Dzien -D wojna morska

IP: *.fornfyndet.se 13.06.04, 12:19
W marcu w roku 1943 wyznaczono generala llöjtnanta Sir Frederick Morgan na
szefa Chief of Staff to the Supreme Allied Commander (COSSAC).Zadaniem tej
organizacji bylo gruntowne zaplanowanie inwazji w Normandi.
Na zebraniu w najwyzszym dowdztwie odzialo alianckich w lipcu 1943 roku
kommendör Hughes Hallett z Royal Navy powiedzial "my nie zdobedziemy zadnego
portu, dlatego musimy porty zabrac ze soba".
On zaprezentowal brytyjska idee z pierwszej wojny swiatowej z ruchomymi
portami,opowiadal o lamaczach fal wykonanychz starych statkow ktore
zatopionow miejscu razem z kesonami wypelnionymi cenmentem, oraz z plywajacymi
lamaczami fal ktore byly zakotwiczone przed tymi juz stalymi urzadzeniami.
Projekt zostal dostal kod-nam "Mulberry" i zaprezentowano Churchill-owi w
bardzo orginalny sposob.
Koniec czesci I.
Musze cos zalatwic i po powrocie bede pisal dalej.Pzdr.Zulu
    • Gość: Zulu Re: Dzien -D wojna morska IP: *.fornfyndet.se 13.06.04, 16:52
      W sierpniu roku 1943 Premier byl w drodze na konferencje w Quadrant w Quebec na
      pokladzie Queen Mary profesor JD Bernal zademonstrowal principia w wannie
      Churchilla.Osobiscie Churchill uwielbial sie kompac i zarazem pracowac w wannie.
      Moze to troche jest nie dowiary jak tacy korpuletni panowiesiedzieli w wannie
      i zajmowali sie tak powaznym problemem.Profesor Bernal wsadzil do wanny 20
      lodek papierowych do wody premiera i zaczal tworzyc duzo fal.Oczywiscie przy
      takim sztornmie lodki odrazu potonely.Nastepnie po wyjeciu szybko lodek i
      ustawieniu znowu w premierowej wannie oslonil lodki kamizelka ratunkowa i
      zarazem poprosil czlowieka o inazwisku Grant aby znowu wzburzyl premierowa wode.
      Oczywiscie caly ten sztorm tym razem pochlonela kamizelak ratunkowa,lodki staly
      nienaruszone.Churchill zostal przekonany ze to funkcjonuje i dal zielone
      swiatlo.
      Stwierdzono ze potrzeba 9 miesiecy aby wybudowac te porty i rozwiazac wszystkie
      techniczne problemy.
      Porty byly obliczone na zrzucenie na lad dziennie 12000 ton sprzetu wojskowego
      i 2500 pojazdow wojskowych tak aby kontynuowac te ilosc poprzez 90dni bez
      przerwy.To byl olbrzymi projekt.Postanowiono zbudowac dwa porty identycznie
      duze jak Port w Dover i zkoleji je przetransportowac do Saint Laurent i
      Arromaches. Saint Laurent byl przenaczony dla amerykanow a Arromaches dla
      brytyjczykow.
      Kazdy port potrzebuje 23 piry,na nie skladaly sie platformy,ktore plywaly
      miedzy czterema slupami na kazdym rogu zakonczeniu pira.Slupy zostaly
      zatopionetak aby osiadly sztywno na dnie i wten sposob platforma sie unosila
      dowolnie w gore lub nadol,tak rozwiazano problem przyplywu i odplywu.Pomiedzy
      pirami a ladem unosil sie most dlugosci (calkowitej)16km wykonany z pontonow
      Cala te konstrukcje ochrzszczono nazwa "Whale".
      Do tego przewidziano jeszcze zatopienie 79 stakow jako lamacze fal przed
      inwazyjnymi plazami Utah, Omaha, Gold, Juno i Sword orza potrzebowano 213
      kesonow z wzmocnionego,uzbrojonego betonu.Najwiekszy wazyl 6000ton i mail 61m
      dlugosci i 18m wysoki,nieliczy sie pomostu z dzialem do wysokosci calokowitej.
      Te mastodonty nazywaly sie "Phoenix".Lamacvze fal zbudowano w angielskich
      sttoczniach.Aby nie zwracac uwagi zacholowano nad brzeg i zatopiono w zdluz
      poludniowej lini brzegowej.W dniu startu wypompowano wode i byly gotowe do
      transportu.
      Statkom nadano imie "Corncobs" czyli kolby kukurydzy i poplynely w trzech
      wolniutkich konwojach poprzez kanal.Byly to przewaznie stare staki
      transportowe,lecz rowniez 4 korwety,to wszystko wystartowalo 28 maja 1944 z
      porto w Szkocji.Wszystkie statki szly o wlasnych maszynach,oprocz francuskiego
      Courbet.Zabrano rowniez angielski pancernik Centurion ,kory ostatnie lata
      sluzyl jako cel i byl wstanie doplynac o wlasnych silach.Pozniej sie przelamal
      na pol,ale we wlasciwym miejscu, takze wykonal ostanie zadanie prawidlowo.
      Kazdy statek w ladownmi moial zamontopwane po dwa duze ladunki
      wybuchowe,mniejwiecej po 5kg ktore zostaly umocowane 1 metr ponizej lini wodnej.
      C.d.n
      • Gość: Zulu Re: Dzien -D wojna morska IP: *.fornfyndet.se 13.06.04, 17:26
        Po to aby zatonac prosto i aby niebylo przechylow umocowano ladunki po obu
        stronach.Kiedy flota osiagnela cel,ladunki zostaly ztetonowane i staki slicznie
        sie ustawily na dnie tak ze wystawaly kawal burty i reszte urzadzen ponad
        powierzchnie wody.W ten sposob mozna bylo caly czas wykorzystywac czesci
        mieszkalne statkow i nadbudowki,ten falochron nazwano "Gooseberries".Przed tym
        stalym falochronem ustawiono i zakotwiczono te duze plywajace falochrony ktore
        funkcjonowaly jak kamizelka ratunkowa w Churhill-owskiej wannie.Te skoleji
        otrzymaly nazwe "Bombardon".
        Wykorzystano 160 holownikow i 10 000 ludzi do budowy tych portow w Normandie.
        Juz 10 czerwca mozna bylo uzywac port o nazwie Arromanches,Mulberry B, uzywano
        nie wpelni swoich mozliwosci,natomiast 18 czerwca ruszyl port Saint Laurent,
        Mulberry A. Dzien pozniej zostal uszkodzony i zniszczony Mulberry A w sztormie
        jkiego nie pamietali i niewidzieli ludzie w tamych czasach.Konstrukcje ktore
        sie uratowaly zostaly zaholowane do brytjskiego portu Mulberry B., ktory byl w
        stanie do reperacji.Od tego sztormu ucierpialu wszystkie staki na
        kanale.Einsehover dziekowal swojej szczesliwej gwiezdzie za to ze nie przesunal
        daty lodowania w lepsza okazje.800 lodzi desantowych wjachalo na brzeg podczas
        tych sztormowych czterech dub.
        Brytyjski transportowiec Alynbank zbudowany w 1925 roku i wypornosci 5151ton
        dotarl do miejsca przeznaczenia przy Gold o polnocy 7 czerwca.Ona byla pierwszym
        stakiem ktory sie usadowil/zatopil/ na dnie lecz 124 stopnie zle.Szybko sie
        nauczono i wycioagnieto wnioski i reszte staku juz bylo na wlaciwym miejscu.
        11 czerwca 1944 roku wszystkie statki Gooseberry legly na dnie.
        Napisal Robert Hermansson przetlumaczyk dla Was Zulu. Sydsvenskan niedziela
        13.czerwiec 2004.
        • Gość: Pzl Re: Dzien -D wojna morska IP: *.interkam.pl / *.interkam.pl 15.06.04, 11:31
          Jednym z łamaczy został nasz statek s/s "Modlin" który 8 czerwca został
          osadzony na dnie na odcinku "Gold" w rejonie budowanego portu "Mulberry B".
          • Gość: zwiadowca Re: Dzien -D wojna morska IP: *.atofina.com 15.06.04, 17:09
            Jesli dobrze pamietam rowniez ORP Dragon posluzyl jako falochron po trafieniu
            go "Negrem" i powaznym uszkodzeniu.
            • Gość: Zulu Re: Dzien -D wojna morska IP: *.fornfyndet.se 28.06.04, 14:06
              Czesc .4
              Najwieksza w swiecie armada w drodze do Normadzkiego brzegu.
              Dzien D zostal wedlug ustalenia koncowego wyznaczony na 5 czerwcza 1944 roku i
              ewentualnie z mozliwoscia przerzucenia na 6 lub 7 czerwca.Nastepna dogodna
              sytuacja ,biorac pod uwage przyplyw wodny nadarzala sie dopiero 19 czerwca.
              Lecz 19 czerwca nie bedzie pomocny ksiezyc dla wszystkichh jednostek zwiazanych
              z lotnictwem, dywizjony lotnicze bylyby zmuszone do ladowania w kompletnych
              ciemnosciach. Rownmiez bylby problem utrzymania wszystkich planow w tajnosci i
              mialoby ujemny wplyw na wojsko czekajace w ciaglej niepewnosci.W tym czasie
              jeszcze niewiedziano o nic o sztormie.
              Dla zmylenia przeciwnika wypracowano dwa plany odciagajace nazwane imieniem
              Fortitude North i Fortitude South. Fortitude North mialoby przekonac
              Niemcow ,ze inwazja sie rozpoczyna na Norwegie a zkoleji Fortitude South ze
              Alianci laduja w Pas de Calais.Dlatego olbrzymie pola zostaly zapelnione
              atrapami samolotow z dykty i gumowymi napompowanymi czolgami,z gory
              przedstawialo to imponujacy wyglad dalo to indykacje ze ladowanie odbedzie sie
              w Pas de Calais.
              Metereologowie ostrzegali przed zla pogoda,Eisenhower postanowil przsunac
              inwazje jedna dobe.bal sie panicznie,ze mniejsze jednostki plywajace niedazdza
              rade przeplynac kanalu a pozatym bedzie niemozliwoscia przy duzej fali wchodzic
              na brzeg.Rowniez katastrofalnie mogloby sie skonczyc wyladowanie na brzegu
              olbrzymiej ilosci wojska zmeczonego i rzygajacego z powodu choroby morskiej.
              Jednostki ,ktore juz wyplynely dostaly rozkaz powrotu.Tych co nie siegnieto
              radiem wyslano szybkie jednostki morskie w celu zawiadowmienia i sciagniecia z
              powrotem,jedna francuska flotyla poszukiwaczy min byla juz tylko 40mil od
              brzegu francuskiego.
              Pozniej 4 czerwca dwa miniaturowe Ubooty X20 i X23 po 5 ludzi zalogi w kazdym
              zaleglo przy normadzkim brzegu i czekalo sygnalu do ataku.
              X20 lezal w poblizuplazy Sword a X23 w poblizu Juno.Caly czas kontrolowali
              swoje polozenie przy pomocy peryskopu i czekali na rozkaz wyjscia na
              powierzchnie 6 czerwca o gozdzinie 5 rano i zapalenie zielonego solonietego
              swiatla na 6 metrowej wysokosci maszcie.Swiatlo bylo tylko widoczne od morza i
              dawalo kierunek dla pierwszych jednostek plywajacych.
              Meteorologiczne komunikaty byly bez zmian na lepsza pogode po wielu
              konsultacjach Eisenhowera z swoim najblizszym otoczeniem oraz z Montgomerym
              byli przeswoiadczeni ze nie da sie juz operacji przesunac do przodu.
              Okolo 7godzinie wieczorem dnia 5 czerwca 9 flotyla poszukiwaczy min zaczela juz
              dzialac w odleglo´scui gdzie widziano na brzegu poszczegolne domy.Obrocy brzegu
              nie przejmowali sie nimi myslac ze to jednostki patrolowe z Le Havre lub
              Cherbourga,ktore w rzeczywistosci byly w portach.
              Amerykanski okret minowy Osprey zatonal w trakcie holowania zpoworotem do Angli
              powodem bylo zetkiniecie sie z mina.To byla jedyna strata w tym dniu.214
              okretow bralo udzial w rozminowywaniu,dodatkowo pracowalo wiecej mniejszych
              jednostek w ceklu oznaczania dokladnym pol minowych.
              Rownoczesnie podczas bombardowania umocnien Niemieckich na tylach wyladowalo
              22tysiace komandosow alianckich.Do brzegow zblizala sie armada zlozona z 6939
              statkow na ktore skladalo sie 1213 okretow,4126 jednostek ladujacych na brzegu,
              736 eskortowcow,864 statkow handlowych,niezliczone ilosci holownikow ktore
              holowaly sprzet do portow, 12 stakow szpitali aby moc przyjac pierwszych
              rannych przy ladowaniu.
              Oraz Corncobs statki ktre mialy wplynac dzien pozniej.Tylko czesc jednopstek
              robila wiecej niz 5wezlow.Armada pokrywala powierzchnie 2.5tysiaca km
              kwadratowych.Udzial amerykanski nie byl wielki gdyz walczono na akwenie
              Pacyfiku i tam wiekszosc amerykanskiej floty.
              Dzielac to na cyfry 79% brytyjskie,16.5 amerykanskie,4.5%
              norweskie ,polskie,holenderskie,francuskie i greckie statki.
              Podczas przeprwy przez Kanal stracono 54 mniejsze jednostki.
              W praktyce wiekszosc osiagnela swoje pozycje wedlug swego przeznaczenia.Byly
              problemy z starym tonazem ,strajkujace pompy,przecieki i awarje maszyn.
              Koniec czesci,zaraz wroce i dokoncze.ZULU
              • Gość: Zulu Re: Dzien -D wojna morska IP: *.fornfyndet.se 28.06.04, 18:06
                Kontynuacja czesci 4-tej.
                Rano 6 czerwca 1944 roku o godzinie 05.08 oba mini Ubooty wynurzyly sie i
                zapalily na swoich specjalnych 6m masztach przewodnie zielone swiatlo.Zalogi
                byly w zanurzeniu ponad 64godziny.Slonce wzeszlo o godzinie 05.58 .
                W tym samym czasie kiedy Uboot sie wynurzyl i na moment zanim barki desantowe
                dobily brzegu i statki do wozace wojskom okrety ostrzelaly wszystkie umocnienia
                znajdujace sie na brzegu.O godzinie 05.10 zaczal brytyjski HMS Orion
                ostrzeliwac niemiecka batterir przy Mont Fleury, po nim zaczeli inni.
                29 duzych okretow ostrzeliwalo linie brzegowa na dlugosci 70km, pomiedzy
                Barleur a Villerville.5 pancernikow USS Arkansas,USS Texas i USS Newada
                doswiadczone i mocno uszkodzone podczas ataku na Pearl Harbor wraz z HMS
                Ramillies i HMS Warspite wziely udzial z 19 kryssare (odpowiednik z wojny
                kontrtorpedowiec) moj przypisek, oraz 2 artyleryjskich okretach oraz brzegowym
                panzernikiem HMS Erebus i HMS Roberts ktore byly zbudowane tylko ostrzeliwania
                ladu.Brytyjskie panzerniki HMS Rodney i HMS Nelson trzymano w rezerwie.
                Wiekszosc alianckich okretow byla uzbrojona w automatyczne dziala BOFORS.
                HMS Warspite najbardziej wysuniety na wschod trrzy niemieckie jagare,ktore
                chcialy opuscic Le Havre.Jeden z okretow zostal uszkodzony powaznie,ale udalo
                im sie cofnac zpowrotem do bezpiecznego portu.Poza tymi trzenma jagare
                praktycznie dwoma ,znajdowalo sie nie wiecej jak 36 niemieckich okretow na
                ktore skaldalo sie 36 niemieckich lodzi torpedowych(bardzo szybkie 55wezlow) i
                34 Ubooty na wodach wokol brzegow na ktorych mialy sie odbyc desanty.
                Te duze okrety mialy za zadanie uciszenia niemieckich stanowisk i wesprzec
                piechote.W wielu wypadkach artyleria okretowa zatrzymala niemcow w kontrataku.
                Oba jagare HMS Tarlybant i USS Saterlee ostrzelaly bardzo celnie niemieckie
                pozycje na wysokosci Pointe du Hoc powodujac ze Ranger batalion wyladowal na
                brzegu w parasolu ognia ochronnnego z okretow.
                Napisal Robert Hermansson przetlumaczyl dla Was Zulu z Sydsvenskiej niedzielnej
                z dnia 27.06.2004.
                • Gość: bugim Re: Dzien -D wojna morska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 19:50
                  Lepiej to opisuje tylko książka "Najdłuższy dzień".
                  • Gość: Zulu Re: Dzien -D wojna morska IP: *.fornfyndet.se 28.06.04, 20:19
                    Wiesz nie wiem,z czego Hermansson korzystal jako podporki,ja zadalem sobie trud
                    przetlumaczenia.Robie to z doskoku.Najpierw dnia poprzedniego nalezy artykol
                    przeczytac i zostawic i nastepnego dnia sie wziasc za tlumaczenie.idzie jak
                    posznurku.Temu tekstowi nie robilem zadnej korekty stylistycznej ani bledowej
                    ot bezposrednoio na ´klawiature i pilnujac w pamieci aby zachowac ciaglosc
                    tresci i watku.Takze jezeli sie zle czyta to nie miejcie pretensji tlumaczenie
                    jest sztuka,a ja jej nie opanowalem.Wiem ze beda kolejne odcinki i je przekaze
                    tutaj na Militaria.Zawsze cos zostanie i sie poglebi wiedza na temat D-Day.
                    Pzdr.Zulu.
                    • Gość: Zulu Re: Dzien -D wojna morska IP: *.fornfyndet.se 04.07.04, 12:01
                      Niestety ostatni odcinek.
                      Ta olbrzymia armada stracila tylko 4 statki.
                      Godzina 6.30 dnia 6.06 w jedna godzine po przyplywie pierwsze stopy zolnierzy
                      ameryjkanskich dotknely ladu przy plazy Utach.W 55minut pozniej dalej na wschod
                      ta sama fala przyplywowa wyrzucila pierwszych brytyjczykow na brzeg przy Sword
                      i Gold i rownoczesnie kanadyjczyklow przy plazy Juno.
                      Plaskodenne lodzie desantowe czesto nie mialy swojego imienia,lecz
                      identyfikowano tylko za pomoca typu i numeru byly niesamowicie malo zwrotne
                      ciezkie do prowadzenia i niesluchaly sie wzburzonego morza.Bylo wiele wypadkow
                      ze spuszczono za wczesnie do wody sprzet zolnierzy , ktorzy byli zmuszeni
                      doplynac do brzegu.Czolgi sie wywracaly i natychmiast tonely.
                      W momencie otwarcia ramp zjazdowych i ruszenia pierwszej fali wojska byla to
                      lekka zdobycz dla niemieckich karabinow maszynowych.
                      Rownoczesnie z pierszymi odzialami ruszyly okrety rozminowujace na lad. Ta ich
                      akcja byla bardzo wazna,gdyz niemcy zaminowali wody przybrzezne ale i rowniez
                      plaze,okolo 1mln min.
                      Okrety sztabowe i transportowce dla wojska,byly czxesto starymi promami lub
                      pasazerskimi statkami lub przebudowanymi stakami towarowymi,zakotwiczyly
                      okolo7nautycznych mil od brzegu.Nastapilo rozlodowywanie transportowcow do
                      barek desantowych ,ktore plynely w ruchu promowym do brzegu,nastepnie
                      transportowce zawrocily po sprzet do Wielkiej Brytani.Z nieba prawie nie bylo
                      odzewu sil lotniczyh niemieckich.
                      Cdn.
                      Zulu
                      • Gość: Zulu Re: Dzien -D wojna morska IP: *.fornfyndet.se 04.07.04, 14:34
                        Caly swiat zostal poinformowany o inwazji o godzinie 09.35 AM wtedy to
                        nastapilo oficjane oswiadczenie ktore przeslano z SHAEF-oznacza Supreme
                        Headquaters Allied Expeditionary Force. " Under the comand of general
                        Einsehover,Allied naval forces,supported by stron air forces,begun landing
                        Allied armies this morning on the northern coast of France".
                        Cala inwazja przebiegla wedlug zaprojektowanego planu. Po ladowaniu odzialow
                        inwazyjnych reszta jednostek transportowych jak lodzie ladujace ,transportowce
                        utrzymywaly caly czas kontakt z Wielka Brytania dostarczajac tysiace rannych i
                        jencow a wdruga strone dostarczajac tysiace ton uzbrojenia.
                        General Montgomery , glownodowodzacy silami ladowymi i odpowiadajacy za
                        wszystkie naziemne akcje nie byl za bardzo rozmowny i wyglaszajacy przemowienia
                        jak swoj premierminister.Po pierwszym dniu inwazyjnym tak zapisal w swoim
                        dzienniku,krotko, "Invaded Normandy Left Portsmouth 10.30pm".
                        Podczas pierwszego dnia,ktorego niemiecki felt marszalek Ervin Rommel ochrzcil
                        nazwa "Ten najdluzszy dzien" zatopiono 4 alianckie statki.
                        Juz rano o godzinie 06.00 AM trafiono norweskiego jagaren Svenner ogniem z niem
                        ieckich lodzi torpedowych i zatonal tuz na zachod od Le Havre.W niecala godzine
                        pozniej wylecial na minie brytyjski jagaren Wrestler ktorgo po dwoch godzinach
                        odholowano zpowrotem do Angli.Wrestler zakotwiczyl kolo the Solent o
                        polnocy.Szkody byly tak duze,ze nigdy nie przystapiono do naprawy.
                        Kolo godziny 7.00AM wylecial na minie amerykanski jagare Corry kolo Utah i
                        zatonal.
                        Liberciak transportowy Sambut z ladunkiem 560 zolnierzy i ich pojazdow akurat
                        mijal Strait of Dover w drodze do Themsen przy Juno zostal trafiony ogniem
                        niemieckiej artyleri w ciagu bialego dnia i zapalil sie.Po pol godzinie
                        opuszczono statek ktory pod wieczor zatonal.
                        O polnocy D-dnia 7 czerwca w zdluz calego brzegu niemiecka artyleria totalnie
                        ucichla. 132 715 ludzi ,8900 pojazdow i 1900 ton uzbrojenia i zaopatrzenia
                        znalazlo sie na brzegach wzdluz calej Normandi.Delikatne i pobiezne wyliczenia
                        wykazaly ze okolo 1000amerykanskich rowniez tyle brytyjskich i 250 kanadyjskich
                        poleglo w dniu pierwszym inwazji.

                        Operacje Neptun zakonczono oficjalnie 30 czerwca w brytyjski sktorze a
                        amerykanskim w dniu 3 lipca.
                        Podczas tych letnich tygodni przed 60 laty przetransportowano 800 000 ludzi,
                        400 000 ton zaopatrzenia i prawie 130 000 pojazdow z Angli do plaz inwazyjnych.
                        To byla najwieksza morska operacja na swiecie i spelniono oczekiwania wolnego
                        swiata.
                        Napisal Robert Hermansson prztlumaczyl dla Was Zúlu z Sydsvenskiej z dnia
                        4.07.2004 KONIEC.
Pełna wersja