Zagrzał mi się silnik w Fabii !!! Mimo mrozów!

19.01.06, 21:09
Mam problem. Dzisiaj w Warszawie -16 stopni było, pojechałem moją Fabką i po
dosłownie paru minutach silnik jest nagrzany, bardzo mnie to zdziwiło, bo
ogrzewanie nadal zimne, na gaz sie nie załacza, no ale nic. Jadę dalej, a tu
strzałka zbliża sie do czerwonego pola - włacza sie kontrolka o przegrzaniu,
widze, ze silnik zaczyna parować, to od razu sie zatrzymuję. Po otworzeniu
maski, oczywiście para, dym, ale wiecie skąd? Z tego pojemnika, co jest płyn
chłodzący i jakieś syczenie stamtąd. No i nie wiem co jest tego przyczyną.
Teraz trzeba do warszatu jakoś się doholować (w te mrozy - tragedia !!!). Wie
ktos co to może być?? Moze zamarzł płyn chłodzący?? Proszę o pomoc!!!
    • to_me_k Re: Zagrzał mi się silnik w Fabii !!! Mimo mrozó 19.01.06, 21:54
      Ewidentnie wina termostatu. Wyciągnąć termostat, dojechać do warsztatu, wstawić
      nowy i po kłopocie.
    • waskes29 Re: Zagrzał mi się silnik w Fabii !!! Mimo mrozó 19.01.06, 21:54
      Wyglada na to ze zamarzl plyn .
      Moga byc klopoty z tego powodu uszkodzona chlodnica ,nagrzewnica a nawet
      mogl peknac blok silnika chociaz to ostatnie malo prawdepodobne.
      Mozesz sie pocieszyc ze sa duze szanse ze nic sie nie stalo i jak auto sie
      rozgrzeje i wymienia plyn wszystko bedzie ok.
    • komoli Re: Zagrzał mi się silnik w Fabii !!! Mimo mrozó 20.01.06, 18:37
      Moim zdaniem przy -16 raczej nie ma prawa zamarznąć płyn chłodzący ( chyba że
      była dolewana do niego woda )
      Moim zdaniem może być uszkodzona uszczelka pod głowicą ale to najgorsze co mogło
      by się przytrafić.
      • meg-ann Re: Zagrzał mi się silnik w Fabii !!! Mimo mrozó 20.01.06, 23:45
        Uszkodzenie uszczelki pod głowicą łatwo sprawdzić..."Boryga" ubywa, a po
        odkręceniu korka na pokrywie silnika - zamiast oleju - białawe "masełko"
        :)Możesz też to sprawdzić wyciągając bagnet pokazujący poziom oleju w silniku -
        pokaże się objaw "zwarzenia" i białawe kropelki zmieszne z olejem silnikowym.
        Pozatym, taka "mieszanka" gęstnieje przy dużych temperaturach, i silnki miałby
        kłopoty z rozruchem...

        Piszę z własnego doświadczenia :)
    • meg-ann Re: Zagrzał mi się silnik w Fabii !!! Mimo mrozó 20.01.06, 23:40
      Witam,
      miałam podobnie w Poldku :) Prawdopodobnie padł czujnik temperatury w
      chłodnicy/w Poldku mam dwa/ i jedynym ratunkiem jest, do czasu wymiany czujnika
      - zrobić zwarcie na wiatraku do chłodnicy/zwierasz 2 kabelki/. Ja zawsze mam ze
      sobą spinkę lub spinacz :)
      To syczenie to nic innego jak ciśnienie z płynu chłodzącego, który się
      zagotował-nie włączył się na czas wiatraczek chłodzący chłodnicę/tak jest w
      poldku/ - może u Ciebie jest inaczej :)
      Silnik będzie niedogrzany, ale dojedziesz do serwisu, jedynie będzie stale
      chodził wiatraczek...Możesz zrobić to sam, na zimnej chłodnicy, pamiętaj o
      uzupełnieniu płynu chłodzącego, bo częsć się wyleje przy odkręceniu czujnika.

      Pozdrawiam
    • meg-ann Jeszcze o czymś zapomniałam... 20.01.06, 23:54
      Nie wiem, jak w innych autach - w poldku jest czujnik temperatury między wylotem
      płynu z chłodnicy a wpływem już ochłodzonego płynu. Sprawdż, czy temperatura rur
      gumowych od chłodnicy przy wlocie i wylocie płynu jest podobna. Jeśli z jednej
      strony jest gorąca, z drugiej zimna - warto sprawdzić ten czujnik :)

      Trochę łopoatologicznie napisałam, ale mam dobre chęci :)
      Pozdrawiam
    • xystos Re: Zagrzał mi się silnik w Fabii !!! Mimo mrozó 21.01.06, 12:53
      tom19841 napisał:

      > Mam problem. Dzisiaj w Warszawie -16 stopni było, pojechałem moją Fabką i po
      > dosłownie paru minutach silnik jest nagrzany, bardzo mnie to zdziwiło, bo
      > ogrzewanie nadal zimne, na gaz sie nie załacza, no ale nic. Jadę dalej, a tu
      > strzałka zbliża sie do czerwonego pola - włacza sie kontrolka o przegrzaniu,
      > widze, ze silnik zaczyna parować, to od razu sie zatrzymuję. Po otworzeniu
      > maski, oczywiście para, dym, ale wiecie skąd? Z tego pojemnika, co jest płyn
      > chłodzący i jakieś syczenie stamtąd. No i nie wiem co jest tego przyczyną.
      > Teraz trzeba do warszatu jakoś się doholować (w te mrozy - tragedia !!!). Wie
      > ktos co to może być?? Moze zamarzł płyn chłodzący?? Proszę o pomoc!!!


      WADLIWY TERMOSTAT-wymien , ta watpliwa przyjemnosc zdaza sie rowniez w VOLVO .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja