ot takie z zycia wziete

01.03.04, 11:52

Rodzaca kobieta zostala za pózno zabrana do szpitala i poród odebrano w
warunkach niemalze polowych - na szpitalnym parkingu. Poród sie
udal, jednak kobieta, pochlipujac, powiedziala stojacej najblizej
pielegniarce, ze
nigdy w zyciu nie bylo jeszcze jej tak wstyd. Pielegniarka, próbujac ja
pocieszyc, mówi:
- Niech sie pani nie martwi, dwa lata temu mielismy tu kobiete, która
musiala urodzic w szpitalnej windzie.
Na to pacjentka zanosi sie jeszcze wiekszym placzem i mówi:
- To tez bylam ja !!!

* * * * *

Akcja dziala sie w szpitalu wojskowym w Bydgoszczy w marcu 2001r. Leczyl
sie
tam supermacho Bogus Linda. Drugiego dnia pobytu musial zrobic jakies tam
badania i jechal winda. W windzie jechala
jakas tam pielegniarka, Linda i lekarz. Pielegniarka zaczela sie
przygladac
bacznie Lindzie az ten niespodziewanie wyciagnal reke i mówi:
-Boguslaw Linda jestem.
Na co ona glosno:
- Taaak, a ja ku*wa jestem Marylin Monroe.
To co sie dzialo pózniej w windzie mozna sobie jedynie wyobrazic, ale bylo
naprawde wesolo. Bogus przez caly pobyt tam (ok. 2 tyg.) mówil do niej
Marylin.

* * * * *

Moja kolezanka pracowala kiedys w budce z lodami. Pewnego razu siedziala w
knajpie i opowiadala swojej kumpelce o tej pracy. Normalna atmosfera
kawiarniania - gra muzyka, ludzie rozmawiaja,
etc. Nagle Muzyka ucichla (skonczyla sie plyta?), ludzie tez w tej chwili
zamilkli (zabraklo tla dzwiekowego?) i w calym lokalu rozlegl sie glos
kolezanki: "... i wiesz,robie klientowi loda..."

* * * * *

Pracuje w malo lubianej firmie. Wiele slyszalem, ale to utkwilo mi w
pamieci. Zdarzylo sie to okolo rok temu: Wieczór, prawie puste ulice.
Jedziemy z kolega radiowozem, przed nami jedzie samochód, dojezdzamy do
skrzyzowania, po obydwu stronach jezdni znaki "zakaz zawracania". Zapala
sie
zielone swiatlo, auto przed nami wlacza kierunkowskaz w lewo i spokojnie
zawraca. Lekko zdziwieni udajemy sie za nim, po chwili zatrzymujemy.
Kolega podchodzi i zaczyna rozmowe z kobieta-kierowca (ma prawo jazdy od 8
lat):
P: Dobry wieczór! .... Czy wie pani co zrobila nie tak?
K: (Chwile mysli) Przejechalam na zielonym, mialam kierunek wlaczony,
chyba
wszystko ok?
P: Prosze pani, tam jest znak "zakaz zawracania"!
K: Tam!? Nie ma!
P: Prosze pani, jest! ...
Kilka minut trwa taka wymiana zdan, w koncu kolega zaprasza pania do
samochodu i jedziemy z pania, aby jej te znaki pokazac. Dojezdzamy, znaki
jak staly, tak stoja, kolega:
P: Prosze bardzo, znaki pani teraz widzi ??
K: Ja wiem, ze tu znaki sa, ale one sa niewazne, bo sa PRZEKRESLONE!!

* * * * *

Mialem kiedys takiego starego golfa. Na przodzie mialem Zalozone mniejsze
opony w zwiazku z tym zle wskazywal mi predkosciomierz. Pewnego dnia widze
policjantów z radarem, którzy wlepiali mandat jakiemus gosciowi za
przekroczenie predkosci. Zatrzymalem sie i grzecznie poprosilem, zeby
zlapali mnie na radar to sobie sprawdze ile mi licznik oszukuje. Ja
grzecznie. A policjant:
-Nie!
-Dlaczego? - pytam - Co to za problem?> -Policjant:
-Nie i juz!
-No naprawde Pan nie moze?
Przekonuje ich i przekonuje, oni pisza gosciowi mandat. W koncu jeden
wzial mnie na bok i mówi:
- Panie, spier..laj pan stad. Radar mamy zepusty.

    • Gość: kpt. Żbik Forum Humorum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 12:19
      Kolego.

      Jest forum humorum --> tam rób posty. Po co wpsiujesz to na forum militarnym?
      Nie zaśmiecaj go.
Pełna wersja