tom19841
19.01.06, 21:09
Mam problem. Dzisiaj w Warszawie -16 stopni było, pojechałem moją Fabką i po
dosłownie paru minutach silnik jest nagrzany, bardzo mnie to zdziwiło, bo
ogrzewanie nadal zimne, na gaz sie nie załacza, no ale nic. Jadę dalej, a tu
strzałka zbliża sie do czerwonego pola - włacza sie kontrolka o przegrzaniu,
widze, ze silnik zaczyna parować, to od razu sie zatrzymuję. Po otworzeniu
maski, oczywiście para, dym, ale wiecie skąd? Z tego pojemnika, co jest płyn
chłodzący i jakieś syczenie stamtąd. No i nie wiem co jest tego przyczyną.
Teraz trzeba do warszatu jakoś się doholować (w te mrozy - tragedia !!!). Wie
ktos co to może być?? Moze zamarzł płyn chłodzący?? Proszę o pomoc!!!