Dodaj do ulubionych

Opel agila - co sie dzieje ? pomocy :(

15.06.05, 18:47
Niedawno pisalam,ze w moim autku pali sie lampka (sonda-lambda) usterke
usunelam a dzis pojawila sie kolejna.
Po wylaczeniu stacyjki i nawet jak trzymam juz kluczyk w rece,"rzuca"
samochodem,sa to drgawki czy cos takiego,nawet nie potrafie dokladnie tego
wyjasnic.Okropnie sie dzis wystraszylam i pojechalam do warsztatu (nie
serwisu) i wyobrazcie sobie,ze po 2h poszukiwan co to moze byc, mechanik
stwierdzil,ze NIE WIE :(:(:( Jedynie stwierdzil, ze jest to
jakis "samozaplon".Odeslal mnie do innego warsztatu,bo oni nie wiedza a ja w
sobote wyjezdzam na urlop.;( Jestem zrozpaczona - pomozcie, co to moze byc?
co moze byc przyczyna? moze nasunie sie Wam jakas podpowiedz na podstawie
tych objawow - gdzie i czego szukac by to naprawic?
Obserwuj wątek
    • hondziarz Re: Opel agila - co sie dzieje ? pomocy :( 15.06.05, 19:00
      nie da sie tego zdiagnozować na odległość. Mogło ci się np. rozsypać sprzęgło,
      walnąć któryś z przewodów zapłonowych albo którąś ze świec. Możesz wyjaśnić co
      to znaczy, że "trzymając kluczyk", bo nie rozumiem. Trzymasz ten kluczyk bo
      tak lubisz, czy trzymasz go do oporu i mimo chodzącego silnika kręcisz
      rozrusznikiem?
      • hondziarz sprostowanie 15.06.05, 19:03
        sorry, nie doczytałem, ze tam nie napisałaś włączony, ale wyłączony.
        W tej sytuacji tamte przyczyny raczej odpadają. Dlaczego rzuca samochodem z
        wyłączonym silnikiem nie mam pojęcia.
        • oliweczka1 Re: sprostowanie 15.06.05, 19:08
          czesc hondziarz:) problem w tym,ze mechanik sam.tez nie wie :( wlasnie usiluje
          sie dodzwonic do serwisu by sie podpytac,ale nikt sie nie zglasza a podobno do
          21 jest czynne :/ Wrazenie jest takie siedzac w aucie,ze silnik jeszcze dwa
          lub wiecej razy sie kreci,pomimo wygaszenia stacyjki.Pomysl jeszcze co to moze
          byc? please ;(
            • oliweczka1 Re: sprostowanie 15.06.05, 21:02
              wlasnie wrocilam z ogledzin w serwisie (tylko wzrokowych fachowca) i nie
              musialam placic.W zasadzie nie wiadomo co mu dolega, doradzono mi abym zmienila
              paliwo z 95 na 98 i jesli sie nie poprawi to mam pokazac sie w
              serwisie.Wyjezdzam na wczasy,wiec dopiero ewentualnie po powrocie.
              Troche mnie to dziwi,zeby paliwo mialo az taki wplyw :/ no ale ja sie nie
              znam....:D
              • bzamiara Re: sprostowanie 15.06.05, 21:13
                heh, własnie miałem rzucić pomysł z paliwem o większej liczbie oktanowej, ale
                już ktoś napisał.
                Pb 98 może pomóc, jeśli zalałaś autko jakimś nędznym paliwem (ach te polskie
                stacje)
                mój stary miał tak samo, auto chodziło jeszcze z sekundę po przekręceniu
                kluczyka, ale jakoś samo przeszło po jakimś czasie. też nieźle się kiedyś
                wystraszyłem :) bo wrażenie jest niesamowite.

                orientuje się ktoś czy są jakieś dodatki do (uszlachetniacze) paliwa
                zwiększające liczbę oktanową?
      • oliweczka1 Re: Opel agila - co sie dzieje ? pomocy :( 15.06.05, 21:26
        wredny - nic nie dzwoni,tylko sa takie objawy,jakie opisalam.
        Jesli tez uwazacie,ze to moze byc przyczyna paliwa,to bede tankowala 98
        oktanowe i zobacze czy jest poprawa.
        Dzieki za szybki odzew,bo naprawde spanikowalam :D
        wybieram sie na wczasy,wiec potrzebuje w tym momencie i kase i auto ;)
        Pozdrowionka
    • poldek16 Re: Opel agila - co sie dzieje ? pomocy :( 16.06.05, 09:41
      Jak już napisali poprzednicy to typowy samozapłon, bardzo niebezpieczny dla
      silnika. Przyczyną jest zapewne zawieszanie się któregoś z wtryskiwaczy.
      Dopóki mechanik nie zlokalizuje i usunie usterki radzę przynajmniej wyłaczając
      silnik delikatnie puszczać sprzegło przy zaciągniętym ręcznym tak by nie
      dopuścić do szarpania silnikiem.
        • poldek16 Re: Opel agila - co sie dzieje ? pomocy :( 17.06.05, 08:52
          Trudno powiedzieć co mu się wyświetliło być może sygnał złej mieszanki. Usterka
          o której myślę ma raczej charakter mechaniczny więc wprost komputer jej nie
          pokaże. Natomiast może warto zastosować jakiś z preparatów do czyszczenia
          wtrysku (sprzedawca na stacji napewno ci coś poleci) za kilkanaście zł.
          Sama zmiana paliwa też może pomóc o ile rzeczywiscie trafiłaś na paliwko
          chrzczone ropą.
          Reasumując na twoim miejscu zrobił bym tak. Jak masz miejsce w baku jedź na
          stcję i zatankuj 10l 98. Jezeli podejrzenia co do paliwa będa słuszne poprawa
          powinna być natychmiastowa. Objawy moze nie znikna do końca ale powinny być
          mniejsze. Jak nie pomoze i nadal bedzie samozapłon, wlej jakiś dodatek do
          czyszczenia wtrysku. I jeśli objawy nie ustąpią najpóźniej do następnego
          tankowania trzeba szukać który to wtryskiwacz leje.
          • zgryzliwy1 Re: Opel agila - co sie dzieje ? pomocy :( 17.06.05, 18:24
            poldek16 napisał:


            > I jeśli objawy nie ustąpią najpóźniej do następnego
            > tankowania trzeba szukać który to wtryskiwacz leje.

            watpie ze to jest przyczyna
            jakby lal ( nie zamykal sie )wtryskiwacz to przede wszystkim przy jezdzie dalo
            by sie to odczuc
            a poza tym gdyby nawet to malo prawdopodobne ze po wylaczeniu silnika
            wystapilby samozaplon
            chyba tylko w zasyfionym silniku i mocno "pogonionym" przed tym wylaczeniem
            juz predzej mozliwe ze "elektryka" wylacza wtryski za pozno
            ja stawiam na za wszesny zaplon albo na za niska LO benzyny - co jest wsio
            rawno jezeli chodzi o objawy
            • oliweczka1 Re: Opel agila - co sie dzieje ? pomocy :( 17.06.05, 22:00
              Zatankowalam dzis pelny bak 98 oktanowej, poniewaz jutro wyjezdzam na
              wczasy.Zobacze jak autko sie spisze na trasie,choc troche boje sie nim
              jechac :/ ale co moge poradzic, jesli w warsztacie sam.nie wiedza co mu jest :>
              Jak tylko wroce to napisze czy sie poprawilo czy nadal jest tak jak bylo.
              Dziekuje jeszcze raz za odpowiedzi i pozdrawiam :)
            • poldek16 Re: Opel agila - co sie dzieje ? pomocy :( 18.06.05, 13:38
              zgryzliwy1 napisał:


              > watpie ze to jest przyczyna
              > jakby lal ( nie zamykal sie )wtryskiwacz to przede wszystkim przy jezdzie dalo by sie to odczuc

              otwarty nonstop na full wtryskiwacz to usterka bardzo rzadka, ale lekko nie domykający się lub zabrudzony tak ze nie dale prawidłowego rozpylenia to już znacznie częściej. To powoduje że np w kolekorze są cały czas opary paliwa. Wbrew pozorom jeśli wyciek jest nieduzy to zostanie skorygowany czasami wtrysku i praktycznie auto bedzie chodzić bez zarzutu.

              > a poza tym gdyby nawet to malo prawdopodobne ze po wylaczeniu silnika
              > wystapilby samozaplon
              > chyba tylko w zasyfionym silniku i mocno "pogonionym" przed tym wylaczeniem

              Zawsze wystapi samozapłon jeśli silnik dostaje paliwo po wyłaczeniu a jest rozgrzany , przyczyną jest nie tylko syf w silniku ale zawór wydechowy (bardzo ciepły). Samozapłon najczęsciej występuje właśnie w momencie otwarcia zaworu i dlatego jest tak niebezpieczny bo powoduje obrót silnika w przeciwnym kierunku.

              > juz predzej mozliwe ze "elektryka" wylacza wtryski za pozno

              Opóznienie w ruchu elektronów, czyzby na kablach też juz były korki ?

              > ja stawiam na za wszesny zaplon

              Tak, przestawienie zapłonu w układzie elektronicznego sterowania zapłonem bez igerencji użytkownika ! To prawie tak prawdopodobne jak ruszenie auta bez kierowcy.

              • takietam1 zgadzam sie z przedmowca 19.06.05, 06:40
                "otwarty nonstop na full wtryskiwacz to usterka bardzo rzadka, ale lekko nie
                domykający się lub zabrudzony tak ze nie dale prawidłowego rozpylenia to już
                znacznie częściej. To powoduje że np w kolekorze są cały czas opary paliwa.
                Wbrew pozorom jeśli wyciek jest nieduzy to zostanie skorygowany czasami wtrysku
                i praktycznie auto bedzie chodzić bez zarzutu."

                Dokladnie. Roznica wyjdzie jedynie na balansie w postaci piku w predkosci
                obrotowej na lejacym wtryskiwaczu. Dodam tylko, ze nowoczesne pojazdy maja
                odpowiednio wysoka kompresje i samozaplon w zasadzie moze wystepowac przy
                niskiej predkosci obrotowej w wiekszosci silnikow nawet bez nagaru i przy
                dobrych swiecach. Przy wyzszych obotach i iskrze elektrycznej - samozaplon traci
                na znaczeniu. (Iskra zapala mieszanke szybciej)


                Samozaplon = niskie obroty + goracy silnik + paliwo i wystarczy.
    • takietam1 samozaplon - powazny problem. 19.06.05, 06:29
      to jest takie zjawisko, kiedy paliwo ulega zaplonowi samoczynnemu nawet kiedy
      nie ma iskry. Paskudna sprawa.

      Przyczyny:

      1) rozgrzany do czerwonosci nagar na tlokach i swiecach zaplonowych,
      2) zle dobrane swiece (zla "temperatura" swiec) - to powoduje, ze cieplo nie
      jest dobrze odprowadzane ze swiecy i jej koncowka sie zarzy.
      3) doplyw paliwa do silnika po wylaczeniu stacyjki.

      Samozaplon wystepuje przy kombinacji czynnikow 3 i 1 lub 3 i 2 lub 1+2+3

      Samozaplon powoduje, ze silnik obraca sie pare razy po wylaczeniu stacyjki i
      autem trzepie.

      Problem jednak polega na tym, ze silnik niekoniecznie obraca sie w te strone co
      trzeba!

      Bardzo czesto samozaplon powoduje, ze silnik zaczyna obracac sie w druga strone!
      To zas bardzo uszkadza silnik. Po pierwsze przy 1-dnym obrocie walu korbowego
      nie ma juz tam cisnienia oleju na panewkach (pompa oleju dziala tylko w jedna
      strone!) i zaczyna przypiekac panewki, a po drugie nastepuje powazne szarpniecie
      paska rozrzadu i zmniejsza sie jego zywotnosc. To moze spowodowac urwanie sie
      paska rozrzadu po powiedzmy 20,000 km i gleba z silnikiem. (pasek rozrzadu jest
      napinany i to napiecie jest najwieksze na odcinku walek - wal w kierunku
      normalnego ruchu. W przeciwna strone jest luzny (napinacz) i jak predkosc
      obrotowa silnika zmienia kierunek, to nastepuje powazne szarpniecie, bo kasuje
      sie luz na pasku w druga strone.)

      Takim samochodem po prostu nie wolono jezdzic i koniec.

      W twoim przypadku podejrzewam uszkodzenie tryskiwacza. Po prostu po wylaczeniu
      stacyjki w ukladzie paliwowym jest wystarczajace cisnienie aby przez kilka
      sekund silnik chodzil nawet jak pompa jest wylaczona. Trzeba ustalic ktory
      wtryskiwacz leje to paliwo. To mozna zrobic na pare sposobow. Mechanik powinien
      wiedziec. Najlepiej po prostu wyjac te wtryskiwacze.

      To nie jest duzo roboty.
      • takietam1 jeszcze jedno 19.06.05, 06:31
        Po naprawie polecam natychmiastowa wymiane paska rozrzadu na nowy.
        Lepiej nie ryzykowac. Paski lubia chodzic w bok czesto i po co niepotrzebnie
        pakowac sie w remont silnika?
        • oliweczka1 Re: SZOK SZOK SZOK 07.07.05, 10:49
          Witam!
          Wrocilam z wczasow,auto niezle jachalo oprocz trzesienia po wylaczeniu
          stacyjki,wiec bez zmian.Po powrocie do domu oddalam auto do naprawy i wlasnie
          przed chwila zadzwonil do mnie Pan z warsztatu by poinformowac mnie o kosztach
          naprawy.....Okazalo sie, ze jest zepsuty STEROWNIK i koszt naprawy to 3600zl...;
          (;(;( ewentualnie jesli zdecyduje sie nia uzywany to zaplace
          ok.1000zl....jestem w szoku,bo tego sie nie spodziewalam.
          Mozecie mnie poinformowac co mam zrobic w tej sytuacji? Moze macie jakies
          namiary na tanszy warsztat w woj.slaskim, bo na ta naprawe na pewno mnie nie
          stac....Pomocy! ;(
          • poldek16 Re: SZOK SZOK SZOK 07.07.05, 11:39
            Osobiście watpię w konieczność wymiany sterownika i obawiam się że panowie nie
            bardzo wiedzą co nawaliło i wymieniaja po omacku jak leci. Poproś pana o
            szczegółowe wyjaśnienie dlaczego wymiany wymaga sterownik, oczywiście można
            sobie wyobrażić usterke sterownika tak się objawiającą ale moim zdaniem jest to
            mało prawdopodobne.
          • wojtek_77 Re: SZOK SZOK SZOK 08.07.05, 15:20
            Podaje Ci adres dobrego warsztatu samochodowego ul. Pod Młynem 28 Katowice tel.
            256 62 54. Ja osobiście robiłem raz tam samochód i super chodzi. Mój kolega z
            pracy tam jeździ od lat i mówi, że go nigdy nie oszukali i że super robią.
            • oliweczka1 Re: SZOK SZOK SZOK 08.07.05, 20:36
              wojtek77 serdecznie dziekuje za adres,ale juz po wszystkim,poniewaz dzis
              naprawilam auto w czeladzi za 350zl a nie 3600zl :>:>:> Okazalo sie, ze zaden
              sterownik nie jest zepsuty,wszystko bylo ok.Facet chyba nie wiedzial co
              gada,wiec pojechalam do innego warsztatu. Mam tylko wymienione swiece firmy
              Bosch i wyobrazcie sobie,ze alarm,ktory juz byl zamontowany w aucie jak je
              kupowalam, byl cos zle podlaczony i jakies bledy wyskakiwaly,ktore powodowaly
              wstrzasy autem.Teraz autko chodzi jak pszczoleczka :D a ja jestem szczesliwa :)

              Podaje Wam adres swietnego warsztatu,na ktory wpadlam przypadkowo i moze tez
              komus sie przyda.Choc mieszkam w Katowicach, nie jest ten warsztat daleko a
              naprawde sa solidni :)

              "AUTO-ELEKTRONIKA"
              Michal Dróżdż
              ul.Rzemieslnicza3
              Czeladz
              tel.269-70-43

              Ja ze swej strony dziekuje za wszelkie opinie, jak zwykle sie nie zawiodlam.
              Pozdrawiam :)
              • sallve Re: SZOK SZOK SZOK 12.07.05, 22:20
                Witam
                Oliweczka1 potrzebuje namiary na jakiegoś sprawdzonego mechanika ze Śląska,
                chciałabym sprawdzić moje autko (corsa C 1.2) przed wyjazdem, mogłabyś
                podrzucić jakiś adresik. Z góry dzięki.
                Pozdr.
                Sallve
                • oliweczka1 Re: Do Sallve 13.07.05, 11:01
                  Witaj!
                  Poza adresem,ktory podalam 2 posty wczesniej, nie dysponuje niczym
                  konkretnym,poniewaz auto mam od niedawna,wiec nie odwiedzilam wielu warsztatow
                  (oby juz nigdy).Jesli masz problem z zakresu elektryki (tak jak ja mialam) to
                  adres powyzej moge z czystym sumieniem Ci polecic,jednak sa tam odlegle
                  terminy,wiec jesli potrzebujesz na teraz,to zadzwon i zapytaj czy wczesniej Cie
                  przyjma - mnie sie udalo :)
                  Jesli jednak masz problem z mechanika, to przykro mi,ale sama nie wiem,ze
                  wzgledu na to,ze w tej kwestii auto nie zepsulo mi sie ( i cale szczescie) stad
                  nie potrafie nic polecic:(
                  Mozliwe,ze ktos jeszcze cos dopisze i poleci sprawdzony warsztat,bo jak juz
                  wiem po sobie, w pierwszym lepszym to mozna jedynie przezyc horror :/
                  Zycze poszukiwan zakonczonych sukcesem i pozdrawiam :)
                  • sallve Re: Do Sallve 13.07.05, 20:19
                    Witam
                    Dzięki za szybką odpowiedz. Jak na razie nie miałam problemów ( i oby ich nie
                    było ) z elektryką w moim samochodzie. Poszukuję adresu dobrego i sprawdzonego
                    mechanika, aby sprawdził mi tylko auto przed wyjazdem na urlop. Czytając wiele
                    postów na necie mam pewne obawy co do autoryzowanych serwisów, poniżej podaje
                    link jednego z ,,zadowolonych'' klientów :))


                    opel.polska.wizytowka.pl/

                    Pozdr. Sallve

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka