Ew. studialne programy panc. i art. za PRL

09.12.09, 20:13
Tak mnie naszły rozważania.

Wiadomo, że historia rozwoju uzbrojenia w Polsce w latach 1945-89 była ściśle uwarunkowana układem politycznym. Samolotami szkolno-bojowymi Sowieci specjalnie się nie interesowali, więc powstały Iskra, Iryda, a nawet studia nad bardziej zaawansowanymi TS-16 i M-16. Bronią strzelecką powyżej szczebla pistolet/pm się interesowali, a jednak były projekty Bolesława Jurka (SJ-57), a nawet programy Marszyt oraz Lantan, w ramach których powstała wręcz nowa amunicja pośrednia i karabin do niej.

A jak to było jeśli chodzi o broń pancerną i artylerię? Rysowano coś, badano modele, czy tylko SKOT, a z czołgów Merida oraz program Wilk, rozpoczęty pod sam koniec? Czy były np. jakieś próby własnych opracować w okresie przed zakupem licencji na T-72? Z artylerii kojarzę tylko działa bezodrzutowe z lat 50.
    • marek_boa Re: Ew. studialne programy panc. i art. za PRL 10.12.09, 17:23
      Jasiek był jeszcze w latach 80-tych projekt Polskiego czołgu podstawowego o
      nazwie "Goryl"! Po za tym pod koniec lat 60-tych na etapie prototypu był Polski
      Bojowy Wóz Piechoty - Transporter Opancerzony o nazwie a bodaj WB-60 czy jakoś
      tak?!( Sorki ale nie chce mnie się dziś szukać w źródełkach) - nie podjęto
      produkcji ze względu na obliczony dość wysoki koszt jednostkowy - o ile mnie
      pamięć nie myli koszt ten wynosił 2 razy tyle ile kosztował BMP-1!
      -Pozdrawiam!
      • marek_boa Re: Ew. studialne programy panc. i art. za PRL 10.12.09, 17:48
        No dobra "zechciało " mnie się!:) Troszki pomyliłem w poprzednim poście ale
        teraz prostuję:
        - W końcówce lat 50-tych rozpoczęto prace projektowe w temacie konstruowania i
        produkcji całkowicie Polskich kołowych i gąsienicowych transporterów opancerzonych:
        > Kołowe:
        - TK-20 (pojazd oparty o konstrukcję BTR-152)
        - TK-30 (Pojazd 8x8 - elementy konstrukcyjne przeniesiono na wspólny program
        Polsko-Czechosłowacki OT-64 czyli SKOT)
        > Gasienicowe:
        - TG-40 ( Pojazd oparty o elementy ciągnika gąsienicowego "Mazur",czołgu
        średniego T-34/85,czołgu średniego T-54A)
        - TPG-50 (Nic mnie nie wiadomo o tym pojeździe)
        - No i ostatni Polski akcent w tamtym okresie czyli TB-40 - Polska wersja
        licencyjna Bojowego Wozu Piechoty Obiekt 765 czyli BMP-1,która miała być
        produkowana od podstaw w naszym kraju!
        -Pozdrawiam!
        • karakalla Re: Ew. studialne programy panc. i art. za PRL 10.12.09, 21:20
          Dzięki tysiąckrotne. Tak właśnie podejrzewałem, że przy pojazdach transportowo-bojowych jakieś próby musiały być podejmowane.

          A gdzie można o tym przeczytać?

          O Gorylu nie wspominałem, bo to już jednak były wczesne lata 90., kiedy niektórzy porywali się z motyką na słońce. Moim prywatnym zdaniem dużo bardziej sensowne byłoby wtedy poszukiwanie naprawdę mocnej kooperacji z Morozowem i robienie czegoś jak Jatagan/Opłot na bazie T-80UD. Technologicznie było trochę daleko do T-72, ale bliżej przecież niż wozów zachodnich.
          • marek_boa Re: Ew. studialne programy panc. i art. za PRL 12.12.09, 08:47
            Jasiek jedyne wzmianki na temat tych maszyn znalazłem w artykule pod tytułem
            "Transporter Bojowy TB-40 - Niespełniona Nadzieja Polskiego Przemysłu
            Zbrojeniowego" napisanym przez p. Jerzego Kajetanowicza a zamieszczonym w
            "Militariach i Faktach" Nr,1/2006 ( 32)!
            -Pozdrawiam!
            • karakalla Re: Ew. studialne programy panc. i art. za PRL 12.12.09, 12:55
              Poszperam w poszukiwaniu, dzięki!
    • browiec1 Re: Ew. studialne programy panc. i art. za PRL 22.12.09, 03:05
      A co to byl ten projekt Wilk?
    • odyn06 T-55 Merida 22.12.09, 11:21
      To była polska próba przedłużenia resursów czołgom T-55 , których LWP trochę
      miało na stanie.
      Wszystko było ok. system kierowania ogniem Merida był świetny, ale w ...
      laboratorium.
      Próby poligonowe tez zdał, ale w polowych warunkach "laboratoryjnych" W
      zderzeniu z prawdziwymi realiami poligonów i umiejętnościami załóg czołgowych
      system Merida zawodził.
      pl.wikipedia.org/wiki/T-55AM
      • cie778 Re: T-55 Merida 22.12.09, 12:57
        odyn06 napisał:

        > W zderzeniu z prawdziwymi realiami poligonów i umiejętnościami załóg
        czołgowych system Merida zawodził.

        A co mu dokładnie było, orientujesz się? Bo wszędzie można znaleźć, że były
        problemy ale dlaczego? W szczególności na czym polegały różnice pomiędzy
        "laboratorium" a "poligonem"? Brudu nie uwzględnili, drgań, obsługi młotkiem?

        pozdrawiam
        jasiol
        • odyn06 Re: T-55 Merida 22.12.09, 14:16
          Mogę powtórzyć opinię czołgistów, że Meridę mylił kurz, dym i ogień o dużej
          powierzchni.
          O sprawie trudności w obsłudze przez celowniczego i dowódcę piszą na forum
          Historycy.pl
          pzdr.
          • maxikasek Re: T-55 Merida 22.12.09, 15:29
            Kumpel w pierwszej połowie lat 90-tych miał w swojej ząłodze celowniczego-samorodny talent ;-). Trafiał w cel pierwszym pociskiem, ale za cholerę nie potrafił wytłumaczyć jak to robi:
            -widzę cel, biorę poprawkę, łup i jest.
            - ale jak obliczasz poprawkę?
            - nno tyle biorę.
            - ale skąd wiesz ile?
            -no nie wiem, patrzę i biorę.
            I gadaj tu z takim :-).
            Jeden, jedyny raz chybił- przestrzelił. Albo opatrzność czuwała, albo w ostatniej chwili coś mu nie pasiło. Z lasu zamiast celu wyjechała białym fiatem żona komendanta poligonu z koleżankami. Jechały na grzyby, a że daleko im było objeżdżać- to skróciły sobie drogę przez strzelnicę...
            • odyn06 Re: T-55 Merida 22.12.09, 15:51
              Daaaaaawno temu, na obstawie strzelnicy Mielno na poligonie drawskim będąc o
              strony m. Żółwino (przy bombie) pilnowałem, aby nikt niepowołany na pole ognia
              nie właził.
              Nudy przerwała mieszkanka wioski która chciała paść krowę za posterunkiem,
              którego dzielnie broniłem. na moje grzeczne:"Babciu proszę tam nie iść, bo
              czołgi strzelają" odpowiadała gniewnie, że "zawsze strzelają, a krowa jeść musi".
              Obeszła gdzieś bokiem ten mój posterunek, polazła na kulochwyty, bo tam zawsze
              trawa bujna i na raz-jak nie pizgnie jakieś 500 m od mojego "bunkra"!
              Po kilku minutach przegalopowała kłusem w kierunku wsi rzeczona babina i w locie
              zdążyła mnie poinformować, że " zabili jej krowę - skur...syny".
              Potem było dochodzenie. Babina przyznała, że ją nie chciałem przepuścić, ale
              dopominała się mięsa z żywicielki, co to wisiało na okolicznych sosenkach.
              :-))
              • browiec1 Re: T-55 Merida 22.12.09, 15:53
                No to nie bylo zle,trafili krowe to czolg tym bardziej:)
          • browiec1 Re: T-55 Merida 22.12.09, 15:34
            To jak na system celowniczy czolgu troche powazne te przszkadzajace
            rzeczy,bo czasem sie na wojnie trafiaja:)
      • browiec1 Re: T-55 Merida 22.12.09, 15:41
        Co to jest (byla) merida to ja doskonale wiem.Ale tak to bylo
        napisane "a z czołgów Merida oraz program Wilk" ze myslalem ze
        program Wilk to zupelnie cos innego.
        P.S.pamietam jak dobrych pare lat temu jak wycofywano te czolgi byly
        lamenty ze przeciez one takie dobre,zmodernizowane,w dobym stanie.To
        sie okazuje ze jednak nie tak do konca.Swoja droga w tym linku pisza
        ze ledwie kilka sztuk z 600 jest sprawnych.Czym to jest
        spowodowane,przeciez top nie wyciagnieta z rzeki pantera? Ile sie w
        ogole zachowalo sztuk meridy?Wiekszosc zdaje sie przetopiono?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja