Lippisch P13a:znacie ten nazi-samolot "na węgiel"?

21.08.11, 23:35
linki:
jegoego.pl/kat,112878,title,Cudowna-bron-na-wegiel,wid,13702525,wiadomosc.html
en.wikipedia.org/wiki/Lippisch_P.13a
pl.wikipedia.org/wiki/Lippisch_P.13a---
Intrygujące latadło, rodem z "Luftwaffe '46". Zarówno ze względu na formę płatowca, jak i paliwo... O dziwo, dysponując ówczesnymi technologiami i materiałami, przypuszczalnie Alexander Lippisch wraz ze współpracownikami doprowadziłby koncpety i demonstratory do lotności. Mam tu na myśli potencjał aerodynamiczny płatowca. Pozostaje jednak pytanie, czy węglowy/koksowy miał/granulat zdałby egzamin jako paliwo? Osoby piszące na forum pod art'em wskazują na to, że docelowym napędem miał być mazut, a nie sensacyjny medialnie węgiel.

Jak sądzicie, czy przy węglu jako paliwie P13a mógł osiągnąć parametry lotu - w tym prędkość - planowane przez konstruktora?
    • dirloff post scriptum... 21.08.11, 23:40
      PS. "Trójkątny" płatowiec P13a przypomina mi pewien pojazd z GW. Otóż pustynny ścigacz, którym Luke Skywalker latał nad wydmami na Tatooine... ;-)
    • speedy13 Re: Lippisch P13a:znacie ten nazi-samolot "na węg 22.08.11, 00:08
      Hej

      dirloff napisał:

      > wca, jak i paliwo... O dziwo, dysponując ówczesnymi technologiami i materiałami
      > , przypuszczalnie Alexander Lippisch wraz ze współpracownikami doprowadziłby ko
      > ncpety i demonstratory do lotności. Mam tu na myśli potencjał aerodynamiczny pł
      > atowca.

      O ile takowy był. Przypominam, że pracując w okresie powojennym w USA Lippisch zbudował w końcu taki samolot - Convair XF-92 z 1948 roku en.wikipedia.org/wiki/Convair_XF-92 tyle że trochę bardziej klasyczny, napędzany normalnym silnikiem turboodrzutowym. Jakkolwiek samolot nie był najgorszy, to jednak żadnymi nadzyczajnościami się nie wykazał, jeśli już to na minus raczej.

      Pozostaje jednak pytanie, czy węglowy/koksowy miał/granulat zdałby egza
      > min jako paliwo? Osoby piszące na forum pod art'em wskazują na to, że docelowym
      > napędem miał być mazut, a nie sensacyjny medialnie węgiel.

      Tzn. lotnicze silniki strumieniowe na paliwo ciekłe to były już znane wtedy, wszyscy, nawet Rosjanie z nimi eksperymentowali. W doświadczalnym silniku samolotowym na mazut czy olej nie byłoby nic szczególnie nadzwyczajnego. Niemcy byli na etapie eksperymentów z pociskami artyleryjskimi napędzanymi silnikiem strumieniowym.

      Cały urok był w tym koksie, który umieszczny w siatkowym koszu w kanale przelotowym spalał się podgrzewając powietrze i wytwarzając ciąg. Nie trzeba by się (w teorii) kłopotać z wtryskiwaczami i geometrią komory spalania. A w praktyce, to z tego co dziś wiadomo o silnikach przelotowych, ustalony przepływ w kanale, z odpowiednim rozkładem ciśnień odgrywa absolutnie kluczową rolę w ich pracy. Czy dałoby się to uzyskać z tym koksem we wlocie, zmieniającym wszak swą powierzchnię i ksztalt w miarę spalania... jakos raczej w to wątpię.
      • skandy5 Re: Lippisch P13a:znacie ten nazi-samolot "na węg 22.08.11, 09:53

        No i ciekawe jakby wyglądały zbiorniki podwieszane a w razie rozwoju technologii po wojnie technika bunkrowania powietrznego.

        :)
      • cie778 to jeszcze trochę komentarzy 22.08.11, 23:52
        speedy13 napisał:

        > > ..doprowadziłby koncepty i demonstratory do lotności. Mam tu na myśli potencjał
        > > aerodynamiczny płatowca.
        >
        > O ile takowy był. Przypominam, że pracując w okresie powojennym w USA Lippisch
        > zbudował w końcu taki samolot - Convair XF-92 1948 roku rel="nofollow">en.wikipedia.org/wiki/Convair_XF-92 tyle że trochę bardziej klasyczny,
        > napędzany normalnym silnikiem turboodrzutowym. Jakkolwiek samolot nie był najgorszy,
        > to jednak żadnymi nadzwyczajnościami się nie wykazał, jeśli już to na minus raczej.

        Ale stanowił bardzo porządną podstawę pod F-102 i dalej F-106 czyli podstawę OP kontynentu na dobre 10 lat.
        Inna sprawa, że czas jaki zużył Convair na zrobienie z pomysłów Lippischa działającego układu i porównanie XF-92 i P-13a wyraźnie wskazuje, że P-13a to się mógł sprawdzić jako szybowiec a nie jako działający samolot. Ewidentnie Lippisch pojęcia nie miał o kryzysie falowym.

        > > czy węglowy/koksowy miał/granulat zdałby egzamin jako paliwo? Osoby piszące na
        > > forum pod art'em wskazują na to, że docelowym napędem miał być mazut, a nie
        > > sensacyjny medialnie węgiel.

        > lotnicze silniki strumieniowe na paliwo ciekłe to były już znane wtedy, wszyscy, nawet
        > Rosjanie z nimi eksperymentowali. W doświadczalnym silniku samolotowym na mazut
        > czy olej nie byłoby nic szczególnie nadzwyczajnego.

        Wszystko jedno, czy na mazut czy na węgiel (znaczy się w ogóle pomijając wątpliwą imo realność zrobienia czegoś takiego) - powojenne eksperymenty jednoznacznie pokazały, że silnik strumieniowy się do samolotów wojskowych nijak nie nadaje. Najwięcej chyba pomysłów z tego cyklu Francuzi przerobili poszukujący chyba drogi na "na skróty" w siągu silników i właśnie silniki strumieniowe były ztcp najpopularniejsze. A stanęło na Mirage III z pomocniczą jedynie rakietą z której szybko zrezygnowano jak ciąg turbiny podciągnęli.

        Podsumowując - cały pomysł na P-13a to typowy Luft'46 - i zrobić się nie dało i latać by nie potrafił, ale niemieckie (i nie tylko) fora będą się już zawsze grzały od opowieści: "Jakby mi nie przyłożył to bym mu pokazał..."
        ;-)

        pozdrawiam
        jasiol
      • skandy5 Re: Lippisch P13a:znacie ten nazi-samolot "na węg 12.09.11, 10:13
        "Czy dałoby się to uzyskać z tym koksem we wlocie, zmieniającym wszak swą powierz
        chnię i ksztalt w miarę spalania"

        Tak mi się przypomiało, że ten granulat miał być umieszczony w koszu który miał wirować. Wirowanie miałoby pewnie zaradzić temu problemowi.
        • speedy13 Re: Lippisch P13a:znacie ten nazi-samolot "na węg 12.09.11, 10:56
          Hej

          skandy5 napisał:

          > "Czy dałoby się to uzyskać z tym koksem we wlocie, zmieniającym wszak swą powie
          > rz
          > chnię i ksztalt w miarę spalania"
          >
          > Tak mi się przypomiało, że ten granulat miał być umieszczony w koszu który miał
          > wirować. Wirowanie miałoby pewnie zaradzić temu problemowi.

          Mam wątpliwości czy by to pomogło, obstawiam, że raczej nie. Jak szybko mógłby wirować kosz, o dużej w końcu masie - pewnie ilość koksu była setek kg albo i kilku ton? 1 obrót na sekundę? A powietrze przechodziło przez komorę spalania pewnie w ciągu 0,01 s albo tego rzędu. Czy robiłoby mu różnicę że w tym czasie kosz obrócił się o jakiś minimalny kąt?

          Chyba że to miało inaczej działać, np. że pod działaniem "siły odśrodkowej" ten koks czy miał będzie się jakoś ładnie układał i formował wokół ścianek? Niestety w to też raczej wątpię, z tych samych powodów. Siły aerodynamiczne są ogromne i żeby te siły trzymające ten koks w kupie były podobne, to znowuż musiałby się strasznie szybko on kręcić...
          • marek_boa Re: Lippisch P13a:znacie ten nazi-samolot "na węg 12.09.11, 16:21
            Speedy cały zapas koksu miał wynosić w czasie lotu 800 kg a cały samolocik miał mieć masę startową coś kole 2300 kg?!
            -Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja