say69mat
24.01.12, 05:53
Chciałbym zwrócic waszą uwagę na pewien istotny, choc niezauważany, bądź najzwyczajniej przemilczany detal. Otóż wszystkie, prawie wszystkie, agencje rządowe odpowiedzialne za kwestie wywiadu i kontrwywiadu w swoich przepastnych wnętrzach kryją laboratoria fonoskopii. Gromadzące np próbki ... głosu, osób tworzących galerię establishmentu politycznego i militarnego państw będących celem działalności wywiadowczej. Stąd, byc może MAK nie miał żadnych problemów z rozpoznawaniem głosu osób znajdujących się w kokpicie prezydenckiego samolotu.
Stąd wydaje się, że wiarygodnośc opini polegającej na weryfikacji głosu przez ... żonę Pana Generała jest niejako mniej wiarygodna. Chociażby, ze względu na najzwyklejsze emocje towarzyszące takiej ... ekspertyzie. No bo jak może byc wiarygodną osoba, która rozdarta bólem słucha ostatnich słów ukochanej osoby. Pragnąc przecież nade wszystko chronic jej godności.
To trzeba byc zaiste ostatnim debilem, aby do tego celu wykorzystywac żonę Św. Pamięci Generała.
Jak widac, katastrofa Smoleńska odsłania nam rzeczywisty bezmiar katastrofy naszego Państwa i jego instytucji, w tym wywiadu i kontrwywiadu. Instytucji niezdolnych do zapewnienia bezpieczeństwa osób najważniejszych w państwie. Niezdolnych aby otoczyc opieką kontrwywiadowczą miejsce katastrofy. Ponadto instytucji niezdolnych, aby w oparciu o zgromadzone pasywa, dokonac skutecznej weryfikacji głosu osób przebywających na pokładzie prezydenckiego samolotu