F-22 uziemione

06.05.11, 14:28
Miesiąc temu ograniczono wysokość lotów na F-22 do 7 km, teraz całkiem je uziemiono (na czas nieokreślony):
www.altair.com.pl/start-6214
Czyli dalej nie mogą wykryć przyczyny ostatniej katastrofy Raptora. Ta instalacja tlenowa to oczywiście bzdura, stosują ja również na F-16 i jeszcze nikt (ani na F-16 ani na F-22) się na nią nie skarżył.
Pytanie jest więc co było rzeczywistą przyczyną tej katastrofy. Aso ostatnio pisał o Torze na Alasce:
forum.gazeta.pl/forum/w,539,124757882,124765152,Re_Zagadka.html
Więc być może był to nieudany test stealth i Tor, mimo że np. z wyłączoną lub usuniętą głowicą bojową, jednak trafił Raptora.
A co do tego Tora, jest jeszcze inna kwestia. Po zabiciu bin Ladena, CIA zapewne zechce zainscenizować "zamach odwetowy". W innym poście pisałem że jego celem może być Endeavour. Więc możliwe że do zestrzelenia Endeavoura CIA może potrzebować Tora (szczególnie że jest nieco zdekompletowany, a do ustawienia go na ciężarówce nie jest potrzebne podwozie).

    • kstmrv Re: F-22 uziemione 07.05.11, 00:15
      kstmrv napisał:

      > Czyli dalej nie mogą wykryć przyczyny ostatniej katastrofy Raptora.

      > Tyle że w USA cywilne rakiety ostatnio topią się w morzu (razem z ładun
      > kami po kilkaset milionów $)

      W zasadzie i jedni i drudzy są w tej samej sytuacji. Tamci stracili w 2009 Taurusa wraz z satelitą za ćwierć miliarda $; przez 2 lata stawali na uszach żeby naprawić problem i teraz znowu stracili Taurusa (tym razem z satelitą za pół miliarda $) z tego samego powodu. A ci od F-22 stracili Raptora i teraz od pół roku główkują nad przyczyną katastrofy i nic nie wymyślili (poza zakazem lotów na dużych wysokościach miesiąc temu i całkowitym uziemieniem floty F-22 teraz). Szczególnie że wcale bym się nie zdziwił, że katastrofa Raptora z 2009 (rzekomo utrata przytomności przez pilota w wyniku przeciążenia) w rzeczywistości miała tą samą przyczynę co ta teraz. W dodatku piloci Raptorów też mogli stać się "nerwowi", bo gdyby problem ujawniał się tylko podczas walki / ostrych manewrów to jeszcze nie byłby tak wkurzający, ale jeśli może zdarzyć się w każdej chwili, to znaczy że pilot w żadnym momencie nie może się "wyluzować" bo w każdej chwili może go znienacka spotkać śmierć.
Pełna wersja