bmc3i
08.08.10, 02:31
W tym roku, na obchodach w Hiroszimie po raz pierwszy obecni byli abasadorowie
USA, Wielkiej Brytanii i Francji. Spodziewany byl tez Obama, nie wiem jednak
czy ostatecznie dotarl.
Po drugim ataku jadrowym, japonski gabinet wojenny znalazl sie w klinczu, i to
glos cesarza przesadzil o poddaniu sie Japonii. Interesujace jest rozwazanie,
co przesadzilo o poddaniu sie cesarstwa. Po pierwszym jednak uderzeniu
jadrowym - gabinet wojenny zaglosowal za dalszym prowadzeniem wojny. I to mimo
tego ze Japonczycy zdawali sobie sprawe z tego ze wojna jest przegrana.
Kazdy z nocnych konwencjonalnych nalotow lotniczych na Tokio, Nagoje i Harune
pociagnal za soba 100 tys ofiar. W sumie znacznie wiecej niz liczba ofiar obu
atakow jadrowych. Ale to po drugim uderzeniu nuklearnym, gabinet wojenny
zdecydowal o poddaniu kraju i to jednym glosem cesarza.
Harlan Ullman, przweodniczacy Killowen Group oraz doradca Waszyngtonskiej Rady
Atlantyckiej, tworca szerszej teorii "szok i podziw", twierdzi w obszernym
opracowaniu ze to wlasnie one zdecydowaly o decyzji o kapitulacji.