Dodaj do ulubionych

Zbieżność niemożliwa do ustawienia?

IP: *.coig.katowice.pl 24.01.03, 09:58
Witam!

Mój samochód to Ford Festiva, czyli amerykański ]
klon Kii Pride albo Mazdy 121(sprzed 93 roku).
Od roku próbuję ustawić zbieżność w moim samochodzie, mechanicy twierdzą że
jest idealna, ale mój samochód cały czas nie trzyma kierunku!

Jadąc na wprost muszę trzymać kierownicę o 5-7 stopni skrzywioną w prawo,
poniewaz samochód ma "odchylenie" w lewo. Podczas przyśpieszania ten objaw
się nasila, a podczas hamowania prostuję kierownice bo wtedy "trzyma
kierunek".
Mam nowe opony, wyważone koła,sprawdzone ciśnienie, wymienione tarcze i
klocki z przodu, szczęki z tyłu, sprawdzone przewody hamulcowe.
Auto "lepiej" skręca w lewo niż w prawo. Mimo to pomiary zbieżności wykazują,
że kiedy kierownica jest "na wprost" koła są również skierowane "na wprost" -
zdaniem mechaników.

Auto ma 10 lat. Poprzedni właściciel prowadził rzetelną księgę napraw, z
której wynika, że bardzo dobrze dbał o samochód.
Najpoważniejszą naprawą była wymiana tylnego zawieszenia (zdaje się że
chodziło o wahacze, ale w tej chwili nie mogę sobie dokładnie przypomnieć).

Auto jest kupione w salonie (OPEL) u wiarygodnego znajomego, przeszło
wszystkie badania i przeglądy, z których wynika, że nie było wypadku (w
każdym razie nie wymianiano blach, zderzaków, ani nie malowano samochodu).
Nic mi również nie wiadomo o poważniejszym uszkodzeniu podwozia.

Bardzo proszę o radę, co mogę zrobić?

pozdrawiam!
Wojtek

Obserwuj wątek
    • adam.grabalowski Re: Zbieżność niemożliwa do ustawienia? 24.01.03, 11:11
      W Pana przypadku pewnie rozpocząłbym od sprawdzenia luzów na wszelkich
      połączeniach zawieszenia oraz tego czy nie "trzyma" (mimo, że wszystko było
      przecież wymieniane), któregoś koła hamulec lub występują inne opory na kołach.
      Sprawdziłbym również jeszcze raz opony. Jeśli tu nic nie wyjdzie, pewnie trzeba
      będzie "zrobić" dokładną, pełną geometrię. Może wyjdzie jakiś krzywo
      zmontowany silentblok w tylnym zawieszeniu. Fajnie byłoby gdyby sobie Pan
      przypomniał od jakiego momentu występuje problem, czy aby nie od tego remontu
      zawieszenia ?
    • Gość: Tomek Re: Zbieżność niemożliwa do ustawienia? IP: *.kolornet.pl 25.01.03, 12:36
      Proponowalbym zaczac od sprawdzenia cisnienia w oponach. Najprawdopodobniej
      jednak przyczyna jest zmiana geometrii zawieszenia. "Myszkowanie" po drodze )
      przed regulacja zbieznosci) wskazywaloby na zle ustawienie kata wyprzedzenia
      sworznia zwrotnicy. proponowalybym wizyte na dobrej stacji diagnostycznej i
      kontrole pelnej geometrii kol.
      Niewykluczone jest rowniez, ze zbieznosc byla ustawiona bez sprawdzenia czy
      przednie kola sa ustawione na wprost. Wtedy efekt jest taki, ze samochod staje
      sie czterosladowy, mimo iz jest "prosty", i oczywiscie sciaganie. Dlatego
      wlasnie proponuje wizyte w dobrym zakladzie. I nie najwazniejsze sa tu
      urzadzenia-dobry diagnosta ustawi dobrze geometrie nawet na starych
      urzadzeniach (byle sprawych i bez luzów!), zlemu nie pomoze nawet komputerowy
      pomiar.
      Duzo moze powiedziec kwestia nierownomiernego zuzycia opon - prosze sprawdzic
      glebokosc bieznika na srodku i blisko krawedzi-powinna byc podobna.
      I jeszcze jedno-czasem pomaga ...zamiana kol-lewego z prawym.
        • jans31 Re: Zbieżność niemożliwa do ustawienia? 16.04.03, 13:26
          Cześc,

          Mam podobny problem w swoim samochodzie.
          Tzn jadąc na wprost muszę trzymac kierownicę parę
          stopni skręconą w lewo, ponieważ samochód ściąga na prawo.
          Stało się to odczywalne dopiero po założeniu nowych opon.
          Napisz co dokładnie u Ciebie było przyczyną
          i jak to usunąłeś, gdzie? W moim samochodzie badałem gemometrię
          i wynik był taki, że mam zły kąt wyprzedzenia sworznia zwrotnicy.
          ale przeciez na starych oponach samochód jechał prosto... wiec co do jasnej ...
          się stało???

          Janek
    • marcin.klonowski Re: Zbieżność niemożliwa do ustawienia? 17.04.03, 00:35
      A może jednak samochód ma przestawioną geometrię? To znaczy albo został
      uderzony i przesunął się punkt mocowania któregoś z wahaczy, albo ma gdzieś
      luz. Objawy nie zanikają po zamianie miejscami kół? Bo w końcu cudów nie ma, to
      tylko kawaek blachy. Jeżeli koła tego nie powodują, to musi być coś nie tak w
      geometrii.
      • piotridziak Re: Zbieżność niemożliwa do ustawienia? 25.04.03, 20:15
        Moje osobiste zdanie jest takie : Jeżeli przy układzie przednionapędowym auto
        zachowuje się inaczej przy przyspieszaniu (zawieszenie "ciągnie"),i inaczej
        przy hamowaniu, jest to wina luzów w zawieszeniu. Przy złej geometrii, i
        jednocześnie braku luzów auto, teoretycznie, powinno zachowywać się tak samo w
        momencie hamowania i przyspieszania. W przedstawionym przypadku, jeżeli jest
        jakiś luz- przy przyspieszaniu koła przednie w granicach tego luzu pójdą do
        przodu (na zbieżność), natomiast przy hamowaniu w granicach tego samego luzu
        polecą w kierunku rozbieżności lub nastąpi zmianie inny parametr (zależny od
        siły hamowania, oczywiście przyłożonej do osi koła i skierowanej do tyłu).Tych
        parametrów jest parę ,przedstawiłem parametr zbieżności jako najbardziej
        przemawiający do wyobraźni.BARDZO istotny, w przypadku pomiaru luzów jest
        sposób podparcia zawieszenia (podniesienia na lewarku). Miejsce w którym luz
        sprawdzamy musi być całkowicie wolne od wszelakich sił pochodzących np. od
        naprężonego resora.Przykładowo, konkretyzując się, jeżeli weźmiemy w ręce
        przegub kulowy, który ma duży luz i naciągniemy go, z siłą np. 300 kG to
        obserwator zewnętrzny, poprzez działanie kontrolne z siłą np. 20 kG stwierdzi,
        że luz na tym elemencie nie występuje.Przykład jest gópi ale mam nadzieję że
        obrazowy. pz dr.
        • jacekp Re: Zbieżność niemożliwa do ustawienia? 28.05.03, 11:33
          A ja juz myslalem, ze zglupialem i mam jakas paranoje...
          Jestem laikiem samochodowym-potrafie tylko prowadzic.
          Jezdze 3 letnim Lanosem, w marcu w gorach Zona zlapala
          gume w ogromnej dziurze. Od tego momentu samochod sciaga
          w prawo, nie zbyt mocno, ale wyczuwalnie. Tesc, ktory rowniez
          jezdzi tym samochodem twierdzil, ze wszystko jest ok i nic nie
          sciaga (troche zna sie na samochodach, ale cale zycie jezdzil
          zlomowatymi wartburgami). Przed ta dziura byly jeszcze kilka
          razy momenty ze samochod mi zatanczyl na zakrecie lub przy
          wyprzedzaniu, ale pomyslalem, ze to wiatr. Ale w kwietniu
          kiedy na sniegu samochod mi stanal w poprzek drogi nie
          wytrzymalem i zrobilem geometrie w FSO. Niestety tak kiepska
          informacja tam informacja, ze nie bardzo wiem co robili i co
          zrobili, bo mechanika nawet na oczy nie widzialem, a o
          wynikach informuje pan w garniturku, ktory z mechanikiem tez nie
          rozmawia. Zbieznosc byla kiepska, pewnie luzy w zawieszeniu,
          poprawili i byla prawie idealna. Poza tym lewe, czy prawe
          kolo przednie sie spoznia w stosunku do drugiego i to nawet sporo.
          Ja nie wiem co to znaczy i co z tym zrobic itd. Wiec przyszedl
          jakis specjalista, obejrzal wyniki i powiedzial, ze zbieznosc
          jest juz ok, a tym spoznianiem sie (jedne kolo chyba o 14 minut,
          a drugie o 36) nie przejmowac, bo nie powinno to miec wplywu na
          bezpieczenstwo i komfort jazdy. Jak jest teraz? Z poczatku prawie ok,
          duza poprawa, samochodem nie bujalo, sciaganie bylo ledwo wyczuwalne,
          ale teraz po miesiacu jazdy jest ciut gorzej, sciaga mocniej,
          ale nie tak mocno jak wczesniej, raczej nie buja i nie plywa,
          ale nie jestem pewien do konca. Wydaje mi sie, ze minimalnie buja
          przy delikatnym hamowaniu, przy mocniejszym chyba nie.
          Aha, ten "specjalista" powiedzial,
          ze spoznianie moze byc wynikiem zgiecia wachacza lub cos ze zwrotnica,
          ale ze jego zdaniem nie warto tego robic.
          W lipcu planuje wyjazd do Chorwacji tym autkiem i mam troche watpliwosci
          co do tej zbieznosci. Czy po tak krotkim czasie znowu moglo sie cos
          poluzowac? Czy warto wymieniac wachacz (300 zl to sporo)? A jak
          to co ze zwrotnica? (Co to w ogole jest i czy ew. naprawa, wymiana
          jest droga?) slyszalem, ze jesli wachacz jest zgiety to mozna go wypukac,
          czy to bezpieczne? czy to mozna zauwazyc czy jest zgiety w zwyklym
          warsztacie? Czy mala rozbieznosc moze wplynac na bezpieczenstwo jazdy,
          szczegolnie na kretych, waskich i pagorkowatych drogach Chorwacji?
    • darkle Re: Odpowiedż na ostatnią opinię 29.05.03, 07:44
      Zwrotnicę stanowi od góry McPherson a od dołu sworzeń kulowy (jedyne jego
      możliwe uszkodzenie to luz, a wtedy można go kupić jako część zamienną). Myślę
      że lekko skrzywiony wachacz można prostować, ale jeśli jest skrzywiony w sposób
      zmieniający geometrię to nie warto. Nowy wachacz kupuje się wraz ze wspomnianym
      wcześniej sworzniem. Jednak jeśli auto ściąga od momentu złapania gumy to
      przyczyną może być skrzywiona felga lub uszkodzona opona. Można to sprawdzić w
      warsztacie lub zamienić koła przednie odwrotnie. Zbieżność nie ma wpływu na
      ściąganie samochodu, ale samochód jest przy złej zbieżności bardziej
      niestabilny, np. bardziej wrażliwy na pochylenie drogi i wtedy bardziej ściąga
      na stronę w którą droga jedt pochylona. Na ściąganie ma wpływ głównie kąt
      wyprzedzenia zwrotnicy i stan kół (najczęściej). Zmiana kąta wyprzedzenia
      zwrotnicy może nastąpić np. po uderzeniu w krawężnik. Niestety we współczesnych
      samochodach takich jak m.in. lanos nie można jej regulować, można ją tylko
      sprawdzić a następnie wymienić skrzywioną część, czyli najprawdopodobniej
      wachacz, ewentualnie skrzywione tłoczysko amortyzatora.
      • jacekp Re: Odpowiedż na ostatnią opinię 29.05.03, 10:34
        Dzieki za wyjasnienia, chyba troche mi rozjasnily metlik w glowie, choc nie do
        konca.

        Kolo to napewno nie, bo guma byla wrecz rozszarpana (nowiutki Kormoran Snowpro)
        i ja wyrzucilem, felga sie troche wgiela, ale minimalnie i wypukana lezy w
        garazu. Zreszta potem byly zmieniane wszystkie kola z zimowych na letnie,
        wywazone, felgi ok, wiec to nie tu problem. Ale skoro piszesz o krawezniku to,
        to:
        1) dziura ta byla ogromna, ze 20 cm glebokosci, ostro zakonczona, zatopiona w
        kaluzy; od tego momentu samochodem delikatnie buja na boki np. przy zmianie
        pasow przy wiekszej predkosci (np. przy 80 km/h), samochod stal sie mniej
        stabilny, wczesniej bylo wszystko ok i nawet przy wyprzedzaniu przy duzo
        wiekszych predkosciach nic nie bujalo, a teraz samochod delikatnie plywa na
        boki, jakby byl lekko nietrzezwy ;-); tez chyba zaczelo delikatnie sciagac w
        prawo,
        2) w kwietniu jak zlapaly mrozy i padal snieg, zarzucilo mnie na drodze, z
        gorki przy predkosci ok. 30 km/h, samochod zaczal sie staczas pod skosem z
        gorki i zatrzymal sie dopiero kiedy uderzyl prawym kolem w wysoki kraweznik,
        nie podjechal pod niego, tylko jak gdyby sie przykleil i ustawil w poprzek
        drogi (na szczescie nic sie nie stalo i nikt z tylu mnie nie stuknal, ale w
        zyciu nie mialem takiego stracha); od tego momentu samochod sciagalo juz dosc
        mocno w prawo, a kierownica jest lekko przekrecona, kiedy jade na wprost; tak
        jak napisales na nierownych drogach, polychosciach drogi w prawo, wtedy juz
        dosc mocno ciagnie w prawo. od tego momentu samochod stal sie dosc mocno
        niestabilny i zaczalem jezdzic przepisowymi predkosciami w stolicy ;-)

        Po wizycie w FSO i dokreceniu luzow w zawieszeniu na badaniach poprawila sie
        znacznie zbieznosc, odchylenie na prawym kole -0.1 (chyba tak to bylo zapisane
        na wydruku badania), a wczesniej bylo DUZO wiecej. Ale prawie nie ulegla
        zmianie wartosc zmiany katu wyprzedzania zwrotnicy przed dokreceniem
        zawieszenia i po dokreceniu (w FSO mowili o tym, bo mniemam ze to samo,
        spoznianie kola) i odchylenie wynosi w lewym kole ok. 16 minut a w prawym chyba
        36 lub 46 (musialbym sprawdzic to w papierach, ktorych nie mam przy sobie).
        Kierownica byla ponownie juz prawie na wprost. Sciagalo delikatnie, a
        samochodem prawie nie bujalo, a napewno nie tak mocno jak wczesniej, wiec bylem
        happy. Ale po ok. 2-3 tyg. objawy znowu sie pojawiaja, znowu troche samochodem
        buja na boki przy zmianie pasow, czy ostrych zakretach, kierownice ponownie
        trzeba przekrecac abu jechac na wprost (jak ja sie pusci na idelanie rownej
        drodze to samochod jedzie pod skos). Wiec znowu cos jest nie tak!

        Czy znowu mogly sie pojawic luzy w zawieszeniu, po tak krotkim czasie?

        Czy jesli wachacz jest zgiety, to czy moze to powodowac luzy w zawieszeniu?

        Czy bez rozbierania samochodu mozna sprawdzic, czy wachacz jest skrzywiony?

        Z Twoich objasnien zrozumialem, ze niezaleznie od tego czy to wachacz czy
        sworzen zwrotnicy, to wymiana wachacza powinna zalatwic sprawe, czy tak? Bo w
        FSO powiedzieli mi, ze moga wymienic wachacz, a jesli sie okaze ze nadal nie
        jest ok to pewnie to cos tam ze zwrotnica i z powrotem zaloza stary wachacz i
        zajma sie zwrotnica! Ale jak wachacz jest ze sworzeniem zwrotnicy to jak cos
        moze byc nie tak ze zwrotnica po wymianie wachacza? Wiec ktos tu chyba sie
        myli... Ale ten facet w garniturku z FSO od razu nie wzbudzal mojego zaufania?

        Pytalem sie w FSO o amortyzatory czy to moze byc przyczyna, powiedzieli, ze
        nie. Ale czy zwykle badanie amortyzatorow moze wykazac skrzywione tloczysko?
        Bo nie wiem jak to sprawdzic (laik ze mnie kompletny, az wstyd sie przyznac,
        choc z 2ej strony nie mozna byc specjalista w kazdej dziedzinie).

        Czy kat wyprzedzania zwrotnicy, jego odchylenia od normy, moga miec wplyw na to
        ze samochod zachowuje sie niestabilnie na drodze, np. wlasnie przy zmianie pasu
        delikatnie nim buja na boki? Czy to raczej tylko bedzie spowodowane luzem w
        zawieszeniu?
        • bktf Wydaje mi się że to amortyzator 29.05.03, 15:51
          Jeśli autem buja, to być może, że amortyzator jest uszkodzony.
          Można go sprawdzić naciskając na prawy błotnik auta i gwałtownie puścić.
          Jeśli auto bedzie chwile się bujało - amortyzator nie stłumi od razu wahań, to
          znaczy że jest uszkodzony.
          To może być przyczyną bujania.
            • jacekp To raczej nie amortyzator... 30.05.03, 09:28
              Sprawdziłem i wydaje mi się, że to raczej nie jest to, jak na moj gust to chyba
              nie bujalo, a napewno nie w jakis widoczny sposob...
              Znalazlem te wyniki z geoemtrii, ja nic z tego nie rozumiem, moze komus to cos
              mowi?

              PRZÓD LEWY (W NAWIASIE POMIAR PIERWOTNY):
              KĄT PK
              -1 stopien 00 minut (-1 01)
              KĄT WSZ
              1 stopien 29 minut (1 29)
              Zbieżność
              0.0mm (-0.5mm)
              KĄT PSZ
              0 stopni 05 minut (0 05)
              Suma kątów PK i PSZ
              -0 stopni 56 minut (-0 56)

              PRZÓD PRAWY(W NAWIASIE POMIAR PIERWOTNY):
              KĄT PK
              -0 stopien 19 minut (-0 20)
              KĄT WSZ
              1 stopien 01 minut (1 01)
              Zbieżność
              -0.1mm (-1.1mm)
              KĄT PSZ
              0 stopni 00 minut (0 01)
              Suma kątów PK i PSZ
              -0 stopni 19 minut (-0 19)

              PRZÓD
              różnica kątów PK
              -0 stopni 41 (-0 41)
              Różnica kątów WSZ
              0 stopni 28 minut (0 28)
              Znieżność sumaryczna
              -0,1mm (-1,6mm)

              I tyle tych wynikow dla mnie czarna magia, a facet z FSO nic mi nie potrafil
              wytlumaczyc...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka