dirloff
05.04.11, 23:24
Wróble i wróbelki ćwierkają, że doszło do cichej, tajnej aneksji Bahrajnu przez dynastię Saudów. Miejscowy władca, wyznający sunnizm (tak jak i Saudowie), przestraszony grożący mu obaleniem przez zrewoltowaną mniejszość szyicką, miał zaproponować Rijadowi oddanie się w lenno. Zawarto porozumienie i Saudowie zajęli Bahrajn, biorąc się zaraz za rozprawę z elementem wywrotowym. Klasyczny feudalizm średniowecznej Europy, hehe.
Zastanawiam się, jakie mogą tego być konsekwencje geopolityczne. Zwłaszcza dla Iranu. Czy czasem teraz nie rozkręcą się na masową skalę czystki szyitów w regionie? Szyitów kojarzonych - słusznie czy nie słusznie - z Teheranem. Z jednej strony do Iran traci dogodną pozycję wyjściową na kraje arabskie i tą "którąś tam kolumnę", z drugiej może teraz grać kartą jedynego i naturalnego obrońcy prześladowanej przez sunnitów mniejszości szyickiej. Tak jak kiedyś Moskwa ogłosiła się jedynym obrońcą Prawosławia.
Druga sprawa, to możliwość kolejnych zmian terytorialnych. Czy będą następne państwa, państewka? I czy liderem konsolidacji zostaną Mekka i Medyna, czyli Saudowie?
W każdym bądż razie, jeżeli te doniesienia są prawdziwe, to potrzebna jest kolejna nowelizacja map i globusów...;-)
foxmulder.blox.pl/2011/04/Arabia-Saudyjska-anektuje-Bahrajn.html
www.konservat.pl/?sp=art&art=1271&path=arty2011#nc