Twardziel z Specnazu na wakacjach w Texasie

26.02.04, 18:14

Facet przejezdzajacy przez male miasteczko w Teksasie wszedl do
miejscowego baru. Zamawiajac piwo zauwazyl stojacy za barem olbrzymich
rozmiarów gliniany sagan wypelniony 10-cio dolarówkami. Zaintrygowany
ta olbrzymia iloscia pieniedzy zapytal, co to jest - wtedy otrzymal
odpowiedz ze to zaklad i ten, co wygra kasuje wszystko!
- Zaklad? A o co sie zakladacie?
- Tego nie moge powiedziec, wpierw musisz dolozyc 10$ do
gara a wtedy sie dowiesz. Bez namyslu wyjal 10$ i polozyl na stosie.
Wtedy to barman wyjasnil, ze sprawa jest w zasadzie prosta i trzeba
wykonac trzy zadania:
1. Wypic duszkiem kufel meksykanskiej Tequilli pieprzówki,
zaprawionej chili bez zrobienia najmniejszego grymasu.
2. Wejsc w ogrodzenie na zapleczu baru, w którym jest
bullterier morderca i wyrwac mu golymi rekoma obolaly zab, gdyz pies
szaleje z bólu.
3. To juz przyjemnosc, nalezy isc na pieterko i dac 92-letniej babci
orgazm, gdyz nigdy go nie miala!
Facet po uslyszeniu warunków stwierdzil z przekasem ze
jeszcze nie oszalal i juz o nic wiecej nie pytal. Po wypiciu jednak
kilku piw i whisky raptem zawolal:
- Dawaj ten kufel Tequilli! Po otrzymaniu kufla wypil go
duszkiem, zrobil sie purpurowo-czerwony na twarzy, lzy mu pociekly po
policzkach, lecz mina mu nie drgnela. Po kilku minutach, gdy doszedl
do siebie zapytal belkoczac, gdzie jest ten pies i chwiejnym krokiem
wyszedl....
W barze zamarlo, gdyz z podwórka slychac bylo przerazajace odglosy,
szczekanie, warczenie, wrzaski, lomot i na koniec wycie psa.... I
cisza.
Kilka osób sie przezegnalo - no zabil go!
W tym to momencie wszedl z powrote m do baru. Ubranie mial w
strzepach, caly byl podrapany i upackany w odchodach psa. Rozejrzal
sie przekrwionym wzrokiem po obecnych i wybelkotal:
- No, a teraz gdzie jest ta babcia, która boli zab?

    • marcus_crassus o kur..a ;)))) dobre :))))) 26.02.04, 23:05
Pełna wersja