-)
        Od czasu do czasu słychać narzekania, że przepisów nie przestrzegamy. No i jest prawo, że nieznajomość przepisów nie zwalnia z obowiązku ich przestrzegania! A obywatele u nas są straszliwie cierpliwi. Mało kto uświadamia sobie, że sami opłacamy tych nieudolnych urzędników. Logiczne byłoby się ich pozbyć. Ma ktos pomysł jak to zrobić ?
    • derff Re: Kuriozalny warunek dla świateł do jazdy dzien 16.12.11, 09:12
      Nie ma najmniejszego problemu technicznego aby w każdym samochodzie poprawnie zainstalować światła dzienne. W każdym samochodzie lampka sygnalizacji ładowania jest włączona między + małego prostownika alternatora i plus akumulatora. Wystarczy przekażnik podłączyć między masę i plus małego prostownika czyli wyjście na ta lampką (zwykle jest opisane na alternatprze). Przekażnik będzie łapał gdzy alternator zacznie pracować. Przekażnik załączy światła dzienne i OK.
      • rysiekk111 w myśl chorych przepiesów alternator nie 16.12.11, 09:51
        spałnia warunku , gdyż mowa jest o " urządzeniu umożliwiającym prace silnika " czyli n.p. stacyjka.
        Można stosując zasady logiki argumentować że skoro jest z nim sprzegnięty to jego kręcenie jest warunkiem koniecznym pracy silnika (zatem jego włączenie "umożliwia " pracę silnika ) ale ten poziom logiki dla urzedasów i policmajstrów może być nie do pojęcia.
      • woynowski1 Re: Kuriozalny warunek dla świateł do jazdy dzien 03.01.12, 15:12
        To niedopuszczalne, albowiem nie ma pełnej korelacji pomiędzy jazdą pojazdu a pracą silnika. Może i proste ale na pewno nie tak. To może być zawsze kwestionowane. Podczas kontroli gdy nie włączysz silnika, światła nie zadziałają! I to dyskwalifikuje to rozwiązanie.

        System przekaźników najlepiej spełni swe zadania. Prądy sterujące pobrać ze skrzynki bezpieczników. Zasilanie przez bezpieczni z akumulatora choć prościej z deski rozdielczej. Lepiej jednak sprawdzić czy samochód nie ma do tego już przygotowanej instalacji i kable doprowadono tam gdzie trzeba i wystarczy jedynie wpiąć odpowiedzni pzrekażnik.
        1/ uruchamiający silnik steruje zasilaniem silnika,
        2 i 3/ światła mijania i długie odcina dopływ prądu ustawione w jednym szeregu na przewodzie zasilającym.
        4/ zasilanie z puszki bezpiecznikowej o ile jest tam jakiś przewód prądowy stały lub przewód prądowy z pod stacyjki, /wtedy bez przekaźnika w pkt. 2/
        Układ działa tak; przewód sterujący zasilaniem silnika władcza obwód świateł, podłączony pod punkty 85 i 86 , przy zasilaniu podłączonym pod 30 i 87 , następne odpowiednio sterowanie pod 85 i 86, a zasilanie pod 30 i 87a patrz przekaźnik rys www.tme.eu/html/gfx/img_3873.gif przy czym taki przekażnik to bardzo stary model.
        Tyle, że by to wykonać trzeba mieć minimum wiedzy i odpowiednie narzędzia.
        Najlepiej zwrócić się do serwisu fabrycznego.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka