Organizacja batalionu na Rosomakach - propozycja

23.09.10, 10:11
Proponuję oto taką organizację batalionu piechoty zmotoryzowanej na KTO Rosomak.
blogcenzurowanyantona.blox.pl/2010/09/Propozycja.html
    • odyn06 Re: Organizacja batalionu na Rosomakach - propozy 23.09.10, 10:17
      No, pięknie, ale trzeba najpierw odpowiedzieć na pytanie:
      Czy brygada ma być samodzielnym oddziałem, czy batalion samodzielnym pododdziałem?
      Z Twojej organizacji wynika, że stawiasz na batalion, ale BBN stawia na brygadę.
      • anton_1 Re: Organizacja batalionu na Rosomakach - propozy 23.09.10, 11:28
        Czyli chcą zrezygnować ze struktury dywizyjnej? - no to widzę że generał Koziej nie marnuje czasu w BBN i przy tak odchudzonej armii do 3 dywizji jest to moim zdaniem słuszne.
        Czyli w takim razie taka samodzielna brygada powinna być znacznie silniejsza niż obecna, a bataliony w jej strukturze też wzmocnione. Moim zdaniem taka samodzielna brygada powinna się składać z 4 bat. piechoty, 1 bat. panc, 1 -2 dywizjonów art. w zależności od zadań i kierunku działania, i musi mieć wzmocnioną logistykę - ale bez przesady, bo np. nie należy tu naśladować amerykanów - z tego względu że ich bataliony, brygady, dywizje mają bardzo silna logistykę ponieważ działają praktycznie zawsze poza granicami swojego kraju, i wtedy silna logistyka jest bardzo ważna dla dobrego funkcjonowania. W naszej sytuacji jak wysyłam jednostkę na misję za granica to możemy ją dowolnie wzmocnić (nie ma pośpiechu), a w przypadku działań na naszym terytorium logistyką jest każdy warsztat, czy szpital, czy piekarnia w dowolnym mieście.
        Konieczny jest tylko dobry system mobilizacyjny i sprawna organizacja władz lokalnych.
    • van_pomidor Re: Organizacja batalionu na Rosomakach - propozy 23.09.10, 13:42
      Policzyłem te wszystkie Rosomaki w tym twoim batalionie i wyszło mi 86, do tego trzeba doliczyć z 20 ciężarówek (skrzyniowe, remontowe, medyczne, AS itd.), jak na nasze warunki to dosyć duży batalion i silny, ale tendencje na zachodzie i nie tylko idą właśnie w tym kierunku. Bo na przykład ten batalion na Strykerach też ma ok. 90 wozów, tyle co pułk z czasów LWP.
    • grogreg Re: Organizacja batalionu na Rosomakach - propozy 24.09.10, 10:59
      Mi to bardziej wygląda na batalion zmechanizowany. Rosomak z armatą 30 mm ma wszelkie cechy bojowego wozu piechoty. Ale kwestie nazewnictwa zostawmy.

      "- 3 X kompania piechoty zmotoryzowanej w składzie:
      - 4 plutony po 4 Rosomaki każdy + wóz dowódcy kompani, razem 17 KTO w kompani - w każdym plutonie po 3 wozy z wieżyczką 30 mm i jeden wóz z wkm 12,7 mm wyposażony w 2 wyrzutnie PPK Spike."

      Nie lepiej wyrzutnie ppk umieścić na wieżach 2 z 4 wozów wyrzutnie ppk? O ile pamiętam wieża Hitfist OWS ma taką możliwość. Albo drużynę z 2 ppk umieścić w wozie uzbrojonym w armatę 30mm.

      "- pluton OPL - 2 X Rosomak + 4 wyrzutnie rakiet opl "Grom"

      I znowu. Nie można umieścić wyrzutni bezpośrednio na podwoziu? Chociażby tak jak w "Białej"? Swoją drogą uważam że broń p.lot powinna być częścią większej całości i podlegać raczej dowództwu brygady niż batalionu.

      "- kompania wsparcia w składzie:
      - 8 Rosomaków z armatą 105 mm
      - 8 Rosomaków z moździerzem 120 mm"

      Moździerze jak najbardziej. Natomiast nie bardzo rozumiem, co miałaby robić wersja z armatą 105mm? Na broń p.panc to trochę za słaba broń. Zresztą tą funkcje w piechocie zmechanizowanej/zmotoryzowanej pełnią ppk. Bezpośrednie wsparcie? Moździerze 12Omm, czy to będzie Rak czy Nemo moga spokojnie razić cele ogniem na wprost.
      Taki wóz miałby sens ale tylko w jednostkach lekkich/ekspedycyjnych, a nie w ramach większych związków gdzie występują czołgi podstawowe.
      • anton_1 Re: Organizacja batalionu na Rosomakach - propozy 24.09.10, 12:19
        I znowu. Nie można umieścić wyrzutni bezpośrednio na podwoziu? Chociażby tak ja
        k w "Białej"? Swoją drogą uważam że broń p.lot powinna być częścią większej cał
        ości i podlegać raczej dowództwu brygady niż batalionu.


        Też uważam że lepsza broń OPL powinna występować na szczeblu brygady - dlatego proponuję tylko ręczne wyrzutnie rakiet "Grom" - w sumie dość prosta broń - i dlatego nie ma potrzeby instalacji jej na wozie (dodatkowe koszty a efekt praktycznie taki sam).

        Moździerze jak najbardziej. Natomiast nie bardzo rozumiem, co miałaby robić wer
        sja z armatą 105mm? Na broń p.panc to trochę za słaba broń. Zresztą tą funkcje
        w piechocie zmechanizowanej/zmotoryzowanej pełnią ppk.


        Przenośne wyrzutnie PPK są w plutonach (24 w cały batalionie - duże nasycenie) - czyli Rosomak ze 105 mm armatą spełniał by przede wszystkim rolę wsparcia ogniowego - bo jest sporo celów które można szybko i skutecznie niszczyć ogniem na wprost, można to robić i za pomocą PPK, ale nowoczesne pociski PPK są bardzo drogie - nie to co pocisk 105mm.

        Mi to bardziej wygląda na batalion zmechanizowany. Rosomak z armatą 30 mm ma ws
        zelkie cechy bojowego wozu piechoty. Ale kwestie nazewnictwa zostawmy.


        Tak to kwestia nazewnictwa - przyjęło się że to co na kołach to zmotoryzowane a to co na gąsienicach to zmechanizowane. Bo racja że Rosomak jest prawie 2X cięższy niż BWP 1 i znacznie lepiej uzbrojony.
        • misza_kazak Re: Organizacja batalionu na Rosomakach - propozy 24.09.10, 13:00
          > - czyli Rosomak ze 105 mm armatą spełniał by przede wszystkim rolę wsparcia ogn
          > iowego - bo jest sporo celów które można szybko i skutecznie niszczyć ogniem na
          > wprost, można to robić i za pomocą PPK, ale nowoczesne pociski PPK są bardzo d
          > rogie - nie to co pocisk 105mm.

          Antonie w walce nikt nieliczy cene pociskow, a po prostu stosuje najbardziej skuteczna bron :)
          Jesli wyjezdza czolg (nawet starszy np. T-55), to kazdy normalny dowodca plutonu rozkaze strzelac z PPK, a nie bedzie czekal jak ROssomak bedezie do niego walil ze swej pukawki, bo ten T-55 po prostu jesli trafi w rosomaka, to bedzie po nim,a cena rosomaka jest sporo wyzsza od ceny PPK :)

          I tak sie okazuje ze w burte czolgi mozna niszczyc 25-30 mm pociskami ppancernymi, a w leb ani 105mm, ani 30mm nic nie da. Wieksza moc 105 mm pocisku "wyruwnuje sie" szybkostrzelnoscia 30mm armaty.
          • anton_1 Re: Organizacja batalionu na Rosomakach - propozy 24.09.10, 14:36
            Antonie w walce nikt nieliczy cene pociskow, a po prostu stosuje najbardziej skuteczna bron :)
            Jesli wyjezdza czolg (nawet starszy np. T-55), to kazdy normalny dowodca plutonu rozkaze strzelac z PPK, a nie bedzie czekal jak ROssomak bedezie do niego walil ze swej pukawki, bo ten T-55 po prostu jesli trafi w rosomaka, to bedzie po nim,a cena rosomaka jest sporo wyzsza od ceny PPK :)


            Misza - toż ja przecież nie piszę o takiej ekstremalnej sytuacji - tylko kiedy jest "spokój" - piechota obryta gdzieś w mieście albo we wsi i tym podobne sytuacje - znaczy się cokolwiek przewlekłe.

            I tak sie okazuje ze w burte czolgi mozna niszczyc 25-30 mm pociskami ppancerny
            mi, a w leb ani 105mm, ani 30mm nic nie da. Wieksza moc 105 mm pocisku "wyruwnu
            je sie" szybkostrzelnoscia 30mm armaty.


            No tu to już przesadziłeś - jak można poważnie porównywać te dwa kalibry? :o)
            • misza_kazak Re: Organizacja batalionu na Rosomakach - propozy 24.09.10, 16:55
              anton_1 napisał:

              > Misza - toż ja przecież nie piszę o takiej ekstremalnej sytuacji - tylko kiedy
              > jest "spokój" - piechota obryta gdzieś w mieście albo we wsi i tym podobne sytu
              > acje - znaczy się cokolwiek przewlekłe.

              I na ten ewentualny przypadek proponujesz trzymac az 8 wozow wsparcia???
              Bez przesady. Lepiej miec 16 120 mm mozdierzy automatycznych do tego.
              Bo miec 3-4 sztuki 105 armat to niepotrzebny problem logistyczny, a miec ich wiecej niz 4 to jest marnowanie potencjalu bojowego :)





              >
              > I tak sie okazuje ze w burte czolgi mozna niszczyc 25-30 mm pociskami ppance
              > rny
              > mi, a w leb ani 105mm, ani 30mm nic nie da. Wieksza moc 105 mm pocisku "wyruwn
              > u
              > je sie" szybkostrzelnoscia 30mm armaty.

              >
              > No tu to już przesadziłeś - jak można poważnie porównywać te dwa kalibry? :o)
              • misza_kazak Re: Organizacja batalionu na Rosomakach - propozy 24.09.10, 16:59
                misza_kazak napisał:

                > > No tu to już przesadziłeś - jak można poważnie porównywać te dwa kalibry?
                > :o)

                Porownuje nie kalibry, a ich praktyczne zastosowanie bojowe.
                Obaj beda uzywane jako bron ppancerna do strzelania w burty czolgow z zasadski (bo od czola czolgu obaj sa do bani :))
                I tu sie okazuje ze seria ppancernych pociskow 30mm czy trafienei pojedynczym pociskiem 105mm ma podobny efekt. Wyprowadzenie czolgu npla z walki :)
      • maxikasek Re: Organizacja batalionu na Rosomakach - propozy 13.08.11, 23:49
        > Moździerze jak najbardziej. Natomiast nie bardzo rozumiem, co miałaby robić wer
        > sja z armatą 105mm? Na broń p.panc to trochę za słaba broń. Zresztą tą funkcje
        > w piechocie zmechanizowanej/zmotoryzowanej pełnią ppk. Bezpośrednie wsparcie? M
        > oździerze 12Omm, czy to będzie Rak czy Nemo moga spokojnie razić cele ogniem na
        > wprost.
        > Taki wóz miałby sens ale tylko w jednostkach lekkich/ekspedycyjnych, a nie w ra
        > mach większych związków gdzie występują czołgi podstawowe.
        Ostatnio na NFOW w dyskusji n/t nowego Rosomaka z armatą 105mm, pojawiła się sugestia że takowy mógłby służyć w dasach w brygadach lekkich. Zamiast planowanych Kryli.
        • anton_pl Re: Organizacja batalionu na Rosomakach - propozy 14.08.11, 08:43
          W warunkach europejskiego teatru wojny to pewnie że czołg byłby lepszy, bo i nasycenie bronią pancerną duże (chociaż po tych ostatnich redukcjach?), ale w konfliktach ze słabszym przeciwnikiem może się sprawdzić bardzo dobrze, a ostatnimi laty mamy do czynienia właśnie z takimi konfliktami, ale pomijając już to - jest znacznie tańszy od czołgu i znacznie mniej kosztowny w utrzymaniu, i zakładając podwozie Rosomaka z logistyką nie będzie żadnych problemów. Więc proponując takie pojazdy na uzbrojenie batalionów zmotoryzowanych mam na uwadze właśnie koszty, ilość czołgów w naszych (i nie tylko naszych) siłach zbrojnych systematycznie maleje ksarzalenjiu, i w takich działaniach przeciwpartyzanckich z jakimi mamy do czynienia w Afganistanie takie organiczne wozy wsparcie w batalionie bardzo by się przydały. Chociaż Kanadyjczycy wykorzystali z powodzeniem do wsparcia piechoty czołgi, najpierw Leopard 1, a następnie na szybiego pozyskane Leopardy 2 A6...
          ---
          blogcenzurowany.blogspot.com/
    • anton_pl Re: Organizacja batalionu na Rosomakach - propozy 13.08.11, 14:09
      blogcenzurowanyantona.blox.pl/2011/08/Stryker-w-wersji-wsparcia-ogniowego-z-armata-105.html
      O tu zdjęcia amerykańskiego Strykera wsparcia ogniowego ze 105 mm armatą, ciekawe kiedy nasze monowce coś postanowią???
    • anton_pl Re: Organizacja batalionu na Rosomakach - propozy 15.08.11, 10:37
      blogcenzurowanyantona.blox.pl/2011/08/Rosomak-z-armata-105-mm.html
      No zaczyna się coś dziać w temacie Rosomak 105 mm :)
Pełna wersja