bmc3i
10.05.11, 17:17
W trakcie kryzysu kubańskiego, radziecki B-36 projektu 641 został przydybany radarem niszczyciela "Charles P. Cecil" typu Gearing, w chwili gdy sowiecki okręt ładował akumulatory mając wystawioną nad powierzchnię cześć kiosku.
Zawiódł radziecki wykrywacz emisji radarowej, ktory nie wykryl amerykańskiego radaru, wkrótce jednak jednak płynacy na pełnej szybkości Gearing został wykryty przez sonar pasywny B-36, i op zanurzył się.
Poczatkowo niszczyciel zgubil kontakt z zanuroznym op z powodu awarii wlasnego sonaru, po chwili jednak kontakt zostal uchwycony i utrzymywany. Radziecki okret pozostawał w zanurzeniu przez nastepne 36 godzin, po czym zmusozny byl do wynurzenia sie z powodu wyczepranianie wpelni naladowanych baterii oraz wyczerpania zalogi. W obecnosci amerykanskiego niszczyciela pozostawal na powierzchni przez kolejne 35 godzin podcza sktorych ładował akumulatory, zaloga zas wykorzystywala ten czas do dostosowania czestotliwosci pracy holowanego przez op decoya do czestotliwosci pracy amerykanskego sonaru. Po naladowaniu baterii, op zwyczajnie zanurzył sie, uruchomil swoj decoy, odplynął i tyle go Amerykanin wiecej widzial...
To by było na tyle w sprawie "okret podwodny może nie emitowac żadnego dźwieku, a i tak zostanie wykryty", jak tu niektorzy twierdza.