a tak przy okazji Gruzji...

01.06.12, 13:08
... to generalnie była ciekawa wojna. I tak np.:

- chyba po raz pierwszy w dziejach flota jakiegoś państwa została całkowicie zniszczona przez oddziały lądowe. Gruzinom jakoś nijak nie przyzlazło do łbów żeby gdzieś sobie natenczas popłynąć np. do Turcji, czasu na to mieli duuuużo.
- rzadko też zdarza się że armia przegrywająca nagle po prostu znika tak jak gruzińska.
- Po stronie rosyjskiej wsławił się szczególnie elitarny batalion "Wostok" ( drugi "Zapad" ) złożony o dziwo z Czeczeńców odmiany prorosyjskiej. Dowodzony zaś był przez faceta nazwiskiem bodajże Jamadajew oficjalnie poszukiwanego przez prokuraturę rosyjską za porwania i morderstwa. Istnienie takiego podgatunku czeczeńca musi być dużym szokiem wielu miłośników nielubienia Rosji. Na zdjęciach i filmach łatwo ich zauważyć bo swoje bwp popodpisywali gdzie się tylko dało.
- Na zdjęciach widać jak niektórzy rosyjscy mają na nogach adidasy
- Na wieść ( niepotwierdzoną ) o rosjanach maszerujących na Tbilisi rząd gruziński nie zrobił dokładnie NIC abo przygotować miasto do obrony, natomiast zorganizowano ( rzecz możliwa chyba tylko tam ) wiec poparcia dla rządu z udział o ile pamiętam trzech preziów ( w tym naszego ) i jednego premiera. Za cholerę nie wiem co powstrzymało Medwidkoputina od wykonania szybkiego desantu i wzięcia do niewoli tych czterech pajaców.
- uciekający gruzińscy żołnierze wprawdzie broń pozostawili ale za to grzecznie prosili rosjan zajmujących ich koszary o pozwolenie zabrania prywatnych samochodów z przed koszar. Zgody ponoć udzielono, było to bardzo uprzejme ze strony Rosjan.
- na granicy rusko - gruzińskiej nie pamiętam dokładnie gdzie jest elektrownia wodna. Turbiny są po stronie ruskiej a generatory po gruzińskiej. Tu również doszło do dżentelmeńskiego porozumienia, gruzini przez cały czas konfliktu zaopatrywali w prąd Rosjan, co zaś uprzejmie nie zbombardowali elektrowni.
;-)
    • misza_kazak Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 13:28
      d.mar-r napisał(a):

      > - chyba po raz pierwszy w dziejach flota jakiegoś państwa została całkowicie zn
      > iszczona przez oddziały lądowe. Gruzinom jakoś nijak nie przyzlazło do łbów żeb
      > y gdzieś sobie natenczas popłynąć np. do Turcji, czasu na to mieli duuuużo.

      No dla sprawiedliwosci to chyba nie wszsytko zostalo zniszczone.

      > - rzadko też zdarza się że armia przegrywająca nagle po prostu znika tak jak gr
      > uzińska.

      No to raczej mozna powiedziec, ze nasze wojska pozwolili im uciec do srodka Gruzji. Gdyby zalezalo na fizycznym zniszczeniu lub wzieciu do niewoli armii Gruzji, to zrobili by to. A tak jencow po prostu wypuszczali, tylko bron im zabierali.

      > - Po stronie rosyjskiej wsławił się szczególnie elitarny batalion "Wostok" ( dr
      > ugi "Zapad" )

      Nie byl elitarnym batalionem. Po prostu to byli doswiadczeni i sprawdzeni zolnierze.
      W czasie wojny w Osetii dzialala tylko jedna kompania bat. Wostok.
      Organizacyjnie podlegali GRU - moj brat osobiscie nimi dowodzil. W kazdym plutonie byl odicer GRU z 22 brygady, ktorzy dowodzil plutonem, ale oficjalnie kampania dowodzil Sulim Jamadajew.

      > złożony o dziwo z Czeczeńców odmiany prorosyjskiej.

      Co to jest "Czeczeniec odmiany prorosyjskiej"?
      Wszyscy Czeczency sa Rosjanami. A bandyci i terrorysci sa roznych narodowosci - Araby, Murzyni, Gruzini, Czeczeni, Dagestanczycy, Russkie, Ukraincy itp.

      >Dowodzony zaś
      > był przez faceta nazwiskiem bodajże Jamadajew oficjalnie poszukiwanego przez p
      > rokuraturę rosyjską za porwania i morderstwa.

      Nie tak. Dokladniej byl poszukiwany nie przez prokurature rosysjka (czyli Genprokurature), a przez prokurature Respubliki Czeczenskiej - to byli wewnetrzne porachunki Kadyrowa z Jamadajewym.

      > Istnienie takiego podgatunku czeczeńca musi być dużym szokiem wielu miłośników nielubienia Rosji.

      ten "podgatunek" Czeczenca jest wiekszoscia Czeczencow, ktorzy sa normalnymi ludzmi. 90% z nich jest bardziej prorosyjska niz 90% Russkich.

      > - Na zdjęciach widać jak niektórzy rosyjscy mają na nogach adidasy

      Bo tak jest wygodniej latem.

      > - Na wieść ( niepotwierdzoną ) o rosjanach maszerujących na Tbilisi rząd gruziń
      > ski nie zrobił dokładnie NIC abo przygotować miasto do obrony, natomiast zorgan
      > izowano ( rzecz możliwa chyba tylko tam ) wiec poparcia dla rządu z udział o il
      > e pamiętam trzech preziów ( w tym naszego ) i jednego premiera.

      No niby cos tam robili, na gwalt sciagali swoje jednostki z Iraku.

      > Za cholerę nie wiem co powstrzymało Medwidkoputina od wykonania szybkiego desantu i wzięcia do niewoli tych czterech pajaców.

      Nie bylo takiego celu. Celem byla obrona OSetii i Abchazji i zniszcenie ifrastruktury i sprzetu wojennego.

      > - uciekający gruzińscy żołnierze wprawdzie broń pozostawili ale za to grzecznie
      > prosili rosjan zajmujących ich koszary o pozwolenie zabrania prywatnych samoch
      > odów z przed koszar. Zgody ponoć udzielono, było to bardzo uprzejme ze strony R
      > osjan.

      Jak wyzej - celem wprowadzenia wojsk nie bylo zniszczenie Gruzji. W Rosji mieszka prawie tyle Gruzinow ile w samej Gruzji, wiec zniszczenie Gruzji wywolalo by duze napiecie w Rosji - po cholere nam to? Czego bysmy otrzymali od zniszczenia Gruzji?

      > - na granicy rusko - gruzińskiej nie pamiętam dokładnie gdzie jest elektrownia
      > wodna. Turbiny są po stronie ruskiej a generatory po gruzińskiej. Tu również do
      > szło do dżentelmeńskiego porozumienia, gruzini przez cały czas konfliktu zaopat
      > rywali w prąd Rosjan, co zaś uprzejmie nie zbombardowali elektrowni.
      > ;-)

      No bo caly czas nasze wladze mowia ze wrogiem Rosji jest i byla nie Gruzja i jej narod, a personalnie bandyta sakaszwili.
      • o333 Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 14:10
        miałem coś powiedzieć ale w zasadzie Miszka powiedział wszystko.
        • misza_kazak Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 15:32
          o333 napisał:

          > miałem coś powiedzieć ale w zasadzie Miszka powiedział wszystko.

          Dzieki )
      • d.mar-r Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 15:50
        oj panowie nie jest ze mną aż tak źle ;-))

        tak został o ile kojarzę jeden patrolowiec. Bardzo ładny tureckiej bodajże produkcji. Być może coś jeszcze ale raczej bez poważniejszego zastosowania.

        z tym zniknięciem do było dokładnie i dosłownie tak jak piszę. No prawie. Po prostu wieczorem przed ruskimi stali gruzini a rano już ich nie było. I jakimś cudem odnajdywali się w swoich chałupach w cywilnych łachach.

        doświadczony i sprawdzo żołnierz jak piszesz to jest właśnie moim zdaniem jeden ze ważnych składników określenia "elitarny". Bez nich nie można nazwac zołnierza elitą. W porównaniu ze zwykłymi poborowymi z pewnością wostok był elitą.

        z batalionem nie będę spierał zwłaszcza że jak piszesz Twój brat nim dowodził. W każdym razie polska prasa podaje że walczył cały batalion Wostok. A "zapad" walczył w Abchazji ale mniej ponoć spektakularnie.

        czeczeniec odmiany prorosyjskiej to czeczeniec lojalny wobec Rosji. w Polsce ich się rzadko zauważa.

        A tymi adidasami to nie wiem czemu. Napisałem to jako zabawną ciekawostkę. Może chodziło o pokazanie gruzinom lekceważenia ?

        Oddziały z Iraku ściągnęli za późno żeby cokolwiek zdążyli zrobić. Zresztą to była lekka piechota słabo nadająca sie do walki z rosyjskimi kolumnami pancernymi.

        Co do celów to zapewniam że zdaję sobie sprawę że gdyby padł rozkaz "wpieriod" Rosjanie wbyliby gruzinów w epokę kamienną.
        Napisałem tylko kilka moim zdaniem zabawnych ( o ile to możliwe na wojnie ) ciekawostek.
        • o333 Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 16:02



          Turecką łódź patrolową dostali już po wojnie. "Zapad" nie walczył w Abhazji, bo tam nikt nie walczył. Rosjanie otrzymali rozkaz nie przeszkadzania Abhazom, którzy odzyskali Kodori. Gruzini od razu uciekli. Tak samo było w Senaki. Trzeciego dnia wojska gruzińskie były dookoła Tibilisi a w miastach zostali tylko policjanci.
          www.youtube.com/watch?v=kx6-F4y_jfI
          • d.mar-r Re: a tak przy okazji Gruzji... 04.06.12, 13:03
            no zdaniem "Raportu" i "Techniki wojskowej" walczono w w Abchazji a jakże

            ale co oni tam wiedzą pismaki jedne...
            • o333 Re: a tak przy okazji Gruzji... 04.06.12, 13:40
              d.mar-r napisał(a):

              > no zdaniem "Raportu" i "Techniki wojskowej" walczono w w Abchazji a jakże
              >
              > ale co oni tam wiedzą pismaki jedne...
              Nie walczono. Polskie dziennikarstwo jest funta kłaków nie warte.
        • misza_kazak Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 16:16
          d.mar-r napisał(a):

          > z tym zniknięciem do było dokładnie i dosłownie tak jak piszę. No prawie. Po pr
          > ostu wieczorem przed ruskimi stali gruzini a rano już ich nie było. I jakimś cu
          > dem odnajdywali się w swoich chałupach w cywilnych łachach.

          Gdyby wszystkich zlapanych brano do niewoli to zebralo by kilkaset zolnierzy, ale ich po prostu puszczono wolno.

          > doświadczony i sprawdzo żołnierz jak piszesz to jest właśnie moim zdaniem jeden
          > ze ważnych składników określenia "elitarny".

          Ale to nie to samo. Elitarne zolnierze przede wszystkim maja dobre wyszkolenie, znaja nowe taktyki i maja doswiadczone i najlepsze dowodctwo. A doswiadczenie i sprawdzenie moga miec prawie zerowe.
          Dlatego 19 letnie specnazowcy z GRU pod dowodctwem doswiadczonych oficerow sa elitarnymi zolnierzami, a doswiadczoni 30-latki w Wostokie - tylko doswiadczoni zolnierzy.
          Tak samo jak 30-letnie doswiadczeni zolnierzy w Somali i Etiopiii, ktorzy walcza polowe swego zycia sa bardzo doswiadczonymi zolnierzami, ale elitarnymi ich nazwac nie mozna.

          > Bez nich nie można nazwac zołnierza elitą.

          Mowimy nie o czlowieku, a o jednostce - w elitarnej jednostce musza byc doswiadczeni i sprawdzeni oficerzy i dobrze wyszkoleni i przygotowani zolnierzy, i ich wiek moze byc 18-21 lat.

          > W porównaniu ze zwykłymi poborowymi z pewnością wostok był elitą.

          W porownaniu z poborowymi 18-20 letnimi chlopakami z 22 brygady WDW pod dowodctwem 30+ letnich oficerow ktorzy przeszli Afgan, Czecznie, Abchazje, Naddniestrze itp, te "jamadajewcy" wygaldaja blada.

          > W każdym razie polska prasa podaje że walczył cały batalion Wostok. A "zapad" w
          > alczył w Abchazji ale mniej ponoć spektakularnie.

          Nie prawde mowia.

          > czeczeniec odmiany prorosyjskiej to czeczeniec lojalny wobec Rosji. w Polsce ic
          > h się rzadko zauważa.

          99% Czeczencow sa lojalni wobec ROsji.
          Nielojalnych sa 1% i ich prawie wszystkich albo wybito, albo wygnano z Rosji.

          > A tymi adidasami to nie wiem czemu. Napisałem to jako zabawną ciekawostkę. Może
          > chodziło o pokazanie gruzinom lekceważenia ?

          Nic takiego. TO typowa obuw latem na wojnie. W czasie pokoju oczywiscie nosza regulaminowe buty.

          > Co do celów to zapewniam że zdaję sobie sprawę że gdyby padł rozkaz "wpieriod"
          > Rosjanie wbyliby gruzinów w epokę kamienną.

          Bez problemow. brat mowi ze zolnierzy byli chetni isc na Tbilisi.

          > Napisałem tylko kilka moim zdaniem zabawnych ( o ile to możliwe na wojnie ) cie
          > kawostek.

          Spoko
          • wiarusik Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 22:03
            adidas standardowym obuwiem na wojnę...
            ;)
            a T-62 to superbroń, tylko niepozorna.
            po prostu bieda z nędzą. rozejm uratował tyłek i sakaszwilemu i bolszewickiej gospodarce.
            • marko125 Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 22:07
              >a T-62 to superbroń, tylko niepozorna.

              Na Gruzję wystarczy nawet T-62.


              • marko125 Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 22:09
                No i zmartwię Cię, teraz w tamtym rejonie Rosjanie mają T-90A a to już nie jest taka bieda.
                • wiarusik Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 22:13
                  czołgi w czincziwali dostały zwykłym rpegiem od tyłu. T-90 do walk ulicznych raczej lepszy nie jest.
                  • marko125 Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 22:20
                    T-90 do walk ulicznych ra
                    > czej lepszy nie jest.
                    Tak czy siak Gruzja nie ma szans...
                    • wiarusik Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 22:38
                      ma się mimo wszystko dobrze, czyli szanse zawsze są.
                      • marko125 Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 22:43
                        >ma się mimo wszystko dobrze, czyli szanse zawsze są.

                        Chodziło mi o konfrontację z Rosją. Zresztą już raczej nie powtórzą tego błędu.
                        • wiarusik Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 22:47
                          przy sprzyjającej sytuacji międzynarodowej nic gruzinów nie powstrzyma od wprowadzenia konstytucyjnego porządku w abchazji i osetii.
                          • marko125 Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 22:50
                            przy sprzyjającej sytuacji międzynarodowej nic gruzinów nie powstrzyma od wprow
                            > adzenia konstytucyjnego porządku w abchazji i osetii.

                            Ta i co zrobią ? Jakiej sprzyjającej sytuacji. Facet zejdz na Ziemię.
                            • wiarusik Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 22:54
                              żyjesz od 1szego do 1szego to nie pojmiesz;)
                              • marko125 Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 23:01
                                > żyjesz od 1szego do 1szego to nie pojmiesz;)
                                Od którego do którego ja żyję to nie Twoja sprawa gnojku.

                                Uzasadnij więc swoją odpowiedz.
                                • wiarusik Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 23:03
                                  a takiego :) nie twój biznes :)
                                  • marko125 Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 23:07
                                    > a takiego :) nie twój biznes :)

                                    No tak czyli nie masz nic konkretnego do powiedzenia.
                                    • o333 Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 01:49
                                      marko125 napisał:

                                      > > a takiego :) nie twój biznes :)
                                      >
                                      > No tak czyli nie masz nic konkretnego do powiedzenia.
                                      A niby czemu by miał. To 27 letni gnojek z Warszawy , pewnie cięgle rozdaje ulotki pod metrem , dlatego tak wypomina innym ludziom "od 1 do 1" pewnie go to buduje w jego małym ciasnym świecie.
                                      • wiarusik Re: a tak przy okazji Gruzji... 03.06.12, 18:20
                                        ciekawe co robią 27 letnie gnojki w moskwie? chyba żebrzą :)
              • wiarusik Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 22:09
                na gruzję trzeba KUPĘ T-62, co się stało.
                • wiarusik Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 22:10
                  nec hercules contra plures
                  • o333 Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 07:03
                    wiarusik napisała:

                    > nec hercules contra plures
                    Tobie w dupę inter pares
                    • wiarusik Re: a tak przy okazji Gruzji... 03.06.12, 18:21
                      a tobie w oko bo w pupę to przyjemność :P
                • o333 Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 07:02
                  wiarusik napisała:

                  > na gruzję trzeba KUPĘ T-62, co się stało.
                  Heheheh debilu był jeden batalion t-62 w Gruzji z 58 Armii , Wiesz debilu ile to jest batalion czołgów?
                  • wiarusik Re: a tak przy okazji Gruzji... 03.06.12, 18:22
                    w bolszewickiej armii 1 batalion=dywizja.
        • ignorant11 Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 16:53
          d.mar-r napisał(a):


          > Co do celów to zapewniam że zdaję sobie sprawę że gdyby padł rozkaz "wpieriod"
          > Rosjanie wbyliby gruzinów w epokę kamienną.


          Rosjanie to troglodyci, którzy usiłaja innych sciagac na swój poziom epoki kamiennej.

          Widac po Polsce czy Czechach jak kwitna te kraje po wypedzeniu rosyjskich troglodytów...
      • ignorant11 Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 16:50
        misza_kazak napisał:


        >
        > No bo caly czas nasze wladze mowia ze wrogiem Rosji jest i byla nie Gruzja i je
        > j narod, a personalnie bandyta sakaszwili.
        >

        Mysle ze znacznie wiekszym wrogiem Rosji i Rosjan jest bandyta Putin, wszak to on morduje rosyjskich dziennikarzy wysadza domy i wysyła na smierci dalsze tysiace Rosjan.

        Sakaszwili w przeciwieństwie do putany nie zabił ani jednego Rosjanina.
      • wiarusik Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 21:59
        czeczen to czeczen. natomiast w zbiorze rosjan zawierają się idioci jak ty i o333.
    • bmc3i Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 21:07
      d.mar-r napisał(a):

      > - na granicy rusko - gruzińskiej nie pamiętam dokładnie gdzie jest elektrownia
      > wodna. Turbiny są po stronie ruskiej a generatory po gruzińskiej. Tu również do
      > szło do dżentelmeńskiego porozumienia, gruzini przez cały czas konfliktu zaopat
      > rywali w prąd Rosjan, co zaś uprzejmie nie zbombardowali elektrowni.
      > ;-)


      Sadzac po tym ostatnim newsie, caly post wyglada na niezle bajanie propagandowe. Ten ostatni "fakt" jest bowiem nonsensem, z wojskowego punktu widzenia. Sieci energetyczne i lekltrownie, sa bowiem pierwszym celem ataku w kazdym wpsolczesnym konflikcie. Nie po to jednak aby zrobic na zlosc obywatelom przeciwnika, wylaczajac im swiatl,ow w domach, lecz po to aby odciac od prądu system obrony powietrznej kraju, a przez to znacznie utrudnic mu dzialanie, jesli nie sparaliżowac. O ile rzeczywiscie Rosjanie nie zbombardowali elektrowni, tio musieli miec ku temu jakies wazne powody, a nie propagandowe tekstu o gruzinskiej prosbie. Jesli cala reszta sensacji, jat tak samo prawdziwa, to juz nie trzeba wiecej komentowac
      • marko125 Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 21:12
        >, lecz po to aby odciac od prądu system obrony powietrznej kraju, a przez to znacznie utrudnic >mu dzialanie, jesli nie sparaliżowac.

        Chcesz powiedzieć, że system obrony powietrznej kraju jest uzależniony od elektrowni i sieci przesyłowych ? i nie ma własnych agregatów itp ? Hehe w takim razie po co niszczyć obronę plot itp wystarczy zbombardować elektrownie i stacje zasilania oraz linię 400 kV.
        • bmc3i Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 21:24
          marko125 napisał:

          > >, lecz po to aby odciac od prądu system obrony powietrznej kraju, a przez
          > to znacznie utrudnic >mu dzialanie, jesli nie sparaliżowac.
          >
          > Chcesz powiedzieć, że system obrony powietrznej kraju jest uzależniony od elekt
          > rowni i sieci przesyłowych ? i nie ma własnych agregatów itp ? Hehe w takim raz
          > ie po co niszczyć obronę plot itp wystarczy zbombardować elektrownie i stacje z
          > asilania oraz linię 400 kV.

          System obrony powietrznej kraju, to nie wyrzutnie pociskow, ktore moga byc zasilane z wlasnych agregatow, lecz przede wszystkim centra dowodzenia, stacje przekaznikowe, radary i radary wczesnego ostrzegania, o olbrzymim poborze mocy, ktorej nie zapewni na racjonalny czas zaden uzyteczny w warunkach bojowych agregat. Stad na przykla, NATo nie chcac definitywnie niszczyc serbskich elektrowni w Serbii, atakowalo je jedynie bombami grafitowymi, a nie burzacymi, ktore wylaczaly elektrownie najwyzej na kilka - kilkanascie godzin, w zaleznosci od rozmiarow spowodowanych zwarciami uszkodzen oraz sprawnosci serbskich sluzb naprawczych,. Akurat na taki czas, jaki byl potrzebny dla przeprowadzenia zaplanowanych na dany dzien operacji lotniczych.
          • marko125 Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 21:32
            ecz przede wszystkim centra dowodzenia, stacje prze
            > kaznikowe, radary i radary wczesnego ostrzegania, o olbrzymim poborze mocy, kto
            > rej nie zapewni na racjonalny czas zaden uzyteczny w warunkach bojowych agregat

            No i to ma w razie czego zasilanie niezależne. Radary EW wcale nie mają takiego wielkiego poboru mocy. Wystarczą agregaty. No chyba, że mówisz o radiolokatorach LPAR co wykrywają pociski balistyczne. Choć nawet te rosyjskie nowe Woroneże nie pobierają sporo prądu jak na taką stacje. To wszystko można zasilać niezależnie.
            Gdyby tak było sparaliżowanie całego OPK sprowadziło by się do niszczenia elektrowni itp a tak dobrze nie ma.
            • bmc3i Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 21:39
              marko125 napisał:

              > ecz przede wszystkim centra dowodzenia, stacje prze
              > > kaznikowe, radary i radary wczesnego ostrzegania, o olbrzymim poborze moc
              > y, kto
              > > rej nie zapewni na racjonalny czas zaden uzyteczny w warunkach bojowych a
              > gregat
              >
              > No i to ma w razie czego zasilanie niezależne. Radary EW wcale nie mają takiego
              > wielkiego poboru mocy. Wystarczą agregaty. No chyba, że mówisz o radiolokatora
              > ch LPAR co wykrywają pociski balistyczne. Choć nawet te rosyjskie nowe Woroneże
              > nie pobierają sporo prądu jak na taką stacje. To wszystko można zasilać niezal
              > eżnie.
              > Gdyby tak było sparaliżowanie całego OPK sprowadziło by się do niszczenia elekt
              > rowni itp a tak dobrze nie ma.

              Tym niemniej odciecie zewnetrznego zasilania co najmniej utrudnia dzialanie systemu, i to nie podlega dyskusji, zwłaszcza w swietle dotychczasowych doświadczeń z "nowoczesnymi konfliktami" w ktorych istotna rolę odgrywały operacje powietrzne, a "wylaczanie" zasilania ze zrodel zewnetrznych, czy to przez uszkadzanie elektrowni, czy to wiekszych instalacji przesylowych energii bylo normą. I w przypadku operacji NATO, byly to przewaznie operacje czasowo jedynie wylaczajace prąd w okreslonych rejonach kraju.
              • marko125 Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 08:30
                Nawet potężny radar Woroneż pobiera zaledwie ok 700 kW mocy...
                • bmc3i Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 08:37
                  marko125 napisał:

                  > Nawet potężny radar Woroneż pobiera zaledwie ok 700 kW mocy...

                  Radar ktry ma byc zainstalowany na krazownikch CGX, pobiera tyle mocy, ze do jego zasilania niezbedny jest reaktor.
                  • marko125 Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 08:39
                    To znaczy ile mocy? co to za radar ?
                    • bmc3i Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 08:47
                      marko125 napisał:

                      > To znaczy ile mocy? co to za radar ?

                      30 MEGAWATÓW
                      Wie te twoje 700 kW woroneza, to miedzy bajki mozesz wlozyc
                      • marko125 Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 08:50
                        > Wie te twoje 700 kW woroneza, to miedzy bajki mozesz wlozyc

                        Tak podają zrodła więc to samo mogę powiedzieć o Twoim 30 MW proste no nie ? :) Zresztą odnośnie Woroneża to akurat jedna z jego zalet zużywa znacznie mniej energii w porównaniu ze starszymi LPAR.

                        Co to jest za radar ? Na jakiej częstotliwości ma pracować ?
                        • marko125 Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 08:57
                          russianforces.org/blog/2006/02/voronezhdms_potential.shtml
                          Chyba cenisz to zródło ?
                          • bmc3i Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 09:03
                            marko125 napisał:

                            > russianforces.org/blog/2006/02/voronezhdms_potential.shtml
                            > Chyba cenisz to zródło ?

                            Owszem, cenie. Znaczy wszystkie radary stacjonarne swiata, uzywaja tyle pradu ile kot naplakał, i moga byz zasilane z przenosnej pradnicy na silnik spalinowy?
                            • marko125 Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 09:08
                              > Owszem, cenie. Znaczy wszystkie radary stacjonarne swiata, uzywaja tyle pradu i
                              > le kot naplakał, i moga byz zasilane z przenosnej pradnicy na silnik spalinowy?
                              >

                              No przecież piszę, że te stare to nie. Zresztą jeśli mowa o radiolokatorach EW do wykrywania samolotów a nie te giganty do kontrolowania przestrzeni kosmicznej na okrętach czy na lądzie.
                              A swoją drogą radiolokatory z S-300 są zasilane właśnie z agregatów no nie ? to samo radiolokatory pracujące na falach metrowych do EW. Być może w czasie pokoju są podłączone pod sieć ale na pewno mają niezależny system.
                              • bmc3i Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 09:21
                                marko125 napisał:

                                > > Owszem, cenie. Znaczy wszystkie radary stacjonarne swiata, uzywaja tyle p
                                > radu i
                                > > le kot naplakał, i moga byz zasilane z przenosnej pradnicy na silnik spal
                                > inowy?
                                > >
                                >
                                > No przecież piszę, że te stare to nie. Zresztą jeśli mowa o radiolokatorach EW
                                > do wykrywania samolotów a nie te giganty do kontrolowania przestrzeni kosmiczne
                                > j na okrętach czy na lądzie.
                                > A swoją drogą radiolokatory z S-300 są zasilane właśnie z agregatów no nie ? to
                                > samo radiolokatory pracujące na falach metrowych do EW. Być może w czasie poko
                                > ju są podłączone pod sieć ale na pewno mają niezależny system.

                                A czy my gdzies pisalismy o systemach mobilnych S-300, czy o standardowyum wyposazenu gruzinskiego systemu OPK w 2008 roku, o centrach dowodzenia, stacjach przekaznikowych i obslugujacych je radarach?
                                • ramol6 Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 10:09
                                  To gruziński systm OPK ma na standardowym wyposażeniu krążowniki CGX? Po co pouczasz innych, jeśli sam odpływasz od brzegu?
                                  • bmc3i Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 10:19
                                    ramol6 napisał:

                                    > To gruziński systm OPK ma na standardowym wyposażeniu krążowniki CGX? Po co pou
                                    > czasz innych, jeśli sam odpływasz od brzegu?

                                    Czy ja zaczałem pisac o najnowoczesniejszych radarach? O Woroneżach?
                                    • ramol6 Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 10:22
                                      Nie, ty pisałeś o CGX. Nie pouczaj innych jak sam robisz OT.
                                      • bmc3i Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 10:37
                                        ramol6 napisał:

                                        > Nie, ty pisałeś o CGX. Nie pouczaj innych jak sam robisz OT.

                                        A nie zauwyzayles, ze radar CG(X) byl jedynie odpowiedzia na poruszoną przez kolegę kwestie rosyjskiego radaru Woronez? Jesli nie, to poucz mnie, jak powinienem zareagowac na takie zboczenie z tematu gruzinskiego systemu OPK
                                      • bmc3i ? 02.06.12, 10:41
                                        ramol6 napisał:

                                        > Nie, ty pisałeś o CGX. Nie pouczaj innych jak sam robisz OT.


                                        Co sadzisz o tych dwoch postach?

                                        forum.gazeta.pl/forum/w,539,136331398,136348715,Re_a_tak_przy_okazji_Gruzji_.html
                                • marek_boa Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 14:12
                                  Najnowocześniejszy radar jaki mieli Gruzini w swoim OPK w 2008 roku to był 30N6 - czyli z S-300 - kupiony na Ukrainie!
                        • bmc3i Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 09:00
                          marko125 napisał:

                          > > Wie te twoje 700 kW woroneza, to miedzy bajki mozesz wlozyc
                          >
                          > Tak podają zrodła więc to samo mogę powiedzieć o Twoim 30 MW proste no nie ? :)
                          > Zresztą odnośnie Woroneża to akurat jedna z jego zalet zużywa znacznie mniej e
                          > nergii w porównaniu ze starszymi LPAR.
                          >
                          > Co to jest za radar ? Na jakiej częstotliwości ma pracować ?

                          Radar okrętowy obserwacji przestrzeni powietrznej i wsparcia operacji antbalistycznych.Nie znam czestotliwosci.

                          Dla porownania, radar AN/SPY-1, zainstalowane na Burkach i Ticonderogach, pracuja z mocą 5 megawatow. Rowniez obserwacj przestrzeni powietrznej i BMD. Podobnie jak Woroneż.
                          • marko125 Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 09:05
                            Dla porownania, radar AN/SPY-1, zainstalowane na Burkach i Ticonderogach, pracu
                            > ja z mocą 5 megawatow. Rowniez obserwacj przestrzeni powietrznej i BMD. Podobni
                            > e jak Woroneż.

                            No ale AN/SPY-1 to starsza konstrukcja to samo starsze rosyjskie LPARy były bardzo energochłonne. A ten nowy to nie pracuje w przypadkiem w zakresie X ? Bo Woroneże to pracują na falach metrowych i decymetrowych.
                            • bmc3i Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 09:07
                              marko125 napisał:

                              > Dla porownania, radar AN/SPY-1, zainstalowane na Burkach i Ticonderogach, pracu
                              > > ja z mocą 5 megawatow. Rowniez obserwacj przestrzeni powietrznej i BMD. P
                              > odobni
                              > > e jak Woroneż.
                              >
                              > No ale AN/SPY-1 to starsza konstrukcja to samo starsze rosyjskie LPARy były bar
                              > dzo energochłonne. A ten nowy to nie pracuje w przypadkiem w zakresie X ? Bo Wo
                              > roneże to pracują na falach metrowych i decymetrowych.

                              Top Gruzini mieli radary najnowszej generacji, ktore wymagaly tyle pradu ile kilka zarowek, i mozna je bylo zasilac za pomocą silnika spalinowego 50 KM?
                              • marko125 Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 09:13
                                > Top Gruzini mieli radary najnowszej generacji, ktore wymagaly tyle pradu ile ki
                                > lka zarowek, i mozna je bylo zasilac za pomocą silnika spalinowego 50 KM?
                                >

                                A kto tak powiedział ? Rozumiem, że taki S-300 to musi cały czas być podłączony do sieci energetycznej kraju bo przecież inaczej to nie będzie działał no nie ? Jakie to proste.
                                Są agregaty o trochę większej mocy niż kilkanaście kW zdajesz sobie z tego sprawę?
                                • ramol6 Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 10:13
                                  No co ty, przecież większych nie ma na allegro. Więc nie istnieją ;-)
                                  • o333 Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 13:07
                                    ramol6 napisał:

                                    > No co ty, przecież większych nie ma na allegro. Więc nie istnieją ;-)
                                    hy hy , szacun. Bo niby jak można prowadzić dyskusję z człowiekiem ( matrek) który nawet jak skuma ( co ciężkie) że nie ma racji , idzie na szaniec i bagnety. That's the spirit ale głupie .
                          • marek_boa Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 14:47
                            No to lu babkę w piach:
                            1L13 Niebo-SW - 30 kW
                            militaryrussia.ru/blog/topic-646.html
                            55Ż6 Niebo - 100 kW
                            militaryrussia.ru/blog/topic-645.html
                            67N6 Gamma-D - 100 kW
                            67N6E Gamma-D1E - 170 kW
                            67N6E Gamma-D2E - 112 kW
                            67N6E Gamma-D3E - 75 kW
                            militaryrussia.ru/blog/topic-643.html
                            64L6E Gamma-S1 - 70 kW w lecie i 90 kW w zimie
                            militaryrussia.ru/blog/topic-637.html
                            55Ż6U Niebo-U - 100 kW
                            militaryrussia.ru/blog/topic-618.html
                            5N84AE Oborona-14 - 100 kW
                            warfare.ru/rus/?lang=rus&catid=358&linkid=2446&title=rls-5n84ae-oborona-14
                            P-18-2 - 10 kW
                            warfare.ru/rus/?lang=rus&catid=358&linkid=2447&title=rls-p-18-2
                            1L117M - 50 kW
                            militaryforces.ru/weapon-6-98-668.html
                            Kasta 2E1 - 14 kW
                            militaryforces.ru/weapon-6-98-658.html
                            Kasta 2E2 - 23 kW
                            militaryforces.ru/weapon-6-98-659.html
                            Styknie???!
                            • marko125 Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 15:03
                              No właśnie i wszystkie mogą być zasilane z agregatów itp. Zasilanie czegoś takiego szczególnie, że to systemy mobilne z krajowej sieci elektroenergetycznej, która jest łatwym celem to głupota.

                              • marek_boa Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 16:08
                                To nie tak! Nie MOGĄ być zasilane z agregatów tylko SĄ zasilane z agregatów!
                                Na przykład coś takiego - moc 500 kW
                                www.arms-expo.ru/053056053050124050049052055056.html
                                • marko125 Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 16:56
                                  No właśnie o to chodzi. Nikt normalny nie będzie podpinał radiolokatorów do sieci krajowej hehe :)
          • marek_boa Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 14:06
            Matrek mniej więcej od połowy lat 60-tych ŻADNE Radzieckie/Rosyjskie centrum dowodzenia ani inne ważne instalacje wojskowe nie są uzależnione od poboru energii elektrycznej z zewnątrz czyli z cywilnych elektrowni!
      • o333 Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 01:52
        bmc3i napisał:


        > Sadzac po tym ostatnim newsie, caly post wyglada na niezle bajanie propagandowe
        > . Ten ostatni "fakt" jest bowiem nonsensem, z wojskowego punktu widzenia. Sieci
        > energetyczne i lekltrownie, sa bowiem pierwszym celem ataku w kazdym wpsolczes
        > nym konflikcie. Nie po to jednak aby zrobic na zlosc obywatelom przeciwnika, wy
        > laczajac im swiatl,ow w domach, lecz po to aby odciac od prądu system obrony po
        > wietrznej kraju, a przez to znacznie utrudnic mu dzialanie, jesli nie sparaliżo
        > wac. O ile rzeczywiscie Rosjanie nie zbombardowali elektrowni, tio musieli miec
        > ku temu jakies wazne powody, a nie propagandowe tekstu o gruzinskiej prosbie.
        > Jesli cala reszta sensacji, jat tak samo prawdziwa, to juz nie trzeba wiecej ko
        > mentowac
        >
        >
        >
        Matek tak masz rację ale nie masz racji w tym przypadku bo nie znasz i nie rozumiesz Kaukazu. Dziś mi się już nie chce ale proszę napisz mi, czemu to ja nie mam racji!
      • d.mar-r Re: a tak przy okazji Gruzji... 04.06.12, 13:13
        to co napisałem to nie są sensacje, tylko swego rodzaju ciekawostki
        przynajmniej moim zdaniem.

        Z tą elektrownią to głowy nie dam, gdzieś to w prasie wyczytałem, ale brzmi to logicznie. W sumie ruscy mogli ją zbombić z palcem w zadku ale pozbawili by się prądu, co z kolei zdenerować by mogło np. ludność osetii zaopatrywaną przez prąd z tj właśnie elektrowni. Bez prądu jakoś kiepsko się żyje. Gruzini natomiast nie odcinali prądu żeby nie wkurzyć ruskich bo to mogłoby zaowocować eskadrą SU ileś tam i koniecznością budowy nowej elektrowni co dla dychawicznej gospodarki gruzińskiej byłoby sporym balastem. Moim zdaniem to brzmi sensownie i uzasdniałoby taki rozejm. Jak słusznie zauwazyłeś elektrownie to cel strategiczny, tak sobie tylko myślę że wyłącznie wtedy kiedy atakującemu na nich nie zależy. Tu zależało.
        Niemniej nie pamiętam źródła ( choc pewnie gdzieś by to wyszperał ) a więc pokrocić sie nie dam jak np. za adidasy na nogach żołnierzy co widziałem naocznie ;-)
    • wiarusik Re: a tak przy okazji Gruzji... 01.06.12, 21:57
      dla smaczku dodajmy, że ruscy sprawne samoloty ściągali z całego kraju, a straty w tychże są sukcesem ukraińskich najemników obsługujących środki p.lot. ;)
      • o333 Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 03:19
        wiarusik napisała:

        > dla smaczku dodajmy, że ruscy sprawne samoloty ściągali z całego kraju, a strat
        > y w tychże są sukcesem ukraińskich najemników obsługujących środki p.lot. ;)
        Heheh . No jeden trafili. I już sku...ontko się cieszy i szczy w majtki
        • marko125 Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 08:04
          Z tym. ze Gruzja miała lepsze systemy plot niż na przykład taka Serbia i Polska :)
          • o333 Re: a tak przy okazji Gruzji... 02.06.12, 13:15
            marko125 napisał:

            > Z tym. ze Gruzja miała lepsze systemy plot niż na przykład taka Serbia i Polska
            > :)
            No miała , 3 trafienia plus jedno Osetyńskie i jedno własne. Choć zabawa trwa , trafień było z tego co wiem 12 . Reszta doleciała do Mozdoku. Pechowy był lot dowódcy szturmowego pułku, Su-25 trafili go Gruzini a na dobitkę Osetyni w drugi silnik. Po 18 minutach został ewakuowany , cholera zapomniałem nazwy miasta . Ale po tem BUK został zdjęty a Spider nawet nie użyty. Bo w niebie była para Su-34 i nikt nic nie mógł na to poradzić.
        • wiarusik Re: a tak przy okazji Gruzji... 03.06.12, 18:24
          liczyć nie umiecie o333;) kilka su-25 i tu-22. zapewne też kilka śmigłowców. moje kondolencje składam w twe ręce ;P
    • wkkr bardak 02.06.12, 09:09
      d.mar-r napisał(a):
      Za cholerę nie
      > wiem co powstrzymało Medwidkoputina od wykonania szybkiego desantu
      =====
      Chaos we własnych szaragach. Brak wiarygodnych informacji na temat sytuacji na froncie.
      Poważne kłopoty z zaopatrzeniem. Strach przed użyciem własnego lotnictwa (za dużo strat jak na taką wojenkę).
      W tej sytuacji trudno mówić o sensownym dowodzeniu. Dlatego jedyna rozsądna rzecz jaką mogli robić ruscy to wstrzymać wszelkie działania.
      ======
      Może ruscy armię mają do duby, ale ich dyplomacja to ekstraklasa.
      Dobrze wiedzieli czym grożą chaotyczne walki o stolice Gruzji. Straty dyplomatyczne były by niewspółmierne do korzyści.
      • marek_boa Re: A juś Ci!:) 02.06.12, 14:56
        Bredzisz i to konkretnie! Takie były założenia tego konfliktu a nie żadne "braki w informacji"! Ani nie było problemu z zaopatrzeniem ani z dowodzeniem! Dziwnym trafem koordynacja pomiędzy siłami lądowymi , marynarka wojenną i piechotą morską była wprost idealna! Problemy z lotnictwem nie wynikały z "braku informacji" tylko ze zbyt szybką zmianą sytuacji taktycznej i wprost zerową zdolnością adaptacyjną żołnierzy Osetyńskich na ten problem!
        • wiarusik Re: A juś Ci!:) 03.06.12, 18:26
          dowódca 58 armii mało nie przypłacił życiem dzięki tej koordynacji;) gorączkujecie boa!
          • marek_boa Re: A juś Ci!:) 03.06.12, 19:18
            Jak zwykle Pieprzysz bez sensu! Gdzie Rzym a gdzie Krym?! A.N.Chruliew został ranny w Cchinwalli podczas pierwszego ataku batalionu 135.Pułku Zmechanizowanego w celu odblokowania oddziału "Mirotwórców" w tym mieście!
            • wiarusik Re: A juś Ci!:) 03.06.12, 19:24
              rozumiem że z pepeszą w ręku, w pierwszym szeregu podrywał mołojców do ataku?;)
              • marek_boa Re: A juś Ci!:) 03.06.12, 20:47
                Czego jak czego ale temperamentu dowódcą Rosyjskich jednostek nie brakuje!
                • wkkr Re: A juś Ci!:) 04.06.12, 11:07
                  marek_boa napisał:

                  > Czego jak czego ale temperamentu dowódcą Rosyjskich jednostek nie brakuje!
                  =======
                  Może powinni mniej pić?
                • wiarusik Re: A juś Ci!:) 04.06.12, 14:25
                  marek_boa napisał:

                  > Czego jak czego ale temperamentu dowódcą Rosyjskich jednostek nie brakuje!

                  podpuściłem, ale widzę że w sowieckim stylu brniecie w bzdurę ;)
                  prawda jest prozaiczna. dowódca dał się podejść jak dziecko i pewnie z pełnymi galotami wyskakiwał z wozu dowodzenia szukając ratunku:
                  "W tej krótkiej wojnie zdarzały się starcia rodem z filmów sensacyjnych. Jednym z takich starć było rozbicie przez oddział gruzińskich sił specjalnych sztabu 58 Armii. Stało się to 9 sierpnia pod Cchinwali. Rosyjska kolumna sztabowa, w której znajdował się dowódca 58 Armii – generał lejtnant Anatolij Chruljew, składała się z ok. 30 wozów bojowych BMP-2 i BTR-80 oraz batalionu zmechanizowanego z 19 dywizji zmechanizowanej. Gruzińscy komandosi celnymi strzałami (prawdopodobnie z ręcznych granatników przeciwpancernych) zniszczyli pierwsze 2 BMP-2 w kolumnie, która zatrzymała się i stała się celem zaciekłych ataków. Zginęło wielu oficerów rosyjskich, a sam generał Chruljew został lekko ranny."

                  eastbook.eu/2011/02/country/georgia/analiza-pawel-nowinski-konflikt-gruzinsko-rosyjski-o-osetie-poludniowa-w-2008-r-cz-iii/
                  • marek_boa Re: A juś Ci!:) 04.06.12, 16:28
                    Tak to jest jak się bazuje na danych przekazywanych przez stronę Gruzińską! Jednym słowem mister P.Nowiński pisze bzdury i to do kwadratu!
                    - Kolumna nie została zaatakowana przez "Gruzińskie siły specjalne" tylko nakryta ogniem artylerii! 19. Dywizja zmechanizowana 9 sierpnia była z drugiej strony Cchinwalli i jej pododdziały - batalion czołgów i batalion haubic samobieżnych zajmowały się ostrzeliwaniem Gruzińskich pozycji! Razem z Chruliewem w tym samym ataku zostało rannych trzech dziennikarzy "Wiesti"!
                    • wiarusik Re: A juś Ci!:) 04.06.12, 16:44
                      a na jakich ty bazujesz? niech zgadnę-rosyjskich ;)
                      • marek_boa Re: A juś Ci!:) 04.06.12, 22:54
                        Wyobraź Sobie ,że tak w materii strat jak i zdobyczy dokładnie jest to po Rosyjskiej stronie udokumentowane materiałem zdjęciowym! Ze strony Gruzinów nie licząc pieprzenia o "zestrzeleniu 30 Rosyjskich samolotów i zniszczeniu 150 czołgów" nie ma konkretnie NIC!
              • misza_kazak Re: A juś Ci!:) 04.06.12, 10:42
                wiarusik napisała:

                > rozumiem że z pepeszą w ręku, w pierwszym szeregu podrywał mołojców do ataku?;)

                tak juz jest ze nasi pulkowniki i generaly lubia czasem walczyc :)

                General-lejtenant Barankiewicz - ex. minister Obrony Osetii osobiscie zniszczyl T-72 w Cchinwali, wlasnym przykladem pokazywal podwladnym jak trzeba walczyc z najezdcami.
                • wkkr Re: A juś Ci!:) 04.06.12, 11:07
                  misza_kazak napisał:
                  > tak juz jest ze nasi pulkowniki i generaly lubia czasem walczyc :)
                  ==========
                  Po wódce każdy gieroj.....
                • zlorf_flanelostopy Re: A juś Ci!:) 04.06.12, 11:49
                  > General-lejtenant Barankiewicz - ex. minister Obrony Osetii osobiscie zniszczyl
                  > T-72 w Cchinwali, wlasnym przykladem pokazywal podwladnym jak trzeba walczyc z
                  > najezdcami.
                  Jakimi qwa najezdzcami?!
                  • o333 Re: A juś Ci!:) 04.06.12, 11:53
                    zlorf_flanelostopy napisał:


                    > Jakimi qwa najezdzcami?!
                    Gruzińskim szmato.
                    • wkkr Jedynymi najeźdźcami 04.06.12, 19:39
                      na Kaukazie są Rosjanie.
                      Po jaką qrwe tam się pchaliście skoro bardak macie u siebie?
                      • o333 Re: Jedynymi najeźdźcami 04.06.12, 23:11
                        wkkr napisał:

                        > na Kaukazie są Rosjanie.
                        > Po jaką qrwe tam się pchaliście skoro bardak macie u siebie?
                        Zabawny śmieć z ciebie
                  • wiarusik Re: A juś Ci!:) 04.06.12, 14:45
                    rosyjskimi;)
                  • marko125 Re: A juś Ci!:) 04.06.12, 17:50
                    Może nie najezdzcami ale agresorami. To Gruzja rozpoczęła działania zbrojne łamiąc porozumienia, które sama podpisała.
                    • marek_boa Re: A juś Ci!:) 04.06.12, 23:02
                      Nie dość ,że złamali porozumienia to jeszcze przecież dwie godziny przed atakiem na Cchinwali Saka ogłosił "jednostronne zawieszenie broni" - nie dość ,że w tym temacie łgał jak bura suka to jeszcze kłamał na temat zwrócenia się do Rosji z propozycją gwarancji autonomii Południowej Osetii!
                    • misza_kazak Re: A juś Ci!:) 05.06.12, 07:55
                      marko125 napisał:

                      > Może nie najezdzcami ale agresorami. To Gruzja rozpoczęła działania zbrojne łam
                      > iąc porozumienia, które sama podpisała.

                      Sa najezdcami, bo chcieli okupowac Osetie i Abchazje.
                      Sa agressorami, bo zaatakowali Osetie i Abchazje i to bez wypowiedzenia stanu wojny.
        • wkkr Re: A juś Ci!:) 04.06.12, 11:16
          marek_boa napisał:

          > Bredzisz i to konkretnie!
          ======
          Nie rozśmieszaj mnie :)
          ======
          Takie były założenia tego konfliktu a nie żadne "brak
          > i w informacji"!
          ======
          śmiech :)
          ======
          Ani nie było problemu z zaopatrzeniem ani z dowodzeniem!
          ======
          j.w. :)
          ======
          > Dziwnym trafem koordynacja pomiędzy siłami lądowymi , marynarka wojenną i piechotą m
          > orską była wprost idealna!
          ======
          Skończ z tym kabaretem, bo się posikam ze śmiechu :)
          ======
          Problemy z lotnictwem nie wynikały z "braku informac
          > ji" tylko ze zbyt szybką zmianą sytuacji taktycznej i wprost zerową zdolnością
          > adaptacyjną żołnierzy Osetyńskich na ten problem!
          ======
          Nie no oczywiście i dlatego rosyjskie samoloty spadały....
          Daruj sobie. Przyczyny były oczywiste: braki w wyszkoleniu oraz fatalny stan techniczny rosyjskich samolotów.
          ===
          ===
          Wojna w Gruzji w całej jaskrawości ukazała nieporadność organizacyjną Rosyjskich wojsk.
          Rosja nie jest zdolna do prowadzenia walk na obcym terytorium siłami większymi niż 2-3 DP dłużej niż 7 dni.
          Jeśli siły są większe lub czas dłuższych w szaragach rosyjskiej armii pojawia się chaos uniemożliwiający sprawne dowodzenie.

          • marek_boa Re: A juś Ci!:) 04.06.12, 16:39
            Wojna w Gruzji jedynie co pokazała ,to to ,że z Gruzinów są tacy żołnierze ,że zabijają...śmiechem! Ta "dzielna" armia tak szybko wiała ,że Rosjanom ciężko było przejechać po drogach zawalonych porzuconym,sprawnym Gruzińskim sprzętem!
            Dalej Czytaj pierdoły wypisywane przez Gruzinów a później przepisywane przez Polskich "szpeniów" - będę się mógł kolejny raz zdrowo pośmiać!:)
            Rosja straciła 6 samolotów i jeden śmigłowiec a Gruzja 7 samolotów i 4 śmigłowce!
            • wiarusik Re: A juś Ci!:) 04.06.12, 16:47
              marek_boa napisał:

              > Rosja straciła 6 samolotów i jeden śmigłowiec a Gruzja 7 samolotów i 4 śmigłow
              > ce!

              wow! to już postęp. o333 pisał że 1, no ale on liczyć do 10ciu nie umie. to tak gruzini straciliby niewiele więcej tylko od bolszewików. ile NATO straciło w jugosławi?;)
              • marek_boa Re: A juś Ci!:) 04.06.12, 23:16
                NATO nad Bałkanami straciło 5 samolotów i 2 śmigłowce!
                - F-117
                - AV-8B
                - F-16C
                - A-10
                - C-130K
                - 2 śmigłowce AH-64A
            • o333 Re: A juś Ci!:) 04.06.12, 17:04
              marek_boa napisał:

              > Wojna w Gruzji jedynie co pokazała ,to to ,że z Gruzinów są tacy żołnierze ,że
              > zabijają...śmiechem! Ta "dzielna" armia tak szybko wiała ,że Rosjanom ciężko by
              > ło przejechać po drogach zawalonych porzuconym,sprawnym Gruzińskim sprzętem!
              > Dalej Czytaj pierdoły wypisywane przez Gruzinów a później przepisywane przez P
              > olskich "szpeniów" - będę się mógł kolejny raz zdrowo pośmiać!:)
              > Rosja straciła 6 samolotów i jeden śmigłowiec a Gruzja 7 samolotów i 4 śmigłow
              > ce!
              Śmigłowiec? Chodzi co o awaryjne lądowanie i to zupełnie nie w trakcie działań?
              • wiarusik Re: A juś Ci!:) 04.06.12, 17:55
                nie, chodzi o ten zestrzelony w trakcie działań.
                • marek_boa Re: A juś Ci!:) 04.06.12, 23:29
                  Żaden Rosyjski śmigłowiec nie został zestrzelony w trakcie działań wojennych!
                • o333 Re: A juś Ci!:) 05.06.12, 00:24
                  wiarusik napisała:

                  > nie, chodzi o ten zestrzelony w trakcie działań.
                  Nie śmiesz mnie padalcu.
              • marek_boa Re: A juś Ci!:) 04.06.12, 23:28
                Zgadza się! Mi-8 pogran wojsk FSB w nocy z 16 na 17 sierpnia!
                -Pozdrawiam!
    • wiarusik Re: a tak przy okazji Gruzji... 04.06.12, 15:01
      a tu piękne chwile pabiedy uwiecznione w sieci;)
      www.youtube.com/watch?v=P5Mh2DeC2JE&feature=related
      • wiarusik Re: a tak przy okazji Gruzji... 04.06.12, 15:04
        www.youtube.com/watch?v=P7Ifg9_5L3Y&feature=g-vrec
        • marek_boa Re: a tak przy okazji Gruzji... 04.06.12, 17:00
          Ponad połowa zdjęć na tamtym filmiku pokazuje Gruziński sprzęt zniszczony przez Rosjan
          - Tu Masz film jak to "bohaterska" armia Gruzji wiała zostawiając po drodze broń!
          www.youtube.com/watch?v=Rhg2724pC-Y
          A tu Masz film o ostrzale artyleryjskim kolumny gdzie ranny został dowódca 58.Armii!:
          www.youtube.com/watch?v=quFwXDKbGtA&feature=related
          • wiarusik Re: a tak przy okazji Gruzji... 04.06.12, 17:18
            zieeeew.
            no niestety boa, dla swojej radosnej twórczości nie masz dowodów.
            • marek_boa Re: a tak przy okazji Gruzji... 04.06.12, 23:31
              Mocno mnie Uchachałeś!:) Film z miejsca zdarzenia nie jest dowodem a pieprzenie kogoś kto pisze bzdury opierając się na Gruzińskich danych takim dowodem jest?!:)
              • misza_kazak Re: a tak przy okazji Gruzji... 05.06.12, 07:59
                marek_boa napisał:

                > Mocno mnie Uchachałeś!:) Film z miejsca zdarzenia nie jest dowodem a pieprzenie
                > kogoś kto pisze bzdury opierając się na Gruzińskich danych takim dowodem jest?
                > !:)

                Marku, tylko tracisz czas probujac cos wytlumaczyc wiarusikowi. Ma tak samo zakuty leb jak matrek. Nawet jesli wie ze gada bzduty, to nigdy sie do tego nie przyzna i bedzie trzymal sie swego zdania :)

                POzdro!
                Misza
                • wiarusik Re: a tak przy okazji Gruzji... 06.06.12, 15:20
                  tu nie ma co wyjaśniać, czysta rosyjska propaganda. a to że z taką swobodą piszesz o czymś czego nie widziałeś na oczy, wystawia ci cenzurkę durnia który ma innych za to samo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja