say69mat
25.11.11, 17:41
Ten ... nowy rodzaj stosunków dyplomatycznych możnaby określic mianem dyplomacji rakietowej. Polega ona na instalowaniu w państwach uznawanych za strefę wpływów FR systemów OPL zwanych S-300. I, o ile przyzwyczailiśmy się do ich sąsiedztwa na terenie Białorusi. O tyle obecnośc tego systemu OPL na terenie Syrii może budzic zdziwienie. Tym bardziej, że kraj jest na progu krwawej wojny domowej. A przywódca polityczny bezceremonialnie, przy pomocy czołgów miażdży protesty opozycji.
Stąd, tym bardziej musi dziwic obecnośc S-300 na Syryjskiej ziemi. Przecież FR, to prawie członek NATO. Rheinmetall buduje poligon w rejonie w rejonie Niżnego Nowgorodu, DCNS sprzedaje Mistralle, a tu taka wolta. Dodatkowo, z tekstu zamieszczonego w portalu TVN24 wynika, że nasi sąsiedzi zamierzają wysłac do wybrzeża Syrii zaspół okrętów wojennych. W skład którego mają wejśc ciężki krążownik "Admirał Kuzniecow" i niszczyciel "Admirał Czabanienko". Skąd u Rosjan takie głębokie przywiązanie do Assada i jego reżimu, że aż tak angażuje się w konflikt. Broniąc człowieka, który w ramach dialogu z opozycją używa czołgów jako jedynego argumentu w dyskusji.
LINK:www.tvn24.pl/12691,1725655,0,1,rosja-pomaga-syrii-rakietami--s_300-i-wojskowymi-doradcami,wiadomosc.html