Dodaj do ulubionych

Akumulator Ad 2005 -pytanie naiwne.

23.02.13, 16:00
W Punto 1,1 mam akumulator ( bezobsługowy) wyprodukowany przed marcem 2005 (samochód kupiłem -nowy w 2006) i pomimo nieracjonalnej eksploatacji - przeważnie raz w tygodniu ~10 km sprawuje się dobrze, badany w stacji obsługi zdiagnozowany jako "dobry". Jedno z praw Murfiego mówi, że nie naprawia się urządzeń działających .. ale jak długo ?
Obserwuj wątek
    • qqbek Odpowiedź praktyka... 24.02.13, 23:07
      ...póki działa się nie rusza.
      Jak drugi raz będzie wymagał prostownika (pomimo braku przyczyn w postaci "lewego" poboru prądu czy niesprawnego alternatora), to czas zadbać, żeby mu trzeciego powodu do podpięcia go pod prostownik nie dać.

      Akumulator przy niewielkim silniku benzynowym zbyt ciężkiej pracy nie ma, więc 7 lat to wcale nie taki rewelacyjny wynik :)

      W jednym ze swoich aut fabryczny akumulator wymieniłem w maju 2009 roku... samochód jest z 1998 roku (i tak - mały silnik benzynowy, przynajmniej mały biorąc pod uwagę rozmiar auta i pojemność akumulatora - 1,6l, 60Ah:).
      Pewnie by jeszcze trochę "pochodził", ale wkurzył mnie tym, że samochód odstał dwa tygodnie w garażu, potem zapalił, przejechał dwa kilometry a potem resztki prądu zeżarła nawigacja i radio, gdy ja wyszedłem z auta zatankować, zapłacić, kupić fajki i kawę (po pożyczeniu prądu od taksówkarza dowiózł mnie samochód bezpiecznie do celu [~180km] i dalszych problemów z odpalaniem nie było).
      • foolproof Re: Odpowiedź praktyka... 25.02.13, 18:54
        Dziękuję. Dodam, że moja Panda ma klimatyzację, radio z odtwarzaczem, GPS, a akumulator jest bezobsługowy ... i nie był nigdy obsługiwany.
        W jednym z poprzednich moich pojazdów (Maluch) zwyczajny akumulator wytrzymał 6 lat (dolewałem do niego tylko wodę destylowaną) czym wzbudził zdumienie przy odsprzedaży, ale wtedy używałem samochodu codziennie.
        Pozdrowienia.
    • speedwaycm Re: Akumulator Ad 2005 -pytanie naiwne. 02.03.13, 15:50
      ja tez podobnie podchodzilem do tematu ale ostatnio przy duzych mrozach ruszalem z gorki i silnik zgasl i juz ni eodpalil, slyszalem tylko jak aku slabnie i zgon, teraz mam bezobslugowy jak ty ale tak dlugo trzymac go nie bede, no chyb aze przebieg zmniejszy sie jaku u Ciebie
    • engine8 Re: Akumulator Ad 2005 -pytanie naiwne. 05.04.13, 20:20
      Wszytko zalezy od Twojego podejscia poniewaz jezdzisz "na pozyczonym czasie" - sprawadz poziom plynu i dolej wody destylowanej jesli potrzeba - nic w tym zlego ale trzeba sie liczyc ze kiedys tam niedlugo akumulator sie podda - i to jak zwykle wtedy kiedy Ci to nie za bardzo bedzie pasowac. I jak juz raz sie zachlysnie to nawet doladowanie nie starczy na dlugo. Dla swietego spokoju mozesz go wymienic kiedy Ci sie nadazy np dobra promocja (jesli masz jeden samochow ktory musi byc sprawny w kazdym momencie) a jesli nie masz problemu z tym ze kiedys z rana nie zapali i bedziesz musial stracic czas i odpalic od kogos a potem na chypcika szukac nowego to to moze byc najlepszym rozwiazaniem.. Ja bym nic nie robil z wyjatkiem wozenia w bagazniku kabli jesli takowe posiadasz (zwykle nie "dawca pradu" ale kable sa problemem) .. Jak je uzyjesz to zaraz potem wymien akumulator.
      • foolproof Re: Akumulator Ad 2005 -pytanie naiwne. 06.04.13, 15:48
        Od tamtych kłopotów - przypominam, że samochód nie zapalił, chociaż rozrusznik kręcił, tylko kwiczał (alarm), reanimowany skutecznie przez fachowca z asistancu. W serwisie badanie wykazało, że akumulator jest "dobry" i tylko trzeba go naładować, co gdy się stało pracuje do dziś, ,pomimo "niehigienicznej" eksploatacji. Wody dolać nie mogę, bo jest bezobsługowy. Zastosuję proponowany wariant drugi. A na pych nie mogę zapalać , bo ponoć to nie zdrowe dal katalizatora.
        Pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka