Jazda na wysokim biegu...

06.06.05, 09:04
Mam pytanie czy jazda na wysokim biegu w silniku benzynowym, gdy silnik lekko
sie dusi jest rodzajem jazdy ekonomicznej czy tez moze niekorzystnie wplywac
na silnik? Chodzi mi o sytuacje gdy nie mieszam biegami i przed mala gorka
nie redukuje, a "wytaczam" samochod.
    • poldek16 Re: Jazda na wysokim biegu... 06.06.05, 09:20
      gtrebacz napisał:

      > Mam pytanie czy jazda na wysokim biegu w silniku benzynowym, gdy silnik lekko
      > sie dusi jest rodzajem jazdy ekonomicznej czy tez moze niekorzystnie wplywac
      > na silnik?
      Jak się dusi to napewno szkodzi.

      >Chodzi mi o sytuacje gdy nie mieszam biegami i przed mala gorka
      > nie redukuje, a "wytaczam" samochod.

      Jak chcesz się wytoczyć to poprostu wysprzeglij.
    • bzamiara Re: Jazda na wysokim biegu... 06.06.05, 10:36
      w zasadzie poniżej 2000 obr silnik się męczy. a pod górkę powinno byc więcej,
      chyba że wjeżdża siłą rozpędu (bez gazu), no ale tedy to faktycznie lepiej
      wysprzęglic
    • gtrebacz Re: Jazda na wysokim biegu... 06.06.05, 15:58
      Moze źle sie wyraziłem, trudno to opisac. Chodzi mi o sytuacje gdy auto jest na
      wysokim biegu, wolno sie rozpedza, a moze nawet lekko zwalnia, ale nie wyje.
      Czy w takiej sytuacji redukcja jest konieczna czy tez jesli nie potrzebuje
      przyspieszac moge jechac na niskich obrotach na wyzszym biegu. A z innej paczki
      to kiedy przeciazam silnik? Tylko podczas jazdy na wysokich obrotach? Czy jazde
      na za niskich tez mozna pod to podpiac?
      • emes-nju Re: Jazda na wysokim biegu... 06.06.05, 16:05
        Jazda na zbyt niskich obrotach zdecydowanie przeciaza silnik (w skrajnych przypadkach moze prowadzic do jego przedwczesnego zuzycia). I wcale nie jest ekonomiczna. Przecietne silniki benzynowe dobrze sobie radza powyzej 2-2,5 tys. obrotow.
      • poldek16 Re: Jazda na wysokim biegu... 07.06.05, 09:39
        Bardzo trudno dać jednoznaczną odpowiedź na takie pytanie bo poprostu wiele
        zależy od warunków na drodze. Rozumiem że jesteś od niedawna kierowcą.
        Na razie radzę przestrzegać zakresu obrotów jak pisali koledzy 2000 do 4000 i
        będzie ok. Z czasem nauczysz się czuć auto, a ono samo ci podpowie czy już
        trzeba redukowac czy nie. Słowem " poczuj moc " jak mawia Obi-Wan.
        • staruch5 Re: Jazda na wysokim biegu... 07.06.05, 14:27
          musisz sie tego sam nauczyc(redukowac, czy nie). Jazda 2000 rpm po plaskim z
          malym obciazeniem to minimum, ale jak masz wieksze obciazenie (cos na dachu,
          przyczepa), to to juz moze byc za malo. tak samo pod gorke.
          jak juz sie musisz wtaczac, to sie wczesniej rozpedz, zeby na gorce bylo owe
          2000 rpm, a nie przed.
          Czasami tak jezdze (jak Ty) w miescie, ze sie tocze okolo 2000, ale to na
          krotko, bo wiekszosc przebiegu robie w trasach z 3000-3500 rpm.
          Ciagla jazda "po Twojemu" niszczy silnik i niszczy kata.
          Pzdr.
    • marcin.klonowski Re: Jazda na wysokim biegu... 07.06.05, 15:24
      Jaa na dużym gazie, na wysokim biegu i utrzymujących się niskich obrotach jest
      dla silnika męcząca. Męczą się głównie panewki, sworznie tłokowe, płaszcze
      tłoków, wały korbowe i jeszcze pare innych elementów. Raczej nie polecam
    • hondziarz Re: Jazda na wysokim biegu... 11.06.05, 19:58
      z staczaniu samochodów słyszałem, ale wytaczaniu nie - a tym bardziej pod górkę.
      • mechanior Re: Jazda na wysokim biegu... 13.06.05, 12:25
        Wszystko zależy ile masz garnuszków w silniku i przy jakich obrotach
        moment najwyższy.
Pełna wersja