Dodaj do ulubionych

opowiem wam dobra historie

03.06.05, 11:59
moja mama kiedys kupila malucha nowego po pol roku zaczyly wychodzic male
plamki. Poszla do rzeczoznawcy, wina fabryki. No i sprawa do sadu, bylo kilka
rozpraw na zadne nie stawil sie przedstawiciel fiata. Koszty rosly, ala mama
byla uparta. Jezdzila samochodem dwa lata, w koncu wygrala sprawe. Po dwoch
latach dostala nowego malucha :)I zwrocili koszty sadowe, dodam ze adwokat
wzial sporo :) Minal prawie rok, mama ogladala malucha dokladnie, no i znowu
kropki. Tym razem fiat odrazu przyjal reklamacje, mama po roku jezdzenia
maluchem dostala pieniadze, dokladnie tyle ile kosztowal ten drugi maluch.
I juz nie kupila fiata :)
Obserwuj wątek
    • poldek16 Re: opowiem wam dobra historie 03.06.05, 13:48
      autobiedronka napisała:

      > moja mama kiedys kupila malucha nowego ...

      To bardzo stara historia lekko liczac ma jakieś 5-7 lat

      > po pol roku zaczyly wychodzic male plamki. Poszla do rzeczoznawcy, wina
      fabryki. No i sprawa do sadu, bylo kilka rozpraw na zadne nie stawil sie
      przedstawiciel fiata. Koszty rosly, ala mama
      > byla uparta. Jezdzila samochodem dwa lata, w koncu wygrala sprawe. Po dwoch
      > latach dostala nowego malucha.

      A co ze starym, zostawili w promocji ?
      A może tylko przemalowali przebili numery i mama myślała że dostała nowego ?

      > :)I zwrocili koszty sadowe, dodam ze adwokat wzial sporo.

      No tak by rzeczywiście zrobili i co mama nie wolała za dopłatą (jak już miała
      uskładane na adwokata) jakiegoś Punto czy choćby seicento ?

      > :) Minal prawie rok, mama ogladala malucha dokladnie, no i znowu
      > kropki.

      A pryskaliście auto MUCHOZOLEM. Po każdym myciu muchozol pomaga na te kropki.

      > Tym razem fiat odrazu przyjal reklamacje, mama po roku jezdzenia maluchem
      dostala pieniadze, dokladnie tyle ile kosztowal ten drugi maluch.

      Znów nie zaproponowali malowania ? Pewnie lakiernia była zamknięta po 15:00.

      > I juz nie kupila fiata :)

      Ja też bym nie kupił, przemalowują, przebijają numery i jeszcze nie chce im się
      tego robić po 15.

      ZGROZA!!!
      • autobiedronka Re: opowiem wam dobra historie 03.06.05, 14:25
        > To bardzo stara historia lekko liczac ma jakieś 5-7 lat
        Masz racje to stara historia (6 lat temu)

        > A co ze starym, zostawili w promocji ?
        Nie wiem co ze starym, zabrali :) i dali nowy - nie przemalowany.

        > No tak by rzeczywiście zrobili i co mama nie wolała za dopłatą (jak już miała
        > uskładane na adwokata) jakiegoś Punto czy choćby seicento ?

        Niestety nie bylo mojej mamy stac na kupno punto czy seicento.

        > A pryskaliście auto MUCHOZOLEM. Po każdym myciu muchozol pomaga na te kropki.

        Dobry pomysl nie wpadlam na to, niestety pewnie nie dziala na rdze wychadzaca
        spod lakieru z powody zle odkwaszone blachy, czy jakos tak.

        > Znów nie zaproponowali malowania ? Pewnie lakiernia była zamknięta po 15:00.


        Masz racje nie wspomnialam o tym na poczatku chcieli przemalowac samochod, ale
        moja mama nie zgodzila sie.

        I jestem tego samego zdania co ty, na temat fiata.
        Pozdrawiam.




        • poldek16 Re: opowiem wam dobra historie 03.06.05, 17:52
          A Mama nie mówiła ze kto zmyśla to mu się kurczą nózki.
          Uważaj bo podrapiesz sobie pupcie o trotuar.
          • autobiedronka Re: opowiem wam dobra historie 03.06.05, 21:17
            tak prawde mowiac to nie zmyslam. Niby dlaczego mialabym to robic. Trafilam na
            forum przypadkiem i przypomnialo mi sie o tej historii i postanowilam ja
            napisac. Owszem moze wydawac sie nieprawdopodobna historia, ale ja nie jestem
            typem osoby ktora lubi robic z siebie blazna i czeka na oklaski, wymysla
            niestworzone rzeczy bo chce sobie popisac i zniecierpliwoscia czeka na
            odpowiedzi. Po prostu chcialam sie podzielic "malym zwyciestwem" mojej mamy.
            Jezeli to mozna nazwac zwyciestwem. Aha, i nie martw sie o moje nozki :)
            milego wieczoru zycze
            • macwall Re: opowiem wam dobra historie 04.06.05, 00:52
              Jak pojawiaja sie wypryski na lakierze to auto jedzie do lakierni na malowanie -
              na gwarancji tez. Nie TY ustalasz jak bedzie zrealizowana gwarancja tylko
              PRODUCENT udzielajacy gwarancji. Jak dlugo zyje nie slyszalem o wymianie
              samochodu z powodu wady! Wymienia sie silnik, skrzynie biegow, lakieruje auto,
              wymienia tapicerke, kola... kurcze... nawet wszystkie te rzeczy, ale nie auto.
              Wiec jezeli z powodu plamek na lakierze wymienili Twojej mamie auto to
              gratuluje wyobrazni - Twojej. Jak bedziesz troche starszy i przestaniesz to sam
              zauwazysz ze bajki i zycie to co innego - innymi slowy - zycietoniejebajka!
              • autobiedronka Re: opowiem wam dobra historie 04.06.05, 21:23
                No to ciesze sie ze w koncu dozyles tego momentu i uslyszales o wymianie
                samochodu.Kobiety potrafia byc uparte i zdzialac "cuda". Specjanie dla ciebie
                grzebalam w starych dokumentach i odszukalam te papiery. Tak prawde mowiac to
                nigdy nie wydawalo mi sie to jakos nierealne, ale dopiero czytajac wasze posty
                widze ze moja mama naprawde miala szczescie, o ile mozna nazwac to szczesciem.
                Bieganie po sadach itp. Wiesz czego jeszcze sie dogrzebalam, moja mama
                zaplacila w 96 roku za samochod 12 tys a w 2001 odebrala 14 tys :) To jest
                interes :)
                • ram Re: opowiem wam dobra historie 07.06.05, 09:02
                  > zaplacila w 96 roku za samochod 12 tys a w 2001 odebrala 14 tys :) To jest
                  > interes :)
                  Jeśli uwzględnisz inflację (która była w drugiej połowie lat 90. wyższa niż
                  obecnie), sądzę że jakieś 30-40% za 5 lat, to nie jest taki interes.
                  • etom Re: opowiem wam dobra historie 07.06.05, 14:14
                    Nawet wiecej - ok 60%
                    www.podatki.vis.pl/gospodarka/inflacja.htm
                  • autobiedronka Re: opowiem wam dobra historie 07.06.05, 17:10
                    mialam na mysli interes "samochodowy".
                    ciekawa jestem czy jak kupilbys nowy samochod, jezdzil nim przez przez 5 lat
                    potem bys go sprzedal to czy dostalbys wiecej niz zaplaciles?
              • wlodek21 Re: opowiem wam dobra historie 07.06.05, 21:08
                moja koleżanka miała parę juz lat temu identyczną historię: maluch, rdza,
                propozycja pomalowania samochodu, sprawa sądowa, wymiana autka.
        • zgryzliwy1 Re: opowiem wam dobra historie 04.06.05, 03:20
          autobiedronka napisała:

          > > To bardzo stara historia lekko liczac ma jakieś 5-7 lat
          > Masz racje to stara historia (6 lat temu)

          6 lat temu czyli 1999r
          po dwoch latach wymienili na nowy - wiec rocznik 2001
          ciekawe , od wrzesnia 2000r juz ich nie produkuja !!!
          • autobiedronka dla niedowiarkow -PRZECZYTAJCIE 04.06.05, 11:37
            A wiec zaczne od poczatku, mama kupila samochod w listopadzie 1996 roku.
            Sprawa zaczela sie od oceny rzeczoznawcy.
            w grudniu 97 roku stwierdzono:
            1. Miejscowe punktowe odbarnienia powloki lakierowej na :
            - poszyciu dachowy
            - laczniku przednim prawym
            - laczniku przednim lewym
            - blotniku przednim lewym
            - blotniku przednim prawym
            - poszyciu drzwi lewych
            - poszyciu drzwi prawych
            - poszyciu boku lewego
            - poszyciu boku prawego
            - scianie przednije
            - i wiele w wiele innych miejscach, o ktroych nie bede pisac bo mi sie nie
            chce.

            Ocena ogolna i uzasadnienie:
            Stwierdzone wady i usterki powloki lakierowej opisanej w tresci niniejszej
            oceny sa przedwczesne w stosunku do przebiegu oraz okresu uzytkowania i nie
            wynikaja z przyczyn niewlasciwej eksploatacji pojazdu.



            Lutego 98 roku adwokat mamy napisal wezwanie przedsadowe:
            W imieniu mojej mocodawczyni wnosze o wydanie nowego wolnego od wad samochodu w
            zamian za wadliwy egzemplarz znajdujacy sie w posiadaniu mocodawczyni.
            Sporny pojazd zostal zakupiony w 11.1996 r. bla bla W trakcie serwisu ujawnily
            sie wady w postaci przebarwien karoserii. Wlascicielka pojazdu zareklamowala
            wade. NIe zgadzajac sie z konkluzja ogledzin "spryskanie srodkiem zracym"
            hahaha zlecono wykonanie opinii rzeczoznawcy. Wobez faktu iz lakierowanie
            pojazdu w warunkach warsztatowych nie przywroci jakosci gwarantowanej przez
            producenta wnosze jak w konkluzji.

            To bylo w skrocie pierwze pismo do producenta




            Nastepne pismo do producenta. Bez pozytywnej odpowiedzi, sprawa trafila do
            sadu :)
            Tak jak mowilam olali moja mame. Dopiero odezwali sie w 98 roku.


            Pisno z 08.98
            Stosownie do waszej oceny technicznej prosimy owykonanie oceny komisyjnej i
            ustalenie czy usterki lakieru sa pochodzenia pordukcyjnego czy
            eksploatacyjnego.

            We wrzesniu 98 roku, jeszcze raz zrobiono ocene.
            Bla bla bla
            W wyniku dokonanych ogledzin pojazdu nie stwierdzono uszkodzen mechanicznych
            lub eksploatacyjnych powloki lakierowej powstalych z winy uzytkownika w okresie
            eksploatacji. Punktowe odbarnienia powloki lakierowej , charakter plam, rodzaj,
            ksztalt bla bla, wskazuja na dzialanie srodka chemicznego agresywnego,
            powstale w procesie produkcyjnym.

            Ocena.
            Miejscowe, punktowe odbarwienia powstaly w procesie produkcyjnym, Powtorne
            lakierowanie pojazdu w warunkach warsztatowych nie gwarantuje usuniecia
            stwierdzonych usterek.


            Ich odpowiedz po dwoch tygodniach :

            bla bla bla w nawiazaniu do zgloszonej reklamacji informujemy ze w opraciu o
            obowiazujace przepisy gwarancyjne z ktorych wynika ze decyzja co do sposobu
            usuniecia usterki w okresie gwarancyjnym lezy w gestii gwaranta, podejmujemy
            decyzji o naprawie lakierniczej. hahaha
            NIe znajduja podstaw do wymiany na nowy samochod :/


            Moja mama mowi NIE

            no i o to wyrokiem sadu pod koniec 99 roku, sad nakazuje producententowi
            dokonanie wymiany samochodu bla bla na nowy od wad marki (takiej takiej samej)
            bez wad lub na wypadek zaprzestania w dacie wymiany produkcji samochodu
            podanego typu na nowy odpowiadajacy modelowi fiat 126 p. bez DOKONYWANIA
            DOPLATY ROZNICY CEN MIEDZY TYMI SAMOCHODAMI.


            OJ JAK JA WTEDY CHCIALAM ZEBY PRZESTALI PRODUKOWAC TEN MODEL.




            czy mam pisac dalej jak to bylo z tym drugim maluchem. :)
            czy nadal nie wierzycie.
            Powiem w skrocie ze z drugim bylo szybko. rzeczoznawca, pismo do producenta, i
            odrazu odpowiedz ze proponuja odstapienie od umowy. Oddadza kase (tyle ile
            kosztowal maluch w 99 roku).
            A szkoda ze nie chcieli sie procesowac bo moze przestaliby produkowac maluszka
            i mama miala by cos innego.
            W kazdym badz razie dala sobie spokoj z fiatami.
            Moj tata to od poczatku chcial na to machnac reka, a poco ci jakies rozprawy,
            mowil do mamy.
            No ale kto przekona kobiete jak uprze sie przy swoim.
            pozdrawiam was

            kase za drugi samochod oddali jej w 2001 roku :)
            • takietam1 fajna historia 04.06.05, 18:03
              interesujace.
            • satisfied Re: dla niedowiarkow -PRZECZYTAJCIE 05.06.05, 01:09
              Nie bój się. Za chwile cała masa baranów powie Ci, że to niemożliwe - BO NIE!!!
              • macwall Re: dla niedowiarkow -PRZECZYTAJCIE 05.06.05, 14:26
                > Znów nie zaproponowali malowania ? Pewnie lakiernia była zamknięta po 15:00.
                Masz racje nie wspomnialam o tym na poczatku chcieli przemalowac samochod, ale
                moja mama nie zgodzila sie.

                Przeczytaj najpierw baranie warunki gwarancji czegokolwiek. CZEGOKOLWIEK! A
                potem sie wypowiadaj na temat majac o nim choc troche pojecia.
                Producent jest zobowiazany w pierwszym rzedzie do usuniecia usterki, a do
                wymiany produktu na nowy dopiero w momencie gdy:
                1) nie jest w stanie usunac wady w przewidzianym terminie
                2) nie mozna usunac wady
                3) wielokrotne usuwanie wady nie przynosi efektu
                Tak wiec mamusia mogla sie nie zgadzac na usuniecie wady czegos
                samochodopodobnego o nazwie maluch. Ale nikt nie mial obwiazku jej sluchac w
                tej sprawie. Z tego tez powodu ta sprawa nawet jezeli jest prawdziwa to czysta
                kazuistyka. Nie istnieje w polskim prawie pojecie precedensu tak wiec jezeli
                komus zdarzy sie podobna wada samochodu niech nie liczy ze wygra sobie w sadzie
                nowe auto. A dlaczego? Jak napisal satisfied powyzej nie kumajac co jest
                napisane we wszystkich poprzednich postach baranow - BO NIE!
                • autobiedronka koncze temat i zaluje ze wogole napisalam 05.06.05, 18:26
                  I jaki jest sens pisac wogole na forum skoro nie dosc ze oskarzaja cie o
                  klamstwo to nawyzywaja sie od baranow :/ Dziekuje za odpowiedzi i koncze temat.
                  Widze ze najlepiej trzymac wszystkie ciekawe historie dla siebie i nie dzielic
                  sie z innymi, a juz napewno nie na forum.
                  • jans31 Re: koncze temat i zaluje ze wogole napisalam 06.06.05, 17:15
                    spoko, bardzo ciekawie to opisałaś i nie przejmuj się
                • macwa11 Re: dla niedowiarkow -PRZECZYTAJCIE 07.06.05, 19:12
                  A wogóle to własnie przestałem brać haloperidol
                  • w_r_e_d_n_y Re: dla niedowiarkow -PRZECZYTAJCIE 08.06.05, 00:12
                    macwa11 napisał:

                    > A wogóle to własnie przestałem brać haloperidol

                    qrna ,nie strasz !!!!

                    "Jest to silny lek psychotropowy.
                    Lek znosi objawy niektórych chorób psychicznych, np. schizofrenii.
                    Na chorych nadmiernie pobudzonych i agresywnych działa uspokajająco.
                    Znosi niepokój i wrogość do otoczenia. Działa również silnie przeciwwymiotnie.
                    Leczenie schizofrenii i stanów maniakalnych.
                    W stanach pobudzenia ruchowego.
                    W niepowstrzymanych wymiotach. "
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka