Dodaj do ulubionych

drgania przy 180-190kmh na kierownicy

20.05.03, 13:11
jezdze octavia 1.8t rocznik 2001 przebieg 70000km. pojawil sie od jakiegos
czasu problem z lekkimi drganiami na kierownicy przy predkosciach rzedu 180-
190kmh. sprawdzono zawieszenie -wszystko w porzadku, koncowki drazkow
kierowniczych tez. opony sa w porzadku (195/65/15 V), felgi sa nowe wiec nie
ma mowy o biciu z kol. zauwazylem ze drganie ma miejsce gdy sa zalozone
stalowe felgi, przy aluminiowych tego nie bylo wczesniej, czy moze miec to
zwiazek. geometria jest w porzadku. jakie moga byc tego przyczyny a moze
jest to normalne po jakims czasie gdy elementy zawieszenia sa juz troche
zurzyte.
Obserwuj wątek
    • wojnar7 Re: drgania przy 180-190kmh na kierownicy 20.05.03, 14:00
      przyjemski napisał:

      > jezdze octavia 1.8t rocznik 2001 przebieg 70000km. pojawil sie od jakiegos
      > czasu problem z lekkimi drganiami na kierownicy przy predkosciach rzedu 180-
      > 190kmh. sprawdzono zawieszenie -wszystko w porzadku, koncowki drazkow
      > kierowniczych tez. opony sa w porzadku (195/65/15 V), felgi sa nowe wiec nie
      > ma mowy o biciu z kol. zauwazylem ze drganie ma miejsce gdy sa zalozone
      > stalowe felgi, przy aluminiowych tego nie bylo wczesniej, czy moze miec to
      > zwiazek. geometria jest w porzadku. jakie moga byc tego przyczyny a moze
      > jest to normalne po jakims czasie gdy elementy zawieszenia sa juz troche
      > zurzyte.

      Heh - masz Octavie - nie wymagaj aby przy predkosci prawie 200 km/h twoj
      samochod chodzil jak przy 50.
    • w124 Re: drgania przy 180-190kmh na kierownicy 28.05.03, 18:11
      przyjemski napisał:

      > jezdze octavia 1.8t rocznik 2001 przebieg 70000km. pojawil sie od jakiegos
      > czasu problem z lekkimi drganiami na kierownicy przy predkosciach rzedu 180-
      > 190kmh. sprawdzono zawieszenie -wszystko w porzadku, koncowki drazkow
      > kierowniczych tez. opony sa w porzadku (195/65/15 V), felgi sa nowe wiec nie
      > ma mowy o biciu z kol. zauwazylem ze drganie ma miejsce gdy sa zalozone
      > stalowe felgi, przy aluminiowych tego nie bylo wczesniej, czy moze miec to
      > zwiazek. geometria jest w porzadku. jakie moga byc tego przyczyny a moze
      > jest to normalne po jakims czasie gdy elementy zawieszenia sa juz troche
      > zurzyte.

      Może być tylko jedna przyczyna źle wyważone koła (może masz felgi od drugiej
      strony brudne- duża ilość błota zaschniętego lub pyłu)
    • goska_d Re: drgania przy 180-190kmh na kierownicy 10.06.03, 09:46
      Ludzie!!! 180-190 km/h na najlepszej drodze to szczyt głupoty, a na polskich
      drogach to nie tylko samobójstwo ale i potencjalne morderstwo.!!!!!!!!!!
      Wlejcie sobie olej do głowy a nie do silnika...
      Przepraszam za te morały, ale jak widzę takich palantów na drogach co to na
      dodatek wyprzedzają na trzeciego to skóra mi cierpnie. I jeszcze narzekają, że
      im coś stuka... (w głowie chyba).
      Młodość młodością, brawura brawurą, ale życie każdy z nas ma jedno. Jesli nie
      dbacie o Wasze własne przynajmniej nie pozbawiajcie go innych, którym na nim
      bardziej zależy.
        • goska_d Re: drgania przy 180-190kmh na kierownicy 16.06.03, 17:10
          A zrozumiałeś pierwszą część zdania, że nawet na najlepszej drodze to szczyt
          głupoty? Mogę wycofać to potencjalne morderstwo - chociaż niechętnie
          (zostawiając jednak samobójstwo), ale co do "głupoty" to tego nie cofnę.
          Napatrzyłam się na takich "odważniaków" też nie na polskich drogach i nie
          zamierzam zmienić zdania.
          Pozdrawiam.
          • hanni Re: drgania przy 180-190kmh na kierownicy 16.06.03, 22:31
            Gosiu nie ekscytuj sie niepotrzebnie. Jazda z taka a nawet znacznie wieksza
            szybkoscia jest dopuszczalna i w okreslonych sytuacjach nawet zupelnie
            bezpieczna w Niemczech. I to pewnie mial na mysli autor tego watku.

            Nie zmienia to faktu, ze jest kompletnym bezsensem z kazdego punktu widzenia:
            ekonomii, ekologii, ekonomii czasu, bezpieczenstwa czy chocby najzwyklejszego
            zdrowego rozsadku.

            Ale niektorzy tego bardzo potrzebuja. I moze dobrze, ze maja ku temu mozliwosc.
            Ponoc to przechodzi z wiekiem i doswiadczeniem. Na Zachodzie to domena
            tzw. "proletow". W Polsce mozna jeszcze nadawac tym tzw. "szpanu". Ale kiedys i
            my dorosniemy, mam nadzieje. Przeciez ze sporym opoznieniem ale jakby nie bylo
            wszystkie trendy przejmujemy z Zachodu. Cierpliwosci.

            Z szybkosciami powyzej 200 km/h pokonywane jest na autostradach niemieckich - o
            ile sie nie myle - mniej niz 1% lacznego przebiegu.
            • al_fik Re: drgania przy 180-190kmh na kierownicy 17.06.03, 08:59
              hanni napisał:


              > Nie zmienia to faktu, ze jest kompletnym bezsensem z kazdego punktu widzenia:
              > ekonomii, ekologii, ekonomii czasu, bezpieczenstwa czy chocby najzwyklejszego
              > zdrowego rozsadku.
              >
              > Ale niektorzy tego bardzo potrzebuja. I moze dobrze, ze maja ku temu
              mozliwosc.
              >

              tak, niektórzy tego b. potrzebują zwłaszcza jak droga pozwala,
              aby np zdązyc na samolot pierwszy raz z Hanoweru drugi raz z Dusseldorfu,
              odprawa na granicy była tak sprawna że jak w morde wychodziła śrenia w ok
              180km/h i co kto przewidzi ze zamiast 1godz stałem 6, małem zawrócić?,
              otóz moi drodzy droga pozwala i zdążyłem ale sa głupsi chyba bo byłem
              wyprzedzany wilokrotnie nawet przez motocyklistów
                • al_fik Re: drgania przy 180-190kmh na kierownicy 17.06.03, 12:05
                  TAAAAK???????????

                  Ty pewnie w kontroli lotów pracujesz, daj mi namiary nastepnym razem zadzwonie
                  i poproszę Cię zebyście troche poczekali :p ,

                  a zeby zdążyć i to ledwo ledwo to grzałem często 210-220km/h czyli ile Bozia
                  dała pod maską, (srednia wokiół Berlina 130-140 to juz jest sukces)
                  • hanni Re: drgania przy 180-190kmh na kierownicy 17.06.03, 13:03
                    Czy chcesz nam naprawde wmowic, ze przejechales okolo 750 km od granicy do
                    Düsseldorfu w 4 godziny? w tym odcinkami z bardzo ruchliwymi (i ciagle
                    remontowanymi) autostradami, jak chocby Berliner Ring, gdzie jak sam piszesz
                    trudno jest jechac szybciej niz 130-140?

                    I to jadac maksymalnie zaledwie w granicach 200-220 km/h? Sorry ale nie
                    rozsmieszaj ludzi. Jezdze bardzo duzo po Niemczech i wiem, ze jadac nawet z
                    szybkosciami rzedu 250 km/h (jesli uda sie w ogole rozpedzic samochod do tej
                    szybkosci) trudno jest na tak dlugiej trasie nawet noca, gdy jest w miare pusto
                    dobic do sredniej rzedu 140-150 km/h. To z reszta jest i tak ruletka, poniewaz
                    nawet minimalny korek (a tych jest coraz wiecej) moze ta srednia mocno
                    pociagnac w dol.

                    Fakty sa takie, ze jazda z szybkosciami powyzej 150-160 km/h (to pewnie mial na
                    mysli patriota) odbija sie tylko w minimalnym stopniu na lacnym czasie jazdy.
                    Jadac powyzej 200-220 km/h mozna zyskac najwyzej kilka lub kilkanascie minut
                    oplacajac to nieproporcjonalnie negatywnymi aspektami, jak niepotrzebny stress,
                    zuzycie paliwa i samochodu, zatruwanie srodowiska, zagrazanie bezpieczenstwa
                    siebie i innych itd..

                    Jesli w twojej konkrenej sytuacji uratowalo cie rzeczywiscie tylko tych kilka
                    minut to serdecznie wspolczuje i proponuje w przyszlosci lepiej planowac swoj
                    czas.
                    • al_fik Re: drgania przy 180-190kmh na kierownicy 18.06.03, 08:15
                      hanni napisał:

                      > Czy chcesz nam naprawde wmowic, ze przejechales okolo 750 km od granicy do
                      > Düsseldorfu w 4 godziny? w tym odcinkami z bardzo ruchliwymi (i ciagle
                      > remontowanymi) autostradami, jak chocby Berliner Ring, gdzie jak sam piszesz
                      > trudno jest jechac szybciej niz 130-140?

                      Świecko - lotnisko w Hanoverze 2godz.
                      pewnie że nie planowałem tego piszę przecież że straciłem 5godz.więcej niz
                      powinienem na granicy
                      nie piszę tego zeby się chwalic lub cokolwiek udowadniać jest to mozliwe i
                      tyle, jak bym trafił na korek i postał z 0,5 godz. to dupa, jak bym miał ze
                      50KM pod maską mniej to też bym nie zdążył...
                      wkurza mnie tylko jak ktos pisze że to smobójstwo , niemozliwe itp., widzę że
                      znasz realia niemieckie i wiesz że są "dziadki" które codziennie do roboty
                      pociskają te swoje 40km autostradą 180km/h zamiast wstać 10min wcześniej i to
                      jest głupota,


                      • hanni Re: drgania przy 180-190kmh na kierownicy 18.06.03, 11:03
                        Srednia 180 km/h na odcinku kilkuset kilometrow jest owszem mozliwa do
                        osiagniecia ale nie na autostradach w Niemczech i to samochodem rozpedzajacym
                        sie z trudem do 200-220 km/h. Taka srednia maja kierowcy wyscigowi w Le Mans
                        jadac bolidami przyspieszajacymi w kilka sekund do 350 km/h.

                        Zeby osiagnac srednia 180 km/h musialbys te kilkaset kilometrow przejechac
                        praktycznie NON STOP z szybkoscia co najmniej 220 km/h (i wiecej). Kazdy, kto
                        choc troche zna realia niemieckich autostrad (nasilenie ruchu, srednie
                        szybkosci innych samochodow, czestotliwosc remontow i ograniczen) wie, ze nie
                        jest to mozliwe - na tak dlugim odcinku, zwlaszcza na odcinku autostrady od
                        granicy polskiej i na zawsze praktycznie zatloczonym i remontowanym Berliner
                        Ring.

                        Jesli napisalbys, ze przejechales tak dlugie odcinki (zwlaszcza do
                        Düsseldorfu!!)ze srednia 140-150 km/h... a wiec do Hannoveru w 2,5 a nie w 2
                        godziny, (sprawdz nastepnym razem dokladnie czas) to byc moze bym sie nie
                        czepial...
                        To, ze spora porcja szczescia byloby mozliwe. Tylko po co?

                        Jazda powyzej 180-200 km/h jest zawsze bezsensem. Nie jest samobojstwem ale
                        poteguje zupelnie niepotrzebnie stopien zagrozenia ruchu kosztem absurdalnie
                        znikomego zysku na czasie. Szybkosc podrozna rzedu 140-160 km/h mozna utrzymac
                        byc moze podczas polowy lacznego czasu jazdy. Szybkosci powyzej 200 km/h to w
                        praktyce tylko krociutkie skoki od jednego do nastepnego sznura samochodow
                        jadacych lewym pasem ze srednia w granicach 110-160 km/h. Dlatego tak maly
                        odsetek Niemcow jezdzi z szybkosciami powyzej 200 km/h, choc sa one dozwolone.
                        To koze miec tylko jeden aspekt: fun i to raczej watpliwy.

                        I jeszcze jedno. "Dziadki" jadace 40 km do pracy z szybkoscia 180 km/h wcale
                        nie musialyby wstawac az 10 minut wczesniej, jesli chcialyby jechac ekonomiczne
                        i komfortowe 140 km/h. Wystarczylyby MAKSYMALNIE 4 minuty. W praktyce
                        (uwzgledniajac czas potrzebny do przyspieszenia, ograniczenia przez inne
                        samochody) byloby to pewnie mniej niz 2 minuty.

                        Jakies dwa lata temu czytalem opis proby, gdzie dwa Mercedesy mialy do
                        pokonania na tzw. "full" odcinek okolo 600 km. Pierwszy Mercedes to byl diesel,
                        jadacy maksymalnie (i z trudem) zaledwie 180 km/. Drugi to tzw. "pelny wypas",
                        a wiec elektronicznie zablokowany przy 250 km/h i oczywiscie przyspieszajacy
                        jak rakieta. Roznica czasow po pierwszej probie wynosila kilkanascie minut.
                        Wynik byl tak nieprawdopodobny, ze probe powtorzono i to w niedziele. Jadac z
                        powrotem, roznica miedzy obu samochodami byly jeszcze mniejsza. Diesel nie
                        zatrzymal sie tym razem na tankowanie. Srednia szybkosc musiala sila rzeczy
                        lezec znacznie ponizej 180 km/h diesla. Tak wlasnie wygladaja realia na
                        autostradach i "korzysci" plynace z szybkosci (nawet grubo) powyzej 200 km/h.

                        Pozdrawiam i koncze ta dyskusje bo ta czesc forum dotyczy przeciez problemow
                        eksploatacji :o)
          • oban Re: drgania przy 180-190kmh na kierownicy 18.06.03, 11:59
            Głupota czy nie głupota kolega ma problem techniczny, którego nie
            powinien mieć. To że problem pojawia się na razie tylko przy 190 km/h
            nie znaczy że jest OK, bo można jeździć przecież wolniej.
            Jeżeli coś jest nie tak to może się to powoli pogłębiać i ujawnić
            się kiedyś niespodziewanie nawet przy 80 km/h i to w sposób bardzo drastyczny.
            Z tego punku widzenia kolega ma rację ze czasami testuje samochód
            w ekstremalnych warunkach, bo tylko w takich warunkach minimalne problemy
            stają się widoczne.

            A że problem jest niech świadczy chociażby to że np mnie przy 190 km/h
            kierownica nie drga ;)

            Natomiast miałem kiedyś ten problem, ale to było lekkie skrzywienie
            felgi. Po wymianie nie powtarza się.






Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka