No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem?

31.12.11, 02:33
Według informacji podanych przez naszego nowego kolegę forumowego w jego blogu, z powołaniem sie na Interfax, nie można wykluczyć ostatecznego wycofania Jekaterynburga z linii i oddaniu go na wspomożenie podupadających ostanio producentów żyletek.

Gdyby to miało się ziścić, musiałoby to chyba oznaczać daleko poważniejsze uszkodzenia niż dopuszczane przeze mnie tu na forum uszkodzenia elektroniki pokładowej Delty IV
    • ignorant11 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 31.12.11, 04:28
      bmc3i napisał:

      > Według informacji podanych przez naszego nowego kolegę forumowego w jego blogu,
      > z powołaniem sie na Interfax, nie można wykluczyć ostatecznego wycofania Jekat
      > erynburga z linii i oddaniu go na wspomożenie podupadających ostanio producentó
      > w żyletek.
      >
      > Gdyby to miało się ziścić, musiałoby to chyba oznaczać daleko poważniejsze uszk
      > odzenia niż dopuszczane przeze mnie tu na forum uszkodzenia elektroniki pokłado
      > wej Delty IV
      >

      Nie wiadomo w jakim był stanie jaki zakres remontu, moze pozar ostatecznie nakazał im zaniechac tego balsamowania jak lenina.
      • berkut1 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 31.12.11, 11:20
        Okręt był już po jednym gruntownym remoncie. Mówi się, iż okręt powróci do służby ale najwcześniej za rok. Kolejne 2 jednostki przechodzą gruntowne remonty i modernizacje.
    • marek_ogarek Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 31.12.11, 06:28
      Jeszcze nie skonczyl sie dobrze palic a juz podwali zakres uszkodzen. Tak naprawde diabli wiedza (poza Rosjanami) co tak naprawde sie palilo.
    • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 31.12.11, 10:03
      "Jekatierinburg" został po likwidacji pożaru przekazany MW Rosji:
      ria.ru/defense_safety/20111230/530150315.html
      O wycofaniu tego op nie ma absolutnie mowy! Okręt przed pożarem skierowano na remont i wymianę głównej anteny systemu hydroakustycznego, podczas demontażu doszło do pożaru i trwałego uszkodzenia starej anteny ,która i tak miała podlegać wymianie! Remont ma potrwać kilka miesięcy i okręt wraca do służby!
      ria.ru/defense_safety/20111230/530052131.html
      • anton_pl Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 31.12.11, 10:04
        Wyremontują i będzie dalej w służbie...
        • marek_ogarek Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 31.12.11, 17:46
          Naprawde ? Masz jeszcze jakies inne wrozby na nowy rok ???
          • a4095211 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 01.01.12, 22:11
            W pierwszych słowach swojego posta chciałem zakomunikować że przechodzę właśnie ostry zespół odstawienia nikotyny, więc mogę być mało sympatyczny przez pewien okres czasu.

            Jeżeli zaś chodzi o pytanie zawarte w temacie... hmm historia zna przypadki gdy w służbie WMF pozostawały okręty podwodne z zupełnie zerową przydatnością do czegokolwiek.

            Nie widzę najmniejszego problemu by K-84 został przypisany do któregoś związku i pełnił przez lata zaszczytną służbę, zwłaszcza że ważne osobistości już zapewniły że okręt do służby wróci.

            Oczywiście można zadać pytanie w rodzaju: "jak wyżarzanie kadłuba w wysokiej temperaturze i późniejsze jego gwałtowne schładzanie w warunkach trudnych do kontrolowania, wpłynie na właściwości fizyczne kadłuba ciśnieniowego (zwanego sztywnym)? Jak zmieniły się parametry stopu z którego został wykonany? Pomijając to wszystko co się spaliło i zostało zniszczone w wyniku akcji ratowniczej, to właśnie takie nieprzewidziane hartowanie części kadłuba musiało mieć niebagatelny wpływ na jego parametry wytrzymałościowe. I choć będą zapewniać że jest w 100% sprawny, że wyremontowany i nawet lepszy niż był przed pożarem - to ja w takie coś zwyczajnie nie uwierzę.

            Podsumowanie. Moim zdaniem do służby okręt może wrócić. Jednak będzie to najwyżej szkolenie załóg itd.

            Zresztą K-84 to pechowy okręt. No i jest afera z systemem ppoż na PD-50, który podobno od długiego czasu był niesprawny.

            Pozdrawiam
            www.ssbn.pl
            • a4095211 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 01.01.12, 22:12
              + Wszystkiego dobrego w nowym 2012r.

              Pozdrawiam
              www.ssbn.pl
            • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 02.01.12, 13:24
              a4095211 napisała:


              >
              > Jeżeli zaś chodzi o pytanie zawarte w temacie... hmm historia zna przypadki gdy
              > w służbie WMF pozostawały okręty podwodne z zupełnie zerową przydatnością do c
              > zegokolwiek.
              >

              To prawdą. Jednym z nich jest owa słynna Papa (K-162) projektu 661 , która - jak piszesz - nie nadawała sie do niczego, a zostala pocięta dopiero w latach 1993-1994


              > Nie widzę najmniejszego problemu by K-84 został przypisany do któregoś związku
              > i pełnił przez lata zaszczytną służbę, zwłaszcza że ważne osobistości już zapew
              > niły że okręt do służby wróci.
              >
              > Oczywiście można zadać pytanie w rodzaju: "jak wyżarzanie kadłuba w wysokiej te
              > mperaturze i późniejsze jego gwałtowne schładzanie w warunkach trudnych do kont
              > rolowania, wpłynie na właściwości fizyczne kadłuba ciśnieniowego (zwanego sztyw
              > nym)? Jak zmieniły się parametry stopu z którego został wykonany? Pomijając to
              > wszystko co się spaliło i zostało zniszczone w wyniku akcji ratowniczej, to wła
              > śnie takie nieprzewidziane hartowanie części kadłuba musiało mieć niebagatelny
              > wpływ na jego parametry wytrzymałościowe. I choć będą zapewniać że jest w 100%
              > sprawny, że wyremontowany i nawet lepszy niż był przed pożarem - to ja w takie
              > coś zwyczajnie nie uwierzę.


              To jest ciekawe spostrzeżenie. Ja do tej pory myślałem raczej wyłącznie o skutkach zalania wewnętrznych układów elektrycznych, ale coś może być w tym co piszesz. Wysoka temeperatura mogła zmienic wlasciwosci plastyczne kadłuba przynajmniej lekkiego, bo jednak Rosjanie wciąz jeszcze stosują dwa kadłuby.
              • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 02.01.12, 13:51
                Wszystko pięknie ładnie - ale.... w czym problem wymienić poszycie dziobowej części kadłuba lekkiego?! Sami Rosjanie takiego problemu nie widzą! Jedynym problemem sygnalizowanym(dodajmy problemem czasowym) przy remoncie K-84 przez Rosjan jest wyprodukowanie nowych anten systemu hydroakustycznego!
                - Wymiana poszycia nie raz była przez Rosjan stosowana na różnych op - dodajmy ,że przecież technologię takową mają opracowaną już od początku lat 80-tych! Gdyby im się nie chciało tego poszycia robić od nowa to jest jeszcze 4 op typ Projekt 667 BDR "Kalmar" wycofane ze służby i czekające na utylizację!
                -Pozdrawiam!
                • a4095211 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 02.01.12, 20:09
                  marek_boa napisał:

                  > Wszystko pięknie ładnie - ale.... w czym problem wymienić poszycie dziobowej cz
                  > ęści kadłuba lekkiego?!

                  Konstrukcja, na której spoczywa kadłub lekki nie jest izolowana termicznie, bo być nie musi. Jeżeli lekki został odpowiednio rozgrzany, to i ciśnieniowy również, przynajmniej w okolicy wręg, na których spoczywa kadłub lekki. Po spuszczeniu wody z doku, gdy już świtało, kadłub dalej schładzano podając wodę, co może sugerować, że był wciąż mocno rozgrzany.

                  W Deltach pod przedziałem torpedowym są baterie, a niżej zbiorniki balastowe. Ciekawe czy baterie zaczęły odparowywać? W środku może być zdrowy bałagan, ale jeżeli ktoś ważny powiedział, że okręt wróci do służby, to będzie na etacie, bo czemu nie? Nie on pierwszy.

                  www.ssbn.pl
                  • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 02.01.12, 20:20
                    a4095211 napisała:

                    > marek_boa napisał:
                    >
                    > > Wszystko pięknie ładnie - ale.... w czym problem wymienić poszycie dziobo
                    > wej cz
                    > > ęści kadłuba lekkiego?!
                    >
                    > Konstrukcja, na której spoczywa kadłub lekki nie jest izolowana termicznie, bo
                    > być nie musi. Jeżeli lekki został odpowiednio rozgrzany, to i ciśnieniowy równi
                    > eż, przynajmniej w okolicy wręg, na których spoczywa kadłub lekki. Po spuszczen
                    > iu wody z doku, gdy już świtało, kadłub dalej schładzano podając wodę, co może
                    > sugerować, że był wciąż mocno rozgrzany.


                    Mnie interesuje jak takie gwaltowne schładzanie wpłynęło na spawy. Wiele okrętów, zarówno u Amerykanów jak i u Rosjan, musiało byc rozspawywanych i ponownie spawanych, tylko z tego powodu, ze przy procesie spawania spawy schładzały sie szybciej niż przewidywały to normy dla spawania danego rodzaju materiału, skutkiem czego spawy stawały sie zbyt kruche.


                    Nie znam sie na metalurgii, ale moze ktos sie zna i wie czy takie szybkie schladzanie starego już spawu wplywa na jego charakterystykę i wytrzymałość.
                    • cie778 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 02.01.12, 21:00
                      bmc3i napisał:

                      > czy takie szybkie schladzanie starego już spawu wplywa na jego charakterystykę i
                      > wytrzymałość.

                      Zależy od temp. do której został nagrzany. Teoretycznie zmiany się mogą zacząć już po nagrzaniu do okolic 200 stopni, na pewno będą w okolicach 400 st.C
                      Ale cholera tam mikrostruktura spawów - wystarczą odkształcenia termiczne - jedna strona okrętu nagrzana, druga nie...

                      pozdrawiam
                      jasiol
                      • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 03.01.12, 12:55
                        cie778 napisał:

                        > bmc3i napisał:
                        >
                        > > czy takie szybkie schladzanie starego już spawu wplywa na jego charaktery
                        > stykę i
                        > > wytrzymałość.
                        >
                        > Zależy od temp. do której został nagrzany. Teoretycznie zmiany się mogą
                        > zacząć już po nagrzaniu do okolic 200 stopni, na pewno będą w okolicach 400 st.
                        > C
                        > Ale cholera tam mikrostruktura spawów - wystarczą odkształcenia termiczne - jed
                        > na strona okrętu nagrzana, druga nie...
                        >


                        No i dzieki. Niestety moge jedynie przyjąc to do wiadomosci, bo nie mam wiedzy pozwalającej na ocene. Cos jednak może być w sprawie, mam bowiemw pamieci, problemy jakie mieli Amerykanie z Thresherami i ich spawami oraz lutami srebrem rurociagów tych okretów. Co prawda minely od tego czasu dziesiatki lat i technologia laczenia jest na pewno daleko bardziej rozwinięta, ale siły dzialające na polaczenia wciaz pozostaja te same. A przecież cisnienie działajace na wewnatrzne rurociagi słonej wody w op, jest dokladnie takie samo jak cisnienie dzialajace na kadłub sztywny..
              • marek_ogarek Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 02.01.12, 16:42
                Problem w tym ze rosyjskie komunikaty i raporty nie sa wiarygodne. Nikt nie moze zareczyc co tak naprawde spalulo sie na tym okrecie. Byc moze rusztowanai, byc moze polowa przedzialow okretowych. Znamy to przeciez z raportu smolenskiego. Lotnisko wg raportu rosyjskiej komisji bylo cacy. Nie wazne ze kontrolezy obslugujacy zagraniczny lot nie znali angielskiego a zarowki do lotniskowych switael wkrecano pospiesznie po katastrofie.
                Podobnie jest z okretami podwodnymi typu Lada. Przez ilez to lat byly "super nowoczesne" ? Zamowiono nawet kolejne jednostki. Dzis okazuje sie ze to totalnie nieudane okrety, pudowe kolejnych przerwano a flota zamawia zmodernizowane wersje Kilo.
                • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 03.01.12, 13:37
                  marek_ogarek napisał:

                  > Problem w tym ze rosyjskie komunikaty i raporty nie sa wiarygodne. Nikt nie moz
                  > e zareczyc co tak naprawde spalulo sie na tym okrecie. Byc moze rusztowanai, by
                  > c moze polowa przedzialow okretowych. Znamy to przeciez z raportu smolenskiego.
                  > Lotnisko wg raportu rosyjskiej komisji bylo cacy. Nie wazne ze kontrolezy obsl
                  > ugujacy zagraniczny lot nie znali angielskiego a zarowki do lotniskowych switae
                  > l wkrecano pospiesznie po katastrofie.
                  > Podobnie jest z okretami podwodnymi typu Lada. Przez ilez to lat byly "super no
                  > woczesne" ? Zamowiono nawet kolejne jednostki. Dzis okazuje sie ze to totalnie
                  > nieudane okrety, pudowe kolejnych przerwano a flota zamawia zmodernizowane wers
                  > je Kilo.



                  W kazdym razie wiadomo poki co ze 9 ludzi jest w szpitalach - 7 czlonkow zalogi i dwóch pracowników ratunkowych, z powodu nawdychania sie przez nich trucizn. To jednak sugeruje, ze wlaqzy i luki byly pootwierane podczas pozaru, bo oni byli wewnątrz okrętu.



                  It was also not entirely clear why several sailors had stayed on board while the fire was still burning, although an earlier defence ministry statement said it was to monitor temperatures inside the vessel.

                  But Shoigu insisted that Russia was telling the full truth about the accident.

                  "Disinformation needs to be stopped. We have no secrets and there never were any. We need to give reliable information and we put it all online," he said.
                  • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 03.01.12, 17:10
                    Nic bardziej mylnego Matrek! Ci "pracownicy ratunkowi" to po prostu strażacy z MCzS,którzy ulegli zatruciu na pewno będąc na zewnątrz okrętu!
                    • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 03.01.12, 17:41
                      marek_boa napisał:

                      > Nic bardziej mylnego Matrek! Ci "pracownicy ratunkowi" to po prostu strażacy z
                      > MCzS,którzy ulegli zatruciu na pewno będąc na zewnątrz okrętu!

                      Byc moze, ale ich bylo tylko 2, pozostalysch siedmiu ktorzy ulegli zatróci, to czlonkowie zlaogi, ktorzy na pewno byli wewnątrz okrętu. Wiec dlaczego piszesz "nic bardziej mylnego"? Bo nazwalem gosci ratownikami? Śmieszne.
                      • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 03.01.12, 18:01
                        Nikt nigdzie nie pisał Matrek ,że tych 7 członków załóg zatruło się wewnątrz okrętu - to Twoje przypuszczenia i nic po za tym! Równie dobrze mogli się zatruć przy pomaganiu w gaszeniu okładziny na zewnątrz okrętu co jest bardziej prawdopodobne! Aby mogli się zatruć wewnątrz okrętu to nie tylko luki techniczne musiały by być pootwierane (a żadnej informacji o tym aby woda dostała się do wnętrza okrętu nie ma - pomimo tego ,że okręt został do samej podstawy kiosku zanurzony w wodzie) ale i pootwierane musiały by być grodzie wodoszczelne wewnątrz!
                        • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 03.01.12, 18:11
                          marek_boa napisał:

                          > Nikt nigdzie nie pisał Matrek ,że tych 7 członków załóg zatruło się wewnątrz ok
                          > rętu - to Twoje przypuszczenia i nic po za tym! Równie dobrze mogli się zatruć
                          > przy pomaganiu w gaszeniu okładziny na zewnątrz okrętu co jest bardziej prawdop
                          > odobne! Aby mogli się zatruć wewnątrz okrętu to nie tylko luki techniczne musia
                          > ły by być pootwierane (a żadnej informacji o tym aby woda dostała się do wnętrz
                          > a okrętu nie ma - pomimo tego ,że okręt został do samej podstawy kiosku zanurzo
                          > ny w wodzie) ale i pootwierane musiały by być grodzie wodoszczelne wewnątrz!


                          Nie, nie jest bardziej prawdopodobne, bo wszystkie xródła mowia o tym, ze byli wewnatrz okret\u, kontrolujac w nim poziom temperatury
                          • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 03.01.12, 18:46
                            Kto Ci takich głupot naopowiadał?! Wszystkie źródła mówią o tym ,że drużyna ratunkowa złożona z 10 członków załogi przebywała wewnątrz okrętu w czasie tego pożaru! Słowa nie ma o tym ,że tych 7 marynarzy,którzy ulegli zatruciu to właśnie Ci ,którzy wewnątrz op przebywali! Może Mylisz procedury z Amerykańskimi ale w Rosyjskiej MW nawet podczas remontu część załogi jest na miejscu i przebywa na okręcie albo jest zakwaterowana w pobliżu!
                            • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 03.01.12, 18:50
                              marek_boa napisał:

                              > Kto Ci takich głupot naopowiadał?! Wszystkie źródła mówią o tym ,że drużyna rat
                              > unkowa złożona z 10 członków załogi przebywała wewnątrz okrętu w czasie tego po
                              > żaru! Słowa nie ma o tym ,że tych 7 marynarzy,którzy ulegli zatruciu to właśnie
                              > Ci ,którzy wewnątrz op przebywali! Może Mylisz procedury z Amerykańskimi ale w
                              > Rosyjskiej MW nawet podczas remontu część załogi jest na miejscu i przebywa na
                              > okręcie albo jest zakwaterowana w pobliżu!

                              Nie myle zadnych procedur, pisze jedynie o tym co czytalem. O czlonkach zalogi przebywajacych w trakcie pozaru wewnatrz okretów, w celu kontroli temperatury.
                              • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 03.01.12, 19:18
                                A gdzie Przeczytałeś o tym ,że tych 7 zatrutych przebywało we wnętrzu okrętu????!
                                • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 03.01.12, 19:27
                                  marek_boa napisał:

                                  > A gdzie Przeczytałeś o tym ,że tych 7 zatrutych przebywało we wnętrzu okrętu???
                                  > ?!

                                  Masz to po angielsku w moim poscie do ogarka, od ktorego rozpoczela sie nasza dyskusja
                            • a4095211 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 03.01.12, 23:02
                              > Rosyjskiej MW nawet podczas remontu część załogi jest na miejscu i przebywa na
                              > okręcie albo jest zakwaterowana w pobliżu!

                              - dwa dni wcześniej okręt był jeszcze w Gadżijewie i przyjmował "gości". Nic więc dziwnego że sporo członków załogi kręciło się w okolicy, skoro okręt dopiero co trafił na remont. www.ssbn.pl/1773/dwa-dni-przed-pozarem-k-84-stal-przy-nabrzezu-w-gadzijewie/

                              www.ssbn.pl
                              • marko125 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 03.01.12, 23:14
                                - dwa dni wcześniej okręt był jeszcze w Gadżijewie i przyjmował "gości". Nic więc dziwnego że sporo członków załogi kręciło
                                się w okolicy, skoro okręt dopiero co trafił na remont

                                Ten okręt już chyba przechodził gruntowny remont? On już podchodził pod 30 lat tak więc tak czy siak niebawem pewnie zostałby wycofany. Jak długo oni chcą trzymać te okręty ?
                                • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 03.01.12, 23:47
                                  Okręt ten do służby przyjęto w 1985 roku! Średni remont przechodził w latach 1996-2003! Teraz kolejny remont średni ma trwać kole roku! Z tego co dotąd wiadomo okręty tego typu mają pływać do 2020 roku - choć już teraz rozpatruje się przedłużenie ich służby do 2030 roku!
                                  • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 04.01.12, 00:11
                                    marek_boa napisał:

                                    > Okręt ten do służby przyjęto w 1985 roku! Średni remont przechodził w latach 19
                                    > 96-2003! Teraz kolejny remont średni ma trwać kole roku! Z tego co dotąd wiadom
                                    > o okręty tego typu mają pływać do 2020 roku - choć już teraz rozpatruje się prz
                                    > edłużenie ich służby do 2030 roku!

                                    Tylko z powodu tego pożaru remont ma teraz trwać pół do jednego roku, ile wiec bedzie trwał remont ogólem, na razie nie wiadomo.
                                    • marko125 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 04.01.12, 12:50
                                      Jak sądzicie czy Amerykanie byliby wstanie wykryć i zatopić rosyjskie SSBN w razie czego. Chyba mają możliwość śledzenia ich każdego ruchu. Jest ich niewiele nie mają osłony są łatwym łupem. Jaki sens stosować w tym wypadku SSBN?
                                      • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 04.01.12, 13:03
                                        Sorry ale kto Ciebie takich głupot naopowiadał ,że nie mają osłony?! Cały czas w służbie pozostaje:
                                        - 9 op typ Projekt 971 "Szczuka-B"( + 3 w remoncie)
                                        - 3 op typ Projekt 671 RTMK "Szuka"
                                        - 1 op typ Projekt 945 "Barrakuda"
                                        - 2 op typ Projekt 945A "Kondor"
                                      • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 04.01.12, 13:10
                                        marko125 napisał:

                                        > Jak sądzicie czy Amerykanie byliby wstanie wykryć i zatopić rosyjskie SSBN w ra
                                        > zie czego. Chyba mają możliwość śledzenia ich każdego ruchu. Jest ich niewiele
                                        > nie mają osłony są łatwym łupem. Jaki sens stosować w tym wypadku SSBN?

                                        Powiedz to Amerykanom :)

                                        Według samych Amerykanów, stojacy w ciszywspółczesny rosyjski SSBN jest nie do wykrycia za pomoca metod akustycznych z odległosci wiekszej niz 3 mile morskie. Jesli wiec chcesz go zniszczyć, musisz znaleźć sie tak blisko niego nic o nim nie wiedzac, samemy wystawiając sie na strzał.
                                        • marko125 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 04.01.12, 19:22
                                          >stojacy w ciszywspółczesny rosyjski

                                          Co to znaczy stojąc w ciszy ? współczesny rosyjski SSBN to znaczy Delta IV ?

                                          akustycznych z odległosci wiekszej niz 3 mile morskie
                                          > . Jesli wiec chcesz go zniszczyć, musisz znaleźć sie tak blisko niego nic o nim
                                          > nie wiedzac, samemy wystawiając sie na strzał.

                                          Kiedyś spotkalem się z opinią, iż każdy sowiecki Booomer miał swój cień w postaci amerykańskiego SSN, który w razie czego miał go zatopić. Tu sę okazuje jednak, że nie jest tak łatwo wykryć SSBN. No ale Rosja ma w sumie dwie bazy takich okrętów. Mogą czatować w okolicy a nastenie śledzić SSBNa.
                                          • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 04.01.12, 19:43
                                            marko125 napisał:

                                            > >stojacy w ciszywspółczesny rosyjski
                                            >
                                            > Co to znaczy stojąc w ciszy ? współczesny rosyjski SSBN to znaczy Delta IV ?
                                            >
                                            > akustycznych z odległosci wiekszej niz 3 mile morskie
                                            > > . Jesli wiec chcesz go zniszczyć, musisz znaleźć sie tak blisko niego nic
                                            > o nim
                                            > > nie wiedzac, samemy wystawiając sie na strzał.
                                            >
                                            > Kiedyś spotkalem się z opinią, iż każdy sowiecki Booomer miał swój cień w posta
                                            > ci amerykańskiego SSN, który w razie czego miał go zatopić.


                                            To urban legend. Kazda strona chciala oczywiscie doprowadzic do tego, ale po pierwsze to jest fizycznie niemozliwe, po drugie bylo niedopuszczalne na podstawie dzeńtelmeńskiej umowy obu stron. Kazda strona strona chciala sledzic bnoomery drugiej strony, ale to nie takie proste - nie da sie tego robic permanentnie, an dodatek jeszcze tak, aby druga strona nie dowiedziala sie o tym, czyli nie wykryla w koncu śledzacego.
                                            Poza tym, SSBN mylo w pewnym momencie zbyt duzo, aby mozna bylo wszystkiie permanentnie sledzić. Nigdy zadna ze stron nie miala tylu SSN aby obstawic wszystkie SSBN przeciwnika, stwarzac eskorte dla wlasnych SSBN i jeszcze prowadzic inne operacje.




                                            Tu sę okazuje jedna
                                            > k, że nie jest tak łatwo wykryć SSBN. No ale Rosja ma w sumie dwie bazy takich
                                            > okrętów. Mogą czatować w okolicy a nastenie śledzić SSBNa.

                                            Rosja ma chyba wiecej, antomiast 2 bazy maja dzis na pewno Amerykanie, co jednak nie przeszkadza temu, aby jakiś Ohio zamiast plynac do swojej bazy w Kings Bay, wszedł do bazy w Norfolk. No i jest jeszcze problem bastionów - podstawowym obszarem dzialania rosyjskich SSBN jest morze Białe, jak je nazywaja Amerykanie: boomer ville. Aby sie na nie dostac, Amerykanie muszą sforsowac ciesninę Gorło łącząco Morze Białe z Morzem Barentsa, mijając najeżoną systemami przeciwpodwodnymi Pulongę, a i sama ciesnina jest jednym wielkim polem minowym. O dostaniu sie na Morze Białe z Baltyku przez Kanał Biełomorski tym bardziej nie ma co marzyc. Amerykanie co prawda przygotowywali sie do forsowania Ciesniny Gorło przy pomocy okretow SSN typu Seawolf, ale... na szczescie skocznyla sie zimna wojna.
                                            • marko125 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 04.01.12, 19:56
                                              Poza tym, SSBN mylo w pewnym momencie zbyt duzo, aby mozna bylo wszystkiie per
                                              > manentnie sledzić. Nigdy zadna ze stron nie miala tylu SSN aby obstawic wszystk
                                              > ie SSBN przeciwnika, stwarzac eskorte dla wlasnych SSBN i jeszcze prowadzic inn
                                              > e operacje.

                                              ALe teraz Rosja nie ma dużo SSBNów tak więc mogą wysłać spokojnie ileś tam SSN do śledzenia ciągłego na zmianę Rosyjskich boomerów i w razie czego je zatopić? a reszta okrętów może wykonywac inne misje. Oczywiscie to hipoteza bo przy obecnych realiach nie ma takiej potrzeby ale w razie czego. Pytanie właśnie czy taki SSBN mimo to może umknąć i wypłynąc gdzieś na szerokie morza a wtedy to szukanie igły w stogu siana. Skąd te dane odnośnie 5 km do wykrycia rosyjskiego boomera?

                                              Morze Barentsa i cała Arktyka to chyba nieciekawy obszar pod względem hydrologicznym, ciężko nawzajem się wykryć? To też wiele okrętów pływało-pływa w rejonie arktyki.
                                              Są jakieś materiały na temat śledzenia rosyjskich SSBNów przez Amerykanów ? Czy mieli problemy czy łatwo łapali kontakt itp?
                                              • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 04.01.12, 20:41
                                                marko125 napisał:


                                                > ALe teraz Rosja nie ma dużo SSBNów tak więc mogą wysłać spokojnie ileś tam SSN
                                                > do śledzenia ciągłego na zmianę Rosyjskich boomerów i w razie czego je zatopić?
                                                > a reszta okrętów może wykonywac inne misje. Oczywiscie to hipoteza bo przy obe
                                                > cnych realiach nie ma takiej potrzeby ale w razie czego. Pytanie właśnie czy ta
                                                > ki SSBN mimo to może umknąć i wypłynąc gdzieś na szerokie morza a wtedy to szuk
                                                > anie igły w stogu siana. Skąd te dane odnośnie 5 km do wykrycia rosyjskiego boo
                                                > mera?
                                                >
                                                > Morze Barentsa i cała Arktyka to chyba nieciekawy obszar pod względem hydrologi
                                                > cznym, ciężko nawzajem się wykryć? To też wiele okrętów pływało-pływa w rejonie
                                                > arktyki.
                                                > Są jakieś materiały na temat śledzenia rosyjskich SSBNów przez Amerykanów ? Czy
                                                > mieli problemy czy łatwo łapali kontakt itp?


                                                Materiały opisujące poszczególne konkretne operacje trailingu mozna znaleźc w internecie, ale ja nie wiem ile w nich prawdy a ile fikcji. W ksiązkach fachowych nie spotkałem sie bowiem z takimi czasem az nazbyt dokladnymi opisami. Zreszta w internecie chyba jest wiecej opisów sledzenia amerykanskich boomerów :)

                                                W rzeczywistosci bywalo bardzo róznie, przy czym widoczne sa wyrazne cezury czasowe. Kiedy amerykanie wprowadzili do użytku swoja piewrszą generacje okrętów SSBN: "48 for freedom", 48 Washngtonów Ethan Alen i Lafayetów, przez kilkanascie, a wg niektorych realcji przez prawie 20 lat okrety te były praktycznie nietykalne dla Sowietów, ktorzy zwyczajnei nie dysponmowali systemem ZOP zdolnym do zwalczania tych jednostek. Odwrotnie przez cale dziesieciolecia Amerykanie mieli znacznie latwiej, bo dopiero radzieckie jednostki 667BDRM czyli ostatnia generacja Delty IV byly naprawde wyciszonymi okretami. Wszystkei poprzednie bardzo hałasowały. Ale w latach 80 w radzieckie rece wpadly japonskie obrabiarki cyfrowe a przy tym znacnzie poprawili jakosc wykonania, na dodatek Walker's Spy Ring z US Navy (ktory byl dla USN tym czym Kim Philby na brytyjskiej MI6) ujawnil im na jaką skale Amerykanie podsluchiowali radzieckie AOP, skutkjem czego mniej wiecej w polowie lat 80 ZSRR wprowadzil do sluzby SSN Victor III i SSBN 667BDRM, ktore byly pierwszymi naprawde cichymi okretami radzieckimi. Od tej pory zaczely sie trwajace do dzis schody dla Amerykanow, W druga stronę natpomiast zawsze wygladało to nieciekawie dla Rosjan, a wczesniej Sowietów, bo o ile Sowieci stawiali kiedys na "szybciej, głebiej, dalej", Amerykanie natomkaist zawsze stawiali na "ciszej"

                                                Pytasz o źródło tych 3 mil morskiech? Sporo jest tych danych. Ja o tym wiem z conajmniej kilku ksiazek, w tym "Cold War Submarines" Polmara, "US Submarines since 1945" Friedmana, "Concepts of submarine design" praca zbiorowa, "Submarines- An Illustrated History of Their Impact" Fontenoya, chyba tez pisal o tym Zimmerman w "Submarine technology for the XXI Century", poza tym nie raz udzielał sie w tym temacie New York Times.


                                                A tak na marginesie, tu masz niezmiernie ciekawy wykres, ktory zbrobilem, kiedys na podstawie gwykresyu opublikowanego w NYT przez Dyrektora US Naval Inteligence, jak wygladalo akustyczne stealth poszczególnych typow okretów podwodnych (co prawda mysliwskich, a nie SSBN) na skali czasu. Przy czym w amerykanskim przypadku, stealth SSN mozna odniesc takze do SSBN, po ameryekaskie SSBN i SSN przez 3 generacje uzywaly jednej i tej samej silowni jadrowej


                                                upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/7f/Por%C3%B3wnanie_akustycznego_stealth_okr%C4%99t%C3%B3w_podwodnych.png
                                                • marko125 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 04.01.12, 20:58
                                                  No dzięki za informacje.

                                                  >Pytasz o źródło tych 3 mil morskiech? Sporo jest tych danych. Ja o tym wiem z conajmniej kilku >ksiazek, w tym "Cold War Submarines" Polmara, "US Submarines since 1945"

                                                  Ale to się odnosi już nowej generacjo AOP np 955? Jeśli tak to tylko jakieś hipotezy bo nie znają zapewne charakterystyk Borejów. Zapewne takie wnioski są z własnych obserwacji np okrętów Virginia, Seawolf itp
                                                  Rozumiem, że boomer to musi mknąć "na paluszkach" czyli kilka węzłów i wtedy jest cichutko.

                                                  A jak wypada Delta IV w stosunku do Ohio są jakieś analizy itp ?
                                                  • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 04.01.12, 21:11
                                                    marko125 napisał:

                                                    > No dzięki za informacje.
                                                    >
                                                    > >Pytasz o źródło tych 3 mil morskiech? Sporo jest tych danych. Ja o tym wie
                                                    > m z conajmniej kilku >ksiazek, w tym "Cold War Submarines" Polmara, "US Sub
                                                    > marines since 1945"
                                                    >
                                                    > Ale to się odnosi już nowej generacjo AOP np 955?

                                                    Nie, te dane byly znane jeszcze przed spuszczeniem na wodę Długorekiego



                                                    Jeśli tak to tylko jakieś hi
                                                    > potezy bo nie znają zapewne charakterystyk Borejów. Zapewne takie wnioski są z
                                                    > własnych obserwacji np okrętów Virginia, Seawolf itp
                                                    > Rozumiem, że boomer to musi mknąć "na paluszkach" czyli kilka węzłów i wtedy j
                                                    > est cichutko.


                                                    No jasne. 3 trzy mile to tylko jak bedzie stal nieruchomo z wylaczonym reaktorem aby nie zdradzala go pompa obiegu pierwotnego chlodziwa.

                                                    >
                                                    > A jak wypada Delta IV w stosunku do Ohio są jakieś analizy itp ?

                                                    Niebo a ziemia. Delta IV jest cicha jak na sowieckie warunki, ale nie w porównaniu z Ohio z wszystkimi mozliwymi systemami wyciszania poczawszy od tratwy, przez wyciszanie masą az po komputerowe wyciszanie aktywne i z reaktorem S8G z naturalnym obiegiem chłodziwa żeby nie hałasowała pompa.

                                                    Na marginesie, wg danych adm. Marsa, szefa Dowodztwa Systemów Morskich, energia akustyczna emitowana do oceanu przez SSN Seawolf przy predkosci taktycznej (w przzypadku okretów tego typu to 25 węzłów), jest mniejsza niż kilka wat niezbednych do zajarzenia żarówki.
                                                  • marko125 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 04.01.12, 21:20
                                                    No jasne. 3 trzy mile to tylko jak bedzie stal nieruchomo z wylaczonym reaktore
                                                    > m aby nie zdradzala go pompa obiegu pierwotnego chlodziwa.

                                                    ALe po co podają dla stojącego okrętu z wyłączonym reaktorem ? Przecież okręt musi płynąć choćby 3-4 węzły no i reaktor musi być włączony więc nie widze sensu w podawaniu jakiś danych dla stojącego okrętu z wygaszonym reaktorem.


                                                    > Niebo a ziemia. Delta IV jest cicha jak na sowieckie warunki, ale nie w porówna
                                                    > niu z Ohio z wszystkimi mozliwymi systemami wyciszania poczawszy od tratwy, prz
                                                    > ez wyciszanie masą az po komputerowe wyciszanie aktywne i z reaktorem S8G z nat
                                                    > uralnym obiegiem chłodziwa żeby nie hałasowała pompa.

                                                    Delta IV podobno też ma komputerowe wyciszanie aktywne itp bajery. Chłodzenia konwekcyjnego chyba nie mają. Wielką ciekawostką i niewiadomą są 955. Ciekawe na ile Rosjanie poprawili wyciszenie tych jednostek w stosunku do Delty IV czy w ogole poprawili :)
                                                  • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 04.01.12, 21:40
                                                    marko125 napisał:

                                                    > No jasne. 3 trzy mile to tylko jak bedzie stal nieruchomo z wylaczonym reaktore
                                                    > > m aby nie zdradzala go pompa obiegu pierwotnego chlodziwa.
                                                    >
                                                    > ALe po co podają dla stojącego okrętu z wyłączonym reaktorem ? Przecież okręt m
                                                    > usi płynąć choćby 3-4 węzły no i reaktor musi być włączony więc nie widze sensu
                                                    > w podawaniu jakiś danych dla stojącego okrętu z wygaszonym reaktorem.



                                                    Dlaczego musi? Wcale nie musi. Moze tygodniami stac w jednym miejscu z wylaczonym reaktorem od czasu do czasu korygując jedynie pozycje za pomoca malych silniczkow elektrycznych. A w razie potrzeby.... restart amerykanskiego reaktora S8G trwa jak start silnika w Twoim samochodzie - kilka, kilkanaście sekund



                                                    > > Niebo a ziemia. Delta IV jest cicha jak na sowieckie warunki, ale nie w p
                                                    > orówna
                                                    > > niu z Ohio z wszystkimi mozliwymi systemami wyciszania poczawszy od tratw
                                                    > y, prz
                                                    > > ez wyciszanie masą az po komputerowe wyciszanie aktywne i z reaktorem S8G
                                                    > z nat
                                                    > > uralnym obiegiem chłodziwa żeby nie hałasowała pompa.
                                                    >
                                                    > Delta IV podobno też ma komputerowe wyciszanie aktywne itp bajery. Chłodzenia k
                                                    > onwekcyjnego chyba nie mają. Wielką ciekawostką i niewiadomą są 955. Ciekawe na
                                                    > ile Rosjanie poprawili wyciszenie tych jednostek w stosunku do Delty IV czy w
                                                    > ogole poprawili :)

                                                    Chyba mają, taki wniosek mozna przynajmnej wyciagnaz z ksiazki Polamara, chociaz głównym czynnikiem wyciszenia tych okrętów byla poprawa jakości wykonania wału napedowego, ktory halsauje znacznie mniej niz w przypadku 667BDR czyli Delta III. Ale komputerowa kompensacja dziweków to jeszcze nie wszystko. Ohio na pewno maja aktywne wyciszanie komputerowe, ale to nie wystarcza. W Ohio zastosowano wszystkei trzy systemy zwiazane z "poduszką", a wiec klasyczna tratwe, wyciszanie masą i aktywną kompensację, bo zaden z tych systemow w pojedynkę nie zapewnia nalezytego wyciszania. A kazdy z nich z osobna, to najscislejsze tajemnice NATO, wieksze niz tajemnica ukladów konstrukcyjnych broni. O ile wiem, w całej US Navy dokladna konstrukcę ukladu wyciszania masą zna tylko kilkadziesiat osób, bo jej konstrukcja wiazała sie z przelamaniem progu technologicznego zwiazanego ze sprzecznymi wymaganiami technicznymi - kompensacja drgań wymaga "poduszki": miekkiej, ale ta poduszka musi tez sluzyc do amortyzacji wstrząsów wywolywanych eksplozjami, co wymaga materiału twrdego. Te dwa wymagania wzajemnie sie wykluczają, tak jak wyklucza sie miekki z twardym, a jednak trzeba to było pogodzić ze sobą. I dlatego to tak wielka tajemnica jak to osiagniet\o. Nie wiem czy Rosjanie na pewno nie dopracowali sie wlasnego rozwiazania tego problemu, a juz na pewno nie w latach 80 na Delcie.

                                                    Dzisiaj na pewno 955 jest cichszy niz Delta IV, chocby z tego powodu, ze jego pednik jest wodnoodrzutowy, a nie zwykla sruba jak w 667BDRM
                                                  • marko125 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 05.01.12, 14:40
                                                    w razie potrzeby.... restart amerykanskiego reaktora S8G
                                                    > trwa jak start silnika w Twoim samochodzie - kilka, kilkanaście sekund

                                                    Tak szybko można włączyć reaktor i zapodać moc na śrubę ? jak w silniku ? hmm nie sądziłem.

                                                    Moze tygodniami stac w jednym miejscu z wylaczon
                                                    > ym reaktorem od czasu do czasu korygując jedynie pozycje za pomoca malych silni
                                                    > czkow elektrycznych.

                                                    Ale tak robią SSBN ? Czy to taki Twój pomysł. Ja sądziłem, że jednak mimo wszystko cały czas płyną te kilka węzłów.

                                                    Ja gdzieś spotkałem się z informacją, że Tajfuny i Delty IV są niewiele głośniejsze od Ohio hmm ktoś może by to zweryfikował jeszcze. Skoro 688 i 971 były w sumie na podobnym poziomie to czemu nie SSBNy?

                                                    chocby z tego powodu, ze jego p
                                                    > ednik jest wodnoodrzutowy, a nie zwykla sruba jak w 667BDRM
                                                    >

                                                    Pozatym 955 ma napęd jednowałowy jeden rekator ? Dlaczego pędnik pump jet jest cichszy ? od nowoczesnej śruby? Bo to przecież też taka śruba tyle, że w tunelu, zwiększa trochę wydajność czyli wolniej się kręci ?
                                                  • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 05.01.12, 18:53
                                                    marko125 napisał:

                                                    > w razie potrzeby.... restart amerykanskiego reaktora S8G
                                                    > > trwa jak start silnika w Twoim samochodzie - kilka, kilkanaście sekund
                                                    >
                                                    > Tak szybko można włączyć reaktor i zapodać moc na śrubę ? jak w silniku ? hmm n
                                                    > ie sądziłem.
                                                    >

                                                    Uruchmic reaktor. Potem trzeba jeszcze uduchomic turbinę, ale do tego trzeba jeszcze pary, czyli uruchomienie turbiny trwa dluzej, zanim para osiągnie odpowiednie cisnienie.

                                                    > Moze tygodniami stac w jednym miejscu z wylaczon
                                                    > > ym reaktorem od czasu do czasu korygując jedynie pozycje za pomoca malych
                                                    > silni
                                                    > > czkow elektrycznych.
                                                    >
                                                    > Ale tak robią SSBN ? Czy to taki Twój pomysł. Ja sądziłem, że jednak mimo wszy
                                                    > stko cały czas płyną te kilka węzłów.
                                                    >

                                                    Nie. Wlasciwie chyba kazdy aop jest wyposazony w dodatkowy silnik/-i elektryczne, ktore sluza do roznych celów. A to do manewrów w porcie, a to do utrzymywania pozycji, a to do awaryjnego powrotu do bazy w razie unieruchomiwnia sruby, etc., a najczesciej do wszystkich na raz. Czasem to dodatkowe male sruby zamontowane w wysuwanych gondolach, czasem zas zwykly silnik elektryczny "owinięty" wokół głównego wału napedowego.

                                                    No i na pewno nie muszą non stop sie poruszac aby utrzymac glebokosc. - tpo nie samolot. Okret podwodny w drodze odpowiedniego napełnienia zbiorników balastowych i trymowych, nadaje sobie plywalność zerową, dzieki ktorej utrzymuje sie na zadanej glebokosci.


                                                    > Ja gdzieś spotkałem się z informacją, że Tajfuny i Delty IV są niewiele głośnie
                                                    > jsze od Ohio hmm ktoś może by to zweryfikował jeszcze. Skoro 688 i 971 były w s
                                                    > umie na podobnym poziomie to czemu nie SSBNy?
                                                    >

                                                    Na pewno Delta IV są cichsze od 941, a wiec tajfuna. Zarówno oryginalnie, jak i dzieki kolejnym modernizacjom. Dlatego ze Ohio jest znacznie cichszy niz 688. Wlasnie w tym celu dysponuje reaktorem z narutalnym obiegiem i z tego wlasnie powodu jest o dobre 10 wezłów wolniejszy od Los Angeles.


                                                    > chocby z tego powodu, ze jego p
                                                    > > ednik jest wodnoodrzutowy, a nie zwykla sruba jak w 667BDRM
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Pozatym 955 ma napęd jednowałowy jeden rekator ? Dlaczego pędnik pump jet jest
                                                    > cichszy ? od nowoczesnej śruby? Bo to przecież też taka śruba tyle, że w tunelu
                                                    > , zwiększa trochę wydajność czyli wolniej się kręci ?

                                                    Nie. Dzieki specjlanemu obudowaniu śruby pednika wodnoodrzutowego, przeplywajaca przez tego rodzaju pednik woda ma znacznie wieksze cisnienie, co znacznie zmniejsza liczbe tworzacych sie pecherzy powietrza, ktore nastepnie pekają, a pekajac wywolują halas. Inaczej moiwiac, pednik wodnoodrzutowy znacznie zmniejsza slie zjawiska kawitacji.
                                                  • marko125 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 06.01.12, 14:40
                                                    Dlaczego Rosjanie mają w swoich SSBN tak okropną hydrodynamikę? Przecież innym jakoś udało się skonstruować opływowy kadłub, a Delty mają ten okropny garb na wyrzutnie. Przecież to ma ogormny wpływ na akustykę?
                                                  • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 06.01.12, 15:00
                                                    marko125 napisał:

                                                    > Dlaczego Rosjanie mają w swoich SSBN tak okropną hydrodynamikę? Przecież innym
                                                    > jakoś udało się skonstruować opływowy kadłub, a Delty mają ten okropny garb na
                                                    > wyrzutnie. Przecież to ma ogormny wpływ na akustykę?

                                                    Prawdopodobnie dlatego, ze przy zadanaym zasięgu pocisków, nie potrafia się dopracowac małych pocisków, które zmiesciłyby sie w okręcie bez tego garbu. Jakis tam wplyw na akustyke ten garb na pewno ma, bo zle wplywa na hydrodynamikę okrętu, zwieksza powierzchnię warstwy granicznej (nie wiem czy dobrze tłumaczę to na polski - po angielsku to boundary layer), powoduje wiekszy obszar oporów i turbulencji wody, a oba wszytkie te zjawiska powoduja hałas. To wszystko powoduje turbulencje, czyli zaburzenia. Jednymi z form tych zaburzeń są wiry wodne, inne zaś wynikają z różnic prędkości między płynem najbliższym powierzchni okrętu, a nieruchomą resztą płynu, stanowiącą medium, w którym porusza się okręt.

                                                    Na dodatek, ten garb ma bardzo płaską powierzchnię poziomą, co powoduje problemy ze stabilnością okrętu przy dużych prędkościach, gdyz taka duza plaska pozioma przestrzeń działa jak niezamierzona powierzchnia sterowa. Bo ale SSBNy nie potrzebują rozwijac duzych prędkości pod wodą, a wręcz przeciwnie - powinny pływac wolno i dzieki temu cicho. Suma sumarum jednak, taki garb to na pewno nic korzystnego. Jedyny powod jego utzrzymywania jaki przychodzi mi do glowy, to niemozliwosc dopracowania sie niewysokich pocisków, ktore zmiescily by sie w kadlubie bez koniecznosci stosowania tak duzego garbu.
                                                  • marko125 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 06.01.12, 15:03
                                                    Czyli w sumie amerykanie nie mieliby problemu z wykryciem Dlety IV :)

                                                    bmc3i buława jest już krótsza od Siniewy ma chyba jakoś tak koło 12 m długości a dalej w 955 jest ten garb coprawda mniejszy ale już przy nowym okręcie powinni się tego wyzbyć.
                                                  • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 06.01.12, 15:13
                                                    marko125 napisał:

                                                    > Czyli w sumie amerykanie nie mieliby problemu z wykryciem Dlety IV :)
                                                    >

                                                    Przeciwnie, Delta IV jest zapewne głośniejsza od Ohio, ale Amerykanie przyznają sie do problemów z ich wykrywaniem. To głownie w odniesieniu do nich padają stwierdzenia o tych 3 milach. To sa jednak naprawde dobre okręty. Dosc powiedziec, ze potrafia strzelac salwę pocisków w odstepach co 8 sekund, podczas gdy Ohio potrzebują aż 15 sekund, i to gdy stoja praktycznie nieruchomo, podczas gdy Delty moga poruszac sie podczas strzelania z prędkoscia kilku wezlow i to na glebokosci do 50 metrów, co w przypadku Trident jest niemozliwe.

                                                    Jesli jestes zainteresowany ta tematyką, to napisalem troche o tym publicznie tutaj


                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Okr%C4%99t_podwodny#Wyciszenie_kad.C5.82uba
                                                    A tu masz porównanie wszystkich amerykańskich i radzieckich typów SSB i SSBN oraz porownanie całych rakietowych systemów morskich


                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Ameryka%C5%84skie_i_radzieckie_morskie_systemy_balistyczne





                                                    > bmc3i buława jest już krótsza od Siniewy ma chyba jakoś tak koło 12 m długości
                                                    > a dalej w 955 jest ten garb coprawda mniejszy ale już przy nowym okręcie powin
                                                    > ni się tego wyzbyć.


                                                    No i wlasnie dlatego ze Buława jest krótsza, ten garb jest mniejszy. Zauwaz że garbu byly calkowicie pozbawione Tajfuny - by;ly bowiem tak duze, że pociski miescily sie w nich bez koniecznosci stosowania garbu.
                                                  • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 06.01.12, 16:15
                                                    Matrek a gdzie Wy Obaj z Marko Zauważyliście jakiś garb na op typ Projekt 955????! Kadłub jest lekko podniesiony za kioskiem ale to podniesienie przed kioskiem się zaczyna i kończy się dopiero na rufie!
                                                    ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A4%D0%B0%D0%B9%D0%BB:Borey_class_SSBN.svg
                                                    To kwestia nie tego ,że nie dopracowali się mniejszych pocisków Matrek tylko całej filozofii panującej wtedy w ZSRR - czyli"używamy sprawdzonego systemu napędowego pocisków na paliwo płynne" a nie eksperymentujemy z paliwem stałym! Pocisków zasilanych paliwem płynnym po prostu nie da się zrobić mniejszych bo tak jak Napisałeś odbije się to na zasięgu!
                                                    Pierwsze pomyślne próby pocisków bazowania morskiego ze stałym materiałem pędnym to pocisk R-39UTTCh/3M91 "Bark":
                                                    militaryrussia.ru/blog/topic-441.html
                                                    Tylko ,że znowu przefajnowali - pocisk mierzył 16,1 metra - zbyt dużo chciejstwa na raz - nie dość ,że zmiana paliwa to do tego jeszcze pocisk miał startować z pod grubej warstwy lodu - czyli przez lód się przełamywać!
                                                  • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 06.01.12, 16:28
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Matrek a gdzie Wy Obaj z Marko Zauważyliście jakiś garb na op typ Projekt 955??
                                                    > ??! Kadłub jest lekko podniesiony za kioskiem ale to podniesienie przed kioski
                                                    > em się zaczyna i kończy się dopiero na rufie!
                                                    >

                                                    Masz rację, nie przywiazywałem zbyt dużej wagi w tym kontekscie do 955, w zwiazku z czym nie zajrzalem na jakas grafike przedstawiajacą 955.

                                                    > To kwestia nie tego ,że nie dopracowali się mniejszych pocisków Matrek tylko c
                                                    > ałej filozofii panującej wtedy w ZSRR - czyli"używamy sprawdzonego systemu napę
                                                    > dowego pocisków na paliwo płynne" a nie eksperymentujemy z paliwem stałym! Poci
                                                    > sków zasilanych paliwem płynnym po prostu nie da się zrobić mniejszych bo tak j
                                                    > ak Napisałeś odbije się to na zasięgu!

                                                    Też racja. Tak czy inaczej, nie dopracowali sie krótszych pocisków, i stad ten garb.
                                                  • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 06.01.12, 16:50
                                                    I tak i nie!:) Fakt pociski są duże ale to jeszcze nie w tym rzecz!:) Przecież pociski i tak są dużo krótsze od samych wyrzutni - przeciętnie o 30%! Cała amortyzacja mieści się w dnie wyrzutni no i Przyjrzyj się grubości luków startowych - zdjęć otwartych wyrzutni w necie jest mnóstwo!
                                                  • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 06.01.12, 17:24
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > I tak i nie!:) Fakt pociski są duże ale to jeszcze nie w tym rzecz!:) Przecież
                                                    > pociski i tak są dużo krótsze od samych wyrzutni - przeciętnie o 30%! Cała amor
                                                    > tyzacja mieści się w dnie wyrzutni no i Przyjrzyj się grubości luków startowych
                                                    > - zdjęć otwartych wyrzutni w necie jest mnóstwo!

                                                    Czyli co sugerujesz?
                                                  • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 06.01.12, 17:51
                                                    Ano to ,że stopień zabezpieczenia pocisków w wyrzutniach i sam system startu nie jako wymusił "wygarbienie" op typ Projekt 667BDRM - Przyjrzyj się rysunkom tych okrętów - okręt ma zanurzenie kadłuba prawie 9 metrów a reszta kadłuba i "garb" to minimum 11-12 metrów!
                                                    Pociski R-29 zaś mają długość nie całe 15 metrów! Czyli z tych około 20-21 metrów wysokości kadłuba do szczytu "garba" pozostaje prawie 6 metrów "luzu"!
                                                  • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 06.01.12, 18:10
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Ano to ,że stopień zabezpieczenia pocisków w wyrzutniach i sam system startu ni
                                                    > e jako wymusił "wygarbienie" op typ Projekt 667BDRM - Przyjrzyj się rysunkom ty
                                                    > ch okrętów - okręt ma zanurzenie kadłuba prawie 9 metrów a reszta kadłuba i "ga
                                                    > rb" to minimum 11-12 metrów!
                                                    > Pociski R-29 zaś mają długość nie całe 15 metrów! Czyli z tych około 20-21 met
                                                    > rów wysokości kadłuba do szczytu "garba" pozostaje prawie 6 metrów "luzu"!

                                                    To co Ty nazywasz amortyzacją na dnie wyrzutni, to najprawdopodobniej pirotechniczny lub pneumatyczny system wyrzucajacy pocisk w wyrzutni. Dodatkowo, elementy tego systemu znajdują sie wzdłuz całej dlugosci pocisku, aby zapobiegac kilku niekorzystnym dla niego zjawiskom fizycznym w trakcie opuszczania wyrzutni. Takie systemy znajduja sie jednak w kazdym tego rodzaju okrecie. Nie tlumaczy to wiec garbu, bo inne okrety go nie maja.
                                                  • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 06.01.12, 18:41
                                                    Hola,hola Matrek!:) Nie Zapomniałeś przypadkiem o tym ,że pocisk w wyrzutni nie wisi tylko stoi na stole startowym?! Oczywista ,oczywistość ,że amortyzacją jest objęta cała wewnętrzna powierzchnia wyrzutni - ale nie zastanawia Cię czemu do wystrzelenia prawie 15 metrowego pocisku potrzeba wyrzutni ,której wysokość to około 18 metrów???! Można oczywiście brać pod uwagę konstrukcyjny zapas wysokości na rzecz dłuższych pocisków ale.... przecież po pociskach R-39 wszystkie kolejne są krótsze:
                                                    - R-39 - 16,0 m
                                                    - R-29RM - 14,8m
                                                    - R-29RMU - 14,8m
                                                    - R-29RMU2 - 14,8m
                                                    - R-29RMU2.1 - 14,8m
                                                    Okej! To system pneumatyczny - sęk w tym ,że zbiorniki sprężonego powietrza na "Delfinach" umieszczone są właśnie w "garbie" mniej więcej na 3/4 wysokości wyrzutni!
                                                    P.S. Niestety nie mogę odnaleźć informacji czy na "Delfinach" również zastosowano (tak jak miało to miejsce na WSZYSTKICH poprzednich strategicznych op ZSRR) specjalny system wywalania pocisku za burtę w razie jego niesprawności technicznej - stół startowy był wyposażony w specjalny( pneumatyczny lub pneumatyczno-hydrauliczny) tłok ,który poruszał się mniej więcej do połowy wyrzutni - w razie awarii czy to pocisku ,czy to systemu startowego tłok ten wypychał pocisk z wyrzutni - urządzenie musiało dysponować dość dużą siłą skoro po takim wypchnięciu pocisk lądował w wodzie około 30-40 metrów od okrętu!
                                                  • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 06.01.12, 18:51
                                                    Wszystko to sa marek systemy dosc powszechne w okretach tego rodzaju, nic w tytm nie ma specyficznego - alurat dla Delt. A jednak dobrze wiesz ze tylko okrety tej rodziny maja taki garb. Bo nawet wczesniejsze Yankee, jak 667A, miały sporo mnijeszy, prawie niezauwazalny. No ale one przenosily pociski dosc krotkiego zasięgu, jesli dobrze pamietam, a wiec stosunkowo niewielkie.

                                                    To zresztą pierdoła. Faktem jest ze te okrety maja ów garb, co nie jest korzystne tak z punktu widzenia hydrodynamiki, jak i w konsekwencji z punktu widzenia wyciszenia.
                                                  • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 06.01.12, 18:57
                                                    A czy ja gdzieś twierdziłem ,że ten "garb" to coś dobrego?!:)
                                                  • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 06.01.12, 19:11
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > A czy ja gdzieś twierdziłem ,że ten "garb" to coś dobrego?!:)

                                                    Rosjanie prawdopodobnie bardzo dobrze zdawali sobie z tego sprawe, nie sadze bowiem aby taki Kowaljew czy Spaski nie uzyskali w końcu pełnych informacji o tym. Mimo wszystko stosowali ten garb, i zapewne nie byli nim zachwyceni.
                                                  • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 06.01.12, 20:46
                                                    To było zło konieczne Matrek!
                                                  • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 06.01.12, 21:09
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > To było zło konieczne Matrek!

                                                    O tym własnie mówię, piszac o Kowaljewie. Tylko dlaczego konieczne? W Stanach garby skończyły sie wraz z Polarisami, które jednak były przenboszone przez zmodyfikowane okrety typu Skipjack, a wiec bardzo niewielkie jednostki nuklearne, a i tak te garby były zawsze były mnijesze
                                                  • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 06.01.12, 22:13
                                                    Wszystko okej! Tylko ,że Amerykanie przeszli wtedy na paliwo stałe dla nowszych pocisków!
                                                  • marko125 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 07.01.12, 10:24
                                                    Matrek a gdzie Wy Obaj z Marko Zauważyliście jakiś garb na op typ Projekt
                                                    > 955??
                                                    > > ??! Kadłub jest lekko podniesiony za kioskiem ale to podniesienie przed
                                                    > kioski
                                                    > > em się zaczyna i kończy się dopiero na rufie!
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Masz rację, nie przywiazywałem zbyt dużej wagi w tym kontekscie do 955, w zwiaz
                                                    > ku z czym nie zajrzalem na jakas grafike przedstawiajacą 955.

                                                    A;e zpbaczcie panowie na realnych zdjęciach jakie jest tragiczne przejście tego podniesienia do dalszej części kadłuba. Jeśłi chodzi o hydrodynamikę to niezbyt dobrze to wygląda.

                                                    Jeszcze takie pytanie wiadomo coś na temat tych remontów Delt IV. Co tam zmieniali oprócz pocisków?
                                                  • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 07.01.12, 12:09
                                                    A proszę Ciebie bardzo- tu Masz zdjęć od metra:
                                                    militaryrussia.ru/blog/topic-338.html
                                                    Szczerze pisząc nie dostrzegam tego "tragicznego" przejścia - jak dla mnie obrys kadłuba na całej linii jest najprawidłowszy z możliwych - za cholerę nie ma się do czego przyczepić!
                                                    - W 80 procentach elektronikę - system bojowy,nowszy typ urządzeń hydro-akustycznych,łączność
                                                    - wymieniono paliwo w reaktorach
                                                    - wyciszono (i to ponoć dość mocno) "głośność" okrętów
                                                    - wymieniono uzbrojenie
                                                    Niestety tylko tyle wiadomo!
                                                  • marko125 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 07.01.12, 12:24
                                                    A proszę Ciebie bardzo- tu Masz zdjęć od metra:
                                                    > rel="nofollow">militaryrussia.ru/blog/topic-338.html
                                                    > Szczerze pisząc nie dostrzegam tego "tragicznego" przejścia - jak dla mnie obr
                                                    > ys kadłuba na całej linii jest najprawidłowszy z możliwych - za cholerę nie ma
                                                    > się do czego przyczepić!


                                                    imageshack.us/photo/my-images/20/hulhz.jpg/
                                                    To porszę zaznaczyłem Ci czerwonym okręgiem to pięknie i "płynne" przejście wyrzutni do dalszej części kadłuba. Dla porówania zobacz jak to wygląda na Ohio czy Le Triomphant.


                                                    - W 80 procentach elektronikę - system bojowy,nowszy typ urządzeń hydro-akusty
                                                    > cznych,łączność

                                                    Nic nie słychać o nowych sonarach. Nawet w Borejach są chyba jeszcze stare. Jak się widzi centrum dowodzenia w wyremontowanej Delcie IV szału nie ma. Dalej jakieś zegary itp rodem z początku lat 80.
                                                  • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 07.01.12, 12:47
                                                    Pomimo tego ,że na zdjęciu wygląda to okropnie to w rzeczywistości nie jest tak źle - to tylko kwestia konta zdjęcia!:)
                                                    - Przepraszam a co ma być słychać?! Zostały wymienione na nowszy typ i tyli - chyba nie Myślisz ,że pochwalą się na jaki?!
                                                    - W pierwszych trzech "Boriejach"(czyli typ Projekt 09551) są "przejściówki" czyli nowsze ale nie docelowe! Dopiero w 5 pozostałych (czyli typ Projekt 09552) mają być montowane GAK-600 "Irtysz-Amfora-Boriej" czyli zmodyfikowane GAK-600 "Irtysz-Amfora-Jasien"!
                                                    - W tym linku Masz jej wygląd:
                                                    militaryrussia.ru/blog/topic-339.html
                                                    - Szału nie ma bo wszystkie dostępne zdjęcia albo przedstawiają wnętrze okrętów przed modernizacją albo wnętrze "Jekatierinburga" ,którego ostatni remont jeśli chodzi o wnętrze z braku kasy zakończył się wymianą wyeksploatowanych urządzeń na takie same pobrane z magazynów lub wymontowane z "B-64"! Dopiero teraz miał przejść prawdziwy remont!
                                                  • marko125 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 07.01.12, 12:51
                                                    Pomimo tego ,że na zdjęciu wygląda to okropnie to w rzeczywistości nie jest tak
                                                    > źle - to tylko kwestia konta zdjęcia!:)

                                                    Na tym zdjęciu to jeszcze w miarę wygląda, ale przy jakiś większych zbliżeniach to dopiero okropnie, w rzeczywstości musi wyglądać jeszcze mniej estetycznie.

                                                    Zostały wymienione na nowszy typ i tyli -
                                                    > chyba nie Myślisz ,że pochwalą się na jaki?!

                                                    Myślę, że nie ma nawet się czym chwalić.

                                                    Szału nie ma bo wszystkie dostępne zdjęcia albo przedstawiają wnętrze okrętó
                                                    > w przed modernizacją albo wnętrze "Jekatierinburga" ,którego ostatni remont jeś
                                                    > li chodzi o wnętrze z braku kasy zakończył się wymianą wyeksploatowanych urządz
                                                    > eń na takie same pobrane z magazynów lub wymontowane z "B-64"! Dopiero teraz mi
                                                    > ał przejść prawdziwy remont!

                                                    Nie K-84 był już właśnie po gruntownym remoncie. Teraz miał przechodzić jakiś niewielki remont.
                                                  • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 07.01.12, 13:00
                                                    Ano właśnie nie był! Pomimo ,że nazywało się to "remontem średnim" to skończyło się na "małym remoncie" z podkreśleniem "MAŁYM"! Okręt nie przeszedł praktycznie ŻADNEJ modernizacji!
                                                  • marko125 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 07.01.12, 13:12
                                                    To które jednostki przeszły gruntowny remont ?
                                                  • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 07.01.12, 13:53
                                                    Remont przeszły wszystkie! Cały czas chodzi o modernizację! A wszechstronną modernizację jak dotąd przeszły:
                                                    - K-114 "Tuła" (od 2000 do 2005)
                                                    - K-117 "Briańsk" (od 2002 do 2006)
                                                    - K-18 "Karelia" ( od 2004 do 2010)
                                                    Na ukończeniu jest modernizacja:
                                                    - K-407 "Nowomoskowsk" ( od 2008 do 2012)
                                                    W trakcie:
                                                    - K-51 "Wierchoturie" (od 2010 do ?)
                                                    Przyszła:
                                                    - K-84 "Jekatierinburg"
                                                    - Status nie jasny:
                                                    -K-64 (BS-64) - w 2002 roku po wycięciu przedziału rakietowego zamrożono prace przy przeorientowaniu okrętu na nosiciel bardzo małych aparatów podwodnych!
                                                  • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 07.01.12, 13:24
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Pomimo tego ,że na zdjęciu wygląda to okropnie to w rzeczywistości nie jest tak
                                                    > źle - to tylko kwestia konta zdjęcia!:)
                                                    > - Przepraszam a co ma być słychać?! Zostały wymienione na nowszy typ i tyli -
                                                    > chyba nie Myślisz ,że pochwalą się na jaki?!
                                                    > - W pierwszych trzech "Boriejach"(czyli typ Projekt 09551) są "przejściówki" c
                                                    > zyli nowsze ale nie docelowe! Dopiero w 5 pozostałych (czyli typ Projekt 09552)
                                                    > mają być montowane GAK-600 "Irtysz-Amfora-Boriej" czyli zmodyfikowane GAK-600
                                                    > "Irtysz-Amfora-Jasien"!
                                                    > - W tym linku Masz jej wygląd:
                                                    > militaryrussia.ru/blog/topic-339.html

                                                    Hej, czy ten Kazań widoczny na jednym ze zdjec, rzeczywiscie ma taką gruche na dziobie, czy to tylko taka nieszcześliwa perspektywa?
                                                  • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 07.01.12, 13:33
                                                    bmc3i napisał:


                                                    > Hej, czy ten Kazań widoczny na jednym ze zdjec, rzeczywiscie ma taką gruche na
                                                    > dziobie, czy to tylko taka nieszcześliwa perspektywa?

                                                    Zastanawia mnei ta grucha, bo na jednym ze zdjęc widac sferyczną antenę sonaru ktora zostala zainstalowana, ale jesli okret rzeczywiscie ma taką gruchę na dziobie kadłuba, to jedyny jej powod jaki przychodzi mi do glowy, jest taki, ze Rosjanie nei byli w stanie zminiaturyzowac anteny sonaru niskich czestotliwosci, stad grucha aby ją zmiescić.
                                                  • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 07.01.12, 13:39
                                                    Ta "grucha" Matrek to dużo więcej niż potrzeba aby zmieścić "Irtysz-Amforę"! Rosjanie specjalnie przekonstruowali dziób "Kazania" aby można było różne konfiguracje anten przebadać!
                                                  • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 07.01.12, 13:46
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Ta "grucha" Matrek to dużo więcej niż potrzeba aby zmieścić "Irtysz-Amforę"! Ro
                                                    > sjanie specjalnie przekonstruowali dziób "Kazania" aby można było różne konfigu
                                                    > racje anten przebadać!

                                                    Mógłbys troche wiecej na ten temat. Moze od razu wyjaśnie ze najprawdopodobniej chodzi zapewne o antenę sonaru niskiej czestotliwosci, gdyz dziwieki o niskiej czestotliwosci rochodza sie w wodzie na ogromne odległosi, siegajace setek a nawet tysiecy km, i co wazne niemal bez zniekształceń. Stąd stosowanie sonarów niekich czestotliwosci pozwala wykrywac cele w bardzo duzym oddaleni. Ma to niestety swoje wady, jedna z najwazniejszych jest to ze antena sonaru niskiej czestotliwosci jest duża i bardzo trudno ja zminiaturyzować - stad wlasnie rpzypuszczam, ze chodzi o taka wlasnie antenę.
                                                    .
                                                  • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 07.01.12, 14:30
                                                    Przykro mi ale nie ma więcej na ten temat:
                                                    ru.wikipedia.org/wiki/%D0%91%D0%A1-64_%28%D0%BF%D0%BE%D0%B4%D0%B2%D0%BE%D0%B4%D0%BD%D0%B0%D1%8F_%D0%BB%D0%BE%D0%B4%D0%BA%D0%B0%29
                                                  • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 07.01.12, 13:36
                                                    Ma taką "gruchę"!:) Okręt specjalnie przekonstruowano aby przeprowadzić badania prototypów nowych anten "Irtysz-Amfora"!
                                                  • marko125 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 07.01.12, 13:39
                                                    I nie mogli tych anten dopracować przez tyle lat, że dopiero na 4 Boreju będą montowane czyli za dobrych minimum 5-7 lat.
                                                  • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 07.01.12, 13:48
                                                    marko125 napisał:

                                                    > I nie mogli tych anten dopracować przez tyle lat, że dopiero na 4 Boreju będą m
                                                    > ontowane czyli za dobrych minimum 5-7 lat.

                                                    Dopiero Siewierodwińsk jest pierwszym okrętem w ktorym Rosjanie stosują sferyczna antenę sonaru.
                                                  • marko125 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 07.01.12, 13:55
                                                    No dobra ale skoro wprowadzają nowe okręty Borej to dlaczego nadal na starych sonarach ? Mało mieli czasu na dopracowanie Sonaru? Boreja budowali od 96r były już jakieś założenia itp ? a teraz dopiero za 5-7 lat na którejś z kolei jednostce 955 może dopiero zastosują nowe anteny.
                                                  • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 07.01.12, 14:00
                                                    marko125 napisał:

                                                    > No dobra ale skoro wprowadzają nowe okręty Borej to dlaczego nadal na starych s
                                                    > onarach ? Mało mieli czasu na dopracowanie Sonaru? Boreja budowali od 96r były
                                                    > już jakieś założenia itp ? a teraz dopiero za 5-7 lat na którejś z kolei jednos
                                                    > tce 955 może dopiero zastosują nowe anteny.

                                                    Nie rozumiesz, po prostu nie dopracowali sie wczesniej dobrego sonaru. Amerykanie stosują sonary ze sferyczna antena juz od lat 50, Rosjanie dopiero od 90.
                                                  • marko125 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 07.01.12, 14:04
                                                    Chodzi o to, wprowadzają okręt nowej generacji na wyposażenie jest stare. Mieli tyle lat aby dopracować nową antenę przy budowie pierwszego Boreje i dalej nie dopracowali. Trochę to dziwne.
                                                  • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 07.01.12, 14:11
                                                    marko125 napisał:

                                                    > Chodzi o to, wprowadzają okręt nowej generacji na wyposażenie jest stare. Mieli
                                                    > tyle lat aby dopracować nową antenę przy budowie pierwszego Boreje i dalej nie
                                                    > dopracowali. Trochę to dziwne.

                                                    E tam, non stop prowadzi sie nad czyms badania i non stop eksperymentuje sie z czyms. Co natomiast wydaje mi sie dziwne, jesli prawda jest ze maja eksperymentowac na Kazaniu z roznymi sonarami, to ze akurat na nim, a nie na ktoryms ze swoich starszych okrętów
                                                  • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 07.01.12, 14:31
                                                    Sorry ale to nie do mnie pytanie?!!!:)
                                                  • marko125 Borej-A 07.01.12, 15:15
                                                    Budowa 4 jednostki Borej A rozpocznie się dopiero w tym roku. A podobno był już budowany od 2 lat hehe :)

                                                  • marko125 Re: Borej-A 07.01.12, 15:15
                                                    link

                                                    rusnavy.com/news/navy/index.php?ELEMENT_ID=13821
                                                  • marek_boa Re: Borej-A 07.01.12, 15:33
                                                    Budowa czwartej jednostki tej klasy czyli typ Projekt 09551(numer stoczniowy "204") o przypuszczalnej nazwie własnej "Swiatitiel Nikołaj" rozpoczęła się 22 grudnia 2009 roku!
                                                    - Mylisz pojęcia! Teraz ma się rozpocząć nie jego budowa tylko MONTAŻ! Już w grudniu 2010 roku było gotowych kilka sekcji kadłuba tego okrętu!
                                                  • bmc3i Desygnacje 09.01.12, 21:10
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Budowa czwartej jednostki tej klasy czyli typ Projekt 09551(numer stoczniowy "
                                                    > 204") o przypuszczalnej nazwie własnej "Swiatitiel Nikołaj" rozpoczęła się 22 g
                                                    > rudnia 2009 roku!

                                                    Wroce do tych nowych desygnacji. Czy to jest oficjalny nowy system okreslania desygnacji kolejnych projektów, z tą zamianą ldużych liter na kolejne cyfry? Mozesz podać jakieś źródło z ktorego wynika ze nastapila taka zmiana?
                                                  • marek_boa Re: Desygnacje 09.01.12, 21:30
                                                    Matrek już o tym pisałem! Rosjanie od momentu gdy planowali wprowadzić nowe op do służby wprowadzili oznaczenia dwóch rodzajów! Dla siebie (czyli właśnie op typ Projekt 09551) i dla obcych "Boriej-A"/"Boriej-U"!
                                                    - Za dużo by pisać o źródłach - wszystkie Rosyjskie (poważne - fachowe) to nazewnictwo stosują już od ładnych kilku lat (a bodaj od 5 czy 6?!)! Ciężko mi w tym momencie znaleźć podstawę prawną tej zmiany!
                                                  • bmc3i Re: Desygnacje 09.01.12, 21:35
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Matrek już o tym pisałem! Rosjanie od momentu gdy planowali wprowadzić nowe op
                                                    > do służby wprowadzili oznaczenia dwóch rodzajów! Dla siebie (czyli właśnie op t
                                                    > yp Projekt 09551) i dla obcych "Boriej-A"/"Boriej-U"!


                                                    Chyba w dyskisji z browcem pisałes ze zamienili litery w kodzie projektu np. BDRM na dodatkiowe cyfry odrozniajace od wczesniejszego typu okrętów, ktorego rozwineicie stanowi. Nie chodziu mi wiec o roznice miedzy Borej a 955, lecz miedzy 955 a 09551
                                                    '

                                                    > - Za dużo by pisać o źródłach - wszystkie Rosyjskie (poważne - fachowe) to naz
                                                    > ewnictwo stosują już od ładnych kilku lat (a bodaj od 5 czy 6?!)! Ciężko mi w t
                                                    > ym momencie znaleźć podstawę prawną tej zmiany!

                                                    Nie chce od Ciebie podstawy prawnej, lecz źródło z ktorego dowiedziales sie ze nastapila taka zmiana w sposobie okreslania desygnacji, zgodnie z ktorym, hipotetyczna Delta V nazywałaby sie 066731 a nie 667BDRMS na przykład.
                                                  • marek_boa Re: Desygnacje 09.01.12, 23:17
                                                    Dyskusja była z Browcem i Dirloffem!:) Jeśli chodzi o typ Projekt 667BDRM "Delfin" to niczego w nim nie zmieniono! Musiałeś coś źle Zapamiętać! Zmieniono przy nowych okrętach czyli typ Projekt 955 (typ Projekt 09551/09552) i przy typ Projekt 885 (typ Projekt 08850/08851) a także przy konwencjonalnych - typ Projekt 636M (typ Projekt 06360/06361/06363) ale też przy głębokiej modernizacji - dla Indii op typ Projekt 877EKM stał się op typ Projekt 08773 (S-65 "Sindhushastra")!
                                                    - Op typ Projekt 955 to op projektowany od 1978 roku i taką nazwę projektową przyznano tej konstrukcji! Przed rozpoczęciem budowy kilkakrotnie zmieniano projekt tego okrętu! Po rozpoczęciu budowy projekt tego op już z tym projektem z 1978 roku nie wiele miał wspólnego! W momencie kończenia budowy okrętu zapadła decyzja aby doprecyzować samą nazwę projektu! W tedy pojawiły się pierwszy raz właśnie nowe oznaczenia! Typ Projekt 09551 dla pierwszych trzech a typ Projekt 09552 dla kolejnych! Jak by nie było będą się dość znacznie różnić!
                                                    A na przykład:
                                                    militaryrussia.ru/blog/topic-338.html
                                                    militaryrussia.ru/blog/topic-339.html
                                                    militaryrussia.ru/blog/topic-211.html
                                                  • bmc3i Re: Desygnacje 09.01.12, 23:21
                                                    Reydno w ten sposob powiedziec, czy one stanowia jeden typ, czy nie. Czy moze to rozne typy i dla celów poznawczych nalezy je traktowac odrebnie.
                                                  • marek_boa Re: Desygnacje 09.01.12, 23:55
                                                    A Mógłbyś jaśniej?! Sorry ale nie złapałem o co Ciebie biega???!
                                                  • bmc3i Re: Desygnacje 09.01.12, 23:58
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > A Mógłbyś jaśniej?! Sorry ale nie złapałem o co Ciebie biega???!


                                                    Przepraszam, za dużo literówek tam sie wkradło. Chodziło mi o to że po Twoim wyjasnieniu wlasciwie nie wiadomo czy pierwsze 3 stanowia według Rosjan ten sam typ co kolejne, czy tez juz nie. Czy 4 okręt należy juz traktowac jako oddzielny typ.
                                                  • marek_boa Re: Desygnacje 10.01.12, 00:34
                                                    Matrek pierwsze trzy okręty będą takie same więc tu problemu nie ma! Wiadomo też ,że kolejne okręty będą dość znacznie zmodernizowane w stosunku do pierwszych trzech - i tu zaczynają się schody - wedle zapowiedzi okręty te będą się tak znacznie różnić od tych pierwszych trzech ,że na moje kaprawe oko jak byk zasłużyły na kolejną zmianę nazwy typu - no ale na to akurat się nie zanosi - choć kto wie?! Nie takie rzeczy w Radzieckiej MW się zdarzały!:)
                                                    - Według mojej (własnej z resztą) analizy te oznaczenia trzeba traktować w ten sam sposób co w II WŚ czyli ostatnie cyfry będą oznaczać serię produkcyjną! Na przykładzie:
                                                    - typ Projekt 09550 - (0) - projekt bazowy - okrętu nie zbudowano
                                                    - typ Projekt 09551 - (1) - projekt w stosunku do bazowego zmodernizowany - okręty się buduje
                                                    - typ Projekt 09552 - (2) - projekt w stosunku do 09551 zmodernizowany - okręty się buduje
                                                    Na tej samej zasadzie wygląda to jeśli chodzi o typ Projekt 0636:
                                                    - Typ Projekt 06360 - projekt bazowy
                                                    - Typ Projekt 06361 - modernizacja dla Algierii (B-472 "Rajs Hadj Slimane")
                                                    - typ Projekt 06362 - modernizacja dla ChRL(?) ("Yuan Zhend 68 Hao" 368)
                                                    - typ Projekt 06363 - modernizacja dla MW Rosji
                                                  • bmc3i Re: Desygnacje 10.01.12, 00:43
                                                    No tak, ale ogólnie mówiąc, nie mozna jakichs jednostek traktowac jako oddzielny typ, dopóki za taki nie uzna go marynarka używajaca tych okrętów. A rozumiem nic nie wiesz, aby wmf uznala je za oddzielny typ? Cholera z tymi rosyjskimi projektami. Nie wiadomo jak to traktować. Na zdrowy rozum, jesli nadano jednostkom oddzielne oznaczenie projektu, to powinny stanowic odrebny typ, ale....

                                                    Z drugiej storny, nie tylko WMF nie traktuje jako oddzielne typu okretów nie raz bardzo rożniacych sie miedzyt soba, nawet długością - USN tak samo. Ci wszyscy admirałowie to chyba kostką rzucają kiedy zakwalifikowac oddzielnie, a kiedy pozostawic wszystko w ramach jednego typu, albo kompletne widzimisie
                                                  • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 09.01.12, 21:08
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Sorry ale to nie do mnie pytanie?!!!:)


                                                    O, naprawdę? Nie wierze :)
                                          • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 04.01.12, 20:55
                                            W sumie to Rosja ma 5 baz takich okrętów!:)
    • herr7 rozpad Rosji 03.01.12, 11:02
      i jak sądzę proces ten przyśpiesza. Putinowska elita jest całkowicie zdemoralizowana i co najważniejsze pozbawiona ludzi zdolnych cokolwiek zaproponować. Sam Putin coraz bardziej przypomina tresowaną małpę, która w chwili złości zaczyna pluć na widzów. W Rosji panuje nieprawdopodobny wręcz bardak, o czym Rosjanie mogli się ostatnio przekonać czytając relację pewnej młodej blogerki, która niezauważona przedostała się na teren zakładu produkującego silniki rakietowe, w tym dla rakiet strategicznych i przez nikogo niepokojona mogła przez kilka godzin robić zdjęcia. Takiego burdelu i rozpasania tam nigdy nie było.
      • bmc3i Re: rozpad Rosji 03.01.12, 12:50
        herr7 napisał:

        > i jak sądzę proces ten przyśpiesza. Putinowska elita jest całkowicie zdemoraliz
        > owana i co najważniejsze pozbawiona ludzi zdolnych cokolwiek zaproponować. Sam
        > Putin coraz bardziej przypomina tresowaną małpę, która w chwili złości zaczyna
        > pluć na widzów. W Rosji panuje nieprawdopodobny wręcz bardak, o czym Rosjanie m
        > ogli się ostatnio przekonać czytając relację pewnej młodej blogerki, która niez
        > auważona przedostała się na teren zakładu produkującego silniki rakietowe, w ty
        > m dla rakiet strategicznych i przez nikogo niepokojona mogła przez kilka godzin
        > robić zdjęcia. Takiego burdelu i rozpasania tam nigdy nie było.

        herr, czy naprawde uważasz ze to jest odpowiedni watek do pisania o Putinie i rozpadzie Rosji?
        • berkut1 Re: rozpad Rosji 03.01.12, 17:26
          To troll z forum świat itp. Jego ideą fix jest Putin z jego gołym torsem :)
          Gdy tylko coś "wydarzy" się w Rosji zakłada wątek o tym jak to Rosja już tuż tuż upadnie. Jeszcze w 2008 zakładał, że Rosja straci wszystkie rezerwy walutowe, co z tych wielkich przepowiedni espierda wyszła wiadomo... :)

          • herr7 berkut ty sam jesteś trollem 05.01.12, 18:13
            Militaria zawsze zależały od gospodarki, a jeżeli w danym kraju panuje burdel to trudno mówić o jednym i drugim. W 2008 r Rosji uratowały tyłek Chiny, dzięki którym cena ropy nie spadała na trwale do poziomu 30 $ za baryłkę. Zresztą w czasie kryzysu PKB Rosji spadł najbardziej spośród państw należących do G-20.

            Obecnie ludzie zaczynają się buntować przeciwko władzy, która nie ma pomysłu co z tym buntem zrobić. Reżim ma przeciwko sobie inteligencję, młodzież i mieszkańców dużych miast. Trudno mu będzie kierować krajem w czasie kryzysu. Perspektywy w sumie niewesołe.
            • berkut1 Re: berkut ty sam jesteś trollem 05.01.12, 18:24
              >Militaria zawsze zależały od gospodarki, a jeżeli w danym kraju panuje burdel to trudno >mówić o jednym i drugim.

              Chcesz porozmawiać na temat co Rosja zrobiła w ciągu ostatniej dekady w dziedzinie militariów ? Choć dla kogoś kto ma idee fix na punkcie wiadomo jakim ciężko będzie przyswoić różne fakty, które nie pasują do Twojej alternatywnej rzeczywistosci.
              A może pogadamy o rezerwach walutowych co to ich już nie miało być w 2009r ? He :)
            • o333 Re: berkut ty sam jesteś trollem 08.01.12, 11:50
              herr7 napisał:

              > Militaria zawsze zależały od gospodarki, a jeżeli w danym kraju panuje burdel t
              > o trudno mówić o jednym i drugim. W 2008 r Rosji uratowały tyłek Chiny, dzięki
              > którym cena ropy nie spadała na trwale do poziomu 30 $ za baryłkę. Zresztą w cz
              > asie kryzysu PKB Rosji spadł najbardziej spośród państw należących do G-20.
              >
              > Obecnie ludzie zaczynają się buntować przeciwko władzy, która nie ma pomysłu co
              > z tym buntem zrobić. Reżim ma przeciwko sobie inteligencję, młodzież i mieszka
              > ńców dużych miast. Trudno mu będzie kierować krajem w czasie kryzysu. Perspekty
              > wy w sumie niewesołe.
              Następny ciężki przypadek debilizmu.
              • bmc3i Re: berkut ty sam jesteś trollem 09.01.12, 22:00
                o333 napisał:

                > Następny ciężki przypadek debilizmu.


                No proszę - w końcu nawet 3 rusofili nawzajem sie wyzywa.
    • a4095211 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 09.01.12, 19:28
      ... a tu jeszcze ciekawostka Bellony. Fakt że szybkie, wręcz ekspresowe wyprowadzenie okrętu z doku po ostatnich jego przygodach to sprawa dość zagadkowa. Bellona sugeruje że na pokładzie był specjalny powód www.ssbn.pl/1896/na-k-84-jednak-byly-rakiety-balistyczne/

      Pozdrawiam
      www.ssbn.pl
      • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 09.01.12, 19:40
        Mało prawdopodobne! Okręt przecież po strzelaniu "Siniewy" (dwukrotnie) i "Lajnera" nie pełnił dyżuru bojowego a o ile się orientuję to pociski są ładowane tylko i wyłącznie na okręty pełniące dyżury bojowe - gdy okręt nie pełni dyżuru to pociski leżą w magazynach!
        -Pozdrawiam!
        • a4095211 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 09.01.12, 20:19
          marek_boa napisał:

          > Mało prawdopodobne! Okręt przecież po strzelaniu "Siniewy" (dwukrotnie) i "Lajn
          > era" nie pełnił dyżuru bojowego a o ile się orientuję to pociski są ładowane ty
          > lko i wyłącznie na okręty pełniące dyżury bojowe - gdy okręt nie pełni dyżuru t
          > o pociski leżą w magazynach!

          - też tak pomyślałem, ale... jest parę wątpliwości.

          1) na jakiej podstawie uważasz że testy były prowadzone z pustymi silosami?

          2) facet, Aleksander Nikitin, twierdzi że to normalna praktyka - krótki remont z pełnymi silosami. Trzeba by poszukać informacji czym on pływał i czym dowodził, jednak znamienny jest fakt że się podpisał nazwiskiem.

          3) ogień ugaszono całkowicie po 20 godzinach - tak twierdzą ludzie na rosyjskich forach. Już 4 stycznia okręt wyprowadzono z doku. Tempo błyskawiczne, tylko pogratulować szybkiej oceny pływalności okrętu, szczelności kadłuba itd. Dziwny pośpiech, trudno mi go czymś uzasadnić. Podobnie jak trudno uzasadnić nagłą małomówność źródeł, właściwie to jakaś tama się zrobiła. Dzień wcześniej rozważania ile zajmie remont, a tu następnego dnia okręt już na wodzie, zamiast się pochwalić że daje radę, że ograniczone straty itp., się nagle K-84 rozpływa we mgle.

          Pozdrawiam
          www.ssbn.pl
          • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 09.01.12, 20:59
            Na tej podstawie ,że nie spotkałem się jeszcze ze źródłem ,które by twierdziło ,iż testy pocisków przeprowadza się/przeprowadzało się w Rosji/ZSRR przy załadowanych wszystkich wyrzutniach! Według Rosyjskich/Radzieckich (wiele się nie zmieniło) procedur przed strzelaniem testowym w wyrzutnie ze względów bezpieczeństwa ładuje się tylko tyle pocisków ile ma być odpalone w czasie testów!
            - Nikitin ma rację ale....remont "Jekatierinburga" nie miał być wcale krótki ( wymiana anten systemów hydroakustycznych + od metra elektroniki na pokładzie) - nie za bardzo mogę w tej chwili znaleźć ale czytałem gdzieś ,że okręt miał stać w remoncie ponad pół roku co najmniej!
            - Co do racji Nikitina - tak zwane "krótkie remonty" były prowadzone w przerwach pełnienia dyżurów bojowych przez op i zazwyczaj polegały na wymianie jakichś tam zepsutych lub uszkodzonych części - nigdy nie dotyczyło to systemów uzbrojenia! Czyli chodziło o to ,że okręt pomimo przebywania w takim remoncie pełnił dyżur bojowy (2 kategorii) i w razie "W" mógł najnormalniej w świecie odpalić pociski!
            - Z tym szybkim wyjściem to też "normalka"( no dla nich a nie dla nas)! MON przekazał okręt stoczni do remontu, w momencie wybuchu pożaru przeszedł w gestię MCzS a po ugaszeniu został przekazany przez MCzS MON-owi! Stocznia w momencie nastąpienia zdarzenia nie miała już nic do gadania! Dopiero po przejęciu okrętu przez MON od MCzS - komisja MON-u będzie kombinować co z tym fantem zrobić!
            - Jeśli chodzi o G.A.Nikitina to był dowódcą (1974-1981) op typ Projekt 667BD "K-421" - w tym czasie okręt ten przeszedł JEDEN remont krótki (1981-1982)! Mógł się podpisać nazwiskiem bo to już emeryt!:)
            -Pozdrawiam!
            P.S. Gdyby Cię interesowało kto jakim Radzieckim/Rosyjskim op dowodził to nie krępuj się!:)
            • bmc3i Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 09.01.12, 21:06
              marek_boa napisał:


              > P.S. Gdyby Cię interesowało kto jakim Radzieckim/Rosyjskim op dowodził to nie k
              > rępuj się!:)

              I co znowu napiszesz elaborat kto rządził jakim okrętem odtąd dotąd, a odtąd dotąd inny Wasiljew? :))
              • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 09.01.12, 21:14
                A po co pisać elaboraty?! Zawsze mogę odpowiedzieć na konkretne pytanie! Podejrzewam ,że gdybym chciał wypisać wszystkich dowódców ,wszystkich Radzieckich/Rosyjskich op to nie był by to elaborat tylko baaaardzo gruba książka!
            • a4095211 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 09.01.12, 21:51
              marek_boa napisał:

              > Według Rosyjskich/Radzieckich (wiele się nie zmi
              > eniło) procedur przed strzelaniem testowym w wyrzutnie ze względów bezpieczeńs
              > twa ładuje się tylko tyle pocisków ile ma być odpalone w czasie testów!

              - jakich radzieckich/rosyjskich procedur? Takich ogólnowojskowych? Jakieś dokumenty? Czy tylko internetowe opowieści, wspomnienia uczestników itp.?

              > - Nikitin ma rację ale....remont "Jekatierinburga" nie miał być wcale krótki (
              > wymiana anten systemów hydroakustycznych + od metra elektroniki na pokładzie)
              > - nie za bardzo mogę w tej chwili znaleźć ale czytałem gdzieś ,że okręt miał st
              > ać w remoncie ponad pół roku co najmniej!

              - 1/2 roku? To krótki remont.

              > - Co do racji Nikitina - tak zwane "krótkie remonty" były prowadzone w przerwa
              > ch pełnienia dyżurów bojowych przez op i zazwyczaj polegały na wymianie jakichś
              > tam zepsutych lub uszkodzonych części - nigdy nie dotyczyło to systemów uzbroj
              > enia! Czyli chodziło o to ,że okręt pomimo przebywania w takim remoncie pełnił
              > dyżur bojowy (2 kategorii) i w razie "W" mógł najnormalniej w świecie odpalić p
              > ociski!

              - skąd informacja że Nikitin odnosi się do takiego przypadku?

              > - Z tym szybkim wyjściem to też "normalka"( no dla nich a nie dla nas)! MON prz
              > ekazał okręt stoczni do remontu, w momencie wybuchu pożaru przeszedł w gestię M
              > CzS a po ugaszeniu został przekazany przez MCzS MON-owi! Stocznia w momencie na
              > stąpienia zdarzenia nie miała już nic do gadania! Dopiero po przejęciu okrętu p
              > rzez MON od MCzS - komisja MON-u będzie kombinować co z tym fantem zrobić!

              - pewnie że normalka. Tylko że ten okręt się palił cztery dni wcześniej przez 20 godzin. Wiadomo że ludzie z WMF to mistrzowie ekstremalnego holowania. Bywało że podczas przeprowadzania z punktu A do punktu B zatapiali okręt podwodny i ludzi. No ale przypadek K-84 to jednak jest mistrzostwo!

              > - Jeśli chodzi o G.A.Nikitina to był dowódcą (1974-1981) op typ Projekt 667BD
              > "K-421" - w tym czasie okręt ten przeszedł JEDEN remont krótki (1981-1982)!

              - jesteś pewien że okręt niebył już pod Makarowem?

              > P.S. Gdyby Cię interesowało kto jakim Radzieckim/Rosyjskim op dowodził to nie k
              > rępuj się!:)

              No właśnie, tego mi trzeba!
              Kto dowodził "Norsubem" AS-12, w latach 2003-2006? Już jestem wdzięczny za nazwisko i stopień, oraz źródło informacji.

              Pozdrawiam
              www.ssbn.pl
              • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 09.01.12, 23:50
                Procedur MW jakie wprowadzono a bodaj już w początku lat 60-tych!
                - "pór roku CO NAJMNIEJ"!
                - A w jaki sposób mógłby znać inne skoro dowodził tylko jednym okrętem ,który tylko raz przechodził taki remont???!
                -W.W. Makarow przejął okręt po remoncie w 1982 roku!
                -Przykro mnie ale akurat tej informacji nie posiadam!:( Jeśli chodzi o mop typ Projekt 1839 a konkretnie AS-12 to mam informację tylko o jego pierwszym dowódcy - W.I.Pietjuch!
                -Pozdrawiam!
                • a4095211 Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 10.01.12, 00:31
                  Wiadomo - można się tak licytować do u...nej śmierci. Jednak większego sensu to nie ma, a i ja za Bellone "umierać" nie zamierzam.

                  > Procedur MW jakie wprowadzono a bodaj już w początku lat 60-tych!
                  > - "pór roku CO NAJMNIEJ"!

                  - procedury, no tak, ale zgodnie z inną procedurą K-84 nie mógł trafić do PD-50, ponieważ ten od 2007 roku miał niesprawną instalację ppoż, więc ze względów bezpieczeństwa powinien być wyłączony z eksploatacji do czasu przeprowadzenia naprawy. Na Balancerze, czy na którymś innym forum trwała piękna "nawalanka" na temat, kto jest winien, a kto będzie ukarany.

                  Oczywiście, gdyby nie pożar to na fakturach, na forach i za 30 lat we wspomnieniach, wszędzie byś miał napisane, że remont został wykonany w 100% zgodnie z wszystkimi możliwymi procedurami. Ot stara "prawda czasu i prawda ekranu", a życie toczy się dalej.

                  > - A w jaki sposób mógłby znać inne skoro dowodził tylko jednym okrętem ,który
                  > tylko raz przechodził taki remont???!

                  - od sąsiada, od mleczarza, od kolegi - tak jak to ma miejsce w małych, zamkniętych, garnizonowych społecznościach.

                  > -W.W. Makarow przejął okręt po remoncie w 1982 roku!

                  - to ok, spoko.

                  > -Przykro mnie ale akurat tej informacji nie posiadam!:( Jeśli chodzi o mop typ
                  > Projekt 1839 a konkretnie AS-12 to mam informację tylko o jego pierwszym dowód
                  > cy - W.I.Pietjuch!

                  - szkodza, niemniej dzięki za chęć pomocy!

                  Pozdrawiam
                  www.ssbn.pl
                  • marek_boa Re: No i co będzie dalej z K-84 Jekaterynburgiem? 10.01.12, 00:37
                    Co do PD-50 oczywista oczywistość! Roboty przy okręcie zabezpieczał mały okręt przeciwpożarowy - pech chciał ,że też nie do końca był sprawny!:(
                    - No problema senior!:) Zawsze do usług!
                    -Pozdrawiam!
                    • marko125 Marek Boa 10.01.12, 23:45
                      Czy wiadomo co było przyczyną wcześniejszych porażek przy testach Buławy ? Kto zawinił ?
                      • marek_boa Re: Marek Boa 11.01.12, 00:04
                        Nie wiem kto zawinił bo śledztwa w tej sprawie nie było! Wiadomo ,że problemy były z pociskiem,problemy usunięto - pocisk lata!
                        • marko125 Re: Marek Boa 11.01.12, 18:46
                          No właśnie problemy były z jakimiś wadliwymi materiałami.
                          • marek_boa Re: Marek Boa 11.01.12, 19:21
                            To tylko przypuszczenia nie poparte żadnymi dowodami! Nie ma śledztwa to i nie będą wskazywani winni! Po za tym szczerze wątpię aby sprawa co było nie tak przez najbliższe 30-40 lat ujrzała światło dzienne! Nikt nie będzie się tym chwalił ani ros strząsał tego tematu!
                            • marko125 Re: Marek Boa 11.01.12, 21:02
                              przecież afera była, że jacyś kooperanci dostarczali wadliwe komponenty. Kotnrola jakości była dosyć lużna.
                              • marek_boa Re: Marek Boa 11.01.12, 21:45
                                Pogłoski,poszlaki i nic więcej! Gdyby to była prawda to już dawno Rosyjska prokuratura wojskowa zajęła by się badaniem tej sprawy! To były tłumaczenia czynników oficjalnych czemu pocisk nie lata - jak było na prawdę dowiemy się za lata!
                                • marko125 Re: Marek Boa 11.01.12, 22:12
                                  Dosyć sporą wtopę zaliczyli z tą Buławą. Tyle awari podczas testów. Powinni jeszcze sporo testów przeprowadzić, bo jak narazie ryzykowne jest wprowadzanie takiego pocisku.
                                  • marek_boa Re: Marek Boa 11.01.12, 22:38
                                    A gdzie Ty tu jakąś wtopę Widzisz?! Nowy pocisk z nowym typem napędu skonstruowany przez OKB nigdy dotąd takimi pociskami się nie zajmujący! Pocisk został skierowany do produkcji - kontrakt podpisano pod koniec sierpnia 2011 roku!
                                    • marko125 Re: Marek Boa 11.01.12, 22:43
                                      Nowy pocisk z nowym typem napędu skonstruow
                                      > any przez OKB nigdy dotąd takimi pociskami się nie zajmujący!

                                      No podobno to pocisk bazujący na Topolu? t ogdzie ten nowy napęd ?

                                      Pocisk został ski
                                      > erowany do produkcji - kontrakt podpisano pod koniec sierpnia 2011 roku!

                                      Trochę ryzykowne przy tylu nieudanych próbach :/
                                      • marek_boa Re: Marek Boa 11.01.12, 23:27
                                        No podobno!Z tym ,że nie na pocisku "Topol" tylko "Topol-M" i nie na samym pocisku tylko na jego założeniach czyli bazie:
                                        militaryrussia.ru/blog/topic-375.html
                                        Uważasz ,że bloki napędowe pocisków 15Ż55M/15Ż67 (o długości 22,55m i masie własnej 47200 kg) są takie same jak 3M30 - (12,1 m i 36,8 tony)????! To miał być żart???!
                                        • marko125 Re: Marek Boa 12.01.12, 17:50
                                          Buława ma podobno nowe bloki bojowe o mocy 150 kT o wadze około 100 kg. Hmm ciekawe.
                                          Marek a czyatałeś tam odnośnie pocisku Bark, iż była możliwość lotu na dwóch róznych trajektoriach. W tym jakaś szybka w 17 minut na poligon Kura.
                                          • marek_boa Re: Marek Boa 12.01.12, 18:17
                                            Proszę Ciebie uprzejmie:
                                            militaryrussia.ru/blog/topic-441.html
                                            Była ale tylko opracowana teoretycznie i to nie dla pocisku 3M91 (R-39UTTCh) tylko dla jego zmodernizowanej wersji 3M91 "Bark-West"! Pocisk 3M91 "Bark" był strzelany tylko trzy razy z naziemnego stendu PS-65M na poligonie Nienoska i za każdym razem był nieudany!
                                            - Wracając do "Buławy" to ponoć te 150 kT głowice ważą nie około 100 kg tylko około 158,3 kg - tak wynika z prostego rachunku - sama część bojowa (czyli bez wabików)waży 950 kg (ponoć)!
                                            • marko125 Re: Marek Boa 12.01.12, 18:29
                                              Wracając do "Buławy" to ponoć te 150 kT głowice ważą nie około 100 kg tylko
                                              > około 158,3 kg - tak wynika z prostego rachunku - sama część bojowa (czyli bez
                                              > wabików)waży 950 kg (ponoć

                                              Czyli w sumie 6 MIRV 150 kT to maks dla Buławy. Wcześniej podawali, że 10 głowic ale to chyba za dużo jak na taki pocisk. Pojawiają się też informacje na temat manewrujących głowic. Pracowano już nad tym w latach 80. Z tym, że Yars czy Buława raczej mają za małą ładowność na takie cuś. Manewrująca głowica prawdopodobnie posiada jakiś własny dodatkowy napęd scram-jet itp to i pewnie jest znacznie cięższa od normalnych MIRV.


                                              • marek_boa Re: Marek Boa 13.01.12, 11:24
                                                Te 10 głowic to nie dla 3M30 "Buława-30" tylko dla 3M30 "Buława-45" (inna nazwa "Buława-M")czyli pocisku ,który będzie głównym uzbrojeniem okrętów typ Projekt 09552!
                                                - Nie mają za małej "ładowności" - pojedyncza manewrująca głowica nad ,którą pracowali (prace już ukończono) ma ponoć masę 1100 kg - czyli i tak pozostaje "zapas" kole 200 kg!
                                                • marko125 Re: Marek Boa 13.01.12, 17:31
                                                  Dzięki Marku za odpowiedz.

                                                  Nie mają za małej "ładowności" - pojedyncza manewrująca głowica nad ,którą p
                                                  > racowali (prace już ukończono) ma ponoć masę 1100 kg

                                                  Chodzi o tą głowicę co ją w 2004 czy jakośtak testowali z własnym napędem, co to może zmieniac trajektorię i tak dalej? W sumie coś ala hipersoniczny pocisk manewrujący? Oni za wiele tych testów nie przeprowadzili. W sumie narazie nie ma informacji aby uzbrajali jakieś pociski w nie. Dalej stosują MIRVy.

                                                  Odnośnie jeszcze pocisku Bark. Wspomina się, że mogł on przebijać się przez taflę lodu. Hmm w jaki sposób przecież na arktyce lód jest naprawdę gruby. Wcześniej wiadomo okręt musiał sam się przebić i dopiero odpalić pocisk. Buława chyba też nie ma takiej możliwości ?


                                                  Acha Dolgoruki zostanie przydzielony do floty północnej zastąpi k-84.
                                                  • marek_boa Re: Marek Boa 13.01.12, 19:21
                                                    Zgadza się! Dużo na ten temat informacji nie ma ale i dziwić się temu ,nie ma czemu!
                                                    - Wszystkie wersje pocisków R-39 mogły to robić!~Na głowicy był zamontowany specjalny amortyzowany czepiec(ARSS) odrzucany zaraz po wyjściu z wody - Przyjrzyj się schematowi pocisku:
                                                    militaryrussia.ru/blog/topic-441.html
                                                    - "Buława" nie posiada możliwości przebijania lodu!
                                                    Tak pro forma - ta ostatnia wiadomość nie jest prawdziwa!:) "Jurij Dołgorukij" jak i "Władimir Monomach" od samego początku były planowane dla Floty Północnej! Tak samo jak "Alieksandr Newskij" i "Swiatitiel Nikołaj"(o ile nazwa się utrzyma bo jeszcze nie jest udokumentowana) są planowane do Floty Oceanu Spokojnego! Czyli niczego "Jurij Dołgorukij" nie będzie zastępował! "Jekatierinburg" po remoncie(2014r) wraca z powrotem do Floty Północnej!
                                                  • marko125 Re: Marek Boa 13.01.12, 19:52
                                                    Zgadza się! Dużo na ten temat informacji nie ma ale i dziwić się temu ,nie ma c
                                                    > zemu!
                                                    > - Wszystkie wersje pocisków R-39 mogły to robić!~Na głowicy był zamontowany spe
                                                    > cjalny amortyzowany czepiec(ARSS) odrzucany zaraz po wyjściu z wody - Przyjrzyj
                                                    > się schematowi pocisku:

                                                    R-39 tego nie miał. Ja tam widzę ten czepiec na R-39UTTCH. Ale co ciekawe R-39 miał Shock-Mounted Missile Launch System. W momencie odpalania pocisku specjalny pierścień w koło wytwarzał gazową bańkę, w której znajdował się pocisk, przez co zmniejszano opory . Gdy pocisk wylatywał z wody pierścień był odrzucany. Widać to podczas testu R-39

                                                    www.youtube.com/watch?v=Wlp1lUWqRYI
                                                    Z tym, ze pocisk potem tak czy siak się sam rozleciał :)
                                                    Ciekawe, że w przypadku innych pocisków tego nie stosują może to zbędny bajer.


                                                    >Buława" nie posiada możliwości przebijania lodu!

                                                    Ciekawe czemu, przecież Rosjanie operują w rejonach arktyki i w razie czego będą musieli się wynurzać do odpalenia pocisku w zimie :)
                                                    Wychodzi na to, że Bark był znacznie bardziej zaawansowanym pociskiem od Buławy.

                                                    Odnośnie Dolgorukiego Marek to ta informacja pojawiła się dziś. Nie wiem czy w zastępstwie ale Jurek idzie do Floty Północnej. K-84 wejdzie spowrotem do służby 2014 r!
                                                  • marek_boa Re: Marek Boa 13.01.12, 20:30
                                                    Miał,miał - Przyjrzyj się schematom tych pocisków!
                                                    - "Buława" nie ma bo jest krótsza!
                                                    - Ta informacja pojawiła się dokładnie 2 dni temu! Może źle ją ktoś przetłumaczył?! Chodzi o to ,że wcielenie op typ Projekt 09551 ma ZRÓWNOWAŻYĆ czasowy ubytek z floty "K-84" -pomimo tego ten okręt od początku mia zasilić "SF"! więc teraz tylko dorobiono trochę "propagandy"!
                                                  • marko125 Re: Marek Boa 13.01.12, 20:44
                                                    > Miał,miał - Przyjrzyj się schematom tych pocisków!
                                                    > - "Buława" nie ma bo jest krótsza!

                                                    No ale jaki to ma związek z możliwością przebijania lodu ? Skoro Rosjanie operują w Arktyce ich pociski powinny mieć taką możliwosć. Bo tak muszą się wynurzać. Chyba, że w okresie letnim:)

                                                    Wracając do R-39. To przecież jest jakaś amortyzacja na kontenerze startowym. A pocisk przecież musi go opuścić i przebić się przez lód.

                                                    Ta Bulawa-M ma się jakoś znacząco różnić czy to jakieś kosmetyczne modyfikacje ?

                                                    Odnośnie Dolgorukiego pożyjemy zobaczymy może masz rację i jest zamęt.
                                                  • marek_boa Re: Marek Boa 13.01.12, 21:01
                                                    Ano ma taki związek ,że "Buława" przykrojona została wysokością do metrażu wyrzutni na op typ Projekt 09661! Gdyby można było usadowić w "Boriejach" dłuższy pocisk to pewnie i ona taką możliwość by dostała! Nie muszą się całkowicie wynurzać - wystarczy ,że przebiją lód kadłubem i okręt może z powrotem zejść na te 50 metrów!
                                                    - Ta "jakaś amortyzacja" to właśnie czepiec ARSS ,który do momentu zanim pocisk nie wyjdzie z wody osłania jego część głowicową - jak się dobrze Przyjrzysz to Zauważysz ,że na kolejnych rysunkach są ukazane dodatkowe silniki na paliwo stałe ,które pomagają pociskowi przebić się przez lód - ten pierścień na głowicy to właśnie pas silniczków RDTT! Cały czepiec waży 6000 kg!
                                                    - Pieron go wie - wedle założeń "Buława-M (inna nazwa "Buława-45") ma być pociskiem mogącym przenosić inne części bojowe - jakie?! Tu już tylko spekulacje!
                                                  • marko125 Re: Marek Boa 13.01.12, 21:12
                                                    - Ta "jakaś amortyzacja" to właśnie czepiec ARSS ,który do momentu zanim pocis
                                                    > k nie wyjdzie z wody osłania jego część głowicową - jak się dobrze Przyjrzysz t
                                                    > o Zauważysz ,że na kolejnych rysunkach są ukazane dodatkowe silniki na paliwo s
                                                    > tałe ,które pomagają pociskowi przebić się przez lód - ten pierścień na głowicy
                                                    > to właśnie pas silniczków RDTT! Cały czepiec waży 6000 kg!

                                                    Czyli pocisk wychodzi z kontenera ( bo to co tam pokazują to w sumie pocisk w kontenerze startowym?) ale na górze zostaje ten czepiec, który dopiero odpada gdy pocisk wyjdzie z wody ? Rozumiem, że tak to działa ? :)

                                                    Marek coś pomieszałeś Buława-45 to miałabyć alternatywa dla Buławy z MITT. Ta pierwsza pochodziła z biura Makeejewa i bazowała na pocisku Bark właśnie. Miała ważyć 45 ton.
                                                  • marek_boa Re: Marek Boa 13.01.12, 21:27
                                                    Zgadza się!
                                                    - Fakt! Sorry! Pomieszałem nazwy - "Buława-M" to modernizowana "Buława-30" z nowymi blokami bojowymi a "Buława-45" to planowana modernizacja pocisku "Bark" robiona przez OKB im.Makijewa!:
                                                    militaryrussia.ru/blog/topic-383.html
                                                    miała ważyć od 45 do 47 ton!
                                                  • marko125 Re: Marek Boa 13.01.12, 21:36
                                                    nowymi blokami bojowymi a "Buława-45" to planowana modernizacja pocisku "Bark"
                                                    > robiona przez OKB im.Makijewa!:
                                                    > rel="nofollow">militaryrussia.ru/blog/topic-383.html
                                                    > miała ważyć od 45 do 47 ton!

                                                    Myślę, że ten pocisk Makijewa byłby bardziej zaawansowany od Buławy MITTa. Mogłaby przenosić większy ładunek plus większa ilość wabików itp
                                                    Tamto biuro ma doświadczenie w budowie SLBM. Za szybko zrezygnowali z tego Bark.
                                                  • marek_boa Re: Marek Boa 13.01.12, 21:49
                                                    Czy ja wiem?! "Bark" miał wejść na uzbrojenie op typ Projekt 941U - na "Borieje" był za długi! Po za tym i tak miała to być "przejściówka"- czyli gdyby były duże problemy z "Buławą" (czyt, nie udało by się doprowadzić pocisku do stanu lotnego) to służył by tylko do momentu pojawienia się następcy "Buławy" - na tym wszystkim zaważyła chęć unifikacji (choć w części) pocisków bazowania lądowego z pociskami bazowania morskiego!
                                                  • marko125 Re: Marek Boa 13.01.12, 21:56
                                                    Czy ja wiem?! "Bark" miał wejść na uzbrojenie op typ Projekt 941U - na "Borieje
                                                    > " był za długi!

                                                    Na Boreje też miał być. Dlatego właśnie w 1999r przeprojektowano Boreja z 935 na 955. Bo zrezygnowano z systemu Bark i rozpoczęto prace nad Buławą. Wcześniej miał mieć 12 pocisków cięzkie Bark.


                                                    Buławy" - na tym
                                                    > wszystkim zaważyła chęć unifikacji (choć w części) pocisków bazowania lądowego
                                                    > z pociskami bazowania morskiego!

                                                    A co to ma za znaczenie ? Przecież te pociski jak sam wspomniałeś się całkowicie różnią.
                                                  • marek_boa Re: Marek Boa 16.01.12, 17:12
                                                    Zgadza się - pierwsze przymiarki pocisku "Bark" były pod wczesną wersję "Borieja"! Dokąd nie zaczęto prac nad "Buławą" - później prace nad "Barkiem" prowadzono już tylko pod kątem op typ Projekt 941U!
                                                    - Pociski jako takie ogółem są różne ale dość sporo ich wewnętrznych "ustrojstw" jest jednak wspólnych!
                                                    -Pozdrawiam!
                                                  • marko125 Re: Marek Boa 16.01.12, 22:01
                                                    Przy Bark i Siniewa ta Buława dosyć kiepsko wypada.
                                                  • marek_boa Re: Marek Boa 16.01.12, 22:26
                                                    Przy "Barku" to jednak dużo lepiej - ani jedna próba nie zakończyła się pomyślnie!
                                                  • marko125 Re: Marek Boa 16.01.12, 22:29
                                                    Ale chodzi o parametry. Zobacz na Siniewa. Prawie 3 krotnie większy udzwig czyli więcej głowic i środków pokonywania obrony ABM, większy zasięg ok 11 500 km...
                                                  • marek_boa Re: Marek Boa 17.01.12, 00:38
                                                    Tego to akurat sam nie rozumiem!:) Opracowali "Lajnera" przecież! No i lata!
    • marko125 Nowomoskowsk 10.01.12, 21:58
      Fajne zdjęcie to już chyba po remoncie ?

      balancer.ru/cache/sites/u/p/uploads.ru/i/l/0/e/800x600/l0enJ.jpg
      Czy on tam na śrubach ma płachtę zasłaniającą czy to coś tak ala śruba otunelowana jak na 941.
      • bmc3i Re: Nowomoskowsk 10.01.12, 22:04
        marko125 napisał:

        > Fajne zdjęcie to już chyba po remoncie ?
        >
        > balancer.ru/cache/sites/u/p/uploads.ru/i/l/0/e/800x600/l0enJ.jpg
        > Czy on tam na śrubach ma płachtę zasłaniającą czy to coś tak ala śruba otunelow
        > ana jak na 941.


        Slabo widac ale to szmata zarzucona na pednik
        • marko125 Re: Nowomoskowsk 10.01.12, 22:08
          > Slabo widac ale to szmata zarzucona na pednik

          Może zastosowali jakieś nowe śruby to i zakryli pędnik.
          • bmc3i Re: Nowomoskowsk 10.01.12, 22:32
            marko125 napisał:

            > > Slabo widac ale to szmata zarzucona na pednik
            >
            > Może zastosowali jakieś nowe śruby to i zakryli pędnik.

            zakrywanie pednika to standardowa procedura. Nalezy sie dziwic jesli spotka sie jakies zdjecie bez zakrytej sruby
            • marko125 Re: Nowomoskowsk 10.01.12, 22:41
              Nalezy sie dziwic jesli spotka sie
              > jakies zdjecie bez zakrytej sruby

              Ja widziałem kiedyś chyba Delta IV bez szmat na śrubach na zdjęciach no i 971.
              • bmc3i Re: Nowomoskowsk 10.01.12, 23:51
                marko125 napisał:

                > Nalezy sie dziwic jesli spotka sie
                > > jakies zdjecie bez zakrytej sruby
                >
                > Ja widziałem kiedyś chyba Delta IV bez szmat na śrubach na zdjęciach no i 971.
                >

                Tez widziałem nie jeden raz, ale to wyjąteki. Zwykle pednik jest zasloniety jakimis szmatami.
                • marko125 Re: Nowomoskowsk 11.01.12, 17:58
                  bmc3i wracając jeszcze do rakiet. Czy w SLBM oprócz układu kierowania INS jest jeszcze astronawigacyjny? Tak widzę często w opisach. Natomiast co ciekawe nie widuję astronawigacji w ICBM? One się jakoś uzupełniają rozumiem?
                  • bmc3i Re: Nowomoskowsk 13.01.12, 11:17
                    marko125 napisał:

                    > bmc3i wracając jeszcze do rakiet. Czy w SLBM oprócz układu kierowania INS jest
                    > jeszcze astronawigacyjny? Tak widzę często w opisach. Natomiast co ciekawe nie
                    > widuję astronawigacji w ICBM? One się jakoś uzupełniają rozumiem?

                    Owszem, sa. Astronawigacja pomaga w nawigacji SLBM których pozycje startowa trudniej dokladnie ustalic, przy czym jednak ma ona znacznie raczej korekcyjne jedynie, podstawa wciaz jeszcze jest INS. Faktycznie jakos tez nie zwróciłem do tej pory uwagi na brak czy istnienie astronawigacjii w ICBM, ale rzeczywiscie jakos nie przypominam sobie.
      • marek_boa Re: Nowomoskowsk 11.01.12, 00:11
        Remont zakończono ale okręt nie przeszedł jeszcze prób zdawczo-odbiorczych! To zdjęcie zostało zrobiono najprawdopodobnie około 12 grudnia 2010 roku nie długo po wyprowadzeniu z hali Nr.15 gdzie przechodził remont! Dwa dni później okręt był już na wodzie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja