Storpedowany i zatopiony okręt Korei Południowej?

26.03.10, 16:23
Ciekawe rzeczy dzieją się własnie na morzu żółtym...
    • bibolek1234 Re: Storpedowany i zatopiony okręt Korei Południo 26.03.10, 16:25
      a jakis link moze by tak wrzucic
      • herr_uberszturmfuhrer Re: Storpedowany i zatopiony okręt Korei Południo 26.03.10, 16:30
        szukaj w serwisach newsowych i pewnie na cnn live zaraz powinno cos
        byc
      • bmc3i link 26.03.10, 16:45
        bibolek1234 napisał:

        > a jakis link moze by tak wrzucic


        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7705549,Incydent_na_Morzu_Zoltym__Tonie_koreanski_okret.html
    • bmc3i Re: Storpedowany i zatopiony okręt Korei Południo 26.03.10, 16:44
      herr_uberszturmfuhrer napisał:

      > Ciekawe rzeczy dzieją się własnie na morzu żółtym...


      Dzieja sie od lat, tylko polskie media tak sie tym interesuja.
      Kilkanascie razy rocznie.
      • dirloff Re: Storpedowany i zatopiony okręt Korei Południo 26.03.10, 18:59
        > Dzieja sie od lat, tylko polskie media tak sie tym interesuja.
        > Kilkanascie razy rocznie.

        Owszem. Pytanie, czy na taką skalę?

        To w końcu nie ostrzelanie jakiegoś kutra rybackiego, lecz - o ile
        to rzeczywiście byli północni Koreańczycy - skuteczne zatopienie
        jednostki wojennej! W konsekwencji możnaby to potraktować jako casus
        beli...

        Tu jednak pojawiają się kluczowe dla sprawy pytania. Pytania nie
        tylko natury militarno-technicznej, lecz i politycznej:

        1. Do czego właściwie doszło?
        - samoistny wybuch na pokładzie, np. amunicji czy torpedy/pokpr w
        tubie/kontenerze,
        - ostrzelanie przez jednostkę północnokoreańską,
        - operacja typu false flag (przeprowadzona przez służby amer. i/lub
        południowokoreańskie).
        2. Jeżeli to Phenian, to z jakiej jednostki wystrzelono
        torpedy/pokpr'y - okręt, op, czy bateria nabrzeżna?
        3. Dlaczego w odpowiedzi nie zatopiono tej wrogiej jednostki lub
        przynajmniej nie udokumentowano jej obecności/wyglądu?
        4. Dlaczego ten zatopiony okręt nie był w stanie się obronić? Nie
        dysponował żadnymi środkami zaradczymi? I co to była za jednostka,
        jakaś korweta/kuter artyleryjski(rakietowy?)?

        linki:
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7705549,Incydent_na_Morzu_Zoltym__Tonie_koreanski_okret.html
        www.dziennik.pl/swiat/article576030/Wojna_Zatonal_koreanski_okret_wojenny.html
        www.tvn24.pl/-1,1649589,0,1,statek-zatonal-ponad-50-marynarzy-udalo-sie-uratowac,wiadomosc.html
        www.konservat.cba.pl/art.php?art=0623&path=arty2010#ha
        • ignorant11 Casus belli juz jest:))) Mozna bombardowac:))) 26.03.10, 21:16
          dirloff napisał:


          >
          > To w końcu nie ostrzelanie jakiegoś kutra rybackiego, lecz - o ile
          > to rzeczywiście byli północni Koreańczycy - skuteczne zatopienie
          > jednostki wojennej! W konsekwencji możnaby to potraktować jako
          casus
          > beli...

          Sława!

          I powiesic Kima chyba najbardziej odrazajaca figure z zyjacych
          dyktatorów.


          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
          • bibolek1234 Re: Casus belli juz jest:))) Mozna bombardowac:)) 26.03.10, 21:50
            dziwne ty wydajesz sie rownie odrazajacy
            • bmc3i Re: Casus belli juz jest:))) Mozna bombardowac:)) 27.03.10, 03:13
              bibolek1234 napisał:

              > dziwne ty wydajesz sie rownie odrazajacy


              Nie uważasz ze prze4sadzasz? Porównywac goscia skazujacego na smierc glowoą
              miliony swoich wlasny obywateli z jakims forumowym ignorasntem?>


              bno cóz.... powedzmy ze to dosc "specyficzne widzenia swiata'....
              • ignorant11 Re: Casus belli juz jest:))) Mozna bombardowac:)) 27.03.10, 08:20
                bmc3i napisał:

                > bibolek1234 napisał:
                >
                > > dziwne ty wydajesz sie rownie odrazajacy
                >
                >
                > Nie uważasz ze prze4sadzasz? Porównywac goscia skazujacego na
                smierc glowoą
                > miliony swoich wlasny obywateli z jakims forumowym ignorasntem?>
                >
                >
                > bno cóz.... powedzmy ze to dosc "specyficzne widzenia swiata'....


                Sława!

                Bo dla niego niepojeta jest mysl, ze mozna powiesic czerwonego
                bandyte, którego on NB umiłował sobie...

                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
              • bibolek1234 Re: Casus belli juz jest:))) Mozna bombardowac:)) 27.03.10, 10:09
                postaw na jego miejsce i11 z jego widzeniem swiata;pozdrawiam
      • kstmrv Re: Storpedowany i zatopiony okręt Korei Południo 26.03.10, 20:30
        bmc3i napisał:

        > herr_uberszturmfuhrer napisał:
        >
        > > Ciekawe rzeczy dzieją się własnie na morzu żółtym...
        >
        >
        > Dzieja sie od lat, tylko polskie media tak sie tym interesuja.
        > Kilkanascie razy rocznie.

        Matrek, ależ dlaczego ma być cicho o tym? Czyżby dlatego że znowu
        nowoczesny amerykański sprzęt oberwał od jakiegoś radzieckiego
        okrętu z lat 70-tych? Ten zatopiony okręt to nie jakiś mały kuter
        tylko potężna (1200 ton) korweta z załogą ponad 100 osób. Wyposażona
        w nowoczesne amerykańskie uzbrojenie (m.in. Harpoony) i zaawansowaną
        elektronikę. A po drugiej stronie jakiś stary Krivak czy Kilo. Nawet
        gdyby Północni go tylko ciężko uszkodzili to już byłby duży sukces,
        a oni go posłali na dno.
        W 2006 izraelska korweta nowej generacji Saar 5 została ciężko
        uszkodzona przez chiński (i zmodyfikowany w Korei Pn właśnie) pokr C-
        801. Byłoby ironią losu gdyby to dzisiejsze zatopienie tej
        koreańskiej korwety zostało dokonane też przez C-801.
        • marek_boa Re: Storpedowany i zatopiony okręt Korei Południo 26.03.10, 20:50
          Kstmrv ale może bez przesadyzmu proszę?!:) Okręty typu Projekt 1135
          "Burewiestnik" czyli po Zachodniemu "Krivak" mają/miały wyporność pełną 3800 t
          więc były/są trzy razy większe od tego Południowo Koreańskiego okrętu! Po za tym
          KRL-D nie ma i nigdy nie miała tak dużych fregat jak "Burewiestniki"! Okrętów
          podwodnych typu Projekt 877EKM "Paltus" również nie!
          -Pozdrawiam!
          • kstmrv Re: Storpedowany i zatopiony okręt Korei Południo 26.03.10, 21:07
            marek_boa napisał:

            > Kstmrv ale może bez przesadyzmu proszę?!:) Okręty typu Projekt
            1135
            > "Burewiestnik" czyli po Zachodniemu "Krivak" mają/miały wyporność
            pełną 3800 t
            > więc były/są trzy razy większe od tego Południowo Koreańskiego
            okrętu!

            Oczywiście masz rację. Przyznam się że niemal zupełnie się nie znam
            na radzieckich okrętach i z pamięci wyłuskałem nazwę Krivak.
            Więc w moim poście zmienić Krivak na Nanuchka.

            > Po za ty
            > m
            > KRL-D nie ma i nigdy nie miała tak dużych fregat
            jak "Burewiestniki"! Okrętów
            > podwodnych typu Projekt 877EKM "Paltus" również nie!
            > -Pozdrawiam!

            Tym niemniej czymś tego dokonali (możliwe że konwencjonalnym okrętem
            podwodnym).
            Aczkolwiek, jak widzę, już zaczyna się ściemnianie że ta eksplozja
            mogła być przypadkowa i nie związana z północnymi Koreańcami.
            • marek_boa Re: Storpedowany i zatopiony okręt Korei Południo 26.03.10, 21:36
              Zmartwię Cię! Okrętów rakietowych typu Projekt 1234 "Owod" jak też typu Projekt
              1241 "Mołnia" też nie mają!
              - Największymi okrętami KRLD są: 1 fregata eksperymentalna typu "Soho"
              zbudowana w KRL-D o wyporności 1640 ton, 2 fregaty typu "Najin" zbudowane w
              KRL-D o wyporności 1500 ton,5 korwet typu "Sariwon" zbudowanych przez KRL-D na
              bazie kadłuba Radzieckich trałowców typ Projekt 254 o wyporności 650 ton i 2
              korwety typu "Tral(?)" również zbudowane na bazie kadłuba Radzieckiego trałowca
              typu Projekt 254 o wyporności 550 ton!
              - Wszystko reszta to drobnoustroje bazujące na Chińskich klonach kutrów
              rakietowych typu Projekt 205!
              -Pozdrawiam!
            • marek_ogarek Re: Storpedowany i zatopiony okręt Korei Południo 27.03.10, 18:25
              > Aczkolwiek, jak widzę, już zaczyna się ściemnianie że ta eksplozja
              > mogła być przypadkowa i nie związana z północnymi Koreańcami.

              Mogli rowniez wlezc na mine z wwII. Od czasu do czasu cos takiego
              sie przytrafia. W latach 50 ZSRR stracil w ten sposob pancernik i to
              we wlasnym porcie przy nabrzezu !
              • marek_boa Re: Storpedowany i zatopiony okręt Korei Południo 27.03.10, 20:22
                Mareczku do tej pory nie wyjaśniono w jakich okolicznościach zatonął pancernik
                "Noworosijsk"(ex włoski "Giulio Cesare) - PRZYPUSZCZA się tylko ,że była to mina!
                -Pozdrawiam!
        • mosze_zblisko_daleka Saar-5 26.03.10, 21:57
          Podczas wojny 2006 korweta Saar-5, zostala trafiona "dzieki"
          glupoty kapitana i szefa floty wojennej...

          Oni nie wierzyli ze hizbule posiadaja juz C-801 (ale wywiad wojskowy
          uprzedzil od dawna ze potrzeba wziasc po uwage ze rakiety juz
          znajduja sie w rekach hizbulow i operowane sa oczywiscie przez
          "Gwardie Rewolucyjną"

          Wiec co robi kapitan okretu kiedy byl na misji kilka k.m. od wybrzeza
          libanskiego ...???
          Wydaje rozkaz wyłączyć wszystkie instalacje obronne (zeby zwolnic
          zolnierzy na piatkowa wieczerze... (Zydzi na Sobote robia specjalna
          kolacje i spiewaja sobotne piosenki))

          Tak to bylo podczas wojny, nie do wiary.
          Hizbule wypalili 2 rakiety, pierwsza trafila statek towarowy (nie
          pamietam pod jaka bandera byl) na odleglosci 120 km, co zatonal
          natychmiast. Druga z cudem nie zatopila SAAR (bo wlasciwie Pan
          Pilnowal kiedy ludzie Jego swietowali na Sobote...to byl po prostu
          cud) Zginelo 4 zolnierzy, okret samoldzielnie wrocil do portu i po 2
          tyg. juz bral udzial w walkach. Glowica rakiety ma 500kg materialu wybuchowego, co nie daje zadnej nadziei trafionego okrętu...
          P.S.
          Jaki to byl "cud" jeszcze nie mozna odkryc...
          • ignorant11 Re: Saar-5 26.03.10, 22:23
            mosze_zblisko_daleka napisał:

            > Podczas wojny 2006 korweta Saar-5, zostala trafiona "dzieki"
            > glupoty kapitana i szefa floty wojennej...
            >
            > Oni nie wierzyli ze hizbule posiadaja juz C-801 (ale wywiad
            wojskowy
            > uprzedzil od dawna ze potrzeba wziasc po uwage ze rakiety juz
            > znajduja sie w rekach hizbulow i operowane sa oczywiscie przez
            > "Gwardie Rewolucyjną"
            >
            > Wiec co robi kapitan okretu kiedy byl na misji kilka k.m. od
            wybrzeza
            > libanskiego ...???
            > Wydaje rozkaz wyłączyć wszystkie instalacje obronne (zeby zwolnic
            > zolnierzy na piatkowa wieczerze... (Zydzi na Sobote robia
            specjalna
            > kolacje i spiewaja sobotne piosenki))

            Czegos nie rozumiem, albo za słabo znam kulture zydowska.
            Wydawało mi sie ze Szabas jest w soboty, a Ty piszesz o PIATKU.

            Mozesz rozjasnic mroki ignorancji???

            >
            > Tak to bylo podczas wojny, nie do wiary.
            > Hizbule wypalili 2 rakiety, pierwsza trafila statek towarowy (nie
            > pamietam pod jaka bandera byl) na odleglosci 120 km, co zatonal
            > natychmiast. Druga z cudem nie zatopila SAAR (bo wlasciwie Pan
            > Pilnowal kiedy ludzie Jego swietowali na Sobote...to byl po prostu
            > cud) Zginelo 4 zolnierzy, okret samoldzielnie wrocil do portu i po
            2
            > tyg. juz bral udzial w walkach. Glowica rakiety ma 500kg materialu
            wybuchowego,
            > co nie daje zadnej nadziei trafionego okrętu...
            > P.S.
            > Jaki to byl "cud" jeszcze nie mozna odkryc...
            • mosze_zblisko_daleka Re: Saar-5 27.03.10, 08:33
              U Zydow kazde swieta zaczynaja sie po zachodzie slonca dzien przed i
              koncza sie tez po zachodzie slonca dzien po....

              T.Z. ze Sobote zaczynamy obchodzic w Piatek wieczorem i konczymy Sobote
              po zachodzie slonca (nie o godz. 12stej w nocy)
              • ignorant11 Re: Saar-5 27.03.10, 09:23
                mosze_zblisko_daleka napisał:

                > U Zydow kazde swieta zaczynaja sie po zachodzie slonca dzien przed
                i
                > koncza sie tez po zachodzie slonca dzien po....
                >
                > T.Z. ze Sobote zaczynamy obchodzic w Piatek wieczorem i konczymy
                Sobote
                > po zachodzie slonca (nie o godz. 12stej w nocy)


                Sława!

                Czyli rozumiem ze tradycyjnym kalendarzu zydowskim sobota zaczyna
                sie w piatek wieczorem bo od wieczora jest nastepny dzien???

                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
              • ignorant11 Re: Saar-5 27.03.10, 09:26
                mosze_zblisko_daleka napisał:

                > U Zydow kazde swieta zaczynaja sie po zachodzie slonca dzien przed
                i
                > koncza sie tez po zachodzie slonca dzien po....
                >
                > T.Z. ze Sobote zaczynamy obchodzic w Piatek wieczorem i konczymy
                Sobote
                > po zachodzie slonca (nie o godz. 12stej w nocy)

                Sława!

                Chyba u tych zydów z małej litery, bo w sensie wyznaniowym a nie
                etnicznym.
                Bo bezwyznaniowcy moze nie obchodza tradycyjnych swiat. Zreszta nie
                przekracza mojej wyobrazni Zyd-katolik czy Zyd muzułmanin.

                Miałes na mysli Zydów-zydów:))

                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
          • kstmrv Re: Saar-5 26.03.10, 22:32
            mosze_zblisko_daleka napisał:

            > Podczas wojny 2006 korweta Saar-5, zostala trafiona "dzieki"
            > glupoty kapitana i szefa floty wojennej...
            >
            > Oni nie wierzyli ze hizbule posiadaja juz C-801 (ale wywiad
            wojskowy
            > uprzedzil od dawna ze potrzeba wziasc po uwage ze rakiety juz
            > znajduja sie w rekach hizbulow i operowane sa oczywiscie przez
            > "Gwardie Rewolucyjną"

            To oficjalna wersja dla opinii publicznej.

            > Wiec co robi kapitan okretu kiedy byl na misji kilka k.m. od
            wybrzeza
            > libanskiego ...???
            > Wydaje rozkaz wyłączyć wszystkie instalacje obronne (zeby zwolnic
            > zolnierzy na piatkowa wieczerze... (Zydzi na Sobote robia
            specjalna
            > kolacje i spiewaja sobotne piosenki))

            To bardzo mało prawdopodobne. Systemy obronne Saar 5 mogą działac w
            trybie "semi automatic" jak i "full automatic". W tym drugim trybie
            działają samodzielnie, bez operatorów. Mozna załozyć że z takich czy
            innych przyczyn wydano rozkaz dezaktywujący rakiety plot. Ale wtedy
            zostaje jeszcze lufowy CIWS oraz zakłócenia ECM.
            Prawda wiec jest taka że INS Hanit albo:
            a) wogóle nie wykrył atakującego go pokra (tzn. radar Hanita nie
            wykrył pokra)
            b) wykrył ale odpalona rakieta plot / CIWS nie zdołał trafić pokra
            c) zawiódł też ECM, nie zdołał skutecznie zakłócić głowiczki pokra

            > Zginelo 4 zolnierzy

            I 15 zostało rannych.

            > okret samoldzielnie wrocil do portu i po 2
            > tyg. juz bral udzial w walkach.

            W warunkach tej "wojny" można było go odholowac do portu i naprawić.
            Ale w realnej bitwie morskiej to trafienie pokrem wyłączyłoby Hanita
            z walki. Byłby już tylko pływającym celem, łatwym do dobicia
            nastepnymi pociskami.

            > Glowica rakiety ma 500kg materialu wybuchowego,
            > co nie daje zadnej nadziei trafionego okrętu...

            Tak, głowica nie wybuchła.
          • marek_boa Re: Saar-5 26.03.10, 22:48
            Mosze,Mosze ależ Ty Lubisz bajki opowiadać!:)
            - Ten Twój cud opisał szczegółowo 3 stycznia 2007 roku szef komisji
            dochodzeniowej MW Izraela kontradmirał Nir Moar w swoim raporcie!
            - Główne zarzuty to niedoszkolona załoga,zachowująca się jak by siedziała w
            bazie a nie uczestniczyła w wojnie! Fakt - większość załogi siedziała w mesie na
            Szabasowej kolacji - to raczej objaw dobrego wyszkolenia nie jest Mosze!
            - Okręt został zaatakowany TRZEMA pociskami typu C-802* a nie dwoma Mosze!
            Pierwszy pocisk trafił w rufowy reling INS "Hanit" i nastąpiła tylko eksplozja
            samego zapalnika! Ani głowica ani paliwo pocisku nie wybuchły! Drugi pocisk
            zatopił płynący 33 mile dalej mały Kambodżański statek towarowy , a trzeci zaraz
            po wyjściu z kontenera startowego spadł do wody!
            -Pozdrawiam!
            P.S.* Pocisk C-802 nie ma Mosze 500 kilogramowej głowicy tylko 165 kilogramową!
        • bmc3i Re: Storpedowany i zatopiony okręt Korei Południo 27.03.10, 02:35
          kstmrv napisał:

          > bmc3i napisał:

          > > Dzieja sie od lat, tylko polskie media tak sie tym interesuja.
          > > Kilkanascie razy rocznie.
          >
          > Matrek, ależ dlaczego ma być cicho o tym? Czyżby dlatego że znowu
          > nowoczesny amerykański sprzęt oberwał od jakiegoś radzieckiego
          > okrętu z lat 70-tych? Ten zatopiony okręt to nie jakiś mały kuter
          > tylko potężna (1200 ton) korweta z załogą ponad 100 osób. Wyposażona
          > w nowoczesne amerykańskie uzbrojenie (m.in. Harpoony) i zaawansowaną
          > elektronikę. A po drugiej stronie jakiś stary Krivak czy Kilo. Nawet
          > gdyby Północni go tylko ciężko uszkodzili to już byłby duży sukces,
          > a oni go posłali na dno.
          > W 2006 izraelska korweta nowej generacji Saar 5 została ciężko
          > uszkodzona przez chiński (i zmodyfikowany w Korei Pn właśnie) pokr C-
          > 801. Byłoby ironią losu gdyby to dzisiejsze zatopienie tej
          > koreańskiej korwety zostało dokonane też przez C-801.


          no prosze.... nmowoczesna amerykanska korweta...

          a moglbys podac jakiego amerykańskiego typu...?
    • jorl Re: Storpedowany i zatopiony okręt Korei Południo 26.03.10, 19:10
      bmc3i napisał:

      > herr_uberszturmfuhrer napisał:
      >
      > > Ciekawe rzeczy dzieją się własnie na morzu żółtym...
      >
      >
      > Dzieja sie od lat, tylko polskie media tak sie tym interesuja.
      > Kilkanascie razy rocznie.

      Nie mac Matrek, nie mac. Zatapianie sporego okretu Koreii Pd nie zdarza sie kilka razy rocznie. Kilka razy rocznie to sie przez garnice z karabinow itp ostrzeliwuja. Ale nie okrety. Ostatni okret zzatopili polnocni poludniowcom przed kilku laty i to tylko dlatego ze akurat byl mecz w pile kopana na jakis tam MS i poludniowcy siedzieli z nochlami w TV. To wykorzystal polnocny i zmasowanym ogniem artylerii zatopil poludniowca.
      A teraz? Jasne przeciez. Te rakiety pokr. ktore od paru lat Korea Pn probowala weszly na uzbrojenie. I jak widac dzisiaj sa skuteczne.
      Teraz propaganda zach ma problem. Dotad nie chciala za bardzo przyznac ze Polnocni probuja rakiety pokr. Wiec co powiedziec? Udawac moze najlepiej ze samo cos wybuchlo? Torpeda? Wszystko aby nie rakieta. Bo to byl 1500t okret, napewno wojsko wie ze polnocni sie do tego przygotowywuja. I napewno mial ten okret systemy obrony przeciw rakietom pokr. Nie bylo zadnego meczu, pelna gotowosc bojowa i mimo to rakieta zatopila.
      Ten scenariusz opisywalem juz przed ponad rokiem. Ze tak bedzie. I jest.

      Pozdrowienia
    • dirloff patrolowiec/korweta klasy Pohang... 26.03.10, 23:47
      Panowie (i Panie, jeżeli tu zaglądacie:)), zrobiłem mały internetowy
      research i wychodzi na to, że pomimo dość mocnego i standardowego
      uzbrojenia jeżeli chodzi o jednostki tej wielkości, korwety klasy
      Pohang są ubogo wyposażone w obronę prak/plot oraz broń przeciwko
      op. Jak sądzę, to bardziej przybrzeżne patrolowce, niż pełnomorskie
      korwety wielozadaniowe.

      Wychodzi na to, że poza 40mm przeciwlotniczymi Bredami, nie mają
      żadnego nowoczesnego phallanx'o-goalkeeper'owego systemu typu CIWS.
      Zatem w praktyce te jednostki nie są w stanie zestrzelić żadnego w
      miarę dobrego pokpr'a.

      W przypadku walki z torpedami/rakietotorpedami wystrzeliwanymi z op
      czy okrętów nawodnych jest przypuszczalnie podobnie. Wiedząc o tym
      wszystkim trudno sobie wyobrazić odparcie ataku 2-3 torped/pocisków
      przez taką korwetę.

      Seul dysponuje większymi jednostkami, fregatami czy niszczycielami,
      wyposażonymi w odpowiednie systemy obronne, jednak nie było ich w
      odpowiednim miejscu we właściwym czasie. Nauczka dla Południowców na
      przyszłość, żeby posyłać w zapalny region jednostki o większej sile
      ognia, oraz dla... tak, tak, nas Polaków, aby - jeżeli już przyjdzie
      nam zainwestować w flotę, to - postawić na okręty o silnej i bardzo
      rozbudowanej obronie plot/prak. Inaczej okręt za kilkaset mln
      zł/euro/dollarów pójdzie na dno przez jakąś tanią chińsczyznę,
      hehe....

      Do tego dochodzą "rewelacje" w postaci doniesień ocalałych
      marynarzy, iż okręt po eksplozji lekko uniosło ku górze, co by
      wskazywało albo na północnokoreańską minę (rzekomo Phenian
      zaminowuje te wody), albo na eksplozję wewnątrz okrętu, czyli awarię
      jednostki... No i te groteskowe informacje o pomyleniu przez radar
      stada ptaków z wrogą jednostką...

      Linki:
      en.wikipedia.org/wiki/Cheonan_(corvette)
      en.wikipedia.org/wiki/Pohang_class_corvette
      en.wikipedia.org/wiki/Republic_of_Korea_Navy
      ko.wikipedia.org/wiki/%ED%8C%8C%EC%9D%BC:PCC-783.jpg
      www.militarium.net/viewnews.php?id=1107
      www.altair.com.pl/start-4332
      Tu dyskusja o tym incydencie na innym forum:
      www.militarium.net/forum/viewtopic.php?t=4826
      • jorl Re: patrolowiec/korweta klasy Pohang... 27.03.10, 09:18
        dirloff napisał:

        > Wychodzi na to, że poza 40mm przeciwlotniczymi Bredami, nie mają
        > żadnego nowoczesnego phallanx'o-goalkeeper'owego systemu typu CIWS.
        > Zatem w praktyce te jednostki nie są w stanie zestrzelić żadnego w
        > miarę dobrego pokpr'a.

        zaraz zaraz od kiedy komunisci z Poludnia maja miec miarę dobrego pokpr'a? przeciez maja jedno wielkie g.. na swoim uzbrojeniu! Taka jest opinia sekcji proamerykanskiej tego forum. I wlasciwie nawet bardziej ogolna. Ale naturalnie nie moja.
        Byly opowiesci jak to moga jak co miec te samolociki ruskie sprzed 50 lat do tego zardzewiale. Wiec takiego przeciez po pierwsze latwo zestrzelic byle czym bo leci i wysoko i wolno i jest wielka krowa. Ten poludniowiec mial sporo rur do strzelania.
        A nastepna sprawa to przeciez elektronika. Super hipper Korea Pd mocarstwo elektroniczne wuj Sam kolega a wiec dlaczego taka toporna polnocna rakieta (raczej samolocik) mogl byc raz oglupialy chytrymi sygnalami z elektroniki poludniowca a i jego rury sa przeciez (a nieprawda?) pieknie automatycznie strzelane systemami radarowymi. Nie trzeba do tego tych Vulaknow na te ledwo latajace g...

        No wiec sie okazuje ze ta rakieta byla wystarczajaco dobra na polodniowca. Pytanie jest dlaczego nowoczesniejszy okret nie byl tam wyslany. przeciez poza propaganda w mediach wojsko Koreii pd i USA napewno doskonale szacowaly mozliwosci tych rakiet. A wiec wynika ze woleli wyslac nie najnowszy okret tam, liczac sie z ostrzalem. Bo mieli watpliwosci czy nowszy tez by nie zostal zatopiony.
        Liczyli na to tez ze politycznie Korea Pn tych swoich nowych rakiet pokr nie uzyje. Jak widac sie przeliczyli. A co sie teraz dzieja? Probuje sie sprawe zatuszowac, prawie UFO zatopilo ten okret a za kulisami goroczkowe polityczne naciski aby wiecej komunisci ich rakiet nie uzywali.
        Chetnie bym zobaczyl najnowszy poludnioweic i jego walke z tymi rakietami. watpie jednak aby sie na to poludniowcy zdecydowali. Napluto im w twarz udaja ze deszcz pada. Nie maja wyjscia.

        Pozdrowienia
        • jorl Errata.. 27.03.10, 10:33
          orl napisał:

          > zaraz zaraz od kiedy komunisci z Poludnia maja miec miarę dobrego pokpr'a

          Mialo byc naturalnie komunisci z Polnocy.

          Tych komunistow z Poludnia to Amis ze swoimi slugasami rozstrzelani w latach 50tych. Conajmniej 100tys ludzi. Teraz wystaja ich kosci z rowow gdzie byli zakopani.
          A tych co nie rozstrzelali nie dopuszczano do szkol tak ze mogli wykonywac najgorzej platne prace i tak skazano ich na biede do konca zycia. takie dozywocie. Tych bylo kilkaset tysiecy. W Koreii Pd naturalnie.
          A wiec nie ma juz tam zadnych komunistow.
          Pozdrowienia
          • ignorant11 Szkoda, ze... 27.03.10, 10:37
            jorl napisał:

            W Koreii Pd naturalnie.
            > A wiec nie ma juz tam zadnych komunistow.
            > Pozdrowienia

            Sława!

            na polnocy pozostali a mozna było załatwic WSZYSTKICH.

            Dobry czerwony to martwy czerwony.
            :))
            Komusci choc rzewni tylko w ziemii pewni:))

            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • marek_boa Re: Buachachacha!:) 27.03.10, 11:08
              "Pozostawili"???!:) Ciesz się ,ze w czasie Wojny Koreańskiej Chińczycy wysłali
              tylko część swoje armii! Gdyby wysłali całą to nie było by żadnych kapitalistów
              na Półwyspie Koreańskim!
              • ignorant11 co za wienosc stupaja:)) 27.03.10, 11:38
                marek_boa napisał:

                > "Pozostawili"???!:) Ciesz się ,ze w czasie Wojny Koreańskiej
                Chińczycy wysłali
                > tylko część swoje armii! Gdyby wysłali całą to nie było by żadnych
                kapitalistów
                > na Półwyspie Koreańskim!

                Sława!

                Niesławny i zbrodniczy zsrr dawno juz zdechł w niesławie...

                A ten wierny stupaj nadal roi o wielkosci imperium zła.

                To zaiste wiernosc zasługujaca na szacunek jak japonskich zołnierzy
                poddajacych sie 30 lat po wojnie czy rzymskich legionistów z Pompei,
                którzy nawet w obliczu potoków lawy nie uciekli z braku rozkazu
                odwrotu.

                Takich po prostu trzeba zabijac ale zabic ich to mało:))

                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
                • bibolek1234 Re: co za wienosc stupaja:)) 27.03.10, 11:41
                  widze ze chcesz dac popracowac prokuraturze
                  • marek_boa Re: co za wienosc stupaja:)) 27.03.10, 12:02
                    Bibolek spoko wodza!:) Nawet prokurator to też człowiek i lubi się z durniów po
                    pracy pośmiać!:)
                    -Pozdrawiam!
                • marek_boa Re: Co za bzdury!:) 27.03.10, 12:01
                  Żeby zabić kogoś takiego jak ja Ignorant to trzeba by mieć najpierw jaja!:) Ty
                  Jesteś tchórz więc mnie tylko setnie Bawisz!:)
                  • ignorant11 Nie sraj w gacie:)) 27.03.10, 12:15
                    marek_boa napisał:

                    > Żeby zabić kogoś takiego jak ja Ignorant to trzeba by mieć
                    najpierw jaja!:) Ty
                    > Jesteś tchórz więc mnie tylko setnie Bawisz!:)

                    To było tylko przysłowie w ogole jestem pokojowy człowiek a gówna
                    nie dotykam nawet przez rekawiczki, wiec spij spokojnie. Nie musisz
                    uciekac do swoje radziekiej ojczyzny czyli do grobu:))

                    Zyj i baw nas swoimi bolszewickimi urojeniami długo i szczesliwie i
                    nadal tak pociesznie i ZABAWNIE:))
                    • marek_boa Re: Ja!???:) 27.03.10, 12:39
                      - Spoko wodza Ignorant!:) Sypiam jak niemowlę!:) Mogę ewentualnie kiedyś tam
                      kojfnąć ze śmiechu czytając Twoje głupoty!:)
                      - Pewnie ,że się będę bawił!:) Na emeryturce o ,której Ty Możesz tylko
                      pomarzyć!:) W dodatku za Twoje składki!:)
                      • ignorant11 Re: Ja!???:) 27.03.10, 13:29
                        marek_boa napisał:

                        > - Spoko wodza Ignorant!:) Sypiam jak niemowlę!:) Mogę ewentualnie
                        kiedyś tam
                        > kojfnąć ze śmiechu czytając Twoje głupoty!:)
                        > - Pewnie ,że się będę bawił!:) Na emeryturce o ,której Ty Możesz
                        tylko
                        > pomarzyć!:) W dodatku za Twoje składki!:)


                        Sława!

                        Nie ciesz sie tepaku bo gówno dostaniesz no moze tak z 7 razy mniej
                        niz ja zarabiam:))

                        A skłądki płace minimalne co jesli sie douczyłes to wiesz, ze
                        legalnie wcale nie musze wiecej...

                        A emerytury ubekom ostanio obcieli ale moze to nieostatnie
                        obciecie???
                        :)))

                        Forum Słowiańskie
                        gg 1728585
                        • marek_boa Re: Ja!???:) 27.03.10, 20:26
                          Głupiś Ignorant i to bardzo!:) Mnie nikt nic nie obetnie a emeryturki będę miał
                          kole 87 procent wynagrodzenia! Odejdę w stopniu Młodszego Inspektora a
                          emeryturka przy tym stopniu jest porównywalna z pułkownikowską z MON! Po za tym
                          będę mógł dorobić ile tylko się da bo z MSWiA emerytury nie maja ograniczenia!:)
                          - Che,che,che!:)
    • ignorant11 I co dalej??? 27.03.10, 14:21
      Sława!

      Zebrało sie w Seulu i co uchwaliło???

      Nie moge sie doczekac na bombardowania Phenianu:))

      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • marek_boa Re: I co dalej??? 27.03.10, 20:27
        Prędzej Ci na łeb cegła w drewnianym kościele spadnie niż jakakolwiek bomba na
        Phenian!:)
        • jack79 Re: I co dalej??? 28.03.10, 19:14
          > Prędzej Ci na łeb cegła w drewnianym kościele spadnie niż jakakolwiek bomba na
          > Phenian!:)

          w sumie to fascynujące jak nietykalną potęgą jest Korea Płn.
          ile krajów na tym świecie może sobie zatopić wojenna jednostkę przeciwnika nie
          obawiając się wojny?

          ps. o ile to faktycznie koreańczycy pln. ten okręt tak załatwili
          • ignorant11 Re: I co dalej??? 28.03.10, 19:27
            jack79 napisał:

            > > Prędzej Ci na łeb cegła w drewnianym kościele spadnie niż
            jakakolwiek bo
            > mba na
            > > Phenian!:)
            >
            > w sumie to fascynujące jak nietykalną potęgą jest Korea Płn.
            > ile krajów na tym świecie może sobie zatopić wojenna jednostkę
            przeciwnika nie
            > obawiając się wojny?
            >
            > ps. o ile to faktycznie koreańczycy pln. ten okręt tak załatwili


            Sława!

            Trzeba poprowadzic karna expedycje powiesic Kima i zjednoczyc Koree
            tzn przyłaczyc pólnoc do Korei i tyle.

            A z ta potega to srodze przesadziłes..
            :)) Potega czyli kraj w klesce głodu bez ani jednego telefonu
            komorkowego ani bez internetu na poziomie kamienia lupanego to
            faktycznie potega ale kabareciarz z Ciebie:)))

            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • jack79 Re: I co dalej??? 28.03.10, 20:22
              > Trzeba poprowadzic karna expedycje powiesic Kima i zjednoczyc Koree
              > tzn przyłaczyc pólnoc do Korei i tyle.
              >
              > A z ta potega to srodze przesadziłes..
              > :)) Potega czyli kraj w klesce głodu bez ani jednego telefonu
              > komorkowego ani bez internetu na poziomie kamienia lupanego to
              > faktycznie potega ale kabareciarz z Ciebie:)))


              uważałem za skur...wo wieszanie saddama, ale akurat Kimowi (moim zdaniem) by się
              należało
              tylko ludzi szkoda którzy tam zyją, czy oni czemuś są winni?

              a co do nazywania potęgą Korei...wszyscy mniej więcej wiemy jak tam jest
              ale mimo wszystko powiedz ile krajów może sobie pozwolić na zatapianie cudzych
              okrętów? :)
              chyba raczej niewiele, dlatego można Koree za potegę uznać (a raczej Kima) robią
              co chcą mówiąć "możecie nam skoczyć" - zachowanie typowe dla mocarstwa
              ciekawe czy sie doigrają kiedyś...
              • ignorant11 Re: I co dalej??? 28.03.10, 21:16
                jack79 napisał:

                > uważałem za skur...wo wieszanie saddama,

                ???? a to czemu? Skoro jak wymuskanego czlowieka jak Goering
                powiesili to czemu nie Saddama i chemicznego Alego???


                ale akurat Kimowi (moim zdaniem) by si
                > ę
                > należało
                > tylko ludzi szkoda którzy tam zyją, czy oni czemuś są winni?

                Przeciez to tacy sami Koreańczycy jak z POłudnia tyle ze trzymani w
                koncłagrze i o głodzie mordowani co dzien jak owady...

                >
                > a co do nazywania potęgą Korei...wszyscy mniej więcej wiemy jak
                tam jest
                > ale mimo wszystko powiedz ile krajów może sobie pozwolić na
                zatapianie cudzych
                > okrętów? :)
                > chyba raczej niewiele, dlatego można Koree za potegę uznać (a
                raczej Kima) robi
                > ą
                > co chcą mówiąć "możecie nam skoczyć" - zachowanie typowe dla
                mocarstwa

                > ciekawe czy sie doigrają kiedyś...

                Nie raczej jak wyrzutek:)) Bo mocarstwo nie mogłoby sobie pozwolic
                na takie zatapianie bo liczne interesy na calym swiecie ucierpiałyby

                No chyba ze USA pozwola sobie na jakies BOMBARDOWANKO:)))
          • marek_boa Re: I co dalej??? 28.03.10, 20:56
            Jack ale to nic niezwykłego! Po prostu trzeba mieć swoją bombkę "A" i już
            praktycznie Jesteś nietykalny!
            -Pozdrawiam!
    • jorl boa 28.03.10, 19:37
      marek_boa napisał:

      > "Pozostawili"???!:) Ciesz się ,ze w czasie Wojny Koreańskiej Chińczycy wysłali
      > tylko część swoje armii! Gdyby wysłali całą to nie było by żadnych kapitalistów
      > na Półwyspie Koreańskim!

      Nie tak prosto boa. Wcala by sie tak nie skonczylo. Zachod/USA mialby w eskalacji tez dobre karty. Zreszta ta wojna byla tak naprawde wywolana celowo przez USA ktore chciala zrobic obciazenie gospodarki obozu komunistycznego. W Europie sie wojny do tego celu nie dawalo zrobic, USA wybrala Koree.
      Jak bylo naprawde? Bylo porozumienie ze i ZSRR i USA wycofaja sie ze swoich Koreii. ZSRR to zrobil, USA nie chciala, zwlekala. Dlaczego? Bo ideologicznie spoleczenstwo Koreii Pd bylo prokomunistyczne. I mimo ze USA im armie zorganizowala to nawet ze Kore Pn byly 2 razy mniej ludnosciowo liczna bylo wiadomo ze powstanie zaraz jedna Korea. Komunistyczna. Jak by bylo sam na sam. I USA byla przed dylematem z tym spelnieniem warunku wycofania sie. A wiec wpuscila zoltych w maliny. Polnocni nie mogli sie doczekac tego wycofania, przez tajne kanaly USA dawala do zrozumienia wywiadowi chinskiemu ze nie ma interesu w Koreii Pd i palant Koreanczyk sie dal zlapac w pulapke. Stalina nie pytal a ten wiedzialby napewno co jest grane i jak sie skonczy. Byl realista i dobrze ocenial stosunek sil i konsekwencje. No i poszla Pn na polodnie a wtedy USA uzyskala pretekst do uruchomienia swojej machiny wojennej. Mordowali ile wlezie Koreanczykow i Stalin nie mial wyjscia jak zamiast budowac swoj kraj budowac bronie aby tam wrzucac w ten kociol na zniszczenie. Do tego byl zmuszony dostarczyc ogromnych fabryk Chinczykom aby i oni bron produkowali bo aby zrownowazyc potege militarna USA trzeba bylo tego ogromnie duzo.
      Wlasnie ten aspekt poparcia dla komuny na poludniu zaskutkowal wymordowaniem przez rozstrzelanie ponad 100tys Korenaczkow poludniowych przez Amerykanow.

      Dla Rosji to byla ta wojna bardzo niedobra ale anglosasi sa mistrzami we wciaganiu do wojny innych. Coz, myslec potrafia. W 1 WS tez palanta Wilhelma wpuscili w kanal. Ze zaczal wojne.
      Moral? Trzeba myslec i przewidywac.

      Pozdrowienia
      • ignorant11 Re: boa:))) 28.03.10, 21:24

        Sława!

        Zatem tzreba po raz kolejny wciagnac palanta Kima w wojne i go
        powiesic i przy okazji z tysiac jego siepaczy.

        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
    • ignorant11 Prawda o wojnie koreańskiej 28.03.10, 21:46
      Sława!

      Rutynowa odtrutka na bolszewicko/gebelsowska propgande jorla/miszy:

      pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_korea%C5%84ska

      Drzewiej natłuklismy sie troche tego czerwonego paskudztwa:))
      Aktualne szacunki historyków zakładają straty armii Republiki Korei
      (Korea Południowa) – 415 tys. żołnierzy zabitych i zmarłych w
      niewoli i 429 tys. rannych, Koreańskiej Armii Ludowej – 500–600 tys.
      zabitych i drugie tyle rannych, a ludności cywilnej – około miliona
      ludzi zabitych i rannych. Straty sił ONZ obejmowały: 33 629 zabitych
      i zaginionych oraz 107 tysięcy rannych żołnierzy USA, 1263 zabitych
      i 4817 rannych żołnierzy Wspólnoty Narodów oraz 1800 zabitych i 7
      tys. rannych żołnierzy z pozostałych kontyngentów państw walczących
      pod flagą ONZ. Straty ChRL ocenia się na 400 tys. zabitych i
      zmarłych oraz 500 tys. rannych żołnierzy.

      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
    • kstmrv Re: Storpedowany i zatopiony okręt Korei Południo 31.03.10, 18:09
      Utonął nurek z ekipy przeszukującej wrak:
      www.tvp.info/informacje/swiat/zginal-nurek-przeszukujacy-cheonan/1597090
Inne wątki na temat:
Pełna wersja