Tak koncza bohaterowie

07.01.11, 22:41
wiadomosci.onet.pl/swiat/zmarl-najwiekszy-bohater-tajnej-wojny,1,4099354,wiadomosc.html
Symbol "tajnej wojny" pracowal jako straznik w sklepie.To jeden z tych momentow kiedy czlowiek czuje zlosc na "kolebke demokracji".
    • lew.erwin Re: Tak koncza bohaterowie 08.01.11, 00:17
      "W czasie wojny wietnamskiej insurekcję ludu Hmongów przeciwko wietnamskim komunistom wsparła CIA" - pytanie calkowicie neutralne: jak wiele "niepodleglosciowych" opercji CIA zakonczylo sie sukcesem?

      ps. Wiem o posrednim wspieraniu Solidarnosci via Watykan ale chodzi mi o inne.
      • browiec1 Re: Tak koncza bohaterowie 08.01.11, 19:02
        Calkiem ciekawe pytanie,tez chcialbym wiedziec.Pewnie cos w A.Pd.
        • odyn06 Re: Tak koncza bohaterowie 08.01.11, 22:03
          Chile.Przeciwko Alliende, pod przykrywką ITT.
          • browiec1 Re: Tak koncza bohaterowie 09.01.11, 13:50
            Chodzi o ta korporacje?
            No a Nikaragua? Nie wiem jaka (i czy w ogole) byla rola CIA na Grenadzie.
            • odyn06 Re: Tak koncza bohaterowie 12.01.11, 11:15
              Tak. International Telegraf and Telephon to firma przykrycia dla CIA w Chile. Podobnie jak CIO w Nikaragui. W Grenadzie nie pamiętam nazwy, ale coś było ze związkiem plantatorów.
              • browiec1 Re: Tak koncza bohaterowie 12.01.11, 15:05
                czyli jednak wiecej bylo tych "sukcesow" CIA:)
                • kstmrv Re: Tak koncza bohaterowie 14.01.11, 00:22
                  browiec1 napisał:

                  > czyli jednak wiecej bylo tych "sukcesow" CIA:)

                  Na czele z największym "sukcesem" CIA - kilkaset prób zabicia Fidela. Chociaż CIA miało i budżet i środki techniczne jak z Jamesa Bonda, to sam Castro zaczął w pewnym momencie pokpiwać z amerykańskich agentów którzy stawali na uszach żeby go zabić.
                  • browiec1 Re: Tak koncza bohaterowie 14.01.11, 16:16
                    Przeciez Fidel jest agentem CIA to jak mieli go zabic?
                    • odyn06 Re: Tak koncza bohaterowie 15.01.11, 18:36
                      Dobre pytanie: od kogo Fidel dostał 30 mln baksów na obalenie Batisty?
                      Dla ułatwienia dodam, że nie z Sajuza.
                      ZSRR pokochał potem.
                      :-))
                      • marek_boa Re: Tak koncza bohaterowie 16.01.11, 09:39
                        Odyn "Kopnąłeś" się o jedno zero!:) Nie 30 mln tylko 3 mln!:)
                        -Pozdrawiam!
                        • odyn06 Re: Tak koncza bohaterowie 17.01.11, 08:07
                          Mea maxima culpa.
                          Rzeczywiście FBI dała mu 3 miliony baksów, coby wywalił Batistę i jego kumpli z mafii i hazardu. Castro robotę wykonał jak należy, ale posmakował we władzy i ośmielił się być samodzielny.:-))
                          Co było potem - wiemy.
                          Pozdrawiam
                          • marek_boa Re: Tak koncza bohaterowie 17.01.11, 08:33
                            Znaczy się tak szczerze pisząc to z tych 3 mln zielonych do Fidela w Meksyku najprawdopodobnie nie dotarła nawet połowa - Amerykanie aby ukryć cel tej dotacji - czyli wysiudać Batistę forsę przekazali poprzez ...organizacje Kubańskie działające w USA a te będąc jak wiemy "organizacjami dobroczynnymi i non profit" pobrały sobie należne zadośćuczynienie powiedzmy na "cele statutowe" i "reprezentacyjne"!
                            -Pozdrawiam!
                            • odyn06 Re: Tak koncza bohaterowie 17.01.11, 11:56
                              Co by nie mówić, owe pieniążki "na Batistę" to jedna z niewielu rzeczy co do których i darczyńca i obdarowany byli zgodni. Milczeli:-))
    • stasi1 może to i symbol ale chodzi o efekty 09.01.11, 10:26
      skoro przegrali to efekty marne. Jakby wygrali byłby szychą, proste
      • browiec1 Re: może to i symbol ale chodzi o efekty 09.01.11, 13:49
        Efekty marne to mialy Stany a nie oni.Tam jeszcze do tej pory walcza.
        • stasi1 to tym bardziej nie ma co wynagradzać 09.01.11, 14:14
          my nie zarobiliśmy to czemu mamy płacić komuś coś co nie musimy?
          • browiec1 Re: to tym bardziej nie ma co wynagradzać 09.01.11, 14:27
            I to jest wlasnie cos co fachowo nazywa sie kure.twem:)
            • stasi1 bez przesady.A kto miałby mu zapłacić 09.01.11, 19:49
              za pracę którą de facto spiepszył? Może USA jest takie bogate że nie płacą za chęci(bo mi się należy) tylko za konkretną pracę?
              • browiec1 Re: bez przesady.A kto miałby mu zapłacić 09.01.11, 19:58
                jaj sobie robisz?A co miala ta partyzantka sama zrobic?jakby byli tak liczni i tak wspierani jak Vietcong i spaprali to inn sprawa.
                • stasi1 to może gość lubił 10.01.11, 19:13
                  pracę ochroniarza?
                  • browiec1 Re: to może gość lubił 10.01.11, 19:25
                    On nie jest jedynym ktory tak skonczyl,wystarczy popatrzec jak skonczyli nasi np. w WB po Ii wojnie.
                    • stasi1 ale co się czepiasz brytyjczyków! 11.01.11, 14:37
                      Oni naszych żołnierzy potraktowali dokładnie tak jak swoich.
                      Powiedziano im: Dziękujemy za wasz trud, co mieliście zarobić w armii zarobiliście a teraz musicie się sami martwić. Oczywiście w Polsce jest inaczej i oczekiwaliśmy że ci brytole potraktują naszych żołnierzy tak jakbyśmy my chcieli
                      • browiec1 Re: ale co się czepiasz brytyjczyków! 11.01.11, 17:50
                        Tyle ze brytole byli u siebie i po prowrocie do domu nie mieli swietlanej wizji komuszego pierdla.jak juz nas zostawili Stalinowi trzeba bylo przynajmniej dac mozliwosci normalnego zycia w ich kraju.
                        • stasi1 to przeciez dostali szanse 11.01.11, 18:53
                          na normalne życie! Trzeba było tylko ją wykorzystać i niektórzy ją wykorzystali
                          • browiec1 Re: to przeciez dostali szanse 11.01.11, 19:37
                            Widac roznie rozumiemy to pojecie,coz,bywa.
                            • stasi1 Re: to przeciez dostali szanse 12.01.11, 10:28
                              pewnie tak
                              • odyn06 Re: to przeciez dostali szanse 12.01.11, 11:24
                                Nie uogólniaj.
                                Ludzie młodzi o niskich stopniach mogli studiować, emigrować i zaczynać pokojowe życie.
                                A co mieli robić zawodowi żołnierze w stopniach major-generał?
                                Im nawet nie przysługiwała odprawa w ramach rozformowania, bo byli .......za starzy.

                                Mój dobry znajomy - major B... z Tarnowa, przedowojenny podporucznik i skoczek z Arnhem, jedyny ocalały oficer z I batalionu po wojnie był..za stary.
                                Klepał biedę i usypiał myszy w laboratorium. Pamiętał wszystko sprzed 40 lat, ale nie pamiętał, co robił wczoraj.
                                Pamiątki po Nim przesłałem do 6.Bpdes. w Krakowie.
                                Ot, los...
                                • browiec1 Re: to przeciez dostali szanse 12.01.11, 15:08
                                  Z Tarnowa?To mozliwe ze ktos u mnie w rodzinie o nim slyszal.
                                  • odyn06 Re: to przeciez dostali szanse 12.01.11, 15:43
                                    Na pewno, bo to zacna, luterańska rodzina.
                                    Dane wyślę na priva.
                                    Pzdr.
                                    • browiec1 Re: to przeciez dostali szanse 12.01.11, 16:04
                                      ok,dzieki:)
                        • say69mat Re: browiec1 napisał: ale co się czepiasz ... b 11.01.11, 23:55
                          Tyle ze brytole byli u siebie i po prowrocie do domu nie mieli swietlanej wizji
                          > komuszego pierdla.jak juz nas zostawili Stalinowi trzeba bylo przynajmniej dac
                          > mozliwosci normalnego zycia w ich kraju.

                          ... ci co chcieli tam zostac i potrafili się ustawic, dawali sobie doskonale radę. Ci co chcieli cierpiec ... cierpieli. I tam, i tu, i jeszcze ... gdzieś indziej.
                          • browiec1 Re: browiec1 napisał: ale co się czepiasz ... b 12.01.11, 15:04
                            czyli kto?
                            • say69mat Re: browiec1 napisał: ... 12.01.11, 22:01
                              czyli kto?

                              np. Urbanowicz ... Witold,
                              • browiec1 Re: browiec1 napisał: ... 13.01.11, 16:57
                                Przeciez on wyjechal do Stanow.A robote mial bo byl pilotem i walczyl tez u Amerykanow.
    • browiec1 Re: Tak koncza bohaterowie 09.01.11, 14:47
      Takie troche nie w temacie,ale po co zakladac nastepny watek
      Nikt jakos nie pisze o tym
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8919912,Giffords_krytykowana_za_reforme_zdrowia__wlamanie.html
      A babka byla calkiem niezla,ciekawe czy to tez mialo jakis zwiazek
      skinny08.wordpress.com/2008/10/28/giffords-october-surprise/
    • kstmrv Re: Tak koncza bohaterowie 09.01.11, 15:05
      browiec1 napisał:

      > wiadomosci.onet.pl/swiat/zmarl-najwiekszy-bohater-tajnej-wojny,1,4099354,wiadomosc.html
      > Symbol "tajnej wojny" pracowal jako straznik w sklepie.To jeden z tych momentow
      > kiedy czlowiek czuje zlosc na "kolebke demokracji".

      To teraz poszukaj np. ilu amerykańskich weteranów Wietnamu żyje w USA na ulicach.
      • browiec1 Re: Tak koncza bohaterowie 09.01.11, 15:32
        To akurat wiem,nie tylko Wietnamy swoja droga.Tu chodzilo mi o tych konkretnych ludzi bo juz pare razy sie pojawiali w tym co czytalem i ogladalem.
        • panzerviii to jednak pozytywna wiadomość mimo wszystko :( 10.01.11, 19:27
          w latach 90 tych czytałem o tym jak USA zostawiło na pastwę komuchów lud Homongów.

          O tym, jak oni cierpią, a USA się na nich wypieło. To, ze Laosu nie mozna wyzwolić to mogłem rozumieć, ale dlaczego nie ewakuowali niewielką wszak populację do USA. To wszak sprawa honoru. W kocu przewieść ich to wysłac tylko parę Herculesów.

          Teraz jednak wyczytałem, że honor jednak coś znaczy i tych ludzi przewiziono do USA, pewno wielu słuzy w US Army.

          Coż my z honoru oblewamy egzamin nie zapewniając adaptacji arabskim tłumaczom i wypinając się na zołnierzy co z Iraku kalekami wrócili.
          • browiec1 Re: to jednak pozytywna wiadomość mimo wszystko : 11.01.11, 17:54
            No my tez dalismy dupy to nie podlega dyskusji.
            A co do Hmongow to tez to czytalem,i owszem,czesc wywieziono,ale przeciez wielu zostalo i dostawali po tylkach od komunistow.czesc tam jeszcze chyba nawet do dzis bywa przesladowana.
            A populacja nie az tak znowu mala
            pl.wikipedia.org/wiki/Hmong#.22Tajna_wojna.22
    • ottiz Re: Tak koncza bohaterowie 11.01.11, 18:26
      browiec1 napisał:

      > wiadomosci.onet.pl/swiat/zmarl-najwiekszy-bohater-tajnej-wojny,1,4099354,wiadomosc.html
      > Symbol "tajnej wojny" pracowal jako straznik w sklepie.To jeden z tych momentow
      > kiedy czlowiek czuje zlosc na "kolebke demokracji".

      No to masz drugi moment na wyrazenie swego uczucia.
      ..." w ostatnich latach życia, jako człowiek schorowany i uzależniony od pomocy osób trzecich, został okradziony przez swoich opiekunów, którzy przejęli mieszkanie i oszczędności. Ostatnie miesiące życia spędził w domu pomocy społecznej"...

      Czy tu tez czujesz zlosc? Tym razem na "Chrystusa Narodow"?
      • browiec1 Re: Tak koncza bohaterowie 11.01.11, 19:36
        A co ma zwykly bandytyzm do olania sojusznika?
        • ottiz Re: Tak koncza bohaterowie- Stanislaw Skalski 11.01.11, 19:51
          Zwykly bandytyzm powiadasz? Popraw mnie wobec tego jesli sie myle, bo nie wiem czy dobrze zrozumialem Twoj tok rozumowania, z ktorego dla mnie wynika, ze olanie sojusznika jest czyms bardziej nagannym od olania wlasnego bohatera narodowego?
          • browiec1 Re: Tak koncza bohaterowie- Stanislaw Skalski 12.01.11, 15:04
            No widze pewna roznice miedzy skurw..ynstwem przecietnego czlowieka,a takim samym zachowaniem panstwa ktore tych ludzi wykorzystywalo do swojej wojny.
            • ottiz Re: Tak koncza bohaterowie- Stanislaw Skalski 12.01.11, 20:36
              Szkoda, ze zakladajac watek nie przeczytales chociazby skroconej wersji zyciorysu swojego bohatera. Wtedy wiedzialbys, ze wiodl zycie dostatnie w kraju swych protektorow politycznych, cieszac sie szacunkiem i poparciem wplywowych politykow, dzieki ktorym uniknal procesu o przerzut kokainy do Stanow, jak rowniez wypuszczenia za kaucja z wiezienia (1.5 miliona dolarow ktore wplacila rodzina) w innej sprawie. Straszny to musi byc kraj ta Ameryka, gdzie milioner by przezyc, pracuje jako stroz w sklepie.

              browiec1 napisał:

              > No widze pewna roznice miedzy skurw..ynstwem przecietnego czlowieka,a takim sam
              > ym zachowaniem panstwa ktore tych ludzi wykorzystywalo do swojej wojny.

              A jak oceniasz panstwo, ktore przyzwala na skurw....stwo przecietnego czlowieka wobec wlasnego bohatera narodowego? Czy to takie samo sku......stwo czy troche ladniejsze?
              • browiec1 Re: Tak koncza bohaterowie- Stanislaw Skalski 13.01.11, 17:03
                A ilu chlopcow z CIA robilo lepsze przekrety mnej nadstawiajac tylek i tez za nic nie bekneli?
                Co do drugiej czesci to o kimpiszesz o Skalskim?
    • swarozyc Re: Tak koncza bohaterowie 12.01.11, 14:46
      a co sie stalo z naszymi generalami i bohaterami po 2 wojnie w Polsce i na Zachodzie..
      Wiesz chyba dobrze..
      • browiec1 Re: Tak koncza bohaterowie 12.01.11, 15:07
        Oczywiscie ze wiem,jest to skur..synstwo podobne.Tyle ze o nich pisalismy wielokrotnie,o Hmongach niezbyt czesto.
    • misza_kazak Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 12.01.11, 15:19
      Skoro mowimy o bohaterach wojej we Wietnamie, to trzeba nazwac najwiekszego z nich - general Võ Nguyên Giáp
      Ten general przez 30 lat byl dowodca sil Wietnamu i rozbil i wygnal ze swej Ojczyzny wojska Japonii, Francji i Ameryki dowodzonych przez tez nie najgorszych generalow.
      Czesc i chwala wielkiemu towarzyszowi generalowi! I dlugiego i szczesliwego zycia.

      en.wikipedia.org/wiki/Vo_Nguyen_Giap
      • browiec1 Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 12.01.11, 15:27
        No tyle ze on pozniej mial sily o ktorych dowodcy Hmongow nawet pomarzyc nie mogli.
        • misza_kazak Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 12.01.11, 16:18

          > No tyle ze on pozniej mial sily o ktorych dowodcy Hmongow nawet pomarzyc nie mo
          > gli.

          Jakie sily?? Jego panstwo bilo sie na smierc z 3 mocarstwami swiatowymi i pod jego sprawnym dowodctwem Wietnami otrzymal niezaleznosc i nie pozwolil siebie okupowac. Gdyby nie jego geniusz wojskowy, to Wietnam nie zywczezyl by.
          • browiec1 Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 12.01.11, 16:48
            Chyba nie porownujesz Hmongow pozostawionych z mizerna pomoca samym sobie z Vietcongiem wspieranym przez ZSRR i Chiny?
            • misza_kazak Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 09:04
              browiec1 napisał:

              > Chyba nie porownujesz Hmongow pozostawionych z mizerna pomoca samym sobie z Vie
              > tcongiem wspieranym przez ZSRR i Chiny?

              Porownuje potencjal militarny Pln. Wietnamu z potencjalem Japonii, Francji, USA, Pld. Wietnamu i ich sojusznikow.

              Gdyby nie talent dowodcow Armii Pln. Wietnamu to Wietnam pozostawal by kolonia, a nie byl by niezaleznym panstwem.
            • misza_kazak Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 09:34
              en.wikipedia.org/wiki/Vietnam_War
              Sily Pln. Wietnamu i ich sojusznikow byli znacznie mniejsze liczebnie od sil Pld. Wietnamu, USA i ich sojusznikow.

              Dane z 1968 roku
              South Vietnam: 850,000
              United States: 536,100
              Free World Forces: 65,000[1][2]
              South Korea: 50,000,[3]
              Australia: 7,672
              Thailand, Philippines: 10,450
              New Zealand: 552
              Razem 1,830,000


              North Vietnam: 287,465 (Jan 1968) [4]
              PRC: 170,000 (1969)
              Soviet Union: 3,000
              North Korea: 300-600
              Razem - 461 000


              Do tego mieli znacznie mniej aertylerii, lotnictwa i innego sprzetu. Mieli gorsze wyszkolenie i przygotowanie zolnierzy.

              FInansowa pomoc USA dla Pld. Wietnamu wynosila okolo 30 trylionow USD rocznie.
              A pomoc ZSRR i Chin dla Pln. Wietnamu za cala wojne wyniosla mniej niz 1 trylion USD.

              I w takich warunkach Pln. Wietnamskie generaly potrafili prowadzic skuteczna walke i nanosci ogromne straty dla wroga, w rezultacie wyganali okupantow i rozbili wojska Pld. Wietnamu.
            • kstmrv Wietnamski David i amerykański Goliat 14.01.11, 00:29
              To w ogóle nieporównywalne kwestie. Najpierw obrona przed Japończykami, potem przed Francuzami, a potem zaatakowali Amerykanie (pod zainscenizowanym pretekstem USS Maddox). Wietnam musiał walczyć jednocześnie z Amerykanami i Południem, będąc odciętym od dostaw nowoczesnej broni (m.in. Newa, Krug, Kub); Amerykanie, dysponując znaczną przewagą w powietrzu, bombardowali Wietnam Północny i szlaki zaopatrzeniowe, a na partyzantów zrzucali napalm i FAE. Za to Wietnamu Południowego nikt nie bombardował, a amerykańscy żołnierze od razu dostawali każdą nowinkę techniczną (czy to nowy bombowiec, czy zasobnik ECM czy nowy granatnik).
              Trochę to przypomina walkę izraelskiego Davida z arabskim Goliatem, ale w rzeczywistości jest odwrotnie. Arabowie to ciency żołnierze (dużo łatwiejszy przeciwnik niż US Army w Wietnamie) i niezbyt dobrze uzbrojony. Za to Żydzi dostawali z USA najnowsze uzbrojenie. Ale i tak, jak jeden jedyny raz (1973) Arabowie dostali nowoczesną broń (Kuby, Newy, ppk) to nawet tak ciency żołnierze jak oni zadali izraelskiemu lotnictwu i siłom pancernym potężne straty.
      • bmc3i Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 12.01.11, 22:03
        misza_kazak napisał:

        > Skoro mowimy o bohaterach wojej we Wietnamie, to trzeba nazwac najwiekszego z n
        > ich - general Võ Nguyên Giáp
        > Ten general przez 30 lat byl dowodca sil Wietnamu i rozbil i wygnal ze swej Ojc
        > zyzny wojska Japonii, Francji i Ameryki dowodzonych przez tez nie najgorszych g
        > eneralow.
        > Czesc i chwala wielkiemu towarzyszowi generalowi! I dlugiego i szczesliwego zyc
        > ia.
        >
        > en.wikipedia.org/wiki/Vo_Nguyen_Giap


        A co w nim było wielkiego? przegrał wiekszosc bitew, a wygrał wojne tylko dzieki pasywnej postawie najpierw Francuzow, a pozniej Amerykanów, on sam zas w zupelnie stalinowskim stylu nie liczył sie z kosztami ludzkimi. Ciekawe czy tak samo nie liczyłby sie z nimi, gdyby chodzilo bezposrednio o jego życie.

        • odyn06 Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 08:07
          Pasywna postawa Amerykanów w wojnie wietnamskiej?
          To ciekawe.
          Mógłbyś ten wątek rozwinąć?
          • bmc3i Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 10:48
            odyn06 napisał:

            > Pasywna postawa Amerykanów w wojnie wietnamskiej?
            > To ciekawe.
            > Mógłbyś ten wątek rozwinąć?


            W obu przypadkach, zarówno Francuzów, jak i Amerykanów, tak jedni jak i drudzy starali sie doprowadzic do "walnej bitwy" w ktorej mogliby pokonac sily generala. W przypadkach ktorych udalo sie to osiagnac, raz general wygral dzieki katastrofalnemu rozpoznaniu Francuzów co do wielkosci jego sil, w pozostalych zas gen. przegral. Totez pozniej unikal takich bitew. Francuzi i Amerykanie natomaist, nie podejmowali zdecydowanych akcji ofensywnych na duza skalę, zmierzajacych do uderzenia w samo centrum, na samego generala, ograniczajac sie jedynie do biezacych dzialan. To wlasnie nazywam pasywna postawą.
            • odyn06 Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 15:26
              To chyba nie tak. jedni i drudzy starali się przejąć inicjatywę strategiczna z mizernym skutkiem.
              To, ze dążyli do walnej bitwy nie oznaczało, że Vietkong na to pojdzie i wyprowadzi swoich pod ten Grunwald.:-))
              Pasywne działanie to okres Dien Bien Fu u Francuzów i okres tzw. wietnamizacji, tj czasu kiedy Wietnamczycy z południa przejmowali zadania Amerykanów, a ci zamknęli się w warownych obozach, oczekując na ewakuację i powrót do domu.
              W latach 1971-1973 Polacy z ICCS widzieli ten proces na wlasne oczy.
            • kstmrv Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 14.01.11, 00:30
              bmc3i napisał:

              > W obu przypadkach, zarówno Francuzów, jak i Amerykanów, tak jedni jak i drudzy
              > starali sie doprowadzic do "walnej bitwy" w ktorej mogliby pokonac sily general
              > a.

              To mniej więcej tak samo trafne jak oskarżenie AK że nie wydało "walnej bitwy" Niemcom.
              • bmc3i Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 15.01.11, 21:23
                kstmrv napisał:

                > bmc3i napisał:
                >
                > > W obu przypadkach, zarówno Francuzów, jak i Amerykanów, tak jedni jak i d
                > rudzy
                > > starali sie doprowadzic do "walnej bitwy" w ktorej mogliby pokonac sily g
                > eneral
                > > a.
                >
                > To mniej więcej tak samo trafne jak oskarżenie AK że nie wydało "walnej bitwy"
                > Niemcom.


                Tylko ze AK nie było wspierane sprzetowo i szkoleniowo przez ZSRR i Chiny, jak Vietkong
                • marek_boa Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 16.01.11, 09:41
                  No pewnie ,że nie! AK była wspierana sprzętowo,szkoleniowo i finansowo przez Wielką Brytanię Matrek - Zapomniałeś???!
            • odyn06 Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 15.01.11, 18:17
              Rozumiem.
              To znaczy, że Giapowi zapomniano dostarczyć oficjalnej noty dyplomatycznej następującej treści:

              " Do ekselencji generała Giapa - gdzies w dżungli.
              My prezydent USA, rząd i łaknący sławy generałowie dzielnej armii spod sztandaru gwiaździstego, w celu definitywnego zakończenia konfliktu w Vietnamie wzywamy pana generała, aby załatwić sprawę zwycięstwa w jednej bitwie, tj. szast prast i po wszystkim.
              Zależy nam na tym, bo zblizają sie u nas wybory, notowania lecą na łeb, demonstranci na ulkicach mówia o nas brzydkie słowa, poborowi palą książeczki, weterani ( co za niewdzięcznicy) rzucają medalami, a samoloty z trumnami naszych boys codziennie psują nam nastrój.
              Dlatego też wzorem filmów z Dzikiego Zachodu proponujemy, abyś wybrał pan, panie Giap jakiś kawałek suchego miejsca w Vietnamie, aby się nam czołgi nie potopiły, a nasi żołnierze nie pomoczyli sobie jajek, taką porę roku i dnia, coby nasze samoloty mogły latać i zrzucać bomby na wasze łby.

              Nasza propozycja jest dla pana korzystna. Zakończy wojnę, my wygramy wybory, pana trafi szlag, ale urządzimy panu pogrzeb w Arlington z honorami na koszt amerykańskiego podatnika.
              Oczekujemy w Białym Domu na telefon, albo fax."
              :-))


              • browiec1 Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 15.01.11, 20:43
                Takie byly zalozenia ale kurier nawalil;)
                • bmc3i Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 15.01.11, 21:24
                  browiec1 napisał:

                  > Takie byly zalozenia ale kurier nawalil;)


                  Dwa nagie miecze gdzies po drodze złomiarze zwineli :)
                  • browiec1 Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 16.01.11, 18:09
                    Ale mieczow ci byl u nich dostatek;)
        • misza_kazak Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 09:11
          bmc3i napisał:

          > A co w nim było wielkiego?

          Zaplanowal i przeprowadzil wiele bitew z wojskami okupacyjnymi.
          Potrafil, mimo ogromnej dysproporcji w silach i srodkach walki, wykorzystac potencjal swej armii do wykrwawienia i demoralizacji wojsk okupacyjnych. Naniosl im takie straty ludskie, sprzetowe i finansowe, ktore zmusili okupantow do prosby o rozejmie i wynoszenia z Wietnamu.

          Gdyby w Iraku czy Afganistanie dzis byl by podobny wielki lider, to okupanci z USA, Anglii, Polski i innych panstw juz by zwiali do domu ponoszac ogromne straty...
          • odyn06 Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 09:24
            A jak się nazywał lider Afgańczyków, który wygonił was z Afganistanu w 1989 roku?
            A może wyszliście z własnej i nie przymuszonej woli?
            • misza_kazak Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 09:40
              odyn06 napisał:

              > A jak się nazywał lider Afgańczyków, który wygonił was z Afganistanu w 1989 rok
              > u?

              Gorbaczew. Do tego wojska Afganskie nie padli w tym ze roku jak wyprowadzono wojska Sowieckie, a 3 lata po tym i to bez jakiejkolwiek pomocy ZSRR.


              > A może wyszliście z własnej i nie przymuszonej woli?

              Z woli zdrajcy gorbaczewa. Wyprowadzenie wojsk sowieckich byli skutkiem polityki gorbaczewa po rozwale ZSRR, a nie skutkiem dzialan modzachedow.
              Intensywnosc dzialan wojennych jak i straty w 88-89 latach byla mniejsza niz wczesniej.
              Inicjatywa wojenna byla po stronie wojsk DRA i ZSRR, a nie modzachedow.
              • odyn06 Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 09:56
                Ja nie usprawiedliwiam amerykańskiej wojny w Afganistanie.
                Bądź tak dobry i nie każ mi myśleć, że "wasz" Afganistan był dobry, uzasadniony i sprawiedliwy.
                W Afganistanie przegrywają wszyscy.
                • misza_kazak Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 10:42
                  odyn06 napisał:

                  > Ja nie usprawiedliwiam amerykańskiej wojny w Afganistanie.
                  > Bądź tak dobry i nie każ mi myśleć, że "wasz" Afganistan był dobry, uzasadniony
                  > i sprawiedliwy.

                  Gdzie tak napisalem??
                  Napisalem tylko ze podczas obecnosci naszych wojsk w DRA incjatywa i kontrola sytuacji caly czas byla po stronie wojska DRA i ZSRR. Wyprowadzenie wojsk z kolei nie bylo skutkiem aktywnosci modzachedow lub zwiekszenia strat wojennych, a fwaltowna zmiana polityki w samym ZSRR.

                  > W Afganistanie przegrywają wszyscy.

                  ZSRR wygrywal. Jak i Anglia w 19 wieku.

                  W Obu przypadkach wojska wyprowadzono nei z przyczyn militarnych.
                  • bmc3i Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 10:50
                    misza_kazak napisał:

                    > Gdzie tak napisalem??
                    > Napisalem tylko ze podczas obecnosci naszych wojsk w DRA incjatywa i kontrola s
                    > ytuacji caly czas byla po stronie wojska DRA i ZSRR. Wyprowadzenie wojsk z kole
                    > i nie bylo skutkiem aktywnosci modzachedow lub zwiekszenia strat wojennych, a f
                    > waltowna zmiana polityki w samym ZSRR.
                    >
                    > > W Afganistanie przegrywają wszyscy.
                    >
                    > ZSRR wygrywal. Jak i Anglia w 19 wieku.
                    >
                    > W Obu przypadkach wojska wyprowadzono nei z przyczyn militarnych.
                    >


                    Tpo znaczy ze wojnę w Afganistanie wygrywaliście?
                    • odyn06 Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 12:27
                      No, tak ci on i napisał:-))
                      • misza_kazak Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 13:28
                        odyn06 napisał:

                        > No, tak ci on i napisał:-))

                        Odynku, ja podalem dane, a ty sam sobie mozesz ich porownac z sytuacja ze stratami USA i ich wassali w Afganie i zrobic sobie wniosek - kto wygrywal wojne, a kto ja przegrywa na calej linii. :)
                        • odyn06 Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 13:35
                          No to łopatologicznie:
                          Weź wagę. Na jednej szali postaw 14000 trumien , a na drugiej korzyści, jakie ZSRR/Rosja wyniosły z 10-letniej wojny w Afganistanie.
                          Aby nie być jednostronnym - za parę lat taką sama wagę trzeba postawić przed siedzibą NATO w Brukseli i domem Bush'a w Texasie.
                          • misza_kazak Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 13:47
                            odyn06 napisał:

                            > No to łopatologicznie:
                            > Weź wagę. Na jednej szali postaw 14000 trumien , a na drugiej korzyści, jakie Z
                            > SRR/Rosja wyniosły z 10-letniej wojny w Afganistanie.

                            1) Zero tranzytu narkotykow,

                            2) Likwidacja band ktorzy byli przygotowywane w Pakistanie przez CIA dla zasylania w poludniowe respubliki ZSRR. W 1977-79 latach wiele takich band zostalo zaslanych z celem destabilizacji Azjatyckich respublik.

                            3) Stabilizacja punktu zapalnego bezposrdenio u granic ZSRR.

                            Znow lapatologicznie - wyobraz sobie ze w 1978 roku podczas wojny domowej w Meksyku zaczyna sie wojna domowa miedzy komunistami i nacjonalistami, rosnie produkcja narkotykow, a Rosja przygotowuje bandy zo zasylania w USA i robienia teraktow. Wladze meksyku wielokrotnie prosza o interwencje zbrojna USA.
                            Jak by zareagowali by USA w takim przypadku?

                            > Aby nie być jednostronnym - za parę lat taką sama wagę trzeba postawić przed si
                            > edzibą NATO w Brukseli i domem Bush'a w Texasie.

                            tyle ze wyboru u NATO nie bedzie - tak samo jak w Wietnamie. Pelna kapitulacja i wynocha z Afganu. Bo NATO nie kontroluje Afganu i nie zdobywa sympatii narodu afganskiego.

                            W 1985-1989 straty ZSRR spadali okolo 35-40% rocznie. Dzis podczas okupacji natowskiej straty ROSNA z tempem 20-25% rocznie.

                            Znow nie widzisz roznicy?
                            Nawet nie iczekiwalem ze uwidzisz :))
                            • browiec1 Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 17:27
                              Zapominasz tylko ze Amerykanie zdecydowali sie na wieksze zaangazowanie w Afganistanie po tym kiedy to samo jako pierwszy zrobil ZSRR.
                    • misza_kazak Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 13:26
                      bmc3i napisał:

                      > Tpo znaczy ze wojnę w Afganistanie wygrywaliście?

                      Jak najbardziej.
                      Straty ciaglie znizali sie. Sytuacja normalizowala sie.

                      1979 гoд 86 челoвек
                      1980 гoд 1484 челoвекa
                      1981 гoд 1298 челoвек
                      1982 гoд 1948 челoвек
                      1983 гoд 1446 челoвек
                      1984 гoд 2343 челoвек
                      1985 гoд 1868 челoвек
                      1986 гoд 1333 челoвекa
                      1987 гoд 1215 челoвек
                      1988 гoд 759 челoвек
                      1989 гoд 53 челoвекa


                      Jeszcze 3-4 lata i od modzachedow nic by nie zostalo. Laziliby kilka mniejszych band po gorach i tyle.

                      Wyprowadzenie wojsk z DRA bylo totalnym zaskoczeniem i dla zolnierzy sowieckich i dla samich modzachedow! To tak jakby Armia Czerwona w styczniu 1945 wycofala by sie z Europy i zawarla pokoj z Niemcami.
                      • bmc3i Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 14:01
                        misza_kazak napisał:

                        > bmc3i napisał:
                        >
                        > > Tpo znaczy ze wojnę w Afganistanie wygrywaliście?
                        >
                        > Jak najbardziej.
                        > Straty ciaglie znizali sie. Sytuacja normalizowala sie.
                        >

                        Tak? Wiec co poza Kabulem kontrolowaliscie?


                        > 1988 гoд 759 челoвек
                        > 1989 гoд 53 челoвекa
                        >
                        >
                        > Jeszcze 3-4 lata i od modzachedow nic by nie zostalo. Laziliby kilka mniejszych
                        > band po gorach i tyle.
                        >

                        Bardzo mile zestawienie. Moze porownasz je z liczbą Waszych wojsk w kazdym z tych lat z osobna?



                        > Wyprowadzenie wojsk z DRA bylo totalnym zaskoczeniem i dla zolnierzy sowieckich
                        > i dla samich modzachedow! To tak jakby Armia Czerwona w styczniu 1945 wycofala
                        > by sie z Europy i zawarla pokoj z Niemcami.


                        Juz od co najmniej 1985 roku, nie byliscie w stanie prowadzic tej wojny z powodów gospodarczo-ekonowmicznych. Na przelomie zas lat 80. i 90., skonczyla sie zimna wojna, przede wszystkim zaś na calej linii zbankrutowal Wasz ustrój panstwowy, przegniły do samego rdzenia.

                        Aby prowadzic taka wojne, trzeba miec jakąś ideę tego, a tymczasem po 1989 roku jaką mogliscie miec ideę? Jaki powod prowadzenia tej wojny?>



                        >
                        • misza_kazak Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 14:23
                          bmc3i napisał:

                          > Tak? Wiec co poza Kabulem kontrolowaliscie?

                          Wszystkie prownicjalne centry.

                          > Bardzo mile zestawienie. Moze porownasz je z liczbą Waszych wojsk w kazdym z ty
                          > ch lat z osobna?

                          W period 1979-1989 w Afganie znajdowalo sie od 100 do 120 tys. zolnierzy rocznie.
                          Nie sadze ze to mialo wplyw na znizenie strat :)

                          > Juz od co najmniej 1985 roku, nie byliscie w stanie prowadzic tej wojny z powod
                          > ów gospodarczo-ekonowmicznych.

                          No to jak prowadzilismy jeszce 4 lata ? :))
                          Nie badz glupi.

                          > Na przelomie zas lat 80. i 90., skonczyla sie zi
                          > mna wojna, przede wszystkim zaś na calej linii zbankrutowal Wasz ustrój panstwo
                          > wy, przegniły do samego rdzenia.

                          Przede wszystkim gorbaczew rozwalil gospodarke ZSRR, a potem samo panstwo.


                          > Aby prowadzic taka wojne, trzeba miec jakąś ideę tego, a tymczasem po 1989 roku
                          > jaką mogliscie miec ideę? Jaki powod prowadzenia tej wojny?>

                          Jestes glupi czy jak?
                          Jak idea?!? Skutki wyprowadzenia wojsk z Afganu widzimy dzis. Biedne panstwo ktore zajmuje sie masowa produkcja narkotykow i eksportem ich do Rosji (przede wszystkim) i Europy.
                          Gdy ZSRR kontrolowal Afganistan, to tam narkotykow prawie nie produkowano i na odwrot - budowano szkoly, uniwersytety, szpitale i fabryki zeby ludziom bylo czym sie zajac oprocz wojny i produkcji narkotykow.

                          P.S. Do odyna:
                          POdczas calej wojny w Afganistanie zostalo rannych i kontuzjowanych 54 tys. zolnierzy.
                          To jest nie malo, ale nie rob z tego histerii - "setki tysiecy rannych".
                          Wiem ze to ulubiona taktyka rusofobow - krzyczec o dziesiatkach milionach zabitych, setkach tysiacach rannych itp. Ale dzis taka rusofobska propaganda juz na szczescie nie dziala. Ludzie znaja realne liczby strat wojenncyh i represji.
                          • browiec1 Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 17:30
                            "Przede wszystkim gorbaczew rozwalil gospodarke ZSRR" - o to cos nowego,a do tej pory wszyscy mysleli ze to niewydolnosc takiego systemu polaczona z wyscigiem zbrojen ktoregotaki system gospodarczy nie byl w stanie wytrzymac.
                            " budowano szkoly, uniwersytety, szpitale i fabryki " - a wsie na prowincji bombardowano izrzucano na nie napalm,nieprzypadkiem jak dzis a celowo realizujc zalozenia.
                          • odyn06 Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 15.01.11, 18:00
                            POdczas calej wojny w Afganistanie zostalo rannych i kontuzjowanych 54 tys. zolnierzy.
                            To jest nie malo, ale nie rob z tego histerii - "setki tysiecy rannych".
                            Wiem ze to ulubiona taktyka rusofobow - krzyczec o dziesiatkach milionach zabitych, setkach tysiacach rannych itp. Ale dzis taka rusofobska propaganda juz na szczescie nie dziala. Ludzie znaja realne liczby strat wojenncyh i represji.


                            Ty Misza naprawde masz mnie za idiotę:=))
                            A o zasadzie 1-4-10 słyszałes?
                            Nie? No to posłuchaj.

                            We współczesnej wojnie na każdego poległego jest 4 rannych ( wymagających kwalifikowanej pomocy medycznej w szpitalach co najmniej 2 poziomu) oraz 10 żołnierzy, którzy wracają do domu zywi, ale mentalnie okaleczeni.

                            To ci, których ze względu na statystyki nie leczono w Rosji z wojennego syndromu w psychuszkach. To ci, którzy zasmakowawszy wojny nigdy nie odnaleźli się w cywilu. Oni zasilili struktury przestępcze i do dzisiaj stanowią problem dla Rosjan. Oglądaj rosyjską TV, to ci optymizm ze łba wyparuje.
                            Abyś nie myślał, że jednostronnie problem pojmuje. Podobne problemy mieli w USA po Vietnamie, a i po Iraku i Afganistanie wracaja do domu wraki luidzkie.
                            U nas też, choć w mikroskali....
                      • browiec1 Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 17:18
                        Nie ma to jak miec dobre samopoczucie;)
                  • odyn06 Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 12:32
                    Może to i uogólnienie, ale we wszystkich znanych mi konfliktach zbrojnych wejście wojsk na obce terytorium było aktem politycznym. Ich wycofanie tez było następstwem decyzji politycznych. Były to najczęściej inne decyzje podjęte przez innych polityków.

                    W 'waszym' Afganistanie wojska wprowadziła "banda starych dziadów", a wyprowadził "reformator"
                    W piachu zostało 14.000 żołnierzy, a setki tysięcy rannych i przez wojnę okaleczonych zamieciono pod dywan.
                    Nieprawdaż?
                    • misza_kazak Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 13:38

                      > Może to i uogólnienie, ale we wszystkich znanych mi konfliktach zbrojnych wejśc
                      > ie wojsk na obce terytorium było aktem politycznym. Ich wycofanie tez było nast
                      > ępstwem decyzji politycznych. Były to najczęściej inne decyzje podjęte przez in
                      > nych polityków.

                      Odynie ty naprawde nie widzisz roznicy w tym DLACZEGO uciekali z Wietnamu Francuzi i Amerykanie i dlaczego ZSRR wyprowadzil swoje wojska z DRA??

                      Ok. tlumacze. W pierwszysch 2 przypadkach okupanci ZAPROSILI rozejm po tym jak zaczeli odnosci coraz WIEKSZE straty i wojna stala zbyt droga zarowno finansowo jak i ludnosciowo dla panstw.

                      Z DRA nasze wojska wyszli dlatego ze niejaki zdrajca gorbaczew chcial spodobac sie swemu kolesiowi Reaganowi i pokazac "ludska twarz" ZSRR.
                      Jesli znasz jakis przyklad z historii gdy panstwo podczas wojny, ktora wygrywa i kontroluje sytuacje w okupowanym panstwie doprowolnie go opuszcza to prosze w studium!
                      Ja takich oprocz ww. afganskiego wariantu nie znam.

                      > W 'waszym' Afganistanie wojska wprowadziła "banda starych dziadów", a wyprowadz
                      > ił "reformator"

                      Rezultat widzimy dzis w Rosji, Afganie i Tadzykistanie.
                      Gdy marde wladze ZSRR wprowadzili wojska w DRA to produkcja heroiny byla minimalna, tranzyt w ZSRR prawie zerowy.
                      PO wyrpowadzeniu wojsk z DRA NATYCHMIAST wzrosla produkcja i trafik narkotykow w ZSRR i dzis w ROsji rocznie umiera 30 tys mlodych Rosjan - to 3 razy wiecej niz zginelo w wojnie Afganskiej za 10 lat!

                      > W piachu zostało 14.000 żołnierzy, a setki tysięcy rannych i przez wojnę okalec
                      > zonych zamieciono pod dywan.

                      Po pierwsze nie setki tysiecy rannych, a po drugie, z powodu wyprowadzenia wojsk z DRA w ROsji za 20 lat umarlo od narkotykow ponad MILION ROsjan i o tym tobie podobne idioci nic nie wspominaja.

                      Nieprawdaż?
                      • odyn06 Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 14:20
                        Misza.Wasza klęska w Afganistanie ma podłoże ideologiczne, polityczne i przede wszystkim - ekonomiczne.
                        Od początku lat 80-tych świat zaiwaniał do przodu na rydwanie elektroniki, komputeryzacji i demokracji, a wy?
                        Ideologia była wytarta jak majty starej markietanki, polityka była twardogłowa i neostalinowska, realizowana przy okazji przez starych dziadów, którzy s...li pod siebie, a potem sprezentowali Rosjanom krwawą wojnę.
                        Internacionalnyj dołg? Śmieszne to dzisiaj.
                        To Afganistan dobił radziecką ekonomie i wykończył ZSRR. A że Amerykanie w tym pomogli? Oczywiście, ale dlaczego mieliby tego nie zrobić, skoro błędy w radzieckiej polityce im to umożliwiły?
                        Jak nie skorzystać z takiej okazji? No, i skorzystali?
                        Ty czhyba zapominasz, co Gorbaczow wyprawiał na początku. Chciał zrobić komunizm z ludzką twarzą, ale bez wojska w Afganistanie i w Europie Centralnej.
                        Gorbaczowowi nie wyszłoi. Gdyby Michaiłowi wyszło, to byś go chwalił, a że przegrał, to wieszasz na nim psy.
                        • misza_kazak Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 14:42
                          odyn06 napisał:

                          > Misza.Wasza klęska w Afganistanie ma podłoże ideologiczne, polityczne i przede
                          > wszystkim - ekonomiczne.

                          Kleski w Afganistanie nie bylo.
                          Byla polityka gorbaczewa po rozwalu ZSRR, skutkiem ktorej bylo m.in wyprowadzenie wojsk z Afganistanu.
                          Kleski wojennej nie bylo.

                          > Od początku lat 80-tych świat zaiwaniał do przodu na rydwanie elektroniki, komp
                          > uteryzacji i demokracji, a wy?

                          My tez. Chyba nie wiesz, ale w ZSRR szybko rozwijala sie elektronika i komputeryzacja.
                          Tyle ze PRZED gorbaczewym. On zniszczyl nasze rodzime istytuty badawcze i mocy produkcyjne
                          a zamiast nich wykupil licenze intela na produkcje ich komputerow.

                          > Internacionalnyj dołg? Śmieszne to dzisiaj.

                          Dla idiotow - oczywiscie ze smiesznie.

                          Jak i smierc miliona nlodych ludzi od narkotykow.

                          > To Afganistan dobił radziecką ekonomie i wykończył ZSRR.

                          NIE MOGL TEGO zrobic! Wydatki na wojne w Afganie byli minimalne.
                          utrzymywanie 120 tysiecznego kontyngentu dla ZSRR to bylo tyle co nic.
                          Przeciez utrzymywanie baz w Europie , Afryce i innych panstwach kosztowalo wiele i wiele wiecej.
                          ROcznie na afgan wydawano okolo 3 miliardow USD. jakies 1% budzetu ZSRR.
                          Tylko rusofobskie debile moga nazywac wojne w Afganie przyczyna rozwalu ZSRR.

                          ZSRR rozwalil gorbaczow poprzez swoja slynna bandycka "perestrojke" gospodarki i zmiane polityki - skutkiem ktorej byl rozwal gospodarczy i polityczny panstwa.

                          > Ty czhyba zapominasz, co Gorbaczow wyprawiał na początku. Chciał zrobić komuniz
                          > m z ludzką twarzą, ale bez wojska w Afganistanie i w Europie Centralnej.

                          No by byl i jest totalnym idiota, ktorego wykorzystali do rozwalu anszego panstwa.
                          • odyn06 Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 15:03
                            No, skoro wymiana poglądów skończyła się na komplementach z twojej strony - to pora skończyć.
                            Nieprawdaż?
                          • browiec1 Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 17:39
                            Misza,Ty ciage o tych co umarli od narkotykow,ale tak samo mozna powiedzec o wodzie-od wiekow sie u Was ludzie zapijaj na smierc.nie byloby dragow to by si zachlali. Ty zyjesz w Rosji,wodke mozesz kupic wszedzie,narkotyki jak piszesz tez bez problemu,a jakos nie padles na watrobe ani z przedawkowaia.Bo mimo tego co piszesz w prawach politycznych deblem nie jestes.Ci co sie zacpali widac byli.Moze to zabrzmi brutalnie,ale dla ogolnie pojetego zdrowia narodu to dobrze ze ubylo idiotow.
                      • browiec1 Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 17:23
                        No tak,Francja i Ameryka zwialy z tych powodow,w ZSRR koszty i ludzie w takich sprawach sie nie liczyli:)
                        "Gdy marde wladze ZSRR wprowadzili wojska w DRA to produkcja heroiny byla minimalna, tranzyt w ZSRR prawie zerowy.PO wyrpowadzeniu wojsk z DRA NATYCHMIAST wzrosla produkcja i trafik narkotykow" - no wlasnie ciekawe to jest,nie widzisz jakich powiazan jednego z drugim? No i Amerykanow tam wtedy nie bylo:)
                        " z powodu wyprowadzenia wojsk z DRA w ROsji za 20 lat umarlo od narkotykow ponad MILION ROsjan" - a to juz przelomowe odkrycie dotyczace interwencji w Afganistanie:)
                        • bmc3i Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 22:00
                          browiec1 napisał:

                          > No tak,Francja i Ameryka zwialy z tych powodow,w ZSRR koszty i ludzie w takich
                          > sprawach sie nie liczyli:)
                          > "Gdy marde wladze ZSRR wprowadzili wojska w DRA to produkcja heroiny
                          > byla minimalna
                          , tranzyt w ZSRR prawie zerowy.PO wyrpowadzeniu wojsk
                          > z DRA NATYCHMIAST wzrosla produkcja i trafik narkotykow" - no wlasnie ci
                          > ekawe to jest,nie widzisz jakich powiazan jednego z drugim? No i Amerykanow tam
                          > wtedy nie bylo:)
                          > " z powodu wyprowadzenia wojsk z DRA w ROsji za 20 lat umarlo od narkotykow pon
                          > ad MILION ROsjan" - a to juz przelomowe odkrycie dotyczace interwencji w Afgani
                          > stanie:)


                          W ZSRR nie bylo narkotyków, prostytucji, seksu, skrobanek, pedałów, alkoholizmu, itd. W ZSRR niczego nie było....
                          • browiec1 Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 14.01.11, 16:19
                            To musi Misza w Rosji wprowadzic:)
                            wyborcza.pl/dziennikarze/1,84228,8944496,Heroina_za_darmo__Nie__dziekuje.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f14dddf1d6cf542&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=20&width=120
                • tornson Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 12:50
                  odyn06 napisał:

                  > Ja nie usprawiedliwiam amerykańskiej wojny w Afganistanie.
                  > Bądź tak dobry i nie każ mi myśleć, że "wasz" Afganistan był dobry, uzasadniony
                  > i sprawiedliwy.
                  > W Afganistanie przegrywają wszyscy.
                  Za czasów radzieckich budowano szkoły, szpitale, nie pozwalano na handel narkotykami i tępiono religijny fanatyzm. Porównanie amerykańskich i radzieckich działań wypada zdecydowanie na korzyść ZSRR.
                  • browiec1 Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 17:17
                    Teraz tez buduja,kasy pakuja wiecej,tylko pierwsze talibowie pala,a pomoc miejscowi rozkradaja.
                    • odyn06 Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 19:08
                      W Iraku było podobnie.
                      Wszystkie szkoły, cośmy pobudowali i głównie odbudowali zostały zniszczone przy pasywnej postawie tych, dla których te obiekty powstały. Niektóre naprawdę były ładne.
                      • browiec1 Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 14.01.11, 16:18
                        Na pewno Wy specjalnie je niszczyliscie zeby amerykanskie koncerny mogly zarobic;) Nie ma to jak ZSRR budowal szkoly,szpitale,wysylal zabawki z minami itp.
              • browiec1 Re: Najwiekszy bohaterach Wietnamskiej wojny 13.01.11, 17:13
                Pod koniec wojny afganskie byl ogolny nakaz zmniejszena atakow na Rosjan aby ich nie prowokowac i zeby nie opoznili zbytnio wlsnego wyjscia.
    • tornson Raczej kolaboranci. 13.01.11, 11:41
      • wladca_pierscienii Re: Raczej kolaboranci. 15.01.11, 14:02
        Rosjanin tornson napisał:
        > Raczej kolaboranci.

        a Wojciech Jaruzelski
        to dla ciebie "kolaborant" czy "bohater" ???


        --
        "Nie ma ludzi dobrych, ani złych, są tylko przyjaciele i wrogowie"
        "Czarna strzała" odc. 3 (ale to bardzo zły cżłowiek powiedział)
        • browiec1 Re: Raczej kolaboranci. 15.01.11, 14:06
          Bohater kolaboranotw;))
        • tornson Re: Raczej kolaboranci. 17.01.11, 09:54
          wladca_pierscienii napisał:

          > a Wojciech Jaruzelski
          > to dla ciebie "kolaborant" czy "bohater" ???
          Kolaboranci to raczej ci którzy w czasach zimnej wojny kolaborowali z ówczesnymi naszymi wrogami.
          • browiec1 Re: Raczej kolaboranci. 17.01.11, 16:03
            No z ZSRR to kolaborowalo bardzo wielu:)
Pełna wersja