Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucanych?

18.08.10, 18:28
To chyba żaden problem zainstalować je w C-17, C-130 albo innych
skoro da się w takim B-52 albo B-1.
Np.kilka dni temu na Alasce rozbił się C-17, kilka Herkulesów
zostało też w ostatnich latach zestrzelonych nad Afganistanem i
Irakiem, oczywiście wszystkie załogi zginęły bo nie mogły się
katapultować...
    • marek_boa Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 18.08.10, 18:58
      Może dla tego samego powodu co w samolotach pasażerskich?! Jak by poczuli się
      ludzie znajdujący się na pokładzie takiego samoloty (toż nie jest to jakaś
      nadzwyczajna sytuacja?) wiedząc ,że załoga może się spokojnie uratować a oni nie?!
      -Pozdrawiam!
      • cie778 Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 18.08.10, 22:13
        marek_boa napisał:

        > Jak by poczuli się ludzie znajdujący się na pokładzie takiego samolotu
        > wiedząc ,że załoga może się spokojnie uratować a oni nie?!

        To nawet nie chodzi o odczucia pasażerów. To chodzi o ekonomię. Fotel wyrzucany to lekką ręką podwojenie jak nie potrojenie masy konstrukcji przypadającej na osobę, przy jednoczesnym bardzo istotnym ograniczeniu możliwości poruszania się, załatwiania potrzeb fizjologicznych itd. Wyobrażasz sobie prezydentów i premierów z podoczepianymi rurkami systemu sanitarnego? A taki Learjet z Samolotu 7 osobowego by się zrobił3 osobowy...
        Nikogo nie stać na takie pomysły.

        pozdrawiam
        jasiol
        • f_crane wartość człowieka 19.08.10, 01:00
          warto też podkreślić, że inna jest także 'wartość' takiego pilota. Szkolenie pilota myśliwca jest bardzo drogie, wojskowy pilot transportowy oczywiście też ma spore umiejętności, ale jego szkolenie jest tańsze i jest go łatwiej - praktycznie od ręki, zastąpić.
          • cie778 Re: wartość człowieka 19.08.10, 12:30
            f_crane napisał:

            > warto też podkreślić, że inna jest także 'wartość' takiego pilota.
            > Szkolenie pilota myśliwca jest bardzo drogie, wojskowy pilot
            > transportowy oczywiście też ma spore umiejętności, ale jego szkolenie
            > jest tańsze i jest go łatwiej - praktycznie od ręki, zastąpić.

            Tak podchodząc do rzeczy to można jeszcze zauważyć, że wartość pilota
            myśliwskiego jest zbliżona do wartości jego samolotu, więc "opłaca" się go
            ratować. Tymczasem wartość samolotu transportowego jest znacząco wyższa od
            "wartości" jego załogi, więc "opłaca" się motywować załogi do ratowania sprzętu
            nawet kosztem życia.

            P.S. Powyższe to oczywiści żart jakby ktoś nie zrozumiał. Tak naprawdę to
            prawdopodobieństwo dowolnej awarii* myśliwca uzasadnia fotel wyrzucany - w
            transportowcu bezpieczniej i lepiej dla załogi jest zwiększyć niezawodność
            konstrukcji a nie ładować masę w fotele i oporządzenie.

            * bo się silnik zepsuł albo dostał Kubem

            pozdrawiam
            jasiol
            • browiec1 Re: wartość człowieka 28.08.10, 15:33
              Znany filmik pokazujacy ze i samolot 4-silnikowy transportowy nie
              jest bezpieczny i nie trzeba koniecznie Kuba.O czym przekonalo sie
              tez kilka transportowcow NATO.
              Co do foteli w duzej mierze masz racje,tyle ze mysle iz
              zalozycielowi tego tematu chodzilo moze o to czmu w samolotach
              transportowych nie montowac foteli tylko dla zalogi,w koncu lotow
              jedynie z ladunkiem nie bedacym ludzmi tez jest sporo.A ze sie
              przydaje?Owszem:))
              www.youtube.com/watch?v=pAn6p3i-Evw
        • stasi1 Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 19.08.10, 12:06
          to było pytanie na temat transportowców, w których raczej prezydenci n ie latają.
          • cie778 Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 19.08.10, 12:34
            stasi1 napisał:

            > to było pytanie na temat transportowców, w których raczej prezydenci nie
            > latają.

            Technicznie to jest dokładnie takie samo zagadnienie. Zresztą w przypadku VIP
            samolotu jeszcze możliwe teoretycznie do realizacji, w przypadku dowolnego
            transportowca wojskowego niewykonalne (katapultowanie na raz 100 osób z C-5)?

            pozdrawiam
            jasiol
            • stasi1 Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 22.08.10, 14:08
              wszyscy by nie musieli się katapultować, wystarczy że pilocie.
              Reszta to zwykły ładunek
              • cie778 Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 23.08.10, 10:04
                stasi1 napisał:

                > wszyscy by nie musieli się katapultować, wystarczy że pilocie.

                A nawigatora i operatora ładunku sobie odpuszczasz? A drugiego pilota który
                akurat sobie do kibla poszedł też? Czy też może zamierzasz przypiąć pilotów do
                foteli na kilkanaście godzin?

                > Reszta to zwykły ładunek

                200 marines też?
                Ale to duperel. Istotne jest co innego - o czym już pisałem, ale widać źle
                tłumaczyłem bo nie przyswoiłeś. Masę którą trzeba przeznaczyć na instalację
                foteli wyrzucanych które miałyby realną szansę zadziałania lepiej przeznaczyć na
                zwiększenie niezawodności samolotu - wychodzi ewidentnie, że się uratuje większą
                ilość osób.

                pozdrawiam
                jasiol
                • stasi1 Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 23.08.10, 21:50
                  miała być załoga. A ciekawe jak jest w bombowcach strategicznych,
                  czy tam załoga też jest przypięta do foteli po 12 godzin w czasie
                  lotu?
                  Ciekawe co pomoże transportowcowi ta niezawodność kiedy rakieta
                  urwie całe skrzydło?
                  Tłumaczyć to oczywiście dobrze tłumaczyłeś, w zasadzie zrozumiałem,
                  ale to nie znaczy że nie mogę stawiać pytań
                  • marek_boa Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 23.08.10, 22:22
                    Zależy jakich bombowcach Stasi! Pierwsze wersje B-52 o ile pamiętam tego od
                    załogi wymagały! Później już stosowano inną technikę aczkolwiek tylko i
                    wyłącznie podczas patrolu lub na trasie dolotu do celu! Podczas stanu zagrożenia
                    raczej nie może być inaczej!
                    -Pozdrawiam!
                  • cie778 Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 24.08.10, 10:52
                    stasi1 napisał:

                    > miała być załoga.

                    Z wyłącznie załogą z transportowca to jest twój osobisty pomysł - którego jakoś nie chcą wdrażać, z przyczyn które już wymieniłem.

                    > A ciekawe jak jest w bombowcach strategicznych, czy tam załoga też jest przypięta do foteli po 12 godzin w czasie lotu?

                    O B-52 pisał Boa, w FB-111 była kapsuła, w B-1A (znaczy się na początku) była kapsuła, ale potem jak przerobili na B-1B to się ostały ino fotele, w B-2 ztcp - fotele. W sowieckie bombowce strategiczne pytanie do Marka-Boa ale imo wszyscy mieli fotele wyrzucane - co najwyżej (ztcp w Ile-28 pilot miał fotel, ale nawigator i strzelec jeno spadochrony).

                    > Ciekawe co pomoże transportowcowi ta niezawodność kiedy rakieta
                    > urwie całe skrzydło?

                    Dla załogi dowolnego transportowca wojskowego istotniejsze jest, żeby samolot dobrze latał przez chmury burzowe niż pojedynki z rakietami. Dlatego, że każda spotka takich burz w czasie latania mnóstwo, a możliwość tego, że w ogóle ktoś do nich wystrzeli jest liczona w promilach.
                    I jeśli takie zagrożenia się realnie pojawią, to wtedy można poświęcić część nośności na zabezpieczenia - ostrzegacze, flary, folię, Ispanki i co tam jeszcze ludki wymyślą. Te zabezpieczenia nie będą kosztować tyle co wożenie foteli, a ratują cały samolot, nie tylko załogę.

                    pozdrawiam
                    jasiol
                    • browiec1 Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 28.08.10, 15:56
                      W Su-34 maja zdaje sie kibel,w Tu-95 kuchnie,zaloga jest nie tylko w
                      kabinie wiec nie siedza raczej caly czas przypieci do foteli.
                      Slyszalem kiedys o tych kapsulach,tylko jak to dzialalo-
                      odstrzeliwano to jako calosc,z cala zaloga w srodku?
                      P.S.Co to sa te ispanki,jakies systemy zaklocania?
                      • marek_boa Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 28.08.10, 17:53
                        W Su-34 jest tyle miejsca za fotelami ,że jeden z pilotów może spokojnie sobie
                        stanąć i rozprostować kości podczas długiego lotu - nie znaczy to wcale ,że
                        podczas lotu bojowego w pobliżu celu czyli tam gdzie najłatwiej zarobić
                        pociskiem załoga nie siedzi grzecznie przypięta pasami do fotela! Dotyczy to
                        WSZYSTKICH dużych samolotów Browiec!
                        - Kapsuła to była albo cała kabina ,która się oddzielała albo właśnie ...kapsuła!:)
                        - Zgadza się to system zakłócający!
                        -Pozdrawiam!
                        • browiec1 Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 29.08.10, 00:09
                          No to ja wiem ze w misji bojowej nie laza po pokladzie,nie zmienia
                          to jednak faktu ze np. podczas niedawnych rekordowych lotow Tu-95
                          przez caly czas wszyscy siedzieli na tylkach.A jest ten kibel w Su-
                          34?:)
                          Co do kapsuly to sie tego spodziewalem,ale ona laduje jak np.
                          ladowniki ktore zbieraja z morza(te kosmiczne)?
                          • marek_boa Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 29.08.10, 01:11
                            No oczywiście ,że nie! Żaden organizm tego tyle nie wytrzyma!
                            - Jest! Rosyjscy piloci nie zaakceptowali latania w pampersach jak Amerykanie!
                            - Znajdź sobie schemat czegoś takiego w B-1A i w F-111 to sobie pooglądasz!
                            Albo poczytaj leniu!:)
                            -Pozdrawiam!
                            • browiec1 Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 29.08.10, 13:31
                              Ja sie zastanawiam czy jest jakiekolwiek zdjecie
                              pokazujace "spadanie" takiej kapsuly:)
                              • marek_boa Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 29.08.10, 16:55
                                Zdjęć szczerze pisząc nie widziałem ale schematy tak!
                                -Pozdrawiam!
            • niegracz Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 23.08.10, 22:11
              cie778 napisał:

              > Technicznie to jest dokładnie takie samo zagadnienie. Zresztą w przypadku VIP
              > samolotu jeszcze możliwe teoretycznie do realizacji, w przypadku dowolnego
              > transportowca wojskowego niewykonalne (katapultowanie na raz 100 osób z C-5)?
              > .
              technicznie to w XXI wieku jest (prawie) wszystko wykonalne
              .. ewakuowac 100 osób w kilka sekund ?( no troche wiecej)
              np, instalując siedzenia blokowane bolcami uwalnianymi automatycznie
              po uruchomieniu ewakuacji - szidzenia w jednym pasie( jeden za drugim)
              połączone odpowiednio długimi i wytrzymalymi linkami z tworzyw szucznych(
              niewielka waga)
              bolce zwalniają fotele ( z zamocowanymi w oparciu spadochronami uwalnianymi
              automatycznie)
              otwiera się tylnia klapa ( lub jest uwalniana automatycznie
              a spadochron wyciaga pierwszy fotel a ten nasepny i tak dalej
              drobna kwestia jak odłączac fotele - mozna rozwiazać na wiele sposobów

              w podobny sposób można rozwiązac ewakuację z samolotu pasażerskiego

              Jeżeli komuś zależy.

              pasażerów można łatwo zastąpić następnymi....


              • cie778 Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 24.08.10, 10:38
                niegracz napisał:

                > > w przypadku dowolnego transportowca wojskowego niewykonalne
                > > (katapultowanie na raz 100 osób z C-5)?

                > .. ewakuowac 100 osób w kilka sekund? (no troche wiecej) np, instalując
                > siedzenia blokowane bolcami uwalnianymi automatycznie po uruchomieniu
                > ewakuacji - szidzenia w jednym pasie( jeden za drugim) połączone
                > odpowiednio długimi i wytrzymalymi linkami z tworzyw sztucznych
                > (niewielka waga)
                > bolce zwalniają fotele ( z zamocowanymi w oparciu spadochronami
                > uwalnianymi automatycznie)
                > otwiera się tylnia klapa ( lub jest uwalniana automatycznie
                > a spadochron wyciaga pierwszy fotel a ten nasepny i tak dalej
                > drobna kwestia jak odłączac fotele - mozna rozwiazać na wiele sposobów

                Dobra - system przez Ciebie wymyślony w zasadzie jest ok, no może trzeba
                wprowadzić parę drobnych poprawek:
                1. Nie da się w krótkim czasie otworzyć ma raz 200 spadochronów - albo będziesz
                to robił "za długo" jak na sytuację awaryjną, albo się spadochrony pozderzają -
                najprostszym rozwiązaniem jest paletyzacja siedzeń i spuszczanie na
                spadochronach palet.
                2. Przeciętny ładunkowy "ludź" za nic sam nie wyląduje bezpiecznie na
                spadochronie - standardowa prędkość opadania to ok. 5 m/s - tak jakbyś skakał z
                wysokości 1,25m ale na ratowniczym to 8 m/s czyli już ponad 3 metry. Znowu
                rozwiązaniem są palety z systemami łagodzenia przyziemienia znanymi z
                desantowania techniki (choćby sowieckich BMD).
                A takoż pontony, zasilanie, pozycjonowanie, automatyczny system lądowania itd. ;-)

                Do tej pory wszystko fajno, ale tutaj kończy się technika a zaczynają ludzkie
                przyzwyczajenia i ekonomia.
                Ludzkie przyzwyczajenia sprowadzają się do faktu, że nie ma sposobu, żeby zmusić
                nienawykłych ludzi do siedzenia na miejscu przez kilka-kilkanaście godzin i to
                nawet pomijając zalecenia zdrowotne - a dowolne sposoby "katapultowania" czy to
                z "paletami" czy bez skończą się połamaniem wszystkiego jeśli ludki nie będą
                przypięte do siedzeń. To znowuż można obejść ale wtedy kolejny raz rosną koszty
                i masa.

                Ekonomia wygląda tak, że wprowadzenie samych foteli wyrzucanych to potrojenie
                masy "zużytej" na przewiezienie ludka. Wprowadzenie bardziej zaawansowanych
                systemów (paletyzacja, kapsulizacja) to kolejne podniesienie tej masy.

                Podsumowując: Rzecz jasna - jak się uprzeć, to można sobie wszystko
                zaprojektować, ale wtedy na jednego ludka będzie musiało przypadać kilkaset m3 i
                kilka ton udźwigu. Taniej wyjdzie reaktywować "Queen Mary".

                pozdrawiam
                jasiol
                • browiec1 Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 28.08.10, 16:05
                  Wlasnie takie rozwiazania jak podales tez uwazam za najlepsze,choc
                  oczywiscie masz racje co do komplikacji i kosztow. Z tym chodzeniem
                  pasazerow niby racja,ale wtedy na wlasna odpowiedzialnosc a i tak
                  jest szansa na uratowanie z 80% ludzi.
                  Ciekawe czy daloby sie zrobic tak zeby mniej wiecej przy zasadzie
                  Niegrasza podpiac np. po 20 osob pod jeden wiekszy spadochron(cos w
                  stylu powiekszonej wersji skoku z instruktorem),tak zeby wisieli
                  jeden pod drugim-zawsze to wieksza szansa niz przy "przyziemieniu".
                  • cie778 Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 30.08.10, 13:10
                    browiec1 napisał:

                    > i tak jest szansa na uratowanie z 80% ludzi.

                    Jaka szansa??? Jakich ludzi? Przecież te pomysły skutkowałyby biletem lekko
                    licząc o rząd wielkości droższym a przypuszczalnie jeszcze więcej w górę. Kim
                    byś zapełnił A380 alb B-747? Same biznesmeny by latały?

                    > czy daloby sie zrobic (...) podpiac np. po 20 osob pod jeden wiekszy
                    > spadochron(cos w stylu powiekszonej wersji skoku z instruktorem),tak
                    > zeby wisieli jeden pod drugim-zawsze to wieksza szansa niz przy
                    > "przyziemieniu".

                    Dałoby się, ale czy to by działało... Nie sztuka zrobić, sztuka z sensem.
                    1. Nikt by nie był w stanie sterować takim "wisiorkiem" pełnym miotających się
                    ludków, ergo przypuszczalnie nawet jakby dotarł szybując a nie spadając do
                    ziemi, to na pewno nie tam, gdzie powinien,
                    2. Przy lądowaniu nie dość, że ludki by waliły o glebę, drzewa, słupy i
                    wszelakie przeszkadzajki to jeszcze by spadali sobie nawzajem na głowy. Znaczy
                    się nie tylko połamane nogi i miednice, ale jeszcze złamania podstawy czaszki ;-).

                    Mogę jeszcze sobie powymyślać parę powodów dla których to nie zadziała ale po co?

                    pozdrawiam
                    jasiol
                    • browiec1 Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 30.08.10, 18:33
                      Odnosnie 80% chodzilo mi o Twoj argument ze nikt nie siedzi caly
                      czas w fotelu.I dlatego napisalem Ze nawet jakby 20% lazilo po
                      pokladzie 80% ma wieksze szanse niz jakis 1%.
                      Jesli chodzi o sprawe druga tu nie chodzi o kierowanie takim czyms
                      ani podziwianie widokow tylko o uratowanie jak najwiekszej ilosci
                      zolnierzy.Mysle ze wolalbys miec peknieta sledzione niz w kulce
                      ognia zaryc o ziemie.
                • niegracz Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 30.08.10, 19:52
                  cie778 napisał:

                  >
                  > Ekonomia wygląda tak, że wprowadzenie samych foteli wyrzucanych to potrojenie
                  > masy "zużytej" na przewiezienie ludka.
                  .
                  rzuciłem taki pomysł ad hoc
                  ale zdaje sie że jest realny
                  co do masy:
                  masa fotel zwiekszyłaby się niewiele:
                  tylko że czesc masy oparcia stanowiałaby masa spadochronu
                  fotel mozna mocowac do podłogi w profilowanych prowadnicach
                  dochodzi z 5kg na fotel
                  bolce + mała hydraulika to najwyżej parę kilogramów na fotel
                  + pare kg tasmy na fotel
                  + parę kg jakiegos sterownika etc

                  łącznie nie powinno byc to wiecej niz 20 kg na fotel
                  ( może to przekonałoby ludzi (Amerykanów) do odchudzania?
                  Program: bezpieczeństwo za tłuszcz ?

                  główna zmiana konstrukcyjna dotyczyłaby awaryjnego luku w ogonie
                  • browiec1 Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 30.08.10, 20:16
                    No ale to raczej jeszcze dochodzi masa celgo mechanizmu
                    katapultowania.
                  • cie778 Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 30.08.10, 20:41
                    niegracz napisał:

                    > > Ekonomia wygląda tak, że wprowadzenie samych foteli wyrzucanych to
                    > > potrojenie masy "zużytej" na przewiezienie ludka.
                    >
                    > co do masy: masa foteli zwiększyłaby się niewiele:

                    Ciach wyliczenia, bo pominąłeś parę spraw bardzo istotnych:

                    1. użycie "samego" fotela powyżej 200km/h i 4 km wysokości to wyrok na 90% ludzików. One są projektowane dla wysportowanych kolesi w kombinezonach. Tak się nie da. Albo bardzo silne ograniczenia użycia co czyni cały pomysł mało użyteczny albo kapsuły/palety itd.
                    2. większość masy na te "3x" to nie masa fotela ale struktury płatowca. Trzeba porobić dziurki i mocowania, potem wzmocnić wszystko wokół itd. Co jest jeszcze wzmacniane faktem, że to nie będzie jednorazowy "wystrzał" jak z np. F-14 tylko seria, więc samolot nie może w tym czasie się rozpaść ani np. gwałtownie zanurkować.
                    3. nie można w normalnym "pasażerze" zrobić "awaryjnego luku w ogonie". Nawet pomijając te mające tam silniki, to jedynym sposobem szybkiej ewakuacji tamtędy foteli byłoby odstrzelenie całej części ogonowej - a to jest nie całkiem rozsądne. Nawet na takim C-5 sekwencja musiałaby wyglądać tak:
                    - odstrzelenie wrót ładunkowych,
                    - przerwa (żeby nikt o nie nie zawadził),
                    - dopiero zawartość ładowni.
                    A pasażery nie mają ramp ładunkowych (w wersjach cargo zwykle drzwi ładunkowe są z boku) - dzięki temu zresztą są tańsze w eksploatacji od transportowców - czyli wróciliśmy do moich ulubionych rozważań ekonomicznych.

                    Podsumowując: To jest nierealne. Moje zastrzeżenia są szczytem góry lodowej - siedzę sobie przed komputerem i wymyślam "co może pójść źle" - ale wszystko na kolanie. Porządna analiza dałaby pewnie taki efekt jak przy B-1: tam wymóg strzelania 4 osób na małej wysokości doprowadził do rezygnacji z kapsuły, czyli realnie budowy całej nowej części kadłuba bo ta z B-1A wychodziła za ciężka dla akurat takich warunków.
                    Nie sztuka zrobić, sztuka zrobić z sensem.

                    pozdrawiam
                    jasiol
              • browiec1 Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 28.08.10, 15:54
                Masz racje ze jest to technicznie wykonalne,tez sie od danwa
                zastanawiam czemu nie stosuje sie zadnych zabezpieczen.Najprostszym
                byloby chyba odstrzelenie zbednych fragmentow np. pasazerskiego
                (ogon,skrzydla z silnikami,ladownia) a reszta spada sobie spokojnie
                na duzym spadochronie-taka powiekszona wersja systemy dzieki ktorej
                ostatnio uratowal sie pilot na pokazach:)
    • grogreg Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 19.08.10, 05:56
      Samoloty transportowe nie biorą bezpośredniego udziału w walce. Zatem ryzyko
      "wypadków" w czasie przelotu uznano za znikome.

      > kilka Herkulesów
      > zostało też w ostatnich latach zestrzelonych nad Afganistanem

      Wiem o zestrzelonym jednym - brytyjskim. Masz informacje o reszcie?
      • misza_kazak Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 19.08.10, 12:57
        grogreg napisał:

        > Wiem o zestrzelonym jednym - brytyjskim. Masz informacje o reszcie?

        Mysle ze piotrkowi raczej chodzilo ogolem o katastrofy C-130, bo C-17 tez mial katastrofe.

        W ostatnie lata katastrofom uleglo ze 20 C-130
        Pelna lista
        en.wikipedia.org/wiki/List_of_C-130_Hercules_crashes
      • browiec1 Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 28.08.10, 16:00
        On wspomnial tez o Iraku,a tam zdaje sie tez jakis dostal.Poza tym
        byly jesli dobrze pamietam wypadki spowodowane ostrzalem z ziemi.Nie
        w ten sposob zgineli chyba Francuzi?
        P.S.A jesli samolot transportuje desant/zaopatrzenie do wysunietej
        bazy,to przeciez nie dziala na tylach a na badz ju za linia frontu.
    • ignorant11 ?????????? 19.08.10, 13:59
      Sława!

      To chyba taki sam problem głownie techniczny jak katapultowanie pasazerów
      z cywilnego statku.

      Przede wszystkim nie wykonalne technicznie.

      Swoja droga czy ktos zna przypadek aby samolot desantowany przezd robiciem
      wyrzucił desant i tym samym uratował pasażerów, a przeciez do desantowców
      strzela sie.

      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • browiec1 Re: ?????????? 28.08.10, 15:58
        Latwiej liczyc ze cie nie trafia na spadochronie niz byc pewnym ze
        rozpoznaja cie tylko po zebach(przy dobrych ukladach).
    • obcy29 Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 29.08.10, 22:29
      piotrek_zalogowany napisał:

      > To chyba żaden problem zainstalować je w C-17, C-130 albo innych
      > skoro da się w takim B-52 albo B-1.
      > Np.kilka dni temu na Alasce rozbił się C-17, kilka Herkulesów
      > zostało też w ostatnich latach zestrzelonych nad Afganistanem i
      > Irakiem, oczywiście wszystkie załogi zginęły bo nie mogły się
      > katapultować...
      Aco ze skokiem pow.4,5 tys metrów,lub z awarią na dużych wysokościach?
      • marek_boa Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 29.08.10, 22:43
        A co ma być?! K-36D-3,5/K-36D-3,5E pozwala bezpiecznie opuścić samolot do
        wysokości 20000 metrów i do szybkości 1400 km/h!
        • obcy29 Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 29.08.10, 23:00
          marek_boa napisał:

          > A co ma być?! K-36D-3,5/K-36D-3,5E pozwala bezpiecznie opuścić samolot do
          > wysokości 20000 metrów i do szybkości 1400 km/h!
          Panie M-B tlen i temperatura!
          • marek_boa Re: Czemu transportowce nie mają foteli wyrzucany 30.08.10, 13:09
            Mister Obcy a aparatura tlenowa jako integralne wyposażenie fotela + kombinezon
            ciśnieniowy ,który raczej z tetry zrobiony nie jest?!?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja