bmc3i
21.09.10, 01:42
Jeszcze dobrze nie ucichly echa nieslawnej propozycji wspolnych francusko-brytyjskich lotniskowcow, a nawiazujac do niej, przewodniczacy francuskiej komisji obrony podjął temat wspolpracy francusko-brytyjskiej w zakresie floty atomowych. okretów podwodnych. W wywiadzie dla francuskiego Le Figaro Guy Teissier stwierdzil, iz Francja i Wielka Brytania "powinny porzucic różnice i podzielic swe zasoby" . Widzimy mozliwosc wspolpracy miedzy naszymi atomowymi okretami podwodnymi i dalej.... ...może to miec jednak miejsce tylko w czasie relatywnego pokoju, jak dzisiaj, w trakcie wojny bowiem - nie mozna sie dzielic ogniem nuklearnym
Teissier nawiazal takze do "starego" pomyslu dzielenia sie lotniskowcami, twierdzac ze byl on "trudny do zrealizowania, bowiem lotniskowce przenosza bron jądrowa, lecz wspolpraca moglaby naprawde zmniejszyc koszty".
Ostatnio, ministrowie obrony Wielkeij Brytanii a za nim Francji nazwali pomysl dzielenia sie lotnmiskowcami "nierealistycznym", nie wykluczyli jednak mozliwosci wspolpracy na innych polach. Moze to byc nawiazanie do ostaatniej wizyty Sarkozego w Londynie, w trkacie ktorej rozmawial z BprimeMini Gordonem Brownem o wspolpracy w odstraszaniu nuklearnym, w tym o dzieleniu sie patrolami atomowych okretow podwodnych. Po tamtym spotkaniu G. Brown mowil:
"We have agreed a degree of co-operation that is, I think, greater than we have had previously but we will retain, as will France, our independent nuclear deterrent".
Odmowil dalszych komentarzy, zastrzegajac jedynie, zeby nie myslec ze Wielka Brytania moglaby kiedykowliek zrezygnowac z wlasnego niezaleznego systemu odstraszania nuklearnego. Bylo to odpowiedzia na informacje Guardiana, z ktorych wynikalo ze Francja zaproponowala UK utworzenie wspolnego systemu odstraszania jadrowego, czemu poki co sprzeciwil sie Londyn - jako idei politycznie nie do zaakceptowania