mamlas_1 21.10.09, 16:13 www.stavatti.com/machete/m_homepage.html??? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
grogreg Re: Stavatti SM27 Machete - co to za samolot? 21.10.09, 16:18 To nie jest samolot. Poczytaj sobie troszku tę stronę w wszystkiego się dowiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
cie778 to nie samolot... 22.10.09, 13:49 ...tylko marketing. Jak chcesz zrobić coś latającego a nie masz pieniędzy, to zaczynasz od robienia ładnych (bardzo ładnych) obrazków - nie muszą mieć sensu, ważne żeby miały odpowiedni wygląd, produkujesz strasznie długie zestawienia danych technicznych (których i tak nie czyta) i jeszcze wspanialsze opisy możliwości zbytu. Wszystko to wrzucasz na stronę internetową, drukujesz foldery i zaczynasz szukać fraj... znaczy inwestorów którzy włożą na twoją zabawę kasę. Ci tutaj to mają rozmach: i samoloty i silniki i uzbrojenie na raz robią :-) A obrazki to bzdury: porównaj wersję turbośmigłową i odrzutową - nie ma żadnych zmian w tylnej części kadłuba (prócz braku śmigła) a skądinąd wiadomo, że opływ przy takiej podmiance będzie się diametralnie różni i zmiany będą duże. pozdrawiam jasiol Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: to nie samolot... 22.10.09, 15:18 Opływ wokół czego? Bo śmigło jest pchające. Odpowiedz Link Zgłoś
cie778 Re: BVR w samolotach LIFT 22.10.09, 22:00 grogreg napisał: > Opływ wokół czego? Bo śmigło jest pchające. Śmigło z niezłą dokładnością można zamodelować jako koło przyspieszające powietrze - w pierwszym przybliżeniu połowa wzrostu odbywa się przed płaszczyzną śmigła, połowa za. Temu przyspieszaniu towarzyszą odpowiednie zmiany ciśnień, a ponieważ w realu zwykle* nie istnieje sytuacja skokowych zmian ciśnienia czy prędkości to wpływ śmigła dotyczy elementów znajdujących się nie tylko przed i za śmigłem ale także obok. W silniku odrzutowym to wszystko jest "otunelowane" i martwią się tym tylko silnikowcy, jak założysz śmigło w "dziwnym" miejscu to problem nagle dotyka aerodynamika i konstruktora. A tutaj kolesie obok śmigła wrysowali sobie i tylne usterzenie poziome i usterzenie pionowe, tuż przed jego płaszczyzną końcówkę płata i wylot spalin z silnika a na całość wpływają jeszcze strumienie schodzące z płata i przedniego usterzenia poziomego. To nie ma prawa działać - za dużo wzajemnych oddziaływań i przy próbach tunelowych się pojawiają zawsze jakieś takie fajne efekty jak np. duża zmiana ciągu śmigła po wychyleniu usterzenia pionowego albo klap :-o Widać, że oni tych wynalazków w ogóle nie dmuchali. W dodatku układ z dwoma usterzeniami poziomymi oprócz tego, że jest cool czy jak to tam szczawiki teraz określają to generuje bardzo duże opory. Niby można dać większy silnik, ale to się kończy wysoką ceną a jak kogoś stać na wydanie dużej ilości kasy to sobie kupi F-16 a nie podróbkę Su-25. btw - na oddziaływaniu śmigła z leżącym obok usterzeniem i płatem poległa w dmuchaniach turbośmigłowa wersja Skorpiona, ta pierwsza z dwoma silnikami. * wyjątkiem jest fala uderzeniowa - ale to nie zakres prędkości tych wynalazków. pozdrawiam jasiol Odpowiedz Link Zgłoś