Dodaj do ulubionych

Trident i spłaszczona trajektoria lotu

12.06.10, 12:45
rapidshare.com/files/398150192/3_1-2gronlund.pdf.html
O możliwości strzelaniu pociskami na znacznie obniżonej trajektorii
lotu i związane z tym trudności techniczne.
Obserwuj wątek
    • bmc3i Re: Trident i spłaszczona trajektoria lotu 12.06.10, 16:42
      berkut1 napisał:

      > rapidshare.com/files/398150192/3_1-2gronlund.pdf.html
      > O możliwości strzelaniu pociskami na znacznie obniżonej trajektorii
      > lotu i związane z tym trudności techniczne.

      Przeczxytalem dopiero wstep, ale jak woł jest w nim napisane, ze jest niemozliwy
      zaskakujacy rozbrajajacy atak slbm z pobliza brzegow kraju atakowanego.

      Wlasnie o tym rozmaiwalismy kilka dni temu....
        • bmc3i Re: Trident i spłaszczona trajektoria lotu 14.06.10, 13:52
          browiec1 napisał:

          > A mozesz cos wiecej napisac czy cos ciekawego jest w tym artkule?

          Nie wiem. Nie przeczytalem go jeszcze. Publikacja ma 59 stron, a ja nie mialem
          jeszcze czasu sie nią na dobre zajac. Wstep jednak wydaje sie interesujacy.



          > P.S.Samo wygranie wojny mozliwe pewnie nie jest,ale np. duze
          > oslabienie przeciwnika i "dobicie" go pewie tak(przy mniejszych
          > swoich stratach).
    • jorl Re: Trident i spłaszczona trajektoria lotu 13.06.10, 20:30
      U mnie sie ten artykol nie laduje. Ale jak rozumiem Tridenty nie daja sie strzelac plasko a dokladniej na male odleglosci. Kiedys Matrek glosil cos innego ale OK, jak moje pisanie go przekonalo, nie mam nic naprzeciw. Po to jest forum w koncu.
      Ja szczegolow nie znam ale z mojej wiedzy fizyki i zawodu wiem ze jak cos jest zrobione do jednego celu czyli Trident aby strzelac na wiele tysiecy km to nie nadaje sie do calkiem innego celu. Co prawda mozna teraz zapewne zrobic taka rakiete do obydwu celow ale z uwagi ze rakiety na op maja ograniczenia wagowe/gabaryty to juz takie sie akurat do takiej uniwersalnosci najmniej nadaja.
      Ale nie znaczy ze dzieki strzelaniu z op a nie z silosow z USA na Rosje nie skraca sie i to powaznie czasu ostrzegania dla Rosji. Nie do 5minut lotu jak tu tez pisano ale moze do polowy jak z USA. Aby wykonac nimi pierwsze uderzenie zabierajace ZSRR (bo to bylo kiedys) mozliwosc odwetu Tridenty byly za malo. Do tego byly jeszcze potrzebne Pershigi2. Bo one uderzeniem na osrodki dowodzenia ZSRR, radary itd pod i w Moskwie dawalyby czas aby Tridenty zniszczyly silosy rosyjskich rakiet. Bez Pershingow2 nie.
      I Matrek nie opowiadaj cudow, bo juzto widzialem. Atak USA 1 uderzenia w latach 80tych mial wygladac nastepujaca. Zadne tam stopniowanie napecia a odwrotnie. Przyjacielskie usciski z 1 sekretarzem ZSRR, wczesniej wyslanie op z Tridentami na wyznaczone pozycje 2-3 tys km do ZSRR op na gleboskosci peryskopowej dokladnie o wyznaczonej godzinie, udokladnieniem GPSem ich pozycji, transmisja danych poprzez satelity do op z rozkazami i celami uderzenie Persingow2 na Moskwe i dokladnie co do sekundy podczas wybuchow Pershingow2 albo kilka sekund wczesniej salwy wszystkich (prawie) Tridentow z 475kT z CEP 90 na wszystkie silosy rakiet radzieckich.
      Najlepiej jeszcze wybrac ten dzien np. Dzien Zolnierzy Wojsk Strategicznych. Tak jak ten Niemiec co wyladowal na Placu Czerwonych, calkiem przypadkowo naturalnie, leciel w dnu Swieta Wojsk OPL w ZSRR.
      I nie usiluj Matrek powiedziec ze ten scenariusz jest niemozliwy bo op siedza gleboko pod woda. Bo akurat przy pierwszym, zaskakujacym uderzeniu siedzialyby sobie bezpiecznie w pelnej komunikacji z dowodstwem i GPSem na glebokosci peryskopowej.


      Pozdrowienia
          • bmc3i Re: Trident i spłaszczona trajektoria lotu 15.06.10, 13:05
            browiec1 napisał:

            > Tyle ze do tej pory na szczescie nie bylo wojny nuklearnej,a ta
            > pewnie mialaby inne "zasady".

            Czyli ze co - jak napisal Jorl - panstwa sa w jak najleposzych stosunkach, Putin
            smiga do obamy na ranczo, ten ostatni jak Bush mowi ze w jego oczach widzi
            szczerego demokrate po czym robi "reset', a na drugi dzien Gates z obamą na
            pokladzie AF1 naciskaja razem atomowy guzik?
            • jorl Re: Trident i spłaszczona trajektoria lotu 15.06.10, 18:10
              bmc3i napisał:

              > Czyli ze co - jak napisal Jorl - panstwa sa w jak najleposzych stosunkach, Puti
              > n
              > smiga do obamy na ranczo, ten ostatni jak Bush mowi ze w jego oczach widzi
              > szczerego demokrate po czym robi "reset', a na drugi dzien Gates z obamą na
              > pokladzie AF1 naciskaja razem atomowy guzik?

              Mowimy nie o teraz. Teraz USA nie ma mozliwosci wykonania takiego ataku. Nadgnile glowice na Ohio, zadne Pearsingi2 i pociski skrzydlate w Europie a po 5.12.2009 Topole sie rozlazly.
              Nawet tych pod Slupskiem ktore mogly chytrze Perarsingowac nie ma.
              Mowimy o czasach Reagana ktory nazywal ZSRR panstwm zla.

              Pozdrowienia
              • bmc3i Re: Trident i spłaszczona trajektoria lotu 21.06.10, 14:21
                jorl napisał:

                > bmc3i napisał:
                >
                > > Czyli ze co - jak napisal Jorl - panstwa sa w jak najleposzych stosunkach
                > , Puti
                > > n
                > > smiga do obamy na ranczo, ten ostatni jak Bush mowi ze w jego oczach widz
                > i
                > > szczerego demokrate po czym robi "reset', a na drugi dzien Gates z obamą
                > na
                > > pokladzie AF1 naciskaja razem atomowy guzik?
                >
                > Mowimy nie o teraz. Teraz USA nie ma mozliwosci wykonania takiego ataku. Nadgni
                > le glowice na Ohio, zadne Pearsingi2 i pociski skrzydlate w Europie a po 5.12.2
                > 009 Topole sie rozlazly.
                > Nawet tych pod Slupskiem ktore mogly chytrze Perarsingowac nie ma.
                > Mowimy o czasach Reagana ktory nazywal ZSRR panstwm zla.

                Amerykanie wczesniej czy pozniej wprowadza zupelnie nowe glowice, co wiecej
                rozpoczeli program budowy zupelnie nowego typu okretow SSBN i planują następce
                D-5 - tzn., ze juz wowczas beda zmierzali do zamienienia Rosji w kurz?

                Owszem, dzisiejsze mk76 to bardzo stare glowice, ale dbaja o nie, wiec ich
                kilkadziesiat procent eksploduje. WYstarczy w razie czego, aby zniszczyc dowolne
                panstwo na swiecie.
        • jorl Re: Trident i spłaszczona trajektoria lotu 15.06.10, 18:06
          bmc3i napisał:

          > Znasz jakąś wojnę w historii, ktora wybuchalby nagle - bez wczesniejszego
          > wzrostu napięcia miedzy panstwami?

          Tak. Znam. Yom - Kippur. A wczesniej 22.06.1941.
          I wlasnie taki niespodziewny poczatek dal duzo temu kto zaczal.
          Przy wojnie nuklearnej dalby, przy takim scenariuszu, po prostu totalne zwyciestwo. A nie bylo cwiczen sztabowych USA chyba w 1983r gdzie wlasnie "wyslano" 350 rakiet nagle na ZSRR? Kazda z conajmniej 10 glowic. Poza naturanie P2 bo te z jedna glowica zato jak skuteczne.
          Ale Amis zabraklo jednego elementu do takiej wojny. systemu ABM chodzby dla malej ilosci glowic. Bo musieliby sie liczyc ze jednak jakies rosyjskie rakiety wystartuja. ABM problem byl za trudny chociaz Reagan sie wlasnie bardzo i o to staral. Wszystkie pozostale elementy byly gotowe. I Ohio i GPS Pearshingi2 i pociski skrzydlate. Tylko ABM brakowalo.

          Pozdrowienia
          • bmc3i Re: Trident i spłaszczona trajektoria lotu 15.06.10, 18:44
            jorl napisał:

            > bmc3i napisał:
            >
            > > Znasz jakąś wojnę w historii, ktora wybuchalby nagle - bez wczesniejszego
            > > wzrostu napięcia miedzy panstwami?
            >
            > Tak. Znam. Yom - Kippur. A wczesniej 22.06.1941.
            > I wlasnie taki niespodziewny poczatek dal duzo temu kto zaczal.
            > Przy wojnie nuklearnej dalby, przy takim scenariuszu, po prostu totalne zwycies
            > two. A nie bylo cwiczen sztabowych USA chyba w 1983r gdzie wlasnie "wyslano" 35
            > 0 rakiet nagle na ZSRR? Kazda z conajmniej 10 glowic. Poza naturanie P2 bo te z
            > jedna glowica zato jak skuteczne.
            > Ale Amis zabraklo jednego elementu do takiej wojny. systemu ABM chodzby dla mal
            > ej ilosci glowic. Bo musieliby sie liczyc ze jednak jakies rosyjskie rakiety wy
            > startuja. ABM problem byl za trudny chociaz Reagan sie wlasnie bardzo i o to st
            > aral. Wszystkie pozostale elementy byly gotowe. I Ohio i GPS Pearshingi2 i poci
            > ski skrzydlate. Tylko ABM brakowalo.
            >
            > Pozdrowienia
            >


            Jorl, wlasnie wczoraj ogladalem niemiecki film dokomentalny o walce wywiadow RFN
            i NRD. Kiedy Amerykanie rozmiescili w Europie Pershingi2, szefem KGB byl
            kriuczkow. Wystepujac osobiscie w filmie, twierdzil ze byli przerazeni
            mozliwoscia pierwszego ataku na nich za pomoca Pershingow i pociskow
            manewrujacych (ALCM i GLCM). Ich przerazenie skonczylo sie jednak, kiedy
            enerdowiec zadekowany w RFN, agent enerdowskiego wywiadu ktoremu udalo sie
            dostac prace w kwaterze głównej NATO w Brukseli, przekazał do swojej centrali
            jeden z najtajniejszych dokumentow NATO - streszczenie calej polityki wojskowej
            paktu. Nie pamietam nazwy tego kilkusetstronicowego dokumentu, bo byla
            literowo-cyfrowa, ale wynikało z tego streszczenia, ze NATO nie ma najmniejszego
            zamiaru wszczynac wojny.

            Opracowanie zostalo przekazane do berlina wschodniego a nastepnie do moskwy. Wg
            naczelnika I Zarządu Głównego KGB w latach 1974-1988, a następnie w latach
            1988-1991 przewodniczącego Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego KGB, od tej pory
            KC KPZR bylo juz spokojne o zamiary NATO zwiazane z wykrozystaniem Pershingow.
            Cala sprawa zostala w filmie przedstawiona, jako jeden z pozytywnych efektow
            dzialalnosci wywiadu enerdówka - gdyz przekazanie tego opracowania uspokoiło
            Moskwe. Wiec... nie pieprz.
            • jorl Matrek 20.06.10, 12:06
              bmc3i napisał:

              > Jorl, wlasnie wczoraj ogladalem niemiecki film dokomentalny o walce wywiadow RF
              > N
              > i NRD. Kiedy Amerykanie rozmiescili w Europie Pershingi2, szefem KGB byl
              > kriuczkow. Wystepujac osobiscie w filmie, twierdzil ze byli przerazeni
              > mozliwoscia pierwszego ataku na nich za pomoca Pershingow i pociskow
              > manewrujacych (ALCM i GLCM). Ich przerazenie skonczylo sie jednak, kiedy
              > enerdowiec zadekowany w RFN, agent enerdowskiego wywiadu ktoremu udalo sie
              > dostac prace w kwaterze głównej NATO w Brukseli, przekazał do swojej centrali
              > jeden z najtajniejszych dokumentow NATO - streszczenie calej polityki wojskowej
              > paktu. Nie pamietam nazwy tego kilkusetstronicowego dokumentu, bo byla
              > literowo-cyfrowa, ale wynikało z tego streszczenia, ze NATO nie ma najmniejszeg
              > o
              > zamiaru wszczynac wojny.
              >
              > Opracowanie zostalo przekazane do berlina wschodniego a nastepnie do moskwy. Wg
              > naczelnika I Zarządu Głównego KGB w latach 1974-1988, a następnie w latach
              > 1988-1991 przewodniczącego Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego KGB, od tej pory
              > KC KPZR bylo juz spokojne o zamiary NATO zwiazane z wykrozystaniem Pershingow.
              > Cala sprawa zostala w filmie przedstawiona, jako jeden z pozytywnych efektow
              > dzialalnosci wywiadu enerdówka - gdyz przekazanie tego opracowania uspokoiło
              > Moskwe. Wiec... nie pieprz.

              Oj Matrek ja co prawda nie mam telewizora ale przed chyba 2 miesiacami mialem
              okazje, calkiem przypadkowo bo u cory, obejrzec wlasnie chyba ten sam program. A
              wiec bylo to inaczej.
              Ale moze od poczatku. Grywasz w szachy Matrek? Ja tak. I conajmniej jak gram to
              staram sie przewidziec najgorszy ruch dla mnie u przeciwnika. I obmyslec
              startegie jak sie przed tym obronic. A nie uwazac "jakos to bedzie".
              Mieszkasz(les) na Florydzie? To po sasiedzku jest Key West. Tam wlasnie wbijaja
              w ogolone lby przyszlym amerykanskim oficerom ze maja sie zawsze zastanowic co
              przeciwnyk moze zrobic a nie co chce zrobic. Zawsze trzeba
              przemyslec realne mozliwosci ktore ma przeciwnik przemaslec moje mozliwosci i
              byc przygotowany na to co mam zrobic jak on w najbardziej bolesny sposob kopnie
              mnie w d...
              Juz sie troche przejechalo na takim podejsciu czyli mysleniu e tam moglby mnie
              kopnac w d.. ale nie chce mu sie, nie taka swinia itd...,Np. Stalin 22.06.41.
              Wlasnie na tym filme (co najmniej moim) pokazano ze Rosjanie w czasie tych
              cwiczen 1983 w ktorych USA (wystrzelilo wirtualnie) 350 rakiet na ZSRR jako
              pierwsze uderzenie siedzieli w pelnej gotowosci bo wlasnie realnie mogloby to
              zabrac im mozliwosc drugiego uderzenia.
              Oczywiscie tez Rosjanie starali sie metodami wywiadowczymi sie jak najwiecej
              dowiedziec o zamiarach USA. I tak naprawde nie NATO jak tu piszesz. Bo ten atak
              na ZSRR przeciez bylby wykonany nie silami NATO a tylko silami USA.
              Rakiety USA czy P2 czy Tridenty nigdy nie podlegaly komendzie NATO a wiec ich
              uzycie czy nie byloby kompletnie bez nawet wiedzy Brukselskiego sztabu NATO.
              Do tego filmu dolaczyli Niemcy ta wiadomosc o tym NRDowskim szpiegu w NATO.
              Topaz sie nazywal. I pokazano w filmie ze on nadal do ZSRR ze NATO nie ma
              zamiaru atakowac ZSRR. Tylko ze na jakies wiadomosci szpiegow w tak zasadniczej
              sprawie jak byc czy nie byc narodu (a wlasnie o taka sprawe chodzilo z tym
              pierwszym uderzeniem USA na ZSRR) przeciez sie nie mozna opierac! Jedyne na czym
              sie mozna opierac na chlodnej technicznej analizie co jest mozliwe. A nie co
              chca jacys tam. Poza tym NATO mialo w tej ewetualnej decyzji nic do gadania.
              A wiec ten dodatek o Topazie mial tylko jeden cel w tym filmie. Dostarczyc
              widzom tlumaczenia ze moze i tak byloby ale dobrzy ludzie w USA takiego swinstwa
              by nie popelnili! Dlaczego? Bo sa po prostu dobrzy ludzie. A ja widzisz
              Matrek jakos w dobroc ludzi kompletnie nie wierze. Wierze ale ze ludzie moga
              dobrze postepowac. Ale tylko wtedy jak sa do tego zmuszenia.

              Poczytalem ten Twoj wpis o Tridentach na Wiki. Twoj naprawde? Tez tam przemycasz
              propagande. Technicznie tez mozna sie przyczepic do tego co piszesz ale sporo
              napisales a ja lubie jak ktos pracuje a wiec sie Tobie to chwali.

              Pozdrowienia

              • bmc3i Re: Matrek 20.06.10, 13:01
                jorl napisał:

                Jorl, ja sobie zdaje sprawe ze wiara wiarą, a zycie calego spoleczenstwa zyciem
                spoleczenstwa. My jednak dzisiaj nie dyskutujemu co powinienj zdobic ZSRR w
                taamtej sytuacji, lecz wlasnie o tym czy Amerykanie zamierzali zaatakowac ZSRR.
                Jorl, to jest smieszne co piszesz. NATO nie mialo zamiaru atakowac Sowietow, a
                Amerykanie mieli? No w imie czego, moglbys napisac? W imie czego - w imie
                podboju i uzyskania "przestrzeni zyciowej", jak Twoi ziomkowie, czy dla zabawy
                aby sobie zamienic w popiół poł kontnentu euroazjatyckiego? A moze dla uzyskania
                taniej sily roboczej gdy nie mieli co zrobic z wlasna sila robocza u siebie w
                kraju? No napisz w imie czego Amwerykanie mili chciec narazac zycie 300 mln
                swoich wlasnych obywateli? Z taka swada probujesz udowadniac ze prewshingi mogly
                wygrac dla amerykanow III wojne swiatowa, to uzasadnij rowniez realny i
                wystarczajacy "mocny" motyw.




                > Poczytalem ten Twoj wpis o Tridentach na Wiki. Twoj naprawde? Tez tam przemycas
                > z
                > propagande. Technicznie tez mozna sie przyczepic do tego co piszesz ale sporo
                > napisales a ja lubie jak ktos pracuje a wiec sie Tobie to chwali.
                >

                To sie przyczep technicznie - sprawdze w swoich zrodlach to co napiszesz, i
                jesli uznam ze masz racje to skoryguje.
                • jorl Re: Matrek 20.06.10, 15:17
                  bmc3i napisał:

                  > Jorl, ja sobie zdaje sprawe ze wiara wiarą, a zycie calego spoleczenstwa zyciem
                  > spoleczenstwa. My jednak dzisiaj nie dyskutujemu co powinienj zdobic ZSRR w
                  > taamtej sytuacji, lecz wlasnie o tym czy Amerykanie zamierzali zaatakowac ZSRR.

                  Amerykanie tworzyli warunki aby moc bezkarnie zaatakowac i zniszczyc ZSRR. I to wystarczylo. Zamiary sa niewazne a tak naprawde to jakby faktycznie USA uzyskalo do konca ta mozliwoasc zniszczenia ZSRR to Ty chcesz tu gwarantowac ze by tego nie zrobili? A dlaczego? Bo sa kochani i dobrzy? Juz pisalem ja osobiscie wole jak czlowieiek nie moze miec takiej przewagi. W dobre chceci ja nie wierze.
                  Budowanie tych warunkow bylo przykryty klamliwa propaganda ktora ja juz od paru lat na tym forum wywlekam. Wlasnie propaganda Pershingi2 przeciw SS20. Gigantyczne propagandowe klamstwo.
                  Dlaczego jest to tez wazne wlasnie te klamstwa wywlekac? Bo historia jest nauczycielka zycia. Ale tylko wtedy jak nie jest zaklamana. Bo wlasnie np. te propagandowe amerykanskie klamstwa o P2, Tridentach itd pokazuja do czego jest zdolna propaganda tzw. dobrego Zachodu. A Zachod sie wcale od tego czasu nie zmienil. I warto wiedziec i znac mechanizmy i metody propagandy. Dla przyszlosci. No chyba ze sie chce zyc z zamknietymi oczami. Proasze bardzo.
                  > swoich wlasnych obywateli? Z taka swada probujesz udowadniac ze prewshingi mogl
                  > y
                  > wygrac dla amerykanow III wojne swiatowa, to uzasadnij rowniez realny i
                  > wystarczajacy "mocny" motyw.

                  Najpierw techniczna mozliwosc. Istniala czy nie? Pytanie proste. I tylko (najpierw) o to chodzi. Co by zrobili inna sprawa. Mozna sobie wiele scenariuszy snuc. Ale najpierw czy to co napisalem jesli chodzi o ten fakt prawda czy nie.

                  > To sie przyczep technicznie - sprawdze w swoich zrodlach to co napiszesz, i
                  > jesli uznam ze masz racje to skoryguje.

                  Tak na szybko. Opisujesz ze Tridenty mialy i system bezwladnosciowy i system nawigacji gwiezdnej. A wiec jesli system nawigacji gwiezdnej byl dokladniejszy jak tylko uzycie bezwladnosciowego to przy starcie rakiety nie byloby koniecznosci ustalania grawitacyjnych charakterystyk w tym miejscu atartu a Ty tak piszesz. Bo zawsze mozna byloby, i tak by sie dzialo przeciez, systemem nawigacji gwiezdnej odchylki przy starcie skorygowac. Bo system nawigacji gwiezdnej przeciez dziala pozniej jak start.
                  A tak to wyszedl kogel-mogel u Ciebie.

                  Pozdrowienia
                  • bmc3i Re: Matrek 20.06.10, 15:29
                    jorl napisał:

                    > bmc3i napisał:
                    >
                    > > Jorl, ja sobie zdaje sprawe ze wiara wiarą, a zycie calego spoleczenstwa
                    > zyciem
                    > > spoleczenstwa. My jednak dzisiaj nie dyskutujemu co powinienj zdobic ZSRR
                    > w
                    > > taamtej sytuacji, lecz wlasnie o tym czy Amerykanie zamierzali zaatakowac
                    > ZSRR.
                    >
                    > Amerykanie tworzyli warunki aby moc bezkarnie zaatakowac i zniszczyc ZSRR. I to
                    > wystarczylo. Zamiary sa niewazne a tak naprawde to jakby faktycznie USA uzyska
                    > lo do konca ta mozliwoasc zniszczenia ZSRR to Ty chcesz tu gwarantowac ze by te
                    > go nie zrobili? A dlaczego? Bo sa kochani i dobrzy?


                    Nie obracaj kota ogonem Jorl, to Ty oskarzasz USA o chec ataku na Sowietow, wiec
                    to Ty powinienes wyjasnic dlaczego i z jakiego powodu Amerykanie mieliby zrobic
                    cos czego nigdy nie zrobili. W imie czego.

                    > Tak na szybko. Opisujesz ze Tridenty mialy i system bezwladnosciowy i system na
                    > wigacji gwiezdnej. A wiec jesli system nawigacji gwiezdnej byl dokladniejszy ja
                    > k tylko uzycie bezwladnosciowego to przy starcie rakiety nie byloby koniecznosc
                    > i ustalania grawitacyjnych charakterystyk w tym miejscu atartu a Ty tak piszesz


                    System ma myc niezalezny, a nie uzalezniony od pogody na przyklad, od tego czy
                    sa chmury na niebie a w zwiazku z tym niemozliwosc ustalenia pozycji przy
                    starcie wzgledem gwiazd. Dlatego tez, wczesniejszy system polaris tylko w pewnym
                    zakresie wykorzystywal system gwiezdy. System trident natomiast przeszedl na
                    nawigacje "grawitacyjną", ktora na poziomie morza jest dokladniejsza niz stellar
                    sightnig i pewniejsza.



                    > . Bo zawsze mozna byloby, i tak by sie dzialo przeciez, systemem nawigacji gwie
                    > zdnej odchylki przy starcie skorygowac. Bo system nawigacji gwiezdnej przeciez
                    > dziala pozniej jak start.


                    Nie mozna, bo gwaiazdy nie zawsze sa widoczne z poziomu morza. Poza tym ja nie
                    tam moge napisac czegos, co nie jest napisane. Czegos czego nie przeczytam.
                    • bmc3i uzupelnienie 20.06.10, 15:34
                      bmc3i napisał:

                      > jorl napisał:
                      >

                      > > Amerykanie tworzyli warunki aby moc bezkarnie zaatakowac i zniszczyc ZSRR
                      > . I to
                      > > wystarczylo. Zamiary sa niewazne a tak naprawde to jakby faktycznie USA
                      > uzyska
                      > > lo do konca ta mozliwoasc zniszczenia ZSRR to Ty chcesz tu gwarantowac ze
                      > by te
                      > > go nie zrobili? A dlaczego? Bo sa kochani i dobrzy?
                      >
                      >
                      > Nie obracaj kota ogonem Jorl, to Ty oskarzasz USA o chec ataku na Sowietow, wie
                      > c
                      > to Ty powinienes wyjasnic dlaczego i z jakiego powodu Amerykanie mieliby zrobic
                      > cos czego nigdy nie zrobili. W imie czego.
                      >

                      uzupelniem, bo wczesniej jakos skasowalo mi sie to co napisalem, zanim wyslalem.
                      Twoja praktyka jorl jest taka sama jakbys oskarzyl marka boa o chec zamordowania
                      ignoranta czego nigdy nie zrobil, i kazal mu przekonywac dla czego nie mialby
                      tego zrobic.
                      • marek_boa Re: uzupelnienie 20.06.10, 19:44
                        Rozbawiłeś mnie Matrek!:) Juz mnie Ignorant Posądzał o zamordowanie
                        Kennedy'ego,podanie pistoletu Agcy,no Popiełuszko to niby też moja robota a, i
                        bym zapomniał jeszcze mój były szef Papała bo mnie premię raz zabrał! No to Ty
                        Pomyśl?!:) Przecież zabicie Ignoranta w takim "towarzystwie" to by było passe!:(
                        • bmc3i Re: uzupelnienie 20.06.10, 21:07
                          marek_boa napisał:

                          > Rozbawiłeś mnie Matrek!:) Juz mnie Ignorant Posądzał o zamordowanie
                          > Kennedy'ego,podanie pistoletu Agcy,no Popiełuszko to niby też moja robota a, i
                          > bym zapomniał jeszcze mój były szef Papała bo mnie premię raz zabrał! No to Ty
                          > Pomyśl?!:) Przecież zabicie Ignoranta w takim "towarzystwie" to by było passe!:
                          > (


                          Dobra dobra, nie uciekaj od zarzutu. Doskonale wiesz o czym pisze.
                    • jorl Re: Matrek 20.06.10, 19:04
                      bmc3i napisał:


                      > System ma myc niezalezny, a nie uzalezniony od pogody na przyklad, od tego czy
                      > sa chmury na niebie a w zwiazku z tym niemozliwosc ustalenia pozycji przy
                      > starcie wzgledem gwiazd. Dlatego tez, wczesniejszy system polaris tylko w pewny
                      > m
                      > zakresie wykorzystywal system gwiezdy. System trident natomiast przeszedl na
                      > nawigacje "grawitacyjną", ktora na poziomie morza jest dokladniejsza niz stella
                      > r
                      > sightnig i pewniejsza.

                      > Nie mozna, bo gwaiazdy nie zawsze sa widoczne z poziomu morza. Poza tym ja nie
                      > tam moge napisac czegos, co nie jest napisane. Czegos czego nie przeczytam.

                      Zaraz, zaraz! To jak, ta nawigacja gwiezdna Tridentow odbywa sie nawet jeszcze przed startem rakiety? To znaczy otwiera sobie rakieta ktora ma byc wyslana, pokrywe luku, swoja czapke i szuka gwiazd???
                      No to juz narobiles tu Matrek niezly balagan jako ze piszesz ze chmury przeszkadzaja. Jesli tak by mialo byc to duzo lepiej jak okret zrobi swoimi gwiezdnymi nawigacyjnymi systemami polozenie, i przekaze do rakiet. I wtedy nie trzeba w kazdej rakiecie ich montowac tylko jeden i to duzo lepszy na op.
                      Nie matrek, jak rozumiem ze ten system nawigacji gwiezdnej ma mierzyc polozenie rakiety juz po wypaleniu sie wszystkich czlonow a przed odrzucaniem glowic. A tam naprawde nie ma juz ani deszczu ani chmur. No chyba ze deszcz meteorytow.
                      Dlatego bylo moje pytanie co ten biedny komuter nawigacyjny Tridenta ma brac pod uwage przy ustalaniu polozenia. Czy zliczana bezwladnosciwym systemem pozycja czy namierzona nawigacja solarna. Cos musi uznac za wazniejsze. Jak uzna system bezwladnosciowy to znaczy ze ogladanie gwiazd poza wrazeniami estetycznymi komputerowi jest niepotrzebne i wtedy nierownosci grawitacyjne od momentu startu do ustawiania pozycji dla odrzucana glowic maja sens, albo system nawigacji gwiezdnej jest lepszy i poprawia sobie pozycje swoimi silniczkami juz w kosmosie na gwiazdy. Wtedy ten system bezwladnosciowy niepotrzebie sie meczyl z anomaliami grawitacyjnymi.
                      Albo albo. A jak jest naprawde Matrek?

                      Pozdrowienia

                      • bmc3i Re: Matrek 20.06.10, 19:36
                        jorl napisał:

                        > bmc3i napisał:
                        >
                        >
                        > > System ma myc niezalezny, a nie uzalezniony od pogody na przyklad, od teg
                        > o czy
                        > > sa chmury na niebie a w zwiazku z tym niemozliwosc ustalenia pozycji przy
                        > > starcie wzgledem gwiazd. Dlatego tez, wczesniejszy system polaris tylko w
                        > pewny
                        > > m
                        > > zakresie wykorzystywal system gwiezdy. System trident natomiast przeszedl
                        > na
                        > > nawigacje "grawitacyjną", ktora na poziomie morza jest dokladniejsza niz
                        > stella
                        > > r
                        > > sightnig i pewniejsza.
                        >
                        > > Nie mozna, bo gwaiazdy nie zawsze sa widoczne z poziomu morza. Poza tym j
                        > a nie
                        > > tam moge napisac czegos, co nie jest napisane. Czegos czego nie przeczyta
                        > m.
                        >
                        > Zaraz, zaraz! To jak, ta nawigacja gwiezdna Tridentow odbywa sie nawet jeszcze
                        > przed startem rakiety? To znaczy otwiera sobie rakieta ktora ma byc wyslana, po
                        > krywe luku, swoja czapke i szuka gwiazd???


                        Nic takiego nie napisalem. Wrecz przeciwnie.


                        > No to juz narobiles tu Matrek niezly balagan jako ze piszesz ze chmury przeszka
                        > dzaja. Jesli tak by mialo byc to duzo lepiej jak okret zrobi swoimi gwiezdnymi
                        > nawigacyjnymi systemami polozenie, i przekaze do rakiet. I wtedy nie trzeba w k
                        > azdej rakiecie ich montowac tylko jeden i to duzo lepszy na op.
                        > Nie matrek, jak rozumiem ze ten system nawigacji gwiezdnej ma mierzyc polozenie
                        > rakiety juz po wypaleniu sie wszystkich czlonow a przed odrzucaniem glowic.\

                        oczywiscei ze tak. To Ty napisales w poprzedmim poscie, ze po co okretowi
                        nawigacja bezwladnosciowa czy graweitacyjna skoro moze korzystac z gwiezdnej.
                        nie, nie moze.



                        A
                        > tam naprawde nie ma juz ani deszczu ani chmur. No chyba ze deszcz meteorytow.
                        > Dlatego bylo moje pytanie co ten biedny komuter nawigacyjny Tridenta ma brac po
                        > d uwage przy ustalaniu polozenia. Czy zliczana bezwladnosciwym systemem pozycja
                        > czy namierzona nawigacja solarna. Cos musi uznac za wazniejsze.

                        Okrety korzystaja z nawigacji bezwlasnociowej, ktora jest resetowana za pomocą
                        pomiaru lokalnych pol grawitacyjnych ziemi.


                        Jak uzna syste
                        > m bezwladnosciowy to znaczy ze ogladanie gwiazd poza wrazeniami estetycznymi ko
                        > mputerowi jest niepotrzebne i wtedy nierownosci grawitacyjne od momentu startu
                        > do ustawiania pozycji dla odrzucana glowic maja sens, albo system nawigacji gwi
                        > ezdnej jest lepszy i poprawia sobie pozycje swoimi silniczkami juz w kosmosie n
                        > a gwiazdy.


                        Tak jest. W og9olnosci, w okrecie jest system bezwladnosciowy korygowany
                        pomiarami pol grawitacyjnych Ziemi, a w pocisku system bezwladnosciowy
                        korygowany za pomoca porownania matryc ukladu gwiazd z ukladem rzeczywistym.


                        Wtedy ten system bezwladnosciowy niepotrzebie sie meczyl z anomaliam
                        > i grawitacyjnymi.
                        > Albo albo. A jak jest naprawde Matrek?
                        >
                        > Pozdrowienia
                        >

                        Mieszasz jorl. Napjepierw sam wprowadzasz azamiesaanie, potem jak Cie prostuje,
                        to wciskasz mi w usta cos czego ani slowem nie powiedzilem wymyslajac jakies
                        fikcyjne teorie, po czym twoerdzisz ze one sa bez sensu...
                        • jorl Re: Matrek 20.06.10, 19:48
                          Dobrze Matrek. Ten system nawigacji opartej na gwiazdach jest na Tridencie? I kiedy wykonuje pomiary? Przed startem? No bo pisales ze deszcz, chmury mu moga przeskadzac. A deszcz i chmury koncza sie najpozniej na wysokosci 10km. Potem jest juz zawsze czyste niebo.
                          A wiec kiedy?

                          Pozdrowienia
                          • bmc3i Re: Matrek 20.06.10, 21:10
                            jorl napisał:

                            > Dobrze Matrek. Ten system nawigacji opartej na gwiazdach jest na Tridencie? I k
                            > iedy wykonuje pomiary? Przed startem? No bo pisales ze deszcz, chmury mu moga p
                            > rzeskadzac. A deszcz i chmury koncza sie najpozniej na wysokosci 10km. Potem je
                            > st juz zawsze czyste niebo.
                            > A wiec kiedy?
                            >

                            Stellar Guidance, w Trident II zwany ukladem stellar sightnig - z uwagi na pewne
                            drobne roznice - znajduje sie w pocisku. Okret korzysta z nawigacji9
                            bezwladnosciowej jedynie i porownania map lokalnych pol grawitacyjnych z na
                            biezaco mierzonymi przez okret polami.
                            • jorl Re: Matrek 20.06.10, 22:03
                              bmc3i napisał:

                              > Stellar Guidance, w Trident II zwany ukladem stellar sightnig - z uwagi na pewn
                              > e
                              > drobne roznice - znajduje sie w pocisku.

                              Juz pare razy pytalem ale jeszcze raz to samo.
                              Kiedy, tzn w ktorym punkcie lotu korzysta Trident ze swojego systemu nawigacji gwiezdnej.

                              1. Jak jeszcze stoi na wyrzutni w swoim okrecie? (wtedy moga mu chmury czy deszcze przeszkadzac)

                              2. Juz podczas (poczatku)lotu powiedzmy tak do 10km wysokosci (wtedy moga mu chmury czy deszcze przeszkadzac)

                              3. Powyzej 10km (wtedy napewno mu zadne chmury czy deszcz nie moga przeszkadzac)

                              Skoncentruj sie Matrek i sprobuj moze odpowiedziec.

                              Pozdrowienia

                              • bmc3i Re: Matrek 20.06.10, 22:57
                                jorl napisał:

                                > bmc3i napisał:
                                >
                                > > Stellar Guidance, w Trident II zwany ukladem stellar sightnig - z uwagi n
                                > a pewn
                                > > e
                                > > drobne roznice - znajduje sie w pocisku.
                                >
                                > Juz pare razy pytalem ale jeszcze raz to samo.
                                > Kiedy, tzn w ktorym punkcie lotu korzysta Trident ze swojego systemu nawigacji
                                > gwiezdnej.
                                >
                                > 1. Jak jeszcze stoi na wyrzutni w swoim okrecie? (wtedy moga mu chmury czy desz
                                > cze przeszkadzac)

                                Nie, wowczas precyzyjne dane o połózeniu i predkosci okretu dostaje z systemu
                                nawigacyjnego okretu.

                                >
                                > 2. Juz podczas (poczatku)lotu powiedzmy tak do 10km wysokosci (wtedy moga mu ch
                                > mury czy deszcze przeszkadzac)
                                >
                                > 3. Powyzej 10km (wtedy napewno mu zadne chmury czy deszcz nie moga przeszkadzac
                                > )
                                >

                                W fazie srodkowej lotu, po zakonczeniu fazy silnikowej, gdy kolejne czlony
                                napedowe juz oddzielily sie od pBV, ten ostatni korzysta ze stellar guidance do
                                krorekty swojej pozycji. I to wszystko.


                                > Skoncentruj sie Matrek i sprobuj moze odpowiedziec.
                                >
                                > Pozdrowienia
                                >
                                • jorl Re: Matrek 21.06.10, 20:21
                                  bmc3i napisał:

                                  > W fazie srodkowej lotu, po zakonczeniu fazy silnikowej, gdy kolejne czlony
                                  > napedowe juz oddzielily sie od pBV, ten ostatni korzysta ze stellar guidance do
                                  > krorekty swojej pozycji. I to wszystko.

                                  No widzisz Matrek, troche trwalo, wymagalo mojej pracy aby Tobie wyjasnic o co chodzi w tej sprawie ale w koncu zrozumiales. I jest jasne ze zadne deszcze czy chmury temu systemowi nawigacji gwiezdnej nie moga zaszkodzic. Chyba ze sa to deszcze meteorytow czy chmury galakrtyczne.
                                  W Wicke napisales ale kogel-mogel. I kilka pieterek biles piane dalej. Bo sam tego nie wiedziales. Ale lepiej pozniej jak wcale.



                                  Ale jak to mamy za soba to moze teraz odpowiesz mi na pytanie z kilku pieterk wyzej. To pytanie o ktore mi chodzilo od poczatku.

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,539,112797367,113157261,Re_Matrek.html
                                  a tu cytat z mojej wypowiedzi tamze:

                                  jorl napisał:


                                  > Nie matrek, jak rozumiem ze ten system nawigacji gwiezdnej ma mierzyc polozenie
                                  > rakiety juz po wypaleniu sie wszystkich czlonow a przed odrzucaniem glowic. A
                                  > tam naprawde nie ma juz ani deszczu ani chmur. No chyba ze deszcz meteorytow.
                                  > Dlatego bylo moje pytanie co ten biedny komuter nawigacyjny Tridenta ma brac po
                                  > d uwage przy ustalaniu polozenia. Czy zliczana bezwladnosciwym systemem pozycja
                                  > czy namierzona nawigacja solarna. Cos musi uznac za wazniejsze. Jak uzna syste
                                  > m bezwladnosciowy to znaczy ze ogladanie gwiazd poza wrazeniami estetycznymi ko
                                  > mputerowi jest niepotrzebne i wtedy nierownosci grawitacyjne od momentu startu
                                  > do ustawiania pozycji dla odrzucana glowic maja sens, albo system nawigacji gwi
                                  > ezdnej jest lepszy i poprawia sobie pozycje swoimi silniczkami juz w kosmosie n
                                  > a gwiazdy. Wtedy ten system bezwladnosciowy niepotrzebie sie meczyl z anomaliam
                                  > i grawitacyjnymi.
                                  > Albo albo. A jak jest naprawde Matrek?


                                  Pozdrowienia
                                  • bmc3i Re: Matrek 21.06.10, 20:34
                                    jorl napisał:

                                    > bmc3i napisał:
                                    >
                                    > > W fazie srodkowej lotu, po zakonczeniu fazy silnikowej, gdy kolejne czlon
                                    > y
                                    > > napedowe juz oddzielily sie od pBV, ten ostatni korzysta ze stellar guida
                                    > nce do
                                    > > krorekty swojej pozycji. I to wszystko.
                                    >
                                    > No widzisz Matrek, troche trwalo, wymagalo mojej pracy aby Tobie wyjasnic o co
                                    > chodzi w tej sprawie ale w koncu zrozumiales. I jest jasne ze zadne deszcze czy
                                    > chmury temu systemowi nawigacji gwiezdnej nie moga zaszkodzic.


                                    Nie moga, ale to Ty napisales dlaczego pocisk czy okret nie korzystaja z
                                    nawigacji gwiezdnej juz z poziomu morza. Ja na to wyjasnilem ci wowczas z tymi
                                    chmurami.



                                    Chyba ze sa to
                                    > deszcze meteorytow czy chmury galakrtyczne.
                                    > W Wicke napisales ale kogel-mogel. I kilka pieterek biles piane dalej. Bo sam t
                                    > ego nie wiedziales. Ale lepiej pozniej jak wcale.

                                    Zmyslasz. najpierw sam nie wiesz o co Ci tak naprawde chgodzi, nie wiesz nawet
                                    jak dobrze sformulowac pytanie, a gdy ktos ci w koncu wyjasni, to twierdzisz ze
                                    wyjasniajacy nie wiedzial.... Ah....


                                    > Ale jak to mamy za soba to moze teraz odpowiesz mi na pytanie z kilku pieterk w
                                    > yzej. To pytanie o ktore mi chodzilo od poczatku.
                                    >
                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,539,112797367,113157261,Re_Matrek.html
                                    > a tu cytat z mojej wypowiedzi tamze:
                                    >
                                    > jorl napisał:
                                    >
                                    >
                                    > > Nie matrek, jak rozumiem ze ten system nawigacji gwiezdnej ma mierzyc pol
                                    > ozenie
                                    > > rakiety juz po wypaleniu sie wszystkich czlonow a przed odrzucaniem glowi
                                    > c. A
                                    > > tam naprawde nie ma juz ani deszczu ani chmur. No chyba ze deszcz meteory
                                    > tow.
                                    > > Dlatego bylo moje pytanie co ten biedny komuter nawigacyjny Tridenta ma b
                                    > rac po
                                    > > d uwage przy ustalaniu polozenia. Czy zliczana bezwladnosciwym systemem p
                                    > ozycja
                                    > > czy namierzona nawigacja solarna. Cos musi uznac za wazniejsze.


                                    Kurcze - ile razy trzeba Ci tlumaczyc to samo? Masz klopoty z rozumieniem
                                    tekstow w jezyku polskim? Ile razy mam ci jeszcze pisac, ze do ustalania swojego
                                    polozenia okret wykorzystuje nawigacje bezwladnosciowa i porownanie lokalnych
                                    pol magnetycznych z matrycą? Zadna "nawigacja solarna". System zyroskopow i
                                    akcelerometrow resetowany system grawitacyjnym. Nic wiecej.


                                    Jak uzna
                                    > syste
                                    > > m bezwladnosciowy to znaczy ze ogladanie gwiazd poza wrazeniami estetyczn
                                    > ymi ko
                                    > > mputerowi jest niepotrzebne i wtedy nierownosci grawitacyjne od momentu s
                                    > tartu
                                    > > do ustawiania pozycji dla odrzucana glowic maja sens, albo system nawigac
                                    > ji gwi
                                    > > ezdnej jest lepszy i poprawia sobie pozycje swoimi silniczkami juz w kosm
                                    > osie n
                                    > > a gwiazdy. Wtedy ten system bezwladnosciowy niepotrzebie sie meczyl z ano
                                    > maliam
                                    > > i grawitacyjnymi.
                                    > > Albo albo. A jak jest naprawde Matrek?
                                    >

                                    naprawde jest tak, ze zadna nawigacja bezwladnosciowa, nawet wspierana systemem
                                    grawitacyjnym, nie jest dokladna na poziomie absolutnym. Na dodatek, bledy moga
                                    powstac juz w fazie startowej pocisku, dlatego dla duzej precyzji, pocisk
                                    potrzebuje korekty ewentualnych bledow, juz w kosmosie za pomoca nawigacji
                                    astralnej.



                                    >
                                    > Pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka