Granda w Afganistanie...?

15.10.09, 17:04
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7148266,_Times___Francuzi_zgineli_pod_Kabulem_przez_Wlochow.html
Trudno to aż skomentować. Poza jednym - burdel na kółkach(kółkach KTO). W ten
sposób to Afganistan będzie stabilizowany nawet nie przez kilkanaście lat,
lecz przez dekady.
Teraz prowokacyjnie. To może przestaniemy się oszukiwać i podzielmy Afganistan
między Iran, Pakistan i byłe rep. sowieckie? Niech się użerają z góralami...
    • billy.the.kid Re: Granda w Afganistanie...? 15.10.09, 19:35
      wykonując "sojusznicze" zobowiązania włosi ani myślą wystawiac sie
      na strzał. najrozsądniejesze podejście do sprawy jakie można sobie
      wyobrazic. wzięli na przeczekanie. jeśli chodziło o tzw.spokój w
      afg.-zapłacili-mieli spokój. wojenka nie bedzie trwała wiecznie.
      po zakończeniu awantury wyjdą z tego z minimalnymi stratami.

      a tak do końca już zapomniałem jaki JEST CEL TEJ WOJENKI?
      • dirloff Re: Granda w Afganistanie...? 15.10.09, 20:47
        Natomiast groteskowe jest to, że ta sytuacja przypomina, oczywiście epizodycznie
        i w skali mikro, ostatnie lata Imperium Romanum, kiedy to dla miasta Roma
        bardziej było opłacalne "opłacanie się" jakiemuś barbarzyńskiemu plemieniu niż
        za o wiele większą sumę wystawianie legionów czy kohort, przerzucanie ich nad
        granicę, budowanie tam twierdzy z całą infrastrukturą i ciągłe utrzymywanie tego
        wszystkiego. A i to wszystko nie dawało pewności, bo potęga Rzymu dawno
        przeminęła, a to plemię mogłoby być bardziej bitne i/lub liczne niż nasza
        kohorta/legion. Taniej wychodziło wysłanie kurierów z haraczem. Po prostu,
        prosty rachunek ekonomiczny w aspekcie koszt-efekt.

        Może to jest sposób na Afganistan? Zamiast ich żmudnie i nieskutecznie zwalczać,
        "marnując" pieniądze, sprzęt i ludzi, ot tak po prostu "kupić" ich proponując
        jakiś geszeft? To zazwyczaj ludy pasterskie, koczownicze, czy to Pasztunowie czy
        pochodzenia starotureckiego. Zatem na handlu się znają. Ile nas jako kraj
        kosztuje taka roczna, afgańska "roboczogodzina"? 1 mld zł, 2 mld? 5 mld? Być
        może za kilkaset mln zł rocznie byliby potulni?
    • misza_kazak Re: Granda w Afganistanie...? 16.10.09, 11:05
      > Trudno to aż skomentować. Poza jednym - burdel na kółkach(kółkach KTO). W ten
      > sposób to Afganistan będzie stabilizowany nawet nie przez kilkanaście lat,
      > lecz przez dekady.
      > Teraz prowokacyjnie. To może przestaniemy się oszukiwać i podzielmy Afganistan
      > między Iran, Pakistan i byłe rep. sowieckie? Niech się użerają z góralami...

      A komu niby ten Afganistan jest potrzebny? W 2000 Putin proponowal Buszowi zbombardowac bazy Talibow w Afganie nalotami dywanowymi. USA byli sprzeciwni. A w 2001 sami tam polezli.
      No i dymokratyzuja juz 8 lat...
      Niech siedza jeszcze 8.
      • bmc3i Re: Granda w Afganistanie...? 16.10.09, 11:12
        misza_kazak napisał:

        > > Trudno to aż skomentować. Poza jednym - burdel na kółkach(kółkach KTO). W
        > ten
        > > sposób to Afganistan będzie stabilizowany nawet nie przez kilkanaście lat
        > ,
        > > lecz przez dekady.
        > > Teraz prowokacyjnie. To może przestaniemy się oszukiwać i podzielmy Afgan
        > istan
        > > między Iran, Pakistan i byłe rep. sowieckie? Niech się użerają z góralami
        > ...
        >
        > A komu niby ten Afganistan jest potrzebny? W 2000 Putin proponowal Buszowi zbom
        > bardowac bazy Talibow w Afganie nalotami dywanowymi. USA byli sprzeciwni. A w 2
        > 001 sami tam polezli.



        Nawet jesli to prawda, nie mozna od tak sobie zbombardowac terytorium obcego
        panstwa. W 2001 roku natomiast, po przeprowadzeniu z terytorium Afganistanu
        wlasnie ataku na USA, sytuacja diametralnie sie zmienila.


        > No i dymokratyzuja juz 8 lat...
        > Niech siedza jeszcze 8.
        >
        >
        • odyn06 Re: Granda w Afganistanie...? 16.10.09, 13:15
          po przeprowadzeniu z terytorium Afganistanu
          wlasnie ataku na USA, sytuacja diametralnie sie zmienila.


          Mógłbyś mnie Matrek oświecić i przypomnieć:
          - czy wśród zamachowców na WTC i Pentagon byli Afgańczycy?
          - czy Osamę w 09.2001 można było jednoznacznie kojarzyć z
          Afganistanem?
          -
          • bmc3i Re: Granda w Afganistanie...? 16.10.09, 13:24
            odyn06 napisał:

            > po przeprowadzeniu z terytorium Afganistanu
            > wlasnie ataku na USA, sytuacja diametralnie sie zmienila.
            >

            >
            > Mógłbyś mnie Matrek oświecić i przypomnieć:
            > - czy wśród zamachowców na WTC i Pentagon byli Afgańczycy?
            > - czy Osamę w 09.2001 można było jednoznacznie kojarzyć z
            > Afganistanem?
            > -


            Atak zostal wykonany z terytorium afganistanu, tak znajdowala sie kwatera Al
            Kaidy, Rzad Talibanu udzielal JEJ schronia, utrzymywal obozy szkoleniowe,
            zapewnial lacznosc, logistyke i zaopatrzenie, oraz ochrone Al Kaidzie na
            terytorium tego panstwa. Na koniexc, nie chcial wydac Bin Ladena. Malo? Jesli
            wedlug Ciebie to nie jest "atak z terytorium Afganistanu", to milo mi bedzie
            uslyszec co to jest wg twojej opini
            • misza_kazak Re: Granda w Afganistanie...? 16.10.09, 18:40
              bmc3i napisał:

              > Atak zostal wykonany z terytorium afganistanu, tak znajdowala sie kwatera Al
              > Kaidy, Rzad Talibanu udzielal JEJ schronia, utrzymywal obozy szkoleniowe,
              > zapewnial lacznosc, logistyke i zaopatrzenie, oraz ochrone Al Kaidzie na
              > terytorium tego panstwa. Na koniexc, nie chcial wydac Bin Ladena. Malo? Jesli
              > wedlug Ciebie to nie jest "atak z terytorium Afganistanu", to milo mi bedzie
              > uslyszec co to jest wg twojej opini

              :))

              1) matrku, jesli ta niby "kwatera Al Kaidy" znajodwala sie w Afganie, to dlazcrgo za 8 lat ja nie mozecie znalesc ? :)) Moze nie tam szukacie ?
              Jak w tym dowcipie:
              "Idzie milicjant w nocy na potraolu i widzi jak pijak lazi wokol latarni i cos szuka.
              M: - Czego szukasz ?
              P: - Zegarek zgubilem.
              M: - Tutaj?
              P: - Nie!
              M: TO dlaczego tu szukasz??!?
              P: - Bo tutaj swiatlo swieci :))


              2) Czyli wg. twej logiki, jesli czeczenskie separatysci zrobia jakis duzy terrakt w Rosji, to ROsja ma pelne prawo zbombardowac a potem okupowac POlske, bo w Krakowie znajduje sie kwatera glowna bojownikow Czeczenskich ? :))

              3) Tak czy owak ciesze sie ze nasz nowy "noblista pokojowy" wyslie kolejne 35 tys. pindosikow do Afganu. Im dluzej tam siedzicie tym liepiej dla ROsji.
          • wujcio44 Re: Granda w Afganistanie...? 16.10.09, 17:03
            odyn06 napisał:

            > - czy wśród zamachowców na WTC i Pentagon byli Afgańczycy?

            Nie, i co z tego?

            > - czy Osamę w 09.2001 można było jednoznacznie kojarzyć z
            > Afganistanem?

            Mieszkał w Afganistanie razem ze wszystkimi swoimi kumplami. Od lat. Nie
            wystarczy Ci to, żeby go jednoznacznie skojarzyć z Afganistanem?

            Przykro mi odyn. Zawsze Cię lubiłem, ale ostatnio coś słabujesz na rozumie.
            • busz.man Re: Granda w Afganistanie...? 17.10.09, 10:33
              Zamachowcami nie byli Afgańczycy, i nie ma żadnych jednoznacznych dowodów że
              Osama przebywał w tym czasie w Afganistanie , a nie np Pakistanie. Po prostu
              Busio i jego wesoła klika neokonów chcieli usadowić się w Afganistanie, ponieważ
              jest to miejsce o strategicznym położeniu pozwalające szachować
              Rosję,Chiny,Indie,Iran,Pakistan. To był jedyny powód wojny, a pretekst był tak
              samo idiotyczny i bzdurny jak ten do wojny irackiej. No ale tu nie chodziło o
              prawdę tylko o wojnę :))))
        • misza_kazak Re: Granda w Afganistanie...? 16.10.09, 18:34
          bmc3i napisał:

          > Nawet jesli to prawda, nie mozna od tak sobie zbombardowac terytorium obcego
          > panstwa.

          :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
          Kto by to mowil matrku, ale ty bys jako pindos lepiej bys siedzial i milczal, bo z ust pindosa to brzmi jak smieszny zart :)
          • billy.the.kid Re: Granda w Afganistanie...? 17.10.09, 08:22
            no,poza bronią mas.rażenia, to również sporę POWIĄZANIA z ALKIEM
            KAIDEM były argumentem przy bezprawnym ataku na IRAQ. i co?
            i jak zwykle gó....
            • axx611 Re: Granda w Afganistanie...? 17.10.09, 11:03
              Parodia moze byc fakt ze rodzina Bin Ladena mieszka miedzy innymi w USA
              a sama rodzina nalezy do jednej z najbogatszych w Saudii.Skupia w
              swoich rekach budownistwo i jest glownym dostawca nowych zamowien dla
              firm amerykanskich.Sam Bin laden podobno kilkakrotnie bywal w USA i
              zadnych klopotow z wiza nie mial. Amerykanie moga (i nawet to robia od
              czasu do czasu) zbombardowac w zasadzie wiele krajow z pewnymi
              wyjatkami do ktorych glownie nalezy Rosja i ktorej nie mozna po
              prostu zbombardowac tak z glupia frant.
Pełna wersja