dwa fronty

17.02.10, 22:05
Witam,
w z wiązku z tym, że jankesi prowadzą dwie wojny na raz: realną-
wojskową w Afganistanie, oraz wojnę-"nerwów" z Iranem, mam dwie
kwestie do poruszenia:
pierwsza: Iran; najwyraźniej zagalopował się w swoich propozycjach i
kontr propozycjach i nie długo stanie się celem sankcji
gospodarczych, to mam pytanie o Chiny: ostatnio Hilary odwiedziła
Saudów "prosząc" ich o odcięcie dostaw ropy naftowej do Chin - ma
ktoś może dane z jakich krajów (np. procentowo) pozyskują ropę
naftową, do mnie dotarła wiadomość, że z Arabi mają ko 20% tego
surowca.
druga: Afganistan i Talibowie; a szczególnie ostatnia ofensywa
jankesów przed generalnym szturmem Waziristanu Pł. i zdrada
Pakistanu - ostatnie aresztowanie "numeru dwa" Talibów - pytanie
jaka będzie odpowiedź tych ostatnich, bo zdradę każe się kulą w łaeb.
W tym przypadku (moim zdaniem) uderzeniem Talibów na Pendżab i
Sindh. W wojnie partyzanckiej ze stanami mogą mieć problemy, ale
jeżeli podejmą takie same działania w na ww obszarze Pakistanu mogą
narobić niezłego chaosu.
pzdr
ps
ziezły czad ostatnio rząd Libanu stanął po stronie Hezbollahu w
konfrontacji z Izraelem, a jeszcze nie tak dawno jenkesi chcieli ich
dozbrajać.
    • browiec1 Re: dwa fronty 17.02.10, 23:16
      O jakiej Ty zdradzie piszesz?Sluzby specjalne pakistanu zrobily co
      do nich nalezy i tyle.Ty wiecej czytaj a mniej rzucaj jakimis swoimi
      wydumanymi haselkami.
      • rpg_7 Re: dwa fronty 18.02.10, 10:15
        Witam,
        a nie byli czasem Talibowie wraz z ISI sojusznikami? Jak trzeba było zająć
        Afganistan to było dobrze, a teraz to gońcie się :)
        pzdr
        • browiec1 Re: dwa fronty 21.02.10, 17:47
          No owszem byli,ale tam nie ma czegos takiego jak wieczny sojusz.
          I co miales na mysli w tym ostatnim zdaniu?
          • rpg_7 Re: dwa fronty 21.02.10, 20:53
            Witam,
            jeśli o to ostatnie zdanie Tobie chodzi:
            "W wojnie partyzanckiej ze stanami mogą mieć problemy, ale
            jeżeli podejmą takie same działania w na ww obszarze Pakistanu mogą
            narobić niezłego chaosu.", to wyjaśniam co następuje:
            faktycznie trochę je nie doprecyzowałem (jego myśl przewodnią gdzieś
            mi się zagubiła), chodziło mi o to, że Talibowie faktycznie w
            bezpośredniej konfrontacji z jankesami nie mają szans, w
            partyzanckiej na "szerokim" polu też nie bardzo, ponieważ nawet w
            porze nocnej jankesi są w stanie Talibów namierzyć i zniszczyć co
            utrudnia między innymi przemieszczanie czy zaskoczenie, natomiast
            jeżeli zastosowaliby Talibowie takie działania w stosunku do
            Pakistanu (nie tylko zamachy bombowe ale również zajęcie części
            miast, podkładanie min na głównych szlakach, bitwy i potyczki,
            głębokie rajdy w głąb terytorium Pakistanu) to siły bezpieczeństwa
            tego kraju, dysponując o wiele gorszą techniką, mogą nie być w
            stanie powstrzymać Talibów i dojdzie do takiej samej wojny jak w
            Afganistanie. Dla Talibów jest to duża szansa na przetrwanie, a Al-
            Kaida mogłaby "rozwinąć" skrzydła. Jest tylko jeden problem -
            logistyka. Porównuję tutaj ostatnie doniesienia z innej wojny jaka
            toczy się w Indiach z Maoistami, o której tak na dobrą sprawę rzadko
            kiedy można się czegoś dowiedzieć, a dotyczy sporej części tego
            kraju i nadal się rozwija. Myślę że Talibowie są o wiele silniejsi
            niż Maoiści.
            pzdr
            • browiec1 Re: dwa fronty 22.02.10, 15:19
              ja myslalem o tym zdaniu
              "Jak trzeba było zająć Afganistan to było dobrze, a teraz to gońcie
              się"
              Poza tym o tych maoistach moz na sie troche dowiedziec bo dzialaja
              nie tylko w Indiach,trzeba jedynie dobrze poszukac:)
              I oczywiscie sa oni slabsi od talibow,ale mimo wszystko nie sa
              bezradni zupelnie,ciekawe jest tez jak wychodzi porownanie terenow
              operacji jednych i drugich.
              Co do pakistanu to talibowie przeciez juz robili takie zabawy,ale
              jednak oczywiscie nie tak sprawnie jak Stany,pakistanczycy
              ich "uspokoili".Poza tym na ciche wsparcie USA,np. bsli moga liczyc.
              • rpg_7 Re: dwa fronty 24.02.10, 13:28
                Witam,
                faktycznie, może za ogólnie się wypowiedziałem. Chodziło mi, że z
                tego co można się dowiedzieć oficjalnie Talibowie zostali po części
                zorganizowani i wsparci przez pakistańskie służby specjalne - główny
                cel: zajęcie i podporządkowanie sobie Afganistanu. Obecnie Pakistan,
                lub rządzący nim politycy, doszli do wniosku, że za swoje przywileje
                i władzę, można ich poświęcić zezwalając na coraz szersze działania
                jankeów w Pakistanie pomimo, że same zamachy z 11 września 2001
                zostały, delikatnie mówiąc, zaplanowane w każdym bądź razie nie
                przez al-Kaidę a dowody ją obciążające sfabrykowane. Talibowie jakoś
                w to nie uwieżyli i nie złamali sojuszu z Al-Kaidą mimo ciężkich
                batów. Pakistańczycy - na nich się wypieli, bo tak im jest dobrze.
                Zobaczymy co z tego wyniknie.
                pzdr
                ps.
                Coraz ciekawiej się dzieje w Afganistanie - ostatnia ofensywa ma
                trwać do czerwca br i z tego co zrozumiałem jest to
                początek "permanentnej" ofensywy jankesów przeciwko Talibom (w sumie
                nie wiedzieć dlaczego :) przecież to Al-Kaida zawiniłą), która ma
                potrwać 12-18 miesięcy. Z faktów dotyczących intensywności działań
                samych Talibów można wywnioskować, że ich bardziej zdecydowane kontr
                akcję zaczną się od maj/czerwiec do października, także wszystko
                przed nami.
                Zastanawiające jest też, że jankesi nie podają rannych tylko
                zabitych (i z tego co się doczytałem tylko amerykanów z
                obywatelstwem a nie tych co o nie się ubiegają służąc w armii) -
                patrząc z perspektywy Iraku w tak intensywnych starciach muszą być
                też i ranni (wychodzi ok 7 rannych na jednego zabitego) - może
                dlatego mają w odwodzie dodatkowe 15 000 żołnierzy.
                • browiec1 Re: dwa fronty 24.02.10, 14:47
                  Ale Pakistan na nikogo sie nie wypial-to byl jego potworek ktory z
                  czasem zaczal pana kasac,wiec teraz sie ciesza ze Amerykanie za nich
                  ten bajzel sprzataja.Po prostu ISI zrozumialo ze mogliby zle
                  skonczyc przy zbyt silnych talibach.Wspierali ich owszem we wlasnych
                  celach,ale sie zagalopowali z lekka i teraz trzeba ciac.To natomiast
                  prosilbym o wyjasnienie ale nie z pomoca teorii spiskowych
                  " same zamachy z 11 września 2001 zostały, delikatnie mówiąc,
                  zaplanowane w każdym bądź razie nie przez al-Kaidę a dowody ją
                  obciążające sfabrykowane".Wiara talibow tez nie ma tu nic do rzeczy.
                  To tez mnie zastanowilo
                  "początek "permanentnej" ofensywy jankesów przeciwko Talibom (w
                  sumie nie wiedzieć dlaczego :)"-jak to nie wiedziec dlaczego???
                  A posiadanie w odwodzie wojska to najnormalniejsza taktyka jaka moze
                  byc.
        • wkkr Re: dwa fronty 21.02.10, 21:37
          rpg_7 napisał:

          > Witam,
          > a nie byli czasem Talibowie wraz z ISI sojusznikami?
          To jest sojusz kobry z mangustą.
          ISI uznało że talibow trzeba trochę uspokoic, tak by wiedzieli kto
          rzadzi w Pakistanie.
          • browiec1 Re: dwa fronty 22.02.10, 15:20
            Tak tez moze byc ale to juz jednak(na szczescie) nie jest to samo
            ISI co w latach 90-tych,poczatku 2000.
Pełna wersja