Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią?

23.11.10, 19:08
Dziwne to wygląda: Północ zatapia okręt Południa, ginie kilkadziesiąt osób i nic. Północ ostrzeliwuje kilkuset pociskami miejscowość Południa, a jego premier grozi "spróbujcie raz jeszcze a strasznie" odpowiemy. Co się jeszcze musi wydarzyć, żeby Południowcy wreszcie się ruszyli.

Mieli przecież 60 lat na przygotowanie się na wojnę, nie sądzę by na Południu panował aż tak wielki niedowład. Tym bardziej, że może się okazać, że jeśli się ktoś na serio weźmie do roboty, to reżim Kimów rozleci się jak domek z kart, zwłaszcza jeśli Chińczycy ograniczą się do pohukiwania.
    • bibolek1234 Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 23.11.10, 19:37
      witaj jaskier;-) w druga strone tez to dziala KRL-D miala 60 lat na szykowanie sie do wojny i na pewno nie zasypiali gruszek w popiele;-)
      • wicehrabia.julian Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 23.11.10, 19:46
        bibolek1234 napisał:

        > witaj jaskier;-) w druga strone tez to dziala KRL-D miala 60 lat na szykowanie
        > sie do wojny i na pewno nie zasypiali gruszek w popiele;-)

        z pewnością, na wikipedii można poczytać mrożące krew w żyłach prognozy "W przypadku ataku KAL dokonałaby akcji typu "szok i przerażenie", wykorzystując swoje 15 tysięcy dział artyleryjskich i wyrzutni rakietowych i odpalając ponad 500 tysięcy pocisków na godzinę w stronę Seulu, gdzie żyje blisko połowa 48-milionowej ludności kraju. Skalę zniszczeń dodatkowo powiększyłyby oddziały specjalne z Północy, które wdarłyby się na terytorium Korei Południowej, niszcząc elektrownie wodne, wysadzając dworce kolejowe i autobusowe. Tymczasem Armia Ludowa uderzyłaby na położone na północ od Seulu miasto Uidżongbu, gdzie mogłaby przekroczyć rzekę Han i obejść stolicę od wschodu."

        przecież Południe ma przewagę technologiczną, i to sporą i mogłoby liczyć przynajmniej na asystę USA
        • browiec1 Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 23.11.10, 20:33
          I to jestwszystko racje,bo K.polnocna to przede wszystkim armia,ktora nie mialaby nic do stracenia(i niedlugo moze tak byc).A Poludniowcy jeszcze siedza cicho bo wszystkie te incydenty sa przy granicy/na terenach spornych.Choc dzis przegieli pale bo ostrzelali duza grupe cywilow.I stad takie pomysly,nie az tak glupie swoja droga
          wiadomosci.onet.pl/raporty/atak-korei-pln-na-koree-pld/korea-pld-poprosi-usa-o-bron-atomowa-padlo-haslo-o,1,3794122,wiadomosc.html
          • wicehrabia.julian Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 23.11.10, 21:09
            browiec1 napisał:

            > stad takie pomysly,nie az tak glup
            > ie swoja droga

            moim zdaniem Południowcy zaspali, nie znam dokłądnych danych co do armii KPłd, ale zakładam, że ma miażdżącą przewagę w lotnictwie, lepiej było zawczasu rozwijać systemy defensywne
            • browiec1 Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 23.11.10, 21:20
              Samo lotnictow sprawy nie zalatwi,armi ladowej tak wielkij na tak krotkim dystansie nie zatrzyma.No i chodzi glownie o rakiety i artylerie.I ile wielkie nasycenia systemow antybalistycznych(drogich) czesc rakiet zestrzeli(ale i tu jest problem z glowicami chemicznymi/biologicznymi),to artyleria zrobilaby masakre.
    • rzewuski1 Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 23.11.10, 19:44
      pewnie chcą uniknąć wojny za wszelka cenę
      Seul za blisko leży granicy
      • wicehrabia.julian Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 23.11.10, 19:49
        rzewuski1 napisał:

        > pewnie chcą uniknąć wojny za wszelka cenę
        > Seul za blisko leży granicy

        to widać, zastanawiam się czy istnieje jakaś granica, po przekroczeniu której się wkurzą, może wychodzą z założenia, że lepiej nie walczyć w cale a jakoś to będzie, coś jak Czesi
        • rzewuski1 Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 23.11.10, 19:56
          istnieje
          przekroczenie granicy , i wkroczenie regularnych sił terytorium północy na południe
          wydaje mi się ze Południe rozumie ze to po prostu walka wewnętrzna o wpływy i poza tymi prowokacjami nic więcej nie będzie wiec ich zachowanie ogranicza się tylko do obrony
    • bmc3i Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 23.11.10, 19:53
      wicehrabia.julian napisał:

      > Dziwne to wygląda: Północ zatapia okręt Południa, ginie kilkadziesiąt osób i ni
      > c. Północ ostrzeliwuje kilkuset pociskami miejscowość Południa, a jego premier
      > grozi "spróbujcie raz jeszcze a strasznie" odpowiemy. Co się jeszcze musi wydar
      > zyć, żeby Południowcy wreszcie się ruszyli.
      >
      > Mieli przecież 60 lat na przygotowanie się na wojnę, nie sądzę by na Południu p
      > anował aż tak wielki niedowład. Tym bardziej, że może się okazać, że jeśli się
      > ktoś na serio weźmie do roboty, to reżim Kimów rozleci się jak domek z kart, zw
      > łaszcza jeśli Chińczycy ograniczą się do pohukiwania.
      >


      Bo w zachodni - w sensie cywilizacyjnym i demokratycznym - swiat zwykle musi dostac porzadnie po ryju, aby porzucil swoj pacyfizm i poszedl w koncu na wojne. Tak jest juz od poczatku XX wieku.
      • rzewuski1 Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 23.11.10, 19:57
        Koreańczycy to nie europejczycy
        poza tym to jeden naród
        • wicehrabia.julian Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 23.11.10, 20:25
          rzewuski1 napisał:

          > poza tym to jeden naród

          to BYŁ jeden naród, teraz wspólny mają język i tylko tyle, różnica w mentalności jest kolosalna
          • ignorant11 Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 23.11.10, 23:35
            wicehrabia.julian napisał:

            > rzewuski1 napisał:
            >
            > > poza tym to jeden naród
            >
            > to BYŁ jeden naród, teraz wspólny mają język i tylko tyle, różnica w mentalnośc
            > i jest kolosalna


            Na czym opierasz to swoje twierdzenie?

            Moim zdaniem nie ma specjalnej róznicy kazdy Kimejczyk zazdrosci południowcom i marzy aby sie przeniesc na południe.

            A za porzucenie całej idei dzucze nie musiałby nawet dostac zadnego cudu koreńskiej techniki zadnego gadzetu, a jeden normalny posiłek:)))
            Kochaja swojego Kima moze nawet bardziej niz Niemcy Honeckera i mur berliński.., duzo bardziej bo przynajmniej rezym berliński był niezbyt krwaway i dawał sie najeść...

            Wystarczy małe bombardowanie aby lud koreański z miłosci wywieszał Kimejczyków na latarniach
            • browiec1 Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 24.11.10, 22:05
              Tyle ze duza czesc pewnie dlugo by sie nie mogla odnalezc w nowych warunkach,jesli w ogole.
              • ignorant11 Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 25.11.10, 00:27
                browiec1 napisał:

                > Tyle ze duza czesc pewnie dlugo by sie nie mogla odnalezc w nowych warunkach,je
                > sli w ogole.

                Mysle ze ca 3% odnajdzie sie w kazdych i to wystarczy!
                3% z 20 mln to jest 60 tys firm w pierwszym rzucie.
                :))
                • browiec1 Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 25.11.10, 00:36
                  A reszte kto bedzie utrzymywal?To jest kraina ksiezycowa w ktorej ludzie zyja oderwani od rzeczywistosci.
                  • ignorant11 Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 25.11.10, 10:41
                    browiec1 napisał:

                    > A reszte kto bedzie utrzymywal?To jest kraina ksiezycowa w ktorej ludzie zyja o
                    > derwani od rzeczywistosci.


                    te 3% przedsiebiorczych:))

                    No i przedsiebiorstwa z Południa i Japonii...

                    Bedzie to duzo ciekawsze miejsce do inwestowania niz np crl czy frfr:)))
                    • browiec1 Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 25.11.10, 19:22
                      Pewnie,bo te 3 procent to bedzie od razu na poziomie Kulczyka,nie bedzie mialo konkurencji i chetnie utrzyma miliony rodakow.Utrzymywac bedzie musiala wspolnota miedzynarodowa(i to bylby biznes dla prywatnych przedsiebiorcow,szczegolnie z Chin wlasnie),ale jak dlugo?
                      • ignorant11 Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 26.11.10, 10:47
                        browiec1 napisał:

                        > Pewnie,bo te 3 procent to bedzie od razu na poziomie Kulczyka,nie bedzie mialo
                        > konkurencji i chetnie utrzyma miliony rodakow.Utrzymywac bedzie musiala wspolno
                        > ta miedzynarodowa(i to bylby biznes dla prywatnych przedsiebiorcow,szczegolnie
                        > z Chin wlasnie),ale jak dlugo?

                        Nie odrazu, ale nastapi badzo szybka akumulacja. Czesc administracji bedzie sie nadawała do wdrozenia w demokratyczne struktury, to samo czesc policji i czesc wojska, a np teatry zmienia tylko repertuar, nauczyciele z równym zapałem jak teraz o zasługach beda nauczac o zbrodniach rezymu.

                        Nastapi masowa re- i prywatyzacja BEDZIE BOOM dla firm z całego swiata.

                        Trzeba bedzie budowac autostrady linie kolejowe informatyzacja.

                        Bardzo szybko masowo pojawia sie beneficjenci nowego ladu.
                        • browiec1 Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 30.11.10, 16:54
                          Tu masz czesciowo racje,ale juz pisalem wczensiej-najpierw musialby to ktos (znaczy swiat) finansowac.A najwiecej zarobilyby pewnie firmy Chinskie. Koreanczycy sami nie byliby w stanie za duzo zdzialac,jak mowilem to jest inny swiat.
        • bmc3i Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 23.11.10, 20:38
          rzewuski1 napisał:

          > Koreańczycy to nie europejczycy
          > poza tym to jeden naród
          >


          Ja nie uzylem slowa "Europejczycy"
      • browiec1 Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 23.11.10, 20:31
        Matrek,nazywaj rzeczy po imieniu,pasyfizm:) Co do reszty masz racje.
        • bmc3i Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 23.11.10, 20:50
          browiec1 napisał:

          > Matrek,nazywaj rzeczy po imieniu,pasyfizm:) Co do reszty masz racje.


          Czytalem nie tak dawno angielska ksiazke o okresie bezposrednio porzedzajacym wrzesien 39 i samym wrzesniu, opisujaca sytuacje w Europie w tamtym czasie, dzialaniach dyplomatycnzych, itd. W Polsce rozpowszechnilo sie zdanie "nie bedziemy umierac za Gdansk", opinia zdrady itc. Tymczasem rzecz byla o wiele bardziej skomplikowana, ale co najbardziej uderzalo w tej ksiazce to to, ze Anglia i Francja, zwlaszcza Francja, nie byly gotowe mentalnie na wojne. Oni mieli jeszcze "swiezo" w pamieci I wojne swiatowa, miliony ofiar i byli naprawde przerazeni perspektywa nowej wojny, nowych milionow ofiar. Juz sama mysl o tym ich paralizowala, a juz minister spraw zagranicznych Francji, wrecz paranoicznie bal sie nowej wojny. Czytajac ta ksiazke, zastanawialem sie jak Beck mogl ufac ze Francja pojdzie na wojne za Polske. Przeciez on musial osobiscie znac tego goscia, musial wiedziec, ze on skoczy do piekla, byle by tylko na francuskie miasta nei spadla ani jedna niemiecka bomba. Niewiele leipiej bylo u Brytyjczykow, z ich Lordem Halifaxem i premierem Chamberlinem. Zwlaszcza jednak Francuzi, byli w stanie oddac wszystko za "pokoj" zwlaszcza wszystko co niefrancuskie - w tym Czechoslowacje i Polske.

          AQ przeciez to nie tylko sprawa ministrow spraw zagranicznych, lecz wiekszosci spoleczenstw tych panstw. To nie chodzilo nawet o to, ze oni "za nic mieli Polske" - oni po prostu panicznie bali sie wojny. Gotowi byli pojsc na kazde ustepstwo (kosztem innych panstw jedynie, oczywiscie), byle tylko Francja nie zostala wciagnieta do wojny. Bonet, czy jak tam bylo temu MSZ Francji, bardzo zabiegal, aby juz po 1 wrzesnia 1939 Chamberlin z Halifaxem zgodzili sie na WLoska propozycje "wstrzymania walk i ropoczecia negocjacji z Niemcami", na zasadzie statusk quo takiego jakie byloby w dacie zawieszenia broni - czyli tam gdzie Niemcy juz sa w Polsce - to juz fakt dokonany. ROzmowy mialy byc tylko co do reszty - panstwowosci i formy panstwowosci polskiej, na nie zajetych do tej pory czesciach RP.

          • browiec1 Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 23.11.10, 20:57
            Beck pewnie sie spodziewal podobnego obrotu sprawy,moze liczyl troche na WB.A moze na to ze bojowa postawa Polski i niepewnosc co do dzialan sojusznikow wstrzymaja Niemcow.A moze nie mial jakiejkolwiek nadziei,tylko co mial powiedziec?Badzmy nastepna Czechoslowacja?
            jesli chodzi o ta wloska propozycje to moze i dobrze ze nie weszla ona w zycie.
            • bmc3i Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 23.11.10, 21:15
              browiec1 napisał:

              > Beck pewnie sie spodziewal podobnego obrotu sprawy,moze liczyl troche na WB.A m
              > oze na to ze bojowa postawa Polski i niepewnosc co do dzialan sojusznikow wstrz
              > ymaja Niemcow.A moze nie mial jakiejkolwiek nadziei,tylko co mial powiedziec?Ba
              > dzmy nastepna Czechoslowacja?
              > jesli chodzi o ta wloska propozycje to moze i dobrze ze nie weszla ona w zycie.


              Dobrze ze nie weszla w zycie, zwlaszcza ze tak naprawde ona byla podsunieta Wlochom przez Niemcow, ktorzy dzialali na zwloke - chcac jak najbardziej odsunac w czasie wypowiedzenie im wojny przez UK i Francje. Przynajmniej do czasu az zakoncza sprawe w Poslce i uwolnia swoje wojska, przed przerzuceniem na zachod. Chodzilo wylacznie o zwloke.
              • browiec1 Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 23.11.10, 21:23
                Tak tez myslalem.
        • ignorant11 Pacyfizm to naturalna postawa ludzi 23.11.10, 23:58
          browiec1 napisał:

          > Matrek,nazywaj rzeczy po imieniu,pasyfizm:) Co do reszty masz racje.

          Bo któz lubi siedziec głodny pod ostrzałem w okopach?
          W przemoknietym i zawszawionym ubraniu?

          Kto lubi czuc odór trupów i swad spalenizny?

          Mysle ze niespecjalnie kochaja to nawet najdzielniejsi z wojowników:)))

          Natomiast czym innym jest defetyzm i dawanie dupy kazdemu, kto na Ciebie zechce nakrzyczec...
          I to sa dwie rózne rzeczy.

          Dlatego Kima trzeba prewencyjnie powiesic i dlatego zaatakowac Kieme, ze włąsnie wojna prewencyjna bedzie najmniej krwawa.

          Bo czekanie na atak Kimei jest nagorsza i najkosztowniejsza strategia, gdyz wtedy tylko Kimea bedzie przygotowana do wojny na nasi moga dac sie zaskoczyc.
          • browiec1 Re: Pacyfizm to naturalna postawa ludzi 24.11.10, 22:05
            Kimea jest caly czas przygotowana do wojny bo nic innego nie robi od swojego powstania tylko sie przygotowuje wlasnie to wojny;)
            • ignorant11 Re: Pacyfizm to naturalna postawa ludzi 25.11.10, 00:25
              browiec1 napisał:

              > Kimea jest caly czas przygotowana do wojny bo nic innego nie robi od swojego po
              > wstania tylko sie przygotowuje wlasnie to wojny;)

              Jakie Koreańczycy maja uzywki? Chleja jak |Słowianie czy pala jak muzułmanie?

              A moze jakies grzybki z Najpiekniejszych na Swiecie Gór Diamentowych:)))
              • browiec1 Re: Pacyfizm to naturalna postawa ludzi 25.11.10, 00:38
                A jaki to ma zwiazek? A jesli chcesz prawde o tym temacie to nic z tego co wymieniles-wystarczy ideologia kima.Oglupia(w polaczeniu z glodem) lepiej niz wszystkie wymienione uzywki razem wziete.
                • ignorant11 Re: Pacyfizm to naturalna postawa ludzi 25.11.10, 10:43
                  browiec1 napisał:

                  > A jaki to ma zwiazek? A jesli chcesz prawde o tym temacie to nic z tego co wymi
                  > eniles-wystarczy ideologia kima.Oglupia(w polaczeniu z glodem) lepiej niz wszys
                  > tkie wymienione uzywki razem wziete.


                  Ogłupia i demoralizuje jak kazda lewizna, ale wystarczy 100h bombardowań aby przestaała:))
                  • browiec1 Re: Pacyfizm to naturalna postawa ludzi 25.11.10, 19:23
                    Mylisz sie,o wiele bardziej oglupia niz lewizna.Nigdzie lewizna nie wyprala mozgow spoleczenstwu tak jak Kimy.
                    • ignorant11 Re: Pacyfizm to naturalna postawa ludzi 26.11.10, 10:50
                      browiec1 napisał:

                      > Mylisz sie,o wiele bardziej oglupia niz lewizna.Nigdzie lewizna nie wyprala moz
                      > gow spoleczenstwu tak jak Kimy.


                      Stanowczo przeceniasz mozliwosci wychowawcze rezymu. Nie mowie ze nie ma fanatyków ale jest ich góra 1% ludnosci albo nawet mniej. Mysle ze jak w kazdym rezymie totalitarnym dominuje oportunizm i mimikra.
                      • browiec1 Re: Pacyfizm to naturalna postawa ludzi 30.11.10, 17:00
                        Stanowczo nie doceniasz mozliwosci Kima.
      • f_crane Czy mieszkając w Seulu 23.11.10, 20:49
        też byłbyś taki hardy? Łatwo oceniać postawy ludzkie z perspektywy zza oceanu. Z wielu względów społeczeństwo południowokoreańskie nie chce wojny i ja ich jak najbardziej rozumiem. Mogą na niej sporo stracić, nie zysukując zbyt wiele.
        • bmc3i Re: Czy mieszkając w Seulu 23.11.10, 20:57
          f_crane napisał:

          > też byłbyś taki hardy? Łatwo oceniać postawy ludzkie z perspektywy zza oceanu.
          > Z wielu względów społeczeństwo południowokoreańskie nie chce wojny i ja ich jak
          > najbardziej rozumiem. Mogą na niej sporo stracić, nie zysukując zbyt wiele.


          A jestes pewny ze to akurat do mnie? Po pierwsze pisze w tej chwili z Rembertowa, od srodmiesia Warszawy dzieli mnie jedynie kilka kilometrow i Wisla, a nie ocean, po drugie, moglbys zacytowac moje zdanie oceniające? W ktorym miejscu postu postu na ktory odpowiadasz zamiescilem chocby jedno sloweo ocenne, obok stwierdzajacych fakt?
          • browiec1 Re: Czy mieszkając w Seulu 23.11.10, 21:01
            To chyba chodzilo o zalozyciela watku:)
            • bmc3i Re: Czy mieszkając w Seulu 23.11.10, 21:16
              browiec1 napisał:

              > To chyba chodzilo o zalozyciela watku:)


              Napisal pod moim postem.
              • browiec1 Re: Czy mieszkając w Seulu 23.11.10, 21:23
                Tak czasem na forach wychodzi to beznadziejne ulozenie:)
        • ignorant11 Re: Czy mieszkając w Seulu 24.11.10, 00:02
          f_crane napisał:

          > też byłbyś taki hardy? Łatwo oceniać postawy ludzkie z perspektywy zza oceanu.
          > Z wielu względów społeczeństwo południowokoreańskie nie chce wojny i ja ich jak
          > najbardziej rozumiem. Mogą na niej sporo stracić, nie zysukując zbyt wiele.

          Tym bardziej chciałby wojny prewencyjnej, aby usunac zagrozenie.
          • browiec1 Re: Czy mieszkając w Seulu 24.11.10, 22:04
            Tylko ze to moze ich cofnac w rozwoju o kilkadziesiat lat.
          • bmc3i Re: Czy mieszkając w Seulu 24.11.10, 22:25
            ignorant11 napisał:

            > f_crane napisał:
            >
            > > też byłbyś taki hardy? Łatwo oceniać postawy ludzkie z perspektywy zza oc
            > eanu.
            > > Z wielu względów społeczeństwo południowokoreańskie nie chce wojny i ja i
            > ch jak
            > > najbardziej rozumiem. Mogą na niej sporo stracić, nie zysukując zbyt wie
            > le.
            >
            > Tym bardziej chciałby wojny prewencyjnej, aby usunac zagrozenie.
            >
            >


            E tam. Wcale bym nie chcial. Inna sprawa ze nie wiem co z tym fantem mozna zrobic. A Czas dziala na niekorzysc cywilizacji.
            • ignorant11 Re: Czy mieszkając w Seulu 25.11.10, 00:28
              bmc3i napisał:

              > ignorant11 napisał:
              >
              > > f_crane napisał:
              > >
              > > > też byłbyś taki hardy? Łatwo oceniać postawy ludzkie z perspektywy
              > zza oc
              > > eanu.
              > > > Z wielu względów społeczeństwo południowokoreańskie nie chce wojny
              > i ja i
              > > ch jak
              > > > najbardziej rozumiem. Mogą na niej sporo stracić, nie zysukując zb
              > yt wie
              > > le.
              > >
              > > Tym bardziej chciałby wojny prewencyjnej, aby usunac zagrozenie.
              > >
              > >
              >
              >
              > E tam. Wcale bym nie chcial. Inna sprawa ze nie wiem co z tym fantem mozna zrob
              > ic. A Czas dziala na niekorzysc cywilizacji.

              Tak bo jak sie da Kimowi jeszcze kolejnych 10 lat to zdazy on zaladowac ajkies mocne głowice na swoje rakiety....
              • browiec1 Re: Czy mieszkając w Seulu 25.11.10, 00:34
                Moze wtedy system antyrakietowy bedzie dzialal;))
    • f_crane Mają zbyt dużo do stracenia 23.11.10, 20:47
      Bo oni nie chcą wojny - tyle i aż tyle. Społeczeństwo Południowej Korei ma zbyt wiele do stracenia. To dostatni, dobrze rozwinięty kraj, a wojna nieuchronnie skończyłaby się ruiną kraju - sam Seul jest przecież rzut beretem od granicy. Oczywiście, że Południe by wygrało, ale koszt tego zwycięstwa przeważa potencjalne korzyści - przybyłoby kilka milionów nowych Koreańczyków, którymi trzeba by się zająć, co byłoby jeszcze trudniejsze przy wojennych zniszczeniach. Przecież w tym kraju nadal jest żywa pamięć pierwszej wojny koreańskiej... Wolą przeczekać do zmian na Północy, a że co jakiś czas kilkudziesięciu żołnierzy zginie... Taka żołnierska dola - ma w końcu zapewniać bezpeczeństwo obywatelom, a w tej sytuacji przyjmowanie okazyjnej kuli lepiej je zapewnia nić pełnoskalowa wojna.
      • wicehrabia.julian Re: Mają zbyt dużo do stracenia 23.11.10, 21:00
        f_crane napisał:

        > Wolą przecz
        > ekać do zmian na Północy, a że co jakiś czas kilkudziesięciu żołnierzy zginie..

        bardzo słusznie, ale jest małe "ale" - Kimowie mają już bomby, nie mają ich na razie czym przenieść, ale to kwestia czasu - bomba jako taka będzie gwarancją nietykalności dla reżimu - moim zdaniem Południowcy popełnili błąd nie przeprowadzając ataku na koreańskie instalacje nuklearne jak zrobili to Izraelczycy w Osiraku

        w ogóle mogliby się nauczyć dużo od Icków i zainwestować w coś a la izraelska kopuła do chronienia Seulu, poza tym niekoniecznie potrzebna by była wojna na pełną skalę, wystarczy wytrącić Kimom z ręki atom i trzymać na dystans pociski
        • browiec1 Re: Mają zbyt dużo do stracenia 23.11.10, 21:03
          "wystarczy wytrącić Kimom z ręki atom i trzymać na dystans pociski" - i to jest wlasnie ten "drobny" problem:)
          Izrael mial tyle lepiej ze z Irakiem nie graniczyl i nic powazniejszego mu nie grozilo(realnie). Co do ochronienia Seulu to nie ma obecnie systemu ktory dal by rade takiej nawale ogniowej.
          • wicehrabia.julian Re: Mają zbyt dużo do stracenia 23.11.10, 21:11
            browiec1 napisał:

            > "wystarczy wytrącić Kimom z ręki atom i trzymać na dystans pociski" - i to jest
            > wlasnie ten "drobny" problem:)
            > Izrael mial tyle lepiej ze z Irakiem nie graniczyl i nic powazniejszego mu nie
            > grozilo(realnie). Co do ochronienia Seulu to nie ma obecnie systemu ktory dal b
            > y rade takiej nawale ogniowej.

            jakieś straty muszą być, zakładam, że wobec totalnej przewagi w powietrzu sił Południa Północ miałay duży problem z ukrywaniem artylerii i wyrzutni
            • browiec1 Re: Mają zbyt dużo do stracenia 23.11.10, 21:22
              Ale zanim zdazyliby przynajmniej spora czesc zniczyc straty nie bylyby "jakies" tylko ogromne.Gdyby nie takie a nie inne polozenie geograficzne byloby latwiej,ale nie jest.
              • wicehrabia.julian Re: Mają zbyt dużo do stracenia 23.11.10, 21:25
                browiec1 napisał:

                > Ale zanim zdazyliby przynajmniej spora czesc zniczyc straty nie bylyby "jakies"
                > tylko ogromne.Gdyby nie takie a nie inne polozenie geograficzne byloby latwiej
                > ,ale nie jest.

                masz rację, jeśli w Seulu mieszka 14 mln ludzi to była by hekatomba, gra nie warta świeczki
                • browiec1 Re: Mają zbyt dużo do stracenia 23.11.10, 21:29
                  Wlasnie glownie o ten Seul rozbija sie wszystko.szczegolnie ze jak pisalem latalaby tam tez bronc B/C.
                • ignorant11 Re: Mają zbyt dużo do stracenia 24.11.10, 00:21
                  wicehrabia.julian napisał:

                  > browiec1 napisał:
                  >
                  > > Ale zanim zdazyliby przynajmniej spora czesc zniczyc straty nie bylyby "j
                  > akies"
                  > > tylko ogromne.Gdyby nie takie a nie inne polozenie geograficzne byloby l
                  > atwiej
                  > > ,ale nie jest.
                  >
                  > masz rację, jeśli w Seulu mieszka 14 mln ludzi to była by hekatomba, gra nie wa
                  > rta świeczki
                  >

                  Aby dokonac duzych zniszczeń w tak rozległym celu jakim jest wielkie miasto trzeba je bombardowac przez wiele godzin i to calkowicie bezkarnie

                  wystarczy porównac z naszymi nalotami na Niemcy
                  • browiec1 Re: Mają zbyt dużo do stracenia 24.11.10, 22:08
                    I wlasnie tak by to wygladalo.
                    • ignorant11 Re: Mają zbyt dużo do stracenia 25.11.10, 00:31
                      browiec1 napisał:

                      > I wlasnie tak by to wygladalo.

                      NIE!!! Bo SEul jest łatwy do obrony zobacz na mape...

                      Od razu wiadomo gdzie ustawic baterie Patriotów.
                      • browiec1 Re: Mają zbyt dużo do stracenia 25.11.10, 00:32
                        I ile tych patriotow musialoby byc? I ZA ILE? poza tym one nie zestrzela pociskow artyleryjskich.
                        • ignorant11 Re: Mają zbyt dużo do stracenia 25.11.10, 10:40
                          browiec1 napisał:

                          > I ile tych patriotow musialoby byc? I ZA ILE? poza tym one nie zestrzela pocisk
                          > ow artyleryjskich.

                          Stawiska artylerii trzeba zniszczyc w pierwszym zmasowanym ataku pisałem o tym.
                          • browiec1 Re: Mają zbyt dużo do stracenia 25.11.10, 19:19
                            Ale jak??? Poza tym rozpatrujemy wypadek kiedy to Kim atakuje,a wystarczy godzina zmasowanego ognia artyleryjskiego zeby zrobic masakre.
                            • ignorant11 Re: Mają zbyt dużo do stracenia 26.11.10, 10:54
                              browiec1 napisał:

                              > Ale jak??? Poza tym rozpatrujemy wypadek kiedy to Kim atakuje,a wystarczy godzi
                              > na zmasowanego ognia artyleryjskiego zeby zrobic masakre.

                              Troche watpie ze godzina wystarczy.., a myslisz ze Korea nie potrafi odpowiedziec od razu?

                              Ja rozpatruje kiedy my atakujemy Kima atakujemy majac inicjatywe militarna.

                              Ale nawet gdy zaatakuje Kim, to oczywiscie nie bedzie juz zadnego wyboru.

                              I jedynym wyjsciem bedzie całkowite zniszczenie Kima
                              • browiec1 Re: Mają zbyt dużo do stracenia 30.11.10, 17:03
                                Gdu Kim zaatakuje to owszem,nie bedzie wyjscia,ale Ci tlumacze ze poludniowcy raczej nie uderza pierwsi.A Kim majacy inicjatywe to masakra Seulu. W ciagu godziny to bedzie pewnie z kilkaset tysiecy roznego rodzaju pociskow z czego pewnie z 20% z BMR.
              • ignorant11 Re: Mają zbyt dużo do stracenia 24.11.10, 00:15

                browiec1 napisał:

                > Ale zanim zdazyliby przynajmniej spora czesc zniczyc straty nie bylyby "jakies"
                > tylko ogromne.Gdyby nie takie a nie inne polozenie geograficzne byloby latwiej
                > ,ale nie jest.


                No własnie jak "ogromne" miałyby byc te straty?
                Jak ogromna owa nawała ogniowa?
                Mysle ze wspolny atak koreańsko- amerykański bardzo szybko wyeliminowałby zagrozenie dla Stolicy. to były pierwsze minuty i kwadranse wojny. Potem juz ofenzywa najpierw lotniczo-rakietowa, potem ladowo-morska i do 100 h po Kimie:))
                • browiec1 Re: Mają zbyt dużo do stracenia 24.11.10, 22:07
                  Byl o tym wielgasny watek z 1,5 roku temu,tam bylo wszystko o tym temacie.Pamietaj ze w ge wchodzilaby tez bron masowego razenia.
                  • ignorant11 Re: Mają zbyt dużo do stracenia 25.11.10, 00:29
                    browiec1 napisał:

                    > Byl o tym wielgasny watek z 1,5 roku temu,tam bylo wszystko o tym temacie.Pamie
                    > taj ze w ge wchodzilaby tez bron masowego razenia.

                    A jaka? W Iraku tez miała wchodzic...
                    • browiec1 Re: Mają zbyt dużo do stracenia 25.11.10, 00:33
                      Chemiczna i biologiczna a tego ma Kim od cholery.
                      • ignorant11 Re: Mają zbyt dużo do stracenia 25.11.10, 10:45
                        browiec1 napisał:

                        > Chemiczna i biologiczna a tego ma Kim od cholery.

                        Saddam tez podobno od jeszcze wiekszej cholery i co?
                        • browiec1 Re: Mają zbyt dużo do stracenia 25.11.10, 19:26
                          Saddam mial ta bron,zalatwila go I wojna w zatoce.Kima nikt nie niepokoil od lat 50-tych,wiec produkowac mozna bylo spokojnie i zapelniac magazyny.I nikt nie kontroluje laboratoriow Kimcia.
                          • ignorant11 Re: Mają zbyt dużo do stracenia 26.11.10, 10:57
                            browiec1 napisał:

                            > Saddam mial ta bron,zalatwila go I wojna w zatoce.Kima nikt nie niepokoil od la
                            > t 50-tych,wiec produkowac mozna bylo spokojnie i zapelniac magazyny.I nikt nie
                            > kontroluje laboratoriow Kimcia.

                            POlska tez miałą wielkie zapasy broni chemicznej to samo i Niemcy i Alianci a nawet sowieci, ale jakos nikt nie uzył...

                            Pozatem nie wystarczy miec w magazynach, trzeba przetransportowac na npla...
                            • browiec1 Re: Mają zbyt dużo do stracenia 30.11.10, 17:05
                              Ignorant chopie,a czy ktores z wymienionych przez ciebie panstw bralo udzial w pelnoskalowym konflikcie o wszystko? A przetransprotowac do wroga taka bron to nie jest zaden problem,nie bylo to problemem dziesiatki lat temu,nie bedzie i dzis.Jest to o wiele prostsze niz z bronia A.
        • marek_boa Re: Mają zbyt dużo do stracenia 25.11.10, 22:43
          Jaskierku Drogi a skąd założenie ,że KRL-D nie ma czym "przenieść" bomb?! Może nie Wiesz ale pociski rakietowe przenoszące 1 tonową głowicę bojową mieli już 30 lat temu a samolotów o takim udźwigu również posiadają od metra!
          - Po za tym Popełniasz niestety typowy błąd - instalacje nuklearne KRL-D są również rozproszone i poukrywane po całym kraju - w końcu Iran wzorował się w tym temacie właśnie na KRL-D! Irak to był wyjątek!
          -Pozdrawiam!
          • browiec1 Re: Mają zbyt dużo do stracenia 25.11.10, 23:00
            Tyle ze oni najprawdopodobniej nie maja nic co by sie zmiescilo w miejscu glowicy na rakiecie.
            • marek_boa Re: Mają zbyt dużo do stracenia 26.11.10, 07:46
              Browiec tego to nie tylko my nie wiemy tak na dobrą sprawę!
              -Pozdrawiam!
              • wicehrabia.julian Re: Mają zbyt dużo do stracenia 27.11.10, 12:12
                marek_boa napisał:

                > Browiec tego to nie tylko my nie wiemy tak na dobrą sprawę!
                > -Pozdrawiam!

                problem nie jest chyba w wadze głowicy, ale jej wymiarach - moim zdaniem gdyby już coś mieli dawno by się tym pochwalili
                • marek_boa Re: Mają zbyt dużo do stracenia 27.11.10, 13:22
                  No więc w takim razie nie ma problemu - od mniej więcej połowy 2006 roku KRL-D chwali się ,że broń atomową posiada! Jeśli chodzi o środki przenoszenia to można potwierdzić ze 100 procentową pewnością iż je posiadają!
                  -Pozdrawiam!
                  • browiec1 Re: Mają zbyt dużo do stracenia 30.11.10, 17:08
                    jesli uznamy za to stare bombowce to tak.tylko jakie one maja szanse doleciec do celu?Bo z rakietami juz raczej nie jest tak pieknie.Nie chodzi o to ze rakiety nie daja rady,tylko ze ladunki nie nadaja sie prawdopodobnie zeby ja na rakietach montowac.
                    • marek_boa Re: Mają zbyt dużo do stracenia 30.11.10, 17:35
                      Browiec Dasz głowę ,że "stareńki" H-5 czyli Chińska kopia IŁ-a-28 w samobójczej misji nie da rady dolecieć nad Seul?! Bo przyznam ,że ja ni cholery!
                      -Pozdrawiam!
                      • browiec1 Re: Mają zbyt dużo do stracenia 30.11.10, 17:36
                        No taka wersja wypadkow nie jest nie mozliwa,ale raczej malo "praktyczna":)
                        • marek_boa Re: Mają zbyt dużo do stracenia 30.11.10, 17:50
                          Browiec gdy w grę wchodzi dążenie do stuprocentowej skuteczności ZA WSZELKĄ CENĘ sposób się ZAWSZE znajdzie! No i termin "zmasowany atak WSZYSTKIMI dostępnymi środkami" chyba nie jest Ci obcy???!
                          -Pozdrawiam!
                          • browiec1 Re: Mają zbyt dużo do stracenia 30.11.10, 17:58
                            Owszem,mnie chodzi o to ze wedlug mnie(i nie tylko) koreanskie rakiety nie sa zdolne do przenoszenia broni A w obecnej jej postaci,a przy przewadze w powietrzu jaka maja Stany i korea zniszczenie samolotu jest bardziej prawdopodobne niz pocisku balkistycznego.Choc mozna oczywiscie rzucic wszystko co sie ma lub duza czesc(czyli np. ta setke migow 21) jako cele dla mysliwcow wroga robiace za tarcze dla jednej maszyny.Szczegolnie gdyby byl to atak z zaskoczenia.
                            • marek_boa Re: Mają zbyt dużo do stracenia 30.11.10, 18:04
                              Bo o innym ataku raczej nie ma co pisać Browiec~! Browiec już Hwasong-5/6 mają odpowiedni zasięg i możliwość przeniesienia 1 tonowej głowicy!
                              -Pozdrawiam!
                • browiec1 Re: Mają zbyt dużo do stracenia 30.11.10, 17:06
                  No o tym myslalem,miniaturyzacja ladunku to najwiekszy problem.
    • r_mol A dlaczego mieliby coś robić? 23.11.10, 21:38
      To tylko incydent. Kimowie upominają się pewno o kolejną ratę okupu, pardon, pomocy humanitarnej.
      • browiec1 Re: A dlaczego mieliby coś robić? 23.11.10, 21:50
        Tyle ze teraz to przegieli jak chodzi o skale.
        • r_mol Jest to skala ofiar z paru spokojniejszych 23.11.10, 22:13
          godzin polskiego weekendu.
          • browiec1 Re: Jest to skala ofiar z paru spokojniejszych 23.11.10, 22:24
            Ofiary wypadkow drogowych nie gina od celowego ostrzalu artyleryjskiego.
    • say69mat Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 24.11.10, 00:33
      Szanowny Wicehrabio ... Julianie

      Polecam skorzystac: www.theatlantic.com/magazine/archive/2010/11/when-north-korea-falls/5228/; Wszystko, jak na przysłowiowym widelcu, choc po ... angielsku
    • durny1 Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 24.11.10, 22:17
      Może dlatego, że w konfrontacji zbrojnej południe z północą przegrywało?

      Imperium Rzymskie zostało zniszczone przez barbarzyńców z północy.
      Chiny też przez plemiona z północy były najeżdżane,
      Polska w XVII wieku oberwała od Szwedów. Niemcy zresztą też
      Wojna secesyjna to kolejny przykład na to że to północ wygrywa.

      Wiec z północą strach zadzierać. :)))
      • browiec1 Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 24.11.10, 22:30
        A jakby jeszcze walka miala sie toczyc rowniez po polnocy to strach sie bac:P
        • ignorant11 Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 25.11.10, 00:23
          browiec1 napisał:

          > A jakby jeszcze walka miala sie toczyc rowniez po polnocy to strach sie bac:P

          To sie wybije Kimejczyków bo raczej noktowiory u nich mało powszechne
          • browiec1 Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 25.11.10, 00:39
            Noktowizory padna gdy w nie uderzy jasna jak Slonce slawa Wielkiego Wodza.
            • ignorant11 Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 25.11.10, 10:46
              browiec1 napisał:

              > Noktowizory padna gdy w nie uderzy jasna jak Slonce slawa Wielkiego Wodza.

              Mysle ze rezanie komuchów Koreańczycy zrobia bez noktowizorów i powywieszaja ich na latarniach...

              Jedyny problem ze tam latarni nie ma:))
              • browiec1 Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 25.11.10, 19:17
                Latarnie sa,z pradem jest problem;)
    • wujcio44 Re: Dlaczego Koreańczycy z Południa nic nie robią 26.11.10, 10:28
      Nie chce im się umierać. Za dobrze mają.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja