dirloff
25.11.11, 18:57
"Moi drodzy", jak ja mam się czuć, będąc patriotycznym Polakiem, który rzetelnie widzi, że to amerykańsko-izraelskie lobby dąży do wojny i agresji, natomiast lobby rosyjskie do pokoju i obrony?! Aż mnie przez to na wymioty bierze! Za taką "Amerykę"? Za doszczętnie skorumpowaną politycznie i zinfiltrowaną przez proizraelske lobby?! K. mać! Jeszcze taki rok czy dwa, a na własną szkodę zacznę być rusofilem!
Przez to lobby zaczynam rozumieć rację "wrogów", a przestaję rozumieć - i znosić - rację "przyjaciół"! Ameryka i Amerykanie MAJĄ POWAŻNY PROBLEM! I nie jest to to czy tamto, 11 czy 8 lotniskowców, mniej czy więcej bilionów (obecnie 15...) zadłuzenia, ten czy tamten bambus czy białaś na stołku, lecz WIZERUNEK!
Ameryka jako taka przestała być i paradygmatycznie etyczna, i pociągająca. I dla dorosłych, i dla dzieci. Coraz więcej ludzi, w tym tych z elit, buduje własną tożsamość na alternatywie czy opozycji do Ameryki. I to jest ten najważniejszy, najpoważniejszy problem. Reszta to pierdoły i konsekwencje powyższego.
Ameryka dla przeciętnego "obywatela świata" przestała być... i fajna, i pociągająca, i wiarygodna, i potężna... K. mać! Jak ja nie chcę strategicznego sojuszu z Kremlem i - wedle Igi'ego - klemlinami! Nie chcem, ale muszę (wedle Wałęsy)! Przyjdzie mi przerosić się z Komorowskim i jego moskiewską agenturą wpływu... ;-(