Dodaj do ulubionych

Jak powinno sie poprawnie zaciagac hamulec reczny?

08.06.09, 19:11
witam,
mam pytanie jak w temacie :) Byc moze banalne ale nie znam poprawnej odpowiedzi, co wiecej spotkalam sie z roznymi opiniami i bardzo chcialabym poznac Wasze.

Chodzi mi o to czy powinno sie go zaciagac tak by 'zgrzytalo', czy tez powinno sie nacisnac guzik i podniesc do gory.

Z gory dziekuje za odpowiedzi,
anka
Obserwuj wątek
    • crannmer Re: Jak powinno sie poprawnie zaciagac hamulec re 08.06.09, 19:36
      r3play napisała:

      > Chodzi mi o to czy powinno sie go zaciagac tak by 'zgrzytalo', czy tez p
      > owinno sie nacisnac guzik i podniesc do gory.

      To nie jest kwestia techniczna, lecz wylacznie sprawa wlasnego poczucia
      elegancji i estetyki akustycznej. Jesli lubisz zgrzytanie, to sobie zgrzytaj.
      Jesli chcesz natomiast uchronic siebie i otoczenie od (czasami) przykrych
      dzwiekow, to podczas podnoszenia dzwigni wciskaj guzik.

      Innych wzgledow nie ma.
      • staruch5 Re: Jak powinno sie poprawnie zaciagac hamulec re 08.06.09, 20:33
        A ja jednak dodam, ze nalezy go wlaczac SKUTECZNIE. Niby to
        oczywista oczywistosc, ale jednak...
        W przypadku hamulcow bebnowych wystarczy o jeden do 2 zabkow
        ponad "kontakt". (zalezy od nachylenia drogi)
        W przypadku tylko tarczowych trzeba znacznie mocniej.
        (kiedys moje auto odjechalo...)

        Zreszta na pochylej drodze nie zostawilbym nigdy auta tylko na
        recznym.
        Recznego uzywam tylko w ruchu miejskim, przy staniu w korkach i
        czasem do ruszania pod gorke. Do postoju uzywam 1. biegu (czasem
        wstecznego)
        • crannmer Re: Jak powinno sie poprawnie zaciagac hamulec re 08.06.09, 20:50
          staruch5 napisał:

          > A ja jednak dodam, ze nalezy go wlaczac SKUTECZNIE. Niby to
          > oczywista oczywistosc, ale jednak...

          Uznalem to za oczywiscie oczywisty truizm :-)

          > W przypadku hamulcow bebnowych wystarczy o jeden do 2 zabkow
          > ponad "kontakt". (zalezy od nachylenia drogi)
          > W przypadku tylko tarczowych trzeba znacznie mocniej.

          W obliczu wielorakosci typow i rozwiazan oraz przeroznych stanow technicznych
          konkretnych samochodow nie odwazylbym sie az tak uogolniac ;-)
          • pensioner63 Hamulec ręczny jest hamulcem awaryjnym 13.07.09, 09:12
            Osobiście uważam hamulec ręczny za hamulec awaryjny. Na codzień z niego nie
            korzystam. W samochodach z ręczną skrzynią biegów włączam pierwszy bieg (lub
            wsteczny gdy parkuję pod górkę). Zimą gdy wieczorem jest mokro zaciągnięty
            hamulecz ręczny może zamarznąć w nocy. Rano nie można jechać dopóki lód się nie
            stopi.
            W samochodach z automatyczną skrzynią biegów włączenie "P" nie pozwala aby
            samochód się ruszył skuteczniej niż hamulec.
    • elyk Re: Jak powinno sie poprawnie zaciagac hamulec re 09.06.09, 23:54
      pociągasz za dzwignię do góry tak by autko pewnie stało i nie
      stocZyło się z górki. O guziku nie myślisz. Tam jest zapadka by
      dzwignia pozostała zaciągnięta. To cykanie niczemu ani nikomu nie
      szkodzi. Natomiast podnoszenie dzwigni z wciśniętym przyciskiem jest
      nienaturalne. Trudno mając napęte mięśnie unosząc dzwignię odpuścić
      kciukiem przycisk. (choć nie jest to niemożliwe)
      Natomiast gdy ręczny wyłączasz to: znowu dzwignia nieznacznie w
      górę, wciskasz guziczek i dzwignia w dół.

      Lepiej jak auto ma postojowy uruchamiany nogą. Jak wychodzisz z auta
      to na niego depszesz bez nadrywania sobie ręki, awalniasz pociągając
      inną dzwigienkę.
      Najlepiej jak autko ma hamulec postojowy elektryczny.
      • crannmer Re: Jak powinno sie poprawnie zaciagac hamulec re 10.06.09, 21:39
        elyk napisał:

        > pociągasz za dzwignię do góry tak by autko pewnie stało i nie
        > stocZyło się z górki. O guziku nie myślisz.

        A co? Nie wolno?

        > Tam jest zapadka by
        > dzwignia pozostała zaciągnięta. To cykanie niczemu ani nikomu nie
        > szkodzi. Natomiast podnoszenie dzwigni z wciśniętym przyciskiem jest
        > nienaturalne.

        Dla kogo/czego nienaturalne?

        > Trudno mając napęte mięśnie unosząc dzwignię odpuścić
        > kciukiem przycisk.

        Mow za siebie. Ja np. od zawsze zaciagam hamulec reczny wciskajac guzik. Bo np.
        nie lubie zgrzytu zapadki.

        > Lepiej jak auto ma postojowy uruchamiany nogą. Jak wychodzisz z auta
        > to na niego depszesz bez nadrywania sobie ręki, awalniasz pociągając
        > inną dzwigienkę.

        Wytlumacz nam prosze sekwencje ruchow potrzebnych do uzycia noznego hamulca
        postojowego w samochodzie z reczna skrzynia biegow np. podczas krotkiego
        zatrzymania na wzniesieniu.

        (Zakladamy, ze kierujacy nie ma trzech nog)

        > Najlepiej jak autko ma hamulec postojowy elektryczny.

        Mozliwosc dozowania dzialania: zero.
        Mozliwosc precyzyjnego zwalniania z lekkim poslizgiem: zero.
        Mozliwosc delikatnego przytrzymania z szybkim i lekkim zaciaganiem i
        popuszczaniem (np. podczas ciasnych manewrow na pochylosciach): zero.

        Widzisz, do czego jest uruchamiany klawiszem elektryczny hamulec postojowy?
        • elyk Re: Jak powinno sie poprawnie zaciagac hamulec re 11.06.09, 00:57
          Nigdy nie jechałem autem rajdowym ale z prasy dowiedziałem się , że
          tam wyjmują zapadkę by hamować tylko tylnymi kołami w sytuacjach
          które tego wymagają. Nie dotyczy to znakomitej większości kierowców
          i sytuacji na drodze.
          Kierowanie autem powinno być proste i do tego chyba dążą ci co te
          auta projektują, choć nie zawsze...
          Ręczny w górę to jeden ruch, ręczny i zapadka to dwa ruchy do
          skoordynowania.
          Nie wszyscy są równie sprawni i zdolni jak szanowny przedmówca
          któego posty wiele wyjasniają. Ja pewno nie.

          Ruszanie na wzniesieniu: dwie nogi, jedna na gazie druga na
          sprzęgle. Dodajemy gazu i popuszczamy sprzęgło, ok sekundy, obroty
          nieco się obniżają bo sprzęgło zaczyna brać i ciągniemy lewą ręką za
          odblokowywacz hamulca. Bam! i puścił, naciskamy gaz i w górę.
          Można się tego nauczyć bardzo szybko. Faktycznie nie ma możliwości
          dozowania siły zahamowania kół w takiej sytuacji. Ale na 99%
          sytuacji wystarcza.
          A ile łatwiej zaciągnąc hamulec postojowy po zatrzymaniu auta.
          Nożny hamulec dobrze się odnajduje w autach z automatem.
          Nożny hamulec postojowy chyba lepiej pełni rolę hamulca awaryjnego.
          Cała dyskusja oby nie była dyskusją nad wyższością świąt.
          Bo większość osobówek ma postojowy sterowany ręcznie.
          Do dźwięku zapadki trzeba się przyzwyczaić od małego. Rower z
          przerzutka miał angielkę która cykała. Kołowrotek w wędce też cyka,
          mechaniczny zegarek podczas nakręcania ale elektronika nie cyka,
          wydaje za to natrętne dzwięki bipy i piszczenia.
    • dewulot1 Re: Jak powinno sie poprawnie zaciagac hamulec re 11.06.09, 17:24

      Metoda zeby zgrzytalo powinna byc stosowana jak Ty jestes kierowca.
      Metoda nacisnac guzik i podniesc, przez to ze jest cicha, powinna
      byc stosowana jak jestes pasazerem i chcesz kierowcy zrobic psotke
      zaciagajac reczny w czasie jazdy, bez jego wiedzy.

      > Z gory dziekuje za odpowiedzi,

      Prosze bardzo.
      • staszek585 Re: Jak powinno sie poprawnie zaciagac hamulec re 13.06.09, 21:22
        A praktycznie?
        Ręcznego używasz do dwóch zasadniczych celów:
        1.Zabezpieczyć pojazd przed stoczeniem na postoju.
        2.Pomóc sobie przy ruszaniu "pod górkę".
        Pomijam opcje "rajdowe typu "zawracanie na ręcznym".

        W pierwszym przypadku sensowne wydaje się zaciąganie z terkoczącą zapadką.
        Przyczyna jest prozaiczna: chcesz, aby ręczny był zaciągnięty możliwie mocno, a
        z terkocząca zapadką najłatwiej to osiągnąć. Po to ana zresztą jest.
        Natomiast w drugim przypadku praktyczniejsze jest wciśnięcie przycisku,
        zaciągnięcie bez zwalniania go i zwolnienie ręcznego w czasie ruszania. Odpada
        nieco kłopotliwe pośpieszne wciskanie przycisku.
        PS:
        Oczywiście można jak kto woli, byle skutecznie :-)
    • r3play Re: Jak powinno sie poprawnie zaciagac hamulec re 17.06.09, 22:06
      ok to moze doprecyzuje dlaczego pytam :)

      Otoz wydaje mi sie, ze od mojego instruktora slyszalam, iz zaciagac trzeba tak by "zgrzytalo" a guzik sluzy tylko do opuszczenia dzwigni. Natomiast ostatnio kilka razy slyszalam (co prawda od angielskich kierowcow w tym instruktora), ze zaciaganie w ten sposob hamulca niszczy jakies tam tryby czy cos :)

      Jest w tym jakies ziarenko prawdy?

      Pozdrawiam
      • crannmer Re: Jak powinno sie poprawnie zaciagac hamulec re 17.06.09, 22:14
        r3play napisała:

        > Otoz wydaje mi sie, ze od mojego instruktora slyszalam, iz zaciagac trzeba tak
        > by "zgrzytalo" a guzik sluzy tylko do opuszczenia dzwigni.

        Jesli instruktor tak prawil, to glupoty gadal.

        > Natomiast ostatnio k
        > ilka razy slyszalam (co prawda od angielskich kierowcow w tym instruktora), ze
        > zaciaganie w ten sposob hamulca niszczy jakies tam tryby czy cos :)
        >
        > Jest w tym jakies ziarenko prawdy?

        Nie. Zapadka dzwigni jest tak topornym elementem, ze zaciaganie ze zgrzytaniem
        nie ma prawa jej zaszkodzic. Za wyjatkiem tak badziewnych jakosciowo pojazdow,
        gdzie wszystko psuje sie od ostrzejszego na nie spojzenia.
      • staszek585 Re: Jak powinno sie poprawnie zaciagac hamulec re 20.06.09, 20:38
        Instruktor częściowo ma rację.
        Tak, jak pisałem: zaciąganie na postoju jest sensowne "z terkotaniem zapadki".
        Ale są sytuacje, gdzie sensowniej jest zaciągnąć bez terkotania.
        Co do drugiego (że się niszczy). Oczywiście, każda rzecz, która trze, uderza
        w drugą niewątpliwie się niszczy. Np. każde hamowanie niszczy tarcze hamulcowe i
        klocki, lub też bębny i szczęki hamulcowe, nie?
        I tak powinno być, to jest prawidłowe. Podobnie z zapadką ręcznego. Z tym,
        ze akurat ona raczej dotrwa do końca dni całego samochodu :-)
    • men_53 To zależy od tego ile masz kasy. 13.07.09, 07:27
      To zależy od tego ile masz kasy.I jaki samochód. W maluchu po roku
      eksploatacji i zaciąganiu ręcznego bez wciskania guzika konieczna
      była naprawa dźwigni hamulca - wycierał się pazur zapadki i ręczny
      nie "trzymał". W innych samochodach materiały dobrane są lepiej,
      pazur wyciera się wolniej. Ale jednak.
      Reszta zależy od chęci kierowcy. Ja wciskam guzik, nie lubię terkotu
      zapadki i poczucia, że coś niepotrzebnie psuję. Jeżeli jest mocno
      pochyło to dociągam jeden ząbek bez wciskania przycisku blokady.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka