Uruchomienie P-11c w nocy 1 maja

04.05.04, 10:53
Kto nie widział (a raczej nie słyszał), niech odczuwa żal i mocne
postanowienie poprawy. Wrażenie niezapomniane, choc silnik nie chciał
zaskoczyć od pierwszego kopa, to jednak jak już zaskoczył, licznie
zgromadzeni mieli okazje podziwiać jego niezakłóconą pracę przez prawie 3
minuty i poczuć się przez ten czas jak por. Skalski w zasadzce myśliwskiej na
Pomorzu. Niestety, na koniec poszła jakaś uszczelka i zaczął wyciekać olej;
strach pomyśleć jakie to za tej sanacji było brakoróbstwo... ;-D

Poza tym eksponaty fantastycznie podświetlone i udźwiękowione + dodatkowa
atrakcja: Ił-14 salonka tow. Władysława Gomułki, w którym można było sobie
usiąść i skonsumować frytki z kawusią (tylko nieliczni antykomuniści wybrali
picie wódki na trawie ;-). Atmosferę pikniku zakłócał tylko nieco dyr.
Hoffmann, który krążył wokół jako ów lew ryczący, szukając kogo by pożarł,
gotów na najmniejsze skinienie zapoczątkować słynne Opowieści Hoffmanna.
Jednak w szybko zapadających ciemnościach stosunkowo łatwo było umknąć i
zmylić pogonie.

Kiedy następny raz wchodzimy do UE, bo już mi się marzy, żeby imprezkę
powtórzyć ?!
    • Gość: Koki Re: Uruchomienie P-11c w nocy 1 maja IP: *.kielce.sint.pl 04.05.04, 14:51
      A może skrzyknąć entuzjastów i zbudować funkcjonalną makietę, a potem
      replikę tego P 11c? To był naprawdę wyrób , którego nie musimy się
      wstydzić. Mógłby nawet stanowić symbol naszej myśli technicznej.
    • insultdog Re: Uruchomienie P-11c w nocy 1 maja 04.05.04, 15:26

      kapitan.kirk napisał:

      > Kto nie widział (a raczej nie słyszał), niech odczuwa żal i mocne
      > postanowienie poprawy. Wrażenie niezapomniane, choc silnik nie chciał
      > zaskoczyć od pierwszego kopa, to jednak jak już zaskoczył, licznie
      > zgromadzeni mieli okazje podziwiać jego niezakłóconą pracę przez prawie 3
      > minuty

      nagralem cyfrowka 10s klip, nic specjalnego, ale moze ktos chce to moge
      podeslac...


      > Poza tym eksponaty fantastycznie podświetlone i udźwiękowione

      ?! hehe, udzwiekowienie polegalo na tym, ze co 10 sek w duzym hangarze rozlegal
      sie ten sam potezny ryk przelatujacego samolotu. ocipca mozna bylo dostac
      przeciez! po uruchomieniu p11 ow super efekt dzwiekowy zostal na szczescie
      zastapiony swingujaca muzyka i tak powinno byc od poczatku
      a oswietlenie to pare dajacych po oczach reflektorow. no i jeszcze trzeba
      wspomniec o generatorach dymu, tez nie wiadomo po co.
      zamiast tego badziewia trzeba bylo moze np. pozwolic posiedziec ludziom w paru
      samolotach...
      • kapitan.kirk Re: Uruchomienie P-11c w nocy 1 maja 04.05.04, 15:49
        insultdog napisał:

        > zamiast tego badziewia trzeba bylo moze np. pozwolic posiedziec ludziom w
        paru
        > samolotach...

        No co ty, jeszcze by co ukradli ;-)
    • Gość: wibault W Góraszce podobnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.04, 02:59
      kapitan.kirk napisał:

      > silnik nie chciał
      > zaskoczyć od pierwszego kopa, na koniec poszła jakaś uszczelka i zaczął
      wyciekać olej


      To chyba jakaś reguła :-)))))

      100% identycznie było kiedyś w Góraszce.

      Ciekawe czy Niemczyckiemu uda się w tym roku ściągnąć P11 do Góraszki?
Pełna wersja