P.O.

19.01.04, 19:39
Nie chodzi o Platformę Obywatelską, tylko o Przysposobienie Obronne. Jak
wspominacie lekcje z tego przedmiotu?
    • Gość: virra Re: P.O. IP: *.180.susc.suscom.net 19.01.04, 21:55
      Nuda,nuda nuda !Jak zadales "glupie" pytanie to dostawales jeszcze glupsza
      odpowiedz i znalazles sie pod kreska u przyglupa.Uczac sie w Tech.Sam. w
      Radomiu zostalo mi ostatnie wyjscie i zapisalem sie do sekcji strzeleckiej ,
      gdzie udalo mi sie zajac 3-cie miejsce w konkursie o srebrny muszkiet...i
      wszelkie "grzechy" zostaly mi odpuszczone.P.O. to byla strata czasu...
      • tomek_tomasz Re: P.O. 19.01.04, 23:02
        U mnie w szkole było dwóch emerytów służb mundurowych, oboje kretyni jeden
        major WP uczył PO a drugi emeryt z SB uczył WT.
        Od momentu jak ich poznałem nie dziwię się, że:
        a) dlaczego ostatnio nie wygraliśmy żadnej wojny (bo z tkimi majorami to
        lepiej się zgubic i nie znaleźć)
        b) dlaczego system padł - gdyż nasz Sbek robił minę Sokratesa i pytał się jak
        działa żarówka (za jakąkolwiek odpowiedx dostawało się 5)
        POZDROWIENIA
        Tomek
        • patmate Re: P.O. 19.01.04, 23:24
          Najbardziej utkwiła mi w pamięci lekcja sztucznego oddychania. Nasz wojak
          instruował, a laski gadały na końcu sali. Facet się wkurzył, wygarnął
          najgłośniejszą, wziął chłopaka z brzegu i kazał dziewczynie zrobic sztuczne
          oddychanie metodą usta usta. Nastąpiła sytuacja patowa bo baba się zaparła. W
          końcu nauczyciel odpuścił. Niemniej lekcja była pożyteczna, do dzisiaj
          pamiętam co to i do czego służy rotubus.
          • tomek_tomasz Re: P.O. 21.01.04, 00:33
            u nas też było sztuczne oddychanie oraz ratowanie tonących (najpierw spuścić
            wodę a później sztuczne oddychanie) i nasz mjr nie zauważył (to pewnie efekt
            błysku inteligencji jaki od nas emanował) na stanie wyposażenia fantomu więc
            rozkazem nr xxx nakazał koleżance zasymulować topielca. Następnie przełożył ją
            przez kolano i ruchami posuwistymi na plecach "wypompowywał" wodę, jego ręce
            niebezpiecznie zbliżały się w swoich ruchach do biustu naszej koleżanki aż
            wreszcie go dosięgnął. Wtedy ona wstała i pięścią mu dała w mordę i
            powiedziała cham. Jako że kretyn on był niesamowity to odpowiedział "może ktoś
            jeszcze chce spróbować ....."
            Jeszcze lepsze ubawy mieliśmy na studium wojskowym. Moje doświadczenie z kadrą
            oficerską WP prowadzą do stwierdzenia że poziom inteligencji tejże waha się
            pomiędzy 20-70 co w zupełności wystarcza na artykułowanie dźwięków oraz picie
            wódki.
            Tomek
            • schaqal Re: P.O. 21.01.04, 05:04
              mieliscie jakiegos pecha czy co. Ja bardzo milo wspominam nauke topografii,
              nauczylem sie bardzo dobrego rozbierania broni, jej czyszczenia i zasad
              bezpieczenstwa. Nauczylem sie o ABC i ochronie zdrowia. To byly naprawde bardzo
              wartosciowe zajecia, nie wspominajac o dyscyplinie jak nam wprowadzono. Na PO
              pamietam jak bandazowal chlopakowi biodro i niestety koledze wlasnie akurat
              stanal i to bylo dosyc zapawne bo stal na lawce zeby go wszyscy dobrze
              widzieli. W przyszlosci ten ktoremu tak ladnie stanal zostal pulkownikiem a
              najprawdopodobniej nawet generalem. Mily chlopak ale nadmiernie fizyczny no ale
              mial tatusia pulkownika w rodzinie.

              Na studium wojskowym tez bylo naprawde fajnie chociaz bylo sporo elementu
              piecnikowego (wsrd studentow)> Jeden taki ch. nie chcial sie ostrzyc i byl
              geniuszem i co? I ostrzygl sie dostal dziekanke.
              • tomek_tomasz Re: P.O. 21.01.04, 19:16
                my strajkowaliśmy na studium wojskowym i przez oficerów zostaliśmy posądzeni o
                sprzyjaniu wrogim ukraińsko - germańskim siłom reprezentowanych przez tajnie
                szkolonych cyklistów (wg płk Przybysza - tajna broń Hitlera przez który wygrał
                kampanię wrześniową.
                Pozdrowienia
                Hraba
            • adrzewoj Re: P.O. 21.01.04, 11:28
              tomek_tomasz napisał:

              > Jeszcze lepsze ubawy mieliśmy na studium wojskowym. Moje doświadczenie z
              kadrą
              > oficerską WP prowadzą do stwierdzenia że poziom inteligencji tejże waha się
              > pomiędzy 20-70 co w zupełności wystarcza na artykułowanie dźwięków oraz picie
              > wódki.

              hmm... Studium Wojskowe Uniwersytetu Warszawskiego, którego jestem jednym z
              ostatnich absolwentów to dziwna i ciekawa historia.
              Pamiętam kilku wykładowców. Jakichś dożywających emerytury pułkowników, majorów
              którzy znaleźli tam spokojne miejsce w stolicy, emerytowanego (chodził w
              cywilu) pułkownika, dwóch politruków (jeden jakby żywcem przeniesiony z
              łamów "Żołnierza Wolności", drugi bardziej "ludzki"). Ale był też oficer, który
              prawdopodobnie wybrałby taki zawód w każdym państwie i systemie, żołnierz z
              powołania.
              Był pilot, który lubił opowiadać historie co najmniej w 2/3 zmyślone. Pamiętam,
              jak taktykę działania myśliwców porównywał do podrywania dziewczyn: dyżur na
              lotnisku, to tak, jakbyś siedział w domu i czekał na telefon od niej;
              patrolowanie w strefie - to jak siedzenie w kawiarni i próba podrywu każdej,
              która tam przyjdzie; i coś, co lubił najbardziej: swobodne polowanie.
              W sumie wesołe czasy...

              Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja