prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot",

15.09.11, 17:49
o spec-pułku, o Tusku et consortes... Czyli o "gnojeniu" Lecha Kaczyńskiego przez Tuska...

Zaślepieni wyborcy PO, z lemingami na czele, są dla mnie bydłem... Bydłem niszczącym własne państwo... To przez was doszło do katastrofy...

"Prowokowanie i "upupianie" Lecha Kaczyńskego

Palikot twierdzi też, że jego były szef to manipulant i gracz medialny, który potrafi zniszczyć wizerunkowo przeciwnika. Przykład? Wojna samolotowa. Wg Palikota, Tusk notorycznie prowokował prezydenta, by ośmieszyć go w oczach opinii publicznej: "Słynna walka o samolot, o pozycję prezydenta w Unii Eurpojskiej to była jedna wielka bitwa pełna świadomych prowokacji, obliczonych na to, by z jednej strony pokazać czy uwypuklić gorsze cechy charakteru Lecha Kaczyńskiego poprzez wyprowadzenie go z równowagi, a z drugiej strony, by rozszerzyć niekonstytucyjne prawa prezydenta. Prawdą jest, że premier na polu UE ma większe kompetencje, ale prawdą jest też to, że konstytucyjnie ten podział obowiązków nie jest jasny. Zasadniczym celem Tuska i jego ekipy było faktyczne pomniejszanie roli Kaczyńskiego poprzez niedopuszczanie go na europejskie fora. To publiczne poklepywanie go przez Donalda na szczycie europejskim w Brukseli było na przykład taką klasyczną zagrywką upupiania Kaczyńskiego. Chodziło o to, aby zrobił głupią minę, parsknął czy głupkowato prychnął. Prezydent czasem się dawał, ale czasem też sam wchodził w tę grę jako strona czynna".

Czy samolotów naprawdę dla prezydenta nie było? "Jasne, że to była tylko wymówka. Przecież zawsze można dowieść, że samolot wymaga naprawy, przeglądu, jest pilnie akurat potrzebny drugiej stronie. Uniemożliwienie lotu Kaczyńskiemu gdziekolwiek - to były konkretne zadania, jakie przed swoimi ludźmi Tusk stawiał każdorazowo. Przeważnie niewykonane, bo tamci okazywali się sprytniejsi i na przykład naprędce czarterowali prezydentowi samolot. Donald miał zresztą wielkie pretensje, że jego ludzie nie są w stanie zablokować lotu. Najczęściej dostawało się za to szefowi MON-u Bogdanowi Klichowi" (str. 168-169)."

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10291038,_Komorowski_z_Grzegorzem_zalatwia_Tuska____Palikot.html
    • gangut Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 17:54
      No i gdzie tu widzisz winę Tuska, że Protasiuk sobie nie poradził z pilotażem?
      • bmc3i Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 18:02
        gangut napisał:

        > No i gdzie tu widzisz winę Tuska, że Protasiuk sobie nie poradził z pilotażem?


        A gdzie widzi winę Tuska ze Gagarin sie zabił?
        • gangut Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 18:11
          Przeczytaj jeszcze raz początek wyjściowego postu, zobaczysz do czego się odnoszę.
          • bmc3i Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 18:14
            gangut napisał:

            > Przeczytaj jeszcze raz początek wyjściowego postu, zobaczysz do czego się odnos
            > zę.


            Zapewne chodziło mu o otoczkę, o atmosferę stowrzona przez tych światłych i wykształconych w odróznieniu od ciemnych i niewykształconych moherów "zabierz babci dowód", wokół Kaczyńśkiego.
            • gangut Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 18:16
              To w końcu Kaczyński sprowadził samolot na ziemię?
              • bmc3i Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 18:21
                gangut napisał:

                > To w końcu Kaczyński sprowadził samolot na ziemię?


                ???
                • gangut Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 18:27
                  No bo jeżeli nie Klich, a Protasiuk, ew. z pomocą panów z kontroli lotów (mam wątpliwości, ale nawet tak zakładając) - to co mają przepychanki Tuska z Kaczyńskim do katastrofy? A dirloff pisze wyraźnie: "o "gnojeniu" Lecha Kaczyńskiego przez Tuska..."
                  "...Zaślepieni wyborcy PO...to przez was doszło do katastrofy...".
                  • bmc3i Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 18:29
                    gangut napisał:

                    > No bo jeżeli nie Klich, a Protasiuk, ew. z pomocą panów z kontroli lotów (mam w
                    > ątpliwości, ale nawet tak zakładając) - to co mają przepychanki Tuska z Kaczyńs
                    > kim do katastrofy? A dirloff pisze wyraźnie: "o "gnojeniu" Lecha Kaczyńskiego p
                    > rzez Tuska..."
                    > "...Zaślepieni wyborcy PO...to przez was doszło do katastrofy...".


                    Moze to, ze gdyby nie rozpętana przez Tuska antykaczyńska histeria, mogli by poleciec razem dwa dni wczesniej.
                    • gangut Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 18:33
                      Nie wiem czy by mogli, bo Kaczor miał zwyczaj ciągać ze sobą cały samolot dworaków, którzy zresztą zginęli (pardon, polegli) w katastrofie. Tak czy inaczej nie widzę związku: tutka spadła nie dlatego że leciała dwa dni później, tylko na skutek błędów pilota.
                      • bmc3i Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 18:54
                        gangut napisał:

                        > Nie wiem czy by mogli, bo Kaczor miał zwyczaj ciągać ze sobą cały samolot dwora
                        > ków, którzy zresztą zginęli (pardon, polegli) w katastrofie. Tak czy inaczej ni
                        > e widzę związku: tutka spadła nie dlatego że leciała dwa dni później, tylko na
                        > skutek błędów pilota.


                        Spadla na skutek calego szeregu czynników, a nie tylko bledu pilota, takze tych lezacych po stronie ministerstwa obrony Tuska. Pewne jest natomiast to, ze 2 dni wczesniej nie bylo mgly w Smolensku.
                        • panzerviii Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 19:05
                          jeżeli chodzi o uppupianie i inne takie, to Tusk wart Kaczora a Kaczor Tuska. Tusk jest dla mnie znacznie mniejszym złem. ot i tyle.

                          Natomiast jaki związek ma mają manewry z niedawaniem samolotu dla Kaczysnkiego z katastrofą to ja nie wiem, co nie oznacza burdelu przy organizacji lotów (wszystkich), za którą znaczną odpowiedzialnosć ponoszą decydendci z obozu rzadzącego, za który beda musiały polecieć głowy i polecą i co na szczeście Dirlofie nie przełoży się w ogole na zwyciestwo PiS w wyborach.

                          To będzie bardzo brutalne co powiem. Gdyby PAni Jadwiga Kaczyńska nie była chora, to ja i wielu innych na tym forów straciłoby główny powód do głosowania na Tuska i PO. Niestety ten powód kilka razy dziennie z przytupem chociaż jest niski przypomina o swoim istnieniu.
                          • bmc3i Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 19:13
                            panzerviii napisał:

                            > To będzie bardzo brutalne co powiem. Gdyby PAni Jadwiga Kaczyńska nie była chor
                            > a, to ja i wielu innych na tym forów straciłoby główny powód do głosowania na T
                            > uska i PO. Niestety ten powód kilka razy dziennie z przytupem chociaż jest nisk
                            > i przypomina o swoim istnieniu.


                            Przyznam że tego nie rozumiem. Co ma wspólnego choroba Jadwigi Kaczyńskiej z wyborami? Rozumiem empatię i szacunek, ale w tym kontekscie wybory?
                            • panzerviii Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 19:19
                              Mater, wiem, że zachowuje się teraz chamsko, przepraszam, bo szanuję Dirloffa i Ciebie.

                              wybacz,

                              największym atutem Tuska jest Jarosław Kaczyński. Nikt tak nie mobilizuje wyborców PO jak on. Gdyby Pani jadwiga nie była chora, to na pokładzie samolotu leciałby również Jarosław .................... a w PiSie Ziobry, Kamińskie i Brudzińskie już nie gryzłyby się pod dywanem tylko jawnie przed TV i rozpiperzyły PiS. Najbliższe wybory wygraliby obywatele do Senatu lub ktoś w podobie, bo po co głosować na PO skoro inni beda sprawniejsi a zadanie wyznaczone przez społeczeństwo PO jest bezprzedmiotowe.
                              • marek_boa Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 22:50
                                Z ust ,że się tak wyrażę mnie to Panzer Wyjąłeś!:) Ani PO bez PiS-u ani PiS bez PO nie miały by szans istnieć tak długo w przestrzeni politycznej sporego bądź co bądź i w miarę normalnego kraju!
                                -Pozdrawiam!
                          • o333 Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 16.09.11, 02:13
                            panzerviii napisał:

                            > jeżeli chodzi o uppupianie i inne takie, to Tusk wart Kaczora a Kaczor Tuska. T
                            > usk jest dla mnie znacznie mniejszym złem. ot i tyle.
                            >
                            > Natomiast jaki związek ma mają manewry z niedawaniem samolotu dla Kaczysnkiego
                            > z katastrofą to ja nie wiem, co nie oznacza burdelu przy organizacji lotów (wsz
                            > ystkich), za którą znaczną odpowiedzialnosć ponoszą decydendci z obozu rzadzące
                            > go, za który beda musiały polecieć głowy i polecą i co na szczeście Dirlofie ni
                            > e przełoży się w ogole na zwyciestwo PiS w wyborach.
                            >
                            > To będzie bardzo brutalne co powiem. Gdyby PAni Jadwiga Kaczyńska nie była chor
                            > a, to ja i wielu innych na tym forów straciłoby główny powód do głosowania na T
                            > uska i PO. Niestety ten powód kilka razy dziennie z przytupem chociaż jest nisk
                            > i przypomina o swoim istnieniu.
                            Tak jest panzerku , to wasze wewnętrzne sprawy ale muszę powiedzieć że trafiłeś w sedno.
                        • gangut Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 20:58
                          Tylko że burdel w organizacji lotów rządowych dotyczył wszystkich lotów, a nie tego szczególnego z prezydentem. Co do mgły - to normalne że pogoda się zmienia, równie dobrze Kaczyński mógł z lądowania sam, dorosły był w końcu.
    • skandy5 Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 19:01

      Jakby nie patrzeć szczęście że prezydent pociągnął za sobą jedynie tych prawie 100osób a nie cały kraj. W końcu gdyby tutkę z 5 prezydentami zestrzelono nad Tbilisi w 2008 skutki mogłyby być absolutnie nieobliczalne. A historia pilota który wtedy właściwie uratował Kaczyńskiemu życie prawdopodobnie zdecydowała o postępowaniu kpt. Protasiuka nad Smoleńskiem.

      Kaczyński po prostu nie dorósł do tej funkcji, styl postu rozpoczynającego wątek pokazuje klasę tego środowiska.
      • rzewuski1 Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 19:03
        Kaczyński po prostu nie dorósł do tej funkcji, styl postu rozpoczynającego wąt
        > ek pokazuje klasę tego środowiska.

        raczej brak klasy
      • bmc3i Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 19:04
        skandy5 napisał:


        > Kaczyński po prostu nie dorósł do tej funkcji, styl postu rozpoczynającego wąt
        > ek pokazuje klasę tego środowiska.


        Przepraszam, a ta klasę "tego środowiska" z czyja klasą porównujesz? Z klasą środowiska przeciwnego - "zabierz babci dowod"? Klasą środowiska tekstów Pana profesora etymologii, czy z klasą urzedującego ministra spraw zagranicznych mówiacego publicznie o dożynaniu watach?
        • panzerviii dożynanie watah 15.09.11, 19:10
          te słowa były potrzebne. Bardzo potrzebne, to konieczność teraputyczna dla społeczeństwa.

          To był okres kiedy PO siedziało jak mysz pod miotłą, okres konferencji engelkingowych, hamskich reklam wyborczych PiS typu liberałowie pukają do ddrzwi, Ziobry Krzyczaczego, że znajdzie haki na "Donaldu Tusku", płaczącej Sawickiej i zwolenników PiS ryczących, że może i PiS przegina, ale PO jest taka miągwowata i nieskuteczna.

          Dożynanie watah było sygnałem, że gwałcona od 2 lat Polska wstaje z kolan, a wataha jej nie opanuje.
          • bmc3i Re: dożynanie watah 15.09.11, 19:17
            panzerviii napisał:

            > te słowa były potrzebne. Bardzo potrzebne, to konieczność teraputyczna dla społ
            > eczeństwa.
            >
            > To był okres kiedy PO siedziało jak mysz pod miotłą, okres konferencji engelkin
            > gowych, hamskich reklam wyborczych PiS typu liberałowie pukają do ddrzwi, Ziobr
            > y Krzyczaczego, że znajdzie haki na "Donaldu Tusku", płaczącej Sawickiej i zwol
            > enników PiS ryczących, że może i PiS przegina, ale PO jest taka miągwowata i ni
            > eskuteczna.
            >
            > Dożynanie watah było sygnałem, że gwałcona od 2 lat Polska wstaje z kolan, a wa
            > taha jej nie opanuje.


            Nie wiem czy były potrzebne, czy nie - wiem że to powiedzial nie kto inny, lecz mniejsza o nazwiska, urzędujacy minister spraw zagranicznych. Ostatnia osoba w państwie ktora mogła sobie na to pozwolic. Akurat ten minister jest szczególnym ministrem. Jego słowa w tym stylu, z punktu widzenia racji stanu - popierwsze i najwaznisze oraz z punktu widzenia państwa i jego wizerunku za granicą po drugie i nieco mniej ważne , są gorsze niż gdyby powiedział je prezydent.


            • panzerviii Re: dożynanie watah 15.09.11, 19:20
              Sikorski już nie był ministrem oborny, a jeszcze nie był ministrem spraw zagranicznych. To było w okresie afer gruntowych, ropadu kolaicji, samorozwiazania parlamentu, ale przed 21.10.2007 r. i na pewno przed powołaniem Sikoroskiego na ministra MSZ.
              • bmc3i Re: dożynanie watah 15.09.11, 19:23
                panzerviii napisał:

                > Sikorski już nie był ministrem oborny, a jeszcze nie był ministrem spraw zagran
                > icznych. To było w okresie afer gruntowych, ropadu kolaicji, samorozwiazania pa
                > rlamentu, ale przed 21.10.2007 r. i na pewno przed powołaniem Sikoroskiego na m
                > inistra MSZ.


                Co Ty wygadujesz - to bylo w czasie wewnetrznych prawyborów prezydenckich w ktorych Sikorski rywalizowal z Komorowskim o desygnacje do wyborow z ramienia PO, gdy od kilku lat byl juz ministrem spraw zagranicznych.
                • panzerviii Re: dożynanie watah 15.09.11, 19:43
                  Matrek, pamiętam to dobrze. To było tuż po przejściu Radka z PiSu do PO.
                  • panzerviii Re: dożynanie watah dokładnie to 14.10.2007 15.09.11, 19:49
                    www.tvn24.pl/-1,1524795,wiadomosc.html
                    swoją drogą, to w tej publikacji Palikota znacznie ciekawsze od folkloru z samolotami są informacje na temat niechęci Tuska do zawierania koalicji POPIS
                    • bmc3i Re: dożynanie watah dokładnie to 14.10.2007 15.09.11, 20:13
                      panzerviii napisał:

                      > www.tvn24.pl/-1,1524795,wiadomosc.html
                      > swoją drogą, to w tej publikacji Palikota znacznie ciekawsze od folkloru z samo
                      > lotami są informacje na temat niechęci Tuska do zawierania koalicji POPIS


                      No dobrze, pamięć zawodna, czy jednak ktos kto uzywa takich zwrotów jest mężem stanu? A czy minister spraw zagranicznych powinien byc meżem stanu? Czy gdyby rzucał kur.ami co drugie zdanie, równie dobrze nadawałby sie na męża stanu?
                      • panzerviii Re: dożynanie watah dokładnie to 14.10.2007 15.09.11, 20:42
                        teraz jest powściągliwy i dobrze. Taki tekst teraz by dyskwalifikował. Wtedy jednak umysły były rozgorączkowane.

                        Matrek, problemem nie są słowa Radka, tylko to ze kilkanście milionów Polaków przyjęło je z aprobata, a kilka z aplauzem. Zadaj sobie pytanie dlaczego. Gdyby to powiedział ktokolwiek z PO 14.10.2005 wyborcy by mu tego nie wybaczyli, tak jak nie wybaczyli Lechowi podania nogi Olkowi, Polacy są powsciągliwi. Popatrz lepiej jaką traumę przezył kraj przez te dwa lata.

                        Bardziej ciekawe są wynurzenia Palikota o kulisach odmowy zawarcia koalicji POPIS. Palikot twierdzi, że w imie rozgrywek z Rokitą Tusk nie miał zamiaru od początku zawierać zadnej koalicji i tylko pozorował. Obraz, w którym politycy PO boja się, że po zawarciu popisowej koalicji będą budzemi o 6 rano przez panów kominiarakch i niestety nie będzie to mafia, z perspoktywy wygląda realnie. A tu się okazuje, że to był blef według Palikota.
                        • bmc3i Re: dożynanie watah dokładnie to 14.10.2007 15.09.11, 21:20
                          panzerviii napisał:

                          > teraz jest powściągliwy i dobrze. Taki tekst teraz by dyskwalifikował. Wtedy je
                          > dnak umysły były rozgorączkowane.
                          >


                          Wtedy? A teraz nie? Uważasz ze zmienil sie od tamtego czasu? Teraz juz jest mezem stanu? Na mnie wciaz sprawia wrazenie podrzędnego harcownika partyjnego, ktorego partia wysuwa do prowokacji politycznych - takiego peowskiego Kurskiego, nieco tylko łagodniejszą formę Niesiołowskiego


                          > Matrek, problemem nie są słowa Radka, tylko to ze kilkanście milionów Polaków p
                          > rzyjęło je z aprobata, a kilka z aplauzem. Zadaj sobie pytanie dlaczego.

                          Alez ja to wiem, juz dawno odpowiedzialem sobie na to pytanie - bo spoleczenstwu zrobiono wodę z mózgu. Nie czarujmy sie, wiekszosc z tych tak zwanych "wykształciuchów" to oglądacze tańca z gwiazdami i "Kiepskich" - niczym nie rózniących sie od "moherów" - a juz na pewno nie intelektualnie na plus. Ta wiekszosć nie jest w stanie pojąć nawet tego, że samo wywyższanie się ponad innych ludzi, świadczy o tym że samemu jest sie intelektualnie ponizej tych ludzi. Ale społeczeństwu łatwo zawrócic w głowie metodami socjotechnicznymi. Zwróć uwagę jak przeprowadzono kampanie przed referendum w sprawie przystapienia do UE. Osobiscie jestem bardzo zadowolony z samego przystapienia, ale sposób przeprowadzenia kampanii wyborczej wołał o pomste do nieba. Nie przedstawiono spoleczeństwu niczego, zadnych okolicnzosci faktow, za i przeciw, nie zrobiono spoleczenstwu analizy podstawowej analizy przy wszelkich przedsiewzieciach - analizy SWOT: szanse i zagrozenia, zyski i straty. Nic kompletnie. Pomachano spoleczenstwu niebieskimi balonikami rozwrzeszczanych gó...arzy na ulicach, powiedziano mu "Bedziecie mogli legalnie pracowac za granica" i to wszystko,. A kto ma jakiekolwiek watpliwosci to oszolom, frustrat i ciemnogród, a jesli jeszcze sie nie zgadzał to "Białoruś"....

                          I co? I wystarczyło! Spoleczenstwo grzecznie poszlo jak bydło i zaglosowalo ZA. Bez znajomosci tych szans i zagrozen, bez wiedzy na temat zysków i strat wynikajacych z przystapienia, bo skad mialo o tym wiedziec? Ale niebieskie baloniki spełniły swą rolę.

                          Jeszcze raz podkreslam - osobiscie jestem zadowolony z przystapienia do UE, ale ze sposobu w jaki przeprowadzono fererendum absolutnie nie. To byla zwykla szopka, nie majaca nic wspolnego z demokracją. Ale spoleczenstwo dalo sie przekrecic w ten sposób, nawet w wiekszej czesci do dzis nie uswiadamiajac sobie tego. Ale przeciez to w wiekszosci wykształciuchy, a nie tępe mohery.

                          Tak samo było pozniej - gdy rozkwitly PiS i PO Tuska, i gdy wybuchł ich konflikt. Zmasowana antypisowska kampania medialna wszystkich najwazniejszych mainstreamowych medów w Polsce, zrobila swoje. PiS zostal zepchniety do naroznika, i juz nawet byl liczony. Paradoksalnie tragedia smolenska pomogła mu wyjsc z tego naroznika.




                          Gdyby
                          > to powiedział ktokolwiek z PO 14.10.2005 wyborcy by mu tego nie wybaczyli, tak
                          > jak nie wybaczyli Lechowi podania nogi Olkowi, Polacy są powsciągliwi. Popatrz
                          > lepiej jaką traumę przezył kraj przez te dwa lata.
                          >
                          > Bardziej ciekawe są wynurzenia Palikota o kulisach odmowy zawarcia koalicji POP
                          > IS. Palikot twierdzi, że w imie rozgrywek z Rokitą Tusk nie miał zamiaru od poc
                          > zątku zawierać zadnej koalicji i tylko pozorował. Obraz, w którym politycy PO b
                          > oja się, że po zawarciu popisowej koalicji będą budzemi o 6 rano przez panów ko
                          > miniarakch i niestety nie będzie to mafia, z perspoktywy wygląda realnie. A tu
                          > się okazuje, że to był blef według Palikota.


                          Jak dla mnie, to wszystko w PO jest blefem, oprócz tego PO które stworzyła święta trójka. To było prawdziwe PO - Tusk ze Schetyną jednak, obrócili tamto PO Olechowskiego i Płażyńskiego w proch i pył. Dzisiaj to tylko partia władzy i nic wiecej, ktorej najwiekszym sukcesem jest zrobienie socjotechniką wody z mózgu połowie społeczeństwa. Zabrakło jednak dzisiejszym liderom tej partii umiejetnosci wizerunku mężów stanu, aby z równym powodzeniem prezentować sie na forum miedzynarodowym. Gdy widze Tuska czu Komorowskiego jacy sa niesmiali zxa granicą wobec przywódców innych krajów - jak stoja zleknieni i pelni kompleksów chocby przy pozowaniu do wspolnych zdjęć, to jestem zażenowany, tym jak bardzo brakuje im za granica tej pewnosci siebie, któreą epatują w kraju. Zachowuja sie tam, jak niepelnosprawni umyslowo ktorych wypuszczono z klatki na wolnosc. Dlatego tak bardzo zaskoczyl mnie ostatnio Rostowski swoim publicznym wystapieniem. To było pierwsze odwazne wystapienie zagraniczne czolowych politykow PO od kiedy objeli rzady w Polsce. W kazdym innym przypadku wystepuja za granica jak prawowity rosyjski urzędnik wobec swego pryncypała - waszie wasziestwo, izwinieties, ja Was obryzgal, z pokora i uniżeniem. Ale w Kraju animuszu maja az zanadto, az zahacza o grubiaństwo i słome z butów.

                      • echte.russische.spion Re: dożynanie watah dokładnie to 14.10.2007 21.09.11, 12:24
                        bmc3i napisał:

                        > No dobrze, pamięć zawodna, czy jednak ktos kto uzywa takich zwrotów jest mężem
                        > stanu?

                        Co innego gdyby mówił do człowieka na ulicy "spieprzaj dziadu", o dziennikarce "małpa w czerwonym", czy o kanclerz Merkel "chyba jest naćpana". To są słowa prawdziwego męża stanu.

                        A czy minister spraw zagranicznych powinien byc meżem stanu? Czy gdyby r
                        > zucał kur.ami co drugie zdanie, równie dobrze nadawałby sie na męża stanu?
                    • rzewuski1 Re: dożynanie watah dokładnie to 14.10.2007 15.09.11, 21:23
                      panzerviii napisał:

                      > rel="nofollow">www.tvn24.pl/-1,1524795,wiadomosc.html
                      > swoją drogą, to w tej publikacji Palikota znacznie ciekawsze od folkloru z samo
                      > lotami są informacje na temat niechęci Tuska do zawierania koalicji POPIS


                      i pomyśleć ze 6 lat temu mieli tworzyć koalicje
                      a teraz to by się utopili w szklance wody
        • skandy5 Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 21:22
          Ja po prostu czytam post rozpoczynający wątek i nic nie muszę porównywać. Treść mówi sama za siebie i wszystko o autorze.
          • dirloff Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 21:37
            > Ja po prostu czytam post rozpoczynający wątek i nic nie muszę porównywać. Treś
            > ć mówi sama za siebie i wszystko o autorze.

            Problem w tym, ze to nie ja wypisywałem o "zimnym Lechu" czy "jeszcze jeden!". To nie ja miesiącami urabiałem opinię publiczną i większość mediów przekazem, że za "wojną o samolot" stoi Kaczyński, a nie Tusk i szef jego kancelarii, Arabski, to nie ja miałem pretensje do Klucha i reszty własnych ministrów czy urzędników, że urzędnicy Kaczyńskiego są w stanie prezydentowi załatwić samolot, lot, pomimo rzucania kłód po nogi...

            Słowa (wspomnienia) Palikota potwierdzają moje sądy o tym środowisku i prawdziwej winie za "wojnę o samolot". Cały aparat państwa pracował na kopanie i podgryzanie prezydenta. Skoro marny Klich wyleciał, to tym bardziej powinien wylecieć jego boss...

            Cytuję fragment:
            "Czy samolotów naprawdę dla prezydenta nie było? "Jasne, że to była tylko wymówka. Przecież zawsze można dowieść, że samolot wymaga naprawy, przeglądu, jest pilnie akurat potrzebny drugiej stronie. Uniemożliwienie lotu Kaczyńskiemu gdziekolwiek - to były konkretne zadania, jakie przed swoimi ludźmi Tusk stawiał każdorazowo. Przeważnie niewykonane, bo tamci okazywali się sprytniejsi i na przykład naprędce czarterowali prezydentowi samolot. Donald miał zresztą wielkie pretensje, że jego ludzie nie są w stanie zablokować lotu. Najczęściej dostawało się za to szefowi MON-u Bogdanowi Klichowi" (str. 168-169)."
            • bmc3i Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 21:41
              dirloff napisał:

              > > Ja po prostu czytam post rozpoczynający wątek i nic nie muszę porównywać.
              > Treś
              > > ć mówi sama za siebie i wszystko o autorze.
              >
              > Problem w tym, ze to nie ja wypisywałem o "zimnym Lechu" czy "jeszcze jeden!".

              Kto by sie tam przejmował takimi argumentami. Dla nich argumentem jest tylko to co powie świety donek, bez wzgledu jaką bzdure powie.
              • jopekpl Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 16.09.11, 09:23
                bmc3i napisał:


                > Kto by sie tam przejmował takimi argumentami. Dla nich argumentem jest tylko to
                > co powie świety donek, bez wzgledu jaką bzdure powie.

                Tak matrak lepiej wierzyć w rewelacje typu ogromny magnes czy mgła stworzona przy pomocy helu w celu zamordowania" najwspanialszej" postaci 1000 letniej historii Polski. czyżby te rewelacje wpisywały się w twój poziom intelektualny?
            • gangut Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 21:56
              Nawet zakładając że rewelacje Palikota -osoby, oględnie mówiąc, kontrowersyjnej - są prawdą, nadal nie wiem jaki to ma związek z katastrofą pod Smoleńskiem. Możesz mi to wyjaśnić?
            • echte.russische.spion Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 21.09.11, 12:27
              dirloff napisał:

              > Problem w tym, ze to nie ja wypisywałem o "zimnym Lechu" czy "jeszcze jeden!".

              "Jeszcze jeden" to hasło patriotycznie usposobionej młodzieży, hołubionej ostatnio przez Prezesa Kaczyńskiego. Słychać je było na stadionach.
          • dirloff post scriptum... 15.09.11, 21:40
            > Ja po prostu czytam post rozpoczynający wątek i nic nie muszę porównywać. Treś
            > ć mówi sama za siebie i wszystko o autorze.

            Poza tym, piszę o tych zaślepionych. Dla których PR-owcy PO rozkręcili całą tę "wojnę o samolot"...
        • marek_boa Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 22:54
          Można Matrek przyrównywać do czegokolwiek! Wart Pac Pałaca i Pałac Paca!
          P.S. O ile mnie wiadomo to Niesiołowski jest ENTOMOLOGIEM czyli szpeniem od wszelkiego robactwa a nie ETYMOLOGIEM czyli szpeniem od badania pochodzenia wyrazów!
    • adam_al Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 21:13
      > Zaślepieni wyborcy PO, z lemingami na czele, są dla mnie bydłem... Bydłem niszczącym
      > własne państwo... To przez was doszło do katastrofy...

      Daj sobie kolego spokój z tym forum. Kiedyś takiego g...na tu nie było.
      • bmc3i Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 21:25
        adam_al napisał:

        > > Zaślepieni wyborcy PO, z lemingami na czele, są dla mnie bydłem... Bydłem
        > niszczącym
        > > własne państwo... To przez was doszło do katastrofy...
        >
        > Daj sobie kolego spokój z tym forum. Kiedyś takiego g...na tu nie było.


        Ha, Ty tu krótko jestes. Kiedys to sie dopiero dzialo.... :)
        • marek_boa Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 23:12
          No teraz to Żeś Matrek dopiero bąka puścił!:) Ja na forum jestem od 2006 a Adaś o ile mnie pamięć nie myli był na długo przed mła!:)
          • bmc3i Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 23:20
            marek_boa napisał:

            > No teraz to Żeś Matrek dopiero bąka puścił!:) Ja na forum jestem od 2006 a Adaś
            > o ile mnie pamięć nie myli był na długo przed mła!:)


            No chyba musisz byc dłuzej, bo ja tu jestem chyba dłuzej, a Ty byłes wczesniej ode mnie.
            Moze, ale ja go nie pamietam z końcówki ubiegłej dekady.
            • marek_boa Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 23:41
              Przecież był swego czasu moderatorem!:)
              • bmc3i Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 16.09.11, 00:01
                marek_boa napisał:

                > Przecież był swego czasu moderatorem!:)


                A to musial być znacznie mniej uciążliwy niz nasz aktualny moderator, bo nawet nie zauwazyłem jego działanosci :))
                • adam_al Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 16.09.11, 08:15
                  Tak, ja od dawna, jeszcze przed Wami. Kiedyś jako A.L., choć nie staż jest ważny ;)
                  Moderację z Michałem rozumieliśmy nieco inaczej.
                  • bmc3i Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 16.09.11, 16:04
                    adam_al napisał:

                    > Tak, ja od dawna, jeszcze przed Wami. Kiedyś jako A.L., choć nie staż jest ważn
                    > y ;)
                    > Moderację z Michałem rozumieliśmy nieco inaczej.


                    Tak w ogóle to przepraszam. Pomyliłem Cie z anton_pl.
                    • adam_al Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 16.09.11, 20:03
                      > Tak w ogóle to przepraszam
                      No co Ty, luzik.
                      • panzerviii Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 17.09.11, 18:47
                        durloff. Nerwy Cię trochę ponisoły zdarza.

                        Mylisz się w ocenie lemingów. Myslę, że niemal kazdy zdawał sobie z twardego elektoratu PO, że z tym brakiem samolotu to sciema. przynajmniej częściowa.
                        Tylko, że niemal każdy to akceptował jako temperowanie Prezydenta, który się nie może pogodzić z porażką brata w 2007 i wpieprza się tam gdzie nie powinien, a w ogóle to jakieś cało obce.

                        Jak napisałem znacznie ciekawsze w tej książce jest wyjasnienie dalczego nie powstał popis. Dla to był szok, a nie zabawy - żenujące - krzesłowo samolotowe. Ja głosowałem na PO w 2005, ale to był głos na POPIS i liczyłem, że taka kolaicja powstanie. uwierz bardzo.
        • adam_al Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 16.09.11, 11:01
          > Ha, Ty tu krótko jestes. Kiedys to sie dopiero dzialo.... :)

          Aktywnie od początku 2003. Kiedyś się działo, ale było nieco .... doroślej.
    • skandy5 Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 22:29
      Rety od takich pisiorskich bełkotów są specjalistyczne fora i tam sobie można żółć do woli wylewać

      Ale jednego nie zdzierżę. Nie chce mi się teraz przeglądać wątków z 2008 ale jeśli są tu tacy którzy opluwali pilota z lotu do Tbilisi w 2008 to mam prośbę: lepiej niech stąd spie... i nigdy nie pokazują...

      Przypomnę, że pilot był zwymyślany przez prezydenta, była interpelacja sejmowa jakiegoś pisowskiego posła, była wniesiona sprawa do prokuratury. Kpt Protasiuk (pilot do Smoleńska) był II pilotem w tamtym locie i widział jak potraktowano jego kolegę. I zapewne pamiętał o tym we mgle nad Smoleńskiem...
      • bmc3i Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 22:33
        skandy5 napisał:

        > Przypomnę, że pilot był zwymyślany przez prezydenta, była interpelacja sejmowa
        > jakiegoś pisowskiego posła, była wniesiona sprawa do prokuratury. Kpt Protasiuk
        > (pilot do Smoleńska) był II pilotem w tamtym locie i widział jak potraktowano
        > jego kolegę. I zapewne pamiętał o tym we mgle nad Smoleńskiem...


        No jak potraktowano, poza tym że dostał za to nawet jakieś odznaczenie?
        • skandy5 Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 22:53
          - Został zwymyślany przez prezydenta
          - Została przez PiS zgłoszona przeciw niemu sprawa do prokuratury
          - W sejmie była interpelacja Przemysława Gosiewskiego wymierzona w niego.
          - Po jakimś czasie - o ile pamiętam - został przez ówczesnego dowódcę lotnictwa odsunięty od lotów na Tu154 co było faktyczną degradacją.

          To wszystko dlatego, że postąpił zgodnie z procedurami, wiedzą i doświadczeniem wbrew nieodpowiedzialnemu jak dziecko prezydentowi

          Czy ty też go wtedy opluwałeś? Masz swój ułamek procenta udziału w Smoleńsku 2010!

          Ze strony rządu PO pilot dostał skromne odznaczenie "Za zasługi dla obronności kraju". Czy mogło mu zrekompensować to co wymieniłem wyżej?
          • bmc3i Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 23:01
            skandy5 napisał:

            > - Został zwymyślany przez prezydenta
            > - Została przez PiS zgłoszona przeciw niemu sprawa do prokuratury
            > - W sejmie była interpelacja Przemysława Gosiewskiego wymierzona w niego.
            > - Po jakimś czasie - o ile pamiętam - został przez ówczesnego dowódcę lotnictw
            > a odsunięty od lotów na Tu154 co było faktyczną degradacją.
            >
            > To wszystko dlatego, że postąpił zgodnie z procedurami, wiedzą i doświadczeniem
            > wbrew nieodpowiedzialnemu jak dziecko prezydentowi
            >
            > Czy ty też go wtedy opluwałeś? Masz swój ułamek procenta udziału w Smoleńsku 20
            > 10!
            >
            > Ze strony rządu PO pilot dostał skromne odznaczenie "Za zasługi dla obronności
            > kraju". Czy mogło mu zrekompensować to co wymieniłem wyżej?


            Eh, prawie mnie wyzwałes od pisowców... Ledwo sie powstrzymałes, co.....?
            Tak, zrekompensowało, na tyle przynajmniej ze 10 kwietnia Protasiuk na pokladzie Tupolewa wiedzial ze moze przeciwstawic sie "głównemu pasazerowi".

            • skandy5 Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 23:25
              > Tak, zrekompensowało, na tyle przynajmniej ze 10 kwietnia Protasiuk na pokladzi
              > e Tupolewa wiedzial ze moze przeciwstawic sie "głównemu pasazerowi".

              Skąd to wiesz? Czemu tego nie zrobił? Bo wiedział, że jego kariera może być skończona przez dworaków Kaczyńskiego a w zamian dostanie blaszkę na wstążce od ministra.
              • bmc3i Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 23:34
                skandy5 napisał:

                > > Tak, zrekompensowało, na tyle przynajmniej ze 10 kwietnia Protasiuk na po
                > kladzi
                > > e Tupolewa wiedzial ze moze przeciwstawic sie "głównemu pasazerowi".
                >
                > Skąd to wiesz? Czemu tego nie zrobił? Bo wiedział, że jego kariera może być sk
                > ończona przez dworaków Kaczyńskiego a w zamian dostanie blaszkę na wstążce od m
                > inistra.


                Wybacz, ale to Ty teraz wyłacznie palcem z fusów wrózysz. Przypadek gruzinski stworzył precedens zakoncozny pomyslnie dla pilota, po ktorym juz kazdy pilot 36 pulku wiedzial, ze moze odmowic wykonania polecenia prezydenta, premiera, czy kogokolwiek innego, bo odznaczenie medalem pilota po sprawie gruzinskiej oznaczalo tylko jedno - uczyniles dobrze.


                I nie mow ze tego nie rozumiesz, bo bedzie to oznaczalo wyłącznie Twoja zla wole i polityczne zaprzaństwo.
                • skandy5 Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 23:37
                  Może odmówić bo został zwymyślany, zniesławiony i faktycznie zdegradowany.

                  Nie ma to jak logiczne myślenie. Bez odbioru.
                  • bmc3i Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 23:40
                    skandy5 napisał:

                    > Może odmówić bo został zwymyślany, zniesławiony i faktycznie zdegradowany.
                    >
                    > Nie ma to jak logiczne myślenie. Bez odbioru.

                    Kto Protasiuk? Zastanów sie kto ma klopoty z logicznym mysleniem. A "bez odbioru" raczej publicznie nie szermuj, na forum, bo możesz jeszcze kiedyś chceć odbioru,.

                • bmc3i inna kwestią jest.... 15.09.11, 23:38
                  bmc3i napisał:


                  > Wybacz, ale to Ty teraz wyłacznie palcem z fusów wrózysz. Przypadek gruzinski s
                  > tworzył precedens zakoncozny pomyslnie dla pilota, po ktorym juz kazdy pilot 36
                  > pulku wiedzial, ze moze odmowic wykonania polecenia prezydenta, premiera, czy
                  > kogokolwiek innego, bo odznaczenie medalem pilota po sprawie gruzinskiej oznacz
                  > alo tylko jedno - uczyniles dobrze.
                  >
                  >
                  > I nie mow ze tego nie rozumiesz, bo bedzie to oznaczalo wyłącznie Twoja zla wol
                  > e i polityczne zaprzaństwo.


                  =Inna kwestią jest to, gdzie po sprawie lądowania w Tbilisi był minister obrony Klich, przelozony 36 pułku - czy nauczony doswiadczeniem gruzinskim wydal zarzadzenie proceduralnie normujące ta sprawę, mówiące jasno i wyraźnie pilotom jak maja sie zachowywać w tego typu sytuacjach.
              • cie778 w sprawie formalnej... 22.09.11, 14:16
                skandy5 napisał:

                > Bo wiedział, że jego kariera może być skończona przez dworaków Kaczyńskiego

                Jak?

                pozdrawiam zwolennika szczerej wiary nie skonfrontowanej z wiedzą
                jasiol
                • panzerviii Re: w sprawie formalnej... 22.09.11, 17:06
                  na jakim ty swiecie żyjesz.

                  Jedno byłoby pewne, naraziłby się ludziom nie mającym poczucia humoru i pamietliwym.

                  A wiadomo, czy Pis nie wygrałby w końcu jakiś wyborów,
                  a wiadomo, jak zachowałby się Błasik po takim akcie odwagi pilota?. Może za odmowe lądowania nic by mu nie zrobił. Ale nichby się Protoasiukowi noga podwineła później w karierze zawodowej, przy awansach, szkoleniach by go Błasik pominął etc. a może zesłał gdzieś - co nie maiłoby absolutnie nic wspólnego z odmową lądowania ze słońcem narodu

                  Kurwa, tego czego nienawidzę przy rozmowa z wyzanwcami Kaczyzmu, to żądanie przedstawiania twadych dowodów najlepiej na piśmie jeśli zarzucamy coś obozowi Kaczystowskiemu z jednej strony i czytania między wierszami jak rozmowa o PO i obozie zadowalonym z III RP.
                  • cie778 Re: w sprawie formalnej... 30.09.11, 14:32
                    panzerviii napisał:

                    > na jakim ty swiecie żyjesz.

                    Teoria brzmi, że tym samym co Ty, w praktyce każdy z nas żyje w swoim prywatnym, zbudowanym z wyobrażeń, lęków i fobii - własnych albo importowanych.

                    > Jedno byłoby pewne, naraziłby się ludziom nie mającym poczucia humoru i pamietl
                    > iwym.
                    >
                    > A wiadomo, czy Pis nie wygrałby w końcu jakiś wyborów,
                    > a wiadomo, jak zachowałby się Błasik po takim akcie odwagi pilota?. Może za odm
                    > owe lądowania nic by mu nie zrobił. Ale nichby się Protoasiukowi noga podwineła
                    > później w karierze zawodowej, przy awansach, szkoleniach by go Błasik pominął
                    > etc. a może zesłał gdzieś - co nie maiłoby absolutnie nic wspólnego z odmową lą
                    > dowania ze słońcem narodu

                    W twoim świecie trzydziestoparoletni facet z żoną, dziećmi i konkretnymi długami zaciągniętymi pod przyszłość zupełnie z wojskiem niezwiązaną woli popełnić samobójstwo niż się narazić generałom.

                    To co napisałeś to bełkot totalny.
                    Masz jakieś tam wyobrażenie o otaczającej nas rzeczywistości. OK.
                    Oceniasz sobie zdarzenia na podstawie tego wyobrażenia. Też OK.

                    Ale tutaj nie idzie gaduła o twoich wyobrażeniach albo ocenach, ale o śledztwie w dosyć poważnej sprawie. A dowolne śledztwo - jeśli oczywiście ma na celu wykrycie rzeczywistych przyczyn a nie odstrzelenie z góry upatrzonego przeciwnika - nie ma prawa opierać się na personalnych maniach i uprzedzeniach. Ma się opierać wyłącznie na faktach. Których Ty się pozbyłeś jednym krótkim stwierdzeniem: na jakim ty swiecie żyjesz
                    Można oczywiście i tak, ale wtedy masz nie gadułę a zebrane kółka RM albo benefis laureata Nike.

                    > Kurwa, tego czego nienawidzę przy rozmowa z wyzanwcami Kaczyzmu, to żądanie prz
                    > edstawiania twadych dowodów najlepiej na piśmie jeśli zarzucamy coś obozowi Kac
                    > zystowskiemu z jednej strony i czytania między wierszami jak rozmowa o PO i obo
                    > zie zadowalonym z III RP.

                    Teraz będzie wtręt nie związany z tematem grupy, ale czasami mówi się trudno:
                    1. Nie przeklinaj. Bluzgi to na spotkaniach bojówek młodych, zdolnych przed sikaniem na krzyże, nie w w porządnej gadule.

                    2. To czego nie znoszę u wyznawców PO, to kompletny kalizm połączony z przekonaniem, że wszyscy wokół mają tak jak oni pamięć a'la złote rybki. Nie ma szansy, żeby przedyskutować jakąkolwiek aktualną sprawę (transport, szkoły, zdrowie, wojsko) - wszystko jedno czy to analizując stan obecny - wtedy jest obowiązkowa mantra "a PiS to o ZOMO...", albo porównawczo, a akurat teraz, po 4 latach rządów PO można sobie porównać osiągnięcia Kaczora i Słoneczka. Niestety zwykle dostaje się - jak powyżej - średnio trafione wycieczki osobiste i dużą niechęć do sprawdzania jakichkolwiek faktów, ew. z traktowaniem jako faktów swoich wyobrażeń i faktów prasowych. I dalej nie ma z kim gaduły robić. :-(

                    Co zadziwiające, znacznie łatwiej dojść do porozumienia ze zwolennikami SLD, zwłaszcza emerytami resortowymi - oni nie mają złudzeń co do rzeczywistości i nie nawykli do samooszukiwania się, drudzy w kolejności są mutacje UPRu. Natomiast wytłumaczenie czegokolwiek wyznawcom PO czy PiS...

                    3. Aha - jakbyś nie zrozumiał - imo jesteś w miarę typowym wyznawcą PO.
                    koniec wtrętu

                    pozdrawiam
                    jasiol
                    • marek_boa Re: w sprawie formalnej... 30.09.11, 17:22
                      To już wiem Jasiol czemu pomimo różnic światopoglądowych udaje nam się w miarę kulturalnie spierać!:)
                      - Jak to pięknie powiedział Pawlak (czyli Wacław Kowalski) do swojego brata Johnu - : "Ludzie nie dzielą się na tych z za Buga i tutejszych tylko prosto na mądrych i głupich"!
                      -Pozdrawiam!
                    • panzerviii Re: w sprawie formalnej... 30.09.11, 19:13
                      raczej ty popełniasz błąd w zalożeniach:

                      "W twoim świecie trzydziestoparoletni facet z żoną, dziećmi i konkretnymi długam
                      > i zaciągniętymi pod przyszłość zupełnie z wojskiem niezwiązaną woli popełnić sa
                      > mobójstwo niż się narazić generałom."

                      Nikt nie mówił, że Protosiuk chciał popełnić samobójstwo. Wprost przeciwnie, on chciał żyć. On ze strachu przed generałem tylko naruszył procedury bezpieczeństwa. kilka razu już mu się to upiekło, więc mógł liczyć, że się upiecze po raz kolejny. Właśnie ze strachu przed generałem, pogłębionym bagażem rodzinnym, naruszył procedury. Co wiecej do końca liczył, że mu to się nie skończy katastrofą. Rzecz dosyć powszechna w naszy kraju, równiez w reklamówkach PiSu. Mnie teraz kojarzy się przypadek z Łodzi, gdzie w Indesicie prasa w 2005 roku zgniotła 22 letniemu chłopakowi głowę. Popełnił samobójstwo? alez nie. Bezpieczniki spowolniały tasmę produkcyjną to przelóżeni kazali je zdjąć. Kilka miesięcy maszyna pracowała bez zgrzytu, aż nagle zgniotła głowę. czy chłopak popełnił samobójstwo? jeszcze raz pytam. Nie. Czy ryzykował jak Protoasiuk? Ryzykował. a dlaczego? przecież miał córeczkę i młodziutką żonę? właśnie dlatego ryzykował, bo nie miał innego zajęcia, a ileś tam miesiecy z tego ryzyka nic nie wynikało.

                      Na marginesie. PO przykryło temat, wbrew swoim wyborcom.

                      Nie ma mojego twojego świata, albo mojego jest jeden obiektywny. Tylko ty nie chcesz wbrew oczywistym faktom tego zobaczyć.
            • jopekpl Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 16.09.11, 09:30
              bmc3i napisał:


              > Eh, prawie mnie wyzwałes od pisowców... Ledwo sie powstrzymałes, co.....?
              > Tak, zrekompensowało, na tyle przynajmniej ze 10 kwietnia Protasiuk na pokladzi
              > e Tupolewa wiedzial ze moze przeciwstawic sie "głównemu pasazerowi".

              Czyżby kolega był zwolennikiem PiS??? aj no tak ktoś z tak ogromną wiedzą o Polsce np.ze na całym odcinku odry istnieje jedynie 5-6 mostów może faktycznie intelektualnie wpasowywać się w te struktury partyjne;-))
              Pzdr
      • rzewuski1 Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 15.09.11, 22:54
        zypomnę, że pilot był zwymyślany przez prezydenta, była interpelacja sejmowa
        > jakiegoś pisowskiego posła,

        ten poseł ten zginał w tej katastrofie
        Gosiewski
        po prostu Kaczyńskim jak coś nie idzie po myśli to od razu wietrzą spiski wymierzone przeciwko nim
        i piloci zdawali sobie z tego sprawę
    • echte.russische.spion Re: prawda p Klichu, o PO, o "walce o samolot", 21.09.11, 12:16
      dirloff napisał:

      > To publiczne poklepy
      > wanie go przez Donalda na szczycie europejskim w Brukseli było na przykład taką
      > klasyczną zagrywką upupiania Kaczyńskiego. Chodziło o to, aby zrobił głupią mi
      > nę, parsknął czy głupkowato prychnął. Prezydent czasem się dawał, ale czasem te
      > ż sam wchodził w tę grę jako strona czynna".

      Strzeliłeś se dirloff w kolano, bo to Lech Kaczyński triumfalnie klepał Tuska po plecach. Czyli chodziło o upupianie kogo przez kogo?

      Ok. 1 min.:
      youtu.be/9IMofAhxUGk
      I proszę zauważyć, że nie jest to film zmanipulowany przez lemingów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja