Dodaj do ulubionych

korektor siły hamowania - wymienić?

14.02.06, 18:04
Przy okazji innej naprawy okazało się, że niesprawny jest korektor siły
hamowania (passat 89r.) - coś tam przerdzewiało, popękało. Majster stwiedził,
że nie warto się tym przejmować i nie opłaca się wymieniać. Czy ma faktycznie
rację, czy jednak to poważna usterka? Hamulce działają dobrze (sprawdzone na
przeglądzie, no ale to przy nieobciążonym aucie).
Obserwuj wątek
    • uki145 Re: korektor siły hamowania - wymienić? 14.02.06, 20:13
      Witam! jesli korektor siły hamowania tylnej osi jest niesprawny to hamulce nie
      moga działac dobrze ;-). taki korektor moze doprowadzic do zablokowania kół
      tylniej osi przy hamowaniu . chyba ,ze niesprawnosc polega na jego
      nieszczelnosci(ubywa płyn hamulcowy). moim zdaniem,jesli jest popekany i
      pordzewiały to warto wymienic. dla bezpieczenstwa.Pozdrawiam Łukasz
      • pass1 Re: korektor siły hamowania - wymienić? 15.02.06, 12:14
        Dzięki za sugestie! Tak, ten korektor jest dla tylnej osi. Ale żadnej
        nieszczelności w nim raczej nie może być. Z tego co widziałem "na żywo" i na
        rysunku tegoż urządzenia, jest to konstrukcja czysto mechaniczna i płyn
        hamulcowy przez nią nie przepływa. Ot korpus, jakieś dźwignie, sprężyna, kilka
        śrubek. Ale cholerstwo kosztuje ok. 800 zł (OEM) bądź 360 zł (zamiennik HP) :-(
        Co do działania hamulców, to jednak wydaje mi się, że "czasem" mogą działać
        poprawnie, tzn. wtedy gdy kufer nie jest obciążony. Dlatego na hamowni (na
        przegląd jedzie się raczej pustym autem) też było OK. Podejrzewam, że gdybym,
        zapakował bagażnik, to ujawnił by się brak wzmocnienia siły hamowania. Chyba,
        że coś źle rozumuję ;-) Chętnie przeczytam dalsze opinie.
        Pozdrawiam! Marcin
        • macio255 Re: korektor siły hamowania - wymienić? 15.02.06, 12:41
          Trochę dobrze. Korektor siły hamowania masz po to by nie dopuścić do
          zablokowania się kół tylnej osi podczas hamowania. Zmniejsza on ciśnienie w
          obwodzie hamulcowym tylnych kół, przez co hamują trochę słabiej niż przednie.
          Jeśli masz niesprawne korektory, to bez wycieku płynu masz podejrzewam takie
          samo ciśnienie w układzie tylnym, co przy nieobciążonym tyle powoduje
          nadsterowność. Obciążony będzie w tym wypadku "bezpieczniejszy". Jeśli masz
          hamulce łączone w obwody krzyżowo tzn. prawy przód i lewy tył, to masz dwa
          korektory. Jeden niesprawny powoduje nierówne hamowanie kół tylnych.
          Konsekwencje tego raczej znasz.
          Przez korektor przepływa płyn.

          Pozdrawiam. Macio
          • pass1 Re: korektor siły hamowania - wymienić? 16.02.06, 12:21
            Dzięki, to trochę mnie pocieszyłeś :-) , troche zmartwiłeś :-( i nieco
            zdziwiłeś :-0
            Pierwsze - bo jeżdżę przważnie z załadowanym kufrem - takie wyjazdy rodzinne;-)
            Drugie - bo jednak chyba to nie jest taka błachostaka jak majster rzekł
            Trzecie - bo wg tego co pamiętam z widzenia i wiem z książki obsługi mój pasek
            ma obwody łączone krzyżowo (tak jak opisałeś) i ma JEDEN korektor, który
            zmniejsza ciśnienie w tylnych hamulcach. I jak to wtedy działa??? Wg twego
            opisu musiałby "fabrycznie" nierówno hamować ?!?
            W weekend znaleść jakiś kanał i zobaczyć naocznie co tam siedzi.
            Pzdr. Marcin
              • waskes29 Re: korektor siły hamowania - wymienić? 16.02.06, 14:10
                uki145 napisał:

                > Witam! jest jeden korektor i działa na tylna os(a nie na krzyz ) . awaria
                > bedzie sie objawiac blokowaniem kół tylnych w niezaładowanym aucie. Pozdrawiam

                Dobrze pisze autor watku uklad hamulcowy dziala na krzyz ale faktem jest
                tez ze korektor sily hamowania dziala tylko na tylna os zreszta zamocowany
                jest najczesciej na tylnej osi.
                Co do koniecznosci wymiany - skoro ktos to fabrycznie zamontowal to
                widocznie jest potrzebne ,jasne ze mozna jezdzic bez tego lub z niesprawnym
                ale trzeba sie liczyc ze albo hamulce tylne beda stale malo wydajne ( tak
                jest najczesciej poniewaz jest skonstruowany tak zeby w razie
                uszkodzenia ustawil sie w tryb awaryjny czyli taki ktory nie doprowadza
                do blokady kol tylnych ale zmniejsza sile hamowania) Ale moze tez sie
                wydarzyc ze jego uszkodzenie spowoduje zablokowanie kol tylnych a
                konsekwencje tego moga byc rozne.
            • etom Re: korektor siły hamowania - wymienić? 18.02.06, 04:39
              pass1 napisał:

              > Trzecie - bo wg tego co pamiętam z widzenia i wiem z książki obsługi mój
              > pasek
              > ma obwody łączone krzyżowo (tak jak opisałeś) i ma JEDEN korektor, który
              > zmniejsza ciśnienie w tylnych hamulcach. I jak to wtedy działa??

              Korektor to po prostu reduktor cisnienia.
              Jak sa dwa obwody na krzyz to logiczne ze musza byc i dwa korektory ,maga byc w
              jednej obudowie ale dwa.
    • vatseq Re: korektor siły hamowania - wymienić? 20.02.06, 08:51
      MOja opinia jest taka: ogumienie, hamulce (w tym korektor), amortyzatory, układ
      kierowniczy, to elementy, na których NIE WOLNO oszczędzać, bo stanowią wprost o
      bezpieczeństwie jazdy!! Możesz sobie kupić niemarkowe dekle na koła, tańsze
      dywaniki do wnętrza i inne pierdoły, ale wymienione powyżej elementy
      konstrukcyjne MUSZĄ być PEWNE w sensie niezawodności działania. Ja tu nie
      oszczędzam!

      vatseq
      • jane14 Re: korektor siły hamowania - wymienić? 08.03.06, 12:13
        Wszystko co tu zostało napisane nieco rozmija się z prawdą. Korektor hamowania
        nie wpływa na siłe lecz czas reakcji układu hamulcowego. W wypadku ostrego
        hamowania nieobciążone auto nurkuje do przodu odciążając tylnią oś (nadwozie z
        tyłu idzie do góry) korektor zwiększa wtedy swą objetość buforując ciśnienie
        wytworzone przez pompę i opóżnia zadziałanie hamulców tylniej osi. Jeżeli
        nacisk na pedał nie ustąpi i tak nastąpi pełne zadziałąnie hamulców, bo sile
        hamowania decyduje ciśnienie w układzie i przekrój cylinderka a nie objetość
        układu, na którą wpływa korektor. Natomiast ta ostatnia decyduje o szybkości
        narastania ciśnienia. Fakt, że w praktyce robi to wrażenie jakby tył hamował
        słabiej.
        Natomiast co do opini mechanika to w pewnym sensie ma on rację. Oczywiście
        pewna róznica w zachowaniu auta jest (tendencja do zarzucania tyłu przy
        ostrzejszym hamowaniu)ale do tego szybko się przyzwyczaisz, o wiele szybciej
        niż do niespodziewanych zarzuceń z tytułu np. nierównej drogi. Podobno nawet
        bez kolektora droga hamowania jest krótsza i znam ludzi którzy celowo odpinają
        kolektory by poprawić hamulce.
        Możesz miec też problem przy badaniach technicznych, jeśli badający to dostrze.
        Dawniej nie zwracali na to uwagi ale słysze, że ostatnio sie czepiają. Badanie
        na bębnach nic nie pokaże bo prowadzone jest statycznie (nie ma efektu
        nurkowania).
        • zgryzliwy1 podszkol sie gosciu 09.03.06, 05:07
          jane14 napisała:

          > Wszystko co tu zostało napisane nieco rozmija się z prawdą. Korektor
          > hamowania nie wpływa na siłe lecz czas reakcji układu hamulcowego.

          wiekszej bzdury jeszcze tu nie czytalem !!
          jak nie wiesz to lepiej siedz cicho a nie piernicz farmazonow

          " Korektor siły hamowania jest umieszczony miedzy pompą hamulcową, a
          cylinderkami tylnych hamulców i ma za zadanie nie dopuscic do blokowania
          tylnych kół podczas gwałtownego hamowania. Działanie korektora zależy
          bezpośrednio od obciążenia tylnej osi. Korektor hamowania to specyficzy zawór
          zmniejszajacy ciśnienie płynu w tylnych cylinderkach w zalezności od uchylenia
          tłoczka korektora na które wpływa obciążenie tylnej osi oraz cisnienie płynu
          hamulcowego wytworzone przez pompę w trakcie hamowania. "
          team.fiatuno.pl/index.php?id=wiev&news=12

          to o korektorach mechanicznych ,teraz stosuje sie sterowane elektronika
          np. EBD ,EBV ale zasada dzialania jest ta sama - nie opoznienie ale korekcja
          (zmniejszenie) sily hamowana tylniej osi
          " Układ EBD (Electronic Brake-Force Distribution) działa podobnie jak
          konwencjonalny korektor siły hamowania, a więc jego zadaniem jest rozdział siły
          hamownia pomiędzy koła przedniej i tylnej osi. Różnica polega na tym, że EBD
          wykorzystuje elementy i oprogramowanie systemu ABS. Podczas procesu hamowania
          następuje dociążenie osi przedniej, a odciążenie osi tylnej. Zadaniem systemu
          jest więc rozpoznanie różnicy poślizgu kół przednich i tylnych i w przypadku
          jej stwierdzenia odpowiednie zmniejszenie ciśnienia płynu hamulcowego w tylnych
          kołach. "
          www.autoera.dt.pl/artyk_full.php3?show=10
          • jane14 Re: podszkol sie gosciu 09.03.06, 14:39
            zgryzliwy1 napisał ( araczej zacytował):

            > " Korektor siły hamowania jest umieszczony miedzy pompą hamulcową, a
            > cylinderkami tylnych hamulców i ma za zadanie nie dopuscic do blokowania
            > tylnych kół podczas gwałtownego hamowania.

            Super, po co wtakiej sytuacji ABS skoro wystarczy korektor a jednak auta mają i
            ABS i korektor. Nie słyszałem również o pomyśle ABS tylko na przód a byłby
            logiczny jeżeli tył nie może zostać zablokowany.

            > Działanie korektora zależy bezpośrednio od obciążenia tylnej osi. Korektor
            hamowania to specyficzy zawór.

            Zawór to coś co odmyka i zamyka. Korektor tego nie czyni. Czy sa z niego
            odprowadzone przewody powrotne płynu (jak np. przy ABS) ???

            > zmniejszajacy ciśnienie płynu w tylnych cylinderkach w zalezności od
            uchylenia tłoczka korektora na które wpływa obciążenie tylnej osi oraz
            cisnienie płynu hamulcowego wytworzone przez pompę w trakcie hamowania. "


            A to dopiero fajne można z tego wysnuć wniosek, że tłoczek korektora ustępuje
            pod wpływem hamowania a to oznacza (dla każdego kto widział taki korektor) ze
            nadwozie idzie do góry. Stąd już krok do zawieszenia hydrodynamicznego i ato
            wszystko w fiacie uno !!!

            W róznych żrodłach można znaleśc mniej lub bardziej fajne sformułowania.
            Dlatego cytat to nie jest dobry argument zwłaszcza z takiego żródła.
            A jeśli mam się podszkolić to wybacz ale skorzystam z innych żródeł.
            • zgryzliwy1 Re: podszkol sie gosciu 10.03.06, 03:31
              > Super, po co wtakiej sytuacji ABS skoro wystarczy korektor a jednak auta mają
              > i ABS i korektor. Nie słyszałem również o pomyśle ABS tylko na przód a byłby
              > logiczny jeżeli tył nie może zostać zablokowany.

              lepiej nie gadaj nic o logice (szkoda Twoich sil),lepiej sie poducz o
              korektorach zanim cos znowu "madrego" powiesz

              > > Działanie korektora zależy bezpośrednio od obciążenia tylnej osi.Korektor
              > hamowania to specyficzy zawór.
              >
              > Zawór to coś co odmyka i zamyka. Korektor tego nie czyni. Czy sa z niego
              > odprowadzone przewody powrotne płynu (jak np. przy ABS) ???

              czytaj misiu i cytuj calosc - moze zrozumiesz ,ze ten specyficznym zawor o
              ktorym tam pisza to po prostu reduktor cisnienia i do dzialania niepotrzebne mu
              przewody powrotne

              > > zmniejszajacy ciśnienie płynu w tylnych cylinderkach w zalezności od
              > > uchylenia tłoczka korektora na które wpływa obciążenie tylnej osi oraz
              > > cisnienie płynu hamulcowego wytworzone przez pompę w trakcie hamowania. "
              >
              >
              > A to dopiero fajne można z tego wysnuć wniosek, że tłoczek korektora ustępuje
              > pod wpływem hamowania a to oznacza (dla każdego kto widział taki korektor) ze
              > nadwozie idzie do góry. Stąd już krok do zawieszenia hydrodynamicznego i ato
              > wszystko w fiacie uno !!!

              wiesz co ,zastanawialem sie co wlasciwie napisales ,ale ni ch...a nie pojmuje
              wiec nie moge na to odpowiedziec nic poza tym ze :

              to b. prosta zasada - korektor to reduktor cisnienia plynu hamulcowego
              dzialajacy na hamulce tylnej osi
              sterowany stopniem odchylenia karoserii ( teraz elektronika )podczas hamowania
              (tyl nadwozia podnosi sie wtedy) - i tyle

              a w to Twoje pierniczenie ,ze korektor opoznia (przez buforowanie !!! )wzrost
              cisnienia w tylnej osi mozesz sobie wierzyc ,Twoja strata

              PS
              podaj chociaz jedno solidne zrodlo gdzie tak to jest opisane

              CZEKAM
              • jane14 Re: podszkol sie gosciu 11.03.06, 13:24
                Ależ proszę uprzejmie !
                Ksiażka z popularnej serii "Sam naprawiam-Opel Astra" autor H.R.Etzold
                tłumaczenie Krzysztof Trzeciak str 197.
                "...układ hamulcowy wyposażony jest w dwa korektory siły hamowania, ponieważ
                istnieją dwa obwody podzielone diagonalnie. Korektory powodują wolniejsze
                narastanie ciśnienia płynu hamulcowego w hamulcach tylnych niż w przednich ..."
                A tak na chłopski rozum jak w takim układzie hydraulicznym zamkniętym uzyskać
                różne ciśnienia w różnych punktach ? Choćby nie wiem co po drodze wstawił o ile
                tylko płyn może przepłynąć, to wcześniej czy póżniej ciśnienia muszą się
                wyrównać ! Jak nie wierzysz spytaj Panią od Fizyki.
                Gwoli ścisłości wielu autorów opisując taki układ używa słowa "redukcja
                ciśnienia" ale to wcale nie oznacza, że ta redukcja jest nieodwracalna i
                ciśnienie w tyle osiąga niższe wartości w całej fazie hamowania. Jeżeli
                hamowanie trwa krócej niż wypełnienie sie kolektora to rzeczywiście w układzie
                na tylnych cylinderkach ciśnienie cały czas będzie niższe. Ale jeśli
                hamowanmie trwa dłużej, to te cisnienia się wyrównują a czas po jakim się
                wyrównają jest właśnie zalezny od objetości korektora czyli obciążenia tyłu.
                • pocieszne Re: podszkol sie gosciu 12.03.06, 01:55
                  jane14 napisała:

                  > A tak na chłopski rozum jak w takim układzie hydraulicznym zamkniętym uzyskać
                  > różne ciśnienia w różnych punktach ? Choćby nie wiem co po drodze wstawił o
                  > ile tylko płyn może przepłynąć, to wcześniej czy póżniej ciśnienia muszą się
                  > wyrównać !

                  Nieprawda , zgryzliwy ma racje - od tego wlasnie sa redyktory (czyli regulatory)
                  cisnienia.
                  Proces ktory opisujesz ,czyli wyrownanie cisnien po pewnym czasie przed i po
                  urzadzeniu regulujacym ,uzyskuje sie zwyklym zaworem.Przydlawiajac nim przeplyw
                  powoduje sie wolniejsze narastanie cisnienia (zalezne od pojemnosci ukladu za
                  zaworem) na wyjsciu.
                  Gdyby tak samo mial dzialac reduktor (opozniac tylko narost cisnienia za nim)to
                  jak wyobrazasz sobie uzywanie butli z tlenem przez nurkow ?
                  Przeciez predzej czy pozniej mieliby w plucach tlen o cisnieniu jak w butli !

                  Tak samo przy spawaniu acetylenowo-tlenowym.W butli tlen jest pod cisnieniem
                  150 at a nie sadzisz chyba ,ze w wezu za reduktorem i zakreconym palniku -
                  czyli w sytuacja kiedy cisnienie ma nadmiar czasu na wyrownanie sie - jest tez
                  cisnienie 150 at.!
                  Co by sie dzialo wtedy po odkreceniu palnika ??
                  Wlasnie po to sa regulatory cisnienia (reduktory) by na wyjsciu z nich utrzymac
                  STALE zadane cisnienie.
                  • pocieszne Re: podszkol sie gosciu 12.03.06, 02:05
                    Dodam tylko ,ze zasada dzialania reg.cisnienia-reduktora opiera sie
                    oczywisciena dlawieniu przeplywu i "upuszczaniu" powrotnym czynnika (tak w
                    skrocie) ,ale to "dzieje" sie wewnatrz regulatora i nie ma polaczenia z
                    wyjsciem.
                  • jane14 Re: podszkol sie gosciu 12.03.06, 12:47
                    W tego typu układach opisanych przez ciebie (otwartych zresztą) róznica ciśnień
                    bierze się z nacisku sprężyny regulatora, problem jednak w tym że te zawory sa
                    zwrotne tzn. że przepływ jest tylko w jednym kierunku z butli. W samochodzie
                    nie można zastosować tego typu zaworu bo wtedy ciśnienie za takim reduktorem
                    utrzymywać się będzie także wtedy gdy zdejmiesz nogę z hamulca. Musiałbyś
                    nadmiar płynu wypuścić do np zbiornika nad pompą czyli musiałby być przewód
                    powrotny o który pytałem Zgryzliwego.
                    Takze w opisanych przez ciebie układach ciśnienie będzie się utrzymywać w
                    przewodach nawet jak zakręcisz zawór butli chyba, że wypuścisz nadmiar do
                    atmosfery.
                    • pocieszne Re: podszkol sie gosciu 12.03.06, 16:55
                      jane14 napisała:

                      > Takze w opisanych przez ciebie układach ciśnienie będzie się utrzymywać w
                      > przewodach nawet jak zakręcisz zawór butli chyba, że wypuścisz nadmiar do
                      > atmosfery.

                      > Musiałbyś
                      > nadmiar płynu wypuścić do np zbiornika nad pompą czyli musiałby być przewód
                      > powrotny
                      no tak ,analogia byla nie do konca uprawniona,ale trzeba brac pod uwage ,ze
                      przed reduktorem (tym w aucie) cisnienie nie pozostaje na stalym poziomie (jak
                      w butli)tylko spadnie przy puszczeniu hamulca i nie ma potrzeby "upuszczania"
                      go przez zewnetrzny przewod - realizuje to sam reduktor(przez wew.
                      konstrukcje),niejako "upuszczajac" cisnienie do ukladu przed reduktorem
                      • jane14 Re: podszkol sie gosciu 12.03.06, 21:43
                        Teoretycznie taka mozliwość istnieje, tzn korektor musiałby mieć dwa zawory,
                        redukcyjny odcinający dopływ płynu po osiągnięciu zadanej wartości ciśnienia i
                        drugi zwrotny otwierający się gdy ciśnienie w układzie pierwotnym spadnie
                        poniżej ciśnienia w obwodzie wtórnym.
                        Ale z tego co miałem okazję widzieć w korektorze takich zaworów nie ma. Jest
                        tylko tłoczek sprzeżony mechanicznie z nadwoziem. Oczywiscie to że nie
                        widziałem w jednym nie musi oznaczać że nie ma ich w innym ale jest to mało
                        prawdopodobne, bo precyzja wykonania i regulacji takich zaworów a zwłaszcza
                        powiązanie ich działania ze zmiennym naciskiem na os to coś bardzo
                        skomplikowanego i zapewne awaryjnego albo przynajmniej wymagającego okresowej
                        obsługi.
                        Tymczasem korektory są praktycznie bez obsługowe i bez awaryjne, a występujące
                        uszkodzenia to z reguły korozja cięgien łaczących je z nadwoziem.
    • gogggo Re: korektor siły hamowania - wymienić? 15.10.06, 12:30
      Od strony praktycznej. Chciałbym napisać,że usterki korektora zdarzają się
      wcale nie rzadko.W trakcie bad.tech. okazuje się,że jedno kół ma siłę hamowania
      równą kołom przednim lub -w innym- nie hamuje wcale.Mimo ,że w kole po zdjęciu
      bebna hamulcowego wszystko wydaje się ok.Z moich obserwacji wynika ,że problemy
      zkorektorami występują we FIATACH CC,SC,różnych modelach KIA.
      Rozumiem brak zapału mechanika do wymiany,to niewdzięczna robota,zawsze coś się
      urwie,problemy z odpowietrzeniem itp.Ale...... warto mieć hamulce sprawne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka