krzysiekfelsmann
20.02.06, 17:36
Witam!
Przejechałem właśnie ok. 800 km nową hondą jazz z silnikiem 1.2. Strasznie
narzekam na parowanie szyb bocznych. Gdy jadę sam, jest jako tako. Jeśli zaś
są w aucie 2-3 osoby, nie ma widoczności ani z boku, ani z tyłu. Szyby parują
momentalnie, dmuchawa nie pomaga, włączenie klimatyzacji i wykorzystanie
ogrzanego powietrza z nadmuchu sprawia, że kilka centymetrów (!!!)
niezaparowanej szyby bocznej się zyskuje. Wcześniej jeździłem fiatem seicento
i toyotą corollą i nie miałem takich problemów.
Denerwuje mnie również to, że nadmuch na nogi przepuszcza zimne powietrze, gdy
kanał napływu powietrza skierowany jest jednocześnie na szybę i nogi. Kiedy
natomiast strumień powietrzny skierowany jest na nogi i głowę, to wtedy w nogi
jest ciepło. Nie rozumiem tego. Wiadomo, że taki układ z kolei powoduje
parowanie szyby przedniej.
Napiszcie, czy macie takie problemy. Powiedzcie, jak sobie z nimi radzicie,
jeśli one występują.