marek_ogarek
28.07.10, 05:52
Byl watek o swietlanej przyszlosci floty rosyjskiej. No to teraz dla
odmiany US-NAVY.
No wiec komisja doradcza amerykanskiego kongresu (Sustainable
Defense Task Force) wydumala i oglosila co trzeba zrobic z US-NAVY w
obliczu kryzysu i lawinowo narastajacego zadluzenia panstwa.
Streszczenie jest tutaj:
www.navytimes.com/news/2010/06/navy_force_cuts_062810w/
Sa tez bardziej obszerne materialy na ten temat.
Z grubsza propozycja jest nastepujaca:
- Redukacja do 9ciu lotniskowcow i 8 grup lotniczych.
- Calkowita rezygnacja z programow F-35B i F-35C. Niedobor samolotow
uzupelnic tanszymi F/A-18E/F.
- Redukcja floty do 230 jednostek
- Redukcja programu LCS do 25 jednostek
- Redukcja SSBN do 7 jednostek
- Rezygnacja z V-22
- Rezygnacja z Expeditionary Fighting Vehicle
- pozostawienie 37 SSN i 4 SSGN
- pozostawienie 85 duzych okretow eskortowych
- pozostawienie 27 okretow desantowych i 36 logistykow.
Rekomendacja spotkala sie z fala ogolnej krytyki od admiralow po
blogerow.
Krytykowac oczywiscie mozna. Tylko ze zyjac tu na miejscu i widzac
realia nie wydaje mi sie zeby amerykanow bylo stac w niedlugiej
przyszlosci nawet na taka flote. Potrzebne beda nawet glebsze ciecia.
Z drugiej jednak strony nawet flota 2 razy mniejsza od wymienionej
powyzej, bedzie wciaz najsilniejsza flota swiata. To ze nie bedzie w
stanie wykonywac wielu operacji p calym swiecie to inna sprawa. Ale
na takie operacje tez USA nie bedzie stac ani politycznie ani
finansowo, wiec mala strata.