Dodaj do ulubionych

całe szcescie ze mit powstania warszawskiego upada

01.08.10, 12:29
coraz wiecej głosów sceptycznie nastawionych do tego czynu zbrojnego
moze nasz naród nauczył sie sie w koncu uczyc na swoich błedach
klęske trzeba nazwac kleska
głupia nieprzymyslaną decyzje trzeba nazwac tak jaka ona była istocie
a nie tworzyc mity o jakiejs zdradzie
Sowieci nie pomogli bo na czele tego kraju stal zbrodniarz równy
Hitlerowi a powstanie było wymierzone przeciwko niemu
naturalnie ze nie pomógl
Alianci zachodni byli za daleko
nasi pzrywódcy zachowali sie jak Żydzi w getcie warszawskim
ale ile oni nie mieli juz nic do stracenia to my mielismy
Obserwuj wątek
    • sufler2006 Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 01.08.10, 17:50
      Jeśli ktoś czytał "Mysz na szachownicy" to zgodzi sie z tym stwierdzeniem.
      Rzeczywistość wyglądała nieco inaczej niż sie ją glorifikuej w mediach.
      Pozatym powstanie zrobiło sie teraz modne wiec jest to dodatkowy temat.
      Wiec jak to w koncu było.Musiało wybuchnąć czy też nie?
      Mogliśmy otrzymać sensowna pomoc czy też nie?
      • marek_boa Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 01.08.10, 18:30
        Sensowną pomoc?! Od kogo?! Non stop powtarzane są zarzuty ,że Stalin nie
        udzielił pomocy powstaniu - w imię czego miałby to zrobić?! Przecież nawet
        Niemcy wiedzieli ,że powstanie skierowane bezpośrednio przeciwko nim pośrednio
        skierowane było przeciwko Stalinowi!
        - Od Aliantów Zachodnich?! Powiedzmy sobie szczerze - powstanie Churchillowi i
        Rooseveltowi potrzebne było jak ząb w pewnej części ciała - w obliczu bliskiego
        końca wojny w Europie zapewnienia Stalina o wypowiedzeniu wojny Japonii dla
        Roosevelta było więcej warte niż wszystkie powstania razem wzięte! Po za tym
        obaj ci panowie doskonale wiedzieli ,iż im więcej Niemców będzie zajętych
        walkami z nadciągającymi "nach Heimat" Rosjanami tym mniej ich będzie do walki z
        żołnierzami Amerykańskimi i Angielskimi - czyli tym mniej Alianckich żołnierzy
        na froncie Zachodnim zginie!
        - No i kolejny podnoszony przez co nie ,których mit jakoby gdyby Stalin
        udostępnił lotniska Alianckim (znaczy Amerykańskim) samolotom dokonującym
        zrzutów to ho,ho! No więc to ho,ho wyglądało tak ,że wyprawa 110 Amerykańskich
        samolotów (no ta bene tak bardzo potrzebnych do powietrznej ,bombowej ofensywy
        nad III Rzeszą) zrzuciła w dziennym locie 1284 zasobniki z czego...1056
        zasobników trafiło w Niemieckie ręce a tylko 228 przejęli powstańcy! Czy gdyby
        Stalin udostępnił lotniska nie okazało by się przypadkiem ,że Alianci nie mają
        akurat "wolnych" samolotów do lotów nad Warszawę?! No i czy skuteczność zrzutów
        była by większa?!
        -Pozdrawiam!
          • marek_boa Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 01.08.10, 19:02
            Rzewuski o ile sam Hitler może i uwierzył by w taki plan - "Powstanie
            Warszawskie jako rozłam w koalicji antyhitlerowskiej" tak jak wierzył ,że śmierć
            Roosevelta taki rozłam uczyni! Niestety w Niemieckim sztabie siedzieli ludzie
            ,którzy dobrze wiedzieli ,że Rosjanie szybko poradzą sobie z ewentualnymi
            wystąpieniami powstańców przeciwko nim ale Warszawa była dla Niemców jednak
            ważnym węzłem kolejowym i oddanie bez walki Rosjanom raczej nie wchodziło w rachubę!
            -Pozdrawiam!
            • bmc3i Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 02:52
              marek_boa napisał:

              > Rzewuski o ile sam Hitler może i uwierzył by w taki plan - "Powstanie
              > Warszawskie jako rozłam w koalicji antyhitlerowskiej" tak jak wierzył ,że śmier
              > ć
              > Roosevelta taki rozłam uczyni! Niestety w Niemieckim sztabie siedzieli ludzie
              > ,którzy dobrze wiedzieli ,że Rosjanie szybko poradzą sobie z ewentualnymi
              > wystąpieniami powstańców przeciwko nim


              To jakas nowa teoria. Hipotetyczne zajecie przez Polakow Warszawy, i ich
              wystapienia przeciw Sowietom....

              Moglbys ja przyblizyc nieco?





              ale Warszawa była dla Niemców jednak
              > ważnym węzłem kolejowym i oddanie bez walki Rosjanom raczej nie wchodziło w rac
              > hubę!

              To tez ciekawe. Ile niemieckich jednostek wycofalo sie przez samo miasto
              Warszawa poczawszy od 1 sierpnia 44 do stycznia 45?
          • ignorant11 Sensowne 01.08.10, 21:34
            rzewuski1 napisał:

            > realna pomoc mogli tylko udzielic sowieci
            > ale to powstanie politycznie było przeciwko nim
            > wiec jej nie udzielili
            >
            > dziwie sie tylko Niemcom
            > na ich miejscu oddałbym to miasto powstancom
            > liczac na wynikłe stad nieporozumienia w koalicji antyhitlerowskiej

            Ja na miejscu Niemców nawet bym silnie uzbroił Polaków aby mieli czym
            stawiac opór sowieckim ludozercom.

            Oczywiscie ubecja- kacapska agemtura nie zaprzestanie opluwac Powstania.

            A ja jak pisałem nie miałbym chyba odwagi nie wykorzystac tej ostatniej
            szansy na unikniecie sowieckiej okupacji.

            Mineło 70 lat Niemcy stali sie naszymi sojusznikami a kacapstwo nadal jest
            dla nas zagrozeniem, na szczescie przez ich głupote prymitywizm i nędzę
            bardzo niewielkim i n ie takim jakim oni sami chcieliby...

            Napewno nie az takim abysmy sie musieli ich bac bo sa SŁABI i nawet
            Czeczeni ich leja:))

            Niech Zyje Wolny Kaukaz i Emirat Kaukaski!


            Na pohybel Moskalom!


            Ale niech tam kacapów wyrzynaja Czeczeni i przejma Chińczycy, bez Rosji
            swiat bedzie lepszy tak jest lepszy bez Hitlera w Niemczech czy Saddama.




            >
          • bmc3i Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 02:49
            rzewuski1 napisał:

            > dziwie sie tylko Niemcom
            > na ich miejscu oddałbym to miasto powstancom
            > liczac na wynikłe stad nieporozumienia w koalicji antyhitlerowskiej
            >


            Aby przestac sie dziwic, musialbys zrozumiec nienawisc Hitlera do Polakow i
            Warszawy jako takiej. Pacyfikacja i fizyczne zrownanie z ziemia Warszawy wynikly
            z jego osobistej decyzji. W gruncie rzeczy nie chodzilo mu o jakies cele
            militarne czy strategiczne, lecz cele o charakterze emocjonalnym.
    • herr7 ostatnia bitwa o Drugą RP... 01.08.10, 19:06
      Powstanie Warszawskie było w istocie ostatnią bitwą, jaka przedwojenna elita wydała w celu odzyskania władzy. A że gra szła o wysoką stawkę, dlatego ewentualne ofiary się nie liczyły. W końcu, znana wypowiedź generała Okulickiego o krwi lejącej się strumieniami ("Musimy się zdobyć na czyn, który wstrząśnie sumieniem świata. W Warszawie mury się będą walić i krew poleje się strumieniami, aż opinia światowa zmusi rządy 3 mocarstw do zmiany decyzji z Teheranu"), nie była jedynie rodzajem poetyki wypowiedzianej pod wpływem emocji, a wynikała z przemyślanych decyzji politycznych, które podjęto wcześniej w Londynie.

      O wybuchu powstania i to co do niego doprowadziło nie można mówić pomijając sytuację w jakiej znalazł się po konferencji Teheranie rząd londyński oraz zapominając o podziałach jakie w nim wówczas wystąpiły. A dotyczyły one głównie kształtu przyszłej granicy wschodniej, a raczej zgody lub nie na zmianę granicy z przed 39 r. Warto też pamiętać, że wraz ze śmiercią generała Sikorskiego odzyskała wpływ na sprawy w kraju nieprzejednana względem Rosji frakcja piłsudczykowska, której głównym eksponentem był generał Sosnkowski. Powstanie w Warszawie było oczywistym szaleństwem pod względem militarnym. Według wcześniejszych planów w ogóle nie miało wybuchnąć. Ale w zamierzeniu ludzi, którzy je wywołali miało odegrać rolę czysto polityczną, przede wszystkim utrudniając współpracę aliantów zachodnich ze Stalinem. Nie przypadkiem jest też, że wybuchło ono w czasie gdy przedstawiciel "umiarkowanej" frakcji premier Mikołajczyk udawał się na rozmowy ze Stalinem. Wybuch powstanie bynajmniej nie wzmocnił pozycji Mikołajczyka, a przeciwnie ją osłabił. Była to więc świadoma dywersja ze strony tej części londyńskiej elity, która nie chciała żadnego porozumienia z ZSRR.

      W dzisiejszej Polsce PIS braci Kaczyńskich jest taką współczesną emanacją tej "nieprzejednanej" frakcji w dawnym obozie londyńskim. Cechuje ją takie same rozumienie historii, te same fobie i obsesje. Miejmy nadzieję, że nie będziemy musieli płacić podobnej ceny za szaleństwa tych pogrobowców piłsudczyzmu.
      • odyn06 Re: ostatnia bitwa o Drugą RP... 02.08.10, 09:05
        Dzięki za post. Dobrze napisane. Dzięki durnocie "londyńczyków", zbrodniczej
        pyszałkowatości powstańczych "wodzów" zginęło ok. 200 000 warszawiaków, a
        powstanie wygrał Stalin. Reasumując - wcale mnie ten fakt nie cieszy.
        Pozdrawiam
        • vandermerwe Re: ostatnia bitwa o Drugą RP... 02.08.10, 10:09
          Herr7 ma wiele racji. Z cala pewnoscia, post factum, jestesmy
          madrzejsi. Warto jednak wykazac odrobine ostroznosci w szafowaniu
          dosyc ostrymi ocenami. Co prawda, jak napisal jeden historyk, kazdy
          moze sie mylic lecz nie kazdemu wolno sie pomylic. W konsekwencji
          ocena postaci historycznych jest zazwyczaj ostrzejsza. Fakt, ze tyle
          lat po dyskusja dalej trwa, moze dawac wiele do myslenia.
          Tutaj drobny osobisty wtret.
          Przy innej zupelnie okazji siedzialem z synami( slownie 3 urodzonych
          poza Polska) przy wieczornym posilku, omawiajac aktualne i
          dramatyczne wydarzenia w Polsce. Ich podsumowanie reakcji polskich
          na ow splot zdarzen byl nastepujacy: Polacy zyja przeszloscia i
          caly czas szukaja wrogow( w najwiekszym skrocie). Nim spadna na ma
          glowe gromy wyjasniam, ze niekoniecznie maja racje ale w
          ich "chlodnym" widzeniu ojczyzny przodkow moze byc ziarno prawdy.

          Pozdrawiam

          • panzerviii zbiorczo 02.08.10, 12:08
            Herr nie do konca ma rację, decyzja o powstaniu była dosyć
            przypadkowa z Londynem nie konsultowana szczegółowo. Decyzja o
            wybuchu powstania, i wyborze godziny była podjęta tylko w Warszawie,
            Londyn co najwyżej się godził.

            Sama walka o II RP jest słuszna. Tzn, wyznaczony cel. Bo wiadomo, że
            komunizm to absolutne gó..., jednak sposob prowadzenia tej walki
            woła o pomste do nieba. Powstanie wręcz ułatwiło wprowadzenie
            komunizmu.

            Bór Komorowski nie nadawał sie do roli, którą mu wyznaczyła przez
            przypadek historia. Aczkolwiek jego przedwojene kontakty z niemiecką
            generalicją pozwoliły wynagocjować dobre warunki kapitulacji.

            Marek Boa, nie rozumiem. Moim zdaniem ignorant ma rację. Najlepszym
            z punktu widzenia interesów Niemiec było opuszczenie Warszawy i
            jeszcze zostawienie pełnych magazynów z bronią. Niech se Stalin sam
            rozwiązuje problem. A tak problem za Stalina rozwiązali Niemcy.
            Moim zdaniem twojego argumentu o węźle kolejowym nie da się pogodzić
            ze zniszczeniem Warszawy po powstaniu. sądzę, że Niemcami kierowały
            fobie, a nie kalkulacja zysków i strat. Himler i Hitler byli wtedy
            już oderwani od rzeczywistosci.

            Sam wybuch powstania oceniam negatywnie. Co nie znaczy, że ja i
            wielu kolegów, którzy wtedy znależli by sie w Warszawie nie
            nałożyłoby białoczerwonych opasek. Niektórzy założyliby opaski z
            napisem AL. Jednak walczyliby.

            Muzeum powstania Warszawskiego jest niezłe. Tu jest pełen
            profesjonalizm. W poswtaniu profesjonalini byli zólnierze i
            podoodziały co przyznają sami niemmecy generałowie.

            Swoją drogą, we wspomnieniach niemeickich genrałów pojawia się
            czesto zapis, że Polacy pokazali Niemcom jak się umiera z honorem.
            Nie wiem, czy między beznadziejną obroną Berlina a beznadziejnym
            powstaniem w Warszawie nie ma jakiegoś związku emocjonalnego.
          • marcowsky Opinia gen.Andersa o powstaniu warszawskim 02.08.10, 12:12
            "Generał Władysław Anders uważał powstanie warszawskie za kardynalny błąd z politycznego i wojskowego punktu widzenia, a z moralnego - za zbrodnię, za którą odpowiedzialność ponosili jego zdaniem dowódca Armii Krajowej gen. Tadeusz Bór-Komorowski i jego sztab".
            Podzielam jego opinię!Andersa o o sympatie prokomunistyczne raczej nie można oskarżyć.Poznał dobrze ten system w latach 1939-43 i osobiście jego twórcę.
            www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=kraj&name=3232
            • anton_1 Re: Opinia gen.Andersa o powstaniu warszawskim 02.08.10, 12:27
              "Zatrzymanie radzieckiej ofensywy na linii Wisły latem 1944 r.
              okazało się zgubne nie tylko dla warszawskich powstańców. Zmarnowano
              także część krwawo okupionych sukcesów Armii Czerwonej. Od początku
              czerwca wojska I Frontu Białoruskiego parły na zachód w imponującym
              tempie; pod Bobrujskiem, Witebskiem i Mińskiem rozbito kilkadziesiąt
              niemieckich dywizji, blisko 200 tysięcy żołnierzy Wehrmachtu zostało
              zabitych lub wziętych do niewoli. Dowództwo Grupy Armii "Środek" nie
              miało już szans, by załatać powstałą wyrwę i choćby tylko spowolnić
              radzieckie natarcie. Berlin wydawał się w zasięgu ręki."
              Pisze Rosyjski historyk
              Niko
              łaj Iwanow.



              No i cała teza przeciwników powstania legła w gruzach, tempo armii
              radzieckiej było wtedy rzeczywiście imponujące, i któż mógł wtedy
              przewidzieć że zatrzyma się na linii Wisły?, przecież przyszłość jest
              nieprzewidywalna, a teraz różne mądrale pyszczą że tak czy siak można
              było zrobić.
              • maxikasek Re: Opinia gen.Andersa o powstaniu warszawskim 02.08.10, 12:45
                > No i cała teza przeciwników powstania legła w gruzach, tempo armii
                > radzieckiej było wtedy rzeczywiście imponujące, i któż mógł wtedy
                > przewidzieć że zatrzyma się na linii Wisły?,
                Każdy kto ma jakieś pojęcie o strategii. Front na północy był pod Leningradem, na południu w Rumunii. Pchanie się dalej bez zlikwidowania skrzydeł to prośba o Stalingrad bis- tym razem dla Rosjan.
                Dlaczego ROsjanie po dotarciu do Odry zatrzymali front aby zlikwidować nawis na Pomorzu? Przecież do Berlina mieli już kawałek, a naprzeciw siebie tworzone ad hoc jednostki.
                • vandermerwe Re: zbiorczo 02.08.10, 13:09
                  @ panzerviii
                  "Powstanie wręcz ułatwiło wprowadzenie komunizmu."

                  Ciekawa teza lecz trudna do wykazania. Mysle, ze na owym
                  etapie "gier" wojenno-politycznych Powstanie nie miala juz zadnego
                  wplywu na bieg zdarzen. Niczego nikomu nie utrudnialo i niczego nie
                  ulatwialo - jezeli juz to samym Polakom. Oczywiscie mozemy tu
                  wskazywac na rozne szczegoly, raczej bardzo drobne z punktu biegu
                  zdarzen.
                  Zapenw ma Kolega racje, ze przeniesieni w tamte lata w wiekszosci
                  bysmy biegali z bialo - czerwonymi opaskami. Takie to byly czasy i
                  tak bylo wychowane spoleczenstwo. Jest jescze honor, o ktorym Kolega
                  wspomnial. Czasami honor od glupoty oddziela bardzo cienka linia -
                  mozna w historii znalezc sporo tego przykladow. Czesto "tu i teraz"
                  trudno jest odroznic jedno od drugiego - tak wiec dyskusja trwa i
                  ponownie "wybuchnie" za rok.

                  Pozdrawiam
                  • misza_kazak Re: zbiorczo 02.08.10, 13:16
                    vandermerwe napisała:

                    > mozna w historii znalezc sporo tego przykladow. Czesto "tu i teraz"
                    > trudno jest odroznic jedno od drugiego - tak wiec dyskusja trwa i
                    > ponownie "wybuchnie" za rok.
                    >
                    > Pozdrawiam

                    Zgadza sie. Siedze na tym forum od 7 lat i co rok powstaje jedna i ta sama dyskusja pod tytulem "Jak Stalin/Sowieci nas zdradzili".
                    Ale widze ze z kazdym rokiem idealistow powstania i chetnych do obwiniania RKKA we wszystkich biedach PW jest coraz mniej.
                    I to dobrze.
                    POzdro
                    Misza
                    • ignorant11 Re: zbiorczo 03.08.10, 13:32
                      misza_kazak napisał:

                      > vandermerwe napisała:
                      >
                      > > mozna w historii znalezc sporo tego przykladow. Czesto "tu i teraz"
                      > > trudno jest odroznic jedno od drugiego - tak wiec dyskusja trwa i
                      > > ponownie "wybuchnie" za rok.
                      > >
                      > > Pozdrawiam
                      >
                      > Zgadza sie. Siedze na tym forum od 7 lat i co rok powstaje jedna i ta
                      sama dysk
                      > usja pod tytulem "Jak Stalin/Sowieci nas zdradzili".
                      > Ale widze ze z kazdym rokiem idealistow powstania i chetnych do
                      obwiniania RKKA
                      > we wszystkich biedach PW jest coraz mniej.
                      > I to dobrze.
                      > POzdro
                      > Misza
                      >

                      Sława!

                      Przeciwnie! POziom swiadomosci historycznej jest coraz wyzszy...

                      Równiez to ze Rosja jest odwiecznym wrogiem POlski i ten strategiczny
                      konflikt skończy trwałym zniszczeniem Rosji w sensie ich mocartswowosci i
                      odbudowa Jagiellonii teraz juz pomyslana jako subfederacja w ramach UE i
                      NATO.
                      Biaorus i Ukraina dołącza do sojuszu i federacji.

                      A Rosja moze dopiero wtedy zacznie sie zmieniac i cywilizowac, ale kosztem
                      utraty wiekszosci terytorium i oczywiscie swoich mrzonek
                      wielkomocarstwowych


                      <a rel="nofollow" href="forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?
                      f=12217">Forum Słowiańskie</a>
                      gg 1728585
                  • panzerviii Re: zbiorczo 02.08.10, 17:52
                    wiesz, nie do konca. Te 40-50 tys. powstanców to jednak dla Stalina
                    byłby problem. A tach Niemcy go rozwiązali.

                    Gdyby Niemcy zagrali na pułapkę offsiedową i się wycofali z
                    Warszawy, to Stalin miałby keszcze większy problem, gdyby Rosjan
                    powitali przedstawiciele rządu londynskiego, to problem bylby duzo
                    wiekszy. Uwazam, że w interesie Niemiec było przepuszczenie samolotu
                    z całym rzadem londynskim do Warszawy. Himmler z Hitlerem jednak do
                    tego nie byli zdolni z powodów mentalnych.
                    • bibolek1234 Re: zbiorczo 02.08.10, 17:59
                      Ciekawa spojrzenie ale polityczne samobójstwo dla londyńczyków, taka współpraca
                      z katami własnego narodu. Stałin potrafił korzystać z takich prezentów.
                      • van_pomidor Re: zbiorczo 02.08.10, 18:25
                        @maksikasek
                        No to w 1920 roku też nie mieliśmy szansy, państwowość polska ledwie
                        powstała a tu idzie w 1920 roku wielka armia bolszewicka na ledwo co
                        powstałe państwo, wedle maksikaska należało wtedy poddać się
                        silniejszym bolszewikom i przyjąć łaskawie status republiki rad,
                        ale na szczęście takich maksikaskow było znacznie mniej i przez
                        następne 20 lat mieliśmy swoją państwowość.
                        • maxikasek Re: zbiorczo 02.08.10, 19:20
                          > No to w 1920 roku też nie mieliśmy szansy, państwowość polska ledwie
                          > powstała a tu idzie w 1920 roku wielka armia bolszewicka na ledwo co
                          > powstałe państwo, wedle maksikaska należało wtedy poddać się
                          > silniejszym bolszewikom i przyjąć łaskawie status republiki rad,
                          O czym ty pieprzysz? Jaka silniejsza? Siły były mniej więcej równe w 1920. Mieliśmy wtedy dobrze wyposażoną armię, prawie milion żołnierzy (mniej więcej tyle samo bolszewicy ). JAkie to ma porównanie do PW?
                          I gdzie ja pisałem o poddaniu się STalinowi? Dla mnie tylko śmierć samobójcza nie jest walką.
                    • vandermerwe Re: zbiorczo 03.08.10, 06:45
                      panzerviii napisał:

                      "wiesz, nie do konca. Te 40-50 tys. powstanców to jednak dla Stalina
                      byłby problem. A tach Niemcy go rozwiązali.
                      Gdyby Niemcy zagrali na pułapkę offsiedową i się wycofali z
                      Warszawy, to Stalin miałby keszcze większy problem, gdyby Rosjan
                      powitali przedstawiciele rządu londynskiego, to problem bylby duzo
                      wiekszy."

                      vandermerwe: Co owe 40 tys by zmienilo? Co zmieniliby
                      przedstawiciele Rzadu witajac Rosjan? Realnie rzecz biorac w okresie
                      Powstania sprawa polska byla juz "aneksem" do biezacych zdarzen. Jak
                      dowiedzial sie Mikolajczyk z ust samych Rosjan, klamka zapadla i nie
                      ma nad czym dyskutowac. Stalin mial wolna reke w Polsce a politycy
                      zachodni umyli rece od calej sprawy. Z drugiej strony, oznaka
                      jakiekolwiek cichego porozumienia miedzy Niemcami a Polakami bylaby
                      woda na mlyn propagandy i to nie tylko w Rosji. Polska miala juz w
                      tym czasie kiepska prase w Wielkiej Brytanii. Tragizm sytuacji
                      polegal jeszcze na tym, ze spoleczenstwo nie wiedzialo, ze walczy i
                      ginie za przegrana w tym momencie sprawe.

                      Pozdrawiam
                      • ignorant11 Re: zbiorczo 03.08.10, 13:46
                        vandermerwe napisała:

                        > panzerviii napisał:
                        >
                        > "wiesz, nie do konca. Te 40-50 tys. powstanców to jednak dla Stalina
                        > byłby problem. A tach Niemcy go rozwiązali.
                        > Gdyby Niemcy zagrali na pułapkę offsiedową i się wycofali z
                        > Warszawy, to Stalin miałby keszcze większy problem, gdyby Rosjan
                        > powitali przedstawiciele rządu londynskiego, to problem bylby duzo
                        > wiekszy."
                        >
                        > vandermerwe: Co owe 40 tys by zmienilo? Co zmieniliby
                        > przedstawiciele Rzadu witajac Rosjan? Realnie rzecz biorac w okresie
                        > Powstania sprawa polska byla juz "aneksem" do biezacych zdarzen. Jak
                        > dowiedzial sie Mikolajczyk z ust samych Rosjan, klamka zapadla i nie
                        > ma nad czym dyskutowac. Stalin mial wolna reke w Polsce a politycy
                        > zachodni umyli rece od calej sprawy. Z drugiej strony, oznaka
                        > jakiekolwiek cichego porozumienia miedzy Niemcami a Polakami bylaby
                        > woda na mlyn propagandy i to nie tylko w Rosji. Polska miala juz w
                        > tym czasie kiepska prase w Wielkiej Brytanii. Tragizm sytuacji
                        > polegal jeszcze na tym, ze spoleczenstwo nie wiedzialo, ze walczy i
                        > ginie za przegrana w tym momencie sprawe.
                        >
                        > Pozdrawiam

                        Sława!

                        PO pierwsze: to nie rzadu londyńskiego ale RZADU POLSKIEGO.

                        Nie ma tu mowy i jakiejkolwiek wspołpracy polsko-niemieckiej ale o
                        honorowym wycofaniu sie Niemców z Warszawy.

                        I co NATO kacapy??

                        Musieliby zajac Warszawe siła mordujac Powstańców, Wojsko Polskie i setki
                        tysiecy cywilów....

                        No i zreszta mordowali, ale po lasach rozbiajac Wojsko POlskie idace na
                        odsiecz Warszawy.

                        Blokujac most powietrzny Naszych Wiernych i jedynych Sojuszników.


                        Wieczna hańba i sromota kacapskim wojskom ludobójczym niosacym niewole
                        całej Europie
                        Nie NIGDY nie zapale swieczki ruskim sku...synom.


                        Szkoda, ze Patton był jedyny a mogł zajac Prage i nie wpuscic tej
                        kacaskiej zulii zwyrodnialców...


                        <a rel="nofollow" href="forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?
                        f=12217">Forum Słowiańskie</a>
                        gg 1728585
            • jopekpl Re: Opinia gen.Andersa o powstaniu warszawskim 09.03.11, 10:22
              marcowsky napisał:

              > "Generał Władysław Anders uważał powstanie warszawskie za kardynalny błąd z pol
              > itycznego i wojskowego punktu widzenia, a z moralnego - za zbrodnię, za którą o
              > dpowiedzialność ponosili jego zdaniem dowódca Armii Krajowej gen. Tadeusz Bór-K
              > omorowski i jego sztab".
              > Podzielam jego opinię!Andersa o o sympatie prokomunistyczne raczej nie można os
              > karżyć.Poznał dobrze ten system w latach 1939-43 i osobiście jego twórcę.
              > www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=kraj&name=3232

              Łatwo ferować wyroki o innych nawet gdy są słuszne, ciężej przyznać się że robiło się wcześniej to samo i w takim samym celu,fakt że na o wiele mniejszą skalę ale zawsze .
              A chodzi o rozkaz do drugiego szturmu na Monte Cassino ,kiedy wiadomo już było Andersowi że korpus Wolnych Francuzów przełamał już pozycje niemieckie ,i tylko kwestią czasu było jak Niemcy opuszczą swoje pozycje, by nie dostać się w okrążenie.Jednak Anders potrzebował propagandowego zwycięstwa by pokazać światu że polskie wojsko walczy i zwycięża.W efekcie do listy strat dołożył kilkuset zabitych i kilka tyś rannych żołnierzy korpusu.
              Najśmieszniejsze w tej farsie było to że cel osiągnął, siłą 14 ludzi którzy zajęli opuszczony klasztor i wywiesili na nim białą czerwoną flagę co zostało uwidocznione na fotografiach i poszło w świat.
              Co nie zmienia faktu ze Anders dla bezsensownego celu posłał niepotrzebnie na śmierć wielu ludzi.
                • jopekpl Re: Ale legenda o uratowaniu Polski przez generał 09.03.11, 16:55
                  swarozyc napisał:

                  > Jaruzelskiego trzyma się nadal!
                  >
                  Czy uratował Polskę??? nie wiem .
                  Ale według mnie nie dopuścił do obcej interwencji , a co za tym idzie do prawdopodobnej kolejnej niepotrzebnej jatki naszego narodu.
                  I trzeba być kompletnym ........(w miejsce kropek wstaw sobie co chcesz)by wierzyć że Rosjanie pozwolili by przerwać najkrótszą linie zaopatrzenia dla swojej armii stacjonującej w NRD i to w obliczu spodziewanej przez nich wojny z Reganem.(proponuję zapoznać się z radziecką operacją "Rjan" i to do czego o mało nie doprowadziła)

                  Ironią losu jest że tych którzy doprowadzili do śmierci ćwierć miliona ludzi i kompletnego zniszczenia miasta stawia się teraz na piedestale , a tego co nie dopuścił do jatki się opluwa,bo jest z niesłusznej opcji politycznej.
                  żenada.
              • wladca_pierscienii mapa Monte Cassino - droga i kolej ! 17.03.11, 20:42
                jopekpl napisał:

                > Łatwo ferować wyroki o innych nawet gdy są słuszne, ciężej przyznać się że robi
                > ło się wcześniej to samo i w takim samym celu,fakt że na o wiele mniejszą skalę
                > ale zawsze .
                > A chodzi o rozkaz do drugiego szturmu na Monte Cassino ,kiedy wiadomo już było
                > Andersowi że korpus Wolnych Francuzów przełamał już pozycje niemieckie ,i tylko
                > kwestią czasu było jak Niemcy opuszczą swoje pozycje, by nie dostać się w okrą
                > żenie.Jednak Anders potrzebował propagandowego zwycięstwa by pokazać światu że
                > polskie wojsko walczy i zwycięża.W efekcie do listy strat dołożył kilkuset zabi
                > tych i kilka tyś rannych żołnierzy korpusu.
                > Najśmieszniejsze w tej farsie było to że cel osiągnął, siłą 14 ludzi którzy z
                > ajęli opuszczony klasztor i wywiesili na nim białą czerwoną flagę co zostało uw
                > idocznione na fotografiach i poszło w świat.
                > Co nie zmienia faktu ze Anders dla bezsensownego celu posłał niepotrzebnie na ś
                > mierć wielu ludzi.

                obejrzyj sobie mapę Bitwy o Monte Cassino
                docs.google.com/leaf?id=0B5gTnq874aXlNTI5NGVlOGUtOGRmMi00NGY4LTkyYjctOTlkYWY0MmZkZDNl&hl=en
                klasztor blokował
                A) ruch na drodze Neapol-Rzym
                B) ruch na linii kolejowej Neapol-Rzym

                można by Niemców brać głodem
                ale to by trwało tygodniami...
          • wladca_pierscienii Re: naród i historia 02.08.10, 21:06
            vandermerwe napisała:

            > Przy innej zupelnie okazji siedzialem z synami( slownie 3
            urodzonych
            > poza Polska) przy wieczornym posilku, omawiajac aktualne i
            > dramatyczne wydarzenia w Polsce. Ich podsumowanie reakcji polskich
            > na ow splot zdarzen byl nastepujacy: Polacy zyja przeszloscia


            przesada
            inne narody by istnieć też potrzebują historii, mitów,
            rocznic i świąt narodowych

            > i caly czas szukaja wrogow
            "wspólny wróg jednoczy"
            parę lat temu, jeden z Miszów widział wrogów dookoła Rosji
            :-)
            aha... i jeszcze wroga Gorbaczowa i wroga Jelcyna
            którzy rozwalili ZSRR od środka...
            • vandermerwe Re: naród i historia 03.08.10, 06:58
              Sadze, ze rzecz nie w tym, czy potrzebujemy historii, swiat
              narodowych i temu podobnych rzeczy. Nikt tej potrzeby nie neguje.
              Oczywiscie, kazda generalizujaca ocena jest uproszczeniem. Istnieje
              jednak dysonans miedzy tym, jak widzimy siebie i jak widza nas obcy -
              czesto prowadzi to do ciekawych konfrontacji.
              Napisal Kolega "wspolny wrog jednoczy". Zapytam a czy rzeczywiscie
              potrzebujemy wrogow ( najczesciej wyimaginowanych) by sie jednoczyc?
              Czy nie powinna nas jednoczyc rzetelna praca, czy debaty polityczne
              nie powinny byc jednoczacym w swych celach dyskursem dzentelmenow(
              dotyczy to zarowno politykow jak i nas samych)?

              Pozdrawiam
              • bmc3i Re: naród i historia 06.08.10, 01:15
                vandermerwe napisała:

                > Sadze, ze rzecz nie w tym, czy potrzebujemy historii, swiat
                > narodowych i temu podobnych rzeczy. Nikt tej potrzeby nie neguje.
                > Oczywiscie, kazda generalizujaca ocena jest uproszczeniem. Istnieje
                > jednak dysonans miedzy tym, jak widzimy siebie i jak widza nas obcy -
                > czesto prowadzi to do ciekawych konfrontacji.
                > Napisal Kolega "wspolny wrog jednoczy". Zapytam a czy rzeczywiscie
                > potrzebujemy wrogow ( najczesciej wyimaginowanych) by sie jednoczyc?
                > Czy nie powinna nas jednoczyc rzetelna praca, czy debaty polityczne
                > nie powinny byc jednoczacym w swych celach dyskursem dzentelmenow(
                > dotyczy to zarowno politykow jak i nas samych)?
                >
                > Pozdrawiam
                >


                Nie wierze ze sam wierzysz w to co napisales... "debaty polityczne dyskursem
                dżetemlmenow"? Ja rozumiem ze 'piekna idea', szlachetnosc, sluzba panstwu, te
                sprawy - ale spojrz chociaz na tym forum. Wystarczy miec inne zdanie na jakis
                temat, aby zostac zaraz zbluzgany tekstami świezo przyniesionymi na forum prosto
                z rynsztoka, a Ty chcesz "dżentelmenskiej debaty w polityce".

                W jakim zreszta kraju na swiecie, debata w polityce jest dzentelmenska?
                Dokladnie wszedzie to najbrudniejsze chwyty, czesto - do czego u nas na
                szczescie jeszcze nie doszlo - rekoczyny, i to na najwyzszych szczeblach.
                • vandermerwe Re: naród i historia 06.08.10, 06:41
                  @ bmc3i

                  "Wystarczy miec inne zdanie na jakis
                  temat, aby zostac zaraz zbluzgany tekstami świezo przyniesionymi na
                  forum prosto z rynsztoka, a Ty chcesz "dżentelmenskiej debaty w
                  polityce"."

                  Dobry przyklad. Dodam wiecej, moze o tym juz pisalem, w polskim
                  systemie edukacji przydalby sie przedmiot " Umiejetnosc
                  debatowania/dyskusji". Cos takiego mieli moi synowie w szkole, wiec
                  mozna.

                  W wielu krajach dyskurs polityczny jest dzentelmenski ie. nie
                  wykracza poza przyjete normy spoleczne. Zgoda, sa kraje, gdzie
                  dochodzi w parlamencie do rekoczynow - ktora forme wolimy, zalezy od
                  nas samych.

                  Co do reszty wierze w to, co napisalem.

                  Pozdrawiam



                • swarozyc Re: naród i historia 06.08.10, 13:53
                  bmc3i napisał:
                  W jakim zreszta kraju na swiecie, debata w polityce jest dzentelmenska?
                  Dokladnie wszedzie to najbrudniejsze chwyty, czesto - do czego u nas na
                  szczescie jeszcze nie doszlo - rekoczyny, i to na najwyzszych szczeblach.
                  -------------------------------------------
                  w szwecji jest calkiem grzecznie, szczegolnie po smierci palmego. Ze wzgledu na
                  to morderstwo, a takze jego wlasny styl dyskusji politycznych, udalo sie obnizyc
                  temp. dyskusji, a zwyklego chamstwa prawie tu nie ma.
              • wladca_pierscienii Re: naród i historia 07.08.10, 10:22
                vandermerwe napisał:
                > Oczywiscie, kazda generalizujaca ocena jest uproszczeniem.
                > Istnieje jednak dysonans miedzy tym, jak widzimy siebie
                > i jak widza nas obcy -
                > czesto prowadzi to do ciekawych konfrontacji.


                a co "obcy"
                co nie przyjeżdżają do Polaki
                i nie oglądają polskich filmów i seriali obyczajowych
                mogą wiedzieć o Polsce ????

                układają sobie stereotypy na podstawie
                wyrywkowych informacji z wiadomości telewizyjnych własnego kraju


                > Napisal Kolega "wspolny wrog jednoczy". Zapytam a czy rzeczywiscie
                > potrzebujemy wrogow ( najczesciej wyimaginowanych)
                > by sie jednoczyc?
                > Czy nie powinna nas jednoczyc rzetelna praca,

                wszyscy ludzie powinni być dobrzy, uczciwi i prawdomówni
                ale większość tylko takich udaje...
              • wladca_pierscienii Re: "wspólny wróg jednoczy" = oksytocyna ??? 12.08.10, 08:54
                vandermerwe napisał:

                > Napisal Kolega "wspolny wrog jednoczy". Zapytam a czy rzeczywiscie
                > potrzebujemy wrogow ( najczesciej wyimaginowanych) by sie
                > jednoczyc?
                odkrywcy.pl/kat,111394,title,Kompania-braci,wid,12360354,wiadomosc.html

                Naukowcy zaobserwowali, że oksytocyna, hormon więzi między matką
                a dzieckiem, osiąga wysoki poziom we krwi żołnierzy prowadzących
                działania wojenne.

                Dr Carsten De Dreu, z Uniwersytetu w Amsterdamie sugeruje, że
                gorączka batalii wzmaga w żołnierzach poczucie odpowiedzialności i
                więzi pomiędzy sobą. Z tego powodu są sobie szczególnie oddani, bez
                zastanowienia stają w swojej obronie a nawet giną.

                Oksytocyna, poza okresem ciąży i połogu, gdy występuje najbardziej
                naturalnie, spełniając swoje podstawowe funkcje, wydziela się także
                w okresie wzmożonego stresu i niebezpieczeństwa. Powoduje, że ludzie
                silniej łączą się w grupy, uzależnia jednostki od siebie, mówi się
                nawet, że uczestnicząc wspólnie w jakimś tragicznym wydarzeniu,
                między ludźmi może narodzić się miłość. Tym dziwacznym kupidynem
                jest właśnie oksytocyna.

                Co ciekawe, hormon ten działa niejako na dwa fronty. Wzmaga
                lojalność i braterstwo wśród członków oddziału, a jednocześnie rodzi
                w ich sercach i umysłach nienawiść w stosunku do wrogów.

                Tezę o wpływie hormonu na braterskie relacje żołnierzy przetestowano
                w warunkach pokojowych, podając grupie mężczyzn hormon w postaci
                sprayu. Obserwowano ich reakcje podczas gier video, w których
                musieli współpracować ze sobą w celu pokonania wirtualnego wroga.

                Zdaniem naukowców, to dwukierunkowe działanie hormonu ma swoje
                uzasadnienie w historii człowieka i społeczeństwa. W dawnych
                czasach, gdy ludzie skupiali się w plemiona, sposobem na utrzymanie
                silnych relacji wewnątrz grupy, była obrona przed obcymi. Ten, który
                wykazał się wyjątkową agresją wobec wroga, zyskiwał sobie
                przychylność, miłość i oddanie współplemieńców.

                Dotychczas sądzono, że oksytocyna to typowo żeński hormon, wiążący
                się z wyjątkową i niepowtarzalną więzią jaka tworzy się między
                nowonarodzonym dzieckiem a jego matką. Przytoczone badania wskazują,
                że mężczyźni również zdolni są do trwałych i głębokich braterskich
                uczuć.


                > Czy nie powinna nas jednoczyc rzetelna praca, czy debaty
      • bmc3i porozumienie z Sowietami 03.08.10, 23:00
        herr7 napisał:

        > Powstanie Warszawskie było w istocie ostatnią bitwą, jaka przedwojenna elita wy
        > dała w celu odzyskania władzy. A że gra szła o wysoką stawkę, dlatego ewentualn
        > e ofiary się nie liczyły. W końcu, znana wypowiedź generała Okulickiego o krwi
        > lejącej się strumieniami ("Musimy się zdobyć na czyn, który wstrząśnie sumienie
        > m świata. W Warszawie mury się będą walić i krew poleje się strumieniami, aż op
        > inia światowa zmusi rządy 3 mocarstw do zmiany decyzji z Teheranu"), nie była j
        > edynie rodzajem poetyki wypowiedzianej pod wpływem emocji, a wynikała z przemyś
        > lanych decyzji politycznych, które podjęto wcześniej w Londynie.
        >
        > O wybuchu powstania i to co do niego doprowadziło nie można mówić pomijając syt
        > uację w jakiej znalazł się po konferencji Teheranie rząd londyński oraz zapomin
        > ając o podziałach jakie w nim wówczas wystąpiły. A dotyczyły one głównie kształ
        > tu przyszłej granicy wschodniej, a raczej zgody lub nie na zmianę granicy z prz
        > ed 39 r. Warto też pamiętać, że wraz ze śmiercią generała Sikorskiego odzyskała
        > wpływ na sprawy w kraju nieprzejednana względem Rosji frakcja piłsudczykowska,
        > której głównym eksponentem był generał Sosnkowski. Powstanie w Warszawie było
        > oczywistym szaleństwem pod względem militarnym. Według wcześniejszych planów w
        > ogóle nie miało wybuchnąć. Ale w zamierzeniu ludzi, którzy je wywołali miało od
        > egrać rolę czysto polityczną, przede wszystkim utrudniając współpracę aliantów
        > zachodnich ze Stalinem. Nie przypadkiem jest też, że wybuchło ono w czasie gdy
        > przedstawiciel "umiarkowanej" frakcji premier Mikołajczyk udawał się na rozmowy
        > ze Stalinem. Wybuch powstanie bynajmniej nie wzmocnił pozycji Mikołajczyka, a
        > przeciwnie ją osłabił. Była to więc świadoma dywersja ze strony tej części lond
        > yńskiej elity, która nie chciała żadnego porozumienia z ZSRR.
        >


        A moglbys napisac jak w 1944 roku, kilku latach po aneksji Litwy, Łotwy i
        Estonii, miałoby wygladac "porozumienie z ZSRR"? Tylko napisz oczami
        wspolczesnych w roku 1944, przez pryzmat wlasnie anszlusu krajow baltyckich - bo
        innych doswiadczen w tym wzgledzie wowczas nie bylo, a nie przez pryzmat roku 2010.
      • anton_1 Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 02.08.10, 14:17
        Należy jeszcze dodać że powstanie było szykowane na góra tydzień, bo
        sytuacja przedstawiała się tak że przez Warszawę ciągnęły olbrzymie
        kolumny wycofujących się Niemców, ludzie to widzieli, armia czerwona
        podchodziła już pod Warszawę, wydawało się że zajmie miasto z marszu,
        a przecież nikt wtedy nie mógł przewidzieć przyszłości bo przyszłość
        jest nieprzewidywalna, wydawało się że miasto wpadnie w ręce
        radzieckie bez walki, a także istniało ryzyko że powstanie wybuchnie
        spontanicznie bez żadnego rozkazu, tak więc rozkaz o wybuchu
        powstania niejako sam się narzucał.
        • maxikasek Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 02.08.10, 15:06
          wydawało się że zajmie miasto z marszu,
          > a przecież nikt wtedy nie mógł przewidzieć przyszłości bo przyszłość
          > jest nieprzewidywalna,
          A raporty z akcji Burza? Trzeba by być idiota aby nie domyślac się, że Rosjanie postąpią podobnie. A przywódcy AK idiotami nie byli (mimo wszystko).
          >wydawało się że miasto wpadnie w ręce
          > radzieckie bez walki,
          A kontrwywiad AK donosił o wyładowywaniu czołgów i nowych oddziałów pod W-wą. No chyba że zamierzali się poddać Rosjanom ;-)
          > a także istniało ryzyko że powstanie wybuchnie
          > spontanicznie bez żadnego rozkazu,
          Posłuchaj jakiegokolwiek wywiadu z kombatantami AK- to było wojsko, a nie cywilbanda. Bez rozkazu nie zrobiono by nic, bo za to groziła czapa. Sami mówią, że gdyby nie padł rozkaz do niczego by nie doszło.
          Problem w tym, że przywódcy powstania liczyli że morze krwi obudzi opinię publiczną na Zachodzie, która zmusi do zmiany stanowiska swoje rządy. Ale się przeliczyli.
          • van_pomidor Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 02.08.10, 16:05
            @maxikasek
            Jakby wszyscy myśleli twoimi kategoriami to teraz państwa polskiego
            by też nie było. Ale nawet komuniści chcieli żeby powstało chociaż
            nie wszyscy, bo przecież było można się zadowolić polską republika
            rad, i jeszcze w rękę Stalina za to pocałować, bo CCCP po II WS to
            taka potęga że nic nie może się udać?, a jednak powstało państwo
            polskie.
            Od 22 czerwca (początek operacji Bagration) wojska niemieckiej grupy
            armii środek były w nieustannym odwrocie, w połowie lipca cała grupa
            armii środek była już w rozsypce, skąd niby dowództwo powstania
            warszawskiego miało wiedzieć że front stanie akurat przed Warszawą?
            Teraz to można się wymądrzać, ale wtedy trzeba było działać i taka
            jest prawda.
            • maxikasek Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 02.08.10, 16:31
              RAporty wywiadu AK- NIemcy pod W-wą rozładowują dywizje pancerne, umacniają obronę. 28 lipca rozpoczyna się bitwa pancerna pod W-wą, ROsjanie zaczynają się cofać odrzuceni atakiem.
              > Teraz to można się wymądrzać, ale wtedy trzeba było działać i taka
              > jest prawda.
              Bez sensu, grunt żeby działać ;-)
              > Jakby wszyscy myśleli twoimi kategoriami to teraz państwa polskiego
              > by też nie było. Ale nawet komuniści chcieli żeby powstało chociaż
              > nie wszyscy, bo przecież było można się zadowolić polską republika
              A co ma powstanie PRL z PW? Bo związku żadnego. Inne demoludy też powstały dzięki PW?
              • van_pomidor Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 02.08.10, 17:00
                @maksikasek
                Litwa, Łotwa, Estonia zostały republikami rad, no ale małe niech to,
                ale Białoruś też (tam żadnych powstań nigdy nie było), Ukraina też,
                tam opór był jeszcze łamany w latach 30 (wielki głód, wymordowanie
                bogatszych chłopów), Ukraina się trochę stawiała ale za mało jak na
                państwowość.
                A Finlandia, tylko 5 mln ludzi, sojusznik Hitlera, a jednak armia
                radziecka pamiętała jaki wpie...dostała w latach 1939 - 40, a
                następnie w latach 1941 - 44, i Finlandia państwowość zachowała.
                Za stanie w kącie i słuchanie się innych państwowości tak skwapliwie
                nie rozdają. Przemyśl TO.
                • maxikasek Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 02.08.10, 17:27
                  > Litwa, Łotwa, Estonia zostały republikami rad, no ale małe niech to,
                  > ale Białoruś też (tam żadnych powstań nigdy nie było), Ukraina też,
                  A Polsce zabrano Kresy. Stalin dostał to co chciał- po co miał okupować następny kraj, skoro mógł zrobić z niego satelitę dając mu ułudę wolności?
                  > Za stanie w kącie i słuchanie się innych państwowości tak skwapliwie
                  > nie rozdają.
                  A Czechosłowacja, RUmunia czy Węgry? A NRD? A Mongolia? Jakież to powstanie uratowało Bułgarię? ;-)
                  • van_pomidor Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 02.08.10, 18:35
                    @maksikasek
                    A widziałeś jakiego wała Węgrzy pokazali CCCP w 1956 roku, a nawet
                    Czesi się w 1968 roku postawili towarzyszą radzieckim, tak że CCCP i UW
                    musiał tam wprowadzić wojsko, i kompromitować się na arenie
                    międzynarodowej, że socjalizmu czołgami trzeba bronić.
                    A na Białorusi spokój do tej pory - samogon jest to i szafa gra, może
                    takie życie by ci pasowało maksi?
                    • maxikasek Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 02.08.10, 19:23
                      > A widziałeś jakiego wała Węgrzy pokazali CCCP w 1956 roku, a nawet
                      > Czesi się w 1968 roku postawili towarzyszą radzieckim, tak że CCCP i UW
                      > musiał tam wprowadzić wojsko, i kompromitować się na arenie
                      DObry przykład. CIA podburzyło Węgrów, a potem się na nich wypięli- skazując na masakrę. Tylko że im obiecano amerykańskie czołgi z pomocą- POlakom Brytyjczycy wyraźnie mówili przed 1 sierpnia, że na żadną pomoc nie mają co liczyć i muszą się dogadac ze Stalinem.
                        • bmc3i Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 01:37
                          rzewuski1 napisał:

                          > Czesi tez sie nie popisali rozumem w 1968r
                          > to juz nasi Polacy(po 1945) pokazali ze nie ma co otwarcie stawac do
                          > bitwy której wygrac nie sposób
                          > tak mawiał Czyngis Chan
                          > pewnie to jedyna zasługa powstania warszawskiego
                          > bardzo nie chciano by sie cos takiego powtórzylo
                          >



                          Ja bym dodal do tego tez 1939 rok. Wtedy tez nie powinnismy podejmowac walki z
                          Hitlerem, tylko grzecznie i uniżenie oddac mu Poznań, Warszawe, Śląsk,
                          Bialystok, Lwów i Gdańsk bez walki. Przecież wiadomo ze ni ema co stawac do
                          walki z silniejszym.
                            • bmc3i Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 14:37
                              rzewuski1 napisał:

                              > w 1939 mieliśmy sojusze z UK i Francja


                              A w 1944 z UK, USA, Francja, Australia, kanadą,...., i ZSRR "tez".


                              > generalnie to Niemcy byli słabsi gdy bierze sie te 3 kraje razem
                              >
                              >


                              To co dopiero powiedziec o stosunku sily Niemiec do aliantow w 1944....
                              • rzewuski1 Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 14:49
                                w 1944 z UK, USA, Francja, Australia, kanadą,...., i ZSRR "tez".

                                ZSRR zerwał wczesniej stosunki z rzadem polskim
                                wiec jaki to sojusznik?


                                mozesz jeszcze wymienic Indie?
                                co to zmienia?
                                w 1939 mielismy armie , prawie milion zołnierzy
                                sojusz z UK i Francja działal tez jako straszak

                                armia mogła sie bic i sie biła
                                w 1944 była tez polska armia na zachodzie i na wschodzie
                                i te armie tez sie biły

                                W Warszawie 1944 nie było armii
                                organizacja wojskowa praktycznie bez broni,sojusznicy daleko, wrogowie blisko
                                i ktos decyduje sie na otwarta walke z nimi
                                to zbrodnia
                                Anders miał tutaj całkowita racje


                                ciebie smierc tych 200 tysiecy ludzi kompletnie nie wzrusza?
                                tysiece zgwałconych kobiet, zniszczona stolica kraju, archiwa, zabytki
                                efekt zaden
                                powstanie na zachodzie jest prawie nieznane, na wschodzie to samo
                                propagandowo nawet osłabiało pozycje POlski
                                same faktycznie minusy


                                >
                                • bmc3i Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 15:00
                                  rzewuski1 napisał:

                                  > w 1944 z UK, USA, Francja, Australia, kanadą,...., i ZSRR "tez".
                                  >
                                  > ZSRR zerwał wczesniej stosunki z rzadem polskim
                                  > wiec jaki to sojusznik?
                                  >
                                  >


                                  No przeciez byl aliant, koalicjant, prawda?



                                  > mozesz jeszcze wymienic Indie?
                                  > co to zmienia?
                                  > w 1939 mielismy armie , prawie milion zołnierzy
                                  > sojusz z UK i Francja działal tez jako straszak
                                  >
                                  > armia mogła sie bic i sie biła
                                  > w 1944 była tez polska armia na zachodzie i na wschodzie
                                  > i te armie tez sie biły
                                  >

                                  Postawiles jednak wyzej teze, ze nie nalezy sie bic, bronic kraju, jesli
                                  przeciswnik ma przewage. Nie nalezy narazac spoleczesntwa na ogromne straty,
                                  krwe, smierc i zniszczenie.

                                  Sytuacja jest identyczan w tym zakresie, zarowno w 1939 jak i 1944. W obu
                                  przypadkach walka byla narazeniem spoleczenstwa na tragedie.

                                  Co wiecej, tego typu poglad jest do dzis popuylaryzowany i wykorzystywany w
                                  obronie stanu wojennego Jaruzelskiego - musial zrobic, bo inaczej Ruscy, krew,
                                  smeirc i zniszczenie. Tym sposobem, nie mozna nie dojsc do innewgo wniosku, ze
                                  sily zbrojne nalezy rozwiaza, a panstwo nie powinno sie bronic przed silniejszym
                                  wrogiem, bo to oznacza krew\ smierc i zniszczenie.



                                  > W Warszawie 1944 nie było armii
                                  > organizacja wojskowa praktycznie bez broni,sojusznicy daleko, wrogowie blisko
                                  > i ktos decyduje sie na otwarta walke z nimi
                                  > to zbrodnia
                                  > Anders miał tutaj całkowita racje
                                  >
                                  >
                                  > ciebie smierc tych 200 tysiecy ludzi kompletnie nie wzrusza?
                                  > tysiece zgwałconych kobiet, zniszczona stolica kraju, archiwa, zabytki
                                  > efekt zaden
                                  > powstanie na zachodzie jest prawie nieznane, na wschodzie to samo
                                  > propagandowo nawet osłabiało pozycje POlski
                                  > same faktycznie minusy
                                  >
                                  >
                                  > >
                                  • rzewuski1 Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 20:01
                                    No przeciez byl aliant, koalicjant, prawda?

                                    tak chyba myślało dowództwo powstańcze koalicjant, sojusznik, powinien pomóc
                                    nieważne 17 wrzesnia, zerwanie stosunków dyplomatycznych,katyn, nieważne ze to
                                    mocarstwo tworzyło u swojego boku armie polska podporządkowaną sobie w
                                    oczywistym celu,
                                    jakie były doświadczeniea z akcji Burza na kresach?
                                    jak zachowywała sie tam armia czerwona wobec oddziałow AK?
                                    sowieci generalnie uważali AK za wrogą organizacje które stanie na przeszkodzie
                                    w podporządkowaniu Polski
                                    Komorowski, Okulicki musieli sobie zdawać sobie z tego prawe
                                    jedyna realna pomoc mogla udzielic armia czerwona
                                    powierzenia zycia tysiecy zołnierzy AK i ludnosci cywilnej Warszawy w rece
                                    armii czerwonej i Stalina nie jest dobrym pomyslem



                                    ostawiles jednak wyzej teze, ze nie nalezy sie bic, bronic kraju, jesli
                                    > przeciswnik ma przewage. Nie nalezy narazac spoleczesntwa na ogromne straty,
                                    > krwe, smierc i zniszczenie.

                                    matrek człowieku powstanie 1944 było niepotrzebne
                                    kolejna niepotrzebna kleska która wynikała ze złej oceny rzeczywistości
                                    dowódctwo posłalo młodziez bez broni na regularna armie
                                    nie zapewniając pomocy sowietów(którzy jedynie mogli realnie udzielic pomocy)
                                    efekt to rzez setek tysiecy ludzi
                                    efekty polityczne?
                                    zadne
                                    Stakin przejał sie tym?
                                    nie bardzo
                                    Churchill i USA??
                                    nawet tego nie zauważyli albo udawali ze niewidza

                                    w 1939 mielismy regularna armie i to ona głównie sie biła
                                    zbrojny opor spowodował przystapienie UK I Francji do wojny w obronie Polski

                                    a co spowodowało powstanie 44r?
                                    powstanie solidarnosci w 1980?
                                    równie dobrze moge twierdzic ze to Stalin posadził drzewo o które zachaczył
                                    samolot prezydencki
                                    • bmc3i Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 20:35
                                      rzewuski1 napisał:

                                      > No przeciez byl aliant, koalicjant, prawda?
                                      >
                                      > tak chyba myślało dowództwo powstańcze koalicjant, sojusznik, powinien pomóc
                                      > nieważne 17 wrzesnia, zerwanie stosunków dyplomatycznych,katyn, nieważne ze to
                                      > mocarstwo tworzyło u swojego boku armie polska podporządkowaną sobie w
                                      > oczywistym celu,
                                      > jakie były doświadczeniea z akcji Burza na kresach?
                                      > jak zachowywała sie tam armia czerwona wobec oddziałow AK?
                                      > sowieci generalnie uważali AK za wrogą organizacje które stanie na przeszkodzie
                                      > w podporządkowaniu Polski
                                      > Komorowski, Okulicki musieli sobie zdawać sobie z tego prawe
                                      > jedyna realna pomoc mogla udzielic armia czerwona
                                      > powierzenia zycia tysiecy zołnierzy AK i ludnosci cywilnej Warszawy w rece
                                      > armii czerwonej i Stalina nie jest dobrym pomyslem
                                      >


                                      I tez nikt w rzeczywistosci nie liczyl na pomoc Moskali. Wiadomo na co i na ile
                                      bylo obliczone powstanie - trzy dni walk, uchwycenie Warszawy i wystapienie
                                      wobec sowietow w roli gospodarza, u ktorego gosc powinien zachowywac sie jak
                                      gosc, a nie jak zdobywca.

                                      Na pomoc Sowietow to zaczeto liczyc w toku powstania dopiero, kiedy plan
                                      przechwycenia Warszawy spalil juz na panewce.




                                      >
                                      >
                                      > ostawiles jednak wyzej teze, ze nie nalezy sie bic, bronic kraju, jesli
                                      > > przeciswnik ma przewage. Nie nalezy narazac spoleczesntwa na ogromne stra
                                      > ty,
                                      > > krwe, smierc i zniszczenie.
                                      >
                                      > matrek człowieku powstanie 1944 było niepotrzebne
                                      > kolejna niepotrzebna kleska która wynikała ze złej oceny rzeczywistości
                                      > dowódctwo posłalo młodziez bez broni na regularna armie
                                      > nie zapewniając pomocy sowietów(którzy jedynie mogli realnie udzielic pomocy)
                                      > efekt to rzez setek tysiecy ludzi
                                      > efekty polityczne?
                                      > zadne
                                      > Stakin przejał sie tym?
                                      > nie bardzo


                                      Tokladnie to samo mozna powiedziec o wrzesniu 1939 roku. Wojna obronna byla
                                      niepotrzebna. Jakich argumentow za "niepotrzebnoscia" postania uzyjesz, ktorych
                                      nie moglbys uzyc na potwierdzenie tezy o niepotrzebnosci obrony w 39 roku?


                                      > Churchill i USA??
                                      > nawet tego nie zauważyli albo udawali ze niewidza
                                      >


                                      A to juz g... prawda. O ile mozsze to z cala pewnoscia powiedziec o FDR, to juz
                                      nie o Churchilu, ktory w sprawie pomocy dla powstania specjalnie jezdzil latal
                                      do Waszyngtonu, gdzie zostal potraktowany przez FDR per noga.


                                      > w 1939 mielismy regularna armie i to ona głównie sie biła
                                      > zbrojny opor spowodował przystapienie UK I Francji do wojny w obronie Polski
                                      >

                                      Co to ma dorzeczy w kwestii niepotrzebnie rozlanej krwi cywilnej, cierpien ludzi
                                      i zniszczen kraju? Gdybhysmy przystapili do Osi, kridy niemcy nam to
                                      proponowali, nie zgineloby 6 mlon naszych obywateli. Nie twierdze ze powinnis,my
                                      przystapic do axis, ale trzymajac sie Twojej tezy o stratach i krwi w powstaniu,
                                      trzeba trzymac sie jej konsekwetnie i ta sama zasade rozciagac na inne nasze
                                      kampanie.



                                      > a co spowodowało powstanie 44r?
                                      > powstanie solidarnosci w 1980?
                                      > równie dobrze moge twierdzic ze to Stalin posadził drzewo o które zachaczył
                                      > samolot prezydencki
                                      >
                                      >
                                      >
                                      >
                                      • marek_boa Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 20:59
                                        No Matrek jakieś to honorowe co nie?! Jak się uda to my pany a wy się
                                        zachowujta - nie udało się - pomóżta - nie pomigliśta to jesteśta ch..e - a my
                                        chcieliśmy was w trąbę załadować! Może jednak trzeba było siedzieć cicho?!
                                        - Skoro Piszesz ,że powstańcy od Rosjan pomocy nie oczekiwali to przepraszam w
                                        czym problem?! Nie oczekiwali to i nie dostali - po kiego te żale???!
                                        • bmc3i Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 21:36
                                          marek_boa napisał:

                                          > No Matrek jakieś to honorowe co nie?! Jak się uda to my pany a wy się
                                          > zachowujta - nie udało się - pomóżta - nie pomigliśta to jesteśta ch..e - a my
                                          > chcieliśmy was w trąbę załadować!


                                          Ha, ha. Nie wliem wlasciwie czy sie smiec czy plakac.... "Polska chciala Rosje w
                                          trąbe zaladowac" walczas o swoja niepodleglosc i suwerennosc...

                                          Bardzo, ale to bardzo Cie prosze w takim razie, o co walczyl ZSRR w takim
                                          ukladzie, skoro dzialanie Polski bylo "zaladowywaniem Sowietów w trąbe"?
                                          Oczekuje ze nie bedziesz krecil znowu krecil lecz ze wprost odpowiesz....




                                          > Może jednak trzeba było siedzieć cicho?!

                                          Powidz to jakiemus czlowiekowi w podbliskim Kozienicom jeziorze, ktory chwyci za
                                          brzytwe tonąc.


                                          > - Skoro Piszesz ,że powstańcy od Rosjan pomocy nie oczekiwali to przepraszam w
                                          > czym problem?! Nie oczekiwali to i nie dostali - po kiego te żale???!

                                          Nie oczekiwali na etapie planowania powstania.
                                          • marek_boa Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 04.08.10, 21:00
                                            Znaczy się Masz rozstrój nerwowy?! To trzeba szybko do lekarza Matrek!
                                            - Chyba nie Negujesz ,że powstanie pośrednio wybuchło przeciwko Rosjanom?! Mam
                                            nadzieję ,że nie Negujesz też tego ,iż o planie "Burza" Rosjanie doskonale
                                            wiedzieli, mam nadzieję ,że nie Zanegujesz też tego ,że dowództwo AK wiedziało
                                            ,że Rosjanie wiedzą?!
                                            - Czyli gdzie tu Widzisz sprzeczność w postępowaniu Rosjan?! Tak Matrek
                                            działanie Londynu i władz powstania (w żadnym razie NIE POLSKI) było "załadować
                                            Rosjan w trąbę" i namieszać ile wlezie - to było być albo nie być Polskich władz
                                            emigracyjnych w Londynie! Przecieki o tym co ustalono w Jałcie były im znane!
                                            Wiedzieli ,że tracą poparcie głównych sojuszników czyli Anglii i USA - tylko ,że
                                            im osobiście NIC NIE ZAGRAŻAŁO siedzieli sobie na wygodnych stołeczkach i
                                            kombinowali jak tu wrócić do Polski na takie same stołeczki!
                                            - O co walczył ZSRR?! O wprowadzenie własnego porządku w tej części świata co
                                            ustalili wcześniej z innymi wielkimi!
                                            - Czyli od nowa?! "Wywołaliśmy przeciwko wam powstanie ale się nie udało to
                                            teraz pomóżcie"?!
                                            • bmc3i Jałta 04.08.10, 21:36
                                              marek_boa napisał:

                                              > Znaczy się Masz rozstrój nerwowy?! To trzeba szybko do lekarza Matrek!
                                              > - Chyba nie Negujesz ,że powstanie pośrednio wybuchło przeciwko Rosjanom?! Ma
                                              > m
                                              > nadzieję ,że nie Negujesz też tego ,iż o planie "Burza" Rosjanie doskonale
                                              > wiedzieli, mam nadzieję ,że nie Zanegujesz też tego ,że dowództwo AK wiedziało
                                              > ,że Rosjanie wiedzą?!
                                              > - Czyli gdzie tu Widzisz sprzeczność w postępowaniu Rosjan?! Tak Matrek
                                              > działanie Londynu i władz powstania (w żadnym razie NIE POLSKI) było "załadować
                                              > Rosjan w trąbę" i namieszać ile wlezie - to było być albo nie być Polskich wład
                                              > z
                                              > emigracyjnych w Londynie! Przecieki o tym co ustalono w Jałcie były im znane!
                                              > Wiedzieli ,że tracą poparcie głównych sojuszników czyli Anglii i USA - tylko ,ż
                                              > e
                                              > im osobiście NIC NIE ZAGRAŻAŁO siedzieli sobie na wygodnych stołeczkach i
                                              > kombinowali jak tu wrócić do Polski na takie same stołeczki!
                                              > - O co walczył ZSRR?! O wprowadzenie własnego porządku w tej części świata co
                                              > ustalili wcześniej z innymi wielkimi!
                                              > - Czyli od nowa?! "Wywołaliśmy przeciwko wam powstanie ale się nie udało to
                                              > teraz pomóżcie"?!



                                              ... "wprowadzenie wlasnego porzadku, co ustalono wczesniej w jalcie"...


                                              A moglbys napisac co Twoim zdaniem uslaono w Jalcie?
                                                • bmc3i Re: Jałta 05.08.10, 00:17
                                                  marek_boa napisał:

                                                  > Sorki! Machnąłem się! Powinno być w Teheranie!
                                                  > -Nie Wiesz co tam ustalono?! No to się Będziesz musiał douczyć!

                                                  Tzn., Ty napisales o Jalcie, zamiast o teheranie, ale to ja mam sie douczyc? LOL
                                      • rzewuski1 Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 21:01

                                        I tez nikt w rzeczywistosci nie liczyl na pomoc Moskali. Wiadomo na co i na ile
                                        > bylo obliczone powstanie - trzy dni walk, uchwycenie Warszawy i wystapienie
                                        > wobec sowietow w roli gospodarza, u ktorego gosc powinien zachowywac sie jak
                                        > gosc, a nie jak zdobywca.

                                        liczono no ta pomoc
                                        przyznawał nawet Pełczynski
                                        bo niby jak bez broni pokonac regularna dobrze wycwiczona armie niemiecka?
                                        oni pewnie liczyli ze powtórzy sie sytuacja z 1918 kiedy Niemcy w Warszawie nie
                                        stawiali oporu i oddawali bron bez walki
                                        dowódctwo zdaje sie kompletnie nie orientowało sie w sytuacji na przedpolu
                                        stolicy(co zle swiadczy o dowódctwie i wywiadzie)


                                        ladnie to samo mozna powiedziec o wrzesniu 1939 roku. Wojna obronna byla
                                        > niepotrzebna. Jakich argumentow za "niepotrzebnoscia" postania uzyjesz, ktorych
                                        > nie moglbys uzyc na potwierdzenie tezy o niepotrzebnosci obrony w 39 roku?
                                        >

                                        zrozum mielismy armie , prawie milion zołnierzy, uzbrojona i dowodzona przez
                                        fachowców,
                                        na zachodzie stała potezna armia francuska i angielska
                                        a co mieli powstancy w 44"
                                        głwonie bron pistoletowa, 1 dywizja piechoty polskiej armii z wrzesnia by sobie
                                        z nimi poradziła



                                        Churchilu, ktory w sprawie pomocy dla powstania specjalnie jezdzil latal
                                        > do Waszyngtonu, gdzie zostal potraktowany przez FDR per nog


                                        moze Churchillem troche przesadziłem
                                        starał sie pomóc ale niewiele mógł
                                        mógł tylko pomóc Stalin
                                        a Stalin pewnie sie ucieszył ze Niemcy "posprzataja "w Warszawie
                                        w te pułapke sami sobie zastawilismy
                                        • bmc3i Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 21:49
                                          Ty i kilku innych patrzysz na sprawe z punktu widzenia roku 2010. Spojrz jednak
                                          na sprawe oczami polskich wladz w roku 1944. Oni dokladnie widzieli co sie
                                          swieci - Niemcy przegrywaja wojne i ich kleska byla juz pewna, ale Polska wcale
                                          nie odzyskuje wolnosci, powoli staje sie faktem dokonanym IV zabór Polski. Co
                                          gorsza, polska zostaje sama - nie jak w 39 majac obok walczacych z Niemcami
                                          sojusznikow, lecz dokladnie sama, z perspektywą ponownego wymazania polski przez
                                          Stalina z mapy politycznej swiata na dziesiatki czy setki lat. Nikt przeciez nie
                                          wiedzial jak bedzie wygladalo cos, co my dzisiaj nazywamy "sowiecka strefa
                                          wplywów". Dla tamtych ludzi, wychowanych pod rosyjkim zaborem, dowodzacych w
                                          wojnie obronnej przeciw bolszewikom AD1920, bolszewickie "wyzwolenie" to nie
                                          bylo RWPG, "najweselszy barak europy", Radio Luxemburg na prywatkach lat 60.,
                                          lecz powtorka z lat 1795-1918.


                                          Co mieli zrobic? Siedziec cicho biernie i przygladac sie temu, czy moze szukac
                                          kazdej drogi ratunku?
                                            • bmc3i Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 22:03
                                              rzewuski1 napisał:

                                              > Co mieli zrobic? Siedziec cicho biernie i przygladac sie temu, czy moze szukac
                                              > > kazdej drogi ratunku?
                                              > >
                                              >
                                              > tak siedziec na dupie i przygotowywać sie do nowej okupacji
                                              >



                                              Jakiej okupacvji?! W icho cozach to nei byla zadna okupacja, lecz cos znacznie
                                              gorszego - zabor kraju. Okupacja z definicji jest czyms tymczasowym, a zabór
                                              stanem trwalym. Okupacja to panowanie nad cudszxym terytorium, jak okupacja w
                                              Generalnej Guberni, a nie wcielenie cudzego kraju sila do wlasnego kraju, jak
                                              Hitlerowcy zrobili z Wilkopolska, czy Rosjanie z terenm zaboru rosyjskiego.
                                              Celowo uzyles okreslenia zmieniajacego znaczenie, czy przez przypadek?

                                              Mieli siedziec i przygladac sie IV zaborowi Polski?
                                              • rzewuski1 Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 22:19

                                                > >
                                                >
                                                >
                                                >
                                                > Jakiej okupacvji?! W icho cozach to nei byla zadna okupacja, lecz
                                                cos znacznie
                                                > gorszego - zabor kraju. Okupacja z definicji jest czyms
                                                tymczasowym, a zabór
                                                > stanem trwalym. Okupacja to panowanie nad cudszxym terytorium, jak
                                                okupacja w
                                                > Generalnej Guberni, a nie wcielenie cudzego kraju sila do wlasnego
                                                kraju, jak
                                                > Hitlerowcy zrobili z Wilkopolska, czy Rosjanie z terenm zaboru
                                                rosyjskiego.
                                                > Celowo uzyles okreslenia zmieniajacego znaczenie, czy przez
                                                przypadek?
                                                >
                                                > Mieli siedziec i przygladac sie IV zaborowi Polski?



                                                tak najlepiej wysłac na smierc młodziez
                                                i sa usprawiedliwieni
                                                zrobili cos
                                                niewazne ze zgineło tyle ludzi ale oni cos zrobili dla Polski
                                                co z tego Polska miała ?
                                                zniszczona stolica i tysiace trupów
                                                ale tak zrobili
                                                cos
                                                pomniki im stawiajmy jakich to mielismy wspaniałych przywódców


                                                jestes podobny do Miszy
                                                on tez napisał ze klazdy powinien wstapic partyzantki i walczyc
                                                a reszta to go gó... obchodzi
                                                co beda tam jesc
                                                skad otrzymywac zaopatrzenie, co z rodzninami
                                                zwyciestwo albo smierc
                                                nic pozatym

                                                walka dla walki
                                                rzeba zniszczyc most niewazne jaki
                                                trzeba pokazac ze sie nie poddajemy
                                                he he





                                                w 1945 Polska tylko zyskała terytorialne
                                                odzyskała bialostoczyzne i dostalismy niemieckie ziemie


                                                >
                                                • bmc3i Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 22:38
                                                  rzewuski1 napisał:


                                                  > > Jakiej okupacvji?! W icho cozach to nei byla zadna okupacja, lecz
                                                  > cos znacznie
                                                  > > gorszego - zabor kraju. Okupacja z definicji jest czyms
                                                  > tymczasowym, a zabór
                                                  > > stanem trwalym. Okupacja to panowanie nad cudszxym terytorium, jak
                                                  > okupacja w
                                                  > > Generalnej Guberni, a nie wcielenie cudzego kraju sila do wlasnego
                                                  > kraju, jak
                                                  > > Hitlerowcy zrobili z Wilkopolska, czy Rosjanie z terenm zaboru
                                                  > rosyjskiego.
                                                  > > Celowo uzyles okreslenia zmieniajacego znaczenie, czy przez
                                                  > przypadek?
                                                  > >
                                                  > > Mieli siedziec i przygladac sie IV zaborowi Polski?
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  > tak najlepiej wysłac na smierc młodziez
                                                  > i sa usprawiedliwieni
                                                  > zrobili cos
                                                  > niewazne ze zgineło tyle ludzi ale oni cos zrobili dla Polski
                                                  > co z tego Polska miała ?
                                                  > zniszczona stolica i tysiace trupów
                                                  > ale tak zrobili
                                                  > cos
                                                  > pomniki im stawiajmy jakich to mielismy wspaniałych przywódców
                                                  >
                                                  >
                                                  > jestes podobny do Miszy
                                                  > on tez napisał ze klazdy powinien wstapic partyzantki i walczyc
                                                  > a reszta to go gó... obchodzi
                                                  > co beda tam jesc
                                                  > skad otrzymywac zaopatrzenie, co z rodzninami
                                                  > zwyciestwo albo smierc
                                                  > nic pozatym
                                                  >



                                                  Gdybys nie wiedzial, żaden rzad nie jest rzadem Warszawiakow, Krakusow, etc.
                                                  Prierwszoplanowym zadaniem kazdego rzadu kazdego kraju na swiecie jest obrona
                                                  fizycznego i prawnego istnienia panstwa
                                                  . Obrona obywateli to dopiero drugie
                                                  w kolejnosci zadanie. Panstwo nie jest wlasnoscia wspolczesnych obywateli, lecz
                                                  jest wydzierzawione od przyszlych pokolen.

                                                  Jak rozumiem, rzad mial poswiecic istnienie pasntwa, w celu zapobierzenia utraty
                                                  zycia przez 200 tys. Warszawiakow?

                                                  Hm, to problem na poly filozoficzny, na poly zas konstytucyjny. Sam go musisz
                                                  rozstrzygnac na wlasne potrzeby.




                                                  > w 1945 Polska tylko zyskała terytorialne
                                                  > odzyskała bialostoczyzne i dostalismy niemieckie ziemie


                                                  A Ty w ogole o czym piszesz? Pytanie drugie - czy w ogole czytasz co ja pisze? W
                                                  poprzednim poscie napisalem,. ze nie wolno na powstanie patrzewc z punktu
                                                  widzenia roku 2010, lecz oczami wspolczesnych w roku 1944. Kto w 44 roku myslal
                                                  o "ziemiach odzyskanych"?

                                                  Co takiego? Jaka "bialostoczyzne"? Masz na mysli Podlasie ktore strascilismy w
                                                  roku 1939?




                                                  >
                                                  >
                                                  > >
                                                  >
                                                  >
                                                  • rzewuski1 Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 23:05

                                                    rzad był Londynie
                                                    i to nie premier Mikołajczak czy naczelny wódz Sosnkowski
                                                    podejmowali te dezyzje


                                                    tylko dowodca armii krajowej i delagat rzadu








                                                    panstwo jest dla ludzi a nie ludzie dla panstwa
                                                    szkoda ze tego nie rozumiesz


                                                    oni nie upewnili sie jakimi siłami dysponuja Niemcy w Warszawie i
                                                    okolicy
                                                    jakie sily moga rzucic do walki z powstancami
                                                    jak zachowaja sie sowieci , czy pomoga,
                                                    jak jest ich sytuacja na froncie

                                                    powstanie wybuchlo bo była plotka o czołgach sowieckich na Pradze
                                                    nie uzgodnili z sowietami wczesniej nic,skazali sie na kleske
                                                    i nie mów ze nikt ich nie ostrzegał
                                                    bo byli tacy co jasno przewidzieli wynik tego starcia(plk
                                                    Bokszczanin. generał NIL)

                                                    a ty mi tutaj piszesz o ratowaniu panstwa , jakies patriotyczne
                                                    wodolejstwo



                                                    poprzednim poscie napisalem,. ze nie wolno na powstanie patrzewc z
                                                    punktu
                                                    > widzenia roku 2010, lecz oczami wspolczesnych w roku 1944. Kto w
                                                    44 roku myslal
                                                    > o "ziemiach odzyskanych"?

                                                    mylisz sie
                                                    myslało wielu
                                                    rzad londysnki, komunisci
                                                    prawie wszyscy
                                                    w swoich programach to zawarli nawet wczesniej niz w 1944



                                                  • bmc3i Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 23:19
                                                    rzewuski1 napisał:


                                                    > panstwo jest dla ludzi a nie ludzie dla panstwa
                                                    > szkoda ze tego nie rozumiesz

                                                    Proponuje wiec rozwiazac panstwo polskie i hurtem przylaczyc sie do niemiec.
                                                    Ludziom na pewno bedzie tam lepiej.


                                                    >
                                                    >
                                                    > oni nie upewnili sie jakimi siłami dysponuja Niemcy w Warszawie i
                                                    > okolicy
                                                    > jakie sily moga rzucic do walki z powstancami
                                                    > jak zachowaja sie sowieci , czy pomoga,
                                                    > jak jest ich sytuacja na froncie
                                                    >


                                                    To sa bledy operacyjne, bledy przygotowania powstania. Bledy techniczne, ktore
                                                    nie maja znaczenia z punktu widzenia geopolityki - na plaszczyznie podejmowania
                                                    decyzji politycznej o podjeciu krokow w celu zapobiezenia utracie istnienia
                                                    panstwa poslkiego.


                                                    >
                                                    > a ty mi tutaj piszesz o ratowaniu panstwa , jakies patriotyczne
                                                    > wodolejstwo



                                                    Pisze Ci o zadaniach centralnych i naczelnych wladz panstwa, a nie o
                                                    patriotyzmie. O ich konstytucyjnych obowiazkach.


                                                    >
                                                    > poprzednim poscie napisalem,. ze nie wolno na powstanie patrzewc z
                                                    > punktu
                                                    > > widzenia roku 2010, lecz oczami wspolczesnych w roku 1944. Kto w
                                                    > 44 roku myslal
                                                    > > o "ziemiach odzyskanych"?
                                                    >
                                                    > mylisz sie
                                                    > myslało wielu
                                                    > rzad londysnki, komunisci
                                                    > prawie wszyscy
                                                    > w swoich programach to zawarli nawet wczesniej niz w 1944



                                                    Tak tak, i dlatego wlasnie, o "ziemiach odzyskanych" postanowiono dopiero w 45
                                                    roku na konferencji w Poczdamie, a i to z wielkimi oporami. Ale poslki rzad jak
                                                    wiadomo mial kryszatalowa kule, i w pierwezej polowie 1944 r., wiedzial co
                                                    bedzie w roku 1945 i pozniej.


                                                    A moze cos o perspektywach wladz Polski roku 1944 na przyszlosc panstwa
                                                    poslkiego napiszesz?
                                                  • rzewuski1 Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 04.08.10, 21:41

                                                    Proponuje wiec rozwiazac panstwo polskie i hurtem przylaczyc sie do
                                                    niemiec.
                                                    > Ludziom na pewno bedzie tam lepiej.


                                                    to nie jest zły pomysl
                                                    chcociaz Niemcom tez czasami zdrowo odbija(Hitler)



                                                    To sa bledy operacyjne, bledy przygotowania powstania. Bledy
                                                    techniczne, ktore
                                                    > nie maja znaczenia z punktu widzenia geopolityki - na plaszczyznie
                                                    podejmowani
                                                    > a
                                                    > decyzji politycznej o podjeciu krokow w celu zapobiezenia utracie
                                                    istnienia
                                                    > panstwa poslkiego.


                                                    takiego zagrożenia nie było
                                                    wiecej ta decyzja raczej umozliwiała nie tyle unicestwienia panstwa
                                                    ale narodu
                                                    nie jestesmy Japonczykami którzy chcieli popełnic zbiorowe
                                                    samobójstwo



                                                    Pisze Ci o zadaniach centralnych i naczelnych wladz panstwa, a nie o
                                                    > patriotyzmie. O ich konstytucyjnych obowiazkach


                                                    w konstytucji kwietniowej pisze cos o powstaniu, jak je zorganizowac
                                                    itd?
                                                    jest w konstytucji napisane ze rzad ma działac nieskutecznie
                                                    szafawac zyciem obywateli w sposob nieospowiedzialny i kompletnie
                                                    nieskuteczny?



                                                    > Tak tak, i dlatego wlasnie, o "ziemiach odzyskanych" postanowiono
                                                    dopiero w 45
                                                    > roku na konferencji w Poczdamie, a i to z wielkimi oporami. Ale
                                                    poslki rzad jak
                                                    > wiadomo mial kryszatalowa kule, i w pierwezej polowie 1944 r.,
                                                    wiedzial co
                                                    > bedzie w roku 1945 i pozniej.


                                                    Rada Jednosci Narodowej w marcu ogłosiła dokument O co walczy naród
                                                    Polski
                                                    zapoznij sie z nim , zwłaszcza z rozdziałem o granicach

                                                    nie mówiac o komunistach którzy jeszcze wczesniej swój poglad na te
                                                    sprawy ogłosili
                                                    zapoznaj sie z nim












                                                  • bmc3i Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 05.08.10, 01:26
                                                    rzewuski1 napisał:

                                                    >
                                                    > Proponuje wiec rozwiazac panstwo polskie i hurtem przylaczyc sie do
                                                    > niemiec.
                                                    > > Ludziom na pewno bedzie tam lepiej.
                                                    >
                                                    >
                                                    > to nie jest zły pomysl
                                                    > chcociaz Niemcom tez czasami zdrowo odbija(Hitler)




                                                    Ciekawe jak wielu Polaków podziela Twoje zdanie...


                                                    > To sa bledy operacyjne, bledy przygotowania powstania. Bledy
                                                    > techniczne, ktore
                                                    > > nie maja znaczenia z punktu widzenia geopolityki - na plaszczyznie
                                                    > podejmowani
                                                    > > a
                                                    > > decyzji politycznej o podjeciu krokow w celu zapobiezenia utracie
                                                    > istnienia
                                                    > > panstwa poslkiego.
                                                    >
                                                    >
                                                    > takiego zagrożenia nie było


                                                    To tylko Twoje prywatne zdanie. Wtedy nie bylo przeslanek do postawienia takiej
                                                    tezy.



                                                    > wiecej ta decyzja raczej umozliwiała nie tyle unicestwienia panstwa
                                                    > ale narodu
                                                    > nie jestesmy Japonczykami którzy chcieli popełnic zbiorowe
                                                    > samobójstwo

                                                    Jak mogla umozliwic unicestwienie narodu, skoro narod ani nie zostal
                                                    unicestwiony, ani nawet Hitler nie zdolal tego dokonac?



                                                    > Pisze Ci o zadaniach centralnych i naczelnych wladz panstwa, a nie o
                                                    > > patriotyzmie. O ich konstytucyjnych obowiazkach
                                                    >
                                                    >
                                                    > w konstytucji kwietniowej pisze cos o powstaniu, jak je zorganizowac
                                                    > itd?
                                                    > jest w konstytucji napisane ze rzad ma działac nieskutecznie
                                                    > szafawac zyciem obywateli w sposob nieospowiedzialny i kompletnie
                                                    > nieskuteczny?


                                                    A w konstytucji bylo/jest cokolwiek o skutecznosci badz nieskutecznosci? A moze
                                                    rzady innych poanstw sa w kazdej sprawie skutteczne? To ze Ty i kilku innych
                                                    uwazacie ze decyzja o wybuchu powstania byla wylacznie "walka pogrobowców
                                                    sanacji i zaplutych karłów reakcji o odzyskanie wladzy", nie oznacza ze tak bylo
                                                    w rzeczywistosci.



                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Tak tak, i dlatego wlasnie, o "ziemiach odzyskanych" postanowiono
                                                    > dopiero w 45
                                                    > > roku na konferencji w Poczdamie, a i to z wielkimi oporami. Ale
                                                    > poslki rzad jak
                                                    > > wiadomo mial kryszatalowa kule, i w pierwezej polowie 1944 r.,
                                                    > wiedzial co
                                                    > > bedzie w roku 1945 i pozniej.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Rada Jednosci Narodowej w marcu ogłosiła dokument O co walczy naród
                                                    > Polski
                                                    > zapoznij sie z nim , zwłaszcza z rozdziałem o granicach
                                                    >
                                                    > nie mówiac o komunistach którzy jeszcze wczesniej swój poglad na te
                                                    > sprawy ogłosili
                                                    > zapoznaj sie z nim


                                                    tak, tak, a 22 lipca, na 9 dni przed wybuchem powstania, PKWN oglosil swoj
                                                    manifest - kwintesencje pogladów narodu....
                                                  • rzewuski1 Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 05.08.10, 22:32

                                                    Ciekawe jak wielu Polaków podziela Twoje zdanie


                                                    To tylko Twoje prywatne zdanie. Wtedy nie bylo przeslanek do
                                                    postawienia takiej
                                                    > tezy.


                                                    to jest twoje prywatne zdanie





                                                    bardzo wielu




                                                    Jak mogla umozliwic unicestwienie narodu, skoro narod ani nie zostal
                                                    > unicestwiony, ani nawet Hitler nie zdolal tego dokonac?


                                                    bo w onnych czesciach kraju ludzie nie stawali do otwartej walki z
                                                    Niemcami bez broni
                                                    ale stolica Polski przestała istniec
                                                    miasto zostało zrównane z ziemia co zwiekszało prawdopodobiensto
                                                    unicestwienia narodu


                                                    czy panstwo polskie moze istniec bez narodu polskiego?
                                                    chyba nie
                                                    a naród polski moze istniec bez panstwa polskiego?
                                                    moze






                                                    > A w konstytucji bylo/jest cokolwiek o skutecznosci badz
                                                    nieskutecznosci? A moze
                                                    > rzady innych poanstw sa w kazdej sprawie skutteczne? To ze Ty i
                                                    kilku innych
                                                    > uwazacie ze decyzja o wybuchu powstania byla wylacznie "walka
                                                    pogrobowców
                                                    > sanacji i zaplutych karłów reakcji o odzyskanie wladzy", nie
                                                    oznacza ze tak byl
                                                    > o
                                                    > w rzeczywistosci.



                                                    napisałes ze konstytuacja nakłada obowiazek walki zbrojne bez
                                                    wzgledu na szanse zwyciestwa a nawet gdy te szanse nie istniały
                                                    wiec rzad musiał posłac ludzi bez broni na regularna armie dowodzona
                                                    przez zbrodniarzy wojennych
                                                    gdzie w konstytucji kwietniowej jest zapis o tym obowiązku?



                                                    > tak, tak, a 22 lipca, na 9 dni przed wybuchem powstania, PKWN
                                                    oglosil swoj
                                                    > manifest - kwintesencje pogladów narodu....
                                                    >
                                                    wiesz co to jest Rada Jednosci Narodowej?

                                                    naprawde sadzisz ze wielu Polaków nie popirało tego manifestu?
                                                    zdziwiłbys sie
                                                  • bmc3i Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 05.08.10, 22:55
                                                    rzewuski1 napisał:


                                                    > czy panstwo polskie moze istniec bez narodu polskiego?
                                                    > chyba nie

                                                    Bez narodu? Z powodzeniem. Zastanow sie co to jest naród, oraz co to jest
                                                    spoleczenstwo i jakie sa roznice miedzy nimi.

                                                    > a naród polski moze istniec bez panstwa polskiego?
                                                    > moze
                                                    >

                                                    Rowniez moze. Narod zydowski przetrwał z gorą 2000 lat bez panstwa zydowskiego,
                                                    a narod polski przetrawl bez swojego panstwa 120 lat.





                                                    > > A w konstytucji bylo/jest cokolwiek o skutecznosci badz
                                                    > nieskutecznosci? A moze
                                                    > > rzady innych poanstw sa w kazdej sprawie skutteczne? To ze Ty i
                                                    > kilku innych
                                                    > > uwazacie ze decyzja o wybuchu powstania byla wylacznie "walka
                                                    > pogrobowców
                                                    > > sanacji i zaplutych karłów reakcji o odzyskanie wladzy", nie
                                                    > oznacza ze tak byl
                                                    > > o
                                                    > > w rzeczywistosci.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > napisałes ze konstytuacja nakłada obowiazek walki zbrojne bez
                                                    > wzgledu na szanse zwyciestwa a nawet gdy te szanse nie istniały
                                                    > wiec rzad musiał posłac ludzi bez broni na regularna armie dowodzona
                                                    > przez zbrodniarzy wojennych
                                                    > gdzie w konstytucji kwietniowej jest zapis o tym obowiązku?



                                                    Nigdzie czegos takiego nie napisalem. A jesli twierdzisz odmiennie, to prosze o
                                                    wskazanie linkiem takiej mojej tezy.

                                                    Napisalem, ze konstytucja naklada na wladze kraju szereg obowiazkow.
                                                    Najwazniejszym z nich jest obowiazek dbalosci i podejmowania dzialalan w celu
                                                    zachowania istnienia panstwa oraz zachowania przez nie niepodleglosci oraz
                                                    suwerennosci. Tyle konstytucja.

                                                    Do tego dochodzi doktryna - nauka o panstwie i prawie: Zachowanie istneinia
                                                    niepodleglego i suwerennego panstwa, to najwazniejsze zadanie kazdego rzadu,
                                                    kazdego panstwa na swiecie. Panstwo to bowiem nadrzedna organizacja spoleczna,
                                                    osoba prawna, w ktorej suwerenem jest "spoleczenstwo" (nie naród). Ale ten
                                                    suweren, to spoleczenstwo, nie moze istniec bez panstwa - w przeciwienstwie do
                                                    narodu, ktory bez panstwa istniec moze. Dlatego ze spoleczesntwo nie moze
                                                    istniec bez panstwa, ochrona istnienia tego panstwa jest podstawowym zadaniem
                                                    spoleczesntwa i wybranych przez to spoleczesntwo wladz panstwa. Wazniejszym niz
                                                    obowiazek ochrony i zachowania zycia jednostek tego spoeczesntwa, chocby nawet
                                                    200 tysiecy tych jednostek, w panstwie kilkudziesiecio milionowym. Tyle ogólnie
                                                    mowiac nauka. W kategoriach humanistycznych sprowadza sie to do przyjecia
                                                    brutalnego zalozenia, ze istenieni i funkcjonowanie panstwa dla zachowania
                                                    istnienia skladajacego sie z 36 mln ludzi spoleczesntwa, jest wazniejsze niz
                                                    zycie 200 tys ludzi. Inaczej mowiac, poswieca sie zycie 200 tys, dla zachowania
                                                    spoleczenstwa kilkudziesiecio milionowego. Brutalne, ale rzeczywiste. Kazda
                                                    wojna na tym wlasnie polega. Wysyla sie iles set tysiecy zolnierzy (czlonkow
                                                    spoleczenstwa) na smierc, aby ochornic zycie calej reszty spoeczesntwa, milionow
                                                    innych ludzi.




                                                    > > tak, tak, a 22 lipca, na 9 dni przed wybuchem powstania, PKWN
                                                    > oglosil swoj
                                                    > > manifest - kwintesencje pogladów narodu....
                                                    > >
                                                    > wiesz co to jest Rada Jednosci Narodowej?
                                                    >
                                                    > naprawde sadzisz ze wielu Polaków nie popirało tego manifestu?
                                                    > zdziwiłbys sie



                                                    Wielu popieralo. Tej wielosci, dlaeko jednak bylo do wiekszosci. I z tego
                                                    powodu, komunisci musieli sie uciec az to sfalszowania referendum w 47 roku,
                                                    owego "3 x TAK".
                                                  • bmc3i Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 05.08.10, 01:30
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Matrek jaki rząd?! Ten Londyński co to powoli odsuwali się od nich sojusznicy?!
                                                    > ten co to przyznawał sobie stanowiska ,ordery i zaszczyty kiedy w kraju ginęli
                                                    > ludzie???!

                                                    Legalny, konstytucyjny rzad Rzeczpospolitej Polskiej, ktoremu do 1 sierpnia 1944
                                                    roku zadne panstwo nie cofnelo swego uznania.

                                                    To ze dla ciebie "prawowita wladza" wowczas byli przywiezieni z Moskwy zdrajcy,
                                                    nie oznacza ze oni ta wladza byli.

                                                    \
                          • maxikasek Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 09:41
                            matrek zaczynam się martwić o jakość kadr na AON ;-). Naprawdę nie rozrózniasz walki podjętej przez milionową, dobrze uzbrojoną armię- a taką podjętą przez kilkanaście tysięcy powstańców, uzbrojonych kilka karabinów i garść amunicji (to oczywiście przenośnia). Tego Was na AON uczą? Nieważne że nie ma szans, że dzięki wam zginie patriotyczna kadra i tysiące cywili, ważne że na waszych grobach następne pokolenia będą śpiewac piosenki. Litości.
                            • odyn06 Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 12:20
                              Czym dzisiaj jest AON?
                              Piszę to z bólem, bo sam jestem absolwentem tej uczelni w latach 90-tych.
                              Dzisiaj AON jest resztówką uczelni, która NAPRAWDĘ szkoliła kadry
                              średniego i wyższego stopnia dla SZ.
                              Dzisiaj zajmuje się działalnością komercyjną w zakresie
                              cywilno-zmilitaryzowanym, a przy okazji szkoli niewielką grupę oficerów we
                              wszystkich zakresach dowodzenia.
                              Jest przykro słuchać ludzi z UW i PW, ale jeżeli prawdą jest, że gdy nie możesz
                              zrobić doktoratu tamże, to jedź do Rembertowa, a tam zrobisz go za 30 tysięcy.
                              Czas umierać.....
                              • bmc3i Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 14:40
                                odyn06 napisał:

                                > Czym dzisiaj jest AON?
                                > Piszę to z bólem, bo sam jestem absolwentem tej uczelni w latach 90-tych.
                                > Dzisiaj AON jest resztówką uczelni, która NAPRAWDĘ szkoliła kadry
                                > średniego i wyższego stopnia dla SZ.
                                > Dzisiaj zajmuje się działalnością komercyjną w zakresie
                                > cywilno-zmilitaryzowanym, a przy okazji szkoli niewielką grupę oficerów we
                                > wszystkich zakresach dowodzenia.
                                > Jest przykro słuchać ludzi z UW i PW, ale jeżeli prawdą jest, że gdy nie możesz
                                > zrobić doktoratu tamże, to jedź do Rembertowa, a tam zrobisz go za 30 tysięcy.
                                > Czas umierać.....



                                tak Ci powiedzieli "ludzie z UW i PW"?

                                No patrz, na na ostatniej lutowej NATO-owskiej konferencji w Brukseli, AON byl
                                stawiany za wzor rozwiazania wojskowo-cywilnego....
                                • bmc3i szczegoly 03.08.10, 15:51
                                  bmc3i napisał:

                                  > odyn06 napisał:
                                  >
                                  > > Czym dzisiaj jest AON?
                                  > > Piszę to z bólem, bo sam jestem absolwentem tej uczelni w latach 90-tych.
                                  > > Dzisiaj AON jest resztówką uczelni, która NAPRAWDĘ szkoliła
                                  > kadry
                                  > > średniego i wyższego stopnia dla SZ.
                                  > > Dzisiaj zajmuje się działalnością komercyjną w zakresie
                                  > > cywilno-zmilitaryzowanym, a przy okazji szkoli niewielką grupę oficerów w
                                  > e
                                  > > wszystkich zakresach dowodzenia.


                                  Moglbys wyjasnic na czym polega w dzisiejszej praktyce AON "dzialalnosc
                                  komercyjna"? I jaka inna uczelnia w Polsce zajmuje sie teoria np. zarzadzania
                                  kryzysowego? Dlaczego nie ma dzisiaj w Polsce specjalistow z zarzadzania
                                  kryzysowego, ani nawet jakiejkowliek teorii w sensie naukowym metod i procedur
                                  zarzadzania kryzysowego? Gdzie byly te twoje uczelnie cywilne przez
                                  kilkadziesiat lat, ze dzisiaj zarzadzaniem kryzysowym kraju zajmuja sie ludzie
                                  ktorzy nie maja o tym zielonego pojecia, a wzwiazku z tym kazdy wiekszy wicherek
                                  czy wieksza ulewa, to katastrofa na skale kraju? No slucham odyn - kto i kiedy
                                  szkoli tych ludzi aby mieli porzadna naukowa wiedze na ten temat, a nie z
                                  przyspieszonych trzytygodniowych szkolen dla pracownikow ministerstwa
                                  udzielanych przez firmy komercyjne. Tym miedzy innymi zajmuje sie dzisiaj AON
                                  jako jedyna uczelnia w Polsce, i dopiero ludzie tu wyszkoleni beda potrafili w
                                  przyszlosci profesjonalnie prowadzi zarzadzanie w sytuacjach kryzysowych. Bo dla
                                  uczelni psychologow, prawnikow, polonistow i inzynierow, takie dziedziny sa
                                  komercyjnie nieoplacalne.... Kilkoro moich znajomych ktorzy robnia doktoraty z
                                  zarzadzania kryzysowego wlasnie, tywierdza ze literatura polska w tej tematyce
                                  to przedszkole. Ze brak jest jakichkolwiek powaznych polskich opracowan
                                  naukowych, z ktorych mogliby czerpac do swojej pracy.

                                  genralnie, AON nie dubluje kierunkow studiow uczleni cywilnych. O wiekszosci
                                  kierunkow studiow magisterskich czy wyzszego stopnia na AON, na cywilnych
                                  uczleniach w Polsce nigdy nawet nie slyszano. A to sa wazne dla panstwa
                                  dziedziny i dyscypliny naukowe.


                                  > > Jest przykro słuchać ludzi z UW i PW, ale jeżeli prawdą jest, że gdy nie
                                  > możesz
                                  > > zrobić doktoratu tamże, to jedź do Rembertowa, a tam zrobisz go za 30 tys
                                  > ięcy.
                                  > > Czas umierać.....


                                  W swietle tego co napisalem wyzej, z czego Ci twoi znajomi z polibudy, robia
                                  doktoraty na AON, za 30 tys? Inzynier budowy drog i mostow robi doktorat na
                                  AON-ie, bo nas PW nie jest w stanie?
                                  >
                                  >
                                  >
                                  > tak Ci powiedzieli "ludzie z UW i PW"?
                                  >
                                  > No patrz, na na ostatniej lutowej NATO-owskiej konferencji w Brukseli, AON byl
                                  > stawiany za wzor rozwiazania wojskowo-cywilnego....
                                  >


                                  Generalnie, zadnego panstwa NATO poza USA nie stac na utrzymywanie
                                  wyspecjalizowanych uczelni wojskowych na poziomie najwyzszego szczebla
                                  dowodzenia. Nie satc, i nie ma to zreszta dzisiaj sensu - mialo to sens gdy
                                  armie liczyly 500 tys - 1 mln zolnierzy. Dzis przy armiach 100-tysiecznych,
                                  absolwenci takich wyspecjalizowanych scisle wojskowych uczelni zwyczajnie nie
                                  znalezliby w swojej masie zatrudnienia w wojsku.
                                  • odyn06 Re: szczegoly 04.08.10, 08:14
                                    Nie chce mi siędużo pisac, ale od kiedy zarządzanie kryzysowe jest zagadnieniem
                                    militarnym? Albo ochrona informacji niejawnych? Albo zarządzanie jako dziedzina
                                    ogólna?
                                    Która amerykańska akademia zajmuje się takimi pierdołami?
                                    AON dzisiaj jest przede wszystkim miejscem pracy dla "mundurowych" z
                                    tytułami, a studenci w mundurach są tam najmniej potrzebni. AON świetnie by
                                    sobie poradziła bez studentów mundurowych.
                                    A komercja? To działalność handlowa AON mająca na celu wydojenie ze studentów
                                    cywilnych kasy na własny użytek.
                                    Ja nie oceniam poglądów ludzi z UW i Polibudy. Wiem tylko, że doktorzy po AON
                                    nie mogą znaleźć roboty w W-wie. Pracują w Siedlcach, Rykach i Płocku.
                                    • bmc3i Re: szczegoly 04.08.10, 09:44
                                      odyn06 napisał:

                                      > Nie chce mi siędużo pisac, ale od kiedy zarządzanie kryzysowe jest zagadnieniem
                                      > militarnym?

                                      Wyobraz sobie ze na AON istyenieje Wydzial Bezpieczesntwa Narodowego, ktory
                                      zajmuje sie calym bezpieczenstwem narodowym, a do tego zakresu nalezy takze
                                      zarzadzanie kryzysowe.

                                      Ja wiem Ze "Twoj AON" to bieganie i styrzelanie, i takiego AONu bys chcial, ale
                                      to dzis jedynie Wydzial Zarzadzania i Dowodzenia. W praktyce AON jest o wiele
                                      szerszy, a WZiD wcale nie jest nawazniejszym wydzialem, a jego instytuty
                                      najwazniejszymi instytutami.





                                      Albo ochrona informacji niejawnych? Albo zarządzanie jako dziedzina
                                      > ogólna?

                                      Nie slyszalem o "Zarzadzaniu" w AONie...

                                      > Która amerykańska akademia zajmuje się takimi pierdołami?

                                      Szeroko rozumianym bezpieczesntwem - kazda. Dla Ciebie bezpieczentswo to
                                      pierdoly, i dlatego tez czesto takie pierdoly wypisujesz na forum. Pokaz mi
                                      raczej, ktora amerykanska uczelnia nbaie zajmuje sie zarzadzaniemi i regowaniem
                                      kryzysowym. Najwazniejsze teorie NATO na ten temat, powstaly w USA.






                                      > AON dzisiaj jest przede wszystkim miejscem pracy dla "mundurowych" z
                                      > tytułami, a studenci w mundurach są tam najmniej potrzebni. AON świetnie by
                                      > sobie poradziła bez studentów mundurowych.



                                      Tu cie boli... Zal Ci 4 litery sciska, ze mundurowi nie sa tam jedynymi
                                      studentami? AON jest przede wszystkim dla panstwa. To nie jest taka uczelnia jak
                                      Uniwesytet - jeden mniej, jeden wiecej, nic sie nie stanie. Panstwo potrzebuje
                                      AON przede wszystkim jako placpowke naukowa a nie edukacyjna, bo jest jedynmym
                                      osrodkiem naukowym w Polsce ktory prowadzi badania w kilku b. waznych dla
                                      panstwa dziedzinach.


                                      > A komercja? To działalność handlowa AON mająca na celu wydojenie ze studentów
                                      > cywilnych kasy na własny użytek.
                                      > Ja nie oceniam poglądów ludzi z UW i Polibudy. Wiem tylko, że doktorzy po AON
                                      > nie mogą znaleźć roboty w W-wie. Pracują w Siedlcach, Rykach i Płocku.

                                      A Doktorzy z PW i UW moga :))


                                      Tak samo jak ci z AON.
                                      • odyn06 Re: szczegoly 04.08.10, 09:57
                                        Niech każdy zostanie przy swoim zdaniu.

                                        Ty Matruniu chwalisz to, co widzisz z gorliwością noworysza, bo o tym, czym jest
                                        prawdziwa akademia nie masz pojęcia, bo skąd:-))
                                        Zyczę ci serdecznie, abys szybko zrobił doktorat w tej coraz mniej wojskowej
                                        Akademii Obrony Narodowej.
                                        Cywilom taki dodaje splendoru, ale 'na mieście" i u wojskowych?:-))
                                        Aha. Byłbym zapomniał: koniec na ten temat, bo nie chcę uczestniczyć w
                                        odszczekiwanio-ujadaniu.
                                        • bmc3i Re: szczegoly 04.08.10, 10:13
                                          odyn06 napisał:

                                          > Niech każdy zostanie przy swoim zdaniu.
                                          >
                                          > Ty Matruniu chwalisz to, co widzisz z gorliwością noworysza, bo o tym, czym jes
                                          > t
                                          > prawdziwa akademia nie masz pojęcia, bo skąd:-))



                                          To napisz mi biednemu co to jest akademia.... Uswiadom mnie. Bo jak widac opinie
                                          kolegow z UW i PW na temat AON maja wiecej wspolnego z prawda niz opinie na ten
                                          temat Kwatery Głównej NATO w Brukseli.


                                          > Zyczę ci serdecznie, abys szybko zrobił doktorat w tej coraz mniej wojskowej
                                          > Akademii Obrony Narodowej.


                                          Na razie nie napisales choc slowa dlaczego stricte wojskowa Akademia Obrony
                                          Narodowej, mialaby byc lepsza i bardziej potrzebna panstwu niz uczelnia
                                          wojskowo-cywilna.



                                          > Cywilom taki dodaje splendoru, ale 'na mieście" i u wojskowych?:-))


                                          Lepiej nie pytaj co mysla ludzie z doktoratami z zakresu bezpieczenstwa
                                          narodowego, czy bezpieczenstwa narodowego, na temat wojskowych wyrazajacych
                                          takie opinie jak Twoje...


                                          > Aha. Byłbym zapomniał: koniec na ten temat, bo nie chcę uczestniczyć w
                                          > odszczekiwanio-ujadaniu.

                                          Jak zwykle...
                                          • maxikasek Re: szczegoly 04.08.10, 11:05
                                            Wracając do wspomnianego Iwanowa "Powstanie Warszawskie widziane z Moskwy", własnie przeglądałem jego książkę w księgarnii. Nie kupię. Autor skupił się na politycznych kulisach PW. Stronę militarną potraktował po łebkach i z dużymi uproszczeniami, które powodują fałszywy obraz. Ale jeśli kogoś bardziej polityka interesuje- to pewnie będzie zadowolony.
                                            Ciekawym fragmentem jest w niej wyjaśnienie- kim był kpt. Kaługin i jak udało mu się oszukać dowództwo AK i wyłgac od kulki.
                      • bmc3i Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 01:33
                        maxikasek napisał:

                        > > A widziałeś jakiego wała Węgrzy pokazali CCCP w 1956 roku, a nawet
                        > > Czesi się w 1968 roku postawili towarzyszą radzieckim, tak że CCCP i UW
                        > > musiał tam wprowadzić wojsko, i kompromitować się na arenie
                        > DObry przykład. CIA podburzyło Węgrów, a potem się na nich wypięli- skazując na
                        > masakrę.





                        Tylko CIA? No patrz, a mi jeden komunistyczny aparatczyk z czterma gwiazdkami na
                        pagonach rzucał w oczy dzialajacym tam "erefenowskimi komandosami".
                        • maxikasek Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 09:36
                          Wybacz ale z okazji rocznicy był film dokumentalny, gdzie przedstawiciel ówczesnego rządu amerykańskiego wyraźnie mówił: obiecaliśmy im że w razie ruskiej interwencji nasze wojska udzielą im wsparcia. Wiedzieliśmy że kłamiemy, ale dla nas ważne było każde osłabienie ZSRR. Czy jakoś tak- to nie jest dokładny cytat.
                          • aso62 Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 13:33
                            Obawiam się, że albo źle zrozumiałeś tę wypowiedź, albo autor filmu
                            cos zmanipulował albo temu politykowi pomieszało się na starość.
                            Żaden przedstawiciel rządu USA, CIA czy innej agencji rządowej
                            niczego Węgrom nie obiecywał. Było parę audycji węgierskiej sekcji
                            RWE zagrzewających powstańców do walki oraz jedna insynuująca
                            , że jeżeli dojdzie do sowieckiej inwazji, to ONZ, NATO, USA,
                            itd na pewno będą musiały coś z tym zrobić. Wszystkie te
                            audycje nadawano już w trakcie powstania, nie przed. I redaktor
                            naczelny za te audycje poleciał, zaraz po tym jak Amerykanie
                            zorientowali się co sekcja węgierska nadaje.
                    • maxikasek Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 09:45
                      > Moze takie, ze dzieki powstaniu stalin zrozumial, ze calej Europy srodkowej nie
                      > jest w stanie nawet on przełknąć?
                      A ja myslę, że 11 sierpnia na Kremlu pękły szampany. Większego prezentu AK mu nie mogło zrobić. Własnymi rękami pozbyli sie jednej z najbardziej wartościowych i wyszkolonych grupy młodzieży, która sabotowała by jego plany wobec POlski. A W-wa miała przerost oficerów AK, bo byly w niej wyższe żołdy i nie chcieli jechać na prowincję. Za jednym zamachem pozbył się struktur centralnych AK i kilkunastu tysięcy ewnetualnych partyzantów.
                        • bmc3i Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 14:47
                          odyn06 napisał:

                          > Śmiem twierdzić, że gdyby warszawscy Kolumbowie przeżyli, to i kształt
                          > powojennej Polski byłby inny. To był prawdziwy, patriotyczny potencjał. 30 000
                          > Powstańców nawet Bierut naraz do Wronek by nie zamknął.

                          Spokojnie, na Kałymie zmiesciloby sie kilakudzisiatkrotnie wiecej.
                      • bmc3i Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 14:46
                        maxikasek napisał:

                        > > Moze takie, ze dzieki powstaniu stalin zrozumial, ze calej Europy srodkow
                        > ej nie
                        > > jest w stanie nawet on przełknąć?
                        > A ja myslę, że 11 sierpnia na Kremlu pękły szampany. Większego prezentu AK mu n
                        > ie mogło zrobić. Własnymi rękami pozbyli sie jednej z najbardziej wartościowych
                        > i wyszkolonych grupy młodzieży, która sabotowała by jego plany wobec POlski.

                        Tak, strasdznie by sabotowala. Tak jak sabotowal okulicki i AK na terenach
                        podbiotych przez Sowietow. W najlepszym razie, zrobili by z nich to samo co
                        zrobili skomunizowanym glowom w PRL-u, z Łupaszką i pamiecia o nim...


                        A
                        > W-wa miała przerost oficerów AK, bo byly w niej wyższe żołdy i nie chcieli jec
                        > hać na prowincję. Za jednym zamachem pozbył się struktur centralnych AK i kilku
                        > nastu tysięcy ewnetualnych partyzantów.

                        I twierdzisz ze polaczone sily gubernianej UB oraz namiestnikowskiej NKWD nie
                        poradzily by sobie z pozbawioną po wojnie struktur AK?
                  • wladca_pierscienii Re: Stalin: Polska i inne "demoludy" 07.08.10, 09:54
                    maxikasek napisał:

                    > > Litwa, Łotwa, Estonia zostały republikami rad, no ale małe niech
                    to,
                    > > ale Białoruś też (tam żadnych powstań nigdy nie było), Ukraina
                    też,
                    > A Polsce zabrano Kresy. Stalin dostał to co chciał

                    w pierwszym wariancie Paktu Ribberntop-Mołotow (z 23 sierpnia 1939)
                    Stalin miał dostać ziemie etnicznie polskie
                    po linię San-Wisła-BugoNarew

                    dopiero po poprawkach 28 września 1939
                    Stalin zamienił to na Litwę

                    > - po co miał okupować następny kraj,
                    > skoro mógł zrobić z niego satelitę dając mu ułudę wolności?
                    najwyraxniej w kontaktach z polakami się trochę "odchamił"

                    > > Za stanie w kącie i słuchanie się innych państwowości
                    > > tak skwapliwie nie rozdają.
                    > A Czechosłowacja, RUmunia czy Węgry? A NRD? A Mongolia?
                    > Jakież to powstanie uratowało Bułgarię? ;-)

                    Powstanie Warszawskie uratowało te kraje

                    jak Stalinowi nie udało się przyłączyć "Prywislanskiego Kraju"
                    który wcześniej bardzo długo należał do Rosji
                    to z obcych krajów zrezygnował
                    • marek_boa Re: Stalin: Polska i inne "demoludy" 07.08.10, 10:00
                      W_P a co to znaczy "nie udało"?! Możesz Podać choć jeden przykład ,że
                      chciał???! Bo szczerze pisząc to nie licząc kilku innych osób gdzie takie
                      "chcenie" jest udokumentowane w tym temacie jeśli chodzi o Stalina to nie tylko
                      dokumentów ale nawet poszlak tego jego "chcenia" nie ma! Czyli co?!
                      "Ziobrujemy"?! Brak dokumentów jest jednoznaczny z ich zniszczeniem???!
                      -Pozdrawiam!
                      • wladca_pierscienii Re: Stalin: Polska i inne "demoludy" 07.08.10, 10:16
                        marek_boa napisał:

                        > W_P a co to znaczy "nie udało"?!
                        > Możesz Podać choć jeden przykład ,że chciał???!

                        na przykład w 1920 roku
                        Stalin razem z Tuchaczewskim szedł na podbój Europy

                        Tuchaczewski blisko Warszawy powiedział:
                        "jeszcze 10 wiorst i Europa nasza"

                        > Bo szczerze pisząc to nie licząc kilku innych osób gdzie takie
                        > "chcenie" jest udokumentowane w tym temacie jeśli chodzi o Stalina
                        > to nie tylko dokumentów ale nawet poszlak tego jego "chcenia"
                        > nie ma!

                        a co? w Teheranie, Jałcie i Poczdamie
                        może Stalin mówił:
                        "nie chcem, ale muszem?"

                        > Czyli co?!
                        > "Ziobrujemy"?! Brak dokumentów jest jednoznaczny z ich
                        zniszczeniem???!
                        > -Pozdrawiam!
                        • marek_boa Re: Stalin: Polska i inne "demoludy" 07.08.10, 10:45
                          W ten sposób dyskutując to proponuję wrócić jeszcze dalej czyli do zaborów -
                          "chcieć to móc"! Możliwości przecież jak najbardziej miał i techniczne i
                          moralne(o ile takie słowo coś dla niego znaczyło) - czyli jednak raczej nie chciał!
                          - W Teheranie,Jałcie i Poczdamie to czego chciał to dostał - chyba nie
                          Zaprzeczysz?!
                          - Czyli według Ciebie Stalin przestraszył się powstania i dlatego zmienił
                          zdanie?! Niby na jakiej podstawie?! Przecież powstanie dobitnie pokazało ,że
                          Polacy kierowani nie zdrowymi ambicjami zrobią wszystko aby siebie samych
                          zniszczyć! Myślę ,że większego prezentu "Polski" Londyn już Stalinowi zrobić nie
                          mógł! Rękami samych Polaków i Niemców pozbył się tych ,których niechybnie
                          później sam musiał by usunąć!
                          -Teza ,że powstanie wpłynęło na nie utworzenie kolejnych Republik Rad jest
                          niestety nie do obronienia! Przykłady Masz w dalszej historii - Węgry i
                          Czechosłowacja pokazały dobitnie - "Albo jesteście naszą strefą wpływów albo was
                          nie ma - żadnej zmiany strony być nie może"!
                          -Pozdrawiam!
                          • wladca_pierscienii Re: Stalin: Polska i inne "demoludy" 08.08.10, 20:37
                            marek_boa napisał:

                            > W ten sposób dyskutując to proponuję wrócić jeszcze dalej czyli
                            > do zaborów - "chcieć to móc"! Możliwości przecież jak najbardziej
                            > miał i techniczne i moralne(o ile takie słowo coś dla niego
                            > znaczyło) - czyli jednak raczej nie chciał!

                            chciał, ale zmienił zdanie

                            to że w czasie powstania odwołał z komunistycznego rządu Wandę
                            Wasilewską i kilku innych zwolenników przyłączenia Polski do ZSRR
                            świadczy o tym, że początkowo chciał

                            > - W Teheranie,Jałcie i Poczdamie to czego chciał to dostał -
                            > chyba nie Zaprzeczysz?!

                            dostał to co chciał
                            a to rozzuchwala

                            > - Czyli według Ciebie Stalin przestraszył się powstania
                            > i dlatego zmienił zdanie?!

                            tak

                            > Niby na jakiej podstawie?! Przecież powstanie dobitnie pokazało ,że
                            > Polacy kierowani nie zdrowymi ambicjami zrobią wszystko aby siebie
                            > samych zniszczyć!

                            tyrani potrzebują żywych niewolników
                            a nie martwych niewolników
                            zwłaszcza tuż po bardzo krwawej wojnie


                            > -Teza ,że powstanie wpłynęło na nie utworzenie kolejnych
                            > Republik Rad jest niestety nie do obronienia!
                            > Przykłady Masz w dalszej historii - Węgry i
                            > Czechosłowacja pokazały dobitnie - "Albo jesteście
                            > naszą strefą wpływów albo was
                            > nie ma - żadnej zmiany strony być nie może"!

                            pakt Ribbentrop-Mołotow
                            kraje uznane prze Hitlera za "strefę wpływów" Związku Radzieckiego
                            zostały przyłączone do Związku Radzieckiego

                            z wyjątkiem Finlandii - bo tam Sowieci nie zdążyli
                            zrobić komunistycznych wyborów

                            > -Pozdrawiam!
                            ja tiebia toże pozdrawlaju
                          • wladca_pierscienii Re: Stalin: Polska i inne "demoludy" 10.08.10, 21:25
                            marek_boa napisał:

                            > W ten sposób dyskutując to proponuję wrócić jeszcze dalej czyli
                            do zaborów -
                            > "chcieć to móc"! Możliwości przecież jak najbardziej miał i
                            techniczne i
                            > moralne(o ile takie słowo coś dla niego znaczyło) - czyli jednak
                            raczej nie chc
                            > iał!
                            > - W Teheranie,Jałcie i Poczdamie to czego chciał to dostał -
                            chyba nie
                            > Zaprzeczysz?!

                            a Hitler przed wojną ???
                            a) z(de)militaryzowana Nadrenia - dostał co chciał
                            b) rozbudowa floty wojennej - dostał co chciał
                            c) zajęcie Austrii - dostał co chciał
                            d) zajęcie Sudetów - dostał co chciał
                            e) zajęcie Czech - dostał co chciał

                            i co ???

                            uspokoiło go to ???
              • bmc3i Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 01:28
                maxikasek napisał:

                > RAporty wywiadu AK- NIemcy pod W-wą rozładowują dywizje pancerne, umacniają obr
                > onę. 28 lipca rozpoczyna się bitwa pancerna pod W-wą, ROsjanie zaczynają się co
                > fać odrzuceni atakiem.
                > > Teraz to można się wymądrzać, ale wtedy trzeba było działać i taka
                > > jest prawda.
                > Bez sensu, grunt żeby działać ;-)
                > > Jakby wszyscy myśleli twoimi kategoriami to teraz państwa polskiego
                > > by też nie było. Ale nawet komuniści chcieli żeby powstało chociaż
                > > nie wszyscy, bo przecież było można się zadowolić polską republika
                > A co ma powstanie PRL z PW? Bo związku żadnego. Inne demoludy też powstały dzię
                > ki PW?

                Tak. I parlament jednego z nich oficjalnie nawet wystapil z prosbą do
                "wszechzwiazkowej Rady" o wcielenie tego kraju w sklad ZSRR, a szefowa naszych
                polskich patriotow z Moskwy, namawiala do tego Stalina prywatnie.
          • wladca_pierscienii Re: co znaczy "Rosjanie postąpią podobnie" ??? 02.08.10, 21:31
            maxikasek napisał:


            > A raporty z akcji Burza? Trzeba by być idiota
            > aby nie domyślac się, że Rosjanie postąpią podobnie.
            > A przywódcy AK idiotami nie byli (mimo wszystko).

            no właśnie....
            JAK Rosjanie postępowali wcześniej przy
            wymierzonej przeciwko nim Akcji Burza ???

            współpracowali z Armią Krajową przy przępędzaniu Niemców
            a dopiero potem brali do niewoli oddziały AK
            • maxikasek Re: co znaczy "Rosjanie postąpią podobnie" ??? 02.08.10, 22:54
              > współpracowali z Armią Krajową przy przępędzaniu Niemców
              > a dopiero potem brali do niewoli oddziały AK
              I jest różnica? Myślisz że dowództwo AK też liczyło że ROsjanie pomogą im w walce w stolicy, a potem rozbroją i popędzą na SYbir? CO by to zmieniło? Wiedzieli już że ROsjanie nie zamierzają ich traktowac jako władzy legalnej. Na co liczyli?
              • niegracz Re: LWP jako pretorianie okupanta ??? 03.08.10, 20:19
                maxikasek napisał:
                > I jest różnica? Myślisz że dowództwo AK też liczyło że ROsjanie pomogą im w
                walce w stolicy, a potem rozbroją i popędzą na SYbir? .. Wiedzieli
                > już że ROsjanie nie zamierzają ich traktowac jako władzy legalnej. Na co liczyli?
                ..
                chore myślenie

                władza legalna w Polsce winna byc ..polska
                a LWP i komuchy zachowywali się jak sowieckie służby

                Jakim prawem sowieci na ziemiach polskich decydowali o losie obywateli
                poslkich ?
                Dlaczego te zbrodnicze działania - jak deportacja żołnierzy AK ,
                mordowanie ich
                wspieraŁa LWP i polska Ub -ecja ?


                Co zrobiła LWP dla przyjecia z pomoca ludności Warszawy stalicy Polski ?


        • rzewuski1 Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 02.08.10, 20:51
          anton
          przeczytaj sobie opracowania historykow o sytuacji armi czerwonej w
          sierpniu 1944
          przykro mi ale Niemcy ustabilizowali sytuacje
          na froncie , sciagneli dodatkowe siły i zadali armi czerwonej szereg
          klesk na mazowszu
          po operacji Bagrationa armia czerwona byl wysczerpana
          dywizje stopniały do paru tysiecy ludzi
          zaopatrzenie zostało w tyle, trzeba bylo je dopiero podciagnac
          przekroczenie Wisły nie wchodziło wtedy w gre
          w koncu sowieci przeszli pareset km
          i musieli sie zatrzymac
          • anton_1 Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 02.08.10, 21:10
            @rzewuski
            To ten historyk rosyjski pisze o takiej możliwości, pewnie jakąś
            wiedzą na ten temat musi mieć.
            Dowództwo powstania nie mogło mieć takich informacji o stanie armii
            czerwonej, jak teraz mamy wszyscy, pewnie jakby była możliwość
            hapnięcia Berlina to Stalin by z tego nie zrezygnował, ale jak się
            patrzy na mapę to całe wybrzeże Bałtyku aż po Kurlandię było
            opanowane przez Niemców, na południu też było znaczne wybrzuszenie,
            ale przecież dowództwo powstania warszawskiego nie mogło mieć takiego
            oglądu sytuacji strategicznej. A z punktu widzenia armii radzieckiej
            uchwycenie takiego wielkiego miasta jak Warszawa chociażby w ramach
            uchwycenia przyczółka, i tym samym uniemożliwienie Niemcom
            zorganizowanie w oparciu o wielką infrastrukturę Warszawy dobrze
            umocnionej twierdzy (Wrocław skapitulował po Berlinie), to wszystko
            wydawało się w zasięgu ręki. A potem już za komuny zaczął się okres
            robienia z PW czarnego luda, i teraz można PW różnie oceniać ale mit
            PW akurat nam nie szkodz, a wręcz przeciwnie należy go kultywować.
            • maxikasek Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 02.08.10, 21:29
              > ale przecież dowództwo powstania warszawskiego nie mogło mieć takiego
              > oglądu sytuacji strategicznej.
              Jedna uwaga- dowództwo AK informowało w podziemnej prasie o sytuacji na frontach. Wróżka im wróżyła? Radio Londyn czy Moskwa też non stop opisywały postępy wojsk. Naprawdę uważasz dowództwo AK za przekupki z Kercelaka?
              • niegracz Re: całe szczescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 20:27
                Radio Londyn czy Moskwa też non stop opisywały postępy wojsk.
                ,
                31 lipca ACz była w Józefowie dwadzieścia parę km od Centrum

                a 30 lipca w Kobyłce - też dwadzieścia parę km od Centrum

                wg ciebie - jak blisko od Centrum Warszawy winna być ACz by decyzja o
                powstaniu był uzasadniona ?
                5km ?

                2km?

                100m ?


        • tornson Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 01.08.11, 13:24
          rzewuski1 napisał:

          > Churchil zbrodniarzem?
          > masz na mysli bombardowanie niemieckich miast?
          Pewnie chodziło o utopienie w morzu krwi powstań w Kenii czy na Malajach w latach 50ych. W Czasie IIWŚ to krwawa pacyfikacja Aten przy pomocy greckich faszystów. Prześladowania AKowców w najgorszych czasach stalinowskich w Polsce to Wersal przy tym jak Brytyjczycy i ich faszystowscy pomagierzy z Grecji potraktowali tamtejszą komunistyczną partyzantkę.
      • wladca_pierscienii Re: Misza i Churchill 02.08.10, 21:09
        misza_kazak napisał:

        > rzewuski1 napisał:
        >
        > > Sowieci nie pomogli bo na czele tego kraju stal zbrodniarz równy
        > > Hitlerowi
        >
        > Z tym sie nei zgadzam. Jelsi dorownujesz towarzysza Stalina do
        Hitlera, to przy
        > rownoj do niego rowniez Churchilla. Zbrodniaz byl nie mniejszy.
        >
        >
        Misza
        a ile milionów ludzi zginęło w brytyjskich obozach koncentracyjnych
        za rządów Churchilla ???????
      • ignorant11 Re: całe szcescie ze mit powstania warszawskiego 03.08.10, 13:48
        misza_kazak napisał:

        > rzewuski1 napisał:
        >
        > > Sowieci nie pomogli bo na czele tego kraju stal zbrodniarz równy
        > > Hitlerowi
        >
        > Z tym sie nei zgadzam. Jelsi dorownujesz towarzysza Stalina do Hitlera,
        to przy
        > rownoj do niego rowniez Churchilla. Zbrodniaz byl nie mniejszy.
        >
        >

        Ty sku...synu! Wszawy jestes i masz pełna swiadomosc wszawosci Twojej dupy-
        ojczyzny bo jestes owsikiem i mieszkasz w dupie, własnie dlatego chcesz
        obrzucac innych swom gównem
        Byliscie gównem jestescie gównem i pozostanie gównem na 200 lat:))
    • niegracz Re: komunistyczne mity dot: [powstania 02.08.10, 17:04
      rzewuski1 napisał:

      >
      > Sowieci nie pomogli bo na czele tego kraju stal zbrodniarz równy
      > Hitlerowi
      ...
      dokonałes tym samym najostrzejszej oceny
      LWp wspólpracujacego ze zbrodniarzem równym Stalinowi
      i najostrzejszej oceny kolaboranta
      generała Jaruzelskiego
      • niegracz Re: komunistyczne mity dot: [powstania 02.08.10, 17:08
        1) Armia Czerwona nie mogła w żadnym razie pomagac powstaniu które
        politycznie wymierzone było przeciw sowietom

        Przykład : Paryz

        powstanie wywołane przez komunistów dla zdeprecjonowania roli de Gaulle
        nie uzgodnione z aliantami

        Jednak alianci ruszyli z pomoca

        ale nie dla komunistycznej partyzantki
        ale dla ludności Paryza i stoliccy Francji

        2) Sowieci nie mogli pomagac powstancom bo gdyby ci zwyciężyli
        - to . no własnie nawet nie wiadomo co

        Przecież sowieci i tak by zaprowadzili tu swoje porządki

        c.d.n.