Sztab sovietow w wojnie w Afhanistanie

IP: *.ded.ameritech.net 28.01.04, 04:51
Czytam wlasnie ksiazke napisana przez radziecki sztab generalny o ich wojnie
w afganistanie. Sa to tak zwane washout czyli lekcje wyciagniete z wojny.
Ksiazka jest podzielona na rodzialy:
fazy konfliktu, organizajca mujahedin, organizacja kontyngentu sovieckiego,
combined arms tactics (czyli operacje wojsk przeciw mudzom), combat support
(artyleria, komandosi, inzynierzy itp), combat service support (czyli
logistyka, jedzenie, transport ammo itp).

Pare wnioskow mozna wyciagnac z tego dosc obszernego tomu.

1. Sovieci przez caly czas probowali zobaczyc ruch mudzow jako majacy
jakakolwiek struktore, tzn. to jest dowodztwo, tu sa zolnierze, tu jest
zaplecze w pakistanie. Mimo tego ze powinni sie zorientowac ze tak naprawde
mujahedin byli podzieleni na przerozne organizacje, ktore glownie dzielily
sie na pasthunow i inne tryby, oraz fundamentalizm danej organizacji. Caly
czas probowali prosto i schludnie nalozyc na kartke papieru wszystkie
organizacje mudzow i nad nimi mialo byc dowodztwo wspomagane przez CIA.

2. Ciekawa wzmianka o talibanie: Hezb i Islami to partia ktorej wodzami sa
mullowie (mullahs) "ktorych nie obchodzi dzisiejsza sytuacja polityczna ale
ktorzy byli zainteresowani powrotem do islamu ze sredniowiecza" (wolne
tlumaczenie). Czyli ten ich wywiad dobrze rozpoznal sytuacje tylko z
interpretacja troche zaszwankowalo.

3. Soviecki sztab generalny (czyli jeneralowie co ta ksiazke pisali) w tych
ich krotkich "washout" uzywali zwrotow z ich instrukcji i ich
treningu...ktory przeciez byl przygotowany do walki konwencjonalnej z NATO! A
wiec takie kwiatki jak "ofensywa artyleri" czy "akompaniament ognia w
natarciu" haha. Oni chcieli dostosowac to co ich uczyli w ich akademiach
wosjkowych do wojny partyzanckiej haha

4. wiekszosc wojska bylo uzywane jako garnizony miast, punktow do pilnowanie
konwojow a aktywne operacje prowadzili glownie spadochroniarze, komandosi,
wybrancy poszczegolnych regularnych oddzialow.

5. Byla jedna historyjka o zdobywaniu twierdzy bronionej przez mudzow i
uzycia podstepu zeby zdobyc most zwodzony....I shit you not. Amerykanscy
tlumacze smieli sie ze ten co to pisal chbya w zyciu nie byl w afhanistanie
tylko tylko byl zasluzony i mial bujna fantazje haha

ale ksiazka spoko, bardzo techniczna i nie dla publiki...
"the Russian General Staff - The Soviet Afghan War: How a superpower fought
and lost" translated and edited by Lester W Grau and Michael Gress
Pełna wersja