Dodaj do ulubionych

Jak zachód Gruzje porzucił

06.02.10, 14:20
wyborcza.pl/1,76842,7533555,Jak_Zachod_Gruzje_porzucil__a_Amerykanie_chcieli_bombardowac.html

Zachód w ogole, a Europa w szczególnosci, to taki liśc na wietrze - leci tam
gdzie go wiatr zawieje, bez zdolnosci do kierowania jakimkolwiek losem. Tak
bylo w latach 30-tych XX wieku, tak byłow w latach 40-tych tego samego
stulecia, tak jest i w pierwszej dekadzie XXI. Cokolwiek
sie dzieje, lepiej chowac glowe w piasek, byle tylko nie zdenerwować czarnej
siły, ktora predzej czy póxniej, i tak zacznie tym bolesniej gryźć. Lepiej
jednak chowac głowe poki co w piasek, a potem w razie czego i tak wyjedziemy
do Ameryki, a bohaterski lud Europy znowu za nas wywalczy wolnosc. I zawsze -
bez wyjatku - konczy sie to dla Zachodu fatalnie, czasem wrecz tragicznie.

Ale Europejczyk przed szkodą i po szkodzie głupi.

Obserwuj wątek
    • marek_boa Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 14:51
      Matrek albo Masz problemy z czytaniem albo ...plujesz na chleb ,który tak
      smacznie we Francji Zajadasz! Zdecyduj się! W tym linku ,który Podałeś piszą
      wyraźnie ,że ..."Zachód tak po jednej jak po drugiej stronie Oceanu"... był
      bezradny - czyli chodzi li tylko o Kanadę?!
      - Gdyby Amerykanie SPRÓBOWALI choć zbombardować Rosyjskie wojska na terenie
      Osetii to imć pan Asmus kontaktował by się raczej z własnymi przodkami a nie
      pisał elaboraty cuda-wianki tak z resztą jak i my wszyscy!
      • o333 Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 14:57
        Świadczy to tylko o idiotach z ówczesnego rządu USA że nawet takie kroki
        rozważali z reszt w trakcie rajdu VDV na lotnisko w Prisztinie amerykanie wydali
        rozkaz zatrzymania kolumny na co brytole się wypieli, w tedy rozkazano
        zbombardować kolumnę lotnictwu USAF a to z tego wynikło :D
        www.nytimes.com/1999/09/10/world/us-general-was-overruled-in-kosovo.html?pagewanted=1
        • marek_ogarek Re: Jak zachód Gruzje porzucił 07.02.10, 10:03
          Świadczy to tylko o idiotach z ówczesnego rządu USA że nawet takie
          kroki
          > rozważali z reszt w trakcie rajdu VDV na lotnisko w Prisztinie
          amerykanie wydal

          Rozwazenie mozliwosci samo w sobie nie jest niczym zlym. Wazne to co
          zrobili a nie to o czym dyskutowali. Dla was Rosjan, ktorzy nawet
          myslicie jedynie to co zgodne z polityka wladzy, moze to nie do
          zaakceptowania.
      • tstawiu Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 15:17
        Chcesz powiedzieć że gdyby Amerykanie SPRÓBOWALI zbombardować
        rosyjskie wojska na terenie Osetii czyli Gruzji to Rosja
        zaatakowałaby USA?A z głową masz wszystko w porządku?Czy tylko tak
        sobie bredzisz?
        • o333 Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 15:21
          tstawiu napisał:

          > Chcesz powiedzieć że gdyby Amerykanie SPRÓBOWALI zbombardować
          > rosyjskie wojska na terenie Osetii czyli Gruzji to Rosja
          > zaatakowałaby USA?A z głową masz wszystko w porządku?Czy tylko tak
          > sobie bredzisz?
          Właśnie tak by się to skończyło , to się nazywa eskalacja działań.
          • tstawiu Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 15:33
            Z pewnością,już to widze jak na pojedynczy amerykański atak lotniczy
            na rosyjskie wojska dodatkowo poza granicami Rosji ta odpowiada
            uderzeniem jądrowym na USA zmuszając jankesów tym samym do zmiany
            Rosji w tafle szkła:)))Krowa która dużo ryczy mało mleka daje-
            szczególnie w przypadku Rosji to powiedzenie jest aktualne.Kacapki
            mogłyby próbować zbombardować w odwecie jakieś amerykańskie bazy
            np.w Afganistanie ale z pewnością nie odważyłaby się na
            natychmiastową odpowiedź nuklearną w stosunku do państwa które może
            ich zredukować do kupki popiołu.Putin i jego kukła Miedwied może są
            bandytami ale nie samobójcami.
            • o333 Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 15:41
              Dlatego chłopcze o misiu o bardzo małym rozumku to się nazywa eskalacja działań.
              Na pierwszy ogień może by poszłyby USS McFaul i Dallas które w tedy wiozły broń
              dla Gruzinów. Amerykanie robią akcję odwetową :D spirala działań się nakręca i
              następuję Kaboom i wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Co lepsze kraje NATO
              wykręcają się od artykułu 5 paktu bo to USA zaatakowała FR , Turcja nie wpuszcza
              4 floty na morze Czarne ;) itd. scenariusze jest wiele ale koniec taki sam
              • tstawiu Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 15:53
                Masz jakieś skłonności pedofilskie że piszesz do mnie
                per "chłopcze","misiu"?ok nie wnikam.Co do meritum to mój przedmówca
                pisał:"Gdyby Amerykanie SPRÓBOWALI choć zbombardować Rosyjskie
                wojska na terenie
                Osetii to imć pan Asmus kontaktował by się raczej z własnymi
                przodkami"-jak więc widzisz sugerował jednoznacznie że musieliby tym
                samym zaatakować kontynent północnoamerykański.W domyśle bronią
                masowego rażenia bo raczej nie chirurgiczny nalot na chałupe
                Asmusa.Tylko ktoś kompletnie oderwany od rzeczywistosci może snuć
                takie hipotezy nawet gdyby plany doradców Busha doszły do skutku.A
                spirala działań?Zależy z jakiego punktu na to patrzeć,z twojego
                rusofilskiego to USA by ją rozkręciło,z mojego amerykanofilskiego
                Rosja ją rozkręciła swoją agresją na Gruzję.Tak czy siak jakoś nie
                wyobrażam sobie (i pewnie nikt o zdrowych zmysłach) rosyjskiego
                uderzenia na Stany Zjednoczone które równałoby się samobójstwu.
                  • tstawiu Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 16:19
                    Twoja "kompletna znajomość tematu" nie zauważa że jest tu mowa o
                    ataku na rosyjskie wojska w obcym kraju a nie na Rosje co i tak
                    byłoby precedensem ale z pewnością nie na taką skale aby Rosja
                    dokonała samobójstwa atakując bezpośrednio USA.Pewno spróbowaliby
                    dziabnąć jakąś ameykańską baze w Afganistanie(napewno nie na terenie
                    członka NATO) i to wszystko.Rosja sobie może straszyć nowymi
                    doktrynami nuklearnego odstraszania,uderzenie prewencyjne
                    itp.pierdołami ale nie w stosunku do kraju który ma nie mniejszy ale
                    i bardziej sprawny arsenał jądrowy.To za gruby zwierz jak dla nich.
                    • o333 Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 16:28
                      Gdybyś wiedział cokolwiek o Rosyjskiej Armii lub doktrynie, wiedziałbyś że jest
                      tam napisane że armia służy do obrony obywateli Rosji niezależnie od terytorium.
                      Jak mi wiadomo od kilku lat tylko obywatel rosyjski może służyć w armii
                      rosyjskiej. Nie ważne gdzie by amerykanie zaatakowali. Z resztą jak wiesz Rosja
                      w tej wojnie nie była agresorem choć możesz sądzić inaczej tacy jak ty tak mają
                      , to jakiś błąd w mózgu uniemożliwiający logiczną ocenę wydarzeń
                      • tstawiu Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 16:46
                        Gdybyś wiedział cokolwiek o doktrynie nuklearnego odstraszania to
                        zdawałbyć sobie sprawe iż rosja nie użyje swojej bronii jądrowej
                        przeciwko państwu posiadającemu podobny arsenał nuklearny dopóki co
                        najmniej nie zobaczy jego pocisków na swoich radarach.a jakoś nie
                        zauwazylem aby Asmus twierdzil ze doradcy małego Busha
                        proponowali "zniukować" Rosje.a błąd w mózgu dostrzegam u takich jak
                        ty którzy widzą jedynie noc z 7 na 8 sierpnia 2008 nie wiedząć lub
                        udając że nie wiedzą co to "związek przyczynowo-skutkowy"
                        (ostrzeliwanie gruzińskich wiosek z terytorium Osetii płd,"Kaukaz
                        2008",intensywne prace rekonstrukcyjne od końca maja 2008 rosyjskich
                        oddziałów inżynieryjnych przy nieużywanej linii kolejowej na terenie
                        Abchazji itd.)
                        • bibolek1234 Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 16:59
                          faktycznie jestes nawiedzony saakaszwili wszedl w buty miloszevica i
                          to go kosztowalo to raz a 2 rosjanie to nie idioci skoro gruzja
                          wydawala 40 % budzetu na bron to chyba nie po to by zbuntowane
                          republiki pokojowo przylaczac a 3 amerykanie nie zaatakowaliby
                          rosjan bo najlepsza agencja pr nic by im nie pomogla media by ich
                          powiesily a 4 gdyby na miejscu mirotworcow byli amerykanscy
                          peacemakerzy to saka juz by wisial
                          • tstawiu Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 17:12
                            coś ci się w łebku pomieszało nawiedzony człowieku z tym
                            miloszewiczem,może mi zaraz zacytujesz ponownie RIA Novosti i
                            brednie o "2 tys Osetyńców zamordowanych w czasie inwazji Gruzinów
                            na Cchinwali" ktore to podawano tuż po rozpoczeciu wojny:)to
                            faktycznie dziwne że Gruzja wydawala 40 % budzetu na broń mając
                            ruskie wojska na swoim terytorium i powtarzające sie ataki ze strony
                            osetyjskich i abchaskich przydupasów kremla na gruzinskie
                            wioski.kraj będący w tak "komfortowej i bezpiecznej"sytuacji
                            geopolitycznej jak Gruzja nie powinien wydawac w ogole pieniedzy na
                            armię.co do 3 tymbardziej Rosja nie zaatakowalaby USA,co do 4 masz
                            wyobraźnie,szkoda że oderwaną od rzeczywistosci.
                        • o333 Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 17:04
                          Coś tam słyszał ale z interpretacją już gorzej. Tak wiem na czym polega
                          odstraszanie nuklearne. Wiem również że w przypadku ataku US Army na VS RF
                          zginęli by Rosjanie i Amerykanie, po takim czymś ciężko to zamieść pod dywan.To
                          się nazywa eskalacja działań. Gdybyś choć chwilę poświęcił na analizę konfliktu
                          w Abchazja-Gruzja Osetia Płd-Gruzja w ciągu ostatnich 20 lat i liznął trochę
                          historii tych państw może być nie pisał głupot. Po pierwsze Rosja wielokrotnie
                          apelowała do Zgromadzenia Międzynarodowego o podjęcia próby uregulowania tego
                          konfliktu , bez skutecznie. Nie chciano nawet wysłuchać strony Abchazkiej i
                          Osetyńskiej. Co do ostrzeliwania wiosek, to robili to Osetyńczycy jak i Gruzini
                          i to od nastu lat , prowokacje były liczne z obu stron, 118 rosyjskich żołnierzy
                          zginęło w trakcie 15 lat służby na granicy Gruzji i Osetii. Rosja byłą bardzo
                          długo cierpliwa ku mojemu zaskoczeniu.Prace rekonstrukcyjne linii kolejowej to
                          straszna prowokacja , szczególnie że służy do dowożenia żwiru do Soczi. Fakt
                          warty ataku na Abchazję :) . Zanim zaczniesz dalej brnąć w temat na który nie
                          masz pojęcia poczytaj przynajmniej wikipedie będziesz mniej śmieszny
                    • o333 Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 17:54
                      tstawiu napisał:

                      > Duch putina miałby satysfakcje zapewne że zniszczyl USA :) co do
                      > wojny i kto za nią odpowiada to przeczytać co wczesniej napisalem
                      > kolesiowi o nicku o333,nie będe sie powtarzał.
                      No tak , Gruzja napadła a winna Rosja. Mamy tu już kilku takich, nie możecie
                      postarać się o coś bardziej oryginalnego bo zacznę was mylić
                    • marek_boa Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 17:59
                      Nie Musisz się Powtarzać! Nawet tysiąc razy powtarzana bzdura nie staje się od
                      tego prawdą! Jakoś dziwnym trafem od niepamiętnych czasów czyli circa about
                      chyba od 1919 roku ani razu Amerykanie nie zaatakowali Rosjan i na odwrót -
                      oczywiście nie licząc pomyłek w czasie II Wojny Światowej - od początku lat
                      50-tych czyli od momentu uzyskania przez ZSRR nosicieli broni jądrowej istnieje
                      coś takiego co nazywa się "równowagą nuklearną" - skutecznie powstrzymała ona
                      obie strony od ataku - muszę Cię zmartwić - pomimo cudów-wianków wypisywanych od
                      czasu do czasu przez co nie ,których Amerykanofili na tym forum Rosja nadal
                      posiada odpowiednie siły aby zmienić USA w atomową pustynię - na szczęście
                      Amerykanie również o tym wiedzą!
                        • marek_boa Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 18:23
                          Niczemu nie przeczę! Amerykańskie samoloty aby znaleźć się nad Osetią były by
                          dużo wcześniej zauważone przez Rosyjskie radary co automatycznie zaowocowało by
                          postawieniem w stan alarmu Rosyjskich sił strategicznych! Dostrzegasz łańcuch
                          przyczynowo-skutkowy???!
            • bibolek1234 Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 15:52
              jak wyobrazasz sobie taki atak w TYM czasie?dablju czarowal wtedy
              chincykow i kumal sie ze swoim druhem wolodia na olimpiadzie.a
              dablju jakby nie bylo byl glownodowodzacym hlehle taki atak to
              potencjalna rozpierducha na swiatowa skale jak ja sobie wyobrazasz z
              glownodowodzacym za granica?
          • bmc3i Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 15:38
            o333 napisał:

            > tstawiu napisał:
            >
            > > Chcesz powiedzieć że gdyby Amerykanie SPRÓBOWALI zbombardować
            > > rosyjskie wojska na terenie Osetii czyli Gruzji to Rosja
            > > zaatakowałaby USA?A z głową masz wszystko w porządku?Czy tylko tak
            > > sobie bredzisz?
            > Właśnie tak by się to skończyło , to się nazywa eskalacja działań.


            Tak jak skonczylo sie w trakcie wojny koreanskiej i wietnamskiej...
            • o333 Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 15:44
              bmc3i napisał:


              > Tak jak skonczylo sie w trakcie wojny koreanskiej i wietnamskiej...
              Nie popisuj się brakiem wiedzy historycznej, nigdy nie było to otwarcie. Wiem
              np. w Angoli gdy "doradcy wojskowi" radzieccy trafiali na "doradców"
              amerykańskich ,omijali się szerokim łukiem.
        • marek_boa Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 17:28
          Gdyby Amerykanie SPRÓBOWALI zaatakować Rosyjskie wojska to o ile skończyło by
          się tylko na "próbie" to wynikł by z tego "zaje...sty" konflikt dyplomatyczny!
          Gdyby to zrobili skończyło by się fajerwerkami na 24 fajerki czyli konfliktem
          nuklearnym! A teraz Pomyśl co by było gdyby to Rosjanie chcieli zaatakować
          wojska Amerykańskie - jak już pomyślisz to co odpowiedzieć to Sprawdź zawczasu
          czy Masz wszystko w porządku z głową czy tylko tak sobie Bredzisz?!
          • tstawiu Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 18:01
            Odnośnie mojego zdrowia psychicznego to wszystko gra ale obawiam się
            o twoje skoro dla ciebie odpowiedzią rosji byłoby doprowadzenie do
            IIIW.Ś.nawet w Rosji o twarzy Putina czy Rogozina wbrew oficjalnemu
            naburmuszeniu i aktorstwu pt."od razu rozje...emy atomem naszych
            wrogów" istnieje coś takiego jak elastyczna odpowiedź szczególnie
            wobec kraju pokroju USA.z pewnością rosyjską odpowiedzią na
            ograniczony atak konwencjonalny nie bylaby odpowiedź jądrowa-obie
            strony mają zbyt dużo do stracenia.a co do ataku rosjan na wosjka
            amerykanskie to juz ci odpowiadam:gdyby to byl atak na baze w
            afganistanie skonczyloby sie (oczywiscie poza "zaje...stym
            konfliktem dyplomatycznym")np.małym nalocikiem na rosyjską baze np.w
            Osetii płd.a nie odpaleniem 300 Tridentów na Rosje.Jedno łączy
            rusków i jankesów-nie są samobójcami aby pierwszym sięgać po broń
            ostateczną.
            • marek_boa Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 18:12
              W nowej doktrynie obronnej Rosji czegoś takiego jak "elastyczne reagowanie" nie
              ma i być nie ma prawa a w starej doktrynie w stosunku do państwa dysponującego
              bronią jądrową nie obowiązywała!
              - Jeśli by obie te doktryny nie zakładały takich działań jak
              zakładały/zakładają to nie były by warte papieru na jakim je zapisano! Przy
              słabości armii konwencjonalnej jaka nastała po rozpadzie ZSRR ,Rosja nie miała i
              nie ma wyjścia jak właśnie taką doktrynę wprowadzić w życie! Jak już pisałem
              dzięki wszystkim Bóstwom świata Amerykanie doskonale je znali/znają i do
              konfliktu nie doszło!
                • marek_boa Re: Jak zachód Gruzje porzucił 07.02.10, 08:57
                  Wiarusik takie gdybanie ,że państwo posiadające nuklearne siły strategiczne w
                  razie zagrożenia nie "przyp...i" temu ,kto mu zagraża jest chyba lekko nie
                  uprawnione nie Sądzisz?! No bo niby na jakiej podstawie Twierdzisz ,że "nic by z
                  tego nie wyszło"?!?
                  • bmc3i Mareczku, fragment z nowej doktryny: 08.02.10, 21:25
                    marek_boa napisał:

                    > Wiarusik takie gdybanie ,że państwo posiadające nuklearne siły strategiczne w
                    > razie zagrożenia nie "przyp...i" temu ,kto mu zagraża jest chyba lekko nie
                    > uprawnione nie Sądzisz?! No bo niby na jakiej podstawie Twierdzisz ,że "nic by
                    > z
                    > tego nie wyszło"?!?

                    Oto naisttoniejszy fragment z nowej doktryny:

                    Reosja rezerwuje sobie prawo uzycia broni nuklearnej w odpowiedzie na uzycie
                    broni nuklearnej lub innej broni masowego razenia przeciwko niej lub jej
                    sojusznikom, praz w przypadku agresji przeciwko niej z uzyciem broni
                    konwencjonalnej - ktora stworzy zagrozenie dla istnienia panstwa.



                    Jak wlaczylbys w to zdanie uzycie broni jadrowej porzeciw USA w odpowiedzi na
                    ograniczony w skali amerykanski atak konwencjonalny na rosyjskie wojska na
                    terytorium, Gruzji?

                      • bmc3i Re: Mareczku, fragment z nowej doktryny: 09.02.10, 14:17
                        marek_boa napisał:

                        > Normalnie - "żołnierze Rosyjscy są obywatelami Rosji - śmierć choć jednego z
                        > nich zagraża istnieniu państwa" - może być?!


                        Nie, nie moze byc. Smierc jednego z żołnierzy na teryturium innego panstwa, nie
                        moglaby byc w jakikolwiek sposob zakwalifikowana jako zgrozenie dla istnienia Rosji.

                        • marek_boa Re: Mareczku, fragment z nowej doktryny: 09.02.10, 15:23
                          Matrek bzdury Pleciesz! Doktryna obronna będzie tak interpretowana jak będą
                          chcieli sami Rosjanie - w każdym kraju tak było jest i będzie! Równie dobrze
                          gdyby bardzo chcieli to mogą do tego też zaliczyć gdyby jakiemuś ambasadorowi w
                          innymi kraju ktoś psa zabił! Wykładnie doktryny mogą sobie interpretować jak
                          chcą i guzik innym do tego!
                          • bmc3i Re: Mareczku, fragment z nowej doktryny: 09.02.10, 15:26
                            marek_boa napisał:

                            > Matrek bzdury Pleciesz! Doktryna obronna będzie tak interpretowana jak będą
                            > chcieli sami Rosjanie - w każdym kraju tak było jest i będzie! Równie dobrze
                            > gdyby bardzo chcieli to mogą do tego też zaliczyć gdyby jakiemuś ambasadorowi w
                            > innymi kraju ktoś psa zabił! Wykładnie doktryny mogą sobie interpretować jak
                            > chcą i guzik innym do tego!


                            moga sobie interpetowac jak chca, z wszystkimi konsekwencjami w zakresie prawa
                            miedzynarodowego.
                              • bmc3i Re: Mareczku, fragment z nowej doktryny: 12.02.10, 22:31
                                marek_boa napisał:

                                > Matrek a co prawo międzynarodowe ma do interpretacji WŁASNEJ doktryny
                                > obronnej?!Jaja sobie Robisz?!


                                A no to, ze po ewentualnej przegranej, mogliby sie nadziac na jkis Trybunał
                                Norymberski Bis, lub cos podobnego...
                                • marek_boa Re: Mareczku, fragment z nowej doktryny: 12.02.10, 22:43
                                  Nie bój żaby! Amerykanie sobie wywalczyli ,że ich wojskowych przed trybunałem w
                                  Hadze sądzić nie można to i Rosjanie sobie radę dadzą!:)
                                  - Aby się "nadziać" na Trybunał Norymberski -bis to musieli by wojnę przegrać i
                                  dopuścić do okupowania własnego terytorium! Hm?! Przypomnij mnie Matrek komu ile
                                  razy na dłuższą metę w Rosji udało się "zagościć"????
                                  • bmc3i Re: Mareczku, fragment z nowej doktryny: 12.02.10, 23:39
                                    marek_boa napisał:

                                    > Nie bój żaby! Amerykanie sobie wywalczyli ,że ich wojskowych przed trybunałem
                                    > w
                                    > Hadze sądzić nie można to i Rosjanie sobie radę dadzą!:)
                                    > - Aby się "nadziać" na Trybunał Norymberski -bis to musieli by wojnę przegrać
                                    > i
                                    > dopuścić do okupowania własnego terytorium! Hm?! Przypomnij mnie Matrek komu il
                                    > e
                                    > razy na dłuższą metę w Rosji udało się "zagościć"????

                                    Nie chce mi sie prowadzic dysputu filozoficznego.
              • bmc3i Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 21:08
                marek_boa napisał:

                > W nowej doktrynie obronnej Rosji czegoś takiego jak "elastyczne reagowanie" ni
                > e
                > ma i być nie ma prawa

                To ciekawe


                a w starej doktrynie w stosunku do państwa dysponującego
                > bronią jądrową nie obowiązywała!


                Nowej doktryny jeszcze nie ma. Miala byc na grudzien, ale slyszales cos aby
                zostala zatwierdzona?

                > - Jeśli by obie te doktryny nie zakładały takich działań jak
                > zakładały/zakładają to nie były by warte papieru na jakim je zapisano! Przy
                > słabości armii konwencjonalnej jaka nastała po rozpadzie ZSRR ,Rosja nie miała
                > i
                > nie ma wyjścia jak właśnie taką doktrynę wprowadzić w życie! Jak już pisałem
                > dzięki wszystkim Bóstwom świata Amerykanie doskonale je znali/znają i do
                > konfliktu nie doszło!
      • bmc3i Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 15:23
        marek_boa napisał:

        > Matrek albo Masz problemy z czytaniem albo ...plujesz na chleb ,który tak
        > smacznie we Francji Zajadasz! Zdecyduj się! W tym linku ,który Podałeś piszą
        > wyraźnie ,że ..."Zachód tak po jednej jak po drugiej stronie Oceanu"... był
        > bezradny - czyli chodzi li tylko o Kanadę?!
        > - Gdyby Amerykanie SPRÓBOWALI choć zbombardować Rosyjskie wojska na terenie
        > Osetii to imć pan Asmus kontaktował by się raczej z własnymi przodkami a nie
        > pisał elaboraty cuda-wianki tak z resztą jak i my wszyscy!


        szkoda ze jestes naiwny ja dziecko. Tu nie chodzi o rozpatrywanie mozliwosci
        akcji militarnych, lecz o polityke zachodu w tej sprawier. Rozpatrywano
        mozliwosc uderzenia na rosyjskie wojska w Gruzji, bo niektorym ludziom wlasnie
        za to placą. Jest noirmalna praktyką w takich sytuacja, ze po kolei analizuje
        sie wszystkie alternatywy.

        Na dodatek, spojrz w jakiej pozycji ty stawiasz teraz amrykanow w kontekscie
        Polski - oczekujesz ze w razie czego nie pomoga militarnie Polsce? Czy raczej
        bedziesz oczekiwal pomocy?


        • o333 Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 15:27
          Już wielokrotnie rozpatrywaliśmy ten temat i mi zawsze wychodzi że USA nie
          pomoże Polsce, z jednego głównego powodu, to się USA nie opłaca z resztą w tej
          pożal się boże książce jest takie samo stwierdzenie "Wszyscy rozumieli, że
          jakiekolwiek kroki wojskowe będą prowadzić do konfrontacji z Moskwą, której
          rezultatu nie dało się przewidzieć i która nie była w interesie USA".
          • bmc3i Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 15:37
            o333 napisał:

            > Już wielokrotnie rozpatrywaliśmy ten temat i mi zawsze wychodzi że USA nie
            > pomoże Polsce, z jednego głównego powodu, to się USA nie opłaca z resztą w tej
            > pożal się boże książce jest takie samo stwierdzenie "Wszyscy rozumieli, że
            > jakiekolwiek kroki wojskowe będą prowadzić do konfrontacji z Moskwą, której
            > rezultatu nie dało się przewidzieć i która nie była w interesie USA".



            Najsmieszniejszym w tym jest to, ze rosyjski forumowy medrzec, pisze o "pożal
            sie boze ksiazce" Asmusa...

          • tstawiu Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 15:39
            a może tak:Wszyscy rozumieli, że jakiekolwiek kroki wojskowe będą
            prowadzić do konfrontacji z USA,której
            rezultatu nie dało się przewidzieć i która nie była w interesie
            Rosji-taka konfrontacja miałaby miejsce w przypadku ataku na
            któregokolwiek z członków NATO w tym Polske.Nie wiem czy jankesi by
            pomogli czy też nie ale patrze na to z punktu widzenia moskwy która
            w 60-letniej historii NATO ani razu nie odważyła się zaatakować
            któregokolwiek z jej członków.Strach przed konfrontacją nie
            wystepuje wylacznie po stronie USA ale i po stronie Rosji.A Gruzja?
            ani nie jest w NATO,ani na jej terytorium nie bylo w 2008 żadnych
            amerykanskich baz.
              • tstawiu Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 16:00
                > No i jest to jedyna mądra rzecz jaką napisałeś
                Czyli i tak lepiej niż ty:)
                Owszem że im się atak na Polskę nie opłaca bo zbyt wiele mogliby
                stracić.Chodź jak widać mają nadal chrapke na kraj nad Wisłą(Zapad
                2009).Na szczęście odwagi starcza im jedynie na pobrzękiwanie
                zardzewiałą szabelką podczas manewrów wojskowych lub pyskówek z
                takimi "mocarstwami" jak Estonia które grają kremlowi na nosie
                (sprawa mogił radzieckich żołnierzy).
                    • o333 Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 16:35
                      tstawiu napisał:

                      > Wybacz że nie czytam "Komsomolskiej Prawdy"jak ty :(
                      Wiem wiem, wszyscy czytacie tylko jedyne słuszne i nieomylne źródła bo reszta i
                      tak kłamie. Ja czytam wszystko bo to daje szersze pole widzenia dzięki czemu
                      można wyciągnąć własne wnioski trafniej. PS. Gdybyś choć trochę znał realia
                      rosyjskich mediów , wiedziałbyś że "Komsomolskaja Prawda" jest gazetą niezależną
                      i antyrządową ale skąd możesz to wiedzieć , posługujesz się sloganami i nawet
                      nigdy nie czytałeś tej gazety. Brak samodzielnego myślenia wylewa się z twoich
                      postów i sieje smród.
                      • tstawiu Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 16:51
                        >Brak samodzielnego myślenia wylewa się z twoich
                        > postów i sieje smród.
                        Jak dobrze że ciebie to nie dotyczy:))) Bo przecież Onet i GW piszą
                        wyłącznie pochwalne artykuły nt.USA gdyż są "mediami rządowymi"
                        amerykańskich władz...stajesz się coraz zabawniejszy w swoich
                        komentarzach:)
                          • tstawiu Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 18:12
                            ależ ty niekumaty:
                            >"Następny nawiedzony czerpiący wiedzę z Onetu i GW"
                            >"Wiem wiem, wszyscy czytacie tylko jedyne słuszne i nieomylne
                            źródła bo reszta i
                            tak kłamie"
                            Teraz kapujesz czy nadal nie?
                            P.S.czy ja gdzieś napisałem że czerpię wiedzę z GW i Onetu?sam mi(a
                            raczej sobie) to wmawiasz ja ci tylko w twoim stylu odpowiedzialem z
                            tą "komsomolską prawdą".
              • bmc3i Re: Jak zachód Gruzje porzucił 08.02.10, 20:14
                o333 napisał:

                > No i jest to jedyna mądra rzecz jaką napisałeś. Atakowanie Polski po prostu się
                > nie opłaca. Nie ma sensu. Ale gdyby był to bronienie Polski dla USA nie ma sens
                > u.


                owszem - obrona polski ma dla USA jeden wielki sens. Gdyby nie bronila, to bylby
                koniec jakichkolwiek amerykanskich sojuszow, liczac lacznie z sojuszamai Japoni
                i Koreii poludniowej. Utrzymalby sie jestnie sojusz z Izraeme i UK. Nikt inny o
                zdrowych zmyslach,m nie powierzylby swojego bezpieczenstwa Ameryce. To bylnby
                koniec swiata jaki dzisiaj znamy.
      • wiarusik Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 18:52
        marek_boa napisał:

        > Matrek albo Masz problemy z czytaniem albo ...plujesz na chleb ,który tak
        > smacznie we Francji Zajadasz! Zdecyduj się! W tym linku ,który Podałeś piszą
        > wyraźnie ,że ..."Zachód tak po jednej jak po drugiej stronie Oceanu"... był
        > bezradny - czyli chodzi li tylko o Kanadę?!
        > - Gdyby Amerykanie SPRÓBOWALI choć zbombardować Rosyjskie wojska na terenie
        > Osetii to imć pan Asmus kontaktował by się raczej z własnymi przodkami a nie
        > pisał elaboraty cuda-wianki tak z resztą jak i my wszyscy!

        no tak,ruscy odpaliliby atomki,tylko zaraz zaraz...amerykanie zrobiliby to
        samo!pozdrawiam!
          • bmc3i Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 19:17
            o333 napisał:

            > wiarusik napisała:
            >
            >
            > > no tak,ruscy odpaliliby atomki,tylko zaraz zaraz...amerykanie zrobiliby t
            > o
            > > samo!pozdrawiam!
            > i o to przecie chodzi, duże boom i mój bank może mnie w dupe pocałować!


            To rosja ma jakies probelmy z bankami?
            • o333 Re: Jak zachód Gruzje porzucił 06.02.10, 19:33
              bmc3i napisał:

              > o333 napisał:
              >
              > > wiarusik napisała:
              > >
              > >
              > > > no tak,ruscy odpaliliby atomki,tylko zaraz zaraz...amerykanie zrobi
              > liby t
              > > o
              > > > samo!pozdrawiam!
              > > i o to przecie chodzi, duże boom i mój bank może mnie w dupe pocałować!
              >
              >
              > To rosja ma jakies probelmy z bankami?
              Przy tobie nawet zażartować nie można :) wiesz że żart przetłumaczony nie jest
              śmieszny
      • marek_ogarek Re: Jak zachód Gruzje porzucił 07.02.10, 09:49
        > - Gdyby Amerykanie SPRÓBOWALI choć zbombardować Rosyjskie wojska
        na terenie
        > Osetii to imć pan Asmus kontaktował by się raczej z własnymi
        przodkami a nie
        > pisał elaboraty cuda-wianki tak z resztą jak i my wszyscy!

        Oczywiscie. Bo rosja na zbombardowanie wawozu w osetii
        odpowiedzialaby zmasowanym atakiem nuklearnym...
        Ty facet jestes oblakany. To rosja bylaby totalnie bezradna wobec
        takiego bombardowania. Jedynie mogliby zerwac stosunki gospodarcze z
        usa strzelajac sobie tym samym w stope i cofajac sie 20 lat w tyl...
          • marek_boa Re: Jak zachód Gruzje porzucił 07.02.10, 11:16
            Tak,tak Mareczku!:) To może troszki historii najnowszej???! JEDEN Rosyjski
            marynarz został porwany razem ze statkiem przez Somalijskich piratów - Rosja
            wysłała okręt wojenny w tamten rejon! Zginęli Rosyjscy żołnierze w Osetii Rosja
            zaatakowała w odwecie Gruzję! - Faktycznie po tych reakcjach można sądzić ,że
            bombardowanie przez Amerykanów Rosyjskich żołnierzy spowodowało by tylko
            "reakcję rynków"!:) Śnij dalej Słodki książę!:)
            -Pozdrawiam!
        • marek_boa Re: Jak zachód Gruzje porzucił 07.02.10, 10:11
          Tak ,tak Mareczku więcej Czytaj Clancy'ego - Tam w każdej książce Rosjanie albo
          się poddają albo czegoś nie zauważają,albo pozwalają bombardować swoje
          terytoria,zestrzeliwać swoje samoloty,etc - no i znamienne w każdej książce
          pierwsi ustępują!:)
          - No to tak pytanko dla przypomnienia - kto i czyje okręty na spornych wodach
          taranował za Gorbaczowa?! Rosjanie Amerykańskie czy Amerykanie Rosyjskie???!
          -Pozdrawiam!
          • bmc3i Re: Jak zachód Gruzje porzucił 07.02.10, 13:16
            marek_boa napisał:

            > Tak ,tak Mareczku więcej Czytaj Clancy'ego - Tam w każdej książce Rosjanie alb
            > o
            > się poddają albo czegoś nie zauważają,albo pozwalają bombardować swoje
            > terytoria,zestrzeliwać swoje samoloty,etc - no i znamienne w każdej książce
            > pierwsi ustępują!:)
            > - No to tak pytanko dla przypomnienia - kto i czyje okręty na spornych wodach
            > taranował za Gorbaczowa?! Rosjanie Amerykańskie czy Amerykanie Rosyjskie???!
            > -Pozdrawiam!


            Ty wciaz uwazasz Rosjan za samobójców.
              • bmc3i Re: Jak zachód Gruzje porzucił 07.02.10, 16:20
                marek_boa napisał:

                > A Ty Matrek Uważasz ,że są tchórzami i na atak nie odpowiedzieli by atakiem???
                > !


                Tego nie wiem, uwazam jednak, ze na pewno nie rozpoczeliby termojądrowej wymiany
                ciosów, popelniajac tym samym samobójstwo.


                • marek_boa Re: Jak zachód Gruzje porzucił 07.02.10, 16:38
                  Zaraz ,zaraz uno momento! Znowu Mieszasz pojęcia! To Raczej Napisz czy
                  Amerykanie wiedząc ,że Rosjanie mogą ODPOWIEDZIEĆ atakiem jądrowym chcieli
                  popełnić samobójstwo bombardując Rosyjskich żołnierzy czyli ATAKUJĄC Rosję???!
                  • marek_ogarek Re: Jak zachód Gruzje porzucił 07.02.10, 18:19
                    Rosjanie nie sa tchorzami, ale nie sa to tez oblakancy. Gruzje
                    zaatakowali bo to bylo w ich interesie. Wojna termojadrowa w ich
                    interesie by nie byla. Na ograniczone precyzyjne ataki lotnictwa USA
                    nie mieli zadnej mozliwosci odpowiedzi militarnej.
                    Dwa to ze USA miala wiele srodkow pozamilitarnych zeby przywolac
                    rosje do porzadku. Akcja militarna bylaby ostatecznoscia...
                    • durny1 Re: Jak zachód Gruzje porzucił 07.02.10, 18:51
                      Ehhh marek marek, tak naprawdę nie wiesz co mogłoby się stać. Komuś
                      mogłyby puścić nerwy i wojnę jądrową mielibyśmy jak nic. Poza tym
                      atak na wojska rosyjskie gdziekolwiek one by stacjonowały jest tak
                      naprawdę wypowiedzeniem wojny Rosji! Takie to proste a jednak dla
                      niektórych zbyt trudne. Tymbardziej, ze byłby to atak dokonany z
                      pełną premedytacją a nieprzypadkowa wymiana ognia.
                      • bmc3i Re: Jak zachód Gruzje porzucił 07.02.10, 19:48
                        durny1 napisał:

                        > Ehhh marek marek, tak naprawdę nie wiesz co mogłoby się stać. Komuś
                        > mogłyby puścić nerwy i wojnę jądrową mielibyśmy jak nic. Poza tym
                        > atak na wojska rosyjskie gdziekolwiek one by stacjonowały jest tak
                        > naprawdę wypowiedzeniem wojny Rosji! Takie to proste a jednak dla
                        > niektórych zbyt trudne. Tymbardziej, ze byłby to atak dokonany z
                        > pełną premedytacją a nieprzypadkowa wymiana ognia.

                        Poslugujesz sie dziewiętnastowiecznymi pojeciami. Dzisiaj nie ma juz czegos
                        takiego jak "wypowiedzenie wojny". I to jest bardzo istotne - przy braku tego,
                        funkcjonowac zaczeło pojecie "ograniczonych dzialan militarnych", przy ktorych
                        nie koniecznie nawet musi nastapic zmiana stanu prawnego miedzy dwoma
                        skonfliktowanymi krajami, czyli niekoniecznie nawet musza sie znaleźć w
                        formalnym stanie wojny, nie mowiac juz o jakiejs termonuklearnym holokauscie.

                        • durny1 Re: Jak zachód Gruzje porzucił 07.02.10, 20:04
                          jest tak
                          > > naprawdę wypowiedzeniem wojny Rosji!

                          prawidłowo powinienem napisać oznaczałoby to tak naprawdę
                          wypowiedzenie wojny Rosji!!!
                          Formalnego pisemnego aktu wypowiedzenia wojny by nie było formalnego
                          stanu wojny być może też ale wojna by była. Wiec jest nieważne jak
                          to nazwiemy.


                          > takiego jak "wypowiedzenie wojny". I to jest bardzo istotne - przy
                          braku tego,
                          > funkcjonowac zaczeło pojecie "ograniczonych dzialan militarnych

                          Ograniczone działąnia militarne mogą dotyczyć państw typu
                          Afganistan, Irak, czy nawet Iran, ale nie Rosji I USA
                          To zupełnie inna liga.
                          • bmc3i Re: Jak zachód Gruzje porzucił 07.02.10, 20:32
                            durny1 napisał:

                            >
                            > > takiego jak "wypowiedzenie wojny". I to jest bardzo istotne - przy
                            > braku tego,
                            > > funkcjonowac zaczeło pojecie "ograniczonych dzialan militarnych
                            >
                            > Ograniczone działąnia militarne mogą dotyczyć państw typu
                            > Afganistan, Irak, czy nawet Iran, ale nie Rosji I USA
                            > To zupełnie inna liga.


                            To dosc rysykowna teza, zważywszy ze nawet zimnowojenne doktryny ZSRR i USA
                            przewidywaly taka ogranicozna wojne
                    • marek_boa Re: Jak zachód Gruzje porzucił 07.02.10, 19:05
                      Czyli Sugerujesz Marku ,że to Amerykanie są obłąkani planując bombardowanie
                      Rosyjskich żołnierzy WIEDZĄC ,że Rosjanie nie mają czym odpowiedzieć tylko
                      uderzeniem nuklearnym???! Ciekawa teoria!
                      -Pozdrawiam!
                      • marek_ogarek Re: Jak zachód Gruzje porzucił 07.02.10, 23:21
                        Gdyby byli oblakani to by rosjan zbombardowali. Rozwazenie
                        mozliwosci a planowanie to dwie rozne rzeczy. Najprawdopodobniej
                        rozwazano wiele sposobow na zazegnanie tego kryzysu. Zbombardowanie
                        szlakow komunikacyjnych (bo to chodzilo a nie o bombardowanie
                        rosyjskich wojsk) dolaloby tylko oliwy do ognia wiec tego nie
                        uczyniono.
                        Marku czesto sam musze przygotowac rozwiazanie danego problemu i
                        zwykla wymaga sie odemnie podania kilku alternatyw rozwiazania wraz
                        z ich zaletami i wadami. Pozniej grupa ekspertow wybiera najlepsze
                        rozwiazanie. Najprawdopodobniej tak bylo i w tym przypadku. I to
                        wszystko. Takie bombardowanie w wykonaniu USA bylo zupelnie
                        nierealne. Natomiast to co ja chce powiedziec, to ze gdyby do niego
                        doszlo, Rosja nie mialaby zadnej mozliwosci stosownie odpowiedziec
                        militarnie.
                        • marek_boa Re: Jak zachód Gruzje porzucił 07.02.10, 23:26
                          Marku ależ ja nie przeczę temu ,że Amerykanie sobie mogli a nawet powinni
                          wszelkie możliwe i nie możliwe scenariusze planować! Od tego są NA CAŁYM ŚWIECIE
                          planiści i za to im płacą!
                          - No i na koniec się Mylisz - Rosja miała by możliwość odpowiedzieć na takie
                          bombardowanie ale tylko w jeden jedyny sposób! Że do nuklearnego holokaustu na
                          ziemi nie doszło to widocznie ktoś w ten sam sposób co ja pomyślał!
                          -Pozdrawiam!
          • marek_ogarek Re: Jak zachód Gruzje porzucił 07.02.10, 23:32
            > - No to tak pytanko dla przypomnienia - kto i czyje okręty na
            spornych wodach
            > taranował za Gorbaczowa?! Rosjanie Amerykańskie czy Amerykanie
            Rosyjskie???!
            > -Pozdrawiam!

            A mozesz mi podac powod dla ktorego amerykanie mieliby taranowac
            rosjan na wodach miedzynarodowych na ktorych uwazali ze sie
            znajduja ???
            Z drugiej storny jak juz mowimy o odwadze i brawurze, to pamietasz
            zeby jakies rosyjskie okrety nawdone naruszaly wody terytorialne
            USA ?
            • marek_boa Re: Jak zachód Gruzje porzucił 08.02.10, 08:24
              Hm?! Czy ja wiem?! Odwaga i brawura?! Chcieli w czasie tego przejścia wysłać w
              powietrze śmigłowiec - po tym jak Rosjanie nadali otwartym tekstem ,że jeśli
              wystartuje to go natychmiast zestrzelą - śmigłowiec wrócił do hangaru! No i
              Panie Marek gdzie tu odwaga?! Krążownik Rakietowy został wypchnięty przez
              radziecką fregatę a niszczyciel rakietowy przez okręt strażniczy???!
              -Pozdrawiam!
              • bmc3i Re: Jak zachód Gruzje porzucił 08.02.10, 13:17
                marek_boa napisał:

                > Hm?! Czy ja wiem?! Odwaga i brawura?! Chcieli w czasie tego przejścia wysłać w
                > powietrze śmigłowiec - po tym jak Rosjanie nadali otwartym tekstem ,że jeśli
                > wystartuje to go natychmiast zestrzelą - śmigłowiec wrócił do hangaru! No i
                > Panie Marek gdzie tu odwaga?! Krążownik Rakietowy został wypchnięty przez
                > radziecką fregatę a niszczyciel rakietowy przez okręt strażniczy???!
                > -Pozdrawiam!

                A to ma cos wspolnego z odwaga-brakiem odwagi? Gdyby warunki byly inne, tzn.
                wojenne, to prawdopodobnie niewiele by zostalo z z radzieckiej fragaty i okretu
                strazniczego.

                Co to w ogole za stawianie sprawy? Co mieli Amerykanie robic? Strzelać? Moze
                postawmy pytanie odwrotenie - jakąz to odwagą wykazali sie sowiecie teranujac
                amerykanow, wiedzasc ze Ci nie otworza ognia?
                  • bmc3i Re: Jak zachód Gruzje porzucił 08.02.10, 14:58
                    marek_boa napisał:

                    > Może właśnie taką ,że krążownik rakietowy miał dwa razy tyle wyporności co
                    > Radziecka fregata a niszczyciel rakietowy cztery razy tyle co okręt strażniczy?
                    > ??!

                    Wciaz pozostaje pytanie jakaz to odwaga, celowo musnąć burtą w burte? Przeciez
                    sowiecki okret nie staranowal amerykanskiego, tylko lekko pchnął go burtą.
                    Nieszczegolne zagrozenie dla obu okrętów przy tym istnialo.

                    • marek_boa Re: Jak zachód Gruzje porzucił 08.02.10, 19:36
                      Matreczku Drogi najpierw Poczytaj a później Pisz dobrze?! To już ,któryś tam
                      raz Ci radzę!:(
                      - To "muśnięcie" spowodowało zgniecenie wyrzutni pocisków Harpoon i dość duże
                      wgniecenia blach! Nie pchnął go burtą tylko "wjechał" mu dziobem w burtę blisko
                      rufy!
                      • bmc3i Re: Jak zachód Gruzje porzucił 08.02.10, 20:37
                        marek_boa napisał:

                        > Matreczku Drogi najpierw Poczytaj a później Pisz dobrze?! To już ,któryś tam
                        > raz Ci radzę!:(
                        > - To "muśnięcie" spowodowało zgniecenie wyrzutni pocisków Harpoon i dość duże
                        > wgniecenia blach! Nie pchnął go burtą tylko "wjechał" mu dziobem w burtę blisko
                        > rufy!


                        Wow, nie plec - nawet na tym forum byly filmy z tego incydentu. kazdyt wie jak
                        on wygladal. Stukniecie przy kursie rownoleglym obydwóch okretow.