Saper wojskowy a saper "cywilny"

14.10.09, 15:52
Ciekawa sprawa,skad takie rozbieznosci co do "skutecznosci"?Chodzi
tylko o sprzet?I nie wiedzialem ze mamy az tyle prywatnych firm
zajmujacych sie takimi zadaniami.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7143169,1370_niewybuchow_na_lotnisku__Wojsko_usuwaloby_je.html
Ilu jest ogolnie saperow w WP?
    • axx611 Re: Saper wojskowy a saper "cywilny" 14.10.09, 20:17
      Nozka prosze panow tylko dobra nozka to podstawowy przrzad do
      wykrywania min oczywiscie scisle wspolpracujacy z kapelanem przed
      przystapieniem do akcji.
    • wladca_pierscienii Re: Saper wojskowy a saper "cywilny" 15.10.09, 08:31
      browiec1 napisał:

      > Ciekawa sprawa,skad takie rozbieznosci co do "skutecznosci"?Chodzi
      > tylko o sprzet?

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7143169,1370_niewybuchow_na_lotnisku__Wojsko_usuwaloby_je.html
      "Bilans właśnie zakończonych prac to: 1370 różnego typu niewybuchów,
      z czego 1174 to amunicja karabinowa, (...) 34 zapalniki i inne
      znaleziska. "

      po pierwsze liczenie amunicji karabinowej
      jako "niewybuchów" razem z bombami
      to straszne straszenie współobywateli...

      po drugie sąsiedni artykuł:
      miasta.gazeta.pl/lublin/1,48724,7067408,Bomby_na_lotnisku__Saper_szuka_tylko_do_20_cm.html
      Dowództwo Śląskiego Okręgu potwierdziło nam wczoraj, że
      wojsko nie może wysłać saperów: - Dysponujemy czterema patrolami
      saperskimi, które reagują doraźnie -
      informuje porucznik
      Jarosław Kumala, oficer prasowy ŚOW. Wyjaśnia, że żołnierze
      wyjeżdżają tylko do nagłych przypadków, gdy ktoś znajdzie
      niewybuchy. - Przy czterech patrolach, rozminowanie jednego hektara
      trwałoby dużo dłużej niż dwa tygodnie - mówi Kumala.

      To oficjalne stanowisko. Więcej światła na rozmowy z wojskowymi
      rzuca rzecznik spółki Port Lotniczy Lublin Piotr Jankowski. -
      Dowiedzieliśmy się, że te 130 hektarów lasu wojskowi saperzy będą
      rozminowywali przez dwa lata, bo na jeden hektar potrzebują ok.
      tygodnia. Dodatkowo rozminowanie odbyło się tylko do głębokości
      20 cm, czyli na długość bagnetu
      ."

      może się nie dogadali z wojskiem co chcą

      szpikulcem w wojsku szuka się min
      • browiec1 Re: Saper wojskowy a saper "cywilny" 15.10.09, 11:36
        Ale jak widac cywilne firmy pozbyly sie calego smiecia,w tym pewnie
        min gdyby byly.Dlatego pytam czy to jedynie sprawa sprzetu i moze
        braku ludzi czy tez np. jakichs dziwnych procedur.
        • maxikasek Re: Saper wojskowy a saper "cywilny" 15.10.09, 12:23
          Te cywilne firmy, to głównie emerytowani saperzy ;-). Fakt, że od zakończenia
          akcji rozminowywaniu kraju, gdzies w 70-tych latach, wojsko nie ma obowiązku
          rozminowania tylko odbioru niewybuchów i niewypałów. Czemu nie zarabia na tym?
          Diabli wiedzą. Problem małej ilości patroli saperskich to chyba nie problem
          braku ludzi, tylko oszczędzania. W końcu trzeba im płacić za dyżury, pewnie
          jakieś dodatkowe pieniądze dostają za akcje. Dużym problemem natomiast jest brak
          poligonów do detonacji, kiedys robiono to na przyjednostkowych poligonach- teraz
          muszą spełnić odpowiednie warunki. Ze Szczecina np. wożą na drawski poligon.
          Co do liczenia amunicji strzeleckiej. Wszystko wg ustawy ;-).
          Firmy cywilne są tańsze, szybsze (przynajmniej ze szczecińskiego podwórka) i
          dają większą gwarancję. Kiedyś czytałem że do 5m, ale w tym wypadku raczej
          chodzi o duże niewybuchy, bo wykrywacze ramowe drobiazgu nie łapią.
          Co do sprzętu w wojsku to obok nieśmiertelnych WP-3, samorządy masowo dokupywały
          im cywilne wykrywacze- bardzo popularny był HS-3 (do 1 m zasięgu dla "ogórka"
          możdzierzowego).
          Procedury są naprawdę dziwne, muszą saperzy zabrać wszystkie przedmioty
          "wybuchopodobne". Więc już widziałem jak na noszach wynosili odłamki pocisków z
          dołka saperskiego ;-).
        • wladca_pierscienii Re: Saper wojskowy a saper "cywilny" 15.10.09, 12:59
          browiec1 napisał:

          > Ale jak widac cywilne firmy pozbyly sie calego smiecia,
          nie, cywilne firmy się tylko dokopały
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7143169,1370_niewybuchow_na_lotnisku__Wojsko_usuwaloby_je.html
          "Bilans właśnie zakończonych prac to: 1370 różnego typu niewybuchów,
          z czego 1174 to amunicja karabinowa, 70 bomb lotniczych (przeważnie
          1-kilogramowe i 5 kg, ale wśród nich znalazła się również bomba
          150kg), 74 pociski artyleryjskie, 34 zapalniki i inne znaleziska.
          Cały ten arsenał na bieżąco odbierali żołnierze, którzy bezpiecznie
          detonowali je na poligonie.
          "


          > w tym pewnie
          > min gdyby byly.

          gdyby były miny
          to niezastąpiony byłby ręczny szpikulec saperski ("macka"???)
          nawet współcześnie w Afganistanie go używają

          potocznie zwany
          elektroniczny "wykrywacz min"
          tak naprawdę jest "wykrywaczem metalu"

          jak mina nie ma w sobie metalu
          to "wykrywacz min" jej nie wykryje...

          > Dlatego pytam czy to jedynie sprawa sprzetu i moze
          > braku ludzi czy tez np. jakichs dziwnych procedur.

          na pewno brak ludzi u saperów

          a ręczny wykrywacz metalu,
          to każdy może sobie kupić
        • dirloff Re: Saper wojskowy a saper "cywilny" 15.10.09, 16:45
          To wszystko jest pewnego rodzaju patologią. Patologią, w którym tkwi nasze państwo.

          Rozumiem, że "inwestor" kupujący dany grunt/nieruchomość, chcący podjąć na nim
          budowlę/remont/restaurację, powinien mieć - dla całkowitej pewności - możliwość
          wynajęcia firmy "saperskiej" dokładnie, pieczołowicie przeszukującej tę
          ziemię/nieruchomość.
          Jednak w przypadku przypadkowego wykrycia podejrzanego materiału przez osoby
          prywatne czy prawne, psim obowiązkiem państwa powinno być wysłanie na miejscu
          saperów i przeszukanie terenu.
          Cóż, taka przekręciarska maniera prywatyzowania/komercjalizowania kolejnych
          dziedziń życia publicznego, perogatyw państwa. Niedługo to dane regiony czy
          miasta, zniechęcone niewydolnością państwa, same, prywatnie, jako podmioty
          prawno-komercyjne, zaczną nabywać odp. sprzęt. Do wyobrażenia jest taki
          scenariusz. Bogaty związek trójmiejski zmawia się i kupuję baterię pocisków
          Patriot PAC-3, bojąc się rosyjskiego zagrożenia, na które nie reaguje Polska
          jako państwo. Do obsługi systemi rajcy miejscy zatrudniają emerytowanych
          żołnierzy WP z oddziałów przeciwlotniczych. Wszystko lege artis, a środki np. z
          emisji dłużnych obligacji miejskich. Takie Gdańska, Gdynia i Sopot spokojnie
          mogłyby ich wyemitować na ponad mld euro.
          • wladca_pierscienii Re: niewybuchów ci u nas dostatek 16.10.09, 09:24
            dirloff napisał:

            > Jednak w przypadku przypadkowego wykrycia podejrzanego materiału
            przez osoby
            > prywatne czy prawne, psim obowiązkiem państwa powinno być wysłanie
            na miejscu
            > saperów i przeszukanie terenu.

            niekoniecznie
            niebezpieczne były miny
            te po wojnie saperzy "powyłapywali"
            pociski artyleryjskie i bomby nie są niebezpieczne
            na innej dyskusji
            forum.gazeta.pl/forum/w,539,88583365,88623843,Wybuchlo_we_Wroclawiu_kilka_lat_temu.html
            foumowicze potrafili podać tylko jeden przykład wybuchu na budowie


            > Cóż, taka przekręciarska maniera prywatyzowania/komercjalizowania
            kolejnych
            > dziedziń życia publicznego, perogatyw państwa.

            jak już podał Maxikasek
            ta praktyka pojawiła się za komuny
            niewybuchy w Polsce mogą być prawie wszędzie

            od wojska się dużo wymaga
            pytanie ile pieniędzy na wojsko się płaci
            • crannmer Dziwna arytmetyka 16.10.09, 12:10
              wladca_pierscienii napisał:

              > na innej dyskusji
              > foumowicze potrafili podać tylko jeden przykład wybuchu na budowie

              No ciekawe, bo na tym watku osobiscie podalem wybor szesciu przykladow, z czego
              cztery dotyczyly eksplozji podczas prac ziemnych koparka, jeden eksplozji
              podczas proby rozbrojenia, a jeden spontanicznej eksplozji.

              I to byl tylko krotki wybor ze znacznie dluzszej listy przypadkow.
              • wladca_pierscienii Re: Dziwna arytmetyka 16.10.09, 12:32
                crannmer napisał:

                > No ciekawe, bo na tym watku osobiscie podalem wybor szesciu
                przykladow, z czego
                > cztery dotyczyly eksplozji podczas prac ziemnych koparka, jeden
                eksplozji
                > podczas proby rozbrojenia, a jeden spontanicznej eksplozji.
                >
                > I to byl tylko krotki wybor ze znacznie dluzszej listy przypadkow.
                >

                a to były wybuchy zagraniczne :-)

                a "przypadek rozbrojenia" - no cóż ale
                jak ktoś chce
                rozbrajać niewybuch czy wrzucić go do ogniska
                to saperów ani policji nie powiadamia
                • crannmer Re: Dziwna arytmetyka 16.10.09, 14:35
                  wladca_pierscienii napisał:

                  > a "przypadek rozbrojenia" - no cóż ale
                  > jak ktoś chce
                  > rozbrajać niewybuch czy wrzucić go do ogniska
                  > to saperów ani policji nie powiadamia

                  Podany przypadek eksplozji podczas proby rozbrojenia dotyczyl rozbrajania przez
                  specjalistyczna firme saperska.

                  Nie wiem, skad pomysl o rozbrajaniu amatorskim w ognisku.
Pełna wersja