bmc3i 10.02.12, 01:47 Dlatego ze to.... wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11118880,Sceny_grozy_z_Syrii__jak_krwawi_oblezone_przez_rezim.html ... przekracza granice nawet tego co dzialo sie w Bosni i Kosowie, nie mowiac juz o Libii Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
herr_uberszturmfuhrer Re: Sadzę, że dojdzie do interwencji w Syrii 10.02.12, 02:02 Tak... Tylko, że armia syryjska, lotnictwo, obrona przeciwlotnicza, jednostki pancerne to prawdziwa potęga w porównaniu do krajów, które wymieniłeś. Uważam, że dla NATO większe wyzwanie niż Irak dla koalicji w czasie Pustynnej Burzy. Także dlatego, że zakładnikiem pozostaje Izrael, z wycelowanymi weń (a ostatnio także w Turcję) Scudami z głowicami chemicznymi. Owszem, Izrael odpowie uderzeniem atomowym, ale tu przestają się zgadzać wyliczenia - czy zginie mniej osób niz teraz...? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Sadzę, że dojdzie do interwencji w Syrii 10.02.12, 02:10 herr_uberszturmfuhrer napisał: > Tak... > > Tylko, że armia syryjska, lotnictwo, obrona przeciwlotnicza, jednostki pancerne > to prawdziwa potęga w porównaniu do krajów, które wymieniłeś. Uważam, że dla N > ATO większe wyzwanie niż Irak dla koalicji w czasie Pustynnej Burzy. Także dlat > ego, że zakładnikiem pozostaje Izrael, z wycelowanymi weń (a ostatnio także w T > urcję) Scudami z głowicami chemicznymi. > Owszem, Izrael odpowie uderzeniem atomowym, ale tu przestają się zgadzać wylicz > enia - czy zginie mniej osób niz teraz...? Nie jest to jednak taka potega, z ktora nie poradziloby sobie NATO. A pociski balustyczne? Coz, Syria chyba nie ma ich wiecej niz Irak w 1991 roku, te ktore ma raczej nie sa zasadniczo lepsze od posiadanych przez Saddama, Amerykanie za to maja dzzis zdecydowanie lepsze systemy antyrakietowe niz wowczas. A i Izrael ma swoje, ktorych wowczas nie mial, podobnie jak AS i inne kraje arabskie. Odpowiedz Link Zgłoś
herr_uberszturmfuhrer Re: Sadzę, że dojdzie do interwencji w Syrii 10.02.12, 02:19 Poradzić by sobie poradziło, pytanie brzmi czy chce za to płacić? I dlaczego ma to robić, skoro 1) nie obrywa żaden sojusznik 2) nie ma i nie będzie rozulucji ONZ ? Poza tym, jak już wczesniej wspomniałem, ryzyko wojny chemiczno-atomowej jest w tym rejonie zbyt duże. Uważam, że jedyna furtka nazywa się Turcja. Jeżeli tamtejsi generałowie zechcą sprawdzić swoje zabawki w boju a rebelianci będa wystarczająco silni to kto wie... Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Sadzę, że dojdzie do interwencji w Syrii 10.02.12, 02:26 herr_uberszturmfuhrer napisał: > Poradzić by sobie poradziło, pytanie brzmi czy chce za to płacić? I dlaczego ma > to robić, skoro 1) nie obrywa żaden sojusznik 2) nie ma i nie będzie rozulucji > ONZ ? > Poza tym, jak już wczesniej wspomniałem, ryzyko wojny chemiczno-atomowej jest w > tym rejonie zbyt duże. > Uważam, że jedyna furtka nazywa się Turcja. Jeżeli tamtejsi generałowie zechcą > sprawdzić swoje zabawki w boju a rebelianci będa wystarczająco silni to kto wie > ... Juz w 1999 roku mielismy do czynienia z operacją bez rezolucji RB, a madre ksiazki pisaly o tym: Interwencja militarna NATO w Kosowie była nielegalna, ale legitymizowana.(...) Doświadczenia płynące z interwencji NATO w tej prowincji, wskazują że istnieje potrzeba zamknięcia rozwarcia między legalnością i legitymizacją. Odpowiedz Link Zgłoś
sowietolog Re: Sadzę, że dojdzie do interwencji w Syrii 10.02.12, 02:27 Matrek, Ameryki nie odkryłeś;-), vide: forum.gazeta.pl/forum/w,539,133145509,133145509,przeciek_o_spisku_wojna_Turcji_i_Izraela_z_Syria.html forum.gazeta.pl/forum/w,539,133205165,133205165,zaczela_sie_NATOwska_interwencja_w_Syrii_.html Wszystko wskazuje na to, że interwencja już trwa. Sztuka jest grana wedle scenariusza libijskiego. A bliskość "muzułmańskiej" Turcji tylko to ułatwia. Zwróć uwagę, iż nagle ucichły utarczki turecko-izraelskie, które niebezp. zbliżały się do rozwiązań siłowych. Stąd ta wizyta Ławrowa z Fradkowem i stąd ta przypuszczalna "pomoc wywiadowcza" Kremla dla Assada. Pytanie, czy Rosja pójdzie dalej i podeśle np. batalion lub więcej Specnazu czy inszych Witezi czy Wostoków do realnego spuszczenia manta rebeliantom. (tu Boa z Miszką mogliby przypomnieć nam i przytoczyć obecnie funkcjonujące rosyjskie oddziały specjalne, zdatne do szybkiego przerzucenia i walki poza granicami kraju). Każde fotki z ofiarami bombardowań, zwłaszcza teren urbanistycznych, są przerażające. Choćby ofiary tych chemicznych świństw, których Amerykanie używali w Iraku czy Izraelczycy w Gazie. Właśnie podczas oblężeń miast i ich bombardowań... Odpowiedz Link Zgłoś
sowietolog post scriptum... 10.02.12, 02:32 PS. Pamiętacie mój "spiskowy" wątek o kontrowersyjnych słowach gen. Wesley'a Clarka? Wszystko jest realizowane wedle scenariusza, który zdradził... Na liście ku realizacji New American Century i - wedle niektórych - Wielkiego Izraela - stoją już tylko Wenezuela, Iran i właśnie Syria... Odpowiedz Link Zgłoś
sowietolog link do Wesley'a Clarka... 10.02.12, 02:34 Proszę: forum.gazeta.pl/forum/w,539,130574342,130574342,gen_Wesley_Clark_o_planie_kilku_wojen_.html Odpowiedz Link Zgłoś
cie778 Re: Sadzę, że dojdzie do interwencji w Syrii 10.02.12, 13:14 sowietolog napisał: > ...chemicznych świństw, których Amerykanie używali w Iraku czy Izraelczycy w Gazie. Hmm... Trochę Cię chyba poniosło. Przykłady "chemicznych świństw"? Najlepiej z dowodami, że łapią się pod definicję "broni chemicznej" a nie np. "materiału wybuchowego". pozdrawiam jasiol Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Sadzę, że dojdzie do interwencji w Syrii 10.02.12, 17:03 Wszystkie obecnie funkcjonujące brygady specnazu Wojsk Lądowych (jest ich 7) i jeden wydzielony pułk WDW (45.Pułk specnazu WDW)! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
gangut Myślę że masz częściową odpowiedź na pytanie 10.02.12, 08:59 z innego wątku. Dlaczego Amerykanie coś ostatnio relatywnie mało inwestują w broń? To proste. Bo inwestycje w marketing polityczny są skuteczniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
anton_pl Re: Myślę że masz częściową odpowiedź na pytanie 10.02.12, 10:30 Może będą to chcieli zrobić rękami arabów, czyli Saudi Arabii & Spółki? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Myślę że masz częściową odpowiedź na pytanie 10.02.12, 10:35 gangut napisał: > z innego wątku. Dlaczego Amerykanie coś ostatnio relatywnie mało inwestują w br > oń? > To proste. Bo inwestycje w marketing polityczny są skuteczniejsze. Najadą ich marketingiem? Odpowiedz Link Zgłoś
gangut Re: Myślę że masz częściową odpowiedź na pytanie 10.02.12, 10:44 Po co? Zmanipulują opinię publiczną tak, że ta nie będzie się krzywić na dowolną formę interwencji ani na wsparcie finansowe czy militarnie interwentów. Za mięso armatnie mogą robić Turcy, mogą Irakijczycy, to już sprawa drugorzędna. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Myślę że masz częściową odpowiedź na pytanie 10.02.12, 10:53 gangut napisał: > Po co? Zmanipulują opinię publiczną tak, że ta nie będzie się krzywić na dowoln > ą formę interwencji ani na wsparcie finansowe czy militarnie interwentów. Za mi > ęso armatnie mogą robić Turcy, mogą Irakijczycy, to już sprawa drugorzędna. Znaczy Turcy zaatakuja marketingowo? Odpowiedz Link Zgłoś
gangut No a od czego zaczęliśmy podwątek? 10.02.12, 10:57 Od tego że działania marketingowe mogą być dla USA tańsze niż jawna interwencja, a efekt ten sam. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: No a od czego zaczęliśmy podwątek? 10.02.12, 11:00 gangut napisał: > Od tego że działania marketingowe mogą być dla USA tańsze niż jawna interwencja > , a efekt ten sam. Absolutnie nie ten sam, jesli mowmy o interewncji zbrojnej i obaleniu Asada. W trakcie ZW marketing polityczny istnial i po jednej i podrugoej stronie, a jednak nikt nie zrujnowal ZSRR marketingiem politycznym Odpowiedz Link Zgłoś
gangut Re: No a od czego zaczęliśmy podwątek? 10.02.12, 11:02 Nigdy bym nie pomyślał że w Syrii Amerykanie chcą obalać ZSRR. Wiele słyszałem o niskim poziomie edukacji powszechnej w USA, ale żeby aż do tego stopnia... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: No a od czego zaczęliśmy podwątek? 10.02.12, 11:07 gangut napisał: > Nigdy bym nie pomyślał że w Syrii Amerykanie chcą obalać ZSRR. Wiele słyszałem > o niskim poziomie edukacji powszechnej w USA, ale żeby aż do tego stopnia... :- > ) ZW. W Polsce nie uczą co to sa akronimy? Odpowiedz Link Zgłoś
gangut Re: No a od czego zaczęliśmy podwątek? 10.02.12, 11:14 Nie tylko uczą, ale nawet uczą się domyślać co oznaczają akronimy wymyślone ad hoc :-) Rzecz jednak w tym, że to że coś nie było możliwe (albo było możliwe w niewielkim stopniu) w czasach konfrontacji z ZSRR, nie oznacza że podobne metody nie mają zadziałać w przypadku Syrii. No sam pomyśl, co jest tańsze (finansowo i politycznie) dla USA: interwencja militarna czy manipulacja opinią publiczną? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: No a od czego zaczęliśmy podwątek? 10.02.12, 11:25 gangut napisał: > Nie tylko uczą, ale nawet uczą się domyślać co oznaczają akronimy wymyślone ad > hoc :-) Rzecz jednak w tym, że to że coś nie było możliwe (albo było możliwe w > niewielkim stopniu) w czasach konfrontacji z ZSRR, nie oznacza że podobne metod > y nie mają zadziałać w przypadku Syrii. > No sam pomyśl, co jest tańsze (finansowo i politycznie) dla USA: interwencja mi > litarna czy manipulacja opinią publiczną? Co szybciej lata - samolot czy kolor czarny? Odpowiedz Link Zgłoś
gangut Re: No a od czego zaczęliśmy podwątek? 10.02.12, 11:29 Ale po co takie chwyty retoryczne? Czy one coś wnoszą do dyskusji? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: No a od czego zaczęliśmy podwątek? 10.02.12, 11:32 gangut napisał: > Ale po co takie chwyty retoryczne? Czy one coś wnoszą do dyskusji? Mam nadzieje ze dobrze oddaje nieprzystawalnosc jednego do drugiego, co Ty probujesz wykonac. Jesli celem jest obalenie jakiegos wladcy, to srodkiem do niego nie moze byc marketing polityczny poza granicami jego panstwa, bo nie bedzie mial najmnjeszego wplywu na jego ustapienie. Odpowiedz Link Zgłoś
gangut Re: No a od czego zaczęliśmy podwątek? 10.02.12, 11:39 Sam marketing jako taki - nie. Ale środek do przekonania opinii publicznej o zasadności tego obalenia, o celowości wydania na ten cel środków finansowych, o potrzebie dania wolnej ręki sojusznikom - jak najbardziej. Na czym się wyłożyli Amerykanie w Wietnamie? Nie na militarnej niemożności pokonania przeciwnika przecież, ale na stratach własnych to raz, kosztach wojny to dwa, obrazie okrucieństw wojennych w mediach to trzy, i - w efekcie - na sprzeciwie społecznym wobec kontynuowania wojny. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: No a od czego zaczęliśmy podwątek? 10.02.12, 11:54 gangut napisał: > Sam marketing jako taki - nie. Ale środek do przekonania opinii publicznej o za > sadności tego obalenia, o celowości wydania na ten cel środków finansowych, o p > otrzebie dania wolnej ręki sojusznikom - jak najbardziej. > Na czym się wyłożyli Amerykanie w Wietnamie? Nie na militarnej niemożności poko > nania przeciwnika przecież, ale na stratach własnych to raz, kosztach wojny to > dwa, obrazie okrucieństw wojennych w mediach to trzy, i - w efekcie - na sprzec > iwie społecznym wobec kontynuowania wojny. No oczom nie wierze. TO opinia publiczna ma w USA cos do powiedzenia? Demokracja znaczy sie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
gangut Re: No a od czego zaczęliśmy podwątek? 10.02.12, 11:59 No a nie mam racji? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: No a od czego zaczęliśmy podwątek? 10.02.12, 21:44 gangut napisał: > No a nie mam racji? Nie wiem, ale jesli masz racje, to znaczy ze w USA musi panowac demokracja Odpowiedz Link Zgłoś