Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią.

29.03.11, 19:52
Jaki kryptonim miała hipotetyczna operacja militarna, w której wojska radzieckie miały w ciągu 2 tygodni(?) dotrzeć do Portugalii? Gdzieś o tym czytałem ( przy okazji wspomnienia o tajnych składach broni dla przyszłej partyzantki w Szwajcarii, przez którą Sowieci mieli dotrzeć do celu) ale zapomniałem jej nazwę. Na pewno nie jest to operacja "Siedem dni do rzeki Ren".
    • maxikasek Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 29.03.11, 21:40
      Zdaje się plan powstał w wyobraźni Suworowa ;-). Zwyczajowo sie mówilo o dwóch tygodniach- ale to oznacza pokonanie jakiś 2200km, czyli ok. 170 dziennie. Abstrakcja.
      • marek_boa Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 29.03.11, 21:43
        O ile dobrze pamiętam z "Akwarium" to nie było to dwa tygodnie tylko 100 godzin do kanału La Manche!:)
        -Pozdrawiam!
        • aso62 Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 29.03.11, 23:53
          Taa. Greczko, kiedy był dowódcą UW, raz coś zaczął pieprzyć Chruszczowowi w ten deseń to Chruszczow mu odpowiedział: "Ty durniu nigdzie nie dojedziesz bo po 20 minutach wyparujesz razem ze swoim sztabem".
          • anton_pl Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 30.03.11, 09:02
            Ja służyłem w 8 Drezdeńskiej Dywizji Zmechanizowanej (Koszalin), i nasza Dywizja miała iść na Danię, zwiedziłoby się świata...)
            • o333 Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 30.03.11, 16:04
              Suworow dobre bajki pisze.
            • kawitator Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 30.03.11, 16:07
              Myślę, że jak już szeregowi żołnierze wiedzieli to nie miało to nic wspólnego z rzeczywistością.
              Natomiast chciałbym zwrócić uwagę kolegów na słynny program 1000 szkół na tysiąclecie.

              Nie wiem ile w końcu wybudowano tych szkól ale dużo

              Wszystkie zostały wykonane według jednego wspólnego projektu szpitala dalekiego zaplecza frontowego
              ......... ups według projektu szkoły. :-))
              Na sprawę zwrócił mi kiedyś uwagę kolega projektant branży budowlanej opisując dlaczego w każdej szkole dwie pracownie były wykafelkowane po sufit . Dlaczego w każdej szkole była pełna kuchnia która mogła wyżywić ponad 300 osób. Zwrócił także uwagę na lokowanie tych obiektów w stosunku do sieci drogowej a jednocześnie w bardzo spokojnej pozbawionej infrastruktury mogącej być celem ataku okolicy.

              Budowa takich szpitali właśnie w Polsce świadczy o tym że przewidywano walki gdzieś ok 500-1000 km na zachód.
              • maxikasek Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 30.03.11, 17:21
                > Na sprawę zwrócił mi kiedyś uwagę kolega projektant branży budowlanej opisując
                > dlaczego w każdej szkole dwie pracownie były wykafelkowane po sufit .
                Byłem w jednej z tych szkół. Jedyne pomieszczenia wykafelkowane pod sufit to kibelki i ...kuchnia. NAwet pracownia chemiczna nie była. BYć może zabraklo kafelek albo zdemontowano do dziś w ramach remontu. A szkoła miała nr dziewięćsetcoś.
                Dlaczego
                > w każdej szkole była pełna kuchnia która mogła wyżywić ponad 300 osób.
                BO każda szkoła miała internat na 100-200 dzieciaków? A liczba uczniów to było często w okolicach 2 tys.?
                > Nie wiem ile w końcu wybudowano tych szkól ale dużo
                1417.
                > Zwróci
                > ł także uwagę na lokowanie tych obiektów w stosunku do sieci drogowej a jednocz
                > eśnie w bardzo spokojnej pozbawionej infrastruktury mogącej być celem ataku oko
                > licy.
                Np w Szczecinie: w centrum i jakies 300m od sowieckich koszar ;-). Mieli je w lesie stawiać?
                W Warszawie zaś SP 12 na Górnośląskiej 45- ile od niej do Sejmu?
                Oczywiście że zakładano ich wykorzystanie dodatkowe w razie W. Tak samo dziś się robi, ale to nie świadczy że buduje sie tylko po to autostrady aby samoloty miały gdzie lądować ;-)
                NOtabene w W-wie było ich kilkadziesiąt, zaś w Szczecinie - jedna.
                • marek_boa Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 30.03.11, 17:27
                  No z tym internatem to trochę Przesadziłeś Maxi a pro po stołówek ale prozaicznie chodziło o to ,że dzieciaki miały za psie pieniądze wykupywane obiady i po prostu po lekcjach goniły na stołówkę aby wrzucić coś na ząb! Ja nie korzystałem - babcia była o niebo lepszą kucharką no i jako najmłodszy w rodzinie zawsze coś dobrego dostawałem!:)
                  -Pozdrawiam!
                  • maxikasek Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 09:29
                    Przy liceach- tysiąclatkach były internaty. Przy SP niebyło potrzeby, bo dzieciaki miejscowe.
                • wielki_czarownik A ja się w takiej szkole uczyłem :) 30.03.11, 22:55
                  Kuchnia rzeczywiście ogromna, internatu nie było, kilka pomieszczeń wykafelkowanych - sala do chemii, szatnie, szkoła wybudowana koło całkiem sporego czegoś w stylu ronda, ale to "rondo" było obok ulicy i służyło jako parking dla nauczycieli i miejsce, gdzie zatrzymywał się szkolny autobus, jak jechaliśmy na wycieczki :) No i faktycznie - w okolicy same budynki mieszkalne, park, kościół... Nic wartego bombardowania.
                  • speedy13 Re: A ja się w takiej szkole uczyłem :) 31.03.11, 00:11
                    Ja też, choć tylko w klasach 1-3 (potem się przeprowadziliśmy do W-wy). Wykafelkowanych sal nie pamiętam, ale to nie znaczy że ich nie było. Faktycznie była stołówka i obiady oraz obowiązkowe gorące mleko na dużej przerwie (nie lubiłem go bo jakoś tak śmierdziało, może nie myli dokładnie kubków czy garów). Natomiast co do lokalizacji, to szkoła nr 128 mieściła się na osiedlu Ugorek w Krakowie, tuż obok lotniska Czyżyny (co prawda nieużywanego już wtedy) i siedziby 6. Dywizji Powietrzno-Desantowej.
                    • tatanka.jotanka Re: A ja się w takiej szkole uczyłem :) 31.03.11, 00:31
                      speedy13 napisał:

                      > t co do lokalizacji, to szkoła nr 128 mieściła się na osiedlu Ugorek w Krakowie
                      > , tuż obok lotniska Czyżyny (co prawda nieużywanego już wtedy) i siedziby 6. Dy
                      > wizji Powietrzno-Desantowej.

                      O kurcze, to Ty młody jesteś, skoro 6PDPd była już wówczas w Krakowie i nie była "Pomorska" ;)
            • bmc3i Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 30.03.11, 16:08
              anton_pl napisał:

              > Ja służyłem w 8 Drezdeńskiej Dywizji Zmechanizowanej (Koszalin), i nasza Dywizj
              > a miała iść na Danię, zwiedziłoby się świata...)


              ta, wtedy to była jedyna mozliwośc zwiedzania swiata, dla wiekszosci Polaków.
              • marek_boa Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 30.03.11, 16:25
                Tak ,tak Matruniu! Przed 1989 rokiem to przecież żaden Polak za granicę nie wyjechał! Wiesz co?! Zacznij Ty Pisać bajki - jak na razie idzie Ci całkiem-całkiem!
                • bmc3i Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 30.03.11, 16:38
                  marek_boa napisał:

                  > Tak ,tak Matruniu! Przed 1989 rokiem to przecież żaden Polak za granicę nie wyj
                  > echał! Wiesz co?! Zacznij Ty Pisać bajki - jak na razie idzie Ci całkiem-całkie
                  > m!


                  A Tyu ni epamietasz jak było? To Ci przypomne. Łatwiej było dostac paszport "na kraje demokracji ludowej". A i to trzeba było zalatwiac go na posterunku Milicji Obywatelskiej, po czym zaraz pio powrocie z jednorazowego wyjazdu musiales deponowac go na postrunku. Wniosek byl oczywiscie rozpatrywany przez SB. Paszport normalny natomiast, dostawał 1 na 10-20 osob, a gdy podpadłes z czymkolwiek władzy - chocby nawet nie pójsciem na pochód pierwszomajowy, mogles zapomniec nie tylko o paszporcie ale i o przepustce do demoludów.

                  Oczywiscie, słuszny element, zdrowa tkanka narodu - dziłacze partyjni, paszport dostawali od reki, i nawet mogli go trzymac w domu. Nie wspominając nawet o finansowej mozliwosci wyjazdu - wywiezc z kraju mogles do 45 dolarów amerykanskich - tyle ile pozwolono Ci legalnie przed wyjazdem nabyc. Życzę miłego i komfortowego wypoczynku na Rivierze.

                  • marek_boa Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 30.03.11, 16:51
                    Widzisz w tym sęk ,że ja pamiętam to doskonale a cały problem polegał na tym ,że na "demoludy" ŻADNEGO paszportu nie trzeba było mieć tylko w wydziale paszportowym Urzędu Miasta wbijali pieczątkę na przedostatniej stronie dowodu osobistego - nie na żadnej komendzie milicji tylko w wydziale paszportowym Urzędu Miasta - to samo było z paszportami "na Zachód" - paszport obierało się z biura paszportowego i po powrocie zdawało z powrotem do biura!
                    - Po za tym chciałem Ci przypomnieć ,że w latach 70-tych i 80-tych mnóstwo cytrynowa siła Polaków PRACOWAŁA legalnie za granicą a pod koniec lat 70-tych można sobie było spokojnie i bez nerwów wyjechać na wycieczkę , do Niemiec,Francji czy Wielkiej Brytanii! Na temat "podpadania" a pro po pochodów pierwszo majowych to nie Siej popeliny bo to bzdury do kwadratu! Żeby nie dostać paszportu to trzeba mieć było teczkę jako polityczny grubszą niż encyklopedia!
                    • bmc3i Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 30.03.11, 16:55
                      marek_boa napisał:

                      > Widzisz w tym sęk ,że ja pamiętam to doskonale a cały problem polegał na tym ,ż
                      > e na "demoludy" ŻADNEGO paszportu nie trzeba było mieć tylko w wydziale paszpor
                      > towym Urzędu Miasta wbijali pieczątkę na przedostatniej stronie dowodu osobiste
                      > go - nie na żadnej komendzie milicji tylko w wydziale paszportowym Urzędu Miast
                      > a - to samo było z paszportami "na Zachód" - paszport obierało się z biura pasz
                      > portowego i po powrocie zdawało z powrotem do biura!


                      To chyba w roznych krajach zylismy, bo ja sam mialem paszport z pieczęcią ""na kraje demokracji ludowej".


                      > - Po za tym chciałem Ci przypomnieć ,że w latach 70-tych i 80-tych mnóstwo cyt
                      > rynowa siła Polaków PRACOWAŁA legalnie za granicą a pod koniec lat 70-tych możn
                      > a sobie było spokojnie i bez nerwów wyjechać na wycieczkę , do Niemiec,Francji
                      > czy Wielkiej Brytanii!

                      Alez oczywiscie ze mogles pojechac na wycieczke do Wielkiej brytanii i Francji, z 45 dolarami w kieszeni....



                      Na temat "podpadania" a pro po pochodów pierwszo majowyc
                      > h to nie Siej popeliny bo to bzdury do kwadratu! Żeby nie dostać paszportu to t
                      > rzeba mieć było teczkę jako polityczny grubszą niż encyklopedia!


                      Tak, tak, oczywiscie.
                      • marek_boa Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 30.03.11, 17:04
                        Matrek wychodzi na to ,że Szczawik Jesteś a pamięć obciążona sklerozą ,że aż boli! Rozumiem przez to ,że kupa ludzi ,która zwiała z Polski na Zachód w latach 80-tych to przez "zieloną granicę" spieprzała albo się teleportowali - no bo skoro nie mieli paszportów!
                        - Po za tym co by było śmieszniej to mnie jako milicjantowi NIE WOLNO było zagranicę wyjechać ,chyba ,że raz - służbowo lub - dwa - do "demoludów" za specjalnym zezwoleniem wydanym przez WUSW! Odyn miał to samo tylko w jego przypadku o ile się nie mylę zgodę wydawał szef sztabu pułku!
                        P.S. Nie wiem co Ty Miałeś ale ja stary dowód zachowałem sobie na pamiątkę i nadal go mam!
                        • bmc3i Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 30.03.11, 17:08
                          marek_boa napisał:

                          > Matrek wychodzi na to ,że Szczawik Jesteś a pamięć obciążona sklerozą ,że aż bo
                          > li! Rozumiem przez to ,że kupa ludzi ,która zwiała z Polski na Zachód w latach
                          > 80-tych to przez "zieloną granicę" spieprzała albo się teleportowali - no bo sk
                          > oro nie mieli paszportów!

                          w LATACH 80 tio juz sporo ludzi mialo paszport. W latach 70. i wczensiej, to jak nie miales dobnrej opinii z parti, to mogles pojechac najwyzej do babci w Wąchocku, a nie na kontrakt do Libii.


                          > - Po za tym co by było śmieszniej to mnie jako milicjantowi NIE WOLNO było zag
                          > ranicę wyjechać ,chyba ,że raz - służbowo lub - dwa - do "demoludów" za specja
                          > lnym zezwoleniem wydanym przez WUSW! Odyn miał to samo tylko w jego przypadku o
                          > ile się nie mylę zgodę wydawał szef sztabu pułku!
                          > P.S. Nie wiem co Ty Miałeś ale ja stary dowód zachowałem sobie na pamiątkę i na
                          > dal go mam!
                          • marek_boa Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 30.03.11, 17:23
                            Jednak ignoranciejesz - szkoda! Jakiej urwał nać partii???! No to jeszcze raz bo nadal NIE ROZUMIESZ - jak nie Miałeś "łatki politycznej" a Miałeś potrzebny fach w rękach to NIKT Ci nie przeszkadzał w wyjeździe a czasami dość mocno zachęcał! Znam kolesia ,który się zaparł i nie wyjechał to później miał problemy! Pic polegał na tym ,że nie tylko ludzie ,którzy wyjeżdżali za granicę do roboty zarabiali w "zielonych" ale kupę kasy na tym zarabiało państwo!
                            • bmc3i Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 30.03.11, 18:00
                              marek_boa napisał:

                              > Jednak ignoranciejesz - szkoda! Jakiej urwał nać partii???! No to jeszcze raz b
                              > o nadal NIE ROZUMIESZ - jak nie Miałeś "łatki politycznej" a Miałeś potrzebny f
                              > ach w rękach to NIKT Ci nie przeszkadzał w wyjeździe a czasami dość mocno zachę
                              > cał! Znam kolesia ,który się zaparł i nie wyjechał to później miał problemy! Pi
                              > c polegał na tym ,że nie tylko ludzie ,którzy wyjeżdżali za granicę do roboty z
                              > arabiali w "zielonych" ale kupę kasy na tym zarabiało państwo!

                              Oderwałes sie juz od rzeczywistosci. Wcale takj nie było. Nie w kazdym wypadku musiales nalezec do partii, ale opinie z partii musiales miec jesli w latach 70. chciales jechac budowac cukrownie w libii lub na kontrakt do Indii. Ja rozumiem ze darzysz sentymentem tamten ustoj i panstwo, ale wybielanie nie bedzie skuteczne, bo zbyt duzo ludzie dzis jeszcze zyje, ktorzy pamietaja jak było. Twoje tezy w sprawie paszportów tyle polegaja na prawdzie, co twoje twietrdzenia sprzed kilkju dni, ze nie bylow PRL kolejek za kostka masła.

                              • scibor3 Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 13:24
                                A a opinia z partii to jakoś gryzie? Tak jakby teraz nie potrzeba było uzyskiwać jakichś bezsensownych opinii. I ma rację Marek, że przez odmowę wyjazdu można było sobie narobić tyłów. Nie tyle ogólną odmowę ale po podpisaniu kontraktu na pewno. Z kontraktu połowę wymieniano na złotówki po kursie oficjalnym (i wypłacano rodzinie) a połowę wypłacano w bonach. Czy to nie był złoty interes? Mój ojciec w końcówce lat 70-tych miał drugi raz jechać do Libii i zaproponowano mu zarobki rzędu 3000 USD (czyli prawie 2 x więcej niż płacono w twoim kraju wiecznie zielonej i najzieleńszej trawy na świecie). Coś tam skrobnął, bo myślał, ze matka sie zgodzi. No i się przejechał, bo matka tym razem postawiła stanowcze weto. Końcem musiał zmienić przedsiębiorstwo, bo tak mu uprzyjemnili życie. Widać tak paszportu nie chcieli mu dać. Prawda?;P
                                • bmc3i Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 15:34
                                  scibor3 napisał:

                                  > A a opinia z partii to jakoś gryzie? Tak jakby teraz nie potrzeba było uzyskiwa
                                  > ć jakichś bezsensownych opinii. I ma rację Marek, że przez odmowę wyjazdu można
                                  > było sobie narobić tyłów. Nie tyle ogólną odmowę ale po podpisaniu kontraktu n
                                  > a pewno. Z kontraktu połowę wymieniano na złotówki po kursie oficjalnym (i wypł
                                  > acano rodzinie) a połowę wypłacano w bonach. Czy to nie był złoty interes? Mój
                                  > ojciec w końcówce lat 70-tych miał drugi raz jechać do Libii i zaproponowano mu
                                  > zarobki rzędu 3000 USD (czyli prawie 2 x więcej niż płacono w twoim kraju wiec
                                  > znie zielonej i najzieleńszej trawy na świecie). Coś tam skrobnął, bo myślał, z
                                  > e matka sie zgodzi. No i się przejechał, bo matka tym razem postawiła stanowcze
                                  > weto. Końcem musiał zmienić przedsiębiorstwo, bo tak mu uprzyjemnili życie. W
                                  > idać tak paszportu nie chcieli mu dać. Prawda?;P

                                  Gryzie. Gryzie bo od opinii jakiejś partii zalezało to czy masz możliwosc wyjazdu za granicę. Czy dzisiaj gryzłoby Cie, gdyby od opinii PO/PiS - w zalezności od Twoich osobistych preferencji - zalezało to czy dostaniesz paszport?
                                  • scibor3 Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 18:37
                                    O podpisanie KONTRAKTU a nie o paszport tu chodzi. Paszport się dostawało bez problemu jeżeli władza wiedziała po co jedziesz. Skoro zakład pracy DELEGOWAŁ to i chyba jego "właściciel" tego zakładu miał prawo się zgodzić albo nie na danego pracownika. Może mi wskażesz na przykład z "wolności", gdzie pracownik jednego zakładu może się swobodnie delegować do pracy w innym przedsiębiorstwie.

                                    Czy dzisiaj gryzłoby Cie, gdyby od opinii PO/PiS - w zalezności
                                    > od Twoich osobistych preferencji - zalezało to czy dostaniesz paszport?

                                    Paszport akurat od nich nie zależy ale zdziwiłbyś się ile od nich zależy i to nie tylko na zadupiu ale i w centralnych urzędach. Nic się nie zmieniło poza sumami płynącymi do prywatnych kieszeni. Nie muszę ci chyba tłumaczyć, ze są wielokrotnie większe. To nie czasy w których za czekoladki i koniak mogłeś coś załatwić.
                                    • bmc3i Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 18:45
                                      scibor3 napisał:

                                      > O podpisanie KONTRAKTU a nie o paszport tu chodzi. Paszport się dostawało bez
                                      > problemu jeżeli władza wiedziała po co jedziesz. Skoro zakład pracy DELEGOWAŁ t
                                      > o i chyba jego "właściciel" tego zakładu miał prawo się zgodzić albo nie na dan
                                      > ego pracownika. Może mi wskażesz na przykład z "wolności", gdzie pracownik jedn
                                      > ego zakładu może się swobodnie delegować do pracy w innym przedsiębiorstwie.
                                      >

                                      To chyba jednak nie to samo co uznanie przez szefa firmy czy nadajesz sie na sluzowy wyjazd za granice na podstawie opini o twojej prawomyslnosci politycznej, nie uwazasz?

                                      > Czy dzisiaj gryzłoby Cie, gdyby od opinii PO/PiS - w zalezności
                                      > > od Twoich osobistych preferencji - zalezało to czy dostaniesz paszport?
                                      >
                                      > Paszport akurat od nich nie zależy ale zdziwiłbyś się ile od nich zależy i to n
                                      > ie tylko na zadupiu ale i w centralnych urzędach. Nic się nie zmieniło poza sum
                                      > ami płynącymi do prywatnych kieszeni. Nie muszę ci chyba tłumaczyć, ze są wielo
                                      > krotnie większe. To nie czasy w których za czekoladki i koniak mogłeś coś zała
                                      > twić.

                                      Tio są bzdury. Nikt nie moze Ci odmowic dzisiaj wydania paszportu, jesli nie jestes obciazony sadowym zakazem wyjazdu za granice. Bez żadnej wziatki.
                                      • scibor3 Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 01.04.11, 14:48
                                        > To chyba jednak nie to samo co uznanie przez szefa firmy czy nadajesz sie na sl
                                        > uzowy wyjazd za granice na podstawie opini o twojej prawomyslnosci politycznej,
                                        > nie uwazasz?

                                        Nie uważam. Zarząd też ma sporo do powiedzenia. A taką rolę pełniła wtedy partia w zakładach.

                                        > Tio są bzdury. Nikt nie moze Ci odmowic dzisiaj wydania paszportu, jesli nie je
                                        > stes obciazony sadowym zakazem wyjazdu za granice. Bez żadnej wziatki.

                                        A czytasz czasami to na co odpowiadasz?

                                        "> > Paszport akurat od nich nie zależy "
                                        • bmc3i Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 01.04.11, 15:02
                                          scibor3 napisał:

                                          > > To chyba jednak nie to samo co uznanie przez szefa firmy czy nadajesz sie
                                          > na sl
                                          > > uzowy wyjazd za granice na podstawie opini o twojej prawomyslnosci polity
                                          > cznej,
                                          > > nie uwazasz?
                                          >
                                          > Nie uważam. Zarząd też ma sporo do powiedzenia. A taką rolę pełniła wtedy parti
                                          > a w zakładach.
                                          >

                                          Sprowadzasz sprawę do absurdu.
                              • marek_boa Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 15:24
                                Czyli jednak ignoranciejesz! No cóż młody jeszcze Jesteś to Znasz sprawę z opowieści! Niestety opowiadający zależnie od opcji politycznej "ubarwia" zawsze w twoją strony!
                                • bmc3i Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 15:36
                                  marek_boa napisał:

                                  > Czyli jednak ignoranciejesz! No cóż młody jeszcze Jesteś to Znasz sprawę z opow
                                  > ieści! Niestety opowiadający zależnie od opcji politycznej "ubarwia" zawsze w t
                                  > woją strony!

                                  Marek, z tego co zdażayłem sie zorientować, jestes zaledwie kilka - najdalej kilkanscie lat starszy ode mnie. Pamietam więc raczej te same czasy które pamietasz Ty. I ja pamietam kolejki za doslownie kostka masła, bo osobiście w nich stałem. Ty twierdzisz ze ich nei było....
                                  • marek_boa Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 16:29
                                    Zgadza się! Wyjaśniłem Ci też pewnie dlaczego w mojej miejscowości nie było z tym towarem problemu!
                                    • bmc3i Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 16:42
                                      marek_boa napisał:

                                      > Zgadza się! Wyjaśniłem Ci też pewnie dlaczego w mojej miejscowości nie było z t
                                      > ym towarem problemu!


                                      Czyli ze w Twoim miasteczku przy dwóch czy trzech mleczarniach nie było problemu z masłem, to znaczy ze nie było ich nigdzie?/
                                      • marek_boa Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 16:50
                                        Czy ja pisałem ,że nie było ich nigdzie?! Pisałem ,ze się z tym nie spotkałem i wyjaśniłem dlaczego!
                                        • bmc3i Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 16:52
                                          marek_boa napisał:

                                          > Czy ja pisałem ,że nie było ich nigdzie?! Pisałem ,ze się z tym nie spotkałem
                                          > i wyjaśniłem dlaczego!

                                          Jesli ja pisze o dlugich kolejkach za masłem, a Ty temu zaprzeczasz "bo w moim miescie..." to jak to traktowac?
                                        • bmc3i Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 01.04.11, 17:18
                                          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9358602,Gra_planszowa_IPN_rynkowym_hitem__Sa_zlecenia_z_Gwatemali.html
                                          • marek_boa Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 01.04.11, 17:20
                                            No tak! IPN jako "wiarygodny" twór - Przypomnij Matrek po co powstał IPN i dlaczego dziś jest Prima Aprilis!:)
                                            • bmc3i Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 01.04.11, 17:35
                                              marek_boa napisał:

                                              > No tak! IPN jako "wiarygodny" twór - Przypomnij Matrek po co powstał IPN i dlac
                                              > zego dziś jest Prima Aprilis!:)


                                              Czlowieku, wyluzuj! To tylko gra.

                                              Po co powstal IPN? A po co powstala kiedys Glówna Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich na Narodzie Polskim?

                                              Prima Aprilis?

                                              ipn.gov.pl/portal/pl/737/Gry_edukacyjne.html

                                              • marek_boa Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 01.04.11, 17:39
                                                Wyluzowany to jestem jak nigdy a IPN-owi nie wierzę jak obcemu psu!:)
                                                • bmc3i Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 01.04.11, 17:44
                                                  marek_boa napisał:

                                                  > Wyluzowany to jestem jak nigdy a IPN-owi nie wierzę jak obcemu psu!:)


                                                  NJie musisz wierzyc. Kolejki były, a towarów na półkach nie.
                                                  • marek_boa Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 01.04.11, 18:17
                                                    No i co w związku z tym?! Chodzili ludzie głodni za PRL-u czy nie?! Czemu nie zrobią gry o dzisiejszym patrzeniu przez szybę na pełne pułki w sklepach a pusto w kieszeni?!
                                                  • marek_boa Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 01.04.11, 18:18
                                                    Oczywiście "półki":( Sorry!
                        • mako75 Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 30.03.11, 22:17
                          marek_boa napisał:

                          > Matrek wychodzi na to ,że Szczawik Jesteś a pamięć obciążona sklerozą ,że aż bo
                          > li! Rozumiem przez to ,że kupa ludzi ,która zwiała z Polski na Zachód w latach
                          > 80-tych to przez "zieloną granicę" spieprzała albo się teleportowali - no bo sk
                          > oro nie mieli paszportów!

                          kupa ludzi dostała paszporty w jedną strone za zrzeczenie sie prawa do majątku w PRLu i tak trafiali na emigracje na zachód.
                          • bmc3i Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 30.03.11, 22:57
                            mako75 napisał:

                            > marek_boa napisał:
                            >
                            > > Matrek wychodzi na to ,że Szczawik Jesteś a pamięć obciążona sklerozą ,że
                            > aż bo
                            > > li! Rozumiem przez to ,że kupa ludzi ,która zwiała z Polski na Zachód w l
                            > atach
                            > > 80-tych to przez "zieloną granicę" spieprzała albo się teleportowali - no
                            > bo sk
                            > > oro nie mieli paszportów!
                            >
                            > kupa ludzi dostała paszporty w jedną strone za zrzeczenie sie prawa do majątku
                            > w PRLu i tak trafiali na emigracje na zachód.

                            oj, nie tylko za zrzeczenie sie majątku.... Czasem pojawiali się u nich po prostu smutni panowie i skladali propozycje nie do odrzucenia.
                            • marek_boa Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 15:29
                              No i dlatego Bundestag przyznawał tym ludziom odszkodowania za "porzucone mienie" w Polsce???!
                              Obu Wam się poj...ło z końcem lat 60-tych i z Moczarowskim "wygnaniem Żydów"! Proponuję z Mosze na ten temat podyskutować!
                              • bmc3i Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 15:40
                                marek_boa napisał:

                                > No i dlatego Bundestag przyznawał tym ludziom odszkodowania za "porzucone mieni
                                > e" w Polsce???!
                                > Obu Wam się poj...ło z końcem lat 60-tych i z Moczarowskim "wygnaniem Żydów"!
                                > Proponuję z Mosze na ten temat podyskutować!


                                Nie Marek, tacy panowie zjawili sie u brata mojego tescia w roku 1982, czy 83, a wiec nie za Gomułki, dostał paszport w jedną stronę, a gdy rodzina sciepneła sie na 30 dolarów dla niego, inni smutni panowie zabrali mu wszystko na Batorym, i poplynąl do Stanów bez zlamanego centa.
                                • marek_boa Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 16:31
                                  Z tego zatem Wnioskujesz ,że tak było ze wszystkimi ,którzy wyjechali z Polski w latach 80-tych???! Matrek generalizowanie zawsze prowadzi na manowce!
                                  • bmc3i Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 16:45
                                    marek_boa napisał:

                                    > Z tego zatem Wnioskujesz ,że tak było ze wszystkimi ,którzy wyjechali z Polski
                                    > w latach 80-tych???! Matrek generalizowanie zawsze prowadzi na manowce!


                                    A gdzie tak napisalem? Albo lepiej inaczej - napisz na podstawie czego wyciagnales wniosek ze ja napisałem iz tak bylo ze wszystkimi ktorzy wyjechali z Polski w 80's?

                                    napisalem, ze wyjazdy z paszportem w jedną strone to nie jest sprawa li tylko Gomółki i histerii antysemickiej, ani tez "niemiekcich rekompensat za mienie pozostawione w Polsce" co usiłowałes przemycic, lecz praktyka smutnych Panów, ktora przydażała sie niektórym, bez wzgledu na dziesieciolatkę i wyznanie.

                          • marek_boa Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 15:27
                            Mako Bredzisz! Ci ,którzy wyjeżdżali w latach 70-tych do Niemiec jako "Niemcy" na przykład to całkiem inna para kaloszy!
                      • mako75 Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 30.03.11, 22:15
                        bmc3i napisał:


                        > To chyba w roznych krajach zylismy, bo ja sam mialem paszport z pieczęcią ""na
                        > kraje demokracji ludowej".

                        I nie dotyczyło Jugosłwii

                        • bmc3i Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 30.03.11, 22:58
                          mako75 napisał:

                          > bmc3i napisał:
                          >
                          >
                          > > To chyba w roznych krajach zylismy, bo ja sam mialem paszport z pieczęcią
                          > ""na
                          > > kraje demokracji ludowej".
                          >
                          > I nie dotyczyło Jugosłwii
                          >

                          Dokładnie
                        • marek_boa Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 15:31
                          No Popatrz a u mnie w dowodzie osobistym jak byk wymieniono Mongolię,Kubę i Wietnam!
                    • o333 Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 30.03.11, 18:51
                      marek_boa napisał:

                      > Widzisz w tym sęk ,że ja pamiętam to doskonale a cały problem polegał na tym ,ż
                      > e na "demoludy" ŻADNEGO paszportu nie trzeba było mieć tylko w wydziale paszpor
                      > towym Urzędu Miasta wbijali pieczątkę na przedostatniej stronie dowodu osobiste
                      > go - nie na żadnej komendzie milicji tylko w wydziale paszportowym Urzędu Miast
                      > a - to samo było z paszportami "na Zachód" - paszport obierało się z biura pasz
                      > portowego i po powrocie zdawało z powrotem do biura!
                      > - Po za tym chciałem Ci przypomnieć ,że w latach 70-tych i 80-tych mnóstwo cyt
                      > rynowa siła Polaków PRACOWAŁA legalnie za granicą a pod koniec lat 70-tych możn
                      > a sobie było spokojnie i bez nerwów wyjechać na wycieczkę , do Niemiec,Francji
                      > czy Wielkiej Brytanii! Na temat "podpadania" a pro po pochodów pierwszo majowyc
                      > h to nie Siej popeliny bo to bzdury do kwadratu! Żeby nie dostać paszportu to t
                      > rzeba mieć było teczkę jako polityczny grubszą niż encyklopedia!
                      Jemu się z ZSRR pomyluo . Ja tak miałem ;) a nawet gorzej
                      • tatanka.jotanka Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 30.03.11, 19:48
                        o333 napisał:

                        > Jemu się z ZSRR pomyluo . Ja tak miałem ;) a nawet gorzej


                        ten który najwięcej wie o PRL
                        • o333 Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 30.03.11, 23:19
                          tatanka.jotanka napisał:

                          >
                          > ten który najwięcej wie o PRL
                          A ty to właśnie ten co wie najwięcej co ja wiem? Stul pysk jak dorośli dyskutują
                          • tatanka.jotanka Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 30.03.11, 23:31
                            o333 napisał:

                            > tatanka.jotanka napisał:
                            >
                            > >
                            > > ten który najwięcej wie o PRL
                            > A ty to właśnie ten co wie najwięcej co ja wiem? Stul pysk jak dorośli dyskutuj
                            > ą


                            No właśnie zademonstrowałeś swoją dorosłość.

                            P.S.
                            Może jeszcze dużo wiesz o życiu codziennym w Bułgarii za czasów Todora Żiwkowa i Czechosłowacji Gustawa Husaka?

                            • o333 Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 30.03.11, 23:51
                              tatanka.jotanka napisał:


                              > No właśnie zademonstrowałeś swoją dorosłość.
                              >
                              > P.S.
                              > Może jeszcze dużo wiesz o życiu codziennym w Bułgarii za czasów Todora Żiwkowa
                              > i Czechosłowacji Gustawa Husaka?
                              >
                              Tego akurat nie wiem, nie byłem w tych czasach tam ;) . Ja zazwyczaj wiem co mówię
                              • tatanka.jotanka Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 00:32
                                o333 napisał:

                                > . Ja zazwyczaj wiem co mó
                                > wię


                                Można to zobaczyć w tym wątku.
                                • o333 Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 01:07
                                  tatanka.jotanka napisał:

                                  >
                                  >
                                  > Można to zobaczyć w tym wątku.
                                  Jedyne co można wywnioskować z naszej dyskusji to to że mam niską tolerancję na ignorancję . Mam, miałem i będę miał a ty nie wiesz o czym mówisz
                                  • maciekqbn Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 09:19
                                    Jeśli chodzi o paszporty, to w drugiej połowie lat 80-tych (mniej więcej 85-89) było tak:
                                    dwa różne paszporty:
                                    - na "kraje demokracji ludowej z wyjątkiem Jugosławii"
                                    - "na wszystkie kraje świata"

                                    Ten pierwszy paszport był w miękkiej okładce i można go było trzymać w domu, ten drugi w twardej okładce i był deponowany w komendzie MO.

                                    Paszport na demoludy mógł dostać każdy, kto nie był podpadnięty politycznie.
                                    Na cały świat to już był problem, trzeba było spełnić wiele warunków, generalnie był poza zasięgiem większość ludzi - jako dziecko raz trzymałem w ręce taki paszport gdy znajoma rodziców właśnie wróciła z Belgii (pracowała tam na czarno) - paszport załatwiła sobie dzięki znajomemu z Belgii, samo wydanie paszportu nie było 'ot tak' ale z konkretnego powodu (wyjazd służbowy, zaproszenie itp.).

                                    Wcześniej było to nieco inaczej, m.in. nie było paszportów na demoludy tylko pieczątka w dowodzie osobistym.
                                    • scibor3 Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 12:17
                                      > Na cały świat to już był problem, trzeba było spełnić wiele warunków, generalni
                                      > e był poza zasięgiem większość ludzi [...] samo wydanie paszportu n
                                      > ie było 'ot tak' ale z konkretnego powodu (wyjazd służbowy, zaproszenie itp.).

                                      Albo po prostu wykupić najzwyklejszą wycieczkę w Orbisie do Paryża albo Wiednia. Kosztowało to sporo, ale bez przesady. Nie jest prawdą, że paszport był poza zasięgiem większości ludzi, w odróżnieniu od paszportu służbowego. Władza lubiła wiedzieć co będziesz robił i czy nie wylądujesz pod mostem, bo te parę dolarów które można było wymienić to starczyć mogły na obiad a nie wojaże. Jak wiedziała, to dostawałeś. ;-)
                                    • wladca_pierscienii PRL: 2 paszporty: na "demoludy" i resztę świata 02.04.11, 10:40
                                      maciekqbn napisał:

                                      > Jeśli chodzi o paszporty, to w drugiej połowie lat 80-tych (mniej więcej 85-89)
                                      > było tak:
                                      > dwa różne paszporty:
                                      > - na "kraje demokracji ludowej z wyjątkiem Jugosławii"
                                      > - "na wszystkie kraje świata"
                                      >
                                      > Ten pierwszy paszport był w miękkiej okładce i można go było trzymać w domu,
                                      > ten drugi w twardej okładce i był deponowany w komendzie MO.
                                      >

                                      no ja akurat w 1986 roku byłem latem na kolonii na Węgrzech
                                      i dostałem paszport na "demoludy"

                                      czy na imiennej liście "demoludów" była Jugosławia czy nie
                                      to nie pamiętam (raz to przejrzałem, była też Kuba, Wietnam...)

                                      ale paszport dostałem na krótko przed wyjazem na Węgry
                                      i wkrótce po powrocie trzeba było go ooddać do jakiegoś urzędu
                                      (chociaż nie na milicję)

                                      natomiast dowód tymczasowy mi pozostał do ukończenia 18 lat
                    • wladca_pierscienii Tajny Współpracownik z paszportem na Zachód 30.03.11, 22:01
                      marek_boa napisał:

                      > to nie Siej popeliny bo to bzdury do kwadratu! Żeby nie dostać paszportu to
                      > trzeba mieć było teczkę jako polityczny grubszą niż encyklopedia!

                      to ciekawe

                      bo przy aferze z lustracją służb specjalnych

                      to wielu ludzi, którzy w archiwach figurowali jako
                      "tajny współpracownik"
                      tłumaczyło się, ze wcale nie szpiegowali
                      ale podpisali zobowiązanie
                      bo inaczej nie pozwolono by im wyjechać do kraju kapitalistycznego
                      • bmc3i Re: Tajny Współpracownik z paszportem na Zachód 30.03.11, 23:00
                        wladca_pierscienii napisał:

                        > to ciekawe
                        >
                        > bo przy aferze z lustracją służb specjalnych
                        >
                        > to wielu ludzi, którzy w archiwach figurowali jako
                        > "tajny współpracownik"
                        > tłumaczyło się, ze wcale nie szpiegowali
                        > ale podpisali zobowiązanie
                        > bo inaczej nie pozwolono by im wyjechać do kraju kapitalistycznego
                        >


                        Marek boa po prostu patrzył na tamten kraj z innej perspektywy. Stąd dla niego wszystko wygladało wówczas inaczej niz dla wiekszosci Polaków.
                        • marek_boa Re: Tajny Współpracownik z paszportem na Zachód 31.03.11, 15:44
                          Nie no oczywiście! W PRL-u przecież było coś tak ze 200 osób za "reżimem" a reszta czyli coś kole 36 milionów to "opozycjoniści"! Ależ Wy Jesteście naiwni!:)
                          • bmc3i Re: Tajny Współpracownik z paszportem na Zachód 31.03.11, 15:52
                            marek_boa napisał:

                            > Nie no oczywiście! W PRL-u przecież było coś tak ze 200 osób za "reżimem" a res
                            > zta czyli coś kole 36 milionów to "opozycjoniści"! Ależ Wy Jesteście naiwni!:)


                            Nie koniecznie tak. Mialem kolege w Warszawie - były milicjant, obecnie na emeryturze milicyjnej. W latach 80. wyrzucony z milicji za - jak twierdzi - sympatie do Solidarnosci, choc mówił ze nigdy nie był czlonkiem NSZZ. Przez 2 lata nie mogl znalezc pracy, przywrocili go do sluzby po przełomie'89. Caly czas jednak twierdzi, ze gdy on był milicjantem, to w najciezszym kryzysie niegdy nie mial klopotów z zaopatrzniem domu w żarcie, choc wszystkie swoje kartki ... sprzedawał. Twierdzil, ze mial kilka "swoich" sklepów, ktorych kierownicy zawsze trzymali cos dla niego pod lada, i to kazdy bardzo chętnie, bo wiedzial ze gdyby nie trzymał, to zjawią sie u niego smutni panowie, i posadza go za spekulacje.

                            Takie zycie. To jest ta perspektywa, bo wiekszosc z pozostalych, jednak musiala wowczas stac w kolejkach i liczyc na swoje comiesieczne kartki.
                            • marek_boa Re: Tajny Współpracownik z paszportem na Zachód 31.03.11, 16:40
                              Matrek sorry wielkie ale przez pierwsze trzy lata służby zajmowałem się właśnie tępieniem takich panów jak ten Twój kolega! Oddziały Specjalne Służby Wewnętrznej MO! Niestety jak by na to nie patrzeć to z mojego punktu widzenia ten Twój kolega nadawał się tylko i wyłącznie do wywalenia ze służby - może w papierach miał wpisany motyw polityczny ale równie dobrze tak na prawdę to mógł "polecieć" właśnie za to co Napisałeś! Dla milicjantów były konsumy i tam można było zaopatrywać się we wszystko - od cukierków po sorty mundurowe! Oczywiście ,że w tych sklepach było o niebo lepsze zaopatrzenie no ale czymś do służby trzeba było przyciągnąć ludzi bo zarobki w tamtych czasach jeśli chodzi o nie oficerów kształtowały się na wysokości brygadzisty w normalnym zakładzie pracy! Dopiero przy poruczniku były porównywalne z zarobkami dyrektorskimi w małym lub średnim przedsiębiorstwie!
                              • bmc3i Re: Tajny Współpracownik z paszportem na Zachód 31.03.11, 16:51
                                marek_boa napisał:

                                > Matrek sorry wielkie ale przez pierwsze trzy lata służby zajmowałem się właśnie
                                > tępieniem takich panów jak ten Twój kolega! Oddziały Specjalne Służby Wewnętrz
                                > nej MO! Niestety jak by na to nie patrzeć to z mojego punktu widzenia ten Twój
                                > kolega nadawał się tylko i wyłącznie do wywalenia ze służby - może w papierach
                                > miał wpisany motyw polityczny ale równie dobrze tak na prawdę to mógł "polecieć
                                > " właśnie za to co Napisałeś!

                                Wiesz co, jakoś nie chce mi sie wierzyc, aby w całej Warszawie on był jedynym który stosuje taka praktykę. A jak znam zycie, to Oddziały Specjalne Służby Wewnętrznej Oddziałami Specjalnymi, ale pewno i funkcjonariusze tych oddziałów kręcili podobne lody.


                                Dla milicjantów były konsumy i tam można było zao
                                > patrywać się we wszystko - od cukierków po sorty mundurowe! Oczywiście ,że w ty
                                > ch sklepach było o niebo lepsze zaopatrzenie no ale czymś do służby trzeba było
                                > przyciągnąć ludzi bo zarobki w tamtych czasach jeśli chodzi o nie oficerów ksz
                                > tałtowały się na wysokości brygadzisty w normalnym zakładzie pracy! Dopiero prz
                                > y poruczniku były porównywalne z zarobkami dyrektorskimi w małym lub średnim pr
                                > zedsiębiorstwie!

                                whatever - ta czy inna droga niektore grupy zawodowe oraz niektore grupy polityczne miały znacznie lepsza sytuację zaopatrzeniową w kryzysie niz wszyscy normalni obywatele, nie jestem wiec pewny czy byli czlonkowie tych grup powinni teraz zabierac głos w kwestii czy było masło, mortadela i ser na półkach, czy nie.

                                • marek_boa Re: Tajny Współpracownik z paszportem na Zachód 31.03.11, 17:25
                                  Nie Matrek nie był jedynym i to ,że było takich osobników mnóstwo absolutnie nie świadczy o tym ,że było to moralnie czy prawnie poprawne! Powiem więcej prawnie było to zabronione i traktowane w świetle prawa jako najnormalniejsze w świecie łapówkarstwo! Z tego tytułu ,że ten Twój kolega nie był jedyny miałem mnóstwo cytrynowa siła roboty ,którą wykonywałem z równą starannością co teraz - różnica polegała na tym ,że wtedy interesowałem się zawodowo tylko i wyłącznie kolesiami z resortu a teraz tylko i wyłącznie cywilami!
                                  - Nie Matrek - nie kręcili - nie było ani ochoty, ani sensu - moje miesięczne pobory przez te trzy lata najprawdopodobnie przewyższały pobory J.Jaruzelskiego a przynajmniej DWUKROTNIE C.Kiszczaka (to wiem na pewno)!
                                  - Nigdy nie twierdziłem inaczej!
                                  -
                                  • bmc3i Re: Tajny Współpracownik z paszportem na Zachód 31.03.11, 17:38
                                    marek_boa napisał:

                                    > Nie Matrek nie był jedynym i to ,że było takich osobników mnóstwo absolutnie ni
                                    > e świadczy o tym ,że było to moralnie czy prawnie poprawne! Powiem więcej prawn
                                    > ie było to zabronione i traktowane w świetle prawa jako najnormalniejsze w świe
                                    > cie łapówkarstwo! Z tego tytułu ,że ten Twój kolega nie był jedyny miałem mnóst
                                    > wo cytrynowa siła roboty ,którą wykonywałem z równą starannością co teraz - róż
                                    > nica polegała na tym ,że wtedy interesowałem się zawodowo tylko i wyłącznie kol
                                    > esiami z resortu a teraz tylko i wyłącznie cywilami!


                                    Ale my nie mowimy o moralnosci, lecz o zyciu. malo co na tym padole jest moralne, a karawana jedzie dalej. Facet z którym nie jedna wódke wypiłem, twierdzil ze nie wie co to kolejki, bo nigdy w nich dzieki opisanemu wyzej procederowi nie stał. Nie oceniam go, bo kazdy kombinowal jak mógł, na miare swoich mozliwosci i zdolnosci. A te jedni mieli wieksze inni wieksze.

                                    Tyle z enie moge teraz z dzierzyc, gdy slysze czasami twioerdzenia niektorych, ze nie trzeba bylo czekac 15 lat na mieskzanie spoldzielcze od chwili wpisu na liste clzonkow spoldzielni, czy inne tego typu tezy.

                                    > - Nie Matrek - nie kręcili - nie było ani ochoty, ani sensu - moje miesięczne
                                    > pobory przez te trzy lata najprawdopodobnie przewyższały pobory J.Jaruzelskiego
                                    > a przynajmniej DWUKROTNIE C.Kiszczaka (to wiem na pewno)!
                                    > - Nigdy nie twierdziłem inaczej!
                                    > -
                      • maciekqbn Re: Tajny Współpracownik z paszportem na Zachód 31.03.11, 09:24
                        wladca_pierscienii napisał:


                        > to wielu ludzi, którzy w archiwach figurowali jako
                        > "tajny współpracownik"
                        > tłumaczyło się, ze wcale nie szpiegowali
                        > ale podpisali zobowiązanie
                        > bo inaczej nie pozwolono by im wyjechać do kraju kapitalistycznego
                        >

                        Zgadza się, znajoma rodziców, która miała paszport i jeździła do pracy w Belgii narzekała, że przy zdawaniu paszportu zawsze miała jakąś rozmowę z milicjantem, który zadawał durne pytania. Pewnie tez była wpisana jako TW.
                      • marek_boa Re: Tajny Współpracownik z paszportem na Zachód 31.03.11, 15:42
                        Mylisz pojęcia W_P! Takie "zobowiązania" podpisywali na przykład stypendyści czy inni wyjeżdżający na dłużej i zazwyczaj pomimo pewności ,że podpisywali w SB to tak na prawdę "kwity" odbierał wywiad! To samo było po powrocie z napisanym przez delikwenta raportem!
                        -Pozdrawiam!
                    • mako75 Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 30.03.11, 22:14
                      marek_boa napisał:

                      > Widzisz w tym sęk ,że ja pamiętam to doskonale a cały problem polegał na tym ,ż
                      > e na "demoludy" ŻADNEGO paszportu nie trzeba było mieć tylko w wydziale paszpor
                      > towym Urzędu Miasta wbijali pieczątkę na przedostatniej stronie dowodu osobiste
                      > go - nie na żadnej komendzie milicji tylko w wydziale paszportowym Urzędu Miast
                      > a - to samo było z paszportami "na Zachód" - paszport obierało się z biura pasz
                      > portowego i po powrocie zdawało z powrotem do biura!

                      pirdzielisz waść...sam pamietam jak na wyjazd do ojca sie szykowaliśmy do NRD i jako kilkuletnich gó...arzy w celu wydania paszportu przesłuchiwała nas babka z (jak mi póxniej rodzice wyjaśnili) SB, a zapamietałem te cholere bo sie wypytywała o daty urodzin dziadków i babci... jakby to coś wspólnego z wyjazdem miało.

                      • speedy13 Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 00:49
                        Hej

                        Wydaje mi się, że obaj macie rację. Jeśli mnie pamięć nie myli, to w II połowie lat 70. faktycznie wprowadzono przejściowo taki przepis jak marek_boa pisał: do NRD a potem i do innych krajów bloku wschodniego można było podróżować na podstawie dowodu osobistego ostemplowanego specjalną pieczątką. Ale wcześniej i później obowiązywały paszporty.
                        • marek_boa Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 15:48
                          Po za tym chłopakom się czasy pomerdoliły bo już w końcówce lat 80-tych paszport na cały świat leżał sobie w domu a był wyrabiany raz na 10 lat! Tylko problem był w tym ,że do państw kapitalistycznych trzeba było mieć WIZĘ - nie dotyczyło Berlina Zachodniego!
                          -Pozdrawiam!
                          • bmc3i Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 15:55
                            marek_boa napisał:

                            > Po za tym chłopakom się czasy pomerdoliły bo już w końcówce lat 80-tych paszpor
                            > t na cały świat leżał sobie w domu a był wyrabiany raz na 10 lat!



                            No tak., "już w końcówce lat 80-tych"..... A mówia że 50 lat komuny w Polsce takie złe było... A
                      • maxikasek Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 09:40
                        > pirdzielisz waść...sam pamietam jak na wyjazd do ojca sie szykowaliśmy do NRD i
                        > jako kilkuletnich gó...arzy w celu wydania paszportu przesłuchiwała nas babka
                        > z (jak mi póxniej rodzice wyjaśnili) SB,
                        Po pierwsze wydziały paszportowe to była część SB ;-). Po drugie w złym miejscu mieszkałeś. Ja urodziłem się przy granicy i w latach 70-tych rodzice mogli na dowód jeździć do NRD. Koleś miał pierwsze zderzenie z Zachodem jak w Berlinie Zachodnim zobaczył wtedy ruchome schody i szklane drzwi automatyczne ;-). Potem były szopki jak na granicy ściągali enerdowcy ludziom buty z nóg- nie wolno było ich kupować w DDR, a tam półki się uginały a w Polsce zawsze braki. Więc nasi jeździli w starych rapciach, a wracali w nowych. To się nazywało "puścić kogoś w skarpetkach"
                        > a zapamietałem te cholere bo sie wypyt
                        > ywała o daty urodzin dziadków i babci... jakby to coś wspólnego z wyjazdem miał
                        > o.
                        Widac nie musiałeś wypełniać za III RP ankiety osobowej przy chęci wstąpienia do WP czy Policji. Pytania w stylu: gdzie mieszka i pracuje krewny za granicą, dokładna nazwa ;-) I kombinuj jak on wyjechał w latach 70-tych i nie utrzymuje kontaktu.
                        • marek_boa Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 31.03.11, 15:58
                          Widać Mako nie Dowiedział się jeszcze tego ,że w ten sposób próbowano zatrzymać "emigrację" na "fałszywą" rodzinę!
                          - A Żeś Maxi nie Miał co robić tylko mi tę cholerną ankietę Przypomniał?!:) Co ja się nagimnastykowałem z tą "księgą płaczu" to do tej poru mam awersje do ankiet!:) Dzięki Bogu i Partii szefem WUSW-u w Radomiu był kolega dziadka więc pomógł mnie jakoś przez to przebrnąć - ino ,że ja miałem i tak pod górkę bo to było jeszcze za milicji czyli początek lat 80-tych! Ileż ja się nagłowiłem skąd do jasnej cholery kadrowy na Kilińskiego wiedział ,że mojej babci siostra wyjechała do Stanów w latach 20-stych! Po trzech latach pracy w resorcie przestałem się głowić bo już wiedziałem!:)
                          -Pozdrawiam!
    • karakalla Re: Plany inwazji ZSRR na Europę Zachodnią. 30.03.11, 16:12
      A tak przy okazji, może ktoś kojarzy jakieś źródła na temat planów operacyjnych dotyczących południowego teatru działań, tj. Bałkany, Turcja, Włochy i okolice? O północnym trochę jest w sieci dzięki ujawnieniu dokumentów czechosłowackich, ale na informacje dotyczące wspomnianego zakresu nie udało mi się nadziać.
      • panzerviii uwielbiam zasłaniaczy dymnych 31.03.11, 12:08
        i znowu wyszło, że CCCP to miłujący pokój kraj, a PRL to była oza wolności.

        nie chce mi się merytorycznie wypowiadać, Napiszę wam zatem dowcip w temacie.

        Niemca, Francuza i Ruskiego złapali ludożercy w buszu w Afryce.
        Ale, ze król wioski był na studiach w Europie, a niech będzie w Polsce w Łodzi
        (na jakieś studenckiej imprezie spotkałem gościa z Afryki, który łamaną polszczyna mi się zalił, że Panie w dziekanacie nie chciały mu zezwolic na napisanie w ankiecie zawód ojca - Król, a przeciez jego ojciecj to król plemienia i ma 4 zony)
        Ale, ze król wioski był na studiach w Europie, to wiedział, że przed egzekucją - czytaj ugotowaniem, Europejczykom pozwala się na spełnienie ostatenigo zyczenia.
        Zatem Niemiec, chciał frankfurterki i piwo zbożowe - dostał udzieć wołowy i piwo z bambusa,
        Francuz chciał wino i goraca Francuzka - Francuzkę zastąpiła nastolatka o ciemnej karnacji i piersiach rozmiaru 5, która chciała mieć jaśniesze dzieci niż kolezanki ze wsi, piwa z bambusa Francuz nie tknał,

        A Ruski - Ruski poprosił wodza, aby go kopnął w dupę. Wodz się zdziwił i kazał powtórzyć życzenie. To Rosjanin powótórzył. to go murzyn kopnął w dupę i ...................... wtedy z krzaków wypadł SPECNAZ i zrobił z wiochą porzadek.

        Francuz i Niemiec dziekują Ruskiemu, ale pytają się czemu kazał im sie tak długo denerowawac i od razu nie gwizdnał na SPECNAZ.
        A Ruski na to :"RUSKIJ SAŁDAT NIE AGRESOR"

        I WSZYTKO JASNE.
        • kawitator Re: uwielbiam zasłaniaczy dymnych 31.03.11, 20:24
          Wiesz
          Sam miałem ochotę napisać coś w stylu - ale było fajnie jeździłem w pas konwencji
          Na starość możesz zapomnieć co dzisiaj jadłeś na śniadanie ale to co było przed latami pamiętasz wyśmienicie wiec nie tęsknimy za komuną
          My tęsknimy za nasza młodością która akurat była wtedy.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja