Gość: caton1
IP: 217.153.114.*
15.03.04, 10:39
Czy to nie straszne?? Hiszpanie zrobili DOKŁADNIE to, czego oczekiwała po
nich al-Kaida. Dali się wystraszyć i zmanipulować.
Czyżby mimo wszystko demokracja miała okazać się aż tak słabym ustrojem??
Dotąd myślałem (pomny przykładu USA, UK i, no tak, jednak Rosji), że
społeczeństwa demokratyczne stać jest na naprawdę twardą postawę wobec
szantażu (bo czymże innym był ten atak?). A może to nie wina demokracji,
tylko Europy?? W końcu w UK też pewnie po wyborach wojsko wycofa się z Iraku,
a z drugiej strony są kraje demokratyczne (lub względnie demokratyczne) poza
Europą, gdzie politycy przyjmujący kurs twardej walki z terroryzmem wygrywają
wybory.
Mam wrażenie, że w Izraelu po każdym ataku wzmacnia się prawica.
W Stanach W. był najpopularniejszy po 9/11.
W Rosji każdy zamach konsoliduje naród wokół prezydenta, który obiecuje
dorwać terrorystów nawet w kiblu.
W Kolumbii walka trwa.
A w Europie?? Hiszpanie dali się podpuścić. Włosi pewnie zareagowaliby tak
samo. Polacy - no dobrze, nie odpowiem. Bułgarzy - mam głupie wrażenie, że
już te dotychczasowe oskarżenia wobec Polaków to preludium do wycofania.
Większość spośród reszty już dawno pochowała głowy w piasek...
P.S. Jedna rzecz pocieszająca (to oczywiście ironia) - na całe szczęście dla
nas wybory mamy dopiero za 2 lata, bo inaczej mielibyśmy gwarantowany występ
Pacykarza - Osamy.