Wojna,technika i ...

30.08.11, 09:13
Marsz,marsz...Doświadczenie zwycięzców i zwyciężanych...dziarsko i z morderczym tempem...z jasnym celem i jako bezładna ucieczka...bez względu na pogodę i porę roku...marsz,marsz...by zdążyć...
    • anton_pl Re: Wojna,technika i ... 30.08.11, 11:45
      Leonie a tak konkretnie to o co ci chodzi?
      • adam_al Re: Wojna,technika i ... 30.08.11, 12:17
        Leon jak Napoleon
      • bmc3i Re: Wojna,technika i ... 31.08.11, 22:48
        anton_pl napisał:

        > Leonie a tak konkretnie to o co ci chodzi?

        O nic, człowiek w tramwaju z lisciem na głowie.
        • leon_z_lasu Re: Wojna,technika i ... 07.09.11, 14:52
          Nie jestem fanem szczegółowych danych technicznych sprzętu wojennego,nie wodzę dywizjami po mapie,nie interesuje mnie roztrząsanie polityki podczas działań militarnych.Ale jako szarego człowieka interesuje mnie "codzienność" wojny,z punktu widzenia szeregowego żołnierza.I o ile literatura obfituje w tematykę jak na wstępie,to "szarzyzny żołnierskiej" raczej brakuje,zresztą trudno wymagać opisów chronologicznych "gdzie dzisiaj spałem i co jadłem wieczorem" w warunkach nieustannego zagrożenia życia.No i ten marsz...nieodłączna czynność żołnierska,doprowadzana do perfekcji szczególnie w warunkach II wojny światowej.I jakby nie patrzeć na wykorzystanie ówczesnych środków transportu,to gros par nóg z ulgą przyjęło do wiadomości fakt o końcu szlaku bojowego ich właścicieli.Najbliższa ciału koszula,więc największym szacunkiem darzę perypetie polskiego piechocińca w wojnie obronnej 1939,to ukrywanie się w dzień i marsze nocne...z całym majdanem na plecach.I wiejskie chłopaki zdawały egzamin,mimo krzywicy nóg...niedożywienie przetrenowane w domu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja