Katastrofa Smoleńska ..pytanie

11.04.11, 11:48
Wiem że to już wku....jący temat. Ale wkurza mnie jedna rzecz , zajmują się wszyscy rzekomymi czy też nie rzekomymi nieprawidłowościami podczas lądowania .
A ja chciałbym wiedzieć kto nakazał w warunkach podwyższonego(i to znacznie) ryzyka pilotom lądować .Przecież tak jak BOR tak pilotom nie wolno narażać życia najważniejszej osobie w kraju .Wyobraża sobie ktoś sytuację że "borowcy" z chronioną osobą ganiają po mieście jakiś uzbrojonych bandziorów?
To samo piloci VIPów dolatują do lotniska widzą mgłę i utrudnienia w lądowaniu to zmiatają na lotnisko zapasowe, no chyba że ktoś lub coś(np. awaria maszyny) wymusza na nich wykonanie lądowania w trudnych warunkach atmosferycznych. I ja bym sobie życzył by w pierwszej kolejności zbadano kto zadecydował i dlaczego że samolot prezydencki w tych warunkach jakie były w ogóle podjął próbę lądowania.......A jakoś dziwne że nikt tym się nie interesuje.
    • brigada_di_bandito Re: Katastrofa Smoleńska ..pytanie 11.04.11, 12:24


      Patyka też można postawić w jakimś różowym ekskluzywnym domku a jednak są tacy co wybierają przygodę przy drodze.Może pociąga ich ryzyko?
    • ale.sobie.konto.wymyslilem Re: Katastrofa Smoleńska ..pytanie 11.04.11, 12:54
      > Przecież tak jak BOR tak pilotom nie wolno narażać życia najważniejszej osobie w kraju

      No, już kiedyś pewien pilot nie chciał 'narażać życia najważniejszej osobie w kraju' i dowiedział się że jest tchórzem.

      > A jakoś dziwne że nikt tym się nie interesuje.

      Wręcz przeciwnie, tyle że nie mamy dowodów a jedynie poszlaki.

      • jopekpl Re: Katastrofa Smoleńska ..pytanie 11.04.11, 13:27
        ale.sobie.konto.wymyslilem napisał:

        > > Przecież tak jak BOR tak pilotom nie wolno narażać życia najważniejszej o
        > sobie w kraju
        >
        > No, już kiedyś pewien pilot nie chciał 'narażać życia najważniejszej osobie w k
        > raju' i dowiedział się że jest tchórzem.

        Za to ten co rozwalił samolot jest dla PiS-u bohaterem ,co może świadczyć że PiS-owcom zależało na takiej tragedii ;-)

        > > A jakoś dziwne że nikt tym się nie interesuje.
        >
        > Wręcz przeciwnie, tyle że nie mamy dowodów a jedynie poszlaki.
        Nie chodzi mi o nas, a o czynniki oficjalne w kraju a ty cisza ani komisja Macierewicza ani prokuratura się tym nie zajmuje, przynajmniej nic o tym nie słychać.
        • stasi1 oczywiście że czynniki oficjalne 12.04.11, 12:03
          interesują się tym czemu samolot wtedy lądował. Co do komisji macierewicza ona specjalnie się tym nie interesuje bo nie ma tu żadnego nośnego tematu dla pisu. Co by im dało że wyszło by im że to jednak kaczyński kazał lądować choćby po trupach? Jakim byłby bohaterem lech?
    • maccard Re: Katastrofa Smoleńska ..pytanie 11.04.11, 13:38
      Jest taki pogląd, że pilot MUSI dowieźć Prezydenta tam, gdzie Prezydent sobie życzy, bez względu na okoliczności. Dostarczenie Prezydenta tam gdzie sobie on nie życzy, jest pozbawieniem go wolności i powinno podlegać karze. Pogląd ten został urzędowo wyrażony w zawiadomieniu o przestępstwie, złożonym przez posła do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, pana Karola Karskiego.
      Oczywistą oczywistością jest, że w dniu 10 kwietnia 2010 roku Prezydent RP życzył sobie lądować w Smoleńsku, a nie w Moskwie czy Witebsku.

      Gdyby jednak pilot próbował tłumaczyć się, że nie może zrealizować życzenia Prezydenta z powodu grożącego niebezpieczeństwa, dałby dowód tchórzostwa i niesubordynacji, co dyskwalifikowałoby go z punktu widzenia honoru polskiego oficera.
      Kpt. Protasiuk bohatersko stawił czoła zagrożeniu gdyż nie chciał narażać na szwank swojego honoru oraz nie chciał utrudniać Prezydentowi wykonywania jego obowiązków.
    • ale.sobie.konto.wymyslilem Biblia, militaria i polski honor 11.04.11, 15:17
      Tak trochę a propos, domyśliłem się dlaczego Pan Bóg posłal swojego syna do Żydów a nie do Polaków. W 14 rozdziale Ewangelii św. Łukasza mamy taką przypowieść Jezusa:

      (31) Albo który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestoma tysiącami nadciąga przeciw niemu? (32) Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju.

      Jezus mówiąc to zakładał że jego słuchacze uważają za oczywistość że kierowanie się kalkulacją w polityce i ustąpienie wobec silniejszego jest mądrzejsze niż szukanie guza. W Polsce w najlepszym razie zostałby za to zwyzywany od lemingów, a gdyby powiedział coś takiego w dyskusji o powstaniu warszawskim to strach się bać.
      • bmc3i Re: Biblia, militaria i polski honor 11.04.11, 15:25
        ale.sobie.konto.wymyslilem napisał:

        > Tak trochę a propos, domyśliłem się dlaczego Pan Bóg posłal swojego syna do Żyd
        > ów a nie do Polaków. W 14 rozdziale Ewangelii św. Łukasza mamy taką przypowieść
        > Jezusa:
        >

        Zapewne dlatego, ze w tamtych czasach na pózniejszych ziemiach słowian zyli jeszcze jacys Celci, czy inni Goci.
        • ale.sobie.konto.wymyslilem Re: Biblia, militaria i polski honor 11.04.11, 16:34
          No to mamy już dwa powody. Ten mój jest chyba jednak ważniejszy.
    • rzewuski1 Re: Katastrofa Smoleńska ..pytanie 11.04.11, 17:35
      każdy myślę już sobie wyrobił zdanie na ten temat
      wina Lecha Kaczyńskiego jest według mnie jest oczywista
    • niegracz Jest sens badania katastrofy bez wraku ? 11.04.11, 18:34
      nie ma

      badanie katastrofy to sprawa techniczna

      ale media i Oszołomy zabawiają się w oszczerstwa i bezpodstawne oskarżenia

      dla nich wrak, czarne skrzynki
      są bez znaczenia
      • jopekpl Re: Jest sens badania katastrofy bez wraku ? 11.04.11, 21:22
        niegracz napisał:

        > nie ma
        >
        > badanie katastrofy to sprawa techniczna
        >
        > ale media i Oszołomy zabawiają się w oszczerstwa i bezpodstawne oskarżenia
        >
        > dla nich wrak, czarne skrzynki
        > są bez znaczenia

        A w jaki sposób badanie wraku pomoże ci w odpowiedzi na pytanie kto wymusił na pilotach podjęcie próby lądowania w tragicznych warunkach atmosferycznych na nie przygotowanym do tego lotnisku???
        • niegracz Re: Jest sens badania katastrofy bez wraku ? 11.04.11, 21:46
          jopekpl napisał:


          >
          > A w jaki sposób badanie wraku pomoże ci w odpowiedzi na pytanie kto wymusił na
          > pilotach podjęcie próby lądowania w tragicznych warunkach atmosferycznych na ni
          > e przygotowanym do tego lotnisku???.
          .
          Kto ci powiedział ,ze podjęli próbę lądowania ?
          Masz dowody ?

          Podejście do lądowania , zniżenie się do wysokosci decyzji jest manewrem bezpiecznym- samolot Tu-154 miał nowoczesne wyposazenie nawigacyjne.

          Piloci rozpoczeli manewr odejscia.

          Dochodzenie winno wyjaśnic dlaczego nie udało się pilotom wykonać manewru odejscia.
          • jopekpl Re: Jest sens badania katastrofy bez wraku ? 12.04.11, 08:27
            niegracz napisał:

            > jopekpl napisał:
            >
            >
            > >
            > > A w jaki sposób badanie wraku pomoże ci w odpowiedzi na pytanie kto wymus
            > ił na
            > > pilotach podjęcie próby lądowania w tragicznych warunkach atmosferycznych
            > na ni
            > > e przygotowanym do tego lotnisku???.
            > .
            > Kto ci powiedział ,ze podjęli próbę lądowania ?
            > Masz dowody ?
            Tak zapis rozmów z czarnej skrzynki. o Który tak piszczysz

            > Podejście do lądowania , zniżenie się do wysokosci decyzji jest manewrem
            > bezpiecznym- samolot Tu-154 miał nowoczesne wyposazenie nawigacyjne.

            Jak bardzo był bezpieczny widzimy w iluś tam kawałkach , to nowoczesne wyposzażenie jeszcze trzeba prawidłowo używać a jak pokazuje zapis skrzynek przy podejściu źle był ustawiony wysokościomierz , zaczęli odchodzić gdy już prawie przerąbali w ziemię.
            Jak już pisałem fatalne warunki na fatalnym lotnisku powinny spowodować zaniechanie nie tylko lądowania ale tego twojego "bezpiecznego podejścia". Piloci nie mieli prawa w zadnym przypadku podejmować jakiegokolwiek dodatkowego ryzyka.Gdy tymczasem w zapisie skrzynki słyszymy coś takiego"No dobra może się uda"...... nie udało się pech

            > Piloci rozpoczeli manewr odejscia.
            >
            > Dochodzenie winno wyjaśnic dlaczego nie udało się pilotom wykonać manewru
            > odejscia.
            >
            >
            • niegracz Re: Jest sens badania katastrofy bez wraku ? 12.04.11, 19:27
              jopekpl napisał:

              > niegracz napisał:
              >
              > > jopekpl napisał:
              > >
              > >

              > > Kto ci powiedział ,ze podjęli próbę lądowania ?
              > > Masz dowody ?

              Tak zapis rozmów z czarnej skrzynki.
              ..
              zapis z czarnej skrzynki mówi co innego- przerwali podejście
              i próbowali odchodzić
              • jopekpl Re: Jest sens badania katastrofy bez wraku ? 13.04.11, 07:47
                niegracz napisał:


                >
                > > > Kto ci powiedział ,ze podjęli próbę lądowania ?
                > > > Masz dowody ?

                > Tak zapis rozmów z czarnej skrzynki.
                > ..
                > zapis z czarnej skrzynki mówi co innego- przerwali podejście
                > i próbowali odchodzić

                PODEJŚCIE do czego???
                • maccard Re: Jest sens badania katastrofy bez wraku ? 13.04.11, 08:05
                  jopekpl napisał:

                  > PODEJŚCIE do czego???

                  Jak znam niegracza, to chodzi mu pewnie o podejście do odejścia.
          • stasi1 ogólnie to wiadomo czemu nie udało 12.04.11, 12:09
            się wyk0onać tego manewru. Zaczeli go wykonywać na małej wysokości
            Tak samo można powiedzieć. Jechałem autem 150 na godzine. Przed przeszkodą zacząłem hamować. czemu moje auto jednak rąbneło w ta przeszkode?
            • bibolek1234 Re: ogólnie to wiadomo czemu nie udało 12.04.11, 14:07
              www.ahistoria.pl/index.php/2011/04/mgla-katastrofa-samolotu-i-teorie-spiskowe/ czy ten opis nie przypomina wam czegoś?
            • niegracz Re: ogólnie to wiadomo czemu nie udało 12.04.11, 17:23
              stasi1 napisał:

              > się wyk0onać tego manewru. Zaczeli go wykonywać na małej wysokości
              .
              ?

              80 m to wystarczajacy zapas do bezpiecznego odejścia

              wiesz ile metrów ma 10 pietrowy wieżowiec ?
              - 80 m to ponad 2 takie wieżowce

              samo zejscie do wysokosci decyzji ( i nieco poniżej) nie mogło być powodem katastrofy
              • jopekpl Re: ogólnie to wiadomo czemu nie udało 12.04.11, 17:52
                niegracz napisał:

                > stasi1 napisał:
                >
                > > się wyk0onać tego manewru. Zaczeli go wykonywać na małej wysokości
                > .
                > ?
                >
                > 80 m to wystarczajacy zapas do bezpiecznego odejścia
                >
                > wiesz ile metrów ma 10 pietrowy wieżowiec ?
                > - 80 m to ponad 2 takie wieżowce
                >
                > samo zejscie do wysokosci decyzji ( i nieco poniżej) nie mogło być powode
                > m katastrofy
                nie nie było, powodem było uderzenie w drzewa , najwyraźniej w smoleńsku rosną 80m brzozy bo jednak mimo nowoczesnych przyrządów pilot o wiele za nisko zszedł .
                Takie bajki to "JOANNIE od KRZYŻA" możesz wciskać zejście takie samolotu jak TU-154 we mgle na wysokość 80 m jest już podjęciem niepotrzebnego ryzyka, to nie samolot akrobacyjny nie tak łatwo nim sterować. Ciekawe dlaczego każdy pilot cywilny mówi że przy takich warunkach nie powinno się lądować? spytaj się jakiegoś pilota.
                , a nie macierewicza.
                Ps
                Mój znajomy pilot z 36 p po katastrofie mimo bardzo młodego wieku odszedł na emeryturę,wiesz co prywatnie powiedział? ŻE MU ŻYCIE MIŁE i z wariatami latać nie będzie , domyśl się kogo miał na myśli.
              • stasi1 skoro te 80 metrów to taka 12.04.11, 19:05
                bezpieczna wysokość to czemu podają wysokość decyzji wynoszącą 100metrów?
                • maccard Re: skoro te 80 metrów to taka 13.04.11, 08:07
                  stasi1 napisał:

                  > bezpieczna wysokość to czemu podają wysokość decyzji wynoszącą 100metrów?

                  Kpt. Protasiuk miał minimum 120 m.
    • obcy29 Re: Katastrofa Smoleńska ..pytanie 12.04.11, 18:31
      Panie Niegracz co robił mjr Protasiuk poniżej 120 m/jego minimum/?Wiadomo,że zaskoczył pilotów brak reakcji samolotu na sygnał odejścia/przycisk uchod/.Ten system nie działa bez ILS.Reakcja drugiego pilota,szarpnięcie wolantu była za słaba,powtórzył ją mocniej,ale to odejście było zbyt póżne.
    • obcy29 Re: Katastrofa Smoleńska ..pytanie 12.04.11, 21:39
      Panie Niegracz ponawiam pytanie.
      • niegracz Re: Katastrofa Smoleńska ..pytanie 12.04.11, 21:58

        .obcy29 napisał:
        Panie Niegracz ponawiam pytanie.
        .
        możesz ponawiac

        nie zmienia to faktu
        że zejście na wysokość 90 m to nie jest przyczyna katastrofy
        • jopekpl Re: Katastrofa Smoleńska ..pytanie 13.04.11, 07:55
          niegracz napisał:

          >
          > .obcy29 napisał:
          > Panie Niegracz ponawiam pytanie.
          > .
          > możesz ponawiac
          >
          > nie zmienia to faktu
          > że zejście na wysokość 90 m to nie jest przyczyna katastrofy
          >
          >

          Właśnie że jest gdyby nie zeszedł poniżej 400m to by w ziemie nie przypierniczył , Ile podawali miała wynosić bezpieczna widoczność pionowa i pozioma dla lądowania czy nie 400m i 1000 m? A pilot ryzykował zejście na 100m bez widoczności ziemi przy ok 400m widoczności poziomej, czyli pilot podjął nieuzasadnione ryzyko z najważniejszą osobą w państwie na pokładzie,czego oficjalnie robić mu nie wolno.
Pełna wersja